Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 53
Like Tree195Likes

Wątek: LIVE: LOTem do Splitu

  1. #1

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie LIVE: LOTem do Splitu


    Polecamy

    Kiedy potrzeba napisania relacji sprawia,że trzeba gdzieś polecieć. Miejsce docelowe wybiera za mnie los 11 maja 2017r.,a
    konkretyzuje się w długi sierpniowy weekend czyli około 15 sierpnia 2017 roku.Miesiąc, w którym ma się odbyć podróż został wybrany celowo. Zakup biletów zostaje dokonany 23 sierpnia 2017r.
    Podobno ,,z niewyjaśnionych powodów kupno biletu na samolot i przeniesienie się w odległe miejsce zyskało status największej możliwej przyjemności i najcenniejszego sposobu spędzania wolnego czasu''.
    Dokładnie 18 października minie 10 lat od mojego pierwszego lotu samolotem, chociaż cytując Clarksona,,Korzystając z samochodu, nie musicie się też obawiać,że przed podróżą ktoś obmaca wam piersi ani że dotrzecie na miejsce z zakrzepicą żył głębokich,dyfterytem,wbitym w oko nożem i w dodatku bez bagażu''.
    Po każdym odbytym locie myślę sobie:,,Nigdy więcej nie wsiądę do samolotu'' , kiedy ktoś inny wspomina: ,,A ja po każdym locie znowu chce być na jego pokładzie''.
    Na obecną chwilę mam za sobą 56 lotów.

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Naszła mnie taka refleksja.Od moich ostatnich lotów minęły dwa tygodnie (WAW-KTW-WAW),a emocje z nich dalej są. Z różnych męskich relacji czytanych na forum jak i zasłuchanych, widać jaką bolączką potrafią być długie nogi siedząc w samolocie. Dostrzegłam to osobiście. Czekając w samolocie na autobus, który miał podwieźć do terminala, udało się nawet zamienić kilka słów z Panem, który głową sięgał sufitu w EMB.

    Ja powiedziałam:,,Jestem za niska na stewardesę, a Pan stwierdził ,,A ja za wysoki''.
    Kuny i lipy odkopane (po wizycie w Splicie w kwietniu 2013 roku).Natomiast loty narodowym przewoźnikiem do Splitu będą tylko
    do 11 października 2017r.
    pitterek, Machoni and otul72 like this.

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    W czwartek chłop leciał z GDN liniami KLM do Amsterdamu. Na lotnisku stawił się 2h przed odlotem. Do check-in kolejka niemiłosiernia. Jest godzina 13:15 (wylot o godz.14:05) a chłop dalej czeka w kolejce. Obsługa w ilości 1 osoba. Ostatecznie chłop zdążył i nie dane mu było wypić piwko, a samolot wyleciał opóźniony o 22 minuty.

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Gdy jedziemy na lotnisko, na drodze pojawia się lis, a na drogach pusto jak to w niedzielę.
    Na lotnisku zjawiam się o 3:40. Zostaje poproszona przez obsługę do podejścia do check-in Business Class, bo do Economy kolejka
    w ilości trzech osób, ale bagażu jeszcze więcej. Jest nowy dywanik i wizerunkowo teraz LOT wypada lepiej od Lufthansy.

    Było otwarte tylko jedno stanowisko kontroli bezpieczeństwa,ale po 20 minutach otwarto jeszcze 2 stanowiska.
    Od kilku miesięcy zachodzą zmiany w strefie odlotów o czym już wspominałam w lipcowej relacji (a przecież nowy terminal do użytku został oddany w kwietniu 2012roku) i potrwają do listopada br. Czerwone wykładziny na lotnisku

    to i but musi być odpowiedni. Gorzej będzie z utrzymaniem tych wykładzin w nienagannym stanie.
    pitterek, dak04, KubaB and 6 others like this.

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    99

    Domyślnie

    Cóż walizeczka zabezpieczona czyli już się nie zgubi, a samolocik do SPU po Rzeszowie, i jak na tą chwilę jeszcze nie wyleciał
    pitterek, elza030 and otul72 like this.

  6. #6

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Po zmianach dopiero mniej więcej o godz. 4:45 otwiera się część lokali usługowych. Dla boardingu który ma się teoretycznie rozpocząć o 5:05 to .... hmmm. Nie ryzykowałam wzięcia herbaty, która była w planach.O 5:25 rozpoczyna się boarding a o 5:35 boarding completed. LF około 85%. Załoga mieszana m.in. p. Polańska.Kapitanem jest p. W.Kucharek a obok bodajże p. M.Dejczek. Kaleidoscope jeszcze wrześniowy.W Warszawie lądujemy punktualnie. Czekamy trochę w samolocie na wyładunek bagaży podręcznych, a kapitan dziękuje załodze za miły dzień pracy. Na lotnisku nie ma tłumów.
    otul72 likes this.

  7. #7

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Ale dzień pracy chyba dopiero się rozpoczął? Czyżby ta załoga nie była po nocowaniu?

    Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

  8. #8

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Straszny tam ruch rano na EPGD żeby na lot o 5:40 przybywać 2h wcześniej
    maciass and otul72 like this.

  9. #9

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Ruch jak ruch,ale będąc człowiekiem nerwowym i nie znoszącym spóźnień, wolę być odpowiednio wcześniej.
    W samolocie było cieplutko-jak fajnie Pomiędzy lotami mam 4 gdziny z hakiem przerwy. Skoro w GDN tak kiepsko było z jedzeniem, to teraz jest czas by to nadrobić

    W tle pięknie chłopak gra na fortepianie. No nic pozostaje mi tylko przejść się po sklepie wolnocłowym i zmierzać ku kontroli paszportowej, która przebiega sprawnie, bo nie ma kolejek. W tym miejscu mnie jeszcze nie było, a warto podkreślić,że dzisiaj przy gate nr 15, z którego będę
    lecieć jest dużo wolnego miejsca, cisza i spokój aż oczy mi się same zamykały. Nic dziwnego jak dwie noce spałam może po 3 godziny. Ale jestem ciekawa co mi kolega cichy bohater relacji-lelek7 przyszykował

    Po godzinie 9-tej zbiera się grupka 6 panów, którzy wybierają się w męską podróż i przy okazji słownie zaczepiają, która obok nich siedzi .Jeden z nich mówi: ,,Będzie Pani zadowolona. Żona mnie wysłała.No zobacz do czego to doprowadziło-żona mnie wygania''.Okazuje się,że Panowie lecą Wizzair'em do Bukaresztu.Jednemu Panu zamknęli bramkę na ten lot przed nosem i nie było zmiłuj chyba przez 20 minut wołali,że jest Final Call .Jedna para namiętnie się całuje a mi pozostaje podziwiać lądujące samoloty i czytać gazetę.Tytuł artykułu bardzo na czasie
    dak04 and Machoni like this.

  10. #10

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    99

    Domyślnie

    No nie mów, że po 18 tej nie miałaś żadnego bagażu,a taki był przygotowany

  11. #11

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Wszystko w swoim czasie, nie uprzedzajmy faktów

  12. #12

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    W zeszłym roku w relacji shivera wspominałam : ,,Ah, czytając relację moje wspomnienia ze Splitu wróciły, można byłoby się tam jeszcze kopsnąć, gdyby jeszcze w miarę komunikacja miejska funkcjonowała, bo ile razy do MXP można latać''.Kto by pomyślał, że
    wykrakałam.
    Wracając do podróży.
    Czas na lotnisku płynie wolno a ja żałuję, że nie zabrałam czegoś obszerniejszego do czytania. Boarding rozpoczyna się punktualnie czyli o godz.10:20. 15 minut ładujemy się do autobusu. Po podjechaniu do samolotu, okazuje się,że po raz kolejny w tym roku mam zaszczyt lecieć tzw. Glonojadem. To pierwszy dłuży niż krajowy lot tym typem samolotu.
    Warto wspomnieć, że latam w szpilkach.One ułatwiają sprawę gdy nie dosięgam do pawlacza w samolocie, ale branie
    szpilek do Dasha to nie najlepszy pomysł, bo przy wsiadaniu walnęłam o coś głową. Załoga mieszana.
    Zajmuje miejsce 20D, LF około 80 %. Wykładzina w ciągu pieszym jest już mocno nadwyrężona o czym świadczy jej wygląd.
    Czekamy jeszcze na ostatnich pasażerów. Kapitanem jest p. Włodarczyk. Stoimy jeszcze w korku (choć nie tak długim w jakim stałam lecąc do KTW. w trakcie którego steward oznajmia:,,Samolot jest gotowy do podróży i proszę się zrelaksować''.
    Ja bedę zrelasowana jak nie będzie turbulencji.Startujemy o 11:10.

    Jak widać mam superanckie warunki.W sam raz do położenia się na siedzeniach, a oczy się kleją, z czego idąc do toalety w samolocie okazało się,że nie ja jedna z tej dogodności skorzystałam w późniejszym czasie.

    Pan siedzący na miejscu 20A ma również takie same warunki. Po 15 minutach od startu rozpoczyna się serwis płatny.
    W planach miałam wziąć kanapkę z szynką oprócz białego wina, jednak okazało się,że te kanapki się skończyły,więc wzięłam z serem. Obie zresztą do dobre, więc nie gardzę. Dobrze,że cokolwiek jeszcze było z płatnego serwisu.
    Nie przepadam za białym winem,ale to mi smakowało

    10 minut później jest tradycyjny serwis z tym,że rownież można wziąć herbatę z cytryną z czego korzystam
    Rafal, shiver, Adik_s and 4 others like this.

  13. #13

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Muszę napisać, wywołany do tablicy. Twój komentarz pamiętam i potwierdzam, natomiast obawiam się, że czas biegnie szybko szybciutko, bo ja w Chorwacji byłem w roku 2014...

  14. #14

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Relacja chyba jednak w późniejszym czasie pojawiła się na forum.
    Kontynuując podróż
    Dobrze,że siedzenie obok było wolne, bo nie wiem jak z tymi przekąskami i napitkami zmieściłabym się na jednym stoliku.W samolocie jest bardzo ciepło Nie ma nowego numeru Kaleidoscope. Może na powrocie już będzie.Na pokładzie była też para z kilkumiesięcznym maleństwem. Pan stanął w przejściu i na rękach bujał,a jakie zadowolenie było widać na twarzy malucha.
    O godz.12:25 zostaje podana informacja,że jesteśmy już w chorwackiej przestrzeni powietrznej. Przez pracę silników niekoniecznie wszystko dokładnie słychać.

    W chorwackiej części Morza Adriatyckiego znajduje się ponad 1200 wysp i wysepek, tworzących niezwykle atrakcyjny wizualnie krajobraz.




    Lądujemy punktualnie o godz.13:10. Jest cieplutko :jupi:


    Następnie odprawa paszportowa i oczekiwanie na bagaż i tym samym na niespodziankę z sortowni

    KubaB, Mace, tomo and 16 others like this.

  15. #15

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Lelek do bagażu włożył kota i walizkę odpowiednio oznaczył, aby nią nie rzucali ?

    Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

  16. #16
    Awatar jtf2

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    DUS

    Domyślnie

    Lelek7 mnie prawie sprowokował do wzięcia bagażu na kolejny lot przez WAW.
    Czasem szukam odpowiedzi na pytanie, które stawia mi rozum: po co ty czytasz to forum? Mógłbyś się przecież wyspać!
    No i czasem znajduję odpowiedź - tak jak w tym wątku.

    Wczoraj wracając do domu (SVQ-MUC-DUS) byłem bardzo zmęczony i znów to samo? Za dużo tych podróży!
    Ale już wiedziałem, że jak tylko zmęczenie minie, to odpalę Forum, FR24 itp. i będę czekał na kolejny lot...
    Na szczęście to już za 4 dni.
    Nie wiem jak się nazywa ta jednostka chorobowa, ale dzięki temu forum wiem, że nie jestem sam.

    pozdrawiam wszystkich chorych
    jtf2


  17. #17

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Zarejestrowałam się na forum w kwietniu 2010r. , bo pouszukiwałam opinii na temat Air Italy Poland, którą to linią miałam lecieć do Sharm El Shaikh i tak już zostałam. Natomiast od 2013 r. biorę aktywny udział w śledzeniu forum i tym samym już nawet pewne znajomości z forum się ponawiązywały. 52 loty odbyłam samotnie i chciałabym w związku tym czerpać doświadczenie od
    tzw. ,,starych wyjadaczy podróży'' Uzależniłam się od forum. A kolejne bilety na lot już kupione, ale to będzie krajówka jeszcze w tym roku.


    Powracając do relacji
    Oto tak prezentuje się wyjście z terminala

    Początkowo miałam jechać do centrum Splitu linią nr 37 przewoźnika PROMET. Ubiegł mnie Shuttle Bus Airport Pleso Prijewoz, który był zdziebko droższy. Klimatyzowany autokar z muzyką z radia w tle

    Podróż do centrum Splitu zajmuje około 15 minut
    shiver, tartal, Machoni and 1 others like this.

  18. #18

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Elza, Ty się nie odprawiaj na powrotny lot, bo w PL szaro i leje, a tam masz ciepełko i słońce (to a propos info w wątku LOTowskim o tym, że nie da się odprawić online)
    elza030 and otul72 like this.

  19. #19

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Oj żebyś wiedział-uwielbiam słońce i ciepełko. Zawsze przez Skype można na żywo innym pokazywać te uroki Już odsłoniętą część ciała mam spieczoną i nawet filtr SPF30 nie pomógł. Nie wiem co w tej konspiracji całej powiem w firmie. Chłop już mi doradził odpowiedź:,,solarium''. Dzięki LOcie ,że uruchomiłeś to połączenie, bo Lufthansa słono sobie chciała za tą podróż.

    Kontynuując
    Kiedy wysiadam z autokaru, mam oto takie widoki

    Następnie udaje się do miejsca gdzie będę spać by zostawić swoje bambetle i zaraz wybrać się
    na spacer korzystając z pięknej pogody. Właściciel pokoi pyta się mnie czy już tu byłam.
    Odpowiadam,że byłam w Trogirze. On odpowiada mi:,,Trogir to mały Split''.
    Co jakiś czas w porcie i na promenadzie Riva można się natknąć wśród innych licznych ławeczek
    na taką oto

    Sieć Wi-Fi nosi nazwę Lucka Uprava - cokolwiek miałoby to znaczyć. Dobrze,że nie Se.s Uprava
    Jakby co to tu są pomieszczenia uciechy, bo domami tego nazwać nie można z racji zajmującej powierzchni.
    Zachęcają też ulotki

    Powracając do solarnych ławeczek. Ładowarkę zawsze noszę przy sobie,więc korzystam z okazji.
    Okazuje się,że 22% brakujących do 100% będzie ładować przez około 55 minut przy włączonym
    trybie samolotowym. Szału nie ma,ale w tym czasie można się poopalać bądź coś tam poczytać.
    W tym czasie przechodzi przewodniczka, która po angielsku swojej grupie opowiada o (o ile dobrze
    zrozumiałam) Sollar Bell, która jest dla młodych studentów ze Splitu. Demonstruje przy
    okazji jak kłaść telefon by bez kabla się ładował.Mój w zademonstrowany sposób sie nie ładował,
    ale ja się nie znam,może coś nie tak zrobiłam.Mówię przewodniczce, że ławeczka również oferuje
    bezpłatne Wi-Fi, które dobrze śmiga.
    dak04, tartal, Machoni and 1 others like this.

  20. #20

    Dołączył
    May 2012

    Domyślnie


    Polecamy

    Po prostu telefon nie posiada funkcji ładowania bezprzewodowego. A relacja fajna, czekam na dalsze odcinki.

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •