Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
Like Tree75Likes
  • 27 Post By parasite
  • 7 Post By maciass
  • 14 Post By parasite
  • 7 Post By parasite
  • 4 Post By parasite
  • 8 Post By parasite
  • 8 Post By parasite

Wątek: Nowa Zelandia, Samoa, Fidżi przez Sydney i Pekin, czyli 28590 mil w 3 tygodnie :)

  1. #1
    Awatar parasite

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Bielawa

    Domyślnie Nowa Zelandia, Samoa, Fidżi przez Sydney i Pekin, czyli 28590 mil w 3 tygodnie :)


    Polecamy

    Witam
    W listopadzie wybrałem się do Nowej Zelandii zahaczając jeszcze o kilka innych okolicznych krajów :P Pomyślałem, że może spróbuję napisać pierwszą relację. Może komuś się przyda Mam ograniczony czas więc niestety relacja trochę się wydłuży, ale kolejne części postaram się uzupełniać dość szybko.

    Czyli od początku.
    Plan pokrzyżował mi koncert Queen w Łodzi przez co w Nowej Zelandii musiałem być nieco krócej niż planowałem

    Najtańszy lot jaki znalazłem na termin 7-28 listopada był z Londynu do Auckland Air China przez Pekin. Powrót z Sydney do Londynu też przez Pekin. Było taniej niż start z Warszawy o ponad 1000zł więc nie zastanawiałem się długo i bilety zostały zakupione. Pozostała kwestia skompletowania reszty trasy. Całość wyszła tak:

    07.11 WRO-STN FR8406 Boeing 737-800
    07.11 LHR-PEK CA938 Boeing 777-300ER
    09.11 PEK-AKL CA783 Boeing 787-9
    20.11 CHC-AKL NZ546 Airbus A320
    20.11 AKL-APW NZ992 Airbus A320
    23.11 APW-NAN FJ252 ATR 72-600
    26.11 NAN-SYD JQ120 Airbus A320
    28.11 SYD-PEK CA174 Boeing 777-300ER
    29.11 PEK-LHR CA937 Boeing 777-300ER
    30.11 STN-WRO FR8405 Boeing 737-800

    W sumie 46 000 km


    Początek był dość męczący. Po pracy ruszam do Łodzi i na miejscu jestem w okolicach 19. Koncert był świetny więc kto nie był niech żałuje.



    Do Wrocławia wracam po godzinie 2. Szybkie posiłek w KFC :P, prysznic i lecę na lotnisko.



    Samolot startuje o czasie i jakoś przed 8 rano jestem już na London Stansted. Przezornie bilet na National Express zakupiłem na godzinę 9 więc troszkę musiałem poczekać, ale w tym czasie załatwiłem pocztówki i znaczki
    Niestety w godzinach porannych Londyn jest niesamowicie zakorkowany (albo miałem pecha) i czas przejazdu dość znacznie się wydłużył.



    Udało mi się skoczyć pod Big Bena, zrobić kilka zdjęć i już prosto z Victoria Station udałem się na Heathrow. Bez żadnych kolejek udało się odprawić w automacie i już tylko pozostało oczekiwanie na 10-cio godzinny lot do Pekinu.
    A tu niespodzianka



    W Pekinie wylądowałem po 12 w południe. Samolot nie był specjalnie zapełniony. Miejsce obok mnie było wolne więc mogłem się troszkę bardziej rozłożyć



    Mając 13 godzin do następnego lotu postanowiłem wybrać się do centrum. Po kilkudziesięciu minutach krążenia i próby ustalenia gdzie można dostać wizę ustawiam się w kolejce i czekam. W końcu po 2 godzinach dostaję upragnioną pieczątkę i automatyczną kolejką opuszczam terminal. Dodam, że lotnisko jest ogromne ale jakiegoś większego wrażenia na mnie nie zrobiło. Bilet do miasta Airport Express kosztował jak dobrze pamiętam 25CNY a dalej to już metrem za grosze dojechałem do centrum.


    Generalnie metro mimo dziwnych nazwa stacji jest pięknie oznaczone i nie miałem większych problemów, żeby po 50 minutach i dwóch przesiadkach wysiąść na placu Tiananmen. Polecam aplikację na Androida z mapą całego metra.





    Niestety w tym dniu Pekin postanowił również odwiedzić prezydent USA Donald Trump, przez co wszystko było ogrodzone i pozamykane.
    Ponieważ czasu było niewiele, a pora już późna pozostało mi jedynie spacer wzdłuż Zakazanego Miasta.









    Oczywiście będąc już w Pekinie musiałem zgodnie z tradycją spróbować lokalnych piw rzemieślniczych



    W jednej z ciemnych bocznych uliczek znalazłem lokal Great Leap Brewing. Jak ktoś będzie chciał spróbować dobrego piwa w Pekinie to polecam





    Zostałbym dłużej, ale wypadało nie spóźnić się na następny lot do Auckland więc po jednym piwku zebrałem się na lotnisko. Powrót poszedł już znacznie sprawniej Dreamliner już czekał



    Lot do Auckland minął przyjemnie poza drobnymi turbulencjami podczas omijania tych ciekawych chmurek gdzieś w okolic Papui-Nowej Gwinei

    No i znów miałem wolne miejsca obok siebie. Jakoś niespecjalnie obłożone są te samoloty na tych trasach.

    Lądowanie w Auckland po południu o czasie. Znajomi, którzy już na mnie czekali zgarnęli mnie z lotniska i pojechaliśmy na południe w stronę ... zimna :P I tak wyruszając we wtorek wcześnie rano z Wrocławia dotarłem do Auckland w czwartek pod wieczór.
    cart, PeK, dak04 and 24 others like this.

  2. #2
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Trasa godna pozazdroszczenia, szykuje się świetna relacja Też byłem ostatnio w NZ (leciałem podobnie jak Ty Air China z LHR) i jak ogarnę się ze zdjęciami to zapewne też coś skrobnę
    Cani, przemo-19, Rob_Sad and 4 others like this.

  3. #3
    Awatar parasite

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Bielawa

    Domyślnie

    Niestety pierwszego dnia nie było mi dane pospać. Plan na dzisiaj to jaskinie i niziołki Startujemy z Hamilton jakoś przed 8. Miasto czyste i spokojnie. Wieczorami puste. Jak się później okaże, takie jak wszystkie w Nowej Zelandii. :P Pierwsza na liście jest jaskinia Ruakuri. Ponoć kiedyś Maurysi chowali tam zmarłych dlatego wejście do jaskini zaczyna się od spiralnej rampy. Jest to chyba jedyna jaskinia, do której można wjechać na wózku inwalidzkim.



    Oczywiście jedną z atrakcji są świecące świetliki. Niestety zdjęcia nie udało mi się zrobić, ale wygląda to pięknie.





    Następnie szybka relokacja do Waitomo Glowworm. Pierwsze co rzuca się w oczy po drodze to zieleń i owce J



    Po Waitamo spodziewałem się troszkę więcej. Jak dla mnie za szybko. Chwilka gadki, kilkanaście minut na łódce i tyle. Nie mam zdjęć ale mniej więcej wygląda to tak:


    Bilety kupione już w Polsce więc czas goni. Kolejny przystanek to oczywiście …



    … must see. Wioska Hobbistów










    Oczywiście jest też karczma, w której można napić się przy kominku piwa Hobbitów. Pierwsze dostaje się w cenie biletu. J





    Na koniec oczywiście pamiątki



    Następny nocleg w Taupo.
    Na liście mam minibrowar, ale niestety oczywiście (jak wszystko w Nowej Zelandii) wcześnie zamknęli.
    Na szczęście udało się coś znaleźć

    PeK, dak04, Rafal and 11 others like this.

  4. #4
    Awatar parasite

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Bielawa

    Domyślnie

    Motyw lotniczy w Taupo :P




    Jeszcze widok z góry na okolicę




    Lecimy do Parku Narodowego Tongariro śladem drużyny pierścienia. Niestety pogoda słaba, a ja trochę nieprzygotowany.




    Ale skoro Hobbici dali rade ...




    Tongariro Alpine Crossing - 20km trasy. Z jednej strony można zostawić auto i po przejściu na drugą stronę autobus podwiezie nas po samochód Nam niestety ze względu na pogodę udało się zrobić tylko 5 km i musieliśmy zawrócić.




    Okolice wyglądają znajomo? W filmie ta okolica zagrała "Mordod"




    Masa znaków z ostrzeżeniami o kiwi



    Widok na wulkan Ruapehu




    I te fajne kamperki




    Wodospad nieopodoal Whakapapa. To tutaj ponoć Gollum skakał i tłukł rybkę



    Optymista, tartal, shiver and 4 others like this.

  5. #5
    Awatar parasite

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Bielawa

    Domyślnie

    Następnego dnia kierujemy się do stolicy czyli Wellington.
    Po drodze zatrzymujemy się w Kaitoke Regional Park, gdzie kręcono ujęcia Rivendell. Z planu niestety niewiele obecnie zostało.








    Na postoju trafiliśmy jeszcze na taki fajny pociąg!



    Do Wellington przybywamy po południu. Lokalizujemy prom, którym następnego dnia płyniemy na wyspę południową i lecimy na miasto



    Nowozelandzki parlament w kształcie ula Piękny specjalnie nie jest







    Tramwaj linowy, który wjeżdża na jedno ze wzgórz. Chyba pozazdrościli San Francisco



    Widok na miasto ze wzgórza





    I obserwatorium astronomiczne, które tam się znajduje.







    Następnego dnia rano pakujemy się na prom Było troszkę problemów z wypożyczalnią. Miał ktoś odebrać auto, ale niestety nie pojawił się. Na infolinii nic nie wiedzieli. Ostatecznie kluczykiem zaopiekowała się pani z checkinu.





    Na pokładzie znajduje się bar, restauracja, a nawet sala kinowa Jest też darmowe wi-fi. Pierwszy raz płynąłem takim statkiem więc wrażenie robił
    Na początku buja niemiłosiernie, ale tylko przez pierwszą godzinkę





    Po 3 godzinnym rejsie docieramy na miejsce. Pierwsze ujęcie z wyspy południowej



    Po kilkugodzinnej przejażdżce nieźle zakręconymi drogami z opóźnieniem wjeżdżamy do Kaiteriteri.



    Zostało mało czasu więc szybko meldujemy się w apartamencie (chyba najlepszym jak na razie) i ruszamy do Parku Narodowego Abel Tasman.



    Resztę dnia spędzamy na spacerku po parku. Głównie dla takich miejsc przyjeżdża się do NZ









    dak04, Wamo, shiver and 1 others like this.

  6. #6
    Awatar parasite

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Bielawa

    Domyślnie

    Wypadałaby skończyć relację :P Może zdążę przed rocznicą podróży. Może komuś się przyda

    Następnego dnia ruszymy na Hokitikę.

    Po drodze zahaczamy o Buller Gorge Swingbridge. Ot mostek i inne atrakcje Po drugiej stronie jest kilka krótkich ścieżek edukacyjnych na temat roślin i zwierząt.



    Kolejne fajne miejsce - przylądek Foulwind







    Ptaszek



    Tak daleko od domu jeszcze mnie nie było



    Taki widok mamy przy drodze



    Mosty często są tylko jednokierunkowe


    i w końcu Hokitika Gorge



    c.d.n
    myszygon, tartal, Gaszpar and 5 others like this.

  7. #7
    Awatar parasite

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Bielawa

    Domyślnie


    Polecamy

    Miasta w Nowej Zelandii nie są przesadnie rozrywkowe więc z rana ruszamy na lodowce
    Pierwszy to Franz Josef


    Tym, którzy się zastanawiają czy jechać radzę się spieszyć :P


    Drugi to Fox. Jest kawałek do przejścia. Oczywiście spotkaliśmy wycieczkę Polaków







    myszygon, tartal, Gaszpar and 5 others like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •