Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3
Pokaż wyniki od 41 do 53 z 53
Like Tree195Likes

Wątek: LIVE: LOTem do Splitu

  1. #41

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    I pomyśleć, że ja tam kiedyś, a konkretnie w zeszłym tysiącleciu, dojechałem pojazdem marki Trabant. W dodatku z obecną żoną.

    Samochody od tego czasu wielokrotnie zmieniałem, ale dlaczego tylko samochody ?

    PS Trabant był żwawy bo z silnikiem VW Polo

  2. #42

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Piszę na żywo o podroży z podróży,w której właśnie jestem Człowiek czasem w miejscu wysiedzieć nie może
    Pałac Dioklecjana cz.II



    i na koniec tej części jeszcze brama

    Cała ta architektura sprawiają,że wracam do wspomnień z moich podróży do Włoch Szkoda,że nie zabrałam słownika łacińskiego , bo na budowlach są napisy właśnie w tym języku.
    przemo-19, otul72, Adik_s and 1 others like this.

  3. #43

    Dołączył
    May 2011
    Mieszka w
    Opole

    Domyślnie

    W tym klimatycznym otoczeniu, pośród tych przebieranców historycznych, reklama sushi-baru na zabytkowym murze po prostu powala na kolana

  4. #44

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Nie ma co tam tracić czasu na sen, trzeba zwiedzać - szybko i treściwie.
    Split nocą





    W relacji nie może zabraknąć kotów. Jeden z oglądających te zaloty kotów mówi: ,,Walczcie,to jak na Dicovery Channel''
    (w tłumaczeniu, bo wypowiada te słowa po angielsku). W tej jego wypowiedzi Discovery Channel kojarzy mi się z utworem Bloodhound Gang-The Bad Touch

    Na tle teatru widać jak tamtejsze służby radzą sobie z odholowywaniem samochodu. Zajęło im to około 10 minut.
    otul72, dak04, Adik_s and 2 others like this.

  5. #45

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Czas na kolej
    Kiedy nasz cichy bohater relacji wspomina o pociągach w Splicie, a późniejszym czasie odpowiadam na ten post akurat z szumem w głowie po spożyciu wina w trakcie rejsu. Łezka trochę mi zaczyna kręcić się w oku, bo jutro odlatuje a przejazd koleją uatrakcyjniłby tą relację.
    Mogłabym jeszcze np. kupić bilet i polecieć Croatia Airlines do Zagrzebia. Niestety zrzucam te braki na moją organizację, która niestety na każdym kroku daje mi w kość i nie zmienię już tego
    Widok dworca nie powala, czas jakby się zatrzymał



    Pociąg do Perković

    miał odjechać o 10:35. Ostatecznie nie odjechał,a pasażerowie musieli go opuścić.


    otul72, dak04, Adik_s and 2 others like this.

  6. #46

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    99

    Domyślnie

    Z ta koleją to była kwestia logistyczna, czy wjeżdżac do centrum i szukać parkingu czy podjechać koleją. Ostatecznie (spóźnilismy się na pociąg) i podjechaliśmy i zaparkowaliśmy na wielkim parkingu pomiędzy galerią handlowa a boiskiem zdaje się Hajduka Split.
    Po obejrzeniu tego filmu:
    https://www.youtube.com/watch?v=mvazGbyNz4k
    to nawet chyba nie żałuje

  7. #47

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Ostatnie chwile na Wybrzeżu Dalmatyńskim
    Zaraz przy dworcu kolejowym jak i dworcu autobusowym (m.in. zatrzymuje się tu shuttle airport bus Croatia Airlines, którym
    przyjechałam z lotniska i odjadę na lotnisko) można późną porą odwiedzić taki oto przybytek. To tak jak usytuowana jest Rozi przy przystanku SKMki Gdańsk Przymorze (Uniwersytet Gdański)

    Zbliża się czas odjazdu autokaru w stronę lotniska. Chcę nabyć bilet u kierowcy (tak jak to miało
    miejsce w drodze z lotniska do Splitu w cenie 5euro lub 30 kun),ale kierowca bierze ode mnie pieniądz po czym mi oddaje i mówi,że wszystko ok. To oznaczało ,że bilet dostałam za darmo. Bardzo ciekawe W autokarze słychać język polski z którym na te kilka dni się rozstałam. Kierowca też zamiast jechać 20 minut na lotnisko, pokonuje tą trasę w czasie 40 minut.
    Zrobił nam wycieczkę krajoznawczą, bo pojechał po jakąś kobitkę. Być może byla to jego znajoma, bo przez całą drogę konferowali, a reszta pasażerów milczała.


    A ten środek transportu wygląda tak

    Są też tacy którzy na swój lot oczekują opalając się na trawie

    a obok trwa budowa nowego terminalu
    Rafal, dak04, Machoni and 2 others like this.

  8. #48

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Clarkson: ,,obliczyłem,że przesiadywanie na lotniskach zabiera mi średnio 20h miesięcznie.To czas, który spędzam na przechadzaniu się w oparach wydziwianych perfum, oglądaniu zegarków i próbach łączenia się z sieciami Wi-Fi.A wszystko po to żeby móc w końcu wsiąść do środka transportu, które w gruncie rzeczy jest autobusem''.
    Terminal odlotów jest bardzo mały, a check-iny do wszystkiego. Ślimaczy się to wszystko. Oprócz tego są też stanowiska self check-in i bag drop


    Jest też salon business lounge zaraz za kontrolą bezpieczeństwa.
    Na odlotach jest jak w ulu, nie mówiąc już o brudnych wykładzinach i walających się śmieciach, które co rusz przyklejają się do buta-taki chlewik.

    dak04, Rafal, Machoni and 3 others like this.

  9. #49

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Nie lepiej było w toalecie gdzie w kabinie znajdowało się pełno krwi. W związku z tym,że lubię przesiadywać na lotnisku, to usiadłam na parapecie i oglądałam starty i lądowania


    Godzina darmowego Wi-Fi dzięki któremu mogę spojrzeć jaką maszyną będę wracać SP-EQK. Samolot wylądował o 16:00 dokładnie jak wskazywał FR24 . Obsługa lotniska przemieszcza się po płycie również na rowerach.

    Boarding z gate nr 4 rozpoczął się o 16:15 gdzie skurpulatnie przywieszano etykiety ,,Delivery at Aircraft''a nawet doszło do łapania ludzi w tym celu jeszczew autobusie.
    Pani Gałuszka pilot i p. Grzyb.

    Lecę z tym samym facetem po przeciwnej stronie co leciałam do Splitu. CC 2 Panie. LF powyżej 60 osób. Nawet w najmilszym poniedziałku można nabyć bilet do SPU a termin lotów przedłużono do (o ile się nie mylę 20 października).
    Adik_s, shiver, Machoni and 3 others like this.

  10. #50

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    W drogę powrotną startujemy punktualnie o 16:40

    Widoki tym razem lepsze




    tartal, shiver, dak04 and 2 others like this.

  11. #51

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Miejscówkę mam taką samą jak w locie do SPU czyli 20D, a do GDN już karta jest przesłana sms'em.
    Rusza płatny serwis.LOT od lipca zmienił wina. Tym razem biorę czerwone,ale białe było lepsze
    i nie problem z dostaniem bułki z szynką Fajnie,bo ostatni posiłek był 7 godzin temu.


    Kaleidoscope dalej wrześniowy, więc nie ma co czytać


    Lądowanie 15 minut przed czasem. Kontrola paszportowa przebiega w miarę szybko. Późnej kontroli bezpieczeństwa jest gorzej. 2 stanowiska, przepychanki i krzyki egoistów , bo ludzie mają samoloty.A inni ich nie mają? Kontrola przebiega bardzo skurpulatnie a w szczególności mężczyzn. Na odlotach jestem dopiero o 19:40. Z transfer desku zabieram nowy numer Kaleidoscope na wypadek gdyby go nie było w locie do GDN. Zmierzam ku salonikowi. A tam m.in. leniwe pierogi z masełkiem i quiche z dynią i szpinakiem.

    Clarkson:,,W ostatnich latach ktoś postanowił znowu wszystko skomplikować. Zamiast po prostu zalać wrzątkiem czubatą łyżeczkę kawy rozpuszczalnej, mamy ekspresy, które wymagają naszej nieustannej uwagi''.
    Jedna filiżanka z ekspresu poszła bez najmniejszych utrudnień. Z drugą nie było łatwo ,bo ekspress się zbuntował opluł mnie i otoczenie spienionym mlekiem Dobrze,że obsługa była czujna.Dobrze,że drugi ekspress był sprawny.
    W pracy mam dwa ekspresy do kawy,bo wymagają nieustannej uwagi, a jak jeden jest w serwisie to drugi musi być w pełnej gotowości, ale żaden z nich takiego numeru mi ani moim współpracownikom nie wykręcił.

    Czas odlotu do GDN się zbliżał.Z 195E miał być E175 a w ostateczności był E195. Moja wybrana przy zakupie biletu
    miejscówka z 26A stała się 20B Samolot pękał w szwach. LF 100%. Obsługa 3 CC. Odlot punktualnie.
    Było kilku delikwentów, którzy nie chcieli złożyć stolików podczas lądowania i chodzili po pokładzie. Po wylądowaniu (na pasie 29)
    tej samej grupie Panów po zapowiedzi nie podobał się Bolek jak patron lotniska delikatnie mówiąc. Po czym buraki miały pretensje, że co tak długo ten rękaw podstawiają. Mówię:,,to skaczcie jak się nie podoba''. Pewnie zaraz będą jęczeć,że zbyt długo czekają na odbiór bagażu. Mój cało i szczęśliwie doleciał ze mną.
    Tym samym dobrnęłam do końca relacji
    Dziękuję czytającym, i w szczególności na podziękowania też zasłużył w pełni nasz cichy bohater relacji, który troskliwie zaopiekował się moim bagażem

    Ps.Bilet na następny lot już kupiony

  12. #52
    Awatar pasazernagape

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    SZZ/EPSC

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta


    Lądowanie 15 minut przed czasem. Kontrola paszportowa przebiega w miarę szybko. Późnej kontroli bezpieczeństwa jest gorzej. 2 stanowiska, przepychanki i krzyki egoistów , bo ludzie mają samoloty.A inni ich nie mają? Kontrola przebiega bardzo skurpulatnie a w szczególności mężczyzn.
    Obsługa pewnie się zamienia z ta na dole ale moim zdaniem na normalnym security landside-airside w WAA jest miło i pracują tam uśmiechnięci ludzie przynajmniej takie mam tam wrazenia. Nie wiem jednak co się dzieje że piętro wyżej, na kontroli NS-S, następuje zamiana o 180 stopni w stylu dr Jekyll i Mr Hyde. Praca tam to jakaś kara? Może są tam jakieś złe bioprądy. Bliskość Poloneza tak działa??

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    Dziękuję czytającym, i w szczególności na podziękowania też zasłużył w pełni nasz cichy bohater relacji, który troskliwie zaopiekował się moim bagażem
    Drugi kot na walizce?

  13. #53

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    99

    Domyślnie


    Polecamy

    Dajmy już spokój kotom boć to ja jestem ten jeden jedyny najważniejszy KRÓL ZWIERZĄT LEW(zodiakalny niby ale????)
    pasazernagape and otul72 like this.

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •