Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 31
Like Tree108Likes

Wątek: Tokio Narita LOTem w biznesklasie i premium economy

  1. #1

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie Tokio Narita LOTem w biznesklasie i premium economy


    Polecamy

    Czołem. Poniżej krótka relacja dwudniowej delegacji do Tokio. Na zwiedzanie nie było czasu, więc tylko wątek lotniczy relacjonuję. Wrażenia starałem się zapisywać na bieżąco, ale dopiero teraz hurtem je wklejam. Stąd raczej w użyciu jest czas teraźniejszy

    Podróż zacząłem w Krakowie, jako, że dopiero od 29 czerwca LOT będzie miał dogodny rozkład dla podróżnych z Katowic. Na autostradzie A4, na odcinku Katowice-Kraków jak to zwykle roboty drogowe, zwężenia, za to 40 zł za bilet return trzeba zapłacić. Dlatego jedziemy przez Jaworzno Oszczędzają bogaci i nam się opłaci


    W KRK dla LOTu czynne tylko jedno stanowisko check-in, za to fast track przepuszcza wszystkich, trzeba tylko kartę pokładową przyłożyć do czytnika



    Salonik bussines lounge taki sobie, tzn może i ładnie wygląda, ale z jedzeniem słabo. Tylko na zimno jest, tzn sery i wędliny, słodycze i na szczęście sałaty. Wino też patykiem pisane.











    Tak więc byle do lądowania w WAW, gdzie będzie można wstąpić do saloniku Polonez Polskich Linii Lotniczych LOT A tam, mimo, że ruch spory, to bogata oferta jedzonka, a także napojów. A jak wiadomo, szampan pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach















    Z błogostanu budzi mnie wiadomość od kolegi, czy jestem w już w samolocie bo pogranicznicy mocno sprawdzają, więc kolejki są. Więc biegusiem do kontroli paszportowej... Uff, udało się, jeszcze do Keranisa wstąpiłem



    Boarding 5 minut po czasie zapowiedzianym na karcie pokładowej, ale potem to już z górki. Tzn same przyjemności. Dodam, że w biznesie full, co dokumentuje fotka zrobiona już na przelotowej








    Na początek wspomniany szampan, który jak wiadomo nie szkodzi nawet w największych ilościach podany z pyszną przekąską, jakby to Geslerowa powiedziała z drżącym zakończeniem



    Są kapcie





    Take off, a następnie po 15 minutach odpięcie pasów.
    40 minut po starcie dostajemy ciepłe , wilgotne serwetki do rąk i twarzy, a następnie.... można poszukać telefonów. Do tego czasu 4 sztuki zdążyły wpaść za siedzenia, w tym Japończyka co koło mnie siedział, a on tylko wodę gazowaną pił . No chyba, że był wczesniej tak jak ja w saloniku






    Na szczęście wszystkie telefony udało się wyłuskać z czeluści foteli i można było przystąpić do konsumpcji. Zamówiłem oczywiście jedzonko japońskie prosząc o łososia. Fotorelacja z pierwszego posiłku poniżej. Oczywiście zanim posiłek to aperitiff wskazany





    Na początek przystawki








    potem wspomniany łosoś oraz zupa miso. Trudno oddać wygląd a tym bardziej smak zupy miso, ale ona jest bardzo ciekawa. Smak i konsystencja zmienia się wraz z "głębokością" - niezwykłe doznanie




    Na koniec wjeżdża wózek z serami, ciastami i deserami. Z serów to kozi się wyróżniał








    Na uwagę zasługuje winko Carmenere. Naprawdę niezłe, piło się z przyjemnością, moim zdaniem zdecydowanie góruje nad portugalskim (nie pamiętam jakim )

    Później pora na wiskacza w odpowiedniej ilości i rozłożenie fotela do płaskiej pozycji, czyli łóżka. Dostaliśmy prześcieradło, porządną poduszkę i bardzo dobrej jakości koc polarowy, obszyty od spodu bawełną .






    Śpię kilka godzin, tak aby obudzić się na śniadanko serwowane w bento box. Śniadanie wprawdzie nie tak wyszukane jak obiad/kolacja, a potrawka z kurczaka wygląda (jak na europejskie standardy) mało apetycznie. Ale sąsiad Japończyk się nią zajadał






    Na zakończenie, albo dobudzenie, oprócz cappucino, które miałem do śniadania proszę jeszcze o espresso



    Jeszcze fotka na zniżaniu i możemy lądować





    Pytałem Japończyka, który siedział obok mnie jak ocenia jedzonko i serwis. Odpowiedział, że jedzenie mu smakowało (też wziął menu japońskie), twierdził, że wykonanie i smak jest bardzo bliskie temu co na prawdę w Japonii powinno być , serwis uważa że jest dobry.
    Moja uwaga taka, że CC (w biznesklasie) powinno się jednak bardziej kłaniać Japończykom, tym bardziej te CC, które mówią po japońsku (mój sąsiad twierdzi, że stewardessa całkiem dobrze radziła sobie z tym językiem, choć oczywiście można było poznać, że to nie jej język rodzimy).

    Podsumowując uważam przelot za udany, jedzonko w pełni mnie usatysfakcjonowało (mimo, że nie dostałem drugiego drugiego dania byłem najedzony), dobre alkohole (Carmenere ), są kapcie, kwiatki w WC (w całym samolocie), wnętrze samolotu czyste

    Jak znajdę chwilę czasu to zamieszczę też dla porównania fotorelację z powrotu w Y+

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    To miło,że Japończyk podzielił sie swoimi spotrzeżeniami
    Miesiąc temu byłam na 3-dniowych spotkaniach z podróżnikami i m.in. jedna z prelekcji była poświęcona Japonii-
    film ,,Speechless in Japan'', w którym m.in. zostało podkreślone to,że Japończycy rzadko rozmawiają z obcokrajowcami.

  3. #3
    Awatar stefann

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    Czy aby nie leciała tam w C ekipa z MSZ, i stąd to zapełnienie ? Bo zdaje się akurat w tym czasie była wizyta do Japonii.

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    film ,,Speechless in Japan'', w którym m.in. zostało podkreślone to,że Japończycy rzadko rozmawiają z obcokrajowcami.
    ja spedziłem ostatnio w Japoni 10 dni I nie miałem takiego wrazenia.
    Czekam na relacje z Y+ z NRT, bo 1,5 mca temu testowałem Y+ w LH lecąc do drugiego tokijskiego lotniska I...wszyscy ktorzy lecieli ze mną tym lotem, a lecieli wczesniej Y+ LOTu, mocno narzekali na produkt w Lufthansie

  5. #5

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez olekorlo Zobacz posta
    ja spedziłem ostatnio w Japoni 10 dni I nie miałem takiego wrazenia.
    Czekam na relacje z Y+ z NRT, bo 1,5 mca temu testowałem Y+ w LH lecąc do drugiego tokijskiego lotniska I...wszyscy ktorzy lecieli ze mną tym lotem, a lecieli wczesniej Y+ LOTu, mocno narzekali na produkt w Lufthansie
    Też uważam, że Japończycy są chętni do rozmowy, w sensie pomocy i sami czasem zaczynają rozmowę czy mogą w czymś pomóc. Co do relacji z Y+ to będzie, ale nie wiem czy jutro się uda, bo bardzo obfity i zajęty dzień mi się szykuje

    Cytat Zamieszczone przez stefann Zobacz posta
    Czy aby nie leciała tam w C ekipa z MSZ, i stąd to zapełnienie ? Bo zdaje się akurat w tym czasie była wizyta do Japonii.
    Tak, leciała "ekipa" z MSZ, ale z Ministerstwa w C leciały chyba 3 osoby. Do tego troje Japończyków ( w tym jeden koło mnie)
    stefann and Havilland like this.

  6. #6
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Przyzwyczajony do Twoich jakże zacnych relacji z Twoich jakże zacnych podróży czuję jakiś niedosyt ale cieszę się, że nam to opisujesz.

  7. #7
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    W czterech literach się poprzewracało jeśli na te frykasy w KRK piszesz "słabo", za rzadko w GDN bywasz...
    maciass and jarekch like this.


  8. #8
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    A co nagrałeś kamerą ???
    Pitterek

  9. #9
    Awatar Mateusz Janiec

    Dołączył
    Aug 2007
    Mieszka w
    Rzeszów

    Domyślnie

    Kuba - jak zawsze świetna relacja i super zdjęcia, po obejrzeniu których.. zgłodniałem! ;-)
    KubaB likes this.
    Audi RS7 '16 4.0 TFSI 720KM/800NM.
    Aer Lingus - Simply unbeatable!
    Aer Lingus - This is not just an airline, this is Aer Lingus!
    Aer Lingus - Reaching for new heights!

  10. #10

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    W Tokio jestem cały czas w wirze zajęć i spotkań, więc na zwiedzanie nie ma czasu. I to mimo, ze śpię średnio po 3-4 godziny na dobę. Generalnie większość atrakcji turystycznych mnie omija



    Z atrakcji turystycznych to zaliczam tylko przejazd przez Shibuya Crossing, czyli najsłynniejsze skrzyżowanie w Tokio znane z tego, że jest znane i ludzie przychodzą przejść się po pasach. Zresztą bardziej szczegółowa relacja z Tokio już była przedstawiana przez mnie i Pitterka wtedy gdy LOTem polecieliśmy z dziećmi i żonami na wakacje do Tokio ( lipiec 2017)





    Za to udaje się zobaczyć centrum sterowania energią elektryczną Kashiwa-no-ha Smart City odległego o kilkadziesiąt km od "centrum" Tokio.





    ... a także pseudo-punkt ładowania pojazdów elektrycznych



    Teraz dwa zdjęcia płci pięknej. Co ciekawe, a Japonii czym bardziej krzywe zęby oraz krzywe nogi, tym dziewczyna jest uważana za bardzeij seksowną czy tam ładną



    Te panie ząbki mają proste, ale nogi....



    stay tuned, następny odcinek będzie niestety już o powrocie
    Souter, Wamo, tartal and 9 others like this.

  11. #11

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    No wlasnie - nigdy nie widziałem tylko kobiet z krzywymi nogami co tam (I zeby byla jasnosc zwrocily na to uwage glownie kobiety).
    jacol likes this.

  12. #12
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    To pewnie przez noszenie butów o kilka rozmiarów za dużych, zwróciliście na to uwagę jak człapią?

  13. #13

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Dwa dni w Tokio i trzeba wracać. Jestem zmęczony licznymi spotkaniami oficjalnymi i przeciągającymi się do wczesnych godzin rannych pozaoficjalnymi. A tu jak na złość nie było miejsca w biznesklasie na rejsie LO80, więc trzeba było podróżować w premium economy (Y+). W sumie to mam bardzo dobre zdanie o Y+ w LOT na longhaulach, to jest raczej klasa biznes minus, niż economy plus. Na dziennych rejsach w zupełności wystarcza, jedzenie jest smaczne, alkohole wystarczające (jedynie szkoda, że nie ma Campari, które w Lufie jest nawet w ekonomiku), kabina jest kameralna i zasłonka między Y+ a Y w większości wystarcza, aby pasażerowie z Y nie szwędali się po Y+. No, może na początku rejsu zdarza się, że się ktoś zapędzi, ale potem sytuacja się uspokaja. Fotele są wygodne, choć wyjście z fotela nie przy przejściu w przypadku odchylenia tego który jest o 1 rząd wcześniej jest nieco problematyczne. Nie ma co prawda dedykowanego WC, ale może i dobrze, dzięki temu jest spokojniej i ciszej. Najbardziej lubię siedzieć w rzędzie 4, wtedy pod nogi kładę kabinówkę i można też wygodnie pospać korzystając z przedłużenia fotela (tzn fotel ma pod nogami odchylane oparcie, ale jako, że jestem wysoki, 188cm, to taka kabinówka jest świetnym uzupełnieniem fotela). Kabinę Y+ liczącą 21 foteli obsługują 2 stewardessy, co zapewnia, że serwis jest prowadzony szybko i sprawnie. No ale dość tych peanów pora na zdjęcia i wrażenia z podróży

    Na lotnisku NRT jestem około 1h40min godz przed odlotem - w Pekinie miałbym już trochę niepewności czy się uda zdążyć, ale tutaj, mimo, że do security była mała kolejka nic takiego nie groziło, nawet jeszcze wstępuję do KAL Lounge (słabizna, nic na ciepło, w sumie oprócz chrupków i zupek z kubka zjadliwe, a nawet smaczne są ryżowe kanapki z rybą, tzw onigiri)

    Check-in. Dla biznesu i statusowych otwarte 2 stanowiska, choć potem tylko jedno i rozmawiałem na ten temat z supervisorem. Za to boarding ładnie poprowadzony, pasażerowie ustawiani w dwie odrębne kolejki, były podpięte dwa rękawy, wszystko sprawnie i o czasie





    Gdy boarding był na ukończeniu pojawia się stewardessa z napojami, chyba nie musicie się specjalnie natrudzić, aby zgadnąć o co poprosiłem. A jako, że jestem zmęczony i chciałem zaraz po posiłku iść spać, to uzgadniam z panią, że wszystkie napoje będę dostawał podwójne




    Po starcie w oddali widać górę Fuji, pierw po prawej stronie samolotu (dalej), potem po lewej (bliżej). Moje zdjęcie jest z prawej



    Start w kierunku morza ( z pasa 16R ), tak jak już pisałem na forum, masa startowa wyniosła 220 ton (tylko 8 ton zostało do MTOW), w tym 66 ton paliwa. Samolot jest mocno załadowany, w C komplet, w Y+ 5 miejsc wolnych, w Y 20 wolnych. Nad morzem robimy zakręt i kierujemy się na północ wlatując znów nad ląd


    Po wyłączeniu sygnalizacji zapiąć pasy dostajemy aperitiff, jak widać po dwóch źdźbłach trawy Żubrówka też była od razu podwójna



    Pora zastanowić się nad tym co warto zjeść. Do wyboru menu japońskie i europejskie





    U mnie oczywiście króluje japońskie. Jakaż ta zupa misso podawana w missce jest pyszna. Czym głębiej tym lepsza i gęściejsza







    Jako dokładkę proszę o danie europejskie czyli wołowinę - steka ze szparagami.



    Tutaj łapię się na refleksji, że mimo iż całość ładnie się prezentuje i jest całkiem dobra (choć ja wolałbym medium rare, ale nie wiem czy to osiągalne w samolocie), to jednak bogactwo i różnorodność japońskich smaków bije na łeb kuchnię europejską. Tego nie da się opisać, ale cały japoński posiłek miał tak różnorodne i przepyszne smaki, że naprawdę szacun dla tych co go zestawili i przygotowali. No, może ciastko takie sobie (dla mnie niespecjalne), ale za to tort Sachera, który mi przyniosła pani stewardessa wymiata wszystko. Chyba prosto w Wiednia go przywieźli na nasz pokład




    Proszę jeszcze stewardessę o Żubrówkę (na marginesie Polska stara się ją wypromować w Japonii) , stewardessa pyta, czy ma być podwójna jak do tej pory, ja na to, że muszę nawodnić organizm, to poproszę o dwie pojedyńcze .
    Następnie w ruch idzie kocyk i można iśc spać. Śpię 6 godzin, to mój rekord życiowy w samolocie



    Pora na śniadanie, czy tam obiad, w każdym razie drugi posiłek



    I to już prawie koniec. Ale nie, jest nowy akcent. Pasażerowie o krótkich czasach przesiadki dostają w samolocie karty "hot transfer" a po wyjściu z samolotu dostajemy się pod opiekę pracowników, którzy kierują do priorytetowego przejscia w kontroli paszpotowej, oraz nowego stanowiska security. Tym samym bez problemów zdązam na LO3919 do KRK, a moja walizka , jak się przekonałem w KRK też zdążyła



    No to już koniec tej krótkiej relacyjki. Fajnie się leciało, jedzonko naprawdę pyszne, jak ktoś nie leciał, to niech pomyśli jak to zrobić, by choć raz wybrać się LOTem w Y+ (albo C). Choć nawet w Y+ posiłki są super, warto ich skosztować i nacieszyć się przelotem. Oj, żebym nie był taki zmęczony, to bym trochę bardziej podokazywał na pokładzie

  14. #14

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Ahhh to patrząc na to co dostałem w Y+ lecąc 1,5 mca temu do Tokio to Lufthansa nie ma startu. Tam jedzenie w plastiku dostajesz zapakowane w folie aluminiowa, wyglada jak w ekonomicznej, kabina połączona z economy czyli ciagle szwedaja sie ludzie. Jak beda chetni moge dla porównania wrzucic menu I inne z Y+ Lufthansy na tej trasie (do HND)
    Zdecydowanie Y+ w LO jest lepsze

  15. #15
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Żarcie wygląda maksymalnie apetycznie, a że smakowało to wyczytałem. Chyba pójdę coś pichcić, bo smaki mi zrobiłeś Jakubie
    KubaB and T0pek like this.

  16. #16

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Wamo Zobacz posta
    Żarcie wygląda maksymalnie apetycznie, a że smakowało to wyczytałem. Chyba pójdę coś pichcić, bo smaki mi zrobiłeś Jakubie
    To w w sklepach pewnej sieci na literę L jest teraz tydzień azjatycki . Nawet zupa miso w proszku WTF
    T0pek likes this.

  17. #17
    Awatar kaspric

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie

    Żarcie w Y+ wygląda niebiańsko! Tak czytam o zapełnieniach wyższych klas na tych lotach w różnych relacjach i zastanawiam się, czy tu nie pójdzie w pierwszej kolejności 789...

    Ta karta hot transfer to dla wszystkich, czy tylko Y+ i C?
    Nie latam z Pyrzowic.
    Dobra, czasem latam, ale za wkurzający brak kiss&fly unikam jak ognia.

  18. #18

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kaspric Zobacz posta

    Ta karta hot transfer to dla wszystkich, czy tylko Y+ i C?
    Dla wszystkich
    Gaszpar and kaspric like this.

  19. #19

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Serwis japoński w obu klasach prezentuje się bardzo dobrze. I świetny pomysł z tym hot transfer, gdyż zwłaszcza kontrola bezpieczeństwa (swoją drogą IMO kompletnie bezsensowna) przy przesiadkach po lądowaniu z NS była wąskim gardłem - czasami spore kolejki i do tego jakaś generalnie zauważalna upierdliwość personelu ją przeprowadzającego.

  20. #20
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez olekorlo Zobacz posta
    Ahhh to patrząc na to co dostałem w Y+ lecąc 1,5 mca temu do Tokio to Lufthansa nie ma startu. Tam jedzenie w plastiku dostajesz zapakowane w folie aluminiowa, wyglada jak w ekonomicznej
    Bo jest z ekonomicznej, tylko ładniej podane.


Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •