Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 62
Like Tree395Likes

Wątek: LIVE: Dookoła Świata Low Costami

  1. #41

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    W każdej podróży jest taki lot, na który najbardziej się wyczekuje. Lot do nowego fajnego miejsca. No więc dla mnie przyszła w końcu ta pora.

    Jestem na Kansai i idę się odprawić (apka poinformowała, że trzeba osobiście). Miła japonka coś tam stuka w klawiaturę i nagle pyta mnie kiedy mam lot powrotny. Nie mam, lecę dalej do Los Angeles. Stukanie w klawiaturę gwałtownie ustało, Pani podniosła wzrok i prosi o numer lotu Hawaiian. OK, bez paniki to na pewno normalna procedura. Pani pyta znowu: to kiedy wracam do Azji z Los Angeles? Nie wracam, lecę dalej do Kopenhagi, to mój numer kolejnego lotu Norwegian. Pani mocno marszczy brwi i gwałtownie stuka w komputer. Po plecach zaczyna mi coś chodzić, jakiś dziwny niepokój, że coś przeoczyłem, jakiś przepis może o lotach przez Hawaje, no nie wiem, nowe przepisy, jakieś chore zasady lotnicze czy jakieś nowe amerykańskie zasady!! To jeszcze nie strach ale uczucie jest nieprzyjemne, że moja misternie zaplanowana podróż może się skończyć tutaj!

    Pani kończy stukać podnosi na mnie swój groźny wzrok i ……
    …. nagle uśmiecha się od ust do ust: Great trip – congratulations! Oto Pańska karta pokładowa do Honolulu!!

    No chyba mi się należy duży kufel Asahi (tylko takie jest na airside). Dochodzę pod bramkę a tam stoi ładny Arbuz A330 AirAsiaX

    [IMG]

    Boarding sporo przed czasem, nikt się nie pcha, to przecież Japonia. Na pokładzie LF prawie 100%, zobaczyłem 2 wolne fotele! 90% pasażerów to młode japonki. Tak wygląda wnętrze:

    [IMG]

    Stewardessy jak to w AirAsia najładniejsze na świecie

    [IMG]

    O dziwo całkiem wygodnie mi się siedzi, nie jest tak źle. Jedyna wada AirAsia to konkretne mrożenie podczas lotu. Na szczęście wiem o tym i przygotowałem sobie ciepłe ubranie. Sporo młodzieży już przygotowanej na Hawaje cierpi jednak mocno. Koce są płatne.
    Ponieważ lot ma trwać 7,5h to dzień wcześniej kupiłem sobie posiłek przez apkę. Taki zestawik kosztuje tylko 15zł i po konsumpcji mogę iść spać na resztę lotu.

    [IMG]

    Podchodzimy do lądowania i nagle zdaję sobie sprawę, że lecimy z Japonii nad Pearl Harbor samolotem pełnym Japończyków. Chmury rozstępują się przed lądowanie i chce się zakrzyknąć Tora! Tora! Tora!

    [IMG]

    [IMG]

    Lądujemy przed dwunastą w południe TEGO samego dnia, którego wyleciałem późnym wieczorem z Osaki Tak jak słynny Fileas Fogg, ja także zyskuję prawie cały dzień na podróży na wschód i przekroczeniu linii daty!! Ha, faktycznie moja podróż właśnie się wydłużyła o jeden dzień!!! Super uczucie, przed chwilą w Azji było 7h do przodu a teraz nagle się zrobiło 11h do tyłu!!! To mi umożliwia legalne przeżycie Dnia Kobiet dzień później
    Nocleg mam w hostelu Polynesian, położnym prawie na samej plaży Waikiki Noc tam kosztuje, bagatela, 21 USD ze śniadaniem



    Jadę autobusem lotniskowym za 2,75USD (jak ktoś ma wielgachną torbę to do autobusu miejskiego nie wejdzie). Jedyna wada tej taniej podróży to czas, prawie 1,5h !!!! Szkoda trochę ale za to tanio.
    He, odkrywam szybko, że obok mojego hostelu jest polecany przez Megalomana Teddy Bigger Burger
    Szybciutko nadrabiam braki:

    [IMG]

    No i resztę dnia spędzam tak

    [IMG]

    [IMG]


    Waikiki Beach pełną gębą



    [IMG]

    [IMG]

    [IMG]



    [IMG]
    Wieczorem spacer i wizyta w Maui Brewing co, testuje kilka piw z czego chyba najlepsze to Bikini Blonde.





    Honolulu by night:

    [IMG]

    [IMG]

    Rano śniadanko (pyszne pancakes) i idę biegać. (Hehe, ci co biegają rozumieją moją nową traskę na Hawajach w Endomondo )

    [IMG]

    Jadę wypożyczyć samochód. Zgodnie z radą Megalomana, zamówiłem sobie Mustanga Convertible za 292zł za dzień. Czy to dużo? Helo! Moja sąsiadka w wakacje kupiła jakąś habazię do ogródka za 300zł i raptem 2 tygodnie później to dziadostwo uschło!
    Dostaje kwitek i idę na parking a tam…. stoi 5 srebrnych Mustangów cabrio, wszystkie standard. Hmm srebrny? Zwykły? Obok dwie Panie, pytam – a nie macie przypadkiem GT czerwonego? Pani się uśmiecha uprzejmie – Pan widzi co stoi i sobie Pan weźmie jeden z tych srebrnych. Nie daję za wygraną: A może jednak macie jakieś GT? Nie mamy! Widzi Pan co stoi? Brać i uciekać mi stąd (bardziej uprzejmie oczywiście). Robię minę Szreka i dalej brnę w rozmowę (Jedna Pani jest całkiem fajna ) A może jednak?? Może coś na myjni? Panie patrzą na siebie znacząco – ja dalej „doing the best” J Patrzą na siebie, jedna baaardzo leciutko kiwa głową: Pan pójdzie ze mną… Idę gdzieś na tyły parkingu, tu nie ma nikogo, Pan poczeka chwilę…. Coś się za chwilę wydarzy!! No i dzieję się, za chwilę jedzie w moim kierunku Mustang….. cabrio,…..czerwony…..GT

    [IMG]

    [IMG]

    [IMG]

    Cuda się zdarzają, trzeba czasami tylko poprosić


    Stay tuned…..
    WaldekK, Cani, Milek1 and 34 others like this.

  2. #42
    Awatar Cani

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPOD/EPSY/EPGD

    Domyślnie

    Pięknie i dobre piwo ;-)

  3. #43
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Daesz skrina z endo

    Sent from my SM-G903F using Tapatalk
    Chandler likes this.
    Pitterek

  4. #44

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta

    Niestety w międzyczasie znowu pozmieniały się moje plany służbowe i muszę od razu jechać do Hangzhou. Ze zwiedzania Szanghaju nici tym razem. Czeka na mnie firmowy kierowca i jedziemy niekończącymi się autostradami prawie 200km do miasta Hangzhou. Pewnie o nim nie słyszeliście tak jak ja?
    Hehe, jakbyś czytał moje relacje to byś wiedział, że jest coś takiego jak Hangzhou
    Testujemy transpondery w 787 ;) , czyli na krótko do Chin

  5. #45
    Awatar sprajt2

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    LHR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pitterek Zobacz posta
    Daesz skrina z endo

    Sent from my SM-G903F using Tapatalk
    Daesz już dotarł na Hawaje?:P
    Super Relacja

  6. #46
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Haka w wykonaniu drużyny Hawajów:

    Może Hiszpan weźmie kilka lekcji u nich ?
    hiszpan2007 and otul72 like this.

  7. #47

    Dołączył
    May 2014
    Mieszka w
    BRS/LHR

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Wieczorem spacer i wizyta w Maui Brewing co, testuje kilka piw z czego chyba najlepsze to Bikini Blonde.
    Shaker nie jest idealny do lagera, ale "jeszcze ujdzie"
    Gorzej jeśli w pubie podadzą pinta hefeweizena w takim szkle, a zdarzyło mi się przed tygodniem.

    Piękna wyprawa, zazdraszczam
    A306, A313, A318, A319, A320, A321, A330 (23), A343, A359, A388, AT72, B712, B737 (23478), B757 (23), B763, B77W, B787 (89), CRJ7, CRJ9, DHC3, DHC8, ER4, E70, E90, E95, F50, F70, PZL104, RJ85

  8. #48

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez NCC-1701D Zobacz posta
    piwo Tsingtao jest dostępne w Anglii.
    W Polsce widywałem tego browara w Lidlu, niestety tylko 0,3l butelczyna.
    300. Dywizjon Bombowy im. Ziemi Mazowieckiej

  9. #49

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Opole

    Domyślnie

    Na pokładzie LF prawie 100%, zobaczyłem 2 wolne fotele! 90% pasażerów to młode japonki.
    Jaki jest powód tej dysproporcji?

  10. #50
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Hiszpan: zamiast piwa bikini blonde dawaj nam tu fotki blondynek w bikini
    STYRO likes this.

  11. #51

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marek. Zobacz posta
    Jaki jest powód tej dysproporcji?
    Odpowiedź jest bardzo prosta - jadą tam na zakupy! Prawie całe Honolulu nastawione jest zakupowo na klientelę z Japonii. Mnóstwo witryn jest po japońsku, po ulicach chodzą naganiacze do sklepów z japońskimi banerami. A szczytem wszystkiego są wielkie kolejki tych właśnie japonek do markowych sklepów na Kalakaua Ave. takich jak Prada, Louis Vuitton czy Gucci! Po prostu Japończycy kupują w Stanach (podobnie oczywiście Koreańczycy i Tajwańczycy) i na Hawaje mają najbliżej. A kto kupuje najwięcej? Kobiałki...

  12. #52

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Ach przygodo na Hawajach… trzeba dobrze zacząć dzień więc w hostelu skrzykujemy się na poranną wyprawę na Diamond Head piechotą oczywiście. To jest właśnie między innymi urok takich hosteli, po dwóch dniach znam połowę towarzystwa Wychodzimy o 7 rano aby zdążyć przed tłumami turystów. Po drodze piękne widoki

    [IMG]
    jakiś fajny ptaszek

    [IMG]


    [IMG]

    [IMG]

    A to widok na samo Honolulu i Waikiki Beach
    [IMG]


    Nasze międzynarodowe towarzystwo na szczycie

    [IMG]

    Po powrocie pancakes, starbucks i wsiadam w mojego czerwonego Mustanga cabrio GT , który grzecznie przespał noc pod hostelem:

    [IMG]

    Jeszcze raz fura

    [IMG]

    Objeżdżam wyspę od wschodu, na początek Hanauma Bay, wjazd 1$ ale kąpanie za dodatkowe 7$ już mnie nie interesuje

    [IMG]

    Prawie cała droga biegnie wzdłuż wybrzeża, co chwile punkty widokowe, jest naprawdę pięknie

    [IMG]

    [IMG]
    Znowu używam wskazówek Megalomana i zatrzymuję się na krótki trekking do latarni morskiej Makapu.

    [IMG]

    [IMG]

    [IMG]

    [IMG]

    Od tego jeżdżenia Mustangiem i zwiedzania, człowiek porządnie zgłodniał, następny na liście jest Buzz Steakhouse (wielkie dzieci Megaloman za wyczajenie tej knajpy)

    [IMG]

    Gdzie serwują mi jednego z najlepszych steków, jakie jadłem do tej pory w USA!!! (to nie żart)

    [IMG]

    Posilony jadę dalej ma północ, zatrzymują się na kilku ładnych plażach i puntach widokowych. Jest tu po prostu ślicznie.

    [IMG]

    [IMG]




    surferzy..

    [IMG]

    [IMG]

    [IMG]

    [IMG]

    [IMG]

    [IMG]





    Co chwilę lata coś wojskowego - tu złapałem Ospreya i chyba C17

    [IMG]

    Północ wyspy słynie z połowów krewetek. Przy północnych plażach rozkłada się mnóstwo food trucków z daniami z krewetek.
    Najsłynniejszy z nich (polecony mi oczywiście w hostelu ) to Giovanni. Widać go z drogi więc nie trudno przegapić.

    [IMG]

    Zatrzymuję się oczywiście aby spróbować słynnych scampi z czosnkiem :

    [IMG]

    [IMG]

    [IMG]

    Pyyyycha Do tego ananasowo – bananowe smoothie


    [IMG]


    Kolejnym punktem objazdówki północnej jest plantacja ananasów Dole. Wejście przez sklep a później już pełna komercja, park, kolejka itp. To raczej dla rodzin z dziećmi. Ja tylko robię foty i kupuję polecany przez lokalesów dżem mango-ananasowy J

    [IMG]




    [IMG]


    [IMG]

    Ostatnim punktem mojej wycieczki jest Pearl Harbor. Miejsce szczególne dla każdego Amerykanina podobnie jak teraz Ground Zero w Nowym Jorku. Podczas ataku w grudniu 1941 zginęło tu i w okolicy prawie 2300 osób z czego na samym pancerniku Arizona 1177 marynarzy. I na monument Arizony organizowane są teraz 1 godzinne wyprawy łodzią. Ale mam pecha niestety:



    No cóż, pozostaje mi widok na zatokę i wyspę Forda, gdzie podczas ataku przycumowane były wszystkie pancerniki i widać biały monument nad zatopioną Arizoną oraz pancernik Missouri:

    [IMG]

    Tak wygląda monument na tle zatopionego wraku Arizony:

    [IMG]

    Zwiedzam muzeum i plenerową wystawę

    [IMG]

    [IMG]



    [IMG]

    Obok przycumowana łódź podwodną USS Bowfin

    [IMG]

    [IMG]

    Takich samobójczych torped Kaiten używali Japończycy oprócz samolotów kamikadze.

    [IMG]

    Koniec zwiedzania, jadę jeszcze połazić po deptaku oraz napić się lokalnego drinka Mai Tai – Pyszny!!!



    W hostelu żegna mnie Pani z fajną koszulką - poprosiłem o zdjęcie, zgodziła się z zastrzeżeniem, że ma być bez twarzy, to jest bez twarzy ale z cyckami (mam oficjalną zgodę na publikację)

    [IMG]

    Jadę na lotnisko HNL na nocny lot do Los Angeles. Lotnisko ma bardzo otwarty charakter, tzn jest mnóstwo tarasów i przejść bez szyb z pełnym przewiewem, fajnie to wygląda.

    [IMG]

    Przy bramce czeka na mnie A330 linii Hawaiian, mój debiut. LF prawie 100%. Lot trwa 5 godzin i serwuje się napój i orzeszki, resztę można sobie kupić.

    [IMG]

    Baardzo fajne safety demo:

    [IMG]

    i żegnam już Hawaje

    Przesypiam prawie cały lot aby wylądować o 5 rano w Mieście Aniołów…..

    c.d.n..
    elza030, sornat, Wamo and 23 others like this.

  13. #53

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Jestem na Kansai i idę się odprawić (apka poinformowała, że trzeba osobiście). Miła japonka coś tam stuka w klawiaturę i nagle pyta mnie kiedy mam lot powrotny. Nie mam, lecę dalej do Los Angeles. Stukanie w klawiaturę gwałtownie ustało, Pani podniosła wzrok i prosi o numer lotu Hawaiian. OK, bez paniki to na pewno normalna procedura. Pani pyta znowu: to kiedy wracam do Azji z Los Angeles? Nie wracam, lecę dalej do Kopenhagi, to mój numer kolejnego lotu Norwegian. Pani mocno marszczy brwi i gwałtownie stuka w komputer. Po plecach zaczyna mi coś chodzić, jakiś dziwny niepokój, że coś przeoczyłem, jakiś przepis może o lotach przez Hawaje, no nie wiem, nowe przepisy, jakieś chore zasady lotnicze czy jakieś nowe amerykańskie zasady!! To jeszcze nie strach ale uczucie jest nieprzyjemne, że moja misternie zaplanowana podróż może się skończyć tutaj!
    Lecąc do USA musisz mieć bilet powrotny, stąd konsternacja pracownicy lotniska na check-in. Na pytanie o lot powrotny powinieneś jej od razu podać datę/numer lotu opuszczenia USA, lot Hawaiianem do LAX to domestic i nie miał znaczenia

    Super, że moje podpowiedzi się przydały - no i Mustang GT!
    sprajt2 likes this.
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AT AA AB BA CX AY IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL

  14. #54

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Moja wyprawa zbliża się nieuchronnie ku końcowi a jestem już (albo dopiero) w Los Angeles. Hawaiian ląduje o 5 rano, o tej porze jest już widno, idę na kawę do Starbucksa i łapię autobus. Zatrzymuje się bo jest pusty, ludzie do wypożyczalni muszą mieć szybki transport z terminala. Jestem tam o 5.40 sam samiuteńki. Wynająłem sobie na cały dzień najtańszy samochód za 123zł. Dostaje kwit na kategorię Compact i Pani z Alamo prosi abym sobie wybrał dowolny compact. Chyba jej się dowcip wyostrzył, bo calutki parking economy i compact jest pusty, tylko na końcu stoi jedna Toyota Corolla. Wsiadam więc i zaczynam od podjechania niedaleko do Hawthone pod siedzibę SpaceX zgodnie z radą fid33l

    Rzeczywiście stoi tam sobie Falcon9 i można do niego podejść baaardzo blisko:




    [IMG]

    Tak jak pisałem, widziałem w lipcu zeszłego roku start na żywo na przylądku Canaveral, robi ogromne wrażenie, huk jest potężny a atmosfera ciekawa jak wszyscy wiwatują dookoła z potęgi Ameryki i uwielbienia dla Elona Muska.

    Jest 6.30, decyduję się podjechać na plaże do Santa Monica. Ci co znają Los Angeles, wiedzą, że w całym mieście przez większość dnia są korki ale o tej porze w sobotę taki przejazd zajmuje mi 15 minut. Jest ponuro i mglisto, robię sobie krótki jogging jak inni w tym miejscu:

    [IMG]

    [IMG]

    Na śniadanie decyduję się podjechać do…… Beverly Hills – a co! . Oczywiście na nic wysublimowanego, po prostu zestaw śniadaniowy z Jack in The Box po środku Beverly Hills I jest już 8 rano a ja już pozwiedzałem, pobiegałem i zjadłem

    Moim głównym planem na dziś jest zwiedzenie Getty Center, do czego gorąco namawiali mnie towarzysze w hostelu na Hawajach. Ale otwierają dopiero o 10 więc postanawiam pojechać na przejażdżkę Pacific Coast Highway 1 w kierunku północnym.
    Po drodze plaże i fajne widoczki, niestety pogoda dalej się psuje i zaczyna padać (muszę ubrać płaszcz). Nawet Malibu słabo wygląda…

    [IMG]

    [IMG]

    Wracam więc w kierunku Santa Monica, gdzie mieści się The Getty Center.

    Zwiedzanie tej prywatnej galerii sztuki jest darmowe ale trzeba zapłacić za parking 15usd. Do Getty Center walą tłumy mieszkańców miasta. W taką pogodę to dobre miejsce spotkań i spędzania czasu

    [IMG]

    Mają tam świetną rzecz. Przy recepcji zbierają małe grupy z przewodnikiem do szybkiego godzinnego przejścia całego muzeum i zatrzymania się tylko przy „highlights” Dołączam szybko do takiej grupy, dostaję słuchawkę i nasza Pani już opowiada o samym muzeum, jego założycielu Paulu Gettym oraz o wybranych ciekawych eksponatach



    Zatrzymujemy się w kilku halach i poznajemy ciekawe smaczki niektórych eksponatów. Np. ten żyrandol, wykonany dla Ludwika XV ma szklaną misę w podstawie….

    [IMG]

    … będącą oryginalnie akwarium ze złotymi rybkami aby płomienie świec robiły od ich skóry refleksy

    Do tego cała sala impresjonistów



    [IMG]

    I trochę sztuki nowoczesnej



    Po dwóch godzinach mam pełen przegląd, super miejsce jak ktoś ma 2-3h wolne w LA.
    Następnie resztę dnia spędzam na shoppingu w downtown realizując listę zakupową mojej żony. Leje jak z cebra cały dzień - chyba to wykrakałem w pierwszym poście

    [IMG]

    Od południa niestety wracają również zwykłe miejskie korki L.A.

    Oddaję samochód i docieram do lotniska na wieczorny lot Dreamlinerem Norwergian do Kopenhagi.
    Wbijam się na kartę Priority Pass do saloniku Korean Air. Dość spory wybór przekąsek więc nie wyjdę głodny (śniadanie zjem na kolację)

    [IMG]

    I fajne winko do popicia.

    [IMG]

    Salonik czynny teoretycznie tylko do 20.00 ale ludzie siedzą i wychodzę o 21.20 ledwo zdążając na koniec boardingu. Do samolotu wiezie nas autobus i boarding jest z takiego samotnego rękawa:

    [IMG]

    Na pokładzie Dreamlinera LF 100%

    [IMG]

    Na oko jest trochę ciaśniej niż w LOTowskim.



    Po drodze kawałek Grenlandii ale większość trasy to chmury. Lecimy prawie 10,5h z czego zmęczony całą podróżą (to moja druga noc z kolei w samolocie) przesypiam prawie 8.



    Przed lądowaniem feria kolorów w kabinie.

    [IMG]

    Lądujemy z 1,5h opóźnieniem i mam 4,5h do następnego, wieczornego lotu SASem do Warszawy. Miałem w planach wyjście na miasto w Kopenhadze ale po pierwsze temperatura nie przekracza 2 stopni, jest bardzo mglisto a na dodatek na tablicy wisi info, że lot SAS jest opóżniony. Decyduję więc przeczekać w kolejnym saloniku. Tym razem to kontraktowy salonik Aviator

    [IMG]

    Jest mały i ciasny a wybór posiłków bardziej niż skromny

    [IMG]

    [IMG]

    Co gorsza zamykają go o 20.30 i jestem ostatnim gościem, który go opuszcza. Opóźnienie odlotu sięga już 1 godziny ale co tam – to ostatni lot przecież!

    Niestety nie dane mi polecieć tak jak chciałem. Dobrze o pół do pierwszej w nocy dostajemy komunikat, że lot z przyczyn technicznych został odwołany W domu czekają, ja już chcę wracać a tu nici.

    Odstaję swoje do transfer desku i zostaję przebukowany na poranny lot o 8.05 rano. Dostaję voucher na taksówki, rezerwację w hotelu niedaleko lotniska i voucher na 75 koron duńskich (wystarcza na kanapkę i sok pomarańczowy) No trudno, parę godzin w dobrym hotelu ze śniadaniem mnie czeka.

    Dobra wiadomość jest taka, że będę walczył z SASem o 250euro odszkodowania, co powinno pokryć mi całe koszty pobytu na Hawajach
    Rano stawiam się ponownie na lotnisku i tym razem do Warszawy zabiera mnie Airbus 320 SASu – kawa w cenie biletu.

    [IMG]

    Obok naszej bramki stoi taki fajny kolorowy ATR-ek

    [IMG]

    Ląduje w Warszawie w poniedziałek o 9.50 i od razu pędem Uberem do pracy na spotkanie, czeka na mnie 12osób…..

    To już koniec mojej eskapady dookoła świata Wszystko prawie udało się bez problemów, przygody były, trochę ciekawych rzeczy udało się zobaczyć i przeżyć, mam nowych znajomych i dużo do opowiadania…

    Do zobaczenia na następnej wyprawie a ta już wkrótce…

  15. #55
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Ale miałeś pecha z pogodą w LA. Za to przynajmniej na Hawajach trafił Ci się choć 1 lepszy dzień

  16. #56

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Ha, super sprawa.
    Ja osobiście tej wyprawy bym nie dokończył bo utknąłbym na tej plaży hawajskiej
    hiszpan2007, pitterek and STYRO like this.

  17. #57

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    No i jeszcze mały suplement po przyjeździe. Dzisiaj wjechało mi na konto 1055zł od SASu za odwołany lot i przylot do Warszawy na drugi dzień Dwa tygodnie od zgłoszenia na ich stronie - całkiem miło i przyjemnie, brawo SAS.

    Co oznacza, że zwróciła mi się większość wydatków, które poniosłem na Hawajach w tym wynajęcie Mustanga, paliwo do niego (30usd), hostel, burgery i trochę piwa i drinków .

    Odespałem już swoje i po wyprawie pozostały fotki, wspomnienia i zadowolenie oraz chęć powtórzenia w pierwszym możliwym terminie. Generalnie rzeczywiście w marcu są tańsze bilety jak pewnie w październiku i listopadzie. Możliwość względnie taniego kupowania one-way zachęca do składania naprawdę fajnych przelotów w różne super destynacje "po drodze" wypraw biznesowych

    Znalazłem jeszcze kilka fotek, które mi umknęły w relacji a warto się nimi podzielić:

    Pasące się Shinkanseny przy drodze z Tokio do Yokohamy


    To jak się ubierają i co noszą japońskie dziewczyny jest do dzisiaj dla mnie zagadką...




    Co tu się reklamuje?



    A to już Hawaje i zachód słońca nad Pearl Harbor

    [IMG]

    Mój hostel był skromy, na śniadanie pankejki, które można było zrobić sobie samemu w kuchni

    [IMG]


    i jeszcze ostatni rzut oka na Diamond Head z plaży Waikiki tuż przed wylotem

    [IMG]

    Przyznaję, że Hawaje to świetna turystyczna destynacja na wypad rodzinny, co muszę zaplanować w najbliższych latach i może właśnie taniej (ale na pewno nie krócej) będzie zaatakowanie od naszego wschodu czyli tanie bilety do Japonii i super tania AirAsia lub Scoot na Hawaje. Kusi mnie następnym razem duża wyspa...

    Do zobaczenia w kolejnej podróży

    majek, Wamo, frik and 13 others like this.

  18. #58
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Przyznaję, że Hawaje to świetna turystyczna destynacja na wypad rodzinny, co muszę zaplanować w najbliższych latach i może właśnie taniej (ale na pewno nie krócej) będzie zaatakowanie od naszego wschodu czyli tanie bilety do Japonii i super tania AirAsia lub Scoot na Hawaje. Kusi mnie następnym razem duża wyspa...
    Masz zupełnie inne wnioski z pobytu na Hawajach niż ja i to mnie mocno intryguje.
    Może wybrałem złe wyspy
    Widzę na zdjęciach, że choć byłeś kilka dni po mnie to miałeś chyba lepszą pogodę, ale gdy 2x przelatywałem nad Oahu to tam rzeczywiście było słoneczniej.
    U mnie średnio na Maui i Kauai słońce widziałem przez mniej niż 10% dnia, nigdy na błękitnym niebie, tylko przez cirrusy i dziury między chmurami.
    Bez słońca, przy silnym wietrze i dużej ilości deszczu 20-25C to wcale nie tak ciepło. Już na miejscu zaczęło mi się zapalenie oskrzeli.

    Odnośnie wypadów rodzinnych, to na lotnisku na Kauai widziałem bardzo dużo rodzin z dziećmi, ale nie widziałem ich w ogóle w "terenie".
    Na Maui nawet w okolicach resortów zero dzieci. Na Kauai widziałem je tylko w okolicy Tunnels Beach, gdzie nie wiało (plaża skierowana nieco na zachód, jedna z niewielu na Kauai). Widziałem, że z rodzinami okupują duże domy na wynajem, które tanie nie są. Generalnie nie bardzo jest tam gdzie spać, nie mówiąc o np. zakupach.

    Nie skreślam Hawajów totalnie, raczej wydaje mi się, że miałem pecha.
    Ale na kolejny wypad, o ile będą sprzyjające okoliczności, chyba wybiorę Oahu i Big Island.

  19. #59

    Dołączył
    Feb 2010
    Mieszka w
    Tychy

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Co tu się reklamuje?
    Salon z automatami Pachinko.

  20. #60

    Dołączył
    Mar 2013
    Mieszka w
    EGLL

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez hiszpan2007 Zobacz posta
    Kusi mnie następnym razem duża wyspa...
    Duża wyspa mnie rozczarowała - fakt, po zachodniej stronie jest słonecznie i gorąco; po wschodniej za to często pada deszcz. Odległości duże, a za bardzo nie ma co robić. Może na rodzinne wypady (nie mam rodziny) byłaby idealna, ale z tego co widziałem domki wychodzą bardzo drogo, hotel tanie też nie są.

    Jak wrócę z Japonii, to może się zbiorę i wrzucę moją relację ze styczniowej wycieczki na Hawaje
    Moje loty | Moje zdjęcia | Instagram | oneworld: AT AA AB BA CX AY IB JL JJ LA MH QF QR RJ S7 UL

Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •