Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 33
Like Tree260Likes

Wątek: IZRAEL na ferie zimowe. Tym razem relacja nielajf ;)

  1. #1

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie IZRAEL na ferie zimowe. Tym razem relacja nielajf ;)


    Polecamy

    Hej,
    Poniżej raporcik z lutowej wycieczki do Izraela. Tak "wycieczki", bo nasz wyjazd był raczej turystyczno-krajoznawczy, a nie pielgrzymkowy, choć oczywiście w miejscach znanych z Biblii byliśmy, kościoły zwiedziliśmy, nawet udało się być na mszy w języku polskim w Jerozolimie. Ale po kolei

    Cała przygoda rozpoczęła się pewnego okołoświątecznego wieczoru, gdy będąc już pod wpływem napoju, którego jednego razu zabrakło na weselu w Kanie Galilejskiej (ale mnie tam nie było) dotarła do mnie informacja, że Wizzair ma tanie bilety w relacji KTW-TLV-KTW. Wykonałem więc telefon do przyjaciela, jak się okazało również pod wpływem, po czym wspierając się wzajemnie zakupiliśmy 5 biletów KTW-TLV-KTW po 200 zł (zniżka na WDC) oraz 2 po 350 zł. Lecą bowiem dwie rodziny, tzn Pitterkowa i moja.
    Co prawda w planach na ferie zimowe były Filipiny, ale z powodu braku tanich biletów staliśmy przed "groźbą" ferii w 100% narciarskich. Więc tani Wizzair był rozwiązaniem tego problemu, choć narty na kilka dni też udało się zaliczyć przed wyjazdem.
    Za to na ferie 2020 bilety już kupione , relacja będzie.

    Wracamy jednak do podróży do Izraela. Zaczynamy ją tradycyjnie, zresztą jak prawie każdą, w saloniku katowickiego lotniska, tym razem w części nonSchengen. Nie zrobiłem niestety zdjęć wnętrza, bo tak się zajęliśmy konsumpcją, że na inne zajęcia brakło czasu



    Za to na gejcie, czyli w tam gdzie dzieją się dantejskie sceny skakania po bagażach, aby jakimś sposobem chciały się zmieścić do sajzerów miłe spotkanie



    No to pakujemy się do A320. Samolot w zasadzie full, nawet części naszych małych bagaży nie udało się włożyć do pawlaczy, bo młodzież izraelska ze swoimi tobołami i torbami z dutyfree je skutecznie pozajmowała

    Podczas lotu ...



    Wlatujemy nad linię brzegową Telaviwu



    Po przylocie, na kontroli paszportowej wypytywanko po co, gdzie będę spał, kogo tu znam, co on robi itp itd, a potem to już spoko.
    W lotniskowej wypożyczalni odbieramy dwa auta (dostaliśmy upgrade) i jedziemy w kierunku miejscowości Beer Szewa, gdzie mamy zaplanowany nocleg w drodze na pustynię Negev

    Zdjęcia i opisy będę zamieszczał sukcesywnie, ale jako, że mam je już poselekcjonowane, to jeśli tylko czasu wystarczy powinno pójść sprawnie
    stay tuned

  2. #2
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Powodem zakupienia zestawu 5+1 a nie. 6+1 była niegramotność spowodowana czymśtam, czymśtam
    Z saloniku przez dziurkę od klucza LH

    A oto i nasz HA-LYI

    Pięć osób miało priority i system posadził nas w miarę obok. 19ABC i 10ADE a Kuba 10F i 9 albo 11F.
    Ja miałem widoczki na lewe skrzydło

    Z podejścia na RWY12


    3 pytania przy kontroli na ile i gdzie i już odbieramy samochody. Upgrade z I20 do Hondy Civic (nie polecam) odrapanej z każdej strony jakby pług ciągnęła, czy tam na froncie jeździła

    I w drogę...

    Sent from my SM-J730F using Tapatalk
    Sadaser, Milek1, frik and 20 others like this.
    Pitterek

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    108

    Domyślnie

    Ten samochód wygląda jakby był po przyjeździe, a nie przed
    otul72 likes this.

  4. #4

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pitterek Zobacz posta
    Powodem zakupienia zestawu 5+1 a nie. 6+1 była niegramotność spowodowana czymśtam, czymśtam
    ...
    3 pytania przy kontroli na ile...
    Przecież kupiłeś 4+1 na WDC

    Kto miał 3 pytania, ten miał 3, kto więcej ten miał więcej. Ale generalnie jak się zna odpowiedzi, albo nie ściemnia to nie ma problemu.
    Choć czasem incydenty bywają, o czym przekonał się uczestnik jednej z grup które przyleciały do TLV podczas naszego pobytu w Izraelu. Grupa ponad 40 osób, a jednego chłopaka zatrzymali na granicy, czekali już 4 godziny na niego, brak kontaktu z delikwentem, plan podróży się walił


    Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka

  5. #5

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Rankiem kolejnego dnia wyruszyliśmy z Beer Szewa na południe w kierunku Eilat. Fotki z drogi jak poniżej













    Fragment drogi biegnie wzdłuż granicy z Egiptem, zasieki i płoty z drutu robią wrażenie, ale fotek nie mam niestety.

    Dojechaliśmy do Red Canion, kanion zwiedza się pieszo (wstęp za darmo), można w godzinkę go zwiedzić, albo wybrać się na około 2,5 godzinną wędrówkę dłuższą trasą (my wybraliśmy wersję krótszą, jako, że tego samego dnia mieliśmy jeszcze w planie zwiedzanie Timna Park)





    Najciekawszy fragment trasy prowadzi dnem kanionu





    Fragment kanionu pokonuje się po drabinach, stalowych stopniach itp, generalnie nie ma z tym problemu, chyba, że trafi się na ruską rodzinę, w której dziecko (na oko 8-10 latek) chyba pierwszy raz w życiu chodziło po drabinie

    Nasza gromadka w końcu Rosjan wyprzedziła i wtedy już sprawnie szło:

















    Po powrocie na parking (górną trasą) wyruszyliśmy do Timna Park. Przejeżdża się przez Eilat, następnie trzeba podjechać trochę na północ by zwiedzić ten park narodowy. Ale o Timna będzie w następnym odcinku. Jeszcze dwie fotki z drogi na koniec





    stay tuned
    frik, Machoni, tartal and 19 others like this.

  6. #6
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KubaB Zobacz posta
    Przecież kupiłeś 4+1 na WDC

    Kto miał 3 pytania, ten miał 3, kto więcej ten miał więcej. Ale generalnie jak się zna odpowiedzi, albo nie ściemnia to nie ma problemu.
    Choć czasem incydenty bywają, o czym przekonał się uczestnik jednej z grup które przyleciały do TLV podczas naszego pobytu w Izraelu. Grupa ponad 40 osób, a jednego chłopaka zatrzymali na granicy, czekali już 4 godziny na niego, brak kontaktu z delikwentem, plan podróży się walił


    Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
    Cytat Zamieszczone przez KubaB Zobacz posta
    Przecież kupiłeś 4+1 na WDC
    W każdym razie jeden za mało.
    Z tymi pytaniami to też jest pewna prawidłowość, z mojego doświadczenia. Im mniej mówisz, tym mniej jesteś pytany.
    Najlepiej najkrócej jak się da.
    Egzemplifikacja:
    Cel wizyty? Wakacje/urlop
    Na ile dni? 7
    Gdzie? nazwy miejscowości
    Witamy w ....

    Sent from my SM-J730F using Tapatalk
    megaloman, KubaB, dak04 and 6 others like this.
    Pitterek

  7. #7

    Dołączył
    Aug 2010
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    @KubaB - ładne zdjęcia Ci wychodzą. Czym robisz?

  8. #8

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Wjeżdżając do Timna Park należy uiścić opłatę (44NIS za dorosłego,36 za dziecko oraz studentów, ale np moja córka już 17 letnia płaci jak dorosły, bo jest za młoda na studentkę. Ech, generalnie dzieci już stare mam :P ). Jeśli ktoś zamierza odwiedzać więcej parków narodowych w Izraelu, to warto rozważyć kupno karnetu umożliwiającego kilkukrotny pobyt w parkach

    Zaraz po skręcie z głównej drogi w kierunku parku mija się takie figury



    Park Timna to nie tylko niesamowicie piękna dolina, ale miejsce gdzie przed tysiącami lat wydobywano rudy miedzi, a także ją wytapiano. W centrum turystycznym przy wjeździe pracownik chętnie opowiada jak zwiedzać park, zwłaszcza w zależności od ilości czasu który ma się na zwiedzanie. My wybraliśmy opcję jeżdżenia autem między poszczególnymi punktami połączoną z krótkimi spacerami/wycieczkami. W tym centrum są przyzwoite łazienki, jest wifi, w kasach można płacić kartą. Dostaje się też mapki doliny, a także woucher do otrzymania buteleczki, którą na końcu doliny (przy oazie) można napełnić kolorowym piaskiem. Można też, dysponując wystarczającą ilością czasu obejrzeć film "o tym jak to z miedzią było" Sala kinowa przy centrum obsługi turystów.

    No to zwiedzamy:


























    Poniżej jestem we wnętrzu kopalni miedzi. Na początku drążono tylko szyby pionowe, czyli jakby głębokie studnie z zaciosanymi miejscami do oparcia stóp, później nauczyli się łączyć je poziomymi chodnikami





    Te zielonkawe fragmenty skały, to miejsce gdzie jeszcze występują rudy miedzi



    A tutaj naskalne ryciny sprzed tysięcy lat











    Jeszcze wizyta w oazie, gdzie można napełnić piaskiem wspomniane już buteleczki, napić się wody (jest darmowy wodopój), kupic pamiątki czy coś do jedzenia. Lub zażyć sportów wodnych. Tylko ten rower wodny na środku pustyni pasuje jakby spadł z księżyca



    Pora wracać do Eilat, gdzie mamy zarezerwowane noclegi. Timna Park zostaje za nami




    Samo Eilat, jako miasto, czy też kurort, dla mnie jest nieciekawe: w centrum głośno, tłoczno, wszędzie płatne parkingi - dobrze, ze nasz hotel był na uboczu, więc centrum tylko odwiedziliśmy



    Za to praktycznie w centrum miasta jest lotnisko, można sobie popatrzeć przez płot na płytę, czy na startujące samoloty. Niedawno kilkanaście km na północ od Eilat wybudowano nowe lotnisko, ale na razie ruch w nim jest jak w ... Radomiu. Za to przed terminalem stoi piękna Dakota, albo coś podobnego (tyle, że pod terminal nie podjeżdżaliśmy i widzieliśmy ją z daleka, więc brak fotek).
    No dobra, samo Eilat ma jednak zaletę: paliwo jest tam o prawie 1 ILS tańsze na litrze niż w reszcie Izraela. W Eilat litr Pb95 kosztuje 5,05 (jakieś 5,20 zł), natomiast na pozostałym obszarze 5,95 czyli ok 6.30. Trochę taniej jest w Autonomii Palestyńskiej.

    stay tuned
    Wamo, Machoni, myszygon and 18 others like this.

  9. #9

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Po noclegu w Eilat wyruszyliśmy na północ, w kierunku Morza Martwego i Jerozolimy. Spora część trasy prowadzi przez pustynię, jedynie jej kolory, czy odcienie się zmieniają





    Tutaj znak, że jesteśmy 126m poniżej poziomu morza



    Widok w drugą stronę



    Dojeżdżamy w okolice Morza Martwego, a dokładniej tego co z niego zostało w południowej części. Niestety poziom solanki obniża się o około 1 m rocznie, jeśli w najbliższym czasie nie zostanie wykonany kanał o długości ok 180 km doprowadzający wodę z Morza Czerwonego, to po Morzu Martwym zostanie tylko śmierdząca i toksyczna kałuża. Przy tym kanale planują tez zbudować elektrownię wodną wykorzystującą różnicę poziomów. A całe to zamieszanie, tzn wysychanie wody ma miejsce na skutek podbierania wody z Jordanu na potrzeby rolnictwa przez Jordanię oraz Izrael





    Dojeżdżamy do miejscowości Ein Bokek, gdzie troszkę plażujemy i zaliczamy lewitację w słonych wodach. Tłumów na plaży zdecydowanie nie ma





    Na wodzie można sobie leżeć, a nawet gdyby ją mieć, to leżąc czytać gazetę



    Piotrek zabiera swoją ekipę i jedzie do Masady , my z uwagi na to, że byliśmy tam półtora roku temu, zostajemy na plaży (może Piotrek jakieś fotki wklei). Pogoda jednak się zmienia, staje się mglista, gdy my docierany do podnóża gór na których są ruiny twierdzy Masada jest już całkiem mała przejrzystość powietrza



    Krajobraz trochę księżycowy, podłoże czy też skały są miękkie, jakby z miękkiego gipsu. Pewnie to jest dno dawnego M. Martwego





    Pod wieczór dojechaliśmy do Jerozlimy, w ciągu tego dnia zaliczyliśmy największą różnicę temperatur: w południe było ok 21 stopni, wieczorem w Jerozolimie (jest położona na wysokości 700-800m npm) były 4 st C. Ale na spacerek się wybraliśmy





    Następnego dnia w planach było zwiedzanie miasta w towarzystwie @Czopan , a także wyjazd do Betlejem

    stay tuned
    dak04, tartal, tomo77 and 19 others like this.

  10. #10
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    W sumie zdjęcia mamy podobne, dorzuce tylko kilka z Red Canionu i Timna Park:
    1. też mamy na skale w Red Kanionie jak KubaB

    Większe lub mniejsze gejty

    Jelito grube (kopalnia miedzi)

    Szczyt Szczytów

    I ścienne rysuneczki

    Czarne wyszczupla - wystarczyło zdjąć polarek i wciągnąć brzuch

    I jeszcze rysunki w skałach

    Grzyb jaki jest każdy widzi

    I trzy kolumny, z czego jedna może tego nie widać ma kształt "krawata" (zwis męski)


    i zaraz dorzucę kilk fotek z Masady i widoku na morze martwe.
    Co do znaku uwaga na Camele to najczęściej spotykany był znak, same wielbłądy widzieliśmy może ze trzy.

    Niestety muszę zrobić następny wpis, bo mi na tablecie nie pozwala dodać więcej niż 10 zdjęć (tapatalk się biesi)

    Wysłane z mojego TF300T przy użyciu Tapatalka
    dak04, KubaB, tartal and 16 others like this.
    Pitterek

  11. #11
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Pitterek w akcji za kierownicą

    musiał zrzucać na 2 biegu (w automacie )

    Nad morzem Czerwonyn pizgało jak w Kielcach na dworcu (patrz fryz)

    No i do pokonania było dużo zakrętów

    I jesteśmy na górze - nie obyło się bez przygód - znad Morza Martwego dojechaliśmy przed 14 na Masadę, w kasie 13:58 info, że ostani wagonik jedzie o 14 (piątek, szabas, kolejka działa do 15) no i biegiem na górę i odprowadziliśmy go (ten wagonik) wzrokiem, wracamy oddać bilety, ale Pani nam mówi że będzie jeszcze jeden (pewnie dlatego, że kupiło bilet z 50 Japonczyków), których nie uwierzycie, ale spotkaliśmy potem jeszcze conajmniej dwa razy !!!!!










    Widoki były kiepskie - Kuba w poprzedniej relacji z Izraela opisał całą historię Masady, więc ja sobie podaruję- ale z góry wierzyć muszę na słowo widać pięknie Morze Martwe i kawał Jordanii

    Stay tuned ....

    Wysłane z mojego TF300T przy użyciu Tapatalka
    tartal, Rafal, frik and 10 others like this.
    Pitterek

  12. #12
    des
    des jest nieaktywny

    Dołączył
    Dec 2010

    Domyślnie

    A co tam zza pazuchy wystaje na zdjęciu nr 2 w pierwszym poście? Czyżby kradzież z lounge? Nieładnie panie doktorze (habilitowany).

  13. #13

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez des Zobacz posta
    A co tam zza pazuchy wystaje na zdjęciu nr 2 w pierwszym poście? Czyżby kradzież z lounge? Nieładnie panie doktorze (habilitowany).
    woda
    dak04 likes this.

  14. #14

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    No to ja zamieszczę kilka zdjęć z Jerozolimy, którą zwiedzaliśmy pod opieką Czopana. Ponieważ półtora roku temu była obszerna relacja z Jerozolimy i Betlejem, to teraz tylko krótkie przypomnienie
    U Czopana w przydomowym ogrodzie sezon na cytrusy w pełni. Kumkwaty pychota, cytryny też w wielkiej obfitości



    Widok na Jerozolimę z dachu:







    Wejście d bazyliki Grobu Pańskiego. Drabina jeszcze jest, więc trochę poczekamy na koniec świata





    W tym miejscu ponoć był ustawiony Krzyż







    Grób Jezusa. Potwierdzam, nieboszczyka nie ma



    Zmieniamy klimaty. Ściana Płaczu. Akurat jest sobota, więc nie wolno fotografować, siebie to jeszcze ujdzie, ale pobożnych Żydów to już raczej nie. Zresztą po placu chodzą "pilnowacze" i w grzeczny sposób zwracają uwagę, wręczając przy tym okolicznościowa kartkę ze spisanymi regułami czego nie wolno robić w szabat





    A tutaj już jesteśmy po palestyńskiej stronie muru, w drodze do Betlejem



    No i samo Betlejem (przypominam, że dużo więcej zdjęć z Betlejem i Jerozolimy można zobaczyć w poprzedniej relacji LIVE: Weekendowy wypad do Izreala LOTem )



    Temat "taniej niż w Biedronce" to może Piotrek szerzej rozwinie?



    Na koniec dnia, tzn przed powrotem na kwaterę byliśmy na prywatnej Mszy Św i to całkiem gratis, czyli koszyczka nie było, ani co łaska, ale nie mniej niż

    Zazwyczaj zdjęć z nabożeństw nie zamieszczam, ale z uwagi na wyjątkowość miejsca, na to że tylko ja z żoną i dziećmi byliśmy wiernymi, oraz osobę Ojca który ją odprawił zamieszczam tę fotkę



    Następnego dnia pojedziemy na północ, zrobi się zielono

    stay tuned
    frik, tartal, czopan and 10 others like this.

  15. #15

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Kolejny etap naszej podróży to był przejazd z z Jerozolimy przez Jerycho do Tyberiady nad Jeziorem Galilejskim gdzie mieliśmy zamówiona kwaterę.
    Jadąc z Jerozolimy do Jerycha zjeżdża się w dół, na poziomie morza jest parking i stosowna informacja.



    Jak ktoś chce może się na wielbłądzie przejechać



    Góry jeszcze nie są zielone, choć zieleń zaczyna się pojawiać



    Jedziemy do Jerycha, które leży w tzw strefie A Autonomii Palestyńskiej. Żydzi, obywatele Izraela nie mogą tam wjeżdżać (są stosowne tablice informacyjne), jeśli by wjechali i zostali przyłapani, to z automatu są oskarżani o wspieranie terroryzmu. My też mieliśmy wątpliwości czy powinniśmy tam jechać, bowiem ubezpieczenie auta z wypożyczalni tam nie działa. Ale nic się nie działo, wprost przeciwnie, mimo że numery rejestracyjne mieliśmy izraelskie to witani byliśmy przyjaźnie i z widocznym zaciekawieniem skąd jesteśmy.
    Z Jerycha, w którym zatrzymaliśmy się na krótki spacer, popas i zakupy warzywno-owocowe (jest sporo taniej niż w części izraelskiej) mam tylko jedno zdjęcie



    Pojechaliśmy też zobaczyć miejsce w którym chrzczono Jezusa. Na moje pytanie (niedowiarka), skąd wiadomo, że to akurat tutaj, Czopan mi powiedział, że w tym miejscu od niepamiętnych czasów był bród na rzece Jordan i tylko to miejsce w najbliższej okolicy nadawało się do tych celów. A trzeba pamiętać, że 2 tysiące lat temu wody w jordanie było sporo więcej niż dzisiaj.

    Miejsce chrztu Jezusa jest licznie odwiedzane przez wiernych (ale też zwykłych turystów), niektórzy , zwłaszcza wyznawcy religii wschodnich nawet się w rzece zanurzają









    Kąpiele kąpielami, atmosfera miłości bliźniego jest w powietrzu, ale wojsko czuwa. Zwłaszcza, że Jordania na drugim brzegu.
    Ech, żołnierki były bardzo atrakcyjne i w dodatku z piękną, śniadą a nawet ciemną skórą, ale nie chciały aby robić im zdjęcia



    Jedziemy w kierunku Jeziora Galilejskiego. Czym bardziej na północ, tym robi się bardziej zielono. Nawet znajome nam kwiaty są widoczne



    Dojeżdżamy do Nazaret. Ciekawiła nas skarpa, z której chciano zrzucić Jezusa jako heretyka. No i faktycznie jest tam góra (czy też skarpa, albo urwisko), z której spadając można się nieźle poturbować. Widok z niej jest jak poniżej





    A tutaj widok w druga stronę, czyli na dzisiejsze Nazaret



    To jeszcze dwa zdjęcia z miasta...





    Po południu dojeżdżamy do Tyberiady, gdzie mamy wynajęte mieszkanie. Kolejnego dnia pojedziemy jeszcze bardziej na północ, będą ruiny zamku z 1220r, Wzgórza Golan, śnieg i inne atrakcje

    stay tuned
    tartal, shiver, frik and 11 others like this.

  16. #16
    Moderator
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Wizyta w strefie A nie przysporzyła atrakcji przy kontroli na wylocie?
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  17. #17

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    Wizyta w strefie A nie przysporzyła atrakcji przy kontroli na wylocie?
    Widać tak bardzo nas nie śledzili
    Nie było żadnego przepytywania dot. bytności w strefie A

  18. #18
    Moderator
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    To strefa A nie jest oddzielona jakimiś posterunkami itp? Przy żadnej z wizyt w Izraelu nie odwiedziłem Autonomii .
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  19. #19

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    To strefa A nie jest oddzielona jakimiś posterunkami itp? Przy żadnej z wizyt w Izraelu nie odwiedziłem Autonomii .
    Między Izraelem a Autonomią są posterunki graniczne (np przy wjedzie do Betlejem), zazwyczaj nie sprawdzali nam paszportów, czasem wystarczylo je pokazać. Ale raz nawet bagażnik sprawdzali.
    Za to wjazd to stery A, zakazany dla Żydów jest oznaczony dodatkowymi tablicami, ale nie ma przy nich żadnego posterunku

    Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
    frik likes this.

  20. #20

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez majek Zobacz posta
    @KubaB - ładne zdjęcia Ci wychodzą. Czym robisz?

    Sorki, jakoś mi uciekło to pytanie. W tej relacji wszystkie moje zdjęcia są z telefonu. Samsung S9+

    Trochę popadało nad jordanem. Wg FB Czopana rzeka i miejsce chrztu wygląda teraz tak:




    tartal, Rafal, myszygon and 3 others like this.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •