Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 38
Like Tree235Likes

Wątek: Kanadyjska degrengolada czerwcowa na żywo.

  1. #1

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie Kanadyjska degrengolada czerwcowa na żywo.


    Polecamy

    Ahoj,

    Obiecałem relacje na żywo z podróży po Kanadzie, a więc można zaczynać
    Dla wyjaśnienia dodam, że jest to koncert debiutów, więc nie bijcie, jeśli coś pójdzie nie tak jak powinno. Trema ogromna.

    Dla przypomnienia plan wycieczki:
    09.06 LHR-YYZ BA93 B789
    13.06 YYZ-YUL WS586 B737
    18.06 YUL-YVR AC301 A333
    23.06 YVR-LHR BA84 A388



    Pierwszy lot mamy już z małżowinką za sobą.
    Nadajemy do Was z Toronto, więc już na dzień dobry wtopa, bo nie do końca na żywo, ale co tam. Jeszcze się rozkręcimy

    Podróż rozpoczęliśmy w piątek, autokarem z Bristol Coach Station o 7:20 do Heatrow.



    Podróż minęła bez problemów i po 2.5 godzinie zameldowaliśmy się na Hethrow Terminal 5.




    Po nadaniu bagażu i przejściu przez security postanowiliśmy nieco zaplanować dokładnie nasz pobyt.
    W tym celu nabyłem drogą kupna pół pinta London Pale Ale z browary Meantime, a małżowinka sączyła cydra Strongbow.


    Boarding rozpoczął się po 12 i tuż przed 13 meldowaliśmy się w samolocie. Tym razem był to pachnący swieżością B787-9 G-ZBKB




    Jakoże podróz długa, to postwiliśmy na pełną degrengolade i kupiliśmy sobie World Traveller Plus, czyli premium economy wg. British Airways.
    Miejsca 19K i J


    No i w droge! Jak to na Heathrow, wszystko odbyło się z opóźnieniem i dopiero koło 13:40 zameldowaliśmy się na drodze startowej.


    Wcześniej jednak uraczyli nas winem musującym


    Lecimy!


    Lancz rozpoczął się tuż po minięciu Irlandii.
    Wybraliśmy Chicken Tikka Masala. Na starter był Spicy Coleslaw, a na deser Chocolate & Orange Pot.
    Wszystko wyborne






    Widzieliśmy nawet kawałek Grenlandii. Co prawda ledwo ledwo, ale liczy się


    Na nieco ponad godzine przed lądowaniem, dostaliśmy przekąske: kanapka z kurczakiem + czipsy + ciastko.


    Lądowanie odbyło się z opóźnieniem z powodu budujących się chmur burzowych nad Toronto.
    Holding potrwał około 25-30 minut.


    Na miejscu zaczęły się cyrki z immigration i security. Staliśmy w mega długiej kolejce, a potem w następnej i jezcze kolejnej.
    W między czasie przybył LOTowski Dreamliner.


    Co ciekawe sama rozmowa z... urzędniczką? Strażniczką? Władczynią pieczątek, hehehe, trwała ze 30 sekund. No może w porywach 35
    Pytania standardowe:
    Jak się nazywamy?
    Jaki jest nasz cel?
    oraz jaka jest prędkość lotu nieobciążonej jaskółki

    Następnie wsiedliśmy do małego pociągu, który zawiózł nas z terminala 3 do 1.


    Tam przesiedliśmy się do właściwego pociągu i pojechaliśmy na Union Station.






    Na miejscu...




    Okolica naszego Airbnb


    Fajne tramwaje mają w Toronto.


    No kolacje poszliśmy do polecanego przez Ratebeer pubu Wvrst na King Street, słynnego z niemieckiej kuchni - kiełbachy, oraz piwa.
    Jako, że jednak niemieckie piwa są dość nudne, a my byliśmy już padnięci, zamówiłem Sour Bikini z browaru Evil Twin - mega kwaśne, znakomicie odświeżające:




    W bonusie zdjęcie z przelotu: wypełnianie dokumentacji + słuchanie dobrej muzy.
    Skoro lecimy do Kanady, to musi być Rush, a skoro do Toronto to koniecznie YYZ.



    Miłego słuchania a my idziemy zwiedzać Toronto. Odezwiemy się wkrótce.
    https://www.youtube.com/watch?v=LdpMpfp-J_I
    Aneta_, Wamo, olekorlo and 14 others like this.
    A306, A313, A318, A319, A320, A20N, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, CRJK, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

  2. #2
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Uwielbiam Rush!

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Dezorientator kotow Zobacz posta
    13.06 YYZ-YUL
    Ech... rozminiemy się w Toronto o 1 dzień...
    Tak czy inaczej liczę na Twoje cynki dot. dobrych knajp i (jeśli lubisz) piwek craftowych z góry wieeeelkie dzięki
    Pozdrawiam,
    slaweq

  4. #4

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie

    Ahoj,

    Ledwie trzeci dzień podróży i już mam zaległości.
    No ale co zrobic? Tyle tu atrakcji, że nie ma czasu pisać.
    Tymniemniej czapki z głów przed forumowiczami, którzy często i regularnie nadają live.

    Zaczne od mocnego uderzenia i tego na co większość na forum lotniczym czeka, czyli spottingu.
    Świeżutkie zdjecia zrobione przez Anie telefonem.
    Air Canada B77W C-FIVS


    Air Canada B763 C-GLCA


    Lotnisko Billy Bishop - Niestety z powodu powodzi Toronto Island jest niedostępna dla turystów do lipca. Nici ze spotingu na YTZ


    Poniżej kilka ujęć ze wczoraj i dziś - płyta dla fanów Rush


    Pierogies na St Lawrence Market


    Kilka innych ujęć z targu






    Royal Ontario Museum


    Galeria handlowa Toronto Eaton Centre


    Gooderham Building


    Jeśli chodzi o piwa kraftowe to polecam WVRST na 609 King Street W. Mają tam m.in. Aphrodite/Aphrodisiaque z Dieu du Ciel, który ma świetne oceny na Ratebeer, oraz Peche Mortel


    Na nabrzeżu jest też Amsterdam Brew House 245 Queens Quay W. Piłem tam mocno nachmielonego lagera: Pale Rider Dry Hopped Lager


    Jedzenie też tam mają dobre


    Dużo browarów jest w monopolowym na rogu King Street i Spadina


    Ale ja akurat wybrałem inny


    Jutro, o ile nie zaśpię, to jedziemy do Niagary.
    Aha, bardzo gorąco jest teraz w Toronto:


    No dobranoc kołysanka Rusha śpijcie dobrze i do usłyszenia
    https://www.youtube.com/watch?v=eK1hmDpa8bo
    A306, A313, A318, A319, A320, A20N, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, CRJK, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Dezorientator kotow Zobacz posta
    Na nabrzeżu jest też Amsterdam Brew House 245 Queens Quay W. Piłem tam mocno nachmielonego lagera: Pale Rider Dry Hopped Lager
    Cytat Zamieszczone przez Dezorientator kotow Zobacz posta
    Jedzenie też tam mają dobre
    Lejesz miód na moje serce, to tuż koło mojej mety

    A co do YTZ, czy samo lotnisko działa bez ograniczeń?
    Pozdrawiam,
    slaweq

  6. #6

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie

    Samo YTZ działa bez ograniczeń. Będą na CN Tower widzielismy jednak bardzo podmokła trawe między drogami startowymi.

    Byliśmy tez w St Mill Brew Pub przy 21 Tank House Ln w Distillery District, mają tam całkiem spoko piwka, oraz burger z łosia
    Cani, slaweq, nomen82 and 1 others like this.
    A306, A313, A318, A319, A320, A20N, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, CRJK, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

  7. #7

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie

    Ahoj,

    Nieubłagalnie zbliża się koniec pierwszej części kanadyjskiej degrengolady i jutro przed południem wylatujemy do YUL.

    Dzisiaj udało nam się zdążyć na poranny autokar do Niagara Falls i zobaczyć ani-nie-największy oraz jednocześnie ani-nie-najwyższy wodospad świata.
    Wystartowaliśmy skoro-świt o 9 rano z Greyhound Coach Station przy Bay Str. autokarem podobnym do tego, ale nasz nie miał tak fajnej tablicy rejestracyjnej


    Autokar nie grzeszył nowością, ale miejsca było w nim sporo, o wiele więcej niż w brytyjskich National Express. Mankamentem było bardzo wolne Wi-fi


    Po drodze mijaliśmy fajne ciężarówki.




    Samo Niagara Falls ma trzy oblicza:
    z jednej dosyć regularna architektura tzw. centrum:


    z drugiej wspaniałe wille:




    z trzeciej: totalny misz-masz, 100 lat planowania w stylu "na monciaku" w Sopocie + "kroplówki" w Zakopcu:






    był nawet gadający sęp


    Niemniej główna atrakcja, czyli wodospady, prezentuje się wyśmienicie:










    W międzyczasie zrobiliśmy się głodni i trzeba było coś zjeść.


    Piwka pochodzą z knajpy po prawej stronie zdjęcia. W sumie były dość średnie, ale nie ma co narzekać.


    Autokar powrotny mieliśmy o 15:10


    Szczęśliwie udało się uniknąć większych korków i przed 17 wyruszyliśmy na spacer po Harbourside.
    Podoba mi się jak fajnie zaprojektowana jest tam przestrzeń.


    Aktualnie pracuje nad podobnym projektem w Emiratach, z tym, że klient chce, aby priorytet miały samochody


    Słynna fala zaprojektowana przez słynne West8 - widać jak dużo wody jest w jeziorze.




    Jedna z dwóch plaż jest tymczasowo zamknięta


    Na koniec absolutnie fantastyczne miejsce - Music Garden - tuż przy YTZ, ale jednak startujące Dashe jakoś nie przeszkadzają delektować się naturą.












    Tyle na dzisiaj. Na dobranoc świetna kapela z Toronto, grająca rock progresywny, lata '70: FM - Black Noise
    https://www.youtube.com/watch?v=Bx6BVoNV1_s

    Pzdr
    A306, A313, A318, A319, A320, A20N, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, CRJK, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

  8. #8

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie

    Witajcie,
    Dzisiaj pożegnaliśmy Toronto ale za to przywitaliśmy Montreal.
    Po szybkim i bezproblemowym kursie taryfą, dostaliśmy się do Union Station, a tam złapaliśmy UP Express do Pearson International.
    Po drodze mijaliśmy inne pociągi.




    Na miejscu byliśmy z mocnym zapasem. Rzut oka na tablice odlotów... Nasz WS586 bez opóźnień


    Po nadaniu bagaży i przejściu przez security mieliśmy nieco czasu na degrengolade. Niestety spotkała nas przykra niespodzianka, bo wg prawa stanowego Ontario, degrengolada jest zabroniona do 11 rano


    Mieliśmy za to czas pozwiedzać lotnisko. Etihad B77W A6-ETJ


    A tutaj WestJet B737-700, podobnym będziemy za chwilę lecieć.


    Ale to za chwilę, bo właśnie wybiła 11, więc czas na drugie śniadanie: Hops & Bolts India Pale Lager z browaru Creemore Springs


    A potem sprint do samolotu... byliśmy ostatni, ale poczekali na nas
    Nasze miejsca... 19A i B.W samolocie było może 40 osób, więc po jaką cholere robili upgrade z 736 na 737? Miałbym kolejny samolot do kolekcji


    Widok za oknem.


    45 minut lotu zleciało szybko i kilka minut po godzinie 13 siedzieliśmy w autobusie 747 z YUL do centrum Montrealu.
    W międzyczasie nabyliśmy drogą kupna tygodniowe bilety na komunikacje miejską za $31.75


    Na miejscu okazuje się, że okolica naszego airbnb wygląda troche jak Gay Village.


    Po dokładnym sprawdzeniu okazuje się, że to jest Gay Village.


    W międzyczasie robimy się głodni, więc czas coś zjeść. Na pierwszy ogień idzie taki wynalazek: Apricot Wheat Ale z browary St-Ambroise


    Następnie coś bardziej tradycyjnego: Session IPA z tego samego browaru. Małżowinka jak zwykle sączy cydra Przy okazji zwiedzamy też Parc La Fontaine.


    Po posiłku udajenmy się w stronę naszej mety. Kilka ujęć o zachodzie słońca...




    Zauważyliśmy też, że samochody z Quebec nie mają rejestracji z przodu...


    To tyle na dzisiaj, jesteśmy już nieco zmeczeni, więc lepiej pójść spać wcześniej. Przed nami 2 intensywne dni zwiedzania.
    Na dobranoc kawałek kapeli pochodzącej z Quebec: cover Pink Floyd - Astronomy Domine w wykonaniu Voivod (grał tam kiedyś Jason Newsted po odejściu z Metallici). Miłego słuchania
    https://www.youtube.com/watch?v=bvXaLZZ6M3M

    Pzdr
    markoo, shiver, Pokrak and 18 others like this.
    A306, A313, A318, A319, A320, A20N, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, CRJK, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

  9. #9

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Muzyczna relacja, takiej do tej pory nie było? Nie kojarzę. Bardzo miło się czyta.

  10. #10
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Dezorientator kotow Zobacz posta
    Dużo browarów jest w monopolowym na rogu King Street i Spadina

    Leżajsk w Kanadzie??? Szok! Moje ulubione piwo.
    vader and Dezorientator kotow like this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  11. #11
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    Główny nacisk kładziony na piwo. To mi się podoba, jakkolwiek tylko denerwuje, gdy jestem w pracy hehehe W Ontario powinien być zakaz, do momentu kiedy Cani skończy pracę

  12. #12
    Awatar mapa

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    Bardzo fajna relacja i te piwa, mniam.. No i wieeeelki plus za muzykę, w szczególności rock progresywny. Poza tym jesteś jedyną osobą jaką 'znam', ktora też mówi o swojej żonie "Malzowinka", hehe.
    PS. W kilku prowincjach Kanady jeździ się tylko z tablicami rejestracyjnymi z tylu auta, np. w Albercie i BC
    Wamo, Cani and Dezorientator kotow like this.

  13. #13

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie

    Dziękuje wszystkim za miłe słowa

    Cytat Zamieszczone przez STYRO Zobacz posta
    Leżajsk w Kanadzie??? Szok! Moje ulubione piwo.
    Był jeszcze Żywiec i Okocim, ale ja koncentrowałem się na miejscowym krafcie. Zauważyłem, że w Ontario, w ogólnych supermarketach prawie nie mają alkoholu, ale za to mają supermarkety alkoholowe ze wszystkim czego dusza zapragnie.

    Cytat Zamieszczone przez Cani Zobacz posta
    Główny nacisk kładziony na piwo. To mi się podoba, jakkolwiek tylko denerwuje, gdy jestem w pracy hehehe W Ontario powinien być zakaz, do momentu kiedy Cani skończy pracę
    Oczywiście! Niecodziennie jest okazja spróbowania kanadyjskiego krafu, ale akurat dzisiaj był dzień bez alkoholu.

    Cytat Zamieszczone przez mapa Zobacz posta
    Bardzo fajna relacja i te piwa, mniam.. No i wieeeelki plus za muzykę, w szczególności rock progresywny. Poza tym jesteś jedyną osobą jaką 'znam', ktora też mówi o swojej żonie "Malzowinka", hehe.
    PS. W kilku prowincjach Kanady jeździ się tylko z tablicami rejestracyjnymi z tylu auta, np. w Albercie i BC
    Będzie więcej muzyki, ale powoli kończy mi się lista kanadyjskiego prog-rocka.
    Rejestracje będe sprawdzał w BC od niedzieli.
    Małżowinka technicznie jeszcze nie jest małżowinką, ale pozwalam sobie tak ją nazywać. W zasadzie, to ona pozwala mi na to


    Ok, lecimy z relacją.
    Dzisiaj byliśmy na starym mieście, ale najpierw był spotting. Spotting ciężarówek zainicjowany przez małżowinke. Bardzo jej się ten amerykański styl podoba.








    Pierwszy przystanek: Chapelle Notre-Dame-de-Bonsecours przy Rue Saint Paul






    Następnie poszliśmy wzdłuż Rue Saint Paul...


    i doszliśmy do Place Jacques Cartier...


    przy którym stoi ratusz.




    Przy ratuszu natrafiliśmy na kolejne ciężarówki




    Ciągle wzdłuż Rue Saint Paul...


    Doszliśmy do Bazyliki Notre Dame


    Wejście do środka kosztuje tylko $6 i było to najlepiej wydane $6 w Kanadzie póki co.
    To wnętrze miażdży!








    Kilka strzałów z placu przed bazyliką






    Montreal melduje gotowość na Święta Bożego Narodzenia!


    Po lanczu wróciliśmy na Place Jaques Cartier i wypożyczyliśmy rowery miejskie. Było nieco nerwów, bo nie mogliśmy dojść do tego gdzie wpisać kod odblokowujący, ale na szczęście udało się.


    Pojechaliśmy wzdłuż kanałów i dotarliśmy do jakiś zakładów przemysłowych.


    Następnie pod autostradą...


    Jechaliśmy koło portu...


    Dotarliśmy do Habitat 67: https://pl.wikipedia.org/wiki/Habitat_67


    Wygląda ciekawie, ale nie wiem, czy chciałbym tam mieszkać.








    Następnie przekroczyliśmy rzekę...


    i dotarliśmy do Parc Jean Drapeau


    Tutaj trochę połaziliśmy i relaxowaliśmy się.


    W moim poduszkowcu jest pełno węgorzy


    i to jest praktycznie wszystko na dzisiaj. Wracając do domu kupiliśmy sobie na deser złote maliny


    W supermarkecie były jeszcze takie cuda.
    Czy ktoś z Was wie co to za owoce i jak się je spożywa?





    Na dobranoc kapela z Montrealu: Kataklysm. W sumie dla Was to będzie niezła pobudka
    https://www.youtube.com/watch?v=g7Yw1jYMptI

    Pzdr
    LotFan18, Cani, Rumun and 15 others like this.
    A306, A313, A318, A319, A320, A20N, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, CRJK, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

  14. #14
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Dezorientator kotow Zobacz posta
    Oczywiście! Niecodziennie jest okazja spróbowania kanadyjskiego krafu, ale akurat dzisiaj był dzień bez alkoholu.
    I oto chodzi
    A co do muzy, to z kanadyjskich kapel, najbardziej (poza Rush) lubie tę z Quebecu, czyli Voivod:
    https://www.youtube.com/watch?v=9-wJveFJVlY

  15. #15
    Awatar Rumun

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    LSZK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Dezorientator kotow Zobacz posta
    Czy ktoś z Was wie co to za owoce i jak się je spożywa?
    Od góry mamy granat, kiwano, marakuja, kumkwat, oskomian (carambole) i granadilla (czyli marakuja tylko inna ).
    Większość tych owoców kroisz na pół i wyjadasz środek łyżeczką.
    Super relacja!
    pozdrawiam,
    Rumun

  16. #16

    Dołączył
    Feb 2017

    Domyślnie

    Piękne te wodospady! Pozdro!
    Cogito ergo sum.

  17. #17

    Dołączył
    May 2011
    Mieszka w
    Opole

    Domyślnie

    Karambola służy często jako dekorek do drinków: plasterek ma kształt gwiazdki, którą nakłada się na szklankę z napojem.
    Relacja super, a w nawiązaniu do innej ostatniej relacji - tylko czekać aż PARPA wpadnie na forum

  18. #18

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie

    Witajcie,

    Dzisiaj na szybko, bo było duużo degrengolady, a jutro chyba pojedziemy do Ottawy.
    Dzień zaczeliśmy od najbliższej naszego airbnb stacji metra - Berri-UQAM i podjechaliśmy jeden przystanek do Sherbrooke.
    Zaraz obok jest Square St-Louis, przy którym stoją bardzo ładne domy.








    Następnie podjechaliśmy jeszcze jedną stacje metra do Mont Royal, żeby złapać autobus linii 11, który zawiózł nas prawie pod Oratorium Św Józefa.




    Z zewnątrz wygląda okazale, ale w środku jest tak sobie. W porównaniu do Notre Dame.




    Po zwiedzaniu wracamy autobusem 11 kilka przystanków na Mont Royal i udajemy się na miejsce piknikowe.


    W tak pięknych okolicznościach przyrody, zaczynamy od tego, z czego słynie Kanada, a dokładnie Quebec - Lodowe cydry.
    Tym razem jest to Neige Premiere z browaru/cydrowni La Face Cachee de la Pomme. Nie jest to tani trunek, 375ml kosztowało nieco ponad $30, ale smak jest niepowtarzalny. Słodziutki, mega jabłkowy, niemal zero alkoholu w aromacie, mimo 13%. Naprawde super. Jeśli kiedyś trafi Wam się okazja, żeby spróbować, to warto. W niczym nie przypomina cydrów dostępnych w Europie, czy to Cydr Lubelski, czy to angielskie Thatchers, Strongbow albo wytrawne farmhouse ciders.




    Po cydrze udajemy się w strone fontanny, żeby schodzić siebie i browce, bo czas na następną porcje degrengolady.


    Yakima IPA z browaru Le Castor - bardzo porawna IPA-sripa, ważne że gorzka i cytrusowa


    Potem czas na słynny Dieu du Ciel i P'tit Blanc - Ziołowy witbier: juniper + berries + lime. Trochę za bardzo ziołowy.


    A potem, to świat wirował...


    i wirował. Małżowinka miała dużo radochy, ja troche mniej, bo nie mogłem się zatrzymać :/


    Po ogarnięciu się ruszyliśmy dalej przez Park Mont Royal, a w zasadzie las.


    Trochę błądziliśmy...


    Ale jakoś udało nam sie dotrzeć...


    Do punktu widokowego. Niestety zrobiło się nieco pochmurno. Pół godziny wczesńiej świeciło słońce. Pół godziny później również...


    Nastepnie schodząc w dół mijamy krzyż


    I dochodzimy do kolejnego punktu widokowego.


    Następnie łapiemy po raz kolejny autobus linii 11, podjeżdżamy kilka przystanków i przechodzimy 3 przecznice, po drzodze łapiąc fajną ciężarówke.


    Docieramy w końcu do firmowego pubu browaru Dieu du Ciel.


    W kolejce na wolne miejsca czekamy około 15 minut i siadamy przy barze. Małżowinka zamawia na dzień dobry Aphrodisiaque/Aphrodite, słodki stout 6.5%, którego ja piłem w Toronto w Wvrst z butelki, a ja biore Peach Peche - Imperialny Stout 9.5%. Jest moc.


    Za chwile zamawiamy jedzenie, bo nie jedliśmy cały dzień. Picie imperialnego stouta na pusty żołądek, to bardzo średni pomysł :/


    Na deser wybieram piwo w stylu Nord-Est IPA, albo jak to u nas mówią New England IPA, tudzież Vermont IPA, które od kilkunastu tygodni jest moim ulubionym stylem. Nie jest to może ikona stylu, ale jest całkiem przyzwoite.


    Małżowinka dokłada sobie kolejna pizze, bo w poprzedniej wyczuła kozi ser i pizza wylądowała natychmiast w śmietniku.


    Ja dokładam nachosy w ramach kolacji


    W ramach otrzeźwienia mieliśmy sprint do autobusu 51, albo 55, który zawiózł na 2 przystanki do stacji metra Laurier, a tam podjechaliśmy do Berri-UQAM. Teraz spać, bo wstajemy wcześnie rano.

    Mamy zamiar wstać wcześnie rano.

    Dobrze byłoby wstać wcześnie rano...

    Nie mam pomysłu na muze... może Cryptopsy? Kapela z Montrealu. Wyszukajcie sobie sami, bo nawet ja nie daje rady ich "muzyce" - Grind-core Death Metal.

    Pzdr
    dak04, LotFan18, shiver and 13 others like this.
    A306, A313, A318, A319, A320, A20N, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, CRJK, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

  19. #19
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Muzyka wręcz idealna na kaca, zazwyczaj męczyłem Slayer'a albo Meshuggah, a tu taka niespodzianka, dzięki!

  20. #20

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie


    Polecamy

    Ahoj,

    Obiecaliśmy sobie, że wstaniemy wcześniej, żeby zdążyc na pociąg do Ottawy i wstaliśmy... tylko po to, żeby położyć się znowu spać, bo lało niemiłosiernie. Nawet nie dało rady skoczyć do supermarketu po bułki. Zamiast tego mieliśmy na śniadanie kiwano. Dziękuje koledze Rumunowi za instrukcje spożycia tego owocu.


    Potem jechaliśmy fajnym metrem na kołach


    I wysiedliśmy w Watykanie






    Tak naprawde to Bazylika katedralna Matki Bożej Królowej Świata w Montrealu, ale jednak jest to pomniejszona kopia Bazyliki Św Piotra w Watykanie.
    PS. Można godzinami czekać na taki kadr, a czasami wychodzi o tak, z ręki, telefonem...


    Następnie leniwie szlajamy się po okolicy - Place du Canada.










    Potem idziemy wzdłuż Rue St Catherine - głównej ulicy handlowej. Jest pochmurno i w sumie mało ciekawie, więc niechętnie sięgamy po aparaty.






    Tak mija większość dnia. Po drodze jemy obiad w koreańskiej restauracji. Nie w tej, ale efekt w zoładku podobny


    Na koniec dnia zostawiamy sobie główną atrakcję - festiwal piwa kraftowego, Mondial de la biere 2017, który odbywa się w Pałacu Kongresowym.
    Oj kolega Cani będzie zazdrosny

    Nie bierzemy szkła festiwalowego, którym okazuje się mini kufel. W zamian doładowujemy więcej żetonów na karcie. Mamy 30 żetonów, a ceny piw wachają się między 2, a 8 żetonów.


    Na miejscu okazuje się, że większość ciekawych piw kosztuje tylko 4 żetony, więc możemy wypróbować całkiem sporo piwek.
    Większość browarów jest oczywiście z Kanady, ale są ciekawostki: Three Floyds z USA, Nogne z Norwegii oraz... Doctor Brew z Polski Oczywiście ciekawostki odpuszczmy sobie. Skoro mamy okazje wypróbować kanadyjski kraft, to lepiej z tego skorzystać. Doktorów moge pić we Wrocławiu za o wiele mniej $$$.


    Po lewej Dieu du Ciel - Aphrodisiaque (Sweet Stout 6.5%) dla małżowinki, a po prawej Dieu du Ciele - Peche Mortel Bourbon (Imperial Stout 9.5%) dla mnie.


    klasyczny Peche Mortel z Dieu du Ciel. Ten browar robi na nas największe wrażenie.




    Tymczasem małżowinka wynajduje lodowe cydry dla siebie.


    Mad Tom IPA z browaru Muskoka


    Na koniec bierzemy mięso z Bizona na patyku. Do wyboru jest jeszcze dzik, ale jesteśmy uparci na bizona





    To tyle na dzisiaj. Na dobranoc kapela z Toronto, którą widziałem na żywo kilka lat temu - Blood Ceremony. Bardzo fajny mix Black Sabbath i Jethro Tull z wokalem uroczej Alii O'Brien. Alia gra także na flecie poprzecznym, stąd te podobieństwa do Jethro Tull i Iana Andersona.
    Jadąc tutaj miałem nadzieje, że uda mi się ich zobaczeć po raz kolejny. Tymczasem oni wybrali się do mnie - wczoraj grali koncert w Bristolu :/
    https://www.youtube.com/watch?v=9FfHnDygwn0
    dak04, hiszpan2007, Wamo and 9 others like this.
    A306, A313, A318, A319, A320, A20N, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, CRJK, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •