Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 42
Like Tree251Likes

Wątek: Kuba LOTem

  1. #21
    Awatar otul72

    Dołączył
    Jan 2011
    Mieszka w
    OSZ

    Domyślnie


    Polecamy

    W Varadero byłem w 2011 r. Mieszkałem w hotelu Blau - kształt piramidy.Plaża i woda poezja...
    Olson likes this.
    Canon EOS 400D + 70D, MAK 127

  2. #22
    Awatar sprajt2

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    LHR

    Domyślnie

    Kartę zdrapke do Internetu sprzeda Ci prawie każdy Kubanczyk sprzedający piwo przy ulicy. Wystarczy zapytać. 5cuc 2 karty godzinne. Polecam wziąć taxi i pojechać w wglab wyspy. Mozna się spokojnie dogadac z kierowcą. My zaplacilismy 150 cuc za 400km, od godziny 8 do 17. Viniales, plantacje tytoniu, rejsik.motorowka po rzece w jaskini itp. Dla mężczyzn polecam lokalne dziewczyny. Są ladne, wesołe i chętne. Zazwyczaj nawet same proponuja:-P
    zygal1956, Cani and deluks like this.

  3. #23

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sprajt2 Zobacz posta
    Dla mężczyzn polecam lokalne dziewczyny. Są ladne, wesołe i chętne. Zazwyczaj nawet same proponuja:-P
    A potem piękna pamiątka z wakacji w postaci choroby francuskiej
    gzimax and otul72 like this.
    300. Dywizjon Bombowy im. Ziemi Mazowieckiej

  4. #24
    Awatar sprajt2

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    LHR

    Domyślnie

    Kto bogatemu zabroni:-P
    Cani, deluks and pasazernagape like this.

  5. #25
    Awatar jtf2

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    DUS

    Domyślnie

    Ciekawe, czy Ola siedzi we Franku?
    https://www.flightradar24.com/LOT6542/fb284bf
    Olson likes this.
    jtf2


  6. #26
    Awatar Olson

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jtf2 Zobacz posta
    Ciekawe, czy Ola siedzi we Franku?
    https://www.flightradar24.com/LOT6542/fb284bf
    Już nie Teraz już leżę sobie we własnym domku, ale spędziliśmy dzisiaj razem z Franciszkiem upojne 10 godzin.

    Skoro wreszcie mam nieograniczony dostęp do neta, to piszę dalej.

    Żeby zachować w miarę spójność to napiszę jeszcze jak sytuacja wygląda tutaj z walutą. Na Kube należy zabrać euro, nie dolary. Wymiana dolarów amerykańskich jest tutaj obciążona dodatkowym podatkiem 13%, więc w ogóle nie opłaca się ich wymieniać. Kurs euro i dolara wobec CUC (peso convertable - waluta wyłącznie dla turystów) jest podobny, mniej więcej 1:1 ale zw na w/w podatek należy zabrać euro i wymienić je w kantorze (są w hotelach/miastach/na lotniskach) na CUC. Na Kubie funkcjonuje też druga waluta - CUP - ale jest to waluta wyłącznie dla mieszkańców Kuby (turysta nie może dostać jej legalnie w kantorze). Stosunek CUC do CUP to 1:26 więc należy uważać przy zakupach na targach itd. żeby lokales nie wydał nam reszty w CUPach a nie CUCach

    23.11 czyli po dwóch dniach leżenia jedziemy na wycieczkę do Hawany. Hawana to stolica Kuby, i siedziba tutejszych władz. Całą Kubę zamieszkuje ok 11 mln ludzi, a w Hawanie mieszka ich aż 4mln (tak twierdziła nasza przewodniczka, ale o tym za moment.

    Rezydent z TUI zaproponował wycieczkę do Hawany 50 osobowym autobusem z polskojęzycznym przewodnikiem (jak się później okazało pan Kubańczyk mówił po polsku, tak jak ja po hiszpańsku, czyli znał kilka słów...) w cenie 99 CUC. W sumie nie zastanawiając się za bardzo podeszłam do recepcji spytać się czy jest opcja zamówienia sobie oldtimera z przewodnikiem do Hawany na cały dzień. Pani stwierdziła, że no problem i umówiliśmy się na 150 CUC z przewodnikiem anglojęzycznym. Z hotelu ruszamy o 8.15. Przyjechał po nas bardzo bardzo zadbany Chevrolet Bel Air z 1956r., z przebiegiem ponad 1 400 000 km, w środku silnik Mercedesa.

    Nasza fura:




    Oczywiście na Kubie oldtimery to nic nadzywczajnego, po drodze mijamy ich setki. Spotkamy też polski rodzimy produkt Nasz Maluch jest tutaj uważany za dość drogi samochód, bowiem jego ceny to przedział od 4 tys $ do nawet 6 tys $!









    Zwiedzanie Hawany zaczynamy od Cmentarza Kolumba - jest to podobno największy cmentarz obu Ameryk, zajmuje on 57ha w centrum miasta i mieści ok 2mln grobów. Charakterystyczne dla cmentarza są pomniki zbudowane z białego marmuru, często bardzo okazałe - warto tutaj zajrzeć. Wejściówka kosztuje 5 CUC od osoby (płaciliśmy tylko za siebie, za przewodnika i kierowcę nie). Na cmentarzu jest kilka miejsc, które są oczywiście mniej lub bardziej popularne. Na ostatniej fotce pomnik Amelii Goyri de la Hoz. Podobno pary marzące o potomstwie przyjeżdżają z całego świata, aby pomodlić się u jej grobu, zastukać 3 razy "rączką", obejść go w koło i odejść bez oglądania się. Co ciekawe, to jedyny pomnik na cmentarzu, przy którym składane są kwiaty.







    Z Cmentarza Kolumba jedziemy na Plac Rewolucji - krótko mówiąc, szału nie ma Ale plac podobno jest w stanie pomieścić około 1mln osób. To właśnie tutaj Fidel Castro wygłaszał swoje słynne, długie przemowy, ale także papież Jan Paweł II odprawiał tutaj historyczną mszę świętą. Na około Placu stoją trzy państwowe budynki: MSZ (z podobizną Che Guevary) i Ministerstwo Informatyki i Telekomunikacji (podobizna Camilio), a także parlament, w którym siedzibę ma Raul Castro. W tym samym budynku rok temu (25.11) przez 3 dni była wystawiona trumna z ciałem Fidela i tłumy kubańczyków przychodziły go żegnać, potem ciało podróżowało jeszcze 5 dni do Santiago de Cuba, gdzie jest pochowany.









    Następnie jedziemy zobaczyć Capitol, a obok niego znany z przewodników, charakterystyczny Teatr Wielki w Hawanie.







    Ciąg dalszy Hawany nastąpi wkrotce
    kudak, Rafal, megaloman and 20 others like this.
    Pozdrawiam, Ola

  7. #27

    Dołączył
    Nov 2017

    Domyślnie

    Ola jak zwykle fajna relacja . Czekałem od twojej relacji na Dominikanie i warto było - wkońcu sie nam pokazałaś
    Wygladasz Ślicznie
    Olson, Adik_s and deluks like this.

  8. #28
    Awatar Olson

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    Po naprawdę krótkim spacerze od Kapitolu, obok Teatru Wielkiego docieramy do Parku Centralnego - max 300-400m od Kapitolu. Miejsce - jak sama nazwa wskazuje - dość centralne i popularne w Hawanie. Park jest malutki - na środku stoi rzeźba Jose Martiego (bohater narodowy Kuby, rewolucjonista, wzór Fidela Castro, a także pisarz - napisał min. tekst piosenki Guantanamera). W naszym przewodniku pisało, że Hawańczycy lubią tutaj dyskutować i kłócić się o baseballu, oczywiście na miejscu całkiem spora grupka mężczyzn żwawo dyskutowała po hiszpańsku, nasza przewodniczka potwierdziła, że omawiają właśnie jakieś rozgrywki baseballowe Nie wiem czy są wynajmowani przez biura podróży , czy faktycznie zawsze świecą przykładem dla turystów, ale byli na swoim miejscu.









    Wychodząc z parku po lewej stronie mamy nowy hotel, podobno jeden z najbardziej luksusowych w Hawanie - Gran Hotel Manzana Kempinski, na dachu basen, na parterze europejskie sklepy. Nie wiem czemu ale Kubańczycy nazywają go "Apple". Z parku już bardzo blisko do znanej kawiarni "Floridita" - podobno ulubionego lokalu Hemingwaya, gdzie popijał drink o nazwie daiquria. W środku ogromny tłum ludzi, a w rogu lokalu, przy barze siedzi nie kto inny, jak właśnie sam Hemingway





    Jedziemy zobaczyć także starą Hawanę, pospacerować troche po uliczkach. Zdjęcia nie oddają klimatu, ale przyznam, że jest naprawdę super! Co prawda, klimat kubańskiego Trinidadu bardziej przypasował mi (ale to może w kolejnym poście), ale Hawana ma oczywiście swój niepowtarzalny urok. Idziemy zobaczyć także hawańską katedrę, która została zbudowana w głównej mierze z koralowca - po bliższym przyjrzeniu się elementom elewacji można z łatwością znaleźć morskie skamieniałości.







    Ze starego miasta jedziemy do ostatniego miejsca w Hawanie, który jest pięknym punktem widokowym na panoramę miasta - i nic poza tym Fort El Morro, pomimo znacznej wartości historycznej, jest dość zaniedbany, i służy jako wysypisko śmieci





    Do hotelu wracamy dość szybko (ok 2h, 150km), nasz kierowca jedzie jak prawdziwy James Bond i dosłownie ściga się z innymi oldtimerami. Nasz Bel Air jeszcze wieczorową porą:



    cdn
    Ostatnio edytowane przez STYRO ; 03-12-2017 o 22:03
    PeK, Rafal, tartal and 21 others like this.
    Pozdrawiam, Ola

  9. #29
    Awatar sprajt2

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    LHR

    Domyślnie

    Nazywają go apple, bo manzana to po hiszpansku jabłko;-) Ulubiony drink Hemingwaya to Daiquiri;-)
    Olson likes this.

  10. #30
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Szkoda, że nie mówisz po hiszpańsku. Ja co prawda nigdy nie byłem, ale ponoć najlepsza Kuba jest kiedy się ją zwiedza z lokalsami. Mądrzy ludzie mówią, że wtedy widzi się całkiem inną Kubę niż ta z oficjalnych wycieczek. Ale i tak zazdroszczę! Odnośnie maluchów zwanych polaquito, przez parę lat wysyłałem z Polski na Kubę sporo części do malucha - regenerowanych gaźników, alternatory, rozruszniki itd. Jeździ tego od cholery, niestety na rynku coraz mniej części do fiata 126 i biznes się skończył.
    Olson, nomen82 and maciass like this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  11. #31

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    Szczerze na Kubie bardzo ciężko jest się wybić poza tzw. turystyczną bańkę. Jest ona ogromna, w każdym miejscu. W kilku miastach, w których byliśmy, wszędzie było widać infrastrukturę dla obcokrajowców. A to Casa Particulares, a to Taxi Collectivos zawożące do innych miast, czy na plaże itp. Miejsce, gdzie jej nie było, znaleźliśmy dopiero na wiosce, do której przypadkowo trafiliśmy jadąc na rowerach. W miastach nie ma szans, aby poznać prawdziwą Kubę.

    Co do localsów, to oni bardzo dobrze oferują usługi i rozumieją potrzeby zdecydowanej większości turystów. Mają oni bowiem ograniczony czas na wyspie, dlatego rzeczy nie powinny trwać długo. Dlatego np. nocując w czyimś domu, nikt nie czuje potrzeby pogadania z turystami i nie robi problemu, jeśli wróci się tuż przed północą. Jeśli gdzieś jedziesz - chodzi o czystą formę dowozu, zapłacenia i zapomnienia tego, kogo się wiozło. Dlatego pewnie aby poznać prawdziwą wyspę pokazaną przez localsów, trzeba by było poświęcić na to kilka dni spędzonych w jednym miejscu. Aby ten kontakt nawiązać i pokazać, że chce się poznać nieco więcej, niż turystyczny standard.
    Olson and maciass like this.

  12. #32
    Awatar robjag

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    FRA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Olson Zobacz posta
    Na Kubie funkcjonuje też druga waluta - CUP - ale jest to waluta wyłącznie dla mieszkańców Kuby (turysta nie może dostać jej legalnie w kantorze).
    z tym sie nie zgadzam, w kazdym kantorze (moze poza Varadero) Ci wymienia CUC na CUP I dostaniesz na to pokwitowanie. Nam tylko wytlumaczyli ze najpierw musza wymienic np. EUR na CUC (na to pokwitowanie) I potem na CUP, bo inaczej nie wolno. Potem na lokalnych targach czy malych sklepikach zawsze placilismy CUP.
    Olson likes this.




    Networking the world.

  13. #33
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez amnesia Zobacz posta
    Dlatego np. nocując w czyimś domu, nikt nie czuje potrzeby pogadania z turystami i nie robi problemu, jeśli wróci się tuż przed północą. Jeśli gdzieś jedziesz - chodzi o czystą formę dowozu, zapłacenia i zapomnienia tego, kogo się wiozło.
    Trochę coś innego miałem na myśli, Ty piszesz o poznawaniu lokalsów na miejscu, ja miałem na myśli wyjazd do znajomych. Nie dogadaliśmy się.
    amnesia and Olson like this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  14. #34

    Dołączył
    May 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez STYRO Zobacz posta
    Odnośnie maluchów zwanych polaquito, przez parę lat wysyłałem z Polski na Kubę sporo części do malucha - regenerowanych gaźników, alternatory, rozruszniki itd. Jeździ tego od cholery, niestety na rynku coraz mniej części do fiata 126 i biznes się skończył.
    Mój tato razem z moim wujem nadal wysyłają m in. na Kubę części do F126P. Nadal te auta są dostępne również w Polsce. Z tym że co raz częściej ich właściciele krzyczą za skorupy które przez ostatnie kilka lat robiły za kurniki, niebotyczne kwoty.
    To samo tyczy się F125P czy Poloneza, Nysy oraz Żuka, z tym że części z tych aut nie płyną na Kube a do Egiptu czy Algierii.
    Dużo blacharki, włączając w to ćwiartki. Co prawda na Kubie są blacharze - rzeźbiarze którzy z lokalnej stali próbują coś dosztukować. Nie mniej jednak oryginalna blacha z kraju, nawet sztukowana, jest bardziej na miejscu ceniona.

    Turysta na Kubę nie leci po to aby zobaczyć landszafty. Większość chce oglądać architekturę, plażę i bary. Do takich turystów miejscowi są przyzwyczajeni.

  15. #35
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Beteleguese Zobacz posta
    Dużo blacharki, włączając w to ćwiartki
    Zaskakuje mnie to co piszesz. Ja mam dużo zapytań do dzisiaj - błotniki, pas przedni, opony nawet, ale jest jeden problem - koszty transportu. DHL to kosmos, zwłaszcza przy tak dużych objetościowo paczkach. Sprawdzony patent to wysyłka do rodziny/znajomego do Hiszpanii i innych krajów w Europie. Ja mam maksymalne zniżki w DPD, za 32kg do Hiszpanii np. płacę 100zł, czasem wysyłałem do Stanów. Na Kube staram się nie wysyłać poczta po tym jak gaźnik do Kubańczyka na Trynidad i Tobago szedł - uwaga - 9 miesięcy. Priorytetem. Poczta zdażyła mi oddać kasę, potem ja musiałem im oddawać. Ale 99% idzie do Kubańczyków w Europie, którzy potem przy okazji wizyty przewożą to w bagażu. Z gaźnikami jest tak, że pół roku temu się skończyły, nikt mi nie sprzeda regenerowanego (nowych juz nie ma lata) jak nie mam starego na zdanie. A na złomach brak. Coraz ciężej... Telefony odbieram średnio 5 razy na tydzień, z czego 90% muszę odmówić. A szkoda. Wysyłałem już prawie wszystko, świece, kable do świec, alternatory gaźniki, lampy, zębatka z koła zamachowego, uszczelki do szyb, klamki z zamkami, klosze tylne etc. Z kloszami - ciekawostka - jest problem o ile idzie załatwić prawe tylne nowe o tyle lewych nie ma. Wniosek z tego taki, że lewe częściej się tłukły. Potem w latach 90 nastąpiła nowa era, rzemieślnicy przestali robić cześci, maszyny zezłomowali i teraz jest problem. Coś tam idzie dostać do eleganta, ale na Kubie maluchy to albo stare albo FL.
    Ostatnio edytowane przez STYRO ; 07-12-2017 o 02:53
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  16. #36

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    Z tym przewożeniem części w bagażu to prawda, o której dowiedzieliśmy się w nieco bolesny sposób. Śmialiśmy się, że w naszym Aero Mexico przewieziono z cztery samochody, bo co chwila na taśmę wychodziły jakieś części - zestaw czterech opon, części do silnika, pokrowce, nawet akumulator (podpisane bodaj bomba acenito de carro). Po dwóch godzinach oczekiwania okazało się, że przez te samochody nasze bagaże nie wyleciały z Mexico City. Do dziś dostaję drgawek, gdy widzę koszulę, którą musiałem wtedy nosić na sobie przez trzy kolejne dni
    robjag, frik, Olson and 3 others like this.

  17. #37

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    99

    Domyślnie

    Lot przecież lata na Kubę, nie da rady nic zorganizować, nie wierzę (oficjalnie, bo latające opony do skuterów widziałem)
    Olson and pasazernagape like this.

  18. #38
    Awatar Olson

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    No właśnie, po cichu czekałam aż lelek coś napisze Kapitan naszego rejsu WAW-VRA odbierał z karuzeli worek z oponami Były 4, moim zdaniem wielkościowo do malucha jak znalazł.
    jtf2, przemo-19, STYRO and 2 others like this.
    Pozdrawiam, Ola

  19. #39

    Dołączył
    May 2010

    Domyślnie

    Mi jest dużo łatwiej ponieważ mam żonę z Meksyku. Wszystko na Kubę wysyłam PP. Żadne DPD czy inne krzaki które wożą się na plecach DHL-u i FedEx-u.

    Co do Egiptu i ogólnie rzecz biorąc kontynentu Afrykańskiego, idzie na ogół drogą do Włoch. A tam przepakowywane jest na prom do Turcji i Egiptu. Wyjątkiem są całe auta ciężarowe czy autokary. Te na ogół na BW czy płn. Afrykę dowożę lub robi to wuj do portu we płd. Włoszech.
    STYRO likes this.

  20. #40

    Dołączył
    Mar 2012

    Domyślnie


    Polecamy

    Witaj,Ola niestety ani w jedną ani w drugą stronę się nie spotkaliśmy mimo że wiedzieliśmy na kilka dni przed wylotem że podróżujemy razem w to samo miejsce.
    Jeśli pozwolisz to uzupełnię twoją relacje kilkoma zdjęciami z interioru w drodze na Trynidadadu i Cienfuegos


Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •