Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
Like Tree37Likes
  • 8 Post By jrk011
  • 8 Post By jrk011
  • 1 Post By Barrel
  • 10 Post By jrk011
  • 2 Post By STYRO
  • 8 Post By jrk011

Wątek: Święta w samolotach.

  1. #1

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie Święta w samolotach.


    Polecamy

    Jak przystalo na milosnika lotnictwa cale swieta spedzilem w samolotach i na lotniskach. Nie zebym to planowal, tylko tak za mnie zdecydowala linia AA opozniajac, a potem odwolujac kolejne loty. Zdarza sie. A wiec po kolei:

    Wigilia po poludniu: TLH-DFW. Pierwsza klasa w E175 to nic specjalnego, ale zawsze wygodniejsza od economy:






    Ladujemy w Dallas na czas, akurat zeby sie zalapac na lot do LAX. Tym razem lecimy nowym 789. Te trzy rzedy to jest Premium Economy w ukladzie 2-4-2, ale na liniach krajowych sprzedawana jest jako MCE (Main Cabin Extra):


    Ale ja lece w biznesie, na liniach krajowych sprzedawanym jako First:



    Moja osobista kajutka: 5L, calkiem calkiem.



    Na ekranie same ladne stewardessy:



    Rzeczywistosc natomiast skrzeczy. Ale, ale: trafila sie nam stewka ladna, zgrabna, sympatyczna i pracowita jak pszczolka. Po prostu super. Sama zaproponowala te selfie, szkoda ze nie wyszedlem najlepiej, ale ona - owszem:



    Jedzenie w pierwszej klasie krajowej w porzadku:




    2 godziny zdrowego snu na rozlozonym do poziomu fotelu i w ten sposob dolatujemy o czasie do LAX, gdzie ma na nas czekac lot do Hong Kongu. Ale o tym w nastepnym odcinku.

    CDN
    Ostatnio edytowane przez STYRO ; 29-12-2017 o 12:01
    Rafal, dak04, shiver and 5 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie Swieta w samolotach cz. 2: Pierwszy Dzien

    Pierwszy dzien Swiat. Samolot do Hong Kongu zamiast o 23:00 poprzedniego dnia odlatuje o 11:00 rano. Brak zalogi, przynajmniej tak nam to wytlumaczono. Ha, zdarza sie.

    Salon Oneworld w terminalu miedzynarodowym LAX:




    Napitki czekaja:




    Jest rano, wiec zadnej obslugi. Mozna do woli:



    Mnie zaciekawilo to wino:



    Czas na lot. Zapakowano nas do 773, gdzie Biznes wyglada tak:




    Moja osobista kajutka 8G:




    W tych workach to pelna posciel z przescieradlem i koldra:



    Rozdaja tez gustowne pidzamki, ale jedna juz taka mam, wiec nie wzialem.



    Odlot sie opoznia, wiec moze rozejrzymy sie po kabinie. Ekran jak zwykle pokazuje ladne stewardessy:



    A rzeczywistosc sobie:



    Ale nie narzekajmy, rowniez i tutaj trafila sie bardzo fajna i zabawowa stewka rodem z Japonii:



    W rewanzu stewka ta zrobila mi to zdjecie.



    Odlot sie znowu przedluza. Zajrzyjmy do kokpitu. Czterech pilotow, bo lot trwa 15+ godzin:



    Opoznienie rosnie. Co tu robic (oprocz popijania obficie serwowanego szampana)? Moze wyjrzymy na zewnatrz. Zawsze to poludniowa Kalafiornia, wiec pogoda w Swieta znakomita:



    No niestety. Po dwoch godzinach oczekiwania lot odwolany, bez podania powodow. Z powrotem do salonu, przebookowac lot i do hotelu bo nie ma zadnych wolnych miejsc na zadnym locie do Pld.-Wsch. Azji.

    CDN
    Rafal, STYRO, Optymista and 5 others like this.

  3. #3

    Dołączył
    Dec 2012
    Mieszka w
    EPWR

    Domyślnie

    Ekran jak zwykle pokazuje ladne stewardessy:......

    A rzeczywistosc sobie:.......

    W rewanzu stewka ta zrobila mi to zdjecie......


    Powiem szczerze że w Twoim przypadku też „rzeczywistość” sobie....brr


    Sent from my iPad using Tapatalk Pro
    skaabeusz likes this.

  4. #4

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie Swieta w samolotach cz. 3: Dzien Drugi i Trzeci

    Do trzech razy sztuka, podobno. Przebookowalem sie na lot do Hanedy, ale jestem juz 36 godzin do tylu. Zaczynamy drugi dzien Swiat od tradycyjnej juz wizyty w salonie AA, tym razem Flagship First w terminalu 4. Duza roznica w porownaniu z Oneworld lounge w terminalu miedzynarodowym i to na plus.

    Jedzonko takie:



    Albo w wersji sniadaniowej, lzejszej:



    Napitki jak trzeba:



    Moje osobiste sniadanie swiateczne, znakomite:



    Jest sporo czasu, mozna rozejrzec sie po plycie lotniska. A moze zmienic punkt docelowy? Np. na Taiwan?



    Ee, moze raczej na Tahiti?



    Obok stoi Ethiopian. Tam mnie jeszcze nie bylo:



    Australia tez kusi:



    Tutaj jednak za zadne pieniadze bym nie chcial, w grudniu:



    No dobrze, zaladowali nas do 772. Biznes wyglada identycznie jak w 773, te same siedzenia, ale nie daja przescieradla i koldra tez jakby ciensza :-) Poza tym w 772 jest swiezo wprowadzona Premium Economy (za przegrodka na tym zdjeciu). Oj, boje sie, ze sie skoncza ugrade'y do biznesu dla niektorych :-(



    Wita nas kolejna ladna buzia na ekranie:



    Menu obiadowe:



    Wybralem wersje japonska i pozalowalem, ale to pozniej, bo startujemy i zamiast nad oceanem, lecimy nad Dolina Centralna. Pod nami winnice kalifornijskie:



    To jest Monterey Bay:



    A tu San Francisco. Lecimy niemal dokladnie nad Golden Gate:



    Pora na lunch. Wygladal ladnie, ale kompletnie bez smaku, nawet jak na kuchnie japonska. W drodze powrotnej chyba sobie obstaluje befsztyk :-)



    Ryba byla lepsza:



    Teraz juz czas na udanie sie w objecia Morfeusza. 11:40 godzin lotu; udalo mi sie przespac wiecej niz polowe. Wizyte na Hanedzie zaczynamy od salonu JALu, bo musze znalezc miejsce do Bangkoku i sie conieco posilic:













    Udalo sie znalezc miejsca na lot do Bangkoku nastepnego dnia, wiec trzeba do hotelu. Tu obsluguja mnie dwie mile damy: jedna z JALu, druga recepjonistka.



    Wyraz twarzy recepjonistki nad wyraz skupiony:



    Pracowniczka JALu byla na wiekszym luzie:



    I tu sie moja relacja chwilowo urywa. O 11:20 rano 28. grudnia w samolot JALu do Bangkoku, a tam chyba bede mial cos wiecej do robienia niz internet.

    CDN w Nowym Roku.
    Rafal, PeK, dak04 and 7 others like this.

  5. #5
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Połączyłem Ci 3 wątki w jeden. Jest to jedna podróż i wygodniej się czyta jak to jest jeden wątek. Czekamy na ciag dalszy.
    Ostatnio edytowane przez STYRO ; 27-12-2017 o 21:39
    plastic1996 and tartal like this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Kto co lubi, ale ja jednak wolałbym rodzinnie za stołem
    Młodszy jestem z tego co widzę, może mi się znowu (z powrotem) odmieni.

  7. #7
    Awatar sprajt2

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    LHR

    Domyślnie

    Ta pierwsza pani jest Piękna

  8. #8

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    Poprzednia swa relacje przerwalem na tym, jak zameldowalem sie w hotelu lotniskowym na Hanedzie, aby spedzic tam trzecia nieplanowana noc. (Styro: dziekuje za polaczenie moich trzech czesci w jedna.) Ha, moze jutro bedzie lepiej?

    I rzeczywiscie, gdy odslonilem okno, widok omal mnie nie powalil. Bylem w Tokio juz wiele razy, ale pierwszy raz zobaczylem z miasta gore Fuji:



    Gora ta pojawi sie jeszcze na zdjeciach, ale najpierw trzeba sie posilic w Sakura Lounge, ktora o tej godzinie jest zupelnie pusta:



    To jest menu japonskie, kolejno od lewej: omlet, rodzaj kawioru i wedzona ryba. Wybralem menu zachodnie.



    Lot do Bangkoku tym razem na czas, a widoki spektakularne. Nawet mi wyszlo to zestawienie Wschodzacego Slonca na skrzydle 777-ki JALu z gora Fuji:



    Tutaj na sama gora w zblizeniu. Nigdy jej dosyc:



    Tutaj juz nastepny dzien: DMK-SEP (Siem Reap) na pokladzie Thai Air Asia. Boarding wbrew pozorom z tego zdjecia bardzo sprawny:



    Stewardessy jak zwykle na liniach azjatyckich: pracowite jak mroweczki.



    Te akurat moze mniej urodziwe niz przecietna, ale to zawsze jest sprawa subiektywna:



    Zdjec z lotu powrotnego do Bangkoku nie ma (ale jest raport z Kambodzy na koncu tego postu). Tutaj juz jestesmy na pokladzie linii Nok Air na trasie DMK-TRS (Trang). Widoki za oknami przepiekne: wybrzeze Morza Andamanskiego na wysokosci Trangu.



    Widac nawet przystan, z ktorej lodka zabierze nas na wyspe Koh Mooh:



    I jeszcze raz to samo, bo oczy nie moga sie nasycic widokami:



    Reportaz z wyspy tez jest dostepny (link przy koncu postu), a tu wracamy juz do Bangkoku, znowu na pokladzie Thai Air Asia:



    Smieszna i sympatyczna twarz miala ta pyzata pasazerka:



    Zeby nie narazic sie na zarzut seksizmu, ze robie zdjecia tylko stewardessom i pasazerkom, tutaj dowod, ze meski personel tez mi sie podobal:



    Ale co zrobic, zenski personel pokladowany na tym locie tez byl atrakcyjny (i jak zwykle niezwykle sprawny i pracowity):



    Nawet nie zauwazylem, ze w cenie biletu byl posilek, zupelnie niezly kurczak w curry:



    Nawet przy zbieraniu smieci mozna sie ladnie usmiechac (co dedykuje zwlaszcza stewardessom linii amerykanskich, na czele z AA):



    I juz jestesmy na Suvarnabhumi, odprawiajac sie na lot do Tokio. Tajski personel JALu wlasnie zakonczyl swa wlasna odprawe i rozchodzi sie do stanowisk:



    Nie uchwycilem momentu, kiedy co do minuty trzy godziny przez godzina odlotu caly personel klania sie i w tajskim gescie sklada rece otwierajac odprawe (mezczyna drugi od lewej lekko sie spoznil, wiec go uchwycilem). Szefowa zmiany zaprasza nas gestem:



    Instrukcja przy odprawie zaleca, zeby natychmiast isc do kontroli bezpieczenstwa i paszportow, bo kolejki bardzo dlugie. I rzeczywiscie, pokonanie obu kontroli zajelo 1 godzine i 45 minut, wiec trzy godziny przed lotem wcale nie bylo za duzo. Tu juz jestemy na pokladzie 777-ki JALu i mamy taka zaloge pokladowa:



    Lot pelen:



    Sasiad:


    Juz na Naricie: zarowno JAL jak ANA maja juz multum Dreamlinerow:



    Ale my lecimy tym 777-200 AA:



    Zdjec z lotu NRT-DFW nie bedzie, bo po pierwsze juz byly rok temu, po drugie personel coraz ostrzej reaguje na proby robienia zdjec w kabinie (pokazano mi nawet stosowny przepis zabraniajacy robienia zdjec “cabin equipment”, cokolwiek by to mialo znaczyc), a po trzecie obiekty byly niezachecajace. Dawno nie widzialem juz takiej kolekcji pan w wieku powyzej sredniego o tak zlym i naburmuszonym wyrazie twarzy. Pisalem juz kiedys, ze nie mam nic do wieku, bardzo nawet lubie rozmawiac z personelem w wieku bardziej zblizonym do mojego, ale dwoch stewardow musialo byc starszych ode mnie, czyli niezle po 60-ce i byl to bardzo przykry widok. Z wygladu kazdy z nich powinien miec posade co najmniej managerska, a tu musza wykonywac prace, co tu mowic, z duzo nizszej polki. W dodatku jeden mial wyrazne problemy z kolanami. Nie wiem, jak oni przechodza “physicals”.

    Ladujemy w Dallas, a tu pozar! No, nie calkiem. Straz pozarna robila sobie cwiczenia, ale zanim zrobilem to zdjecie, ogien i dym byly naprawde niepokojace:



    I na koniec jeszcze raz nasz 777 w Dallas. Bardzo dobrze sie lecialo, nawet jesli w Premium Economy zamiast Business.



    A teraz linki do opisow podrozy:

    http://jrk011.altervista.org/teksty/Kambodza_2017.pdf

    http://jrk011.altervista.org/teksty/Tajlandia_2018.pdf


    Tamze linki do albumow na photos.google.com

    I to by bylo na tyle.
    dak04, Rafal, walusinsky and 5 others like this.

  9. #9

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jrk011 Zobacz posta
    Zdjec z lotu NRT-DFW nie bedzie, bo po pierwsze juz byly rok temu, po drugie personel coraz ostrzej reaguje na proby robienia zdjec w kabinie (pokazano mi nawet stosowny przepis zabraniajacy robienia zdjec “cabin equipment”, cokolwiek by to mialo znaczyc), a po trzecie obiekty byly niezachecajace.
    Nie można robić zdjęć personelowi pokładowemu, wnętrzom kabin zdjęcia można robić bez problemu. A przynajmniej do tej pory nitk mi w AA nie zwrócił na to uwagi
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AT AA AB BA CX AY IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL

  10. #10

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Mountain View, CA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez megaloman Zobacz posta
    Nie można robić zdjęć personelowi pokładowemu, wnętrzom kabin zdjęcia można robić bez problemu. A przynajmniej do tej pory nitk mi w AA nie zwrócił na to uwagi
    No wiec wlasnie mi pierwszy raz zwrocono. I pokazano odpowiedni przepis, gdzie stoi, ze nie wolno robic zdjec "cabin equipment", czyli w zasadzie zadnych zdjec w kabinie.

    Niewielka strata. Ale dlatego wlasnie lubie latac azjatyckimi liniami.

  11. #11

    Dołączył
    Jan 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez jrk011 Zobacz posta
    po trzecie obiekty byly niezachecajace. (...) kolekcji pan w wieku powyzej sredniego o tak zlym i naburmuszonym wyrazie twarzy. (...) byl to bardzo przykry widok. Z wygladu kazdy z nich powinien miec posade co najmniej managerska, a tu musza wykonywac prace, co tu mowic, z duzo nizszej polki.
    Może owe panie czytają relacje takich "chopów" o, proszę o wybaczenie, marnej aparycji, i stąd ich naburmuszenie. Uważam też że nikomu nic do tego kto jaką pracę wykonuje, może owi panowie brzydzą się pracą co najmniej managerską a ich pensja starszego personelu (podobna do menagerskiej) im starcza?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •