Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 33
Like Tree216Likes

Wątek: Kazachstan (kolejny) z LOT (B787 i Karaganda)

  1. #1
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie Kazachstan (kolejny) z LOT (B787 i Karaganda)


    Polecamy

    Relacji z Kazachstanu było ostatnio sporo. KubaB podniósł poprzeczkę tak wysoko, że nie zamierzam nawet konkurować , ale może jednak komuś będzie się chciało przeczytać.

    Zauważyłem (tak jak i wielu tutaj) korzystne taryfy do Kazachstanu w związku z wrzuceniem do systemu lot na B787 na 17 czerwca. Moją pierwszą myślą było, by polecieć do Astany w biznesie i wrócić w ekonomicznej, a przy okazji odwiedzić brata, który od kilku lat mieszka w Karagandzie. W domu żona w 8 miesiącu ciąży i mocno aktywny syn. Głównym problemem było więc zorganizowanie dziadków, bym w ogóle mógł wyjść z domu. Problem był też z pracą, bo terminy. Inny wariant niż 2 dniowy pobyt na miejscu w ogóle nie wchodził w grę. W międzyczasie kolega z Gdańska także zaczął się zastanawiać, czy nie lecieć ze mną. Opiekę dla dziecka udało mi się zorganizować. Brat potwierdził, że znajdzie czas. Niestety nie dało się kupić przelotu tak by lecieć tam w biznesie, a wracać w ekonomicznej. Wybór padł na ekonomiczną premium w obie strony. Zapadła więc decyzja, że lecimy. Niestety cena w kolejnych krokach rezerwacji wzrastała o 40% !!! Dzięki pomocy KubyB udało mi się uzyskać opcję zakupy w biznesie i powrocie w ekonomicznej (1410zł). Wyglądało to korzystnie, jednak na którymś z OTA znalazłem też tanią ekonomiczną za 720zł (cena z wylotem z Poznania, na 2 tyg przed lotem, nieźle). Zacząłem się zastanawiać, czy biznes jest warty tych 690zł (lot krótki, mil i tak niewiele). Uznałem, że za różnicę możemy lecieć całą rodziną gdzieś w Europie i ostatecznie wybór padł na wersję jak najbardziej oszczędną. Z powodu perspektywy, że kolejny rok będzie raczej oszczędny w wyjazdy, a dalekiego w tym czasie raczej nie będzie, bardzo się cieszyłem z samego faktu, że gdzieś lecę Tym bardziej, że nie leciałem LOTem od 2,5 roku, a na trasie innej niż lokalna aż od 5 lat !!!

    W dniu wylotu pracowałem cały poranek. Ledwo zdążyłem się spakować (prawdę mówiąc nie do końca wiedziałem co mam spakowane). Niewielkie spóźnienie na POZ-WAW, ale to bez znaczenia:



    W Warszawie pogoda lepsza. Mam aż 7h na przesiadkę (w sobotę jest mniej połączeń POZ-WAW). Ale to nic, i tak mam sporo pracy (muszę odrobić 2 dniowy urlop). Idę do Fanztazji, gdzie jest tylko kilka osób, a przez ostatnie 2-3h siedzę zupełnie sam. Sporo udało mi się zrobić i z czystym sumieniem mogę lecieć dalej. W międzyczasie z GDN dolatuje kolega Andrzej. B787 już czeka:



    Udało nam się przy odprawie zarezerwować miejsca w rzędzie przy wyjściu awaryjnym. Rzeczywiście było wygodnie:



    Bardzo szybko po starcie rozpoczęło się podawanie ciepłego posiłku (obawiałem się, że będę musiał czekać 1-1,5h, ale byłem pozytywnie zaskoczony). Później starałem się jak najdłużej spać i to mi się chyba udaje. Prawdopodobnie przez to, że lot operowany był na B787 dolecieliśmy na miejsce znacznie przed czasem. Pierwszy raz leciałem 787 LOTu. Szybki serwis, uprzejmy młody personel, system rozrywki lepszy niż się spodziewałem (choć minimalny poziom głośności był dla mnie zbyt głośny). Nie czułem by było ciasno pomimo układu 3-3-3. Ponieważ był to chyba pierwszy lot B787 na lotnisko w Astanie przed lądowanie zrobiliśmy low pass:



    Piloci obiecali też salut wodny, ale chyba o nim zapomniano. LOT przy gejcie:



    Nowy terminal w Astanie wygląda fajnie. W wielu miejscach widać, że dopiero co zakończono budowę i nie zdążono jeszcze niektórych miejsc domyć. Trochę śmiesznie wyglądała konstrukcja przeszkleń w niektórych miejscach, przewymiarowane profile stalowe jak na statkach.

    Na lotnisku czeka na nas mój brat. Mieliśmy jechać od razu na Expo, ale okazało się, że jedziemy jeszcze odebrać jakąś znajomą mojego brata z jej hotelu. Po drodze odwozimy forumowego "svena" na expo. Astana z okien samochodu robi pozytywne wrażenie. Na ulicach jest pusto, ale to podobno z powodu weekendu i wczesnych godzin porannych.



    O czym mało kto wie (także w środowisku naszych architektów) w Astanie jest sporo ciekawej architektury w tym także światowych architektów. Aż 3 budynki Normana Fostera w tym największe centrum rozrywki w azji środkowej Khan Shatyr (w środku jest nawet plaża, ścigają Dubaj):



    oraz symbol Astany wieża Baiterek:



    W hotelu jemy jeszcze śniadanie i na expo docieramy moim zdaniem późno, ale jak na niedzielne przedpołudnie wystarczająco wcześnie. Jest stosunkowo pusto (rodzina była na Expo kilka dni wcześniej, były tłumy, a do większych atrakcji były bardzo duże kolejki). Cały kompleks Expo robi dobre wrażenie:

    dak04, KubaB, Cani and 18 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Co do salutu wodnego to na inauguracji też go nie było, czym byłem niepocieszony. A masz fotki paszownika z 787? Ciekawe czy to samo co zwykle, czyli 737
    Dajesz dalej, czekamy
    Goppel likes this.

  3. #3
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Jedzenie było takie samo jak w 738, bo wracaliśmy 738
    Zdjęć nie robiłem (skupiłem się na odpoczywaniu, bo wyjazd bardzo mi napiął plan całego tygodnia).

    Co do salutu, to może Kazachowie oszczędzają wodę

    Zapomniałem wcześniej napisać, że obłożenie tego lotu operowanego B787 bardzo wysokie. Miejsc pustych praktycznie nie było widać, ale trzeba pamiętać, że tani taryf było sporo.

  4. #4
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    W ciągu niecałego miesiące, Kazachstan odwiedziło pewnie więcej Polaków, niż w przeciągu ostatnich 20 lat

  5. #5

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Gdyby LOT nie otworzył tego połączenia, to ja bym z pewnością do Kazachstanu nie poleciał. A skoro jest, to pewnie jeszcze raz z żoną i rodziną polecę. A może też słuzbowo, kto wie, ale z tym poczekam aż Polacy otworzą jadłodajnię na naszym narodowym stoisku
    https://lodz.tvp.pl/32872601/nieudana-promocja
    Cani likes this.

  6. #6
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KubaB Zobacz posta
    Gdyby LOT nie otworzył tego połączenia, to ja bym z pewnością do Kazachstanu nie poleciał. A skoro jest, to pewnie jeszcze raz z żoną i rodziną polecę
    Mój brat lata na trasach Polska-Astana(Karaganda) regularnie i zna wiele osób które też to robią.
    Dotychczas głównie latał przez Kijów, połączenie średnio przyjemne, szczególnie od czasu gdy UIA musi omijać Rosję i przez to lot do Astany z Kijowa trwa 5h, czyli tyle ile z WAW. Zwykle udaje się kupić bilet za około 1300-1600zł (z wylotem z PL i z Kazachstanu).
    Raz próbował Belavię i nie chce więcej do takich pomysłów wracać.
    Od pewnego czasu z Karagandy lata Aeroflot, połączenie na początku miało dobre ceny do/z PL (1200-1600zł). Jednak po rozkręceniu ceny raczej nie spadają poniżej 2000zł (i dla wylotu z PL i z Kazachstanu). Myślę, że Aeroflot to główna konkurencja LOTu.
    Lufthansa ma ceny kosmiczne.
    KLM mój brat nie zdążył testować, ale podobno to często najtańsza opcja z Europy do Almaty.

    Jeśli chodzi o LOT to wszystkie promocje z których my tutaj korzystamy były niedostępne dla wylotów z Kazachstanu. Brat ma bilet TSE-WAW-POZ-WAW-TSE na wrzesień za około 1500-1600zł i się cieszy. Generalnie Polacy którzy tam pracują są z połączenia zadowoleni. Wydaje mi się, że LOT ma pole do podniesienia cen.

    Polskie stoisko to niestety porażka, ale o tym napisze później. Jadłodajni na polskim stoisku prędko nie otworzą, bo podobno nikt się nie zabrał w porę za sprawy formalnoprawne, a te mogą się ciągnąć, szczególnie gdy ktoś nie wie jak lub nie chce sprawie odpowiednio pomóc. Władza w Kazachstanie raczej średnio się lubi z naszą obecną władzą. Choćby dlatego, że PiS lansuje u nas i nieudolnie po partyzancku także tam idee zgarniania uchodźców polskiego pochodzenia z Kazachstanu do Polski. Podobno ogranicza się to jedynie do propagandy, bo strona Polska w ogóle nie zabiega nawet o jakiekolwiek usankcjonowanie takich potencjalnych migracji. Co wkurza nie tylko stronę Kazachską, ale także szczególnie tamtejszą Polonię bez obywatelstwa. Dodatkowo Nazarbajew lubi się z niektórymi naszymi politykami (rodzina kilka dni przede mną leciała z Kwaśniewskim i Belką).

    Generalnie Nazarbajew jest tam powszechnie lubiany. Kraj jest biedny, ale ludzie czują ciągłą poprawę i czują się bezpiecznie. Nawet mój brat twierdzi, że gdy tam pierwszy raz przyjechał te 3-4 lata temu to w całej Karagandzie nie było żadnej kawiarni. Teraz jest ich sporo, są restauracje z ogródkami i kwitnie w nich życie. Jest tam wielu bogatych ludzi, ale jest też korupcja.
    Lukasz, KubaB, Rumun and 6 others like this.

  7. #7

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cieszę się, że jest kolejna relacja z Kazachstanu. Każdy z nas będąc w tym samym miejscu dostrzeże co innego Czekam na cdn
    Mam nadzieję,że ,,tym stwierdzeniem nie truje nikomu czterech liter'' - jak to zostało napisane w jednym z postów i poparte like'ami ze strony niestety wielu osób
    Rob_Sad likes this.

  8. #8

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie

    Zanęciliście tym Kazachstananem, a ja mam jeszcze troche urlopu na ten rok
    Do kiedy trwa EXPO?
    Rob_Sad likes this.
    A306, A313, A318, A319, A320, A20N, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, CRJK, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

  9. #9
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Expo trwa do 10 września.

    Kolega zrobił zdjęcie posiłku na locie B787. Większej filozofii tu nie ma, myślę, że jest zwykły Dobrze, że w ogóle jest.
    elza030, Lukasz, shiver and 3 others like this.

  10. #10
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Bałem się pogody (męczę się z suchym okiem, przez co dla mnie każdy longhaul jest wyzwaniem). W niektórych prognozach na nasz pierwszy dzień straszono 38C. Na miejscu okazało się, że owszem jest gorąco, ale wieje bardzo silny wiatr, dzięki któremu odczuwalna temperatura jest niższa. Jednak nawet po krótkiej rozmowie miałem uczucie suchości w ustach.

    Wejście do kompleksu Expo sprawne i szybkie. Kontrola przy wejściu jest szczegółowa, ale personel bardzo przyjazny. Architektura sprawia wrażenie nieco sterylnej, surowej i przeskalowanej, ale to nic, i tak jestem pod wrażeniem:





    Nie ma odrębnych pawilonów dla poszczególnych krajów, są odrębne kompleksy pomieszczeń z odrębnymi wejściami. Prezentacje wielu krajów to trwające określony czas filmy, co komplikuje zwiedzanie, gdy przemieszcza się w kilka osób i niekoniecznie każdy chce oglądać to samo. Personel bardzo się stara by zwiedzających zatrzymać u siebie jak najdłużej. Generalnie hasłem przewodnim Expo jest “Future Energy”. Niektóre kraje zdecydowały się na bardzo techniczne prezentacje ściśle na temat, inne podeszły do sprawy luźno. Niektóre wystawy mają fajne pomysły i cieszą się większym powodzeniem (są do nich kolejki). W Chinach można poprowadzić pociąg w symulatorze. W Turcji jest ogromna makieta nowego projektowanego portu lotniczego. Nie zdążyłem zajrzeć wszędzie. Generalnie jest wesoło i kolorowo:



    Najfajniejsza z wystaw które widziałem jest wystawa Niemiec. Ładna wizualnie i pomysłowa (nie zabrakło oczywiście BMW), a na koniec przy wyjściu rewelacyjny pokaz animacji, dźwięku i laserów. Na żywo robi większe wrażenie:



    Polska wystawa na pierwszy rzut oka wygląda wizualnie ok. Idea aranżacji jest taka, że dolne piętro to węgiel, a górne to zielony las:



    No właśnie, Polska jako energię przyszłości prezentuje …. węgiel. Jest to maskowane technicznymi hasłami, że to niby lepszy niebieski węgiel. Ale to ciągle węgiel, tyle, że po jakiejś obróbce. Że niby sadzimy lasy, które z czasem zmienią się w węgiel i to przyszłość....
    Pozostała powierzchnia naszej wystawy sprawia wrażenie w ogóle nieskończonej. Restaurację, które została nieotwarta w ogóle przegapiłem (dowiedziałem się o niej dzień po odwiedzeniu Expo). Wygląda to bardzo słabo, archaicznie i niestety politycznie. Tym bardziej, że na wystawie Watykanu sąsiadującej z naszą zobaczyłem rewelacyjną prezentację o ewolucji wszechświata, którą zapewne wielu w Polsce uznałoby za obrazę uczuć religijnych. Watykan w ogóle podszedł do sprawy świetnie, skupiając się na pytaniu skąd w ogóle wzięła się we wszechświecie energia.

    Dla odmiany Tajowie na swojej wystawie (moim zdaniem też słabej) zdecydowali się nawet pokazać jako potencjalne źródło energii kupę słonia (obok mój brat):



    Słoń (a raczej jego druga połowa) nawet całkiem realistycznie machał ogonkiem.

    Zdecydowanie warto odwiedzić centralny budynek, sporą kopułę (wyczytałem, że ma 80m średnicy i 100m wysokości). Podobno w tygodniu są tam spore kolejki, w niedzielę około południa jest względnie luźno.





    Fajny jest szyb windowy i widok z góry. Jednak szklana elewacja pokryta jest foliami chroniącymi przed słońcem, co uniemożliwia zrobienia dobrego zdjęcia panoramy. W zamian zdjęcie w środku:



    Jak widać na zdjęciach Kazachowie w Astanie mają w większości azjatyckie rysy twarzy. Najbardziej kojarzą mi się z Koreańczykami. Mam wrażenie, że mentalnie to bardziej Azja, bo wszyscy są bardzo mili i otwarci. W pewnym momencie podeszła do nas młoda Kazaszka i płynnym językiem polskim się przywitała i zapytała skąd jestesmy. Okazało się, że wiele lat temu przez 2 lata uczyła się w Polsce w szkole podstawowej. Generalnie Kazaszki o azjatyckich rysach są raczej ładne:



    elza030, Rafal, Yaper and 20 others like this.

  11. #11
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Zapomniałem (krzywdząc LOT), że na locie B787, który potraktowano jako uroczysty z powodu większej maszyny podano także szampan dla wszystkich pasażerów.
    elza030, Lukasz, Rafal and 1 others like this.

  12. #12
    Awatar Moonraker

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta
    Relacji z Kazachstanu było ostatnio sporo. KubaB podniósł poprzeczkę tak wysoko, że nie zamierzam nawet konkurować , ale może jednak komuś będzie się chciało przeczytać.
    Aby nie było wątpliwości, my tu czekamy na takie relacje z wytęsknieniem. I kompletnie nie ma znaczenia, że taka relacja popełniana jest kolejny raz z tego samego miejsca. Każdy pisze inaczej, zwiedza trochę inną trasą, czasem inne miejsca. Jak się siedzi i czeka na swój kolejny lot, martwiąc się, że trzeba jeszcze tyle czekać, najlepszą metodą leczniczą jest lektura relacji lotniczej z naszego Forum A czasem najkrótsza relacja, może być inspiracją do własnej podróży, trzeba pobudzać marzenia

    Low Pass był w konfiguracji do lądowania, czy ze schowanym podwoziem?
    Cani, Wamo, megaloman and 9 others like this.
    Pozdrawiam

    Marcin

  13. #13
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Dla mnie czytanie cudzych relacji to też najlepsze lekarstwo na brak własnych podróży. Nie tylko dają zastępcze emocje ale i zdrowego kopa do lepszego planowania własnych wypadów (i całego życia by te wypady uprawdopodobnić).

    Nie wiem, czy było podwozie przy low pass (przy 737 bym je słyszał, w 787 pewnie i tak wychodzi ciszej).

    Po Expo zostało nam niewiele czasu i zabrakło go nieco na Astanę. Do Karagandy jedzie się samochodem około 2,5h. Jeszcze kilka lat temu prawie 5h, ale nowa, właśnie wybudowana droga (a raczej autostrada), jest już prawie na całej długości trasy. Prawie cała drogę przespałem.
    Karaganda na pierwszy rzut oka zrobiła na mnie złe wrażenie. Blokowiska podobne do tych jakie widziałem kiedyś na Ukrainie:





    Wygląda średnio przyjaźnie, ale na dole sushi i sauna I jeszcze taki detal:




    Chyba najlepszym jakościowo budynkiem w mieście jest katedra. Nie dlatego, że tak ją sobie tu wymyślono, zbudowała ją jakaś szwajcarska fundacja, która sama sobie wybrała to miejsce i architekturę (pewnie w ich mniemaniu skromną, ale tutaj wybitnie kontrastuje to z otoczeniem):



    Na więcej zwiedzania tego dnia nie miałem już siły. Zatrzymaliśmy się jeszcze w jakimś małym sklepie na przedmieściach, a tam zobaczyłem na ladzie takie mięso:



    Na ulicach prawie nie ma wymalowanych żadnych pasów, żadnych oznaczeń poziomych. Poza centrum nie ma praktycznie chodników.
    W porównaniu z Astaną różnica jest ogromna, ale podobno tak tu wyglądają też inne mniej znaczące miasta.
    elza030, maciass, shiver and 9 others like this.

  14. #14
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Następnego dnia jedziemy do centrum. Tu nie jest już tak źle Jest życie, sporo ludzi, są chodniki:



    W bocznych ulicach jakieś bazary (jak się zna rosyjski to każdy jest chętny do rozmowy):



    Istnieje tu komunikacja publiczna, ale jedna z ważniejszych metod przemieszczania się dla tych bez samochodów są prywatne mniejsze busy nazywane tutaj "marszrutkami":



    W centrum ulice wyglądają znośnie (są oznakowane, szerokie, bo ruch spory, a samochody niezłe), są centra handlowe niewiele ustępujące naszym:



    W wielu miejscach jest bardzo dużo zieleni (której praktycznie nie było w Astanie):







    Obiad jemy w fajnej gruzińskiej restauracji. Wygląda bardzo europejsko, na poziomie, ale różnice są widoczne od tyłu (to po prawej to część kuchni). Zdjęcie dobrze pokazuje tutejsze lokalne kontrasty:



    W Karagandzie widzę znacznie więcej normalnego ulicznego życia niż w Astanie (choć tam była niedziela, więc może dlatego).
    Tutaj na niektórych ulicach są prawie zabytkowe kamienice, mają dosyć wyrafinowane zdobienia. Brat mówi, że zbudowane przez przywiezionych tu podczas 2WŚ Japończyków (nie mam dobrych zdjęć).
    Co mnie najbardziej zdziwiło, to w Astanie większość Kazachów miała azjatyckie rysy twarzy. Tutaj w Karagandzie jest chyba nawet przewaga białych i co dziwne wielu nawet takich blondynów z bardzo jasną karnacją.
    elza030, maciass, mirage and 12 others like this.

  15. #15

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Moonraker Zobacz posta
    Aby nie było wątpliwości, my tu czekamy na takie relacje z wytęsknieniem. I kompletnie nie ma znaczenia, że taka relacja popełniana jest kolejny raz z tego samego miejsca. Każdy pisze inaczej, zwiedza trochę inną trasą, czasem inne miejsca.[...] A czasem najkrótsza relacja, może być inspiracją do własnej podróży, trzeba pobudzać marzenia
    Najgorszy raz (dla piszącego) jest wtedy, gdy po raz n-ty leci się w to samo miejsce. Np jak moja za parędniowa Korea i Pekin. Za to z Budapesztu LOTem i na szczęście ponoć jest nowy serwis na odcinku PEK-WAW, więc będzie można porównać z tym co jeszcze niedawno było

  16. #16
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta
    W Karagandzie widzę znacznie więcej normalnego ulicznego życia niż w Astanie (choć tam była niedziela, więc może dlatego).
    Poza sterylną, sztuczną, zbudowaną na wyrost i na pokaz, Astaną, normalne życie jest wszędzie w Kazachstanie.
    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta
    Co mnie najbardziej zdziwiło, to w Astanie większość Kazachów miała azjatyckie rysy twarzy. Tutaj w Karagandzie jest chyba nawet przewaga białych i co dziwne wielu nawet takich blondynów z bardzo jasną karnacją.
    Ludnośc Kazachstanu to w 65% Kazachowie, w 25% Rosjanie i reszta innych. Kazachowie, którzy kiedyś wyglądem przypominali nas, jako, że byli najeżdżani przez Mongołów, Kazaszki były gwałcone, to wraz z kolejnymi pokoleniami coraz więcej u nich było skośnookich. Ale często-gęsto da si,ę spotkac Kazacha, który bardziej przypomina Polaka lub Rosjanina niż Mongoła właśnie

  17. #17
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Jedziemy oglądać okolice miasta, najpierw w stronę zachodnią w kierunku miasteczka Saran. Jest tam sporo kopalni. Większość jest właśnie przejmowana przez duże koncerny. Krajobraz wygląda mniej więcej tak:



    Klimat wybitnie industrialny:



    Po drodze zatrzymujemy się przy jednym z szybów, który wygląda na opuszczony. Jest przy nim stróż, który ma do dyspozycji taką kanciapę:



    Przy jednej z kopalń:





    O ile na drogach jest sporo nowych SUVów i generalnie niezłe samochody to te większe, ciężarowe są w większości stare (jak widać na przypadku autobusu dla górników powyżej). Powszechne są takie maszyny (uchwycony gdy mnie mijał):



    Jeszcze w drodze powrotnej taki widok, jak widać dzieci nie bardzo mają tam co ze sobą zrobić

    tartal, dak04, Rumun and 5 others like this.

  18. #18
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta
    Jeszcze w drodze powrotnej taki widok, jak widać dzieci nie bardzo mają tam co ze sobą zrobić

    Bawią się i integrują, tak jak umieją i tak, na ile im pozwala status materialny. Tak samo, jak u nas w Polsce jakiś czas temu. Tworzą przyjaźnie, spędzając czas, min. na wędrówkach po okolicach kopalnianych. Nie siedzą za to przed kompem na TwarzoKsiążce, nie messendżerują na komórczaku, czy nie grają w PlejStejsin. Mają, mimo niewielu środków, zapewnione fajne, zdrowe dzieciństwo. Jak widać po nich, nikt tez tam nie zwraca uwagi na to, czy ubrani są w odzież z logo znanych zachodnich marek. Dla mnie bomba! Cieszę się, że tak jak i oni, mogłem przeżyć w podobny sposób swoje dzieciństwo.

  19. #19
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Cani Zobacz posta
    Bawią się i integrują, tak jak umieją i tak, na ile im pozwala status materialny. Tak samo, jak u nas w Polsce jakiś czas temu. Tworzą przyjaźnie, spędzając czas, min. na wędrówkach po okolicach kopalnianych. Nie siedzą za to przed kompem na TwarzoKsiążce, nie messendżerują na komórczaku, czy nie grają w PlejStejsin. Mają, mimo niewielu środków, zapewnione fajne, zdrowe dzieciństwo. Jak widać po nich, nikt tez tam nie zwraca uwagi na to, czy ubrani są w odzież z logo znanych zachodnich marek. Dla mnie bomba! Cieszę się, że tak jak i oni, mogłem przeżyć w podobny sposób swoje dzieciństwo.
    Z jednej strony jasne, że wolność w dzieciństwie jest fajna. Też dobrze wspominam łażenie z kumplami po okolicznych lasach, bunkrach, pływanie tratwą po Wiśle, jeżdżenie na dachu windy w wieżowcach i wspinanie się po balonach
    Z drugiej strony od brata wiem, że stopień zdegenerowania społecznego w Karagandzie jest spory. Jest spory problem z alkoholizmem, w wielu przypadkach dziećmi nikt się nie zajmuje. Socjal jest słaby. Jest też sporo wypadków (choćby w wyniku popularnego skakania do wody do pokopalnianych jezior, gdzie nigdy nie wiadomo jak głęboko jest dno).

  20. #20
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie


    Polecamy

    Na zachód słońca jedziemy na step w kierunku na południe od Karagandy (drogą, którą jedzie się do Almaty).
    Po drodze widzę z samochodu rozmontowany nieco Tu154 stojący chyba na terenie jakiegoś składu złomu:



    Zjeżdżamy z głównej drogi i robi się ciekawie:



    Powietrze jest tu bardziej przejrzyste niż u nas. Pomimo zanieczyszczeń z kominów, pewnie duży w tym udział ma mała wilgotność powietrza. Linia horyzontu jest ostra jak żyletka, coś takiego widziałem wcześniej chyba tylko w Australii i na Uyuni w Boliwii.
    Przy niewielkich jeziorkach trafiamy na kilka koni:



    W tle widać cmentarz muzułmański (potem podjedziemy do niego bliżej):







    Na sam zachód słońca chcemy wejść na najwyższą z górek widocznych w tle za jeziorkiem:



    Jedziemy dalej, to jest widziany wcześniej cmentarz muzułmański, ciągle używany, choć nieco zaniedbany. Przy tym świetle wygląda fajnie:



    Im dalej od głównej drogi tym fajniej:



    maciass, tartal, dak04 and 12 others like this.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •