Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 21 do 29 z 29
Like Tree121Likes

Wątek: LIVE: Jamajka na rum, kawę i ...

  1. #21
    Awatar czestochowalukasz

    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    częstochowa

    Domyślnie


    Polecamy

    Jesteśmy po 2 dniu plażowania, więc mogę już coś napisać o hotelu. 15 km od lotniska, to na pewno zaleta, hotel powstał pewnie kiedy na Jamajce kręcili bondowskiego Dr. No, mnie jego wystrój przypomina jeszcze kilka innych scena z tej serii. Na pewno ma swój klimat.







    Hotel ma swoje plaże i można go opuścić tylko przez bramę główną, wieczorem przy murach widać ochroniarzy.
    Pomiędzy plażą a hotelem jest basen, drugi jest trochę dalej w strefie dostępnej tylko dla pełnoletnich.











    Poza basenami i plażą można skorzystać z hotelowej wyspy, aby się na nią dostać trzeba przejść 50m w morzu brodząc po kolana.











    W hotelu są 4 bary i pięć restauracji w tym 4 a’la carte, czynne od 7:00 do 22:00. Przekąski są dostępne w barach które pracują do 2 w nocy. Po 2 dniach poziom serwisu mogę ocenić pozytywnie, nic mnie nie rzuciło na kolana, ale jest dobry wybór jedzenia i %.

    Poniżej jeszcze kilka zdjęć z hotelu.


















    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    Optymista, dak04, Majus and 14 others like this.
    Pozdrawiam!

    ===================
    EOS'y i 8-420mm

  2. #22
    Awatar czestochowalukasz

    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    częstochowa

    Domyślnie

    U nas już sobotnie popołudnie, ale wracam w relacji do wczorajszego dnia.
    Wyjazd do stajni kupiliśmy poprzez rezydenta TUI, a realizowany był poprzez agencje turystyczną Chukka. Kilka minut przed czasem zjawia się po nas kierowca i klimatycznym busem zmierzamy dalej.



    Po drodze zbieramy jeszcze chętnych z okolicznych hoteli. W nocy trochę padało, ale u nas w hotelu rano pozostały tylko kałuże, w hotelach obok sytuacja nie wyglądała już tak dobrze. Widać było dużo wody i szlamu, w jednych z hoteli zostało zalane pokoje na parterze.





    W drodze przebijamy się w korku przez miasto, nasza stajnia była w miejscowości Sandy Bay, 33 km od hotelu, 15 km od Montego Bay.
    Po opuszczeniu centrum wjeżdżamy w biedniejsza dzielnice nazywaną China Town.









    Droga cały czas biegnie przy nabrzeżu i co jakiś czas mijamy sprzedawców pamiątek i lokalne bary szybkiej obsługi, niestety nie było w planie postoju.





    Po 2 godzinach docieramy na miejsce, zostawiamy torbę w szatni i szukamy odpowiedniego kasku.







    Obsługa ustawiła wszystkich w rzędzie, podprowadzały konie, a instruktor wybierał osoby które maja wsiadać. Trwało to około 30 min, na maneżu utworzył się zastęp z 50 koni, instruktorów było 8.









    Obsługa zadbała o to, aby każdy mógł się ustawić obok osoby, z którą chciał jechać. Powoli ruszyliśmy przed siebie, teren przez który przejeżdżaliśmy to ruiny plantacji cukru z XVIII wieku. Następnie wjechaliśmy w las i rozpoczęło się wspinanie pod dość stromą górkę, zjazd z niej też nie był łagodny, nocne opady nie ułatwiły sprawy. Szczęśliwie wszyscy dotarliśmy do stajni, końcówka tego stępu była po plaży. Podczas całej przejażdżki instruktor Richard zrywał z drzewa różne liście i dawał nam do spróbowania, rozpoznaliśmy limonkę i liść laurowy.



















    Przyszedł czas na jazdę w morzu. Wszyscy przegraliśmy się w stroje kąpielowe i ustawiliśmy się w kolejce, tym razem jednocześnie chodziło 10 koni. Sama przejażdżka trwała kilka minut, ale jest to niesamowite uczucie.















    Po wysuszeniu i przebraniu znalazł się jeszcze czas na uzupełnienie płynów.








    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    STYRO, dak04, sprajt2 and 16 others like this.
    Pozdrawiam!

    ===================
    EOS'y i 8-420mm

  3. #23
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Miło się czyta, jeszcze lepiej ogląda.
    Mam wielką prośbę, czy trochę fotek lokalnego żarełka możesz zapodać! Będę zobowiązany.
    deluks likes this.



  4. #24
    Awatar PolishAir42

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ft. Lauderdale/Miami, FL - USA
    Wpisów
    109

    Domyślnie

    Dziwie sie ze sie chce...12.5 godzin do MBJ? Ja mam 90 minut tam + za darmo i nie mam nawet grama motywacji zeby leciec do tej dziury
    Ostatnio w Blogu: Easy in AUA

    Pics - www.nonreving.com


  5. #25

    Dołączył
    Nov 2015
    Mieszka w
    RZE

    Domyślnie

    Ciekawe co konie na to, że się je zmusza do (codziennego -jak przypuszczam) wchodzenia tak głęboko do słonej wody.
    deluks likes this.

  6. #26
    Administrator Senior Screener
    Awatar meschiash

    Dołączył
    Nov 2006
    Wpisów
    52

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PolishAir42 Zobacz posta
    Dziwie sie ze sie chce...12.5 godzin do MBJ? Ja mam 90 minut tam + za darmo i nie mam nawet grama motywacji zeby leciec do tej dziury
    Znam takich co lecą tam na jointa.
    Ja mam wizytę w grudniu, nie bardzo jestem za, ale byłem w mniejszości podczas wyboru destynacji.

    Wlecisz na browara? Motywuję jakby co


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
    STYRO and deluks like this.
    POZDRAWIAM TOMASZ

    "Mniej znaczy więcej" - Ludwig Mies van der Rohe
    "Nobody is perfect, I'm nobody..."

  7. #27
    Awatar czestochowalukasz

    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    częstochowa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Quantas Zobacz posta
    Miło się czyta, jeszcze lepiej ogląda.
    Mam wielką prośbę, czy trochę fotek lokalnego żarełka możesz zapodać! Będę zobowiązany.
    Dzięki napiszę jeszcze o jedzeniu tutaj oddzielnego posta. Dzisiaj nasza wyprawa na Dunn's River Falls. Wycieczkę kupiliśmy poprzez biuro w hotelu, cena po rabacie taka sama jak poprzez Internet.
    Tutaj można zobaczyć ofertę http://www.islandroutes.com . Nasza wyprawa składała się z transportu busem do portu, rejs katamaranem na snurnkowanie i wodospady, powrót katamaranem i party na pokładzie. Wyjazd mieliśmy o 7:40, kierowca przyjechał o 8:35 i pyta się nas, czy dalej jesteśmy przyjaciółmi... po 30 min dzwoniliśmy do tego biura z pytaniem, czy o nas pamiętają, bo jako jedyni jechaliśmy z Montego Bay.

    Kierowca musiał nadrobić stracony czas i po drodze mieliśmy pokaz łamania wszystkich możliwych przepisów drogowych. Na miejscu cały katamaran czekał tylko na naszą 2. Port był w bardzo przyjemnym hotelu https://m.sandals.com/resorts/jamaica/sandals-ochi/





    Po dotarciu na miejsce nurkowania obsługa każdemu kto chciał rozdała maski, płetwy i mieliśmy 30 min na nurkowanie.



    Po drodze mijaliśmy port z wycieczkowcami.



    A oto nasz katamaran.



    Po wyjściu na wyspę czekali już na nas przewodnicy, z około 15 osobową grupą ruszyliśmy w górę rzeki. Chyba nie ma co pisać, niech zdjęcia pokażą jak to wyglada.























    Całość wspinania trwała około godziny, ja czułem się jak w kolejce na Giewont. Później zejście schodami na plaże i wchodzimy do katamaranu. Wedle zapowiedzi czekał na nas otwarty bar, przekąski i DJ. Trochę zaczęło padać i zrobiły się fale wiec były dodatkowe atrakcje.














    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    maniekklb, STYRO, SkyGuy and 11 others like this.
    Pozdrawiam!

    ===================
    EOS'y i 8-420mm

  8. #28
    Awatar cart

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    yeaaa, turyściochy hotelowe
    sornat, Rumun, megaloman and 1 others like this.
    Moje podróże - http://www.piotrwasil.com


  9. #29
    Awatar czestochowalukasz

    Dołączył
    Feb 2012
    Mieszka w
    częstochowa

    Domyślnie


    Polecamy

    W Polsce zima powoli się rozkręca to czas dokończyć mój raport.
    Podróż powrotna przebiegła bez problemu. Transfer na lotnisko sprawny, tylko wylądowaliśmy na końcu kolejki bez możliwości wyboru miejsc.









    Po odprawie udaliśmy się na szybkie zakupy i na ostatnie jamajskie piwo.







    Później ustawiła się kolejka i godzinę później mogliśmy wchodzić na pokład. Było nieznaczne opóźnienie spowodowane potrzebą doprowadzenia samolotu do stanu używalności po „pijanych pasażerach” jak to Pani przy bramce powiedziała przez mikrofon. Jak się później dowiedzieliśmy jeden turysta opuścił pokład w kajdankach. Miejsca mieliśmy w środkowym rzędzie, miejsca było w sam raz (mam 190cm wzrostu). Po starcie serwis z kolacją i światła zgasły, pobudka nad Europą 2 godziny przed lądowaniem.









    Napisze jeszcze jeden post o jedzeniu i lokalnym życiu jakie udało nam się zobaczyć, muszę tylko wybrać zdjęcia.


    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    Pozdrawiam!

    ===================
    EOS'y i 8-420mm

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •