Strona 5 z 7 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 81 do 100 z 134
Like Tree1474Likes

Wątek: Samoa i Nowa Zelandia, czyli 53.682 km w podróży na koniec mapy

  1. #81
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie


    Polecamy

    496.


    497.


    498.


    499.


    500.


    501.


    Jeszcze trochę fotek spod wody:

    502.


    503.


    504.
    megaloman, sornat, Cani and 11 others like this.

  2. #82
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    505.


    506.


    507.


    508.


    509.


    510.


    511. Tak trzeba plażować!


    512. Nie znudziły Was jeszcze zachody słońca?

  3. #83
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    maciass: dzięki za fotkę rejestracji. Czyli Samoa ma w stylu Nowej Zelandii, taki sam rozmiar oraz przekreślone zero.
    Czytam na wikipedii, jak to było ze zmianą na ruch lewostronny: ograniczono prędkość z 56 do 40 km/h, zakazano sprzedaży alkoholu przez trzy dni. O godzinie 05:50 czasu lokalnego radio ogłosiło wstrzymanie ruchu i 10 minut później następny komunikat, że od tej chwili należy jechać lewą stroną drogi

    Natomiast Niemcy troszkę inaczej wprowadzali ruch prawostronny: w 1938 roku weszli do Czech prawą stroną drogi i od tej pory Czesi musieli sie dostosować. Tak samo było na Węgrzech, części Austrii czy dawnej Jugosławii. Nie wszyscy wiedzą, że Austrowęgry miały ruch lewostronny, który obowiązywał nadal jak powstały Czechy i Słowacja czy Węgry aż do 1938 roku. Jadąc z Polski do Czech trzeba było zjechać na lewą
    maciass, Machoni, tomo77 and 2 others like this.

  4. #84
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    To w międzyczasie pokażę jeszcze fotki banknotów, widzę że mam tylko 50 i 10 tala:

    Na dychę trafiła narodowa drużyna rugby, która w 2007 wygrała turniej Hong Kong Sevens


    Na 50 jest z jednej strony budynek rządowy w Apii


    A z drugiej budynek banku centralnego Samoa
    Wamo, myszygon, shiver and 6 others like this.

  5. #85
    Awatar NCC-1701D

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    UK

    Domyślnie

    Fajne te banknoty, chyba plastikowe ? Podobne do 10 dolarów z Hongkongu.
    Na youtube znalazłem filmik, 6 minut, powitanie premier Nowej Zelandii w Samoa. Orkiestra odegrala obydwa hymny, przegląd gwardii honorowej policji.
    Fajnie są ubrani, białe helmy, mundury i spódnice. Gwardia honorowa policji to chyba wszyscy policjanci w tym kraju no i plus orkiestra. Pryznam, ze orkiestra gra nieźle.
    W tle widać budynek Bank of Samoa, który jest na banknocie.
    tomo77 and otul72 like this.

  6. #86
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    W Manusina Fales było tak doskonale, że postanowiliśmy zostać tam na jeszcze jedną noc, a chętnie zostalibyśmy na dwie, ale miałem już niestety opłaconą rezerwację na ostatnią noc w Taufua Beach Fales, więc nie było wyjścia.. Drugiej nocy nie byliśmy już jedynymi gośćmi - sąsiednią fale zajęła trzyosobowa grupa - kobieta z Nowej Zelandii, która przeprowadziła się na stałe na Samoa i mieszka gdzieś w górach, jej syn i jego dziewczyna ze Szwajcarii - cały następny dzień wpadaliśmy na siebie w tych samych miejscach na trasie

    513. Fota z gospodarzem na pożegnanie, strasznie sympatyczny gość


    514.


    Tego dnia wybraliśmy się obczaić najbardziej znaną atrakcję Samoa - To Sua Ocean Trench, naturalny basen przypominający nieco meksykańskie cenoty, wypełniony słoną wodą, która dostaje się tam przez system podwodnych tuneli. Prądy w To Sua są chwilami tak silne, że nie trzymając się lin można rozbić się o skały

    515. Z góry wygląda to naprawdę bajkowo. Akurat rano nie było słońca, więc kolor wody pewnie mógłby być ładniejszy


    516. Na dół trzeba zejść po dość stromej drabinie. W tym miejscu niestety moja żona wymiękła, ma lęk wysokości i stwierdziła że nie da rady


    517. Co tu dużo mówić - miejsce przepiękne, woda przyjemnie chłodna, pływa się rewelacyjnie, tylko trzeba uważać na te prądy


    518.


    519.


    520.


    521. Jako że żona nie odważyła się zejść, to mam parę zdjęć z góry - tyle wygrać


    522. Na moment się rozpadało


    523. Dla porównania widok po wyjściu słońca zza chmur

    Wamo, myszygon, alien and 10 others like this.

  7. #87
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    524. Na terenie otaczającym To Sua urządzony jest piękny ogród


    525.


    526.


    527.


    528. Grób z fajnym widokiem


    529.


    530. To Sua z nieco innej perspektywy


    531.

  8. #88
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Ogród bardzo przyjemny, ale upał i duchota wręcz nie dają żyć - uciekamy stamtąd czym prędzej i ruszamy dalej w trasę.

    532. Jak widać, nawet miejscowym słońce daje się we znaki


    533.


    534. Następny przystanek - kąpiel w wodospadzie Togitogiga


    535.


    536.


    537.


    538.


    539. Dojście od drogi do wodospadu prowadzi przez taką "dżunglę"


    540. W drodze powrotnej do auta mijamy znaki "Garden toilet" i tym razem postanawiamy sprawdzić, co to takiego


    541. Nie ma zaskoczenia - garden toilet to po prostu ogrodowa toaleta na świeżym powietrzu Nie udało mi się ustalić o co dokładnie w tym chodzi, zdaje się że jest to rządowy projekt promujący używanie na terenach wiejskich "nowoczesnych" toalet

  9. #89
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Fota z tęczą wymiata!

  10. #90
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    542. Po drodze do Lalomanu mijamy kolejny wodospad - Sopo'aga. Punkt widokowy jest płatny 10 WST za osobę i było to jedyne miejsce na Samoa, w którym czuliśmy że przepłaciliśmy. Wodospad jest oczywiście piękny, ale bez przesady, a biorąc pod uwagę że widok jest z daleka, powinni liczyć standardowe 5 WST


    543. W szkołach na Samoa obowiązują mundurki, ile szkół, tyle kolorów. Zastanawialiśmy się, czy te dzieci mają przerwę obiadową i idą zjeść w domach, czy może lekcje kończą się już koło południa?


    544.


    Ostatni nocleg mieliśmy zabukowany w Taufua Beach Fales na plaży Lalomanu. Podobno każdy kto odwiedza Samoa, ostatecznie musi tam trafić - miejsce jest niezwykle popularne i jak na tamtejsze warunki to niemal moloch - mają kilkadziesiąt miejsc noclegowych w otwartych i zamkniętych fale, kilka ma nawet własne łazienki. Rezerwację zrobiłem przed wyjazdem, bo mimo że poza sezonem raczej nie było ryzyka braku miejsc, to ceny podane na stronie i obowiązujące przy płatności na miejscu były zauważalnie wyższe, niż u pośredników typu Expedia. Zapłaciliśmy 55 USD za zamkniętą fale, w cenie standardowo obiad i śniadanie.

    Kolorowe fale są wyjątkowo fotogeniczne, ale sam resort zdecydowanie bez szału - brudna łazienka po drugiej stronie drogi, brak prysznica na plaży, obiad przeciętny, a śniadania w ogóle nie udało nam się zjeść Wieczorem dwie osoby mi potwierdzały, że przygotują nam śniadanie poza standardowymi godzinami (z uwagi na ciasny ostatni dzień, chcieliśmy najpóźniej o 8:30 wyruszyć w drogę powrotną do Apii), ale oczywiście rano o umówionej godzinie nikogo z obsługi nie było na miejscu, a o 8:30 bus dopiero przywiózł pracowników kuchni, więc wyjechaliśmy głodni. Miałem nawet napisać reklamację, ale w końcu mi się nie chciało W każdym razie raczej tego miejsca nie polecam, zdecydowanie przyjemniej było w Manusina Beach Fales.

    545. Nasz domek. Jednak otwarte fale są bez porównania lepsze, bo nigdy nie jest w nich gorąco, zamkniętej niestety nie da się porządnie przewietrzyć


    546.


    547.


    548.


    549. Nasi tu byli


    550.


    551.


    552.
    tartal, myszygon, Wamo and 11 others like this.

  11. #91
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Do plaży trudno mieć jakieś zastrzeżenia, może poza tym że byli tam inni ludzie, co nigdzie wcześniej na Samoa nas nie spotkało

    553.


    554.


    Wieczorem obserwowaliśmy z plaży niezwykły spektakl na niebie - zaczęło się od deszczu padającego gdzieś niedaleko nad oceanem z takich pionowych chmur

    555.


    Późniejszy zachód słońca był jednym z piękniejszych, jakie mieliśmy okazję oglądać na Samoa

    556.


    557.


    558.


    559. Ten promień słońca oświetlający od dołu chmury wyglądał zupełnie nierealnie


    560. W środy i soboty w Taufua odbywa się fiafia night, czyli impreza z tańcami lokalnego zespołu (w tym taniec z ogniem). Celowo ustawiałem plan zwiedzania żeby w Taufua nocować w jeden z tych dni, ale szczerze mówiąc nie było warto Było to dość śmieszne, zespół był słabo przygotowany, nikt nie trzymał rytmu, a tańczyli do muzyki którą określiłbym disco samoano


    561. Kiedy tylko zaczęło się namawianie gości na naukę lokalnych tańców, czym prędzej się ulotniliśmy i resztę pokazu oglądaliśmy z bezpiecznej odległości z tarasu naszej fale
    tartal, myszygon, Wamo and 13 others like this.

  12. #92
    Awatar alien

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    3M

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez maciass Zobacz posta
    Co tu dużo mówić - miejsce przepiękne, woda przyjemnie chłodna, pływa się rewelacyjnie,
    ...
    Następny przystanek - kąpiel w wodospadzie Togitogiga
    Co tu dużo mówić - grabisz se, cwaniaczku!

    Cytat Zamieszczone przez maciass Zobacz posta
    Do plaży trudno mieć jakieś zastrzeżenia, może poza tym że byli tam inni ludzie, co nigdzie wcześniej na Samoa nas nie spotkało
    Do tych wszystkich plaż można mieć jedno wielkie zastrzeżenie - na żadnej focie nie ma nawet jednej gwiazdy z Pudelka.
    Tyle dobrze, że sam do tego doszedłeś, że deczko lipa - 2/10, Mielno rulez!
    mcxmcx, maciass, pitterek and 3 others like this.
    For every solution there is a problem.

  13. #93

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Ale fajny kibel

  14. #94
    Awatar mapa

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    Raj po prostu, właśnie tak sobie go wyobrażałem
    maciass likes this.

  15. #95
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Ja też, a nawet było bardziej rajsko niż się spodziewałem

    Plan ostatniego dnia pobytu na Samoa był dość napięty - musieliśmy z Lalomanu dostać się do Apii (1,5h jazdy), zjeść gdzieś szybkie śniadanie, kupić jakieś pocztówki/pamiątki, obejrzeć pokaz samoańskiej kultury o 10:30 (miał trwać 2h), zdobyć gotówkę na tankowanie (żadna stacja na Samoa nie akceptuje kart), dojechać z Apii na lotnisko (1h), nadać bagaż i zdążyć na samolot o 15:30

    562. Wczesnym rankiem świnki hasały po plaży


    563. Trasa przez górzysty środek wyspy jest bardzo ładna, niestety musieliśmy się spieszyć więc nie było czasu na jakieś postoje zdjęciowe


    564.


    565.


    566. Dojeżdżamy do centrum, w oddali widać najbardziej okazałą budowlę w Apii - Katedrę Niepokalanego Poczęcia


    Miasto jest niespecjalnie ciekawe i w kontraście do prowincji robi wrażenie dość zasyfionego. Podobno fajny jest targ, ale nie mieliśmy czasu żeby po nim połazić. Jest oczywiście jedyny na wyspie McDonalds, ceny mają dość wysokie - za beznadziejne śniadanie dla dwóch osób wyszło jakieś 60zł, ale z braku czasu i gotówki przy sobie nie mieliśmy czasu szukać niczego lepszego Płatność kartą była tam dość trudną operacją, kasjerka musiała wołać jakiegoś superwajzora żeby to zatwierdzić

    567.


    568.


    569.


    570.


    571. Akurat w centrum trwał remont (a może budowa?) waterfrontu (ukończyli ją niedawno, przed lipcowymi Igrzyskami Pacyfiku), dlatego tereny dookoła budynków rządowych były ogrodzone płotem


    572. Government Building
    megaloman, Wamo, Babilas and 9 others like this.

  16. #96
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Przyzwoite pocztówki (były aż dwie do wyboru ) udało nam się kupić w zakładzie fotograficznym za jedyne 3 WST sztuka (w sklepie z pamiątkami były po 8), ale pamiątek żadnych ciekawych nie znaleźliśmy, więc zdecydowaliśmy że kupimy je na lotnisku, jeśli w ogóle.

    Pokaz kultury samoańskiej w Samoa Cultural Village (zaraz obok budynku rządowego) to jedna z najbardziej polecanych i najwyżej ocenianych w necie atrakcji Samoa. Zwykle dość sceptycznie podchodzę do tego typu pokazów, ale muszę przyznać że ten był po prostu REWELACYJNY.

    573. Teren wioski



    574. Na początek była nauka wyplatania z liści palmowych polinezyjskich talerzy i ozdób na głowę. Całkiem ładny talerz mi wyszedł


    575.


    576.


    577. Główny prowadzący event, tak jak ja fan Metalliki (zagadnął mnie o koszulkę z Macedonii stylizowaną na napis Metallica)


    578. Po zabawie z wyplataniem zaczął się pokaz właściwy, na początku ceremonia 'ava - tradycyjny samoański rytuał powitania, w trakcie którego każdy z gości musi wypić z naczynia przekazywanego z rąk do rąk napar z korzenia kava, czyli pieprzu metystynowego. Na zdjęciu pan trzyma korzeń tej rośliny. Napar ma podobno właściwości halucynogenne, ale ja osobiście tego nie odczułem Zainteresowanych ceremonią 'ava odsyłam do dość szczegółowego artykułu na wiki na ten temat - https://en.wikipedia.org/wiki/Samoa_%27ava_ceremony


    W dalszej części pokazu ogląda się pracę ludzi rzeźbiących w drewnie (oczywiście można było na miejscu kupić różne figurki i naczynia do ceremonii ava), przygotowywanie posiłków, wykonywanie tradycyjnego samoańskiego tatuażu i barwienie tkanin naturalnymi sposobami za pomocą różnych roślin.

    Bardzo ciekawy był pokaz gotowania - za palenisko robią rozżarzone kamienie, a na nich warstwami układa się na przemian różne gatunki ziemniaków i ryb, przy czym warstwy oddzielone są liśćmi palmowymi, a na końcu całość też przykrywa się liśćmi i tak się to wszystko przez kilka godzin gotuje. Na Samoa gotowaniem zajmują się mężczyźni, bo jest to ciężka fizyczna robota Na koniec pokazu była degustacja tych pyszności, ale niestety żeby zdążyć na samolot musieliśmy się zwinąć wcześniej

    579.


    580.


    581.


    582. Oczywiście w ramach gotowania był też pokaz rozłupywania i "oporządzania" kokosa, z którego absolutnie nic się nie marnuje - np. miąższ pozostały po wyciśnięciu mleczka kokosowego używany jest jako gąbka do mycia ciała


    Mieliśmy też okazję zobaczyć na żywo wykonywanie tradycyjnego tatuażu (oczywiście nie wolno było robić zdjęć). Babeczka leżała na boku pookładana workami foliowymi wypełnionymi ubraniami w charakterze poduszek, mistrz drewnianym młoteczkiem "wstukiwał" atrament w jej skórę, a dookoła siedziało kilkanaście osób z rodziny tej kobiety, żeby ją wspierać w tej trudnej próbie. Sztuką tatuażu na Samoa zajmują się tradycyjnie tylko dwie rodziny i nikomu innemu nie wolno wykonywać tradycyjnego tatuażu. Samoański "full body tattoo" sięga od kolan do bioder i wykonuje się w kilkunastu sesjach. Inaczej niż np. Maorysi, Samoańczycy nie tatuują sobie twarzy. Prowadzący pokaz (sam posiadający ten tatuaż, plus rękaw "dla ozdoby") twierdził, że każdy dorosły mężczyzna powinien taki tatuaż mieć, ale niestety odwagi na to wystarczy mniej niż 10 procentom Jest to też bardzo kosztowna sprawa, ale na tatuaż zrzuca się często cała wioska. Jeśli ktoś wymięknie i nie dokończy tatuażu, okrywa siebie samego i swoją wioskę wielką hańbą.

    Wysłuchaliśmy do końca arcyciekawej opowieści o tatuażach i niestety musieliśmy się zwijać, więc ominęło nas barwienie tkanin (pewnie niewielka strata) i jedzenie () Poza tymi pokazami gościu przekazał naprawdę sporą dawkę informacji o historii i współczesności Samoa, o ludziach, tradycjach, religii itp, generalnie naprawdę świetny tour, w dodatku za darmo (na końcu można zostawić napiwek co łaska).

    Po drodze do auta oglądamy jeszcze katedrę - matkę wszystkich kościołów katolickich na wyspach

    583.


    584.


    585. Najsłynniejszy na Samoa hotel - Aggie Grey's Hotel należący do sieci Sheraton, zbudowany w latach 30 XX wieku. W trakcie II wojny światowej mieszkali w nim amerykańscy żołnierze stacjonujący na Samoa, poźniej był populary wśród gwiazd kina, gośćmi byli m.in. Marlon Brando i Gary Cooper
    megaloman, Wamo, Babilas and 10 others like this.

  17. #97
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Po drodze na lotnisko zaliczamy tankowanie - na objazd obu wysp spaliłem paliwo za 100 WST (przy cenie ok. 2,7 tala za litr). Mieliśmy prawie 1,5h do odlotu, więc zdążyłem jeszcze po nadaniu bagażu wyjść na zewnątrz i zrobić zdjęcie specjalnie dla czytelników relacji

    586.


    587. Wszystkie stanowiska odprawy przyjmowały bagaże na nasz lot, tak że zajęło nam to z 5 minut. Resztę mogliśmy poświęcić na szukanie pamiątek - okazało się, że wybór jest lepszy niż w Apii, a i ceny zdecydowanie niższe Natomiast pocztówek brak, widać ten zwyczaj jeszcze nie dotarł na Samoa


    588. Sporo lotów dziś


    589.


    590. Tym razem lecimy trzynastoletnim 772


    591. Boarding piechotą pozwala przyjrzeć się bliżej maszynie


    592.


    593.


    594. Ostatni rzut oka na piękne Samoa


    595. Maszyna już niemłoda, ale IFE po modernizacji - ekrany są bardzo podobne, jak w A321neo którym przylecieliśmy do Apii


    596. Niestety obiad tym razem bardzo kiepski, dobrze że chociaż można było sobie poprawić humor pysznym nowozelandzkim winem


    W Auckland uciekł nam nasz samolot do Christchurch - kolejka paszportowa była bardzo długa, a my musieliśmy jeszcze odebrać bagaż, przejechać autobusem na terminal krajowy i nadać bagaż, a ten przyjmowany jest bodajże do 35 minut przed odlotem, a nam zabrakło pięciu.. Na szczęście kupując bilety przezornie wybrałem przedostatni wieczorny lot AKL-CHC, pani przy check in sprawnie i bez zbędnych pytań przebukowała nas na następny lot, odlatujący 30 minut później Lot był full, więc musieliśmy dostać jedne z ostatnich miejsc.

    597. Nowa Zelandia (ponownie) wita - z jednej strony żal, że to już koniec pięknej przygody na Samoa, ale z drugiej - czy wypada narzekać, że przybyło się do NZ?

  18. #98
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Christchurch to największe miasto na Wyspie Południowej i trzecie najbardzej ludne w NZ, po Auckland i Wellington. W 2011r. miasto nawiedziło katastrofalne trzęsienie ziemi, zginęło wtedy 185 osób (większość w zawalonym budynku lokalnej telewizji), ponad 1500 budynków było tak uszkodzonych, że wymagały wyburzenia. Po 8 latach od trzęsienia centrum miasta nadal robi dość przygnębiające wrażenie, pełno jest dziur w zabudowie i uszkodzonych, niszczejących budynków, które otoczone płotem czekają na remont lub wyburzenie. Nie udało się odbudować nawet symbolu Christchurch - katedry na centralnym placu miasta.

    W Christchurch mieliśmy jeden pełny dzień (dwie noce) przed wylotem do Sydney, nocowaliśmy w hotelu BreakFree On Cashel w samym centrum. Ponury klimat miasta potęgowała pogoda - niestety od rana padało, więc odpuściliśmy sobie planowany wjazd na wzgórza kolejką gondolową (Christchurch Gondola) i postanowiliśmy zamiast tego poszwędać się po mieście, a po południu pojechać do Antarctic Centre koło lotniska.

    598.


    599. Corgis on High Street


    600.


    601. Szukając śniadania natrafiliśmy na bardzo fajną kawiarnię C4 Coffee, urządzoną w pofabrycznej hali. Można tam kupić dziesiątki gatunków kawy, a kanapki mają duże i dobre


    602.


    603. "Zielony" piętrowy parking - w centrum miasta jest sporo tego typu obiektów, w większości nowych (tj. wybudowanych już po trzęsieniu)


    604.


    605.


    606. "Kartonowa Katedra", postawiona jako tymczasowy kościół do czasu odbudowy katedry właściwej


    607.


    608. Datki można wpłacać także kartą


    609.
    megaloman, dak04, Wamo and 5 others like this.

  19. #99
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    610. Uszkodzony Trinity Church


    611. Po centrum Christchurch można się przejechać turystycznym tramwajem


    612.


    613.


    614. Pseudozabytkowa uliczka New Regent Street


    615. A to wspomniana wcześniej katedra, niestety nadal w ruinie


    616.


    617.


    618. W piątki na Cathedral Square można zjeść obiad z foodtrucków


    619. Ten foodtruck należy do pary Polaków mieszkających w Christchurch Chcieliśmy u nich zjeść po południu, ale późniejsze wydarzenia pokrzyżowały nam plany..
    Adik_s, megaloman, Wamo and 6 others like this.

  20. #100
    Awatar maciass

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie


    Polecamy

    620. Zabytkowy budynek poczty - również wyłączony z użytku


    621.


    622.


    623.


    624.


    625. Wracamy na New Regent Street


    626. W mieście jest sporo ciekawych rzeźb i instalacji artystycznych


    627. Cashel Street i sąsiednie ulice to biurowo-sklepowa, nowoczesna część centrum


    628.


    629.


    630. Bardzo fajna przestrzeń publiczna
    megaloman, Wamo, Cani and 7 others like this.

Strona 5 z 7 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •