Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 67
Like Tree343Likes

Wątek: LIVE: Indie - mały raporcik z A350

  1. #41

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    Siła złego na jednego: efekty zimna w Indigo na powrocie AMD-BOM (oraz pewnie ciągłego przemieszczania się między klimą w biurze w Indiach, a gorącą halą produkcyjną) dały o sobie znać, czyli pochorowałem się po powrocie. Do tego u mnie w firmie też zajob, więc słabo mi idzie kończenie relacji.

    Wygrzebałem jeszcze parę zdjęć z Indii, niestety właściciel fabryki zgodził się tylko na upublicznienie jednego (choć mam sporo, jako, że na audycie i odbiorze technicznym zamówienia tam byłem). Co ciekawe fabryka ma bardzo dobry poziom, niezłe wyposażenie i nie mają się czego wstydzić




    No dobra, przemycę jeszcze jedno zdjęcie. Jak Wam mówiłem, kobiety ubierają się kolorowo, i to niezależnie od stanu posiadania. Sprzątaczka w fabryce pewnie też często musi prać swoje kolorowe ciuchy



    Akurat była dostawa do fabryki, @NCC-1701D coś dla Ciebie
    Te ciężarówki są niesamowicie prymitywne, o ergonomii i komforcie kierowcy chyba nie ma co marzyć







    No to jeszcze widok fabrycznej krowy



    Jedziemy na lotnisko by odlecieć do Bombaju. Co prawda nie mamy miejsc leżących jak na poniższym zdjęciu



    Prace budowlane i drogowe wykonują w zdecydowanej większości kobiety






    A tutaj autobus, pewnie z pracownicami do jakiejś fabryki



    No i nieco mniejsza wersja pojazdu wieloosobowego (5 osób na motorku)



    To na razie tyle, został nam powrót do BOM (ale tu nie ma o czym pisać), nowy terminal w BOM oraz LH765 (leciałem w Y+)
    stay tuned
    elza030, stefann, mirage and 19 others like this.

  2. #42
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    To pierwsze znam, reszta też piękna
    KubaB likes this.

  3. #43

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Roznica cywilizacyjna jest taka, że nawijarka bez osłon, bez emergency stopa i światła statusu.
    Nie jest przytwierdzona do podłoża tylko na drewnianych podkładkach.
    Na dodatek na drodze dla pieszych.

    Kable pod podstawą, niebezpieczeństwo porażenia.

    Ogólnie nie jest źle jak na lokalna kulturę techniczna, ale jednak...

  4. #44

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mcxmcx Zobacz posta
    Roznica cywilizacyjna jest taka, że nawijarka bez osłon, bez emergency stopa i światła statusu.
    Nie jest przytwierdzona do podłoża tylko na drewnianych podkładkach.
    Na dodatek na drodze dla pieszych.

    Kable pod podstawą, niebezpieczeństwo porażenia.

    Ogólnie nie jest źle jak na lokalna kulturę techniczna, ale jednak...
    To jest akurat odwijarka, tzn z tego urządzenia taśma jest podawana dalej, po wyprostowaniu "idzie" do prasy. I nie jestem pewien, że to akurat droga dla pieszych, a nie oznaczenie przykrytego kanału...
    pitterek likes this.

  5. #45

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Droga dla pieszych to ten pasek wyznaczony żółtymi liniami pomiędzy panią a czarna ścieżka która rzeczywiście może być przykryciem kanału.

    Pomijając brak osłon, to właściwie już pełna kultura techniczna.

  6. #46

    Dołączył
    Mar 2009

    Domyślnie

    Okulary ochronne to też tam widzę temat sci- fi.

  7. #47

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Wrocławianin Zobacz posta
    Okulary ochronne to też tam widzę temat sci- fi.
    Jak są potrzebne, to się używa. Np ten pan co spawa okulary do spawania ma założone

    elza030, dak04, mcxmcx and 8 others like this.

  8. #48

    Dołączył
    Jun 2013

    Domyślnie

    Ale oczy ma zamkniete wiec ok.

  9. #49

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Przelot AMD-BOM to nic specjalnego, może za wyjątkiem stewki (szkoda, że tylko jedno zdjęcie mi wyszło) oraz tego, że nas wymrozili. Efektem tego jest moja choroba teraz i zapalenie krtani, ale czegóż się nie robi, aby móc podróżować



    Po przylocie do Bombaju okazało się, że od około roku nie jeździ już autobus, który umożliwiał stosunkowo szybki transfer między terminalem krajowym a międzynarodowym, więc trzeba brać taksówkę. Zamówiliśmy przedpłaconą, za kurs około 25-30 minut zapłaciliśmy 250 Rupii (czyli znów potwierdza się fakt, że po przylocie z MUC ewidentnie daliśmy się orżnąć)

    Dawno w BOM nie byłem, ale moim zdaniem albo wybudowali nowy terminal, albo przynajmniej go zmodernizowali. Wygląda naprawdę ciekawie





    Pitterek zarywając weekendową noc (weekendową imprezę, albo jedno i drugie) odprawił nas online i poprzydzielał super miejsca, tzn w rzędzie 16tym i 18tym. Mnie udało się ściągnąć na laptopa karty pokładowe. A to w tym celu, że gdy pojawiliśmy się na terminalu międzynarodowymy BOM, to check-in na Lufę był jeszcze nieczynny, a chcieliśmy iść coś zjeść do saloniku. Jakoś mnie tknęło i poszedłem jeszcze do kiosku, aby wydrukować karty pokładowe, z nimi w garści przeszliśmy przez ileśtam kontroli aż doszliśmy do kontroli bezpieczeństwa. A tam zonk: nie przepuszczą nas, bo karty pokładowe mają być z check-in, a nie z kiosku. Inny papier ma być i już, bo na tym pieczątka z security będzie źle wyglądała. Dosyć długo musiałem tłumaczyć, że to jest wydruk z oficjalnego kiosku, a nie sam sobie w domu w fotoszopie zmontowałem, w końcu po iluśtam konsultacjach ze zwierzchnikami nas puścili. To ja się pytam, WTF po co są te kioski????

    Po drobnych zakupach Ganeszy idziemy do saloniku. Dla Priority Pass jest niestety tylko jeden, zawalony pasażerami, za to z kiepskim wyborem jedzenia. Ale żołądek udało się napełnić, nawet wypiliśmy ze 2 flaszki wina (czerwone było całkiem niezłe, a że jedzenie było ostre, więc aby spłukać kapsaicynę wino było niezbędne) , ale kolejnychbutelek już nie przynieśli







    To jeszcze piwko Kingfisher, wracają wspomnienia z Goa



    Idziemy na gejt. Uwagę zwracają żyrandole o ciekawym kształcie



    Na gejcie suprajz : dostaję upgrade do Y+ , a kolega nie. Widać biorą pod uwagę status FTL, bo ja go miałem, a kolega nie. Co prawda miejsca w samolocie mieliśmy na tyle dobre, że ciśnienia na upgrade nie było, a jak się okazało za chwilę w efekcie upgrade miałem mniej miejsca na nogi niż bym miał w Y

    Przechodzimy przez biznesklasę (w większości pustą)





    Kolega zasiada w rzędzie 18tym i ma dużo więcej miejsca na nogi niż ja




    Zajmuję miejsce w Premium Economy Airbusa A350 Lufthansy. Okazuje się, że podłokietnik jest wypaprany czymś tłustym



    A poduszka ma żółte, tłuste plamy



    Ale ciasno w trym premium economy Lufy O ile w 787 LOTu miejsca zaraz za ścianką sa najlepsze i można nogi swobodnie wyciągnąć (kiedyś stewardessa podpowiedziła żebym sobie kabinówkę położył przyściance, wtedy nogi są wyprostowane i wygdnie się śpi), to w Lufie brakuje nie wiem ile, pewnie 5-10 cm i efekt jest taki, że musiałem się po skosie do snu układać, bo inaczej ścianka przeszkadza. Do tego przy odchylaniu oparcia siedzisko przesuwa się do przudu. Zmierzyłem odstep od fotela do ściany i wynosi on 104 cm. Może ktos sprawdzić ile jest w 787 LOTu??



    Stewardessa przynosi welcome drink. Ale tylko sok albo jugurt. Nie ma żdnego wina musującego W dodatku serwowane jest w plastiku. Znów LOT górą



    Menu:





    Dostajemy amenity kit





    Widok na Y+ i Y




    Lufa oferuje Campari (czego w LOT nie ma), za to w plastiku i na pogiętej serwetce



    Pora na jedzenie. Jak sprawdziłem jedzenie w Y+ jest jednak inne niz w Y (tam pasazerowie dostali bułkę-ciasto z kurczakiem w środku). W Y+ porcji jest tyle ilu pasażerów, więc dobrze, że siedziałem z przodu, bo zaraz było słychać: "we do not have more chicken, only weg is available"



    Dostaje się szklany kieliszek (jeden) i do niego można sobie nalewac to co stewka podaje w plastiku. Co wykorzystywałem, od razu prosząc o podwójne wino



    A tutaj porcja wegetariańska od sąsiada



    PO posiłku dostajemy chusteczki do wytacia rąk. Nawet powiedziałem stewardesie, że powinno być przed, na co ona, że pasażerowie z Y jedli rękoma (była buła z kurczakiem), więc dlatego wszystkim dają po posiłku



    Niestety pasażerowie z Y w Lufie sa obsługiwani przez tę samą załogę, co Y, więc wszystko trwa bardzo długo, nie ma żadnej wyjatkowości, szybkiego serwisu i czuwania na pasażerami. Po dolewkę napoju trzeba chodzić na sam koniec samolotu

    Na zegarku godzina 02.45, czyli 2 godziny po starcie i dopiero posprzątali po posiłku. A człowiek chciałby z WC skorzystac i iśc spać. No ale załoga musi wózkiem przez całą Y+ oraz Y przejechac i dopiero może wrócić i posprzatać



    No i jeszcze widok na kulturę w wydaniu Hindusów : obaj dłubią w nosie, a jeden jeszcze buciory na ścianie trzyma. Dobrze, że mają krótkie nogi, to prawie mogą je wyprostować



    Pora na Dormicum i można iść spać. Niestety pobudka na ponad 2 godziny przed lądowaniem (godz 3.20 czasu polskiego) bo serwują śniadanie. Znów daje się we znaki, że Y+ i Y obsługuja te same osoby i cały serwis bardzo długo trwa
    A na śnadanie dyżurny omlet i mocno pognieciona bułka



    Na zniżaniu przed MUC



    Podsumowując, moim zdaniem Y+ nie jest wart jakichś większych pieniędzy. Lepiej sobie zapłacić za miejsce z przestrzenią na nogi, a wkażdym arzie osoby wyższe nie powinny w A350 zajmowac miejsc zaraz za ścianką. Jedzenia mało i raczej jes godne Y a nie Y+. A może to LOT tak wysoko postawił poprzeczkę ??

    Został jeszcze pzrelot MUC-KRK, ale tam to nic ciekawego nie było

    dziekuję za uwagę
    dak04, tartal, Cani and 20 others like this.

  10. #50
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Procedury w BOM to masakra, te pieczątki na kartach i niedawno jeszcze na stickerach na podręcznym są śmieszne.
    Terminal nowy, oddali ze 2 lata temu.

    Salonik widzę miałeś ubogi :-). Ze *G wpuszczają do First Class Lounge, gdzie jest darmowy 20 minutowy masaż stóp, z którego zawsze korzystam. Jest tam też pełno jedzenia i bar z barmanem.
    pitterek likes this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  11. #51

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    ups. literówek narobiłem, a nie da się już edytować

  12. #52

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KubaB
    A poduszka ma żółte, tłuste plamy
    no gdybyś nie napisał,że tłuste, to plamy można by porównać do robienia sobie ,,dobrze'' podczas lotu
    Eh jak nie odgięte podłokietniki i połamane przyciski Pull up pull up w LOcie to plamy na poduszkach w LH
    A z tą metrówką trzeba było pisać przed 7 lipca
    przemo-19, pitterek and popo78 like this.

  13. #53

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    W BOM dla C/*G jest świetny GVK Lounge - fajny design, bogaty bufet i darmowy masaż stóp; poczekalnia ma też osobną sekcję dla pasażerów F (stąd działa formalnie jako Business&First Class Lounge). Generalnie jedna z najlepszych poczekalni, jakie widziałem (a widziałem sporo ), z tych dostępnych także dla paxów statusowych lecących w Y.

    Co do jedzenia na pokładzie - wygląda słabo, ale w zasadzie biorąc pod uwagę godziny, w których startują loty LH do Europy, to ta kolacja jest IMO niepotrzebna. Po co jeść w środku nocy i to jeszcze takie byle co? Ja bym poszedł od razu spać.
    pitterek likes this.

  14. #54
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Kuba: jak bylem na Sri Lance we wrześniu to wchodziłem do środka takich ciężarowych TATA. Siedzenie to jedna długa kanapa, często drewniana ławka przykryta jakąs dermą. Wielka kierownica, często bez wspomagania i ręczne biegi. Spi się na tej właśnie kanapie. Po prostu kierowca kładzie się i...zasypia. Piwo Kingfisher jest dostępne w angielskich Tesco czy Asda. Teraz kilka słów o Goa: do lat 60-tych była to kolonia Portugalii. W Anglii jest spora społeczność Hindusów z tego miasta. Kiedyś w jednej z firm zapytałem takich, z jakimi paszportami przyjechali do Anglii:
    - z portugalskimi
    - w jaki sposób je otrzymaliście ?
    - wystarczy udowodnić, że nasi dziadkowie pracowali dla portugalskiego pracodawcy w czasach kolonialnych
    - i to wystarczy, aby ubiegac sie o obywatelstwo Portugalii ?
    - tak
    - ile osób z twojej rodziny jest tu w Anglii ?
    - ponad 20, wszyscy wjechaliśmy tu jako obywatele Portugalii, czyli EU. Wszyscy mieszkamy tu w Swindon.
    KubaB, pitterek and Gaszpar like this.

  15. #55

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    KubaB, zachęty do latania LOTem robisz skutecznie. Ta Y+ w lufie rzeczywiście nie robi wrażenia. Dzięki za raport i zdrówka życzę!
    pitterek, KubaB, Rafal and 2 others like this.

  16. #56

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez shiver Zobacz posta
    KubaB, zachęty do latania LOTem robisz skutecznie. Ta Y+ w lufie rzeczywiście nie robi wrażenia
    haha, znajdź różnicę Lufa versus LOT. Drugi posiłek, tzn śniadanie. W obu przypadkach omlet






  17. #57

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    Tychy

    Domyślnie

    Bułka w Lufie suuuper )

  18. #58

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Przynajmniej nie w kształcie fallusa jak to było w LOcie nawet jak leciał KubaB i tego nie zauważył

  19. #59
    Awatar stefann

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie

    To przezroczyste na tym niemieckim omlecie, to chyba prosto z Bałtyku wyłowione.

  20. #60
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie


    Polecamy

    Kuba, nie myśl że ja jem gorzej lub głoduję w Anglii:



    Szwedzkie kottbullar, po anglelsku meat balls, po polsku chyba kulki mięsne ?
    No i buletka cidera.

    Jesli jestesmy przy temacie Indii to polecam ten oto kawałek. Codzienna ceremonia na granicy Indie-Pakistan.
    Ciekawe, ile godzin musztry, wymachu nogami oraz tupania trzeba zaliczyć aby dojść do takiej perfekcji.
    Buty chyba mają czymś podbite i wzmocnione:
    Wamo, tartal, Rumun and 2 others like this.

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •