Pokaż wyniki od 1 do 12 z 12
Like Tree108Likes
  • 16 Post By Pawel_2404
  • 23 Post By Pawel_2404
  • 20 Post By Pawel_2404
  • 12 Post By Pawel_2404
  • 1 Post By nomen82
  • 13 Post By Pawel_2404
  • 12 Post By Pawel_2404
  • 11 Post By Pawel_2404

Wątek: LIVE: Wings over Texas

  1. #1
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie LIVE: Wings over Texas


    Polecamy

    Będąc w Styczniu służbowo w Houston, dowiedziałem się o Wings over Houston. Z racji tego, że był odległy termin nie brałem tego pod uwagę, żeby lecieć taki kawał na pokazy. Pod koniec Sierpnia na FB pojawiło powiadomienie, żeby polubić profil Thunderbirds. Z ciekawości wszedłem na ich kalendarz, a tam niespodzianka że będą główną atrakcją pokazów w Houston. Chwilę potem pojawił się temat wyjazdu do kontrahenta do Houston u którego byłem w Styczniu. Nie pozostało nic innego jak tak zaplanować wyjazd aby zahaczyć o weekend i zobaczyć Thunderbirds, mając nadzieję, że będzie więcej szczęścia niż w Poznaniu w 2007 roku. No to wszystko ustalone, termin spotkania z kontrahentem, bilety na WOH kupione, no to jako niepoprawny optymista sprawdziłem jeszcze kalendarz Blue Angels, okazało się że występują tydzień później w Forth Worth koło Dallas. No to w takim razie nie ma wyboru trzeba zostać dłużej.
    20.10.2017
    Lot do Houston z przesiadką we Frankfurcie, pierwszy odcinek LH 1353 Airbus a320 D-AIPH (Y). Samolot stary ale w środku dość ładnie odświeżony. W miarę dużo miejsca na nogi.


    W trakcie przelotu na pokładzie podano ciastko i wodę.
    Drugi odcinek to LH440, Lufthansa podstawiła A380 D-AIME. Z FRA do IAH Premium Economy. Podczas lotu dostałem 2 ciepłe posiłki oraz 2 razy podawano przekąski. Dużo miejsca na nogi i wygodny fotel, można bez problemu wytrzymać 10 godzin lotu. Dobry wybór filmów, dużo nowości.




    Grenlandia




    Wielkie Jeziora

    Lądowanie w Houston o czasie, do hotelu dotarłem nawet szybko biorąc pod uwagę że był Piątek popołudniu. Jedyne moje zmartwienie to pogoda. Texas przywitał mnie chmurami i wyglądało jakby miało padać. Mam nadzieje, że weekend będzie słoneczny i będzie mógł się podzielić tutaj ładnymi zdjęciami z pokazów
    walusinsky, solti, dak04 and 13 others like this.

  2. #2
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie

    Pierwszy dzień za mną. Zgodnie z planem pojechałem na pierwszy dzień Wings over Houston. Rano szykowało się do tego, że z pogodą nie będzie najlepiej. Niebo było szare i bałem się że spadnie deszcz. O godz. 7:30 ruszyłem z Hotelu na pokazy, bramki miały być otwarte od 8 więc uwzględniając korki, tłumy na dojeździe liczyłem, że na dojadę koło 9 a tu niespodzianka i pod bramkami pojawiłem się o 8.05. Tutaj brawa dla organizatorów, nawet tablice informacyjne na Autostradzie wyświetlały informację do którego zjazdu kierować na pokazy.
    W związku z tym, że do rozpoczęcia części oficjalnej było trochę czasu, miałem czas pozwiedzać statykę.







    W tym roku US Airforce obchodzą 70 urodziny i to okazało się motywem przewodnim całych pokazów. Na lotnisku Ellington od kilku tygodniu znajduję się muzeum lotnictwa z duża ilością historycznych samolotów, które stanowiły trzon pokazów. Zaczęło się od zrzutu skoczków, jeden z flagą USA, drugi z flagą Texasu, Gdy zbliżali się do ziemi spiker włączył Hymn, W momencie gdy skoczek z flagą USA lądował nad głowami przeleciał F-16 i pokazy się rozpoczęły.
    Pierwsze zaczęły latać samoloty z II wojny światowej, wystartował też zespół „TORA TORA TORA” do pokazu pirotechnicznego. Spodziewał jednego może dwóch przelotów i parę wybuchów. To co się stało później przerosło moje wszystkie oczekiwania. Zaczęło się od pojawienia na płycie samochodów z lat 40, w samochodach żołnierze i ludzie w hawajskich koszulach, z głośników zaczęła lecieć muzyka i spiker pełnym grozy głosem zaczął wspominać poranek 7.XII.1941, o tym jak USA zostało zdradziecko zaatakowane. W tym momencie nad strefę pokazu nadleciały „japońskie samoloty” i zaczął się show. Przez ok 10-15 minut kilka samolotów japońskich plus B-17, latały nad strefą pokazów imitując atak, cały czas na ziemi wybuchały ładunki pirotechniczne, z głośników leciały historyczne przemówienia prezydenta Roosevelta, oraz nagrania audio z Pearl Harbour. Spiker cały czas opowiadał, o bohaterach ofiarach.







    Później podoba inscenizacja dotyczyła wojny w Wietnamie. Na niebie pokazał się spadochron, bohaterski pilot zestrzelony przez Wietnamczyków. Na ziemi pojawiły się oddziały wietnamskie w celu schwytania pilota, jednak do akcji wkroczyły samoloty wsparcia, m.in. A4 który za pomocą „napalmu” odstraszał wrogów. W celu podjęcia pilota przyleciał Huey ze wsparciem Cobry.




    W trakcie całego dnia były jeszcze różnego rodzaju Heritage Flights, oraz występy F-18, Przeloty F-15 z Luizjany.

    Na zakończenie pokazów wystąpił zespół Thunderbirds.



    Podsumowując jestem pod wrażeniem tego co zobaczyłem i nie chodzi mi o aspekt lotniczy ale o całą organizację i podejście Teksańczyków do patriotyzmu. Podczas odgrywania Hymnu, widziałem starszych ludzi płaczących, za każdym razem gdy w powietrzu pojawiał się wojskowy samolot ludzie bili brawo. Po inscenizacji wietnamskiej, spiker poprosił, żeby podnieśli ręce ci którzy służyli w Wietnamie, i w tym momencie pozostali ludzie wstali z krzesełek i zaczęli bić brawo. Stojący obok mnie człowiek, przechodzącemu obok żołnierzowi dziękował za to że służy i chroni jego kraj.
    Druga sprawa to minimalna wysokość przelotów J, nisko, szybko i dużo bliżej publiczności niż w Radomiu. Martwiłem się czy 500mm starczy, a okazało się na zdjęciach że w kilku przypadkach że przy 200mm samoloty nie mieściły się w kadrze.
    Na koniec dnia wizyta w Pappasito’s Cantina i pyszne zakończenie dnia
    Ostatnio edytowane przez Pawel_2404 ; 22-10-2017 o 18:03 Powód: zdjecia
    krzysieksp, jtf2, Rafal and 20 others like this.

  3. #3

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Rewelka. Chciałem napisać że super zdjęcia Grenlandii, ale to nic w porównaniu z tymi z pokazów!

  4. #4
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie

    22-23.10.2017
    Z lekkim opóźnieniem, wracam do relacji.
    Drugi dzień pokazów, nie zapowiadał się rano udanie. W nocy nad Houston przyszły ulewne deszcze i nie było szansy aby bramki zostały otwarte o 8 rano. Na szczęście na stronie pokazów, na bieżąco pojawiała się informacja odnośnie sytuacji panującej na lotnisku. Ostatecznie bramki otwarto po 12 więc wsiadłem w samochód i pojechał. Niestety mimo dobrej woli organizatorów pojawił się problem z parkingiem. Dzień wcześniej samochody parkowały na trawnikach, niestety po ulewie, auta w niedzielę zaczęły się „topić” i parking został zamknięty. Niestety Ci co przyjechali przed zamknięciem mieli spory problem z wykopaniem się z trawy.

    Z tego co widziałem na profilu FB, amerykanie się trochę oburzyli, że musieli się przejść. J. Z drugiej strony, w Houston nawet jak mają do sklepu 200-300m to jadą samochodem, więc przejście ok. 1,5 km stanowiło dla niektórych nie lada wyzwanie J . Tym razem miałem wejściówkę na sektor foto, więc mogłem zrobił inne kadry, niż dzień wcześniej.








    Na poniedziałek, zaplanowałem zwiedzić NASA Space Center. Na muzeum, trzeba sobie zaplanować ok. 3-4 godziny plus dojazd, ale stwierdzam że warto się wybrać. Muzeum jest na terenie całego kompleksu NASA i nie daleko lotniska Ellington, którego NASA używa do swoich celów, szkolenia pilotów na T-38, oraz jako zaopatrzeniowe. W trakcie dojazdu i zwiedzania, na niebie pojawiały się T-38, C-17 Galaxy i F-16 J. Muzeum składa się z części wystawowej i multimedialnej, można zobaczyć oryginalne kostiumy kosmonautów, oryginalne kapsuły oraz różne prezentacje multimedialne.




    Można też zwiedzić 747 i prom kosmiczny stojący na zewnątrz. Jest też ściana, ze zdjęciami wszystkich załóg, które były w kosmosie.

    Oprócz tego jest możliwość zwiedzenia całego ośrodka, co pół godziny odjeżdża kolejka z przewodnikiem i jedzie po terenie centrum. Ma trzy przystanki gdzie grupa jest zabierana, do dawnego centrum kontroli lotów. Jest to centrum, które wszyscy znamy z filmów, i w którym padały najważniejsze słowa w historii misji kosmicznych.

    Wszystkie elementy to oryginał, nawet fotele są z lat 50 J
    Drugi przystanek to miejsce gdzie astronauci przygotowują się do misji, przy użyciu makiet i elementów stacji kosmicznej

    Podczas przejazdu do ostatniego punktu zwiedzania, jest przystanek, przy drzewach, które zostały posadzone na cześć pracowników centrum, którzy zapłacili największą cenę za swoje poświęcenie.

    Ostatnim punktem wycieczki jest hangar z rakietą Saturn V. Jest to oryginalna rakieta, która ze względu na cięcia budżetowe nie została wysłana w kosmos. Jest naprawdę ogromna, można sprawdzić w Wikipedii, jakie ma dokładne wymiary, ale żeby wyobrazić jej wielkość, jak będziecie kiedyś szli po prostej to policzcie sobie kroki, mi wyszło ponad 160 kroków do silników do wierzchołka rakiety.

    Jak wróciłem do Hotelu, sprawdziłem maila co tam dzieje się w firmie, a tam mail, że bramki zostają otwarte o 18 a mecz rozpoczyna się o 19. Ucieszyłem się, że mi przypomnieli, że Houston Rockets grają jutro, ale patrzę na datę i zdałem sobie sprawę, że pomyliłem dni J. Na zegarku 17:25 więc szybko sprawdziłem Ubera i zamiast zimnego piwa i kolacji pojechałem na mecz. Miałem trochę czasu porozmawiać z kierowcą, który z radością opowiadał o Texasie i o tym ile sztuk i jaką broń ma w domu do ochrony.
    Byłem drugi raz na meczu Rockets i znowu byłem pod wrażeniem całego show, które otacza sam mecz.
    Jakby ktoś się kiedyś zastanawiał jak wygląda 3 mld $, to na zdjęciu mam przykład J.

    Pan który idzie pierwszy to https://en.wikipedia.org/wiki/Tilman_Fertitta nowy właściciel Rockets. Jak to powiedział, kierowca, jak w Texasie jest dobrego steka bo na 80% restauracja właśnie należy to właściciela Rocketes J. Taka ciekawostka, Z hotelu do Toyota Center gdzie odbywał się mecz Uber kosztował mnie 14$. Jak się zapytałem kierowcy w które miejsce koło hali, zamówić samochód, powiedział, że się nie opłaca bo ceny po meczu potrafią być do 6 razy większe. I rzeczywiście po meczu, jak patrzyłem, to do hotelu Uber wołał ~50$. No to poszedłem, meksykańskiej restauracji, a po skończonej kolacji Uber znowu kosztował 14$.
    Dzisiaj i jutro trzeba pozałatwiać sprawy służbowe, i w Piątek wyruszam do Fort Worth, na kolejne pokazy. Tym razem w roli głównej wystąpią Blue Angels

  5. #5
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie

    27.10.2017
    Udało się, dzisiaj wieczorem dotarłem do Fort Worth, widok z okna hotelu prosto na lotnisko. Przywitały mnie wieczorne loty chyba T-38. Ptaszki, ćwierkają, że jutro ma się też pojawić F-22 Raptor, ale nie mogę nigdzie znaleźć pisemnego potwierdzenia, więc chyba to tylko plotki. Ale wrócmy jeszcze do Houston. W środę musiałem zmienić samochód więc od środy jeżdżę troszkę bardziej po amerykańsku J. Miła niespodzianka w wypożyczalni, Pan przy biurku miał dobry dzień i dawał upgrade i jakiś lepszy status w National, jakie było moje zdziwienie gdy poszedłem po samochód a Pani na parkingu mówi, żebym wziął auto, tylko problem bo ja na umowie, mam zapisanego jakie auto mam wziąć i nie dostałem kluczyków. Na to usłyszałem, proszę sobie wybrać jakiekolwiek z parkingu, kluczyki są w środku J. Na Ddodge Rama się nie porwałem ale wziąłem Camaro.
    W czwartek udało mi się pojechać pod Houston do San_Jacinto do miejsca w którym zapisała się historia niepodległości Teksasu https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_San_Jacinto . Znajduje się tam krążownik USS Teksas oraz Park i obeliks wspominający bitwę. Na górze jest taras widokowy (coś koło 150m). Rozciąga się z niego widok, na park, zatokę oraz na port chemiczny.











    Później pojechałem do nowo otwartego muzeum na lotnisku Ellington Lone Star Flight Museum i na spokojnie mogłem zrobić zdjęcia eksponatom, bez ludzi w kadrze.




















    Dzisiaj, ostatnie zakupy Houston i wyruszyłem w podróż, wybrałem trochę dłuższą drogę aby zjechać trochę i zobaczyć prawdziwy Teksas. https://www.youtube.com/watch?v=_UVt...ature=youtu.be
    Droga przebiegła spokojnie, dopóki nie dotarłem w pobliże Fort Worth, w drodze do hotelu, jeden wielki remont i korki. Już nigdy nie będę narzekał na jazdę w Houston.
    Rafal, mirage, Darecki and 9 others like this.

  6. #6
    Awatar nomen82

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    Fotki się nie ładują, Ale relacja jedna z lepszych. Dawaj wincyj!
    otul72 likes this.

  7. #7

    Dołączył
    Apr 2016
    Mieszka w
    Katowice

    Domyślnie

    Hmmm na każdym zdjęciu mam napisane "Zdjęcie niedostępne" i na miniaturze i jak próbuje otworzyć. Zarówno na PC jak i komie. Dziwne, pierwszy raz tak mam. Wie ktoś może jak mam to naprawić?

  8. #8
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie

    Tak się dzieje przy ostatnim poście czy przy każdym? Już widzę nie wiem dlaczego, ale coś się z nimi stało na serwerze. Bo wczoraj jeszcze były widoczne. Ruszam na pokazy, a jak wrócę to sprawdzę i w razie czego załaduje wszystkie zdjęcia jeszcze raz.

  9. #9
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie

    Dobra, już wiem. Nie wiem dlaczego ale zdjęcia przeniosły mi się do innego albumu. Jak tylko wrócę z pokazów, to zmienię linki oraz napiszę podsumowanie dzisiejszego dnia

  10. #10
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie

    28.10.2017
    Zacznę od tego, że w Piątek okolicę Dallas i Fort Worth, nawiedziła anomalia pogodowa, Temperatura spadła do 6 stopni, w niektórych rejonach zaczął padać grad. Wielkie poruszenie w telewizji lokalnej, bo na mecze szkolnej ligi futbolu, wszyscy musieli się ciepło ubrać. Niestety, na sobotę prognoza przewidywała ~16 stopni, to jak na warunki Teksasu to dość zimno. Zamiast, koszulki na krótki rękaw, musiałem założyć bluzę. Natomiast miejscowi, ze względu na znaczne obniżenie temperatury, przyszli, na pokazy w ciepłych kurtkach, czapkach zimowych i rękawiczkach. Oprócz tego, niebo było pokryte cienką warstwą chmur i część pokazu odbywała się pod słońce, więc był pewien problem, ze zdjęciami.
    Plan pokazów, wyglądał podobnie jak Wings over Houston, najpierw Hymn i skoczkowie z flagami, potem trochę historii, pokaz samolotów akrobacyjnych a na koniec Demo na F-16 i Blue Angels jako gwiazdy wieczoru. Dodatkowo, przed samym oficjalnym rozpoczęciem, latał T-38 w barwach Thunderbirds. Spróbuję to podsumować:
    1. Skoczkowie z flagami, to Patriot Parachute Team | Parachute Demonstration Team , byli komandosi Navy Seals naprawdę wyglądało, to zjawiskowo. W trakcie ich skoku, dookoła latały małe samoloty akrobacyjne. Występ na +
    2. Historyczne pokazy, tak jak w Houston, nawiązanie do wojny w Wietnamie, zestrzelony pilot i wysłane samoloty do zapewnienia wsparcia z powietrza, i podjęcie pilota z Ziemi. Niestety, pirotechnika słaba, samoloty latały niespójnie, nie było efektu WOW. Może to po prostu wina tego że w Houston pokaz wywarł na mnie takie wrażenie, że teraz oceniam przez pryzmat tego co widziałem tydzień temu.
    3. Samoloty akrobacyjne: W rolach głównych Michael Goulian, Rob Holland, Sean D. Tucker oraz Gene Soucy. Oprócz tego pokaz akrobacji na samolocie beechcraft. Tutaj nie mam co narzekać, latali nisko, agresywnie, klasa światowa. Na zdjęciu beechcrafta łopaty śmigieł są zamrożone, nie ze względu na zły czas ekspozycji ale dlatego, że część akrobacji robił na wyłączonych silnikach. Naprawdę tutaj wielki + dla pilotów.
    4. F-16 Demo Team, plus mustang. Historyczny, przelot ok, ładnie to wygląda. Natomiast pokaz na F-16 to jakieś nieporozumienie. Nudne, monotonne, zero agresywności w lataniu. W porównaniu do Zeus Team, czy Solo Turk to mizeria totalna. Duży - .Ale Amerykanie którzy stali obok byli zachwyceni.
    5. Blue Angels – Naprawdę latają ciasno, wydaje mi się, że odstępy między samolotami, są jeszcze mniejsze niż u Thunderbirds,ale sam pokaz jest nudny. Dużo przerw między przelotami, samoloty zbierają się dość daleko i to wszystko trwa. Niestety soliści nie wypełniają tego czasu, tak żeby się nie nudzić. Same figury, wszystko powoli, i praktycznie takie same. Fajnie było ich zobaczyć na żywo, ale wg Thunderbirds, latają trochę lepiej. Natomiast oba zespoły, jeżeli chodzi o dynamikę pokazów, różnorodność figur wg mnie odstają od Europejskich zespołów. Natomiast podoba mi się cała otoczka pokazu zespołu, to jak przygotowują się do lotu, i że to wszystko jest na oczach publiczności. Ciekawe jakby to wyszło w wykonaniu Orlików albo BCI. Komentator przez cały pokaz poruszał się wzdłuż publiczności.
    Ciekawe, jak będzie w Niedziele, ma być ciepło i bezchmurne niebo, więc może się uda lepsze zdjęcia zrobić.
































    dak04, hiszpan2007, Rumun and 10 others like this.

  11. #11
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie

    29.10.2017
    A więc ostatni dzień, rano się nie spieszyłem, wiedząc że dojazd zajmie mi ok.10 minut a i tak pokazy zaczną się koło 11. Program pokazów taki jak wczoraj więc nie będę się za bardzo rozpisywał tylko wrzucę zdjęcia. Jeżeli chodzi o pogodę to o niebo lepsza, cały dzień słoneczko. Dzisiaj postanowiłem nagrać cały pokaz pirotechniczny to jak wrócę do domu, to wrzucę na Youtube umieszczę linka. Dzisiaj okazało się jaki świat jest mały, airshow zakończyłem miłą rozmową z Arturem Kielakiem J, który też był w Dallas. Teraz pora się spakować bo rano wyjazd do Houston i samolot do domu.















    Drzemi, shiver, emircoo and 9 others like this.

  12. #12
    Awatar Pawel_2404

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wszędzie mnie pełno

    Domyślnie


    Polecamy

    Jak live to live . Rano opuscilem Fort Worth I pojechalem do Houston na samolot. Gdyby nie to ze z Dallas lata tylko A330 to bym nie pchal sie do Houston spowrotem. Przejazd I 45 byl bezproblemowy. Tylko jedna zwężka. Na lotnisko dotarłem na 2:15 przed odlotem. Za co lubię Texas przejazd Camaro z Fort Worth do Houston kosztował mnie 20$ . Szybkie nadanie bagażu, I kontrola bezpieczeństwa. Po zakupie teksańskiego burbona, udalem sie do bramki. Nie latałem nigdzie indziej poza Unię, wiec nie wiem jak jest w innych krajach, ale tutaj przy zakupie alkoholi, perfum wszytko jest zapakowane I odbiera sie zakupy przy wejsciu do samolotu. Samolot to A380 Hamburg, miesce 53A Premium Economy. Tutaj wielki żal do Miles & More. Za lot do Houston naliczyli mi w zeszlym tygodniu mile za lot Waw-Fra, ale juz za Fra-Iah nie. Więc brakło mi mil aby podwyższyć klasę do biznesu za mile. Bez mil wołali 2700 PLN więc podziękowałem. Na dzień dobry obsługa powitała czerwonym winem I przekąską. Może do wyboru byl tez sok lub woda ale, na dobry sen wino lepsze . Niedawno został podany posiłek. Wybrałem tortellini I czerwone wino . Po posiłku obsługa roznosiła jeszcze brandy I baileys. Dobra, teraz pora spać.[IMG]

    Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
    nomen82, shiver, dak04 and 8 others like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •