Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 44
Like Tree149Likes

Wątek: LOTem po Polsce przez rok dzięki Szalonym Środom :)

  1. #1

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie LOTem po Polsce przez rok dzięki Szalonym Środom :)


    Polecamy

    W związku z tym,że jeszcze nie wiem kiedy będzie możliwość udania się w zagraniczną podróż a korci mnie,żeby coś napisać na forum tym samym podzielić się z innymi lotniczymi i nie tylko wrażeniami - zmotywował mnie wpis o podróży do RZE pasazernagape w czerwcu 2018r.

    Relacja będzie nietypowa, bo będą w niej opisane wrażenia z podróży LOTem po Polsce dzięki biletom zakupionym w nocy podczas Szalonej Środy
    Celem jest również jest zdobycie FTL. Czy to się uda? Rok się jeszcze nie skończył, więc zobaczymy. Relacje będą umieszczane w częściach.
    Zapraszam do czytania.
    KubaB, PeK, layoverlover and 8 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    GDN-WAW 27.01.2018r. cz.1
    Podczas nocnego kupowania biletu ( od czerwca 2017r.) towarzyszy mi euforia do tego stopnia, że noc potrafi być zarwana.
    Bilet kupiony został 29 listopada 2017r. za cenę 128,51zł. O reszcie kosztów wspominać nie będę, bo nie o to tutaj chodzi.
    Pierwotnie chciałam spędzić noc na lotnisku, bo atrakcyjna cena obejmowała wylot z GDN o godz. 18:00 a wylot dnia następnego z WAW o 7:25. Ostatecznie hotel, który mnie interesował miał bardzo atrakcyjną cenę i nocowania na lotnisku nie było.
    W piątek odprawa on-line gdzie udało się trafić na miejsce 1A.
    No cóż, czasu w sobotę na spakowanie plecaka za wiele nie było, więc skupienie się na dokładności musiało być. Dobrze,że w połowie zawsze jest spakowany na wypadek jakiegoś szybkiego wypadu.
    Na lotnisku było zimno. Zmiana nastąpiła jeśli chodzi o powiększenie obszaru labiryntu do kontroli bezpieczeństwa.Podobnie jak na Okęciu. Miało to przyspieszyć procedurę.
    O tej porze na lotnisku są puchy, więc kontrola przebiega bardzo szybko.
    Po kontroli czekał mnie kolejny labirynt do przejścia czyli Aelia by móc w ostateczności wejść do kawiarenki i dojść do odpowiedniej bramki.
    Adik_s, tomo77, Machoni and 1 others like this.

  3. #3
    PeK
    PeK jest nieaktywny

    Dołączył
    Jan 2011

    Domyślnie

    @Elza030 - remake Wniebowstąpienia?

    Piotr

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    GDN-WAW 27.01.2018r. cz.2
    Zasiadam już tradycyjnie w kawiarence i włączam FR24. Ku mojemu zdziwieniu będzie podmianka z Dasha na E170. Już się cieszę, bo takim nie leciałam z floty LOTu. W WAW odprawa jest z bramki nr 4 i ostatecznie o godz.17:10 leci po mnie E195 SP-LND. Z megafonu ogłoszono,że wylot z GDN będzie opóźniony, bo o godz. 18:20. Lepiej ten komunikat brzmiał po angielsku
    niż po polsku. O godz. 17:37 ogłaszają,że odlot będzie o godz. 18:16. SP-LND wylądował o godz.17:45 (coraz szybsze są te samoloty) i jednocześnie nastąpiła zmiana bramki z 18 na 15 i 16,ale kolejka do boardingu już stoi (jak w tanich liniach). Boarding
    rozpoczyna się o godz. 18:10.Przy skanowaniu mojej karty system pika. Mam zmianę miejscówki z 1A na 12A a to oznacza
    więcej przestrzeni na nogi (można nawet tańczyć ) i mój pierwszy raz do zapoznania się z nią w LO. (w 2008r.
    takie miejscówki mieliśmy w Wizz na locie z i do Lubeki).


    Kurtka jednak później została schowana do pawlacza.
    Patrzę przez okno,a obok stoi samotny Dash, który miał odlecieć o 12:10 do WAW,ale nie odleciał

    i stąd te podmianki: pierwsza na wylot do WAW o godz.15:00 z Dasha na E175,a druga teraz. Siedzę obok z blondyną mówiącą w języku rosyjskim. Start o godz. 18:35, którego nie było czuć. Załoga 4 osobowa ledwo uporała się z serwisem.Pilot nie odezwał się. Lądowanie w mgle o 19:30.
    dak04, tomo77, shiver and 6 others like this.

  5. #5

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    WAW-GDN 28.01.2018r.
    Pobódka o godz.3:00.Snu było niewiele, bo raptem 3 godziny a spod prysznica nie chciało się
    wychodzić.O godz. 4:00 taksówka na Dworzec Centralny, a stamtąd o godz. 4:56 autobusem
    na lotnisko. Kontrola bezpeczeństwa szybko poszła pomimo licznych wylotów o godz. 6-tej.
    Warunki do czytania i jednocześnie przeczekania wręcz wymarzone a ilość gniazdek wystarczająca.

    Prawie za każdym razem jak tu jestem to widzę jak osoby się przysiadają i pięknie grają

    O godz. 6:58 rozpoczął się boarding do Dasha. Mało ludzi bo około 20 osób,więc nawet miejsce
    siedzące było w autobusie. CC mieszane. Miejce 20A. Po przeciwnej stronie siedzi znajoma mi osoba-
    chłopak, który na miejscu 20A w Dashu leciał ze mną z i do Splitu.Start punktualnie o 7:25.

    Kiedy rozdano Prince Polo a następnie podano herbatę, zaczęło bujać w samolocie i tak już
    było do samego lądowania (silny wiatr w GDN).
    Już w myślach widziałm rozlany wrzątek na moich kolanach.Hopki i bujanie jak na karuzeli.


    Wylądowaliśmy o godz. 8:08. Przy deboardingu zagadałam do tego gościa. Też mnie pamiętał, a
    nawet moje buty w jakich do Splitu leciałam. Człowiek jest z Warszawy
    dak04, tomo77, shiver and 5 others like this.

  6. #6
    Awatar szerszen

    Dołączył
    Dec 2009
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Fajny pomysł! Powodzenia
    Też kiedyś podobny plan wcieliłem w życie
    Podróże krajowe z LOTem :)

  7. #7
    Awatar martineho

    Dołączył
    Jun 2010
    Mieszka w
    EPKK_OSKAR

    Domyślnie

    Inspirujesz. Właśnie sobie zdałem sprawę, że choć latam bez przerwy, to w RZE czy WRO nigdy z własnej woli nie byłem.
    STYRO likes this.

  8. #8
    Awatar nomen82

    Dołączył
    Nov 2012

    Domyślnie

    Ja Mam taki plan od dawna tylko czasu na realizacje brak

  9. #9

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez szerszen Zobacz posta
    Fajny pomysł! Powodzenia
    Też kiedyś podobny plan wcieliłem w życie
    To był rok 2012, a teraz warto odświeżyć temat

    Cytat Zamieszczone przez martineho
    Inspirujesz. Właśnie sobie zdałem sprawę, że choć latam bez przerwy, to w RZE czy WRO nigdy z własnej woli nie byłem.
    W tym roku SzŚ do Wrocławia jeszcze nie było.W RZE też nie byłam przed rozpoczęciem tego przedsiewzięcia a jak już poszło to 2 razy odwiedziłam i kto kto wie ,jak możliwości pozwolą to może wrócę,ale wszystko w swoim czasie będzie w relacji

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Wstęp do Katowic
    W oczekiwaniu na północ, kiedy znowu rozpocznie się Szalona Środa, przychodzi czas by opisać
    kolejny wypad, który ma miejsce tydzień po rejsach na trasie GDN-WAW-GDN.


    To nie pierwsza moja podróż na śląsk.
    Miałam tam przesiadkę w czerwcu 2000 roku a później w czerwcu 2002r.z pociągu do autokaru, którym w 2000r.
    jechałam do Bratysławy, a w 2002r.do Budapesztu. Ponownie też za sprawą Szalonej Środy
    poleciłam podczas urlopu do Katowic we wrześniu 2017r. za kwotę 118,50zł.,następnie znowu tam poleciałam na krótki
    urlop w listopadzie 2017r. za kwotę 118,50zł, gdzie udało się zobaczyć tylko Nikiszowiec, bo
    stan zdrowia nie pozwolił na węcej. W grudniu 2017r. po raz kolejny odwiedzam Katowice i
    cena biletu jest nadal 118,50zł.
    Z chęcią wracam do wspomnień, a także do tego, czego zazwyczaj latający z KTW nie zamieszczają
    w swoich relacjach. Podobno osoba samotnie podróżująca jest bardziej wrażliwa na otoczenie.
    Hala odbioru bagaży jest bardziej przestronna niż w GDN.

    Często w telefonie oglądam zdjęcie choinki stojącej przed Galerią
    przy dworcu. Nie umnknęła mi zaskakująca ilość Żabek w ścisłym centrum i dwie pączkarnie prawie
    na przeciwko siebie i widok lodowiska wraz z jarmarkiem.



    I jeszcze tak wiele razy opisywane wcześniej miejsce,że żal do niego nie zajrzeć i samemu ocenić


    Co prawda to nie 2018r., ale nie sposób tego nie opisać, nie pokazać.
    CDN...
    megaloman, tartal, shiver and 8 others like this.

  11. #11

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    03.02.2018r. WAW-KTW
    Bilet zostaje kupiony 27 grudnia 2017r. za kwotę 127,98zł. Wczesno poranna podróż do Warszawy, którą otula mgła.Na lotnisku zjawiam się o godz.9:20, a po 33 minutach już w saloniku.Są kawałki tortilli,natomiast sałatka jarzynowa wyglądała nieciekawie. Z dań ciepłych lasagne ze szpinakiem i frankfurterki z cebulą.


    Zupa ogórkowa.Na tablicy odlotów sporo opóźnionych boardingów co w późniejszym czasie również i mnie dotyka. O godz. 13:05 pojawiła się informacja o opóźnionym o 15 minut moim wylocie z powodu opóźnionego przylotu o samolotu z Wrocławia, który następnie uda się w rejs do KTW-przylatuje o 13:38. Babka siedząca na przeciwko mnie przy gate cały czas pytluje przez telefon m.in. z tej rozmowy dowiedziałam się, że ,,Przyszedł Tim i zrobiła się fajna atmosfera i wtedy zaszła w ciążę". Boarding o 13:55,trzymali nas w autobusie na płycie, bo jeszcze odbywało się sprzątanie.

    Cieplutko jest w samolocie.Boarding completed o 14:12 a start następuje o 14:20

    a lądowanie o 14:55.
    tartal, pitterek, shiver and 4 others like this.

  12. #12

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    03.03.2018 GDN-KRK-GDN

    Pechowo, w tę środę podczas Szalonej Środy padł totalnie mi laptop (podejrzewam spalenie dysku) a wraz z nim 3 foldery zdjęć z lotów tym roku


    Miesiąc później po podróży do Katowic, lecę do Krakowa. Udało mi się kupić ostatni bilet w dniu 31.01.2018r. w cenie promocyjnej – 198,99zł na lot w tym korzystnym dla mnie terminie.

    Ranek -7 stopni i pada śnieg. Bardzo klimatycznie. Pan taksówkarz jak usłyszał o mojej podróży to zaraz zaczął grzebać po stronach internetowych ,,lotnisko w Gdańsku” i ,,Flightradar24” w trakcie jazdy, choć go o to nie prosiłam. Przecież czym tu się martwić.

    Na lotnisku jestem punktualnie o 6:35. Bez kolejkowa i niemal z marszu kontrola bezpieczeństwa. W Krakowie przewidywana temperatura to tylko -10 stopni tego dnia. Zasiadam w ulubionej kawiarni przy ciepłej herbacie z dostępem do gniazdka. Samolot z Krakowa do Gdańska wystartował o 6:57.O godz. 7:59 pojawia się informacja o zmianie bramki.
    No i przyleciał,
    przemo-19, pitterek, KubaB and 3 others like this.

  13. #13

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    choć na podkarpacie przyjdzie mi polecieć w późniejszym czasie. Boarding rozpoczął się o 8:25 LF na oko 50%. Moje miejsce było zajęte, więc musiałam wdać się w krótką rozmowę by zostało zwolnione. Większość pasażerów siedziała z tyłu. Start o godz. 8:55.

    Lot do Krakowa miał zająć godzinę. CC kobiety. Serwis przebiegł sprawnie, a czas lotu pozwolił na spokojnie delektowanie się nim


    O godz. 9:44 za oknem ukazuje się już inne ukształtowanie terenu. Lądowanie o godz.9:50 i komunikat, że jest -11 za oknem.

    Bardzo łatwo trafić do Hotelu Garden Inn i na kolejkę i ten tunel przypomina drogę do pociągu w Mediolanie (tam jest Sheraton na lotnisku).
    Koszt przejazdu kolejką jest wyższy niż w Gdańsku, ale czas przejazdu do centrum stanowczo krótszy niż w Katowicach, choć jakby się pokusić to Przewozami Regionalnymi i wypad do Katowic z Krakowa urządzić.
    Tym razem opowieści z krypty nie będzie, bo zwiedzam niewiele, bo pomimo tego, że jest słonecznie to mróz doskwiera skutecznie



    Na lotnisku w powrotną drogę zjawiam się o godz. 16:30. Nie ma jeszcze informacji, z której bramki będzie mój odlot, więc pora zając miejsce w lokalu-akurat w tym przypadku w Trattorii.

    Boarding rozpoczął się przed czasem z czym się dotychczas jeszcze nie spotkałam. Widzę,że wracać będę z 4 osobami, z którymi rano leciałam. O 18:20 zamknięcie drzwi, a o godz. 18:30 start.Za sterami siedzi kobieta.



    Podczas zbliżania się do portu macierzystego ogłaszany jest komunikat,że pogoda jest wystarczająca do lądowania. Pierwotnie lądowanie miało być o 19:25,ale o godz. 19:20 ogłoszono,że w związku z opadami śniegu i czyszczeniem pasa pokrążymy jeszcze 15 minut.
    Ladowanie o 19:35 a za nami była kolejka do lądowania, a za tydzień znowu w podróż .
    Rafal, przemo-19, pitterek and 5 others like this.

  14. #14

    Dołączył
    May 2011
    Mieszka w
    Opole

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    w tę środę podczas Szalonej Środy padł totalnie mi laptop
    Będziesz miała teraz motywację do zautomatyzowania zapisu ważnych plików w jakiejś chmurze
    Dysk pewnie do odzyskania, tylko może trochę w kieszeń zaboleć.

  15. #15

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    24.03.2018 WAW-KTW-WAW cz.I
    Zdjęć będzie jak na lekarstwo,ale chociaż coś jest
    Pisząc tą relację w TV leci akurat reklama pewnego banku, która nie tylko go reklamuje ale również i Katowice.
    Właściwe to już dawno nie byłam w tym mieście i zaczyna mi to doskwierać. Na chwile obecną tylko w ten czwartek
    promocja obowiązuje na Pendolino niestety Skoro jest tęsknota to trzeba zacząć myśleć o jej ukojeniu
    Bilet: 146,99zł. Do Warszawy tym razem wyruszyłam najwcześniejszym pociągiem z Trójmiasta.Zazwyczaj dojeżdżam kolejką na lotnisko z
    warszawy Wschodniej,ale tym razem wsiadłam w autobus w centrum Warszawy.Jazda niemiłosiernie się dłużyła. W Aeli
    spotkała mnie dość mało miła sytuacja,bo Pani z obsługi chodziła za mna krok w krok ,,Co pani ma w ręku"!?
    ,,A mój pędzelek, przecież takiego tutaj w takim stanie i tej marki w sprzedaży nie macie, a poza tym tak za mną
    Pani chodzi jakbym jakąś złodziejką była a nic na to nie wskazuje, serdeczenie dziękuję za skuteczne zniechęcenie
    mnie do zakupu".Dobrze,że jest drugi punkt Aeli, w którym tak obsługa nie odstrasza. W Fantazji byłam ciut po
    godzinie 9-tej. Od niecałego roku powoli zauważałm uzależnienie w tym kierunku. O poduszeczki.

    czarny kolor poszewek to nienajlepszy wybór, no chyba,że na bierzącą będą czyszczone za pomoca rolki do ubrań.
    Z dań ciepłych były naleśniki z jabłkiem prażonym + sos waniliowy, naleśniki z serem, frankfurterki. Z sałat - grecka.
    Ciut przed godzina jedenastą pojawiła się zupa-krem z buraka - bardzo dobry, zresztą jak każda zupa w saloniku.
    O tej porze coraz więcej osób pojawia się w tym miejscu. Do mnie dosiada się obcokrajowiec.Po wyjściu z tego
    miłego miejsca zauważam,że powiększyła sie strefa non schengen. Boarding rozpoczyna się ciut przed czasem.
    I poraz kolejny lot odbędzie się ,,glonojadem''. LF na oko 45%. czekaliśmy na jeszcze jednego pasażera.
    start o godz. 13:52. Podczas startu a także i lądowania bardzo bujało pomimo,że piękna bezchmurna pogoda była, może dlatego
    na wstępie nie powiedzieli o warunkach do lądowania a załoga sprawdzała 2 razy czy wszyscy zapięci.
    Właściciwe tuż po przylocie poszłam na kotrole bezpieczeństwa co by ten czas spędzić w tak wielkokrotnie
    zachwalanym saloniku, w którum pracuje i dopieszcza podróżnych młoda dyskretna ekipa pań.

    Nie wiem czy siadam przy tym samym stoliku, z którego są pisane jedne z najlepszych relacji na forum.

  16. #16

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Cz. II
    Zupa-krem z pomidorów z grzankami-wyśmienita. Jak się dowiedziałam od KubyB, zupy tym saloniku są podawane tylko w okresie
    jesienno-zimowym.Do tego ruskie pierogi i z mięsem. tym razem są również wina w małych butelkach, których w
    zeszłym miesiącu brakło, więc znowu zapewnienie Piterrka o lobbowaniu z marcowej relacji się potwierdziło O godz. 16:30
    jeden z panów żałował,że już na zupę nie mógł się załapać A na deser sernik, który jest moim ulubionym ciastem.
    SP-LDF z warszawy wystartował o godz. 16:31 a o 17:00 był juz w KTW. Boarding tradycyjnie z bramki nr 18
    o godz. 17:35. Paxów było 19. Tym razem na pokład samolotu nie przewieziono nas nie autobusem, tylko w grupkach
    Oplem co też było ciekawą odmiana transportu podczas boardingu CC mieszana. Częścią tylnią opiekował się
    Pan Arek, który zasugerował w jakim miejscu można zrobnić piękne zdjęcie zachodu słońca w Pyrzowicach. O godz. 18:35
    już z powrotem na lotnisku w Warszawie, a stamtąd do hotelu by odetchnąć od atrakcji dnia dzisiejszego
    pitterek and otul72 like this.

  17. #17

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez przemo-19 Zobacz posta
    Będziesz miała teraz motywację do zautomatyzowania zapisu ważnych plików w jakiejś chmurze
    Dysk pewnie do odzyskania, tylko może trochę w kieszeń zaboleć.
    Ważne pliki w chmurze?... Nah, nie tędy droga

  18. #18
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    W RZE też nie byłam przed rozpoczęciem tego przedsiewzięcia a jak już poszło to 2 razy odwiedziłam i kto kto wie ,jak możliwości pozwolą to może wrócę,ale wszystko w swoim czasie będzie w relacji
    Bo Rzeszów fajny jest!
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  19. #19

    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    Tychy

    Domyślnie

    Styro zapewne tak, ja tam spedziłem 1,5 miesiąca na waszej EC żeby wam było ciepło i nie śmierdziało , ale że to było w listopadzie i grudniu to pamiętamy hotel i lokal Matryoshka bo super jedzenie, super obsługa i blisko było. Wróce tam właśnie z ciekawości.

  20. #20

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    WAW-RZE-WAW 28.04.2018 cz.I
    Skoro już tak deliberujecie nad Rzeszowem, to nic nie pozostaje innego jak napisać o rejsach tam i z powrotem.
    Bilet został zakupiony 28.03.2018 za kwotę 179,80zł. Pociąg z Trójmiasta do Warszawy Wschodniej był opóźniony o 15 minut, przez co S3 mi umknęła, więc Kolejami Mazowieckimi dojechałam na lotnisko. Reszta poszła sprawnie i ciut przed godziną 10-tą byłam w Fantazji. Z dań na ciepło mlet grecki z fetą i naleśniki z serem polane sosem waniliowym. Wyglądało ta tak

    Pierwsze danie mnie nie zachwyciło, było mdłe. Oprócz mnie było jeszcze 4 pasażerów.Po godzinie 11 stej została podana zupa-krem z pomidorów z dodatkiem malin i grzanek.

    cdn
    tartal, Rafal and otul72 like this.

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •