Strona 5 z 6 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 81 do 100 z 110
Like Tree704Likes

Wątek: LIVE: LOTem do Azji na Podwójne Wydry - Chiny, Korea, Japonia, Tajwan, Singapur

  1. #81

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    Ja już w Singapurze, udalo się załapać na wycieczkę do miasta. Opiszę w swoim czasie.
    Teraz tylko info, ze rejsem LO67 właśnie przyleciała załoga na podmianę do Daru Młodzieży, ktory od dziś tutaj stoi w porcie.
    Przelecieli też laureaci jakiegoś konkursu, będą płynęli Darem do Szanghaju, a potem Osaki

    Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka

  2. #82

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Trochę zaburzę chronologię relacji, ale właśnie otworzyli check in na LO68. Samolot będzie pełen po dach, a bagaży też sporo, bo wraca zaloga z Daru Młodzieży. Na jedym z odcinków byli 27 dni w morzu.
    A że przyszli grupą to kolejka długa.
    Ciekawe jaka będzie masa startowa


    Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
    myszygon, Wamo, megaloman and 8 others like this.

  3. #83
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Jeśli już zanburzone nie od tych z Tych ani zza Buga to wrzucę jak się leci
    Pozdrawiam po ćwiczeniach

    Dobrej nocy :v

    Sent from my SM-J730F using Tapatalk
    myszygon, Wamo, KubaB and 5 others like this.
    Pitterek

  4. #84

    Dołączył
    Dec 2015

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KubaB Zobacz posta
    ....... bo wraca zaloga z Daru Młodzieży.
    Ciekawe jaka będzie masa startowa
    Po takim 27 dniowym rejsie na Darze Młodzieży załoga jest lżejsza niż przed wiec problemu z masą startową nie powinno być;-)



    Wysłane z mojego SM-N9500 przy użyciu Tapatalka

  5. #85

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Ja już w WAW, tzn polonezuję

    Kolejnego dnia miała miejsce kolejna próba polatania Wydrą. Wstaję za piętnaście szósta, latem nawet na Tajwanie już widno, śniadanko w hotelu i taksówką (tym razem nie według licznika, bo taniej) na lotnisko. Jakieś pół godziny przed wylotem wykupuję zarezerwowany mailowo bilet i trzymam kciuki, aby wiatr nie przeszkodził




    Wyderka stoi grzecznie zaparkowana przed terminalem





    Uff, ogłaszają baording, do samolotu idziemy piechotą












    Ale co to? Żeby za każdym pobytem na Tajwanie tę samą samicę przelatywać? Trafił się ten sam samolot, czyli B-55571 którym odbyłem dwa rejsy kilka miesięcy temu na Peskadory







    Tym razem nie udało się dostać miejsca w pierwszym rzędzie, ale dobrze, że lecę.




    Maski na twarzach są








    No to w drogę. Ręka kapitana i first oficera wędruje na manetki, silniki już pracują na pełnym gazie, samolot się trzęsie, ale nie rusza bo jest zahamowany, w pewnym momencie ruszamy jak z kopyta.





    Lot jest króciutki, trwa max z 15 minut, wiec zdjęć za dużo nie mam





    Za chwilę lądujemy na Green Island







    Po przylocie chcę wypożyczyć skuter, kierują mnie do jakieś wypożyczalni, ale znów okazuje się, że trzeba mieć tubylcze prawo jazdy. Na szczęście jakaś lokaleska bierze mnie na skuter i zawozi przed jakiś hotel (a już się bałem, że coś chce, a była w wieku mocno zaawansowanym). Tam się jakoś dogadujemy że za 400 NTD skuterek mi pożyczą i mogę go potem zostawić przed lotniskiem

    No to w drogę. Na początek latarnia morska, z którą wiąże się ciekawa historia. Otóż w roku 1937 luksusowy parowiec SS President Hoover (ten od tamy??) rozbił się o wyspę, natomiast pasażerowie i załoga zostali uratowani przez miejscową ludność. Społeczeństwo USA, jako dowód wdzięczności, w publicznej zbiórce zebrało kwotę na budowę latarni morskiej na Green Island i za pomocą Czerwonego Krzyża przekazano te środki na budowę. Latarnia funkcjonowała jeszcze do końca drugiej Wojnie Światowej, potem z uwagi na zużycie została zatrzymana, a w 1948 znów ją uruchomiono










    Po postoju przy latarni objeżdżam całą wyspę dookoła. Jakby się nie zatrzymywać, to w godzinkę się człowiek może wyrobić, mnie z postojami i oglądaniem zeszły ponad 3. Jest trochę turystów, ale jakieś wielkiego tłoku nie ma, pewnie dlatego, że Ci co są to akurat pod wodą. Miejsce jest bowiem bardzo popularne wśród nurków i tych co tylko snorkelują, setki, żeby nie więcej turystów dziennie przypływają promami, a potem jadą nurkować. A takie Wydry dostarczają tylko max 50 osób dziennie
    Chińczycy po pojawieniu się na wyspie ubierają stroje du nurkowania i na skuterach jadą się zanurzać.






    A tutaj więzienie. W takim więzieniu to sama przyjemność siedzieć

















    Teraz pora na trochę krajobrazów. Jest pięknie, woda ma taki szmaragdowy kolor, że nie dziwię się nurkującym,




























    Dojeżdżam do przystani rybackiej, do której przypływają też promy, akurat trwa boarding jednego z nich, setki pasażerów ładują się na katamaran










    Motorki czekają na dostawę chińskich turystów



    Obsługa uzupełnia w nich paliwo





    No to pora coś zjeść, a potem jechać na kolejne spotkanie z Wydrą. Będzie fajnie, więc ...stay tuned
    elza030, sornat, dak04 and 18 others like this.

  6. #86
    Awatar sprajt2

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    LHR

    Domyślnie

    @KubaB
    bezrekawnik i to chyba przez to pani obok postanowila, ze wlozy maske:P nie no, oczywiscie to zarcik. Pozdrawiam wytrawnego Wydrarza.

  7. #87

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sprajt2 Zobacz posta
    @KubaB
    bezrekawnik i to chyba przez to pani obok postanowila, ze wlozy maske:P nie no, oczywiscie to zarcik. Pozdrawiam wytrawnego Wydrarza.
    Powrotu do Taitung nadszedł czas. KubaB czyli "wytrawny Wydrarz" znów w bezrękawowej koszulce pojawił się na check-in.






    Tym razem udaje sie dostać miejsca w pierwszym rzędzie

    To, że znów tę samą Wyderkę trafię to już wiedziałem od załogi na porannym rejsie



    Miejsca w pierwszym rzędzie są najlepsze. Siedzi się jak na jumpseat



    No to lecimy


















    Moja zadowolona gęba świadczy o tym, że się podobało



    Po lądowaniu nie mogę się oprzeć i kupuję Wyderkę. Poleci ze mną do domu



    Poniżej filmiki ze startu i lądowania Wyderką







    stay tuned
    frik, Optymista, Wamo and 17 others like this.

  8. #88

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    Bomba ten filmik. Jest głośniej czy ciszej niż w Dashu?
    KubaB likes this.

  9. #89

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez elza030 Zobacz posta
    Bomba ten filmik. Jest głośniej czy ciszej niż w Dashu?
    Dużo głośniej (nawet trochę to słychać na obu filmach). Dużo cieplej (na zdjęciach widać, że mam świecącą twarz, no ale tam generalnie było ciepło, na motorku dało się bez koszulki jeździć). Mimo tego bardzo mi się podoba, pewnie dlatego, że nie ma drzwi do kokpitu
    elza030 and myszygon like this.

  10. #90

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Po przylocie z Zielonej Wyspy do Taitung miałem kilka godzin czasu do następnego rejsu do Taipei. Wprawdzie dało się skasować mój bilet (za 25% potrąceniem), ale na wcześniejszy rejs Uni Air były tylko miejsca na waiting list, więc tak czy siak trzeba było swoje odsiedzieć na lotnisku (jazda do miasta na 2 godziny nie bardzo miała sens). Za to zrobiłem trochę fotek
    Na początek eksponowany przy lotnisku 18-miejscowy samolot BN2 pochodzący z 1979 roku






    Tutaj garść info o tej maszynie



    Powoli robi się ciemno i nawet ładnie





    Przed lotniskiem są fontanny-wodospady, a wózek to nie mój jednak





    Do Tajpeja polecę linią Mandarine Airlines, oni latają Embraerami, a konkretnie E190 na tej trasie. Lot trwa ok 45 minut, jest oferowana prasa oraz jedzonko w postaci bułki z Sheratona i napoju na bazie szparagów







    W magazynie pokładowym artykuł o Wydrach z Kinmen, czyżby to kolejny cel przyszłej podróży na Tajwan? Szkoda, że jednak tylko po chińsku



    Mam jeszcze sporo zdjęć do pokazania, postaram się jutro pozamieszczać, moze do końca tygodnia uda się zakończyć ten trip report
    dak04, tartal, myszygon and 8 others like this.

  11. #91

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    102

    Domyślnie

    Mnie to jedno frapuje, Kapitan to kobieta, czy poprostu tajwański następca (ogólnie mega późnym) Bilbo Baginsa

  12. #92
    Awatar sprajt2

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    LHR

    Domyślnie

    Wydry!

  13. #93

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Taipei kolejnego dnia powitało mnie deszczem Ale i tak nie zamierzałem jakoś wybitnie zwiedzać bo w mieście byłem już wiele razy, a na dalsze wycieczki było za mało czasu. Zatem z miasta tylko kilka fotek, ale za to znalazłem coś fajnego
    Na początek jednak widoki uliczne





    Poniżej typowa azjatycka ulica, jakoś specjalnie piękne to one nie są



    Ulice piękne nie są, ale znalazłem za to Huashan Creative Park, czyli coś na kształt tego co pokazywałem z Kaoshiung. Takie parki w Taipei są co najmniej dwa, powstały jako rewitalizacja obszarów przemysłowych. Trzeba przyznać, że Tajwańczykom dobrze się udają takie rewitalizacje



























    Wewnątrz budynków są też sklepy z przeróżnymi cudeńkami. Mnie najbardziej podobał się sklep Wodderfull life











    Poniżej inny sklep, w tym z artystycznymi mydłami











    W następnym odcinku szeroka Eva na szeroko, a potem powrót do PL via SIN
    megaloman, Rafal, dak04 and 10 others like this.

  14. #94

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie

    A tym czasem w tvnBis wraca temat ,,18 godzin na pokładzie samolotu" rejs z Singapuru do Nowego Jorku. To wyzwanie dla personelu pokładowego, podaje się też inne posiłki niż na rejsach 8-10godzinych
    pitterek likes this.

  15. #95
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Pacze właśnie, do SYD leciałem SQ221, tutaj jest SQ21 EWR-SIN (przypadeq?)a dzisiejszy SQ22 jest skasowany

    Sent from my SM-J730F using Tapatalk
    Pitterek

  16. #96

    Dołączył
    Jun 2010

    Domyślnie

    W tej wydrze czułeś się pewnie jak w Avro Lancasterze z II W.Ś.
    300. Dywizjon Bombowy im. Ziemi Mazowieckiej

  17. #97

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Grimson Zobacz posta
    W tej wydrze czułeś się pewnie jak w Avro Lancasterze z II W.Ś.
    No nie szczelali do nas

    Ale na serio to jest głośno i gorąco, są wibracje, choć silniki nie tłokowe, no i takiego glass kokpitu wtedy nie znali.
    Ale lubię tę maszynę, może właśnie dlatego, że się czuje że się leci

    Jutro wkleję (dla odmiany) C-klasę z Evy na 777

    Co nie zmienia faktu, że już planuję kolejne Wydry

    Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
    sprajt2 likes this.

  18. #98

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Pora zacząć wracać
    Odcinek Taipej - Singapur jest na pokładzie EVA Air i to w dodatku w biznesklasie. Kupując bilety (za mile) powiedziałem sobie, że ponieważ ten lot trwa ok 4h30 min to warto będzie się przespać chwilę na pokładzie, jako że planowałem wyskoczyć "na miasto" w SIN, a lot do WAW odlatuje dopiero o północy.

    Lotnisko w Taipej rankiem jest niezmiernie zatłoczone, ale trzeba przyznać, że wszystkie kolejki posuwają się sprawnie. Ja byłem około 2 godzin przed wylotem, co prawda nie musiałem stać w kolejce do chek-in (bo leciałem w C), natomiast we wszystkich pozostałych już i owszem.

    Panie na check-in wyraźnie mają dobry dzień



    Bardzo byłem ciekaw flagowych poczekalni EVA Air, spodziewałem się sporo, może czegoś na kształt saloniku Turkisha w IST?
    Eva ma 4 poczekalnie, ja odwiedziłem dwa saloniki. Wybór jedzenia raczej nie powala na kolana, ale może po prostu LOT za wysoko postawił poprzeczkę? Alko raczej też bez szału











    Po wstępnym posileniu się poszedłem do drugiego saloniku zlokalizowanego całkiem po sąsiedzku. Oferta paszownika nie odbiegała niczym od tego co już widziałem (no może lody mieli, których wcześniej nie dostrzegłem), za to wnętrza były ciekawsze





    Idę do gejtu, tak aby o planowanym czasie boardingu już tam być.





    Gdy się pojawiłem w godzinie planowanego rozpoczęcia boardingu Eva czekała już na swojej pozycji, swoją drogą była fajnie malowana




    ale pojawił się komunikat o ponad półgodzinnym opóźnieniu Tak jakby wcześniej nie wiedzieli i wcześniej nie mogli poinformować. Na szczęście wejście do gejtu jest przyjemne (vide wyżej), jest net, więc czas szybko mija



    No to wsiadamy na pokład. Na szczęście przejściem dla biznesklasy wpuszczają w krótkich spodenkach i nikt nie odsyła na koniec kolejki dla ekonomika



    Zajmuję miejsce w przedziale biznesklasy, który wygląda bardzo przyjemnie. Ja jakoś nie jestem zwolennikiem układu w jodełkę, ale trzeba przyznać, że wszystko jest dopracowane, dobrej jakości, stoliki wysuwają się gładko i bez żadnych zacięć, są schowki na podręczne szpargały, jest bardzo elegancko i czysto, nie ma śladów zużycia.







    na każdym fotelu robiącym bardzo dobre wrażenie są przygotowane słuchawki z tłumieniem szumów. Wszystko miłe dla oka, dobrej jakości. Jedyne co mi przeszkadzało, to słuchawki są na wąskie głowy, tzn da się je regulować, ale moim zdaniem za mocno przylegają do głowy i ją za mocno ją uciskają



    Stewardessa przynosi welcome drink, ja proszę o szampana, wraz z nim na porcelanowym talerzyku pojawia się ciepły ręcznik do wytarcia rąk





    Dostajemy menu





    No to w drogę



    Kolejka do startu zacna, mamy numer 7, a za nami też się kilka maszyn ustawia



    Po starcie przychodzi kolejna stewka pytać czego się napiję, no to przecież nie będę szampana odmawiał



    Pora coś zjeść, na początek przystawka



    Niestety pieczywo roznoszą dopiero wtedy gdy zjadłem i wypiłem, nie wiem dlaczego tak późno



    Drugie danie jest podawane w gorącej miseczce, tzn że w całości jest odgrzewane w piekarniku (a nie osobno jak w LOT), stewka za pomocą specjalnych szczypców podaje całą porcję na stolik (fotka szczypców się nie udała)



    Drugie danie w wersji "or" tzn drugiego drugiego dania nie dostałem, mimo że prosiłem. Zresztą sam posiłek też raczej przeciętny, tzn moim zdaniem nie wyżej niż dla premium economy się nadaje.



    Na szczęście wina nie brakuje



    Deser



    Pora na selfiokiblacz



    Przy opracowywaniu zdjęć do relacji nic nie smakuje lepiej niż szampan, który pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach



    Pora się przespać, rozkładam fotel do pozycji płaskiego łóżka, łóżko jest długie, ma ponad 205 cm długości, jednak w miejscu na stopy jest bardzo wąskie, ma zaledwie 20 cm szerokości




    Ze snu budzi mnie głos wrzeszczącego dzieciaka, tzn dziecko jak dziecko z czegoś jest niezadowolone i domaga się zainteresowania ze strony rodziców, ale matka i ojciec zupełnie się tym nie przejmują. Załoga pokładowa też jakoś niekoniecznie próbuje ich uciszyć. W końcu nie wytrzymałem i poszedłem i opierdoli..em matkę, że mogłaby się dzieciakiem zająć, bo po to lecimy w biznesklasie aby móc odpocząć czy popracować w ciszy, a dzieciak zostawiony samopas skutecznie nam to uniemożliwia. Jakiś facet siedzący za mną też był zdegustowany i przyznał mi rację, no ale całe zadanie uciszenie gromadki na mnie spadło. Na szczęście moja prosta żołnierska przemowa poskutkowała i matka w końcu dzieckiem się zajęła. Tyle, że dla mnie było już po spaniu. Ale zemsta była boska...



    Gdy pani dzieciakiem się zajęła, to dziewczynka po chwili już spała i nastała cisza. Zupełnie nie wiem dlaczego ona pozwalała aby dzieciak wrzeszczał na cały samolot i zupełnie się tym nie przejmowała. Nie wiem jak to jest w LOT, kiedyś to był zakaz niemowlaków w biznesklasie?? @egon.olsen możesz wyjaśnić temat?

    No ale zemsty nadszedł czas. Jak wiadomo kraje azjatyckie (i nie tylko) wymagają wypełniania kart lądowania. Tak było i w przypadku przylotu do Singapuru. Karty zostały nam rozdane w samolocie, a ja nie mogłem znaleźć swojego długopisu. Rozglądam się po kabinie, widzę, że rodzice wrzeszczącego dzieciaka akurat zapadli w sen. No więc poszedłem do nich i stojąc nad nimi do skutku dosyć głośno powtarzałem pytanie czy mają może pożyczyć długopis. Gdy wreszcie się obudzili wyjaśniłem im, że teraz to wiedzą jak miło być budzonym w samolocie zupełnie niepotrzebnymi sprawami, bo ja tak samo zostałem obudzony na skutek ich beztroski i zostawienia dziecka samopas

    Zniżamy się do SIN, piękne chmury były



    To chyba Malezja??





    Singapur jest znany z ogrodów, ale też jest bardzo ruchliwym portem morskim. Średnio co 2 minuty wpływa lub wypływa z portu jeden statek



    No i lądujemy w mieście ogrodów



    Rzut oka na nowopowstający terminal, w którym mają być ogrody orz wielki wodospad



    Pora wybrać się do centrum, ale o tym w kolejnym odcinku

    stay tuned
    Souter, dak04, tomo77 and 21 others like this.

  19. #99

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Evka przyleciała spóźniona około godziny do SIN i jeszcze czekaliśmy chwile na wolny gejt, więc czas na zwiedzanie Singapuru się znacznie skurczył. Chciałem się załapać na dwie różne wersje darmowych wycieczek na miasto, ale u uwagi na późny przylot dało się wybrać tylko jedną, tzn wieczorną (City Sights Tour). Wycieczki rezerwuje się w takich kantorkach rozlokowanych w różnych częściach lotniska.



    Moja wycieczka rozpoczynała się o godz 18tej (o 17tej była zbiórka przy kantorku), miałem więc chwilę by nie tylko wstąpić do saloniku SATS (w ramach karty PP) ale i zostawić bagaż podręczny w przechowalni.
    Gdy wyruszyliśmy pomyślałem, że może o godzinę za wcześnie jadę, bo jeszcze jest jasno i rzeczywiście z początku nie wyglądało za pięknie









    W trakcie fotografowania Marina Bay zaczęło się ściemniać i od razu lepiej, nieprawdaż?









    Singapur jest miastem ogrodów ( w sumie to Katowice też próbują reklamowa używając tego stwierdzenia, ale skala i efekty są nieporównywalne ), Singapur to tez chyba jedyny kraj na świecie w którym w parlamencie prowadzi się debaty własnie na temat ogrodów. No ale kraj jest mały (4 mln mieszkańców), to o czyś muszą debatować
    Kolejny przystanek wycieczki po Singapurze miał miejsce właśnie przy ogrodach koło Marina Bay











    Kończymy nasz pobyt w Singapurze pora wsiadać do autobusu i wracać na lotnisko. Nie było tak źle jak chodzi o "uczasowienie" wycieczki, poza tym gdy wsiedliśmy do autobusu to zaczęło lać jak z cebra. Więc udało się

    A jak chodzi o ogrody, to w czerwcu 2019 na lotnisku SIN zostanie otwarty nowy terminal, który według zwiastunów filmowych ma być właśnie ogrodem. Trzeba będzie polecieć i zobaczyć. Skoro LOT lata WAW-SIN-WAW to trzeba szybciutko mile zbierać na tę podróż.



    W następnym odcinku będzie po powrocie LOTem do domu, na razie powiem, że mimo obaw była to jedna z lepszych podróży jakie mi się do tej pory trafiły. Stay tuned for detailes
    tomek_t, tomo77, Wamo and 11 others like this.

  20. #100

    Dołączył
    Apr 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez KubaB
    Zupełnie nie wiem dlaczego ona pozwalała aby dzieciak wrzeszczał na cały samolot i zupełnie się tym nie przejmowała
    Podobna sytuacja miała miejsce na rejsie WAW-RZE ale w economy i nie wiem czy jeszcze gorzej nie było. Zero reakcji nawet strony personelu pokładowego. Pytałam się mojej koleżanki (młodej matki 3 urwisów) i mówi,że w obecnych czasach to norma,że rodzic ma to głęboko a zwróć jeszcze uwagę....

Strona 5 z 6 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •