Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6
Like Tree23Likes
  • 20 Post By b79
  • 2 Post By shiver
  • 1 Post By b79

Wątek: Eilat i atrakcje, na przedłużony weekend

  1. #1
    b79
    b79 jest nieaktywny

    Dołączył
    Mar 2015

    Domyślnie Eilat i atrakcje, na przedłużony weekend


    Polecamy

    Plan był taki: zgodnie ze świecką tradycją lat ostatnich, wyjechać gdzieś w listopadzie. Na krótko. Dodatkowe warunki: ma być ciepło. No i nie mniej ważne: ja lecę z Warszawy, a Marcin z Krakowa. Spotkamy się na miejscu, a jeśli tak się nie da, trudno – ktoś będzie musiał dojechać.
    Patrząc na powyższe założenia wybór mocno zawęża się, bo Kraków traci sporo połączeń z początkiem listopada. Tak więc szybko założyłem Jordanię, konkretnie Amman. Akaba też byłaby ok, ale póki co ciężko tam dotrzeć samolotem. Izraela nawet nie brałem pod uwagę. Raz, że Eilat pamiętałem sprzed 4 lat, gdy byłem tam przez moment i zupełnie nie spodobał mi się. Dwa, mój paszport zaopatrzony jest z wizę irańską, co mogło stanowić problem. Dlatego ten kierunek odrzuciłem.
    Ale życie zweryfikowało założenia. Amman wykoleił się głównie z racji na długość pobytu na miejscu i konieczność wspólnego wylotu z Krakowa. Do Jordanii jeszcze pojadę, bo po wizycie w Petrze i Akabie obiecałem sobie, że zobaczę jeszcze północ. A dojazd do Izraela wydawał się optymalny. Ja miałem wylot z Okęcia Wizzairem w sobotę o 6.20, Macin Ryanem z Krakowa o 7.40. Na miejscu raptem godzina różnicy w przylocie. Powrót również oddzielny, we wtorek. A co z tą wizą w paszporcie? Wystarczyło zmienić sposób myślenia. Zamiast problemu – wyzwanie. Będzie fajne, ciekawe doświadczenie. Lecimy! Aha, biorę drona.

    Nie podejmuje się dokładnie opisać jak wyglądał nasz pobyt. Bo był banalnie prosty. Dwie duże atrakcje w bliskiej odległości miasta: Czerwony Kanion oraz Timna Park. Oprócz tego na koniec dnia morze, nurkowanie, potem nocne zwiedzanie miasta. Skupię się na opisie kilku zagadnień oraz uraczę porcją zdjęc i filmem z pobytu. Zapraszam!




    Izrael a wiza irańska w paszporcie

    Po przylocie pani z kontroli granicznej była uśmiechnięta dopóki kartkując mój paszport nie zatrzymała się na wspomnianej wizie. Wyszła na 10 minut, wróciła z drugą, która zaprosiła mnie do pokoju. Może zaskoczony nie byłem, ale emocje i tak wzrosły. Ale faktem jest, że dla nich są to security questions i nie ma miejsca na serdeczność, jest za to czysty profesjonalizm i duży dystans.
    Dostałem dużą kartkę papieru i musiałem wypisać: imię ojca, imię dziadka ze strony ojca, mail prywatny, mail służbowy, wszystkie moje numery telefonów oraz daty pobytu w Iranie (chcieli znać dokładnie, na pewno pomyliłem się podając). Oprócz tego rozmowa, pytanie o charakter pobytu w Iranie, gdzie spałem, gdzie byłem, czy kogoś tam znam itp, itd. Oprócz tego wypytała mnie czym się zajmuję zawodowo, czy żonaty, dlaczego przyjechałem bez żony, gdzie żona pracuje. Albo czy pierwszy raz w Izraelu (a już z paszportu widać że nie – mam pieczątkę). Generalnie pytania na które wypada odpowiadać bez zastanowienia i wręcz automatycznie. Powiedziała, że teraz to sprawdzi i mam czekać na zewnątrz - krzesełko. Potem przyszły trzy inne dziewczyny (zaskakujące, że do takiej pracy oddelegowane są młode osoby, ledwie dwudziestoparolatki) i zaproszono mnie do drugiego pokoju. Usiadły za mną, z mojej lewej i prowadząca rozmowę przede mną. Odpytywanie i chyba obserwacja mowy ciała. Tym razem dłuższa rozmowa, trochę czepiania się szczegółów, gdzie dokładnie byłem w Iranie, pytanie np. dlaczego akurat na Qeshm Island, co tam takiego jest i ostatecznie czy podobało mi się w Iranie. W międzyczasie po hebrajsku wymieniały uwagi. Zostałem ponownie poproszony o wyjście, poczekałem jeszcze ok. 20 minut na krzesełku i You are welcome, dostałem zieloną wizę na karteczce. Zajęło to 1.5h.
    Dla mnie zaskakujące że nikt nie zajrzał do mojego bagażu (a miałem aparat fot., gopro, drona - wszystko nagrywające jak na początkującego informatora Iranu przystało). Na moją niekorzyść był też fakt, że sam przyleciałem - mój kompan miał dolecieć dopiero za 3 godz. (mgła w Krakowie, wystartowali dopiero po 10), ale jego imię i nazwisko też odnotowano (nie miał problemów).
    Przy wylocie też padały pytania o Iran, ale tu już wszystkich ostro trzepali. Trafiło na mnie i miałem przeszukanie bagażu. Ale najbardziej ich interesowały buty i klapki do morza.


    Dron

    No skoro mam drona, to jak go nie zabrać do Izraela? Przecież taka tam piękna pustynia Negew!
    W necie są sprzeczne informacje nt. legalności latania. Dominuje opinia, że trzeba mieć zezwolenie z ich Urzędu Lotnictwa i MSW, do tego trzymać się zasad (dron do 300g, nie wyżej niż 50m, latanie tylko w dzień – oczywiście wyłączone strefy jak miasta). Ostatecznie po kilkudniowym kluczeniu i wysyłaniu maili, formularzy pod różne adresy trafiłem do przedstawiciela izraelskiego koła modelarskiego. Dostałem papier na latanie, kosztowało to 100 szekli (jakieś ubezpieczenie dostałem) i tylko miałem trzymać się zasad (50m, nie nad miastem). Przez cały pobyt nikt mnie nie sprawdził, ale o ile nad pustynią można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa (wyżej!), to już gdy latałem na Ofir Beach, która jest bardzo blisko granicy z Egiptem, skończyło się chyba małą zadymą. Przypłynęły dwie jednostki (od strony Eilatu motorówka na sygnale, od strony granicy mała łajba wojskowa) oraz minęliśmy policję na kogutach, z tym że my już wracaliśmy autem do hotelu. Nie to że uciekaliśmy, ściemniało się już (godz. 17) i wracaliśmy do bazy. Nie wiem czy to zamieszanie przez nas, ale faktem jest, że coś się działo.


    Czerwony Kanion

    Warto. Idąc głównym szlakiem przez kanion jest trochę gimnastyki. Drabinki, rączki, wąskie przejścia. Ale nic wykraczającego ponad przeciętną sprawność. Podobno warto iść dłuższą trasą, tzn. wracać dużym kółkiem. Podobno, bo nam się nie udało. Wróciliśmy nie przez kanion, ja jego górną trasą, tzn. idąc wzdłuż krawędzi szczeliny. Dzień w listopadzie krótki, więc resztkę czasu przeznaczyliśmy na morze.

    mapa Red Canyon:



    początek, szlak zielony w lewo (koryto rzeki), niebieski w prawo (przez wzniesienie):



    skrzyżowanie szlaków:



    Kanion:



    po wyjściu z wąskiej szczeliny kanionu można iść dalej prosto lub…



    …wrócić górą wzdłuż krawędzi szczeliny:





    ostatni odcinek parkingiem:



    trochę z drona:












    Timna Park

    Wg mnie to największa atrakcja w okolicy Eilatu. Przypomina Wadi Rum w Jordanii, też są skałki o kolorze czerwonej kredy, malunki na ścianach, wyrzeźbione wymyślne formy skalne. Wstęp 50 szekli, za auto nie płaci się. Można na miejscu wypożyczyć rower. Atrakcji tyle, że spokojnie można spędzić cały dzień.

    droga do Timna Park:



    Timna Park:





























    I trochę parku z ujęć lotniczych:
















    Gdzie dobrze zjeść

    Byliśmy w dwóch miejscach, które nie przez przypadek wybrałem. Były polecone przez innych forumowiczów. Poddałem weryfikacji i jak najbardziej polecam.
    Pina Ba'Yam – deptak wzdłuż morza, pod koniec zony hotelowej, koordynaty 29.5478897,34.9653168. Seafood, a nawet fish and chips. Trochę w wydaniu barowym, ale to co zamówiliśmy (makaron z seafoodem oraz kalmary) było bardzo dobre. Właściciel rozmowny, zaskoczeniem dla nas była informacja, że dla niego listopad jest najlepszym miesiącem. Bo nie jest tak gorąco jak latem, więc i ludzie chętniej siadają pod chmurką.








    Omer’s – centrum Eilatu, za dworcem autobusowym w kierunku północnym, koordynaty 29.5593565,34.9510741. Trochę burgerowo, ale i kuchnia lokalna. Porcje wydają się małe, ale są mega sycące i przede wszystkim mięsiwa w wydaniu lokalnym porażają smakiem. Świetnie doprawione.






    Jak pić

    Skupię się na piwach, chociaż i wino od 25zł można znaleźć. Ja nie wiem co to za wymysł, ale oni mają piwa normalne, czyli 5% (standarem jest Goldstar, dobre), i jakieś dziwne wymysły 7.9%, 8.4%, 10.5% oraz 12%. To jest niepijalne, ale zgodnie z wewnętrznym szacunkiem dla kultury danego kraju próbowaliśmy. Nie polecam.
    W knajpach jest drogo. W sklepach akceptowalnie. Do tego warto patrzeć na pakiety. Często cena za 3 lub 4 puszki spada do poziomu 5-6 zł za sztukę. Gdzie są takiego sklepy? Wszędzie, wystarczy oddalić się od deptaku wzdłuż morza. Bardzo często sklepy prowadżą Rosjanie.
    Uwaga – tu jest prohibicja. Po godz. 23 nie ma szans kupić na wynos i naprawdę przestrzegają tego i boją się policji. Pić można wszędzie, nie ma zgorszenia.

    piwo 10.5%



    piwo 7.9%



    boczne uliczki poza głównym deptakiem – tu są sklepy i możliwość zaopatrzenia:




    Trochę zdjęć:

    Eilat nocą - zatoka, w tle Akaba:



    plaża przy centrum handlowym, w dzień smażalnia, w nocy przyjemne miejsce:



    deptak wzdłuż morza:









    stąd już tylko kawałek do Jordanii, w tle Akaba:



    a tu widok w drugą stronę, na Eilat:



    w drodze do Czerwonego Kanionu, ta sama droga prowazdi na lotnisko Ovda:







    płot graniczny z Egiptem plus wieża:



    powrót z Czerwonego Kanionu, droga będąca sama w sobie atrakcją:



    skały tuż przed Eilatem:



    wjazd do Eilatu:



    Morze Czerwone:




    Princess Beach, podobno najsensowniejsze niepłatne miejsce do nurkowania:





    pod wodą:

















    okolice Ofir Beach z drona (dalej jest już tylko Princess Beach i granica z Egiptem):









    Jordania po drugiej stronie zatoki:



    to może soczek?




    centrum miasta nocą:





    Eilat plaża miejska w ciągu dnia:























    Izrael, to musi być i schron (dworzec autobusowy):



    Praktycznie niespotykany widok w Eilacie, tu nie ma ortodoksyjnych Żydów:



    Tu będzie trochę dłuższa historia. W Eilacie przy płocie lotniska nie wolno robić zdjęć. Tymczasem gdy ja patrzyłem w wizjerek aparatu, pan z ochrony (w zwykłych spodniach, tshircie, czarnych okularach, tyle że miał karabin) pojawił się niezauważenie przede mną. Musiałem paszport pokazać (oczywiście znalazł Iran), a potem pokazywać co fotografowałem.






    I to by było na tyle…

    Ostatnio edytowane przez b79 ; 05-12-2018 o 11:14 Powód: linki
    megaloman, shiver, frik and 17 others like this.
    An24, Tu134, Tu154M, Ił62M, Ił86, A319, A320, A321, A330, A380, B727, B737, B747, B757, B777, E170, E175, E190, ATR72, DH8 Q400, Q100, Fokker 100, MD 82

  2. #2

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    No cóż, powtarzam się, ale podobają mi się Twoje relacje i Twój montaż filmów. Ciekawe, zabawne, nawet inspirujące.
    Nie ukrywam, że czekam na kolejne relacje w Twoim wykonaniu.
    b79 and Witold212 like this.

  3. #3
    b79
    b79 jest nieaktywny

    Dołączył
    Mar 2015

    Domyślnie

    Dzięki. Na razie nigdzie się nie wybieram, chociaż mam do zmontowania chyba z 5 zaległości z lat ubiegłych...
    shiver likes this.
    An24, Tu134, Tu154M, Ił62M, Ił86, A319, A320, A321, A330, A380, B727, B737, B747, B757, B777, E170, E175, E190, ATR72, DH8 Q400, Q100, Fokker 100, MD 82

  4. #4
    Awatar jtf2

    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    DUS

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez b79 Zobacz posta
    (zaskakujące, że do takiej pracy oddelegowane są młode osoby, ledwie dwudziestoparolatki)
    Te dwudziestoparolatki przechodzą kompleksowe szkolenia - wiedzą jak pytać...
    Jeszcze niedawno szkolono je w Rosji.
    Są skuteczni. Żyjąc otoczeni państwami, które ich najchętniej jeszcze dziś by ich unicestwiły muszą być ostrożni.
    Jednocześnie widziałem pełen profesjonalizm - im naprawdę chodzi tylko o bezpieczeństwo - oraz dominację:
    twój lot, okoliczności, kolejki itp. nie mają znaczenia - wykonują swoją robotę a ty musisz czekać.
    Mnie ostatnio zestresowali tymi pytaniami o imiona babci i dziadków. Aż się lekko zaciąłem i nie mogłem sobie przypomnieć.
    Mimo iż dziadkowie umarli w latach 1976-1987. W paszporcie miałem "tylko" pieczątki z Egiptu i Jordanii.

    Nie wiem, czy bym się - tak jak Ty- odważył na zabawę dronem na granicy z Egiptem.
    Tam jedna mała prowokacja może eskalować.
    pozdrawiam

    jtf2



  5. #5

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie

    Świetna relacja! Jedna z tych po których biorę kajet i wpisuję miejsce na listę do odwiedzenia z adnotacją linka do super przewodnika

  6. #6
    b79
    b79 jest nieaktywny

    Dołączył
    Mar 2015

    Domyślnie


    Polecamy

    @jtf2 - no wiem, że panie są dobrze przeszkolone. O ile kiedyś leciałem ich lotem krajowym i uznałem, że takie odpytywanie jest też dla mojego bezpieczeństwa, tak teraz oczekując na krzesełku aż ponownie mnie wezwą z przerażeniem przypomniałem sobie, że mam na facebooku dodanego znajomego z Iranu, nie wspominając o instagramie. Na szczęście telefonu nie przeglądano.
    Z tym dronem przy granicy z Egiptem to trochę nieświadomie wyszło. Dopiero oglądając film na dużym tv zauważyłem, że obok tej łajby wojskowej przeleciałem jakieś 150m, do granicy brakowało już tylko 700m. Ciężko to wyczuć, gdy traci się drona z zasięgu wzroku już po 100m, a patrzy głównie w telefon i live video.


    @hiszpan2007 - pomyśl o mieście po stronie jordańskiej, Akabie. Jak dla mnie to tam jest życie - gwarno, życie na ulicach, obok najpiękniejsza pustynia jaka widziałem: Wadi Rum, kawałek dalej Petra. Ale są też minusy, brudniej, arabskie podejście no i kobieta ma trudniej. Na pewno nie rozbierze się na plaży tak jak po stronie Izraela.
    An24, Tu134, Tu154M, Ił62M, Ił86, A319, A320, A321, A330, A380, B727, B737, B747, B757, B777, E170, E175, E190, ATR72, DH8 Q400, Q100, Fokker 100, MD 82

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •