Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 29
Like Tree185Likes

Wątek: Sri Lanka i Doha po drodze

  1. #1
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie Sri Lanka i Doha po drodze


    Polecamy

    Bardzo chciałem polecieć w jakieś ciepłe miejsce ostatniej zimy. Liczyłem na jakąś świetną okazję dla 4 osób, ale nie wyszło. Ostatecznie na wyjazd rodzinny wybraliśmy Azory z Portugalią po drodze. Sam z kolegą Andrzejem na koniec marca wybrałem Sri Lankę z biletem kupionym w ostatniej chwili (ale jeszcze w akceptowalnej cenie) z Qatar Airways z dolotami LOT. W drodze powrotnej przewidzieliśmy dłuższą przesiadkę w Katarze by zwiedzić Dohę i skorzystać z przesiadkowych dobrodziejstw Qatara (czyli dobrego hotelu w niskiej cenie).

    Wylatuję z Poznania około południa, następnie mam długą przesiadkę w Warszawie (LOT ma mało połączeń do Poznania). Tu spotykam się z Andrzejem z Gdańska i dalej lecimy razem:


    Kolejna przesiadka w Katarze jest krótka. O dziwo dalej na SriLankę lecimy dokładnie tym samym samolotem którym przylecieliśmy z Warszawy, ale musimy przejść na lotnisku sporą odległość by zaliczyć security. Ekonomiczna w Qatarze nie robi na mnie żadnego wrażenia, jest to samo co w Lufthansie, czyli szara przeciętność. Starałem się jak najwięcej spać, bo przylot na lotnisko w Negombo jest o poranku. Lotnisko wygląda nieco dziko:


    Wymieniamy walutę, przebieramy się i tuktukiem jedziemy na dworzec autobusowy w centrum Negombo. Chcemy dotrzeć jak najszybciej do Dambulli. Nie ma bezpośrednich autobusów, czeka nas przesiadka w miejscowości Kurunegala. Kierowca oczywiście próbuje nas namówić na gonienie autobusu z Colombo, nie chcemy. Trafiamy na jakiś lepszy (droższy) autobus z klimatyzacją. Kurunegala w korkach, jest klimat:


    Miasto ma ciekawy dworzec autobusowy, sprawia wrażenie bardzo dużego. Toalety są niezachęcające, ale są. Kupujemy jakieś jedzenie i wsiadamy do kolejnego autobusu.




    Infrastruktura drogowa jest tu bardzo słaba. Szybki przejazd to średnia 30km/h. W zamian jest klimatycznie i bardzo tanio. Bilet na autobus pomiędzy miastami to koszt 2-3zł.

    Dojeżdżamy do Dambulli bez problemów. Być może zdążylibyśmy jeszcze dziś odwiedzić kompleks w Sigiriya (bo to nasz główny cel w tej części kraju), ale jesteśmy już zmęczeni. Główna atrakcja Dambulli to kompleks świątyń w naturalnych jaskiniach. Odwiedzamy je wieczorem, jest klimat, ale jaskinie nie rzucają na kolana:




    Białych turystów tu praktycznie nie ma. Jest bardzo ciepło, ale zbiera się na deszcz:


    Jemy byle co w pobliskiej knajpce i idziemy spać. Generalnie nie widać tu komercji dla turystów i to bardzo mi się podoba.

  2. #2
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    Pisz PAN śmiało, my na ferie tam; się udajemy w 9 osób

    Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
    Rob_Sad, Babilas, KubaB and 5 others like this.
    Pitterek

  3. #3
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Z KubąB ? My byliśmy tam tylko tydzień i czułem się zmęczony transportem. Nie podobało mi się powszechne palenie śmieci, bo wieczory zwykle upiększały smrodliwe dymki. Ale z perspektywy czas to fajne miejsce na wypad, czuć tam egzotykę.
    W miarę dostępności czasu pewnie codziennie opiszę kolejny dzień wypadu.
    Babilas likes this.

  4. #4
    Awatar mapa

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WRO

    Domyślnie

    Super. Poprosimy o więcej relacji i zdjęć. Klimat "wagabundowski" musi być jak się w takie rejony zapuszczacie

  5. #5

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta
    Z KubąB ? My byliśmy tam tylko tydzień i czułem się zmęczony transportem.
    Tak jest z KubąB. Nasza eskapada będzie miała bite dwa tygodnie (na miejscu), plany dopiero się krystalizują, zwłaszcza że część ekipy (większa część w tym ja) jest nastawiona na zwiedzanie i na koniec krótki odpoczynek nad morzem, pozostała mniejszość chciałaby leżeć na plaży. No ale do leżenia na plaży i tylko czasem niewielkich wycieczek to nie trzeba aż na Sri Lankę lecieć . Więc całkiem możliwe, że się rozdzielimy na dwie grupy. Na razie plan (wstępny) dla grupy zwiedzającej jest taki:
    przylot-przejazd do Kolombo-pociąg do Anarudhapury-Mihintale-Dambulla-Sigiriya-Polonnaruwa-Kandy-(Pinnnawala ???)-potem znów pociąg do Kandy-Hatton-Ella- safari Tissamaharama- plażing w okolicach Tangalle- Galle Fort-Kolombo - powrót
    Adik_s and frik like this.

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBA

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta
    Generalnie nie widać tu komercji dla turystów i to bardzo mi się podoba.
    W 2009 to dopiero było Generalnie wyspa ciekawa, a na Sigiriyi przeżyłem chyba największą ulewe w życiu.


  7. #7

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KubaB Zobacz posta
    Na razie plan (wstępny) dla grupy zwiedzającej jest taki:
    przylot-przejazd do Kolombo-pociąg do Anarudhapury-Mihintale-Dambulla-Sigiriya-Polonnaruwa-Kandy-(Pinnnawala ???)-potem znów pociąg do Kandy-Hatton-Ella- safari Tissamaharama- plażing w okolicach Tangalle- Galle Fort-Kolombo - powrót
    Robiłem dwa razy podobną trasę i polecam
    Widzę, że planujecie stop w Hatton, czyli wejście na Adams Peak też w planie (polecam ) ?

    O ile macie czas to polecam zostać w Ella na 2-3 dni, bo okolice są naprawdę fajne. Co prawda w porównianiu z 2013 rokiem (mój pierwszy wyjazd na Sri Lankę) miasteczko bardzo sie skomercjalizowało to w dalszym ciągu piesze wycieczki w rejonie to rekompensują.

    Co do Galle - miasto (głównie fort) na pół dnia zwiedzania, więc mozecie po prostu zahaczyc w drodzę z "plażingu" do Kolombo

  8. #8
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Śpimy w tanim miejscu. Następnego dnia musimy wstać wcześnie, ale nie odmawiamy sobie gotowego śniadania. Jest tanie i dobre:


    Zamówionym wcześniej tuktukiem jedziemy do Sigiriya wzdłuż sporego jeziora.




    Widoki są ciekawe, pogoda świetna. Później czytam, że to sztuczny zbiornik nazywany Kandalama Reservoir.


    Przyroda wygląda zielono i dziko:






    Sigiriya to dawna stolica SriLanki, z twierdzą zbudowaną w V wieku n.e. na sporym masywie skalnym. Niestety z samej twierdzy niewiele się zachowało, podobnie z fresków naskalnych. Nieco więcej widać w założeniach ogrodowych dookoła skały. Bilet wstępu dla obcokrajowców jest drogi.


    Niestety rano jest widok pod słońce (ale w zamian wspinanie w cieniu):








    Końcówka wejścia to korek na metalowych schodach.
    Na górze w sumie nic ciekawego poza widokami nie ma. Prawie brak cienia. To ja:




    Na zwiedzanie wystarczą 2-3h. Wspinanie na szczyt przy 30C jest męczące, a chyba było nawet cieplej. Dla tych mających nadmiar czasu jest pobliska z góra z fajnym widokiem na tą najważniejszą (my odpuszczamy). Widać tu zachodnich turystów, ale lokalna turystyka jest bardzo duża:


    Dookoła widać hoteliki i knajpy pod obcokrajowców, jest nieco komercyjnie, ale ciągle w normie. Na koniec zdjęcie z innej strony i wracamy do Dambulli:




    Od razu łapiemy autobus do Kandy, by jeszcze tego samego dnia tam pozwiedzać:


    shiver, STYRO, Gryni and 16 others like this.

  9. #9
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Kandy to też dawna stolica. Była tu siedziba króla, są nawet ogromne ogrody królewskie. Do miasta wjeżdżamy w korkach. Źle wysiedliśmy z autobusu i musieliśmy na piechotę wracać w okolice jeziora. Szukamy noclegu w ciemno, tak by był choć trochę fajniejszy, najlepiej z widokiem, klimatyzacją i śniadaniem. Te z widokiem są na wzgórzach, cena jak w booking i nie chcą zejść. Nie opłacało się. Zachodni brzeg jeziora to centrum miasta. W pobliżu znajduje się świątynia z relikwiami zęba Buddy, jedno z ważniejszych miejsc świata Buddyjskiego. Centrum miasta może się podobać, jest kolorowe, malownicze, zielone. Jest tu trochę chłodniej z racji wysokości (500m npm) i wody:











    Świątynię zostawiamy na wieczór. Im dalej od jeziora tym większy bałagan:



    Andrzejowi zachciewa się piwa. Tutaj większość restauracji i sklepów nie ma koncesji do sprzedaży alkoholu. Zapytany człowiek na ulicy prowadzi nas bocznymi uliczkami do ukrytego sklepu, ceny są nieco zniechęcające:



    Spore kontrasty. Architektura kolonialna i kiczowate reklamy:



    Miejscami jest europejsko:



    ale jest też klimat (zdjęcie zrobione z przejścia dla pieszych):



    Zdecydowanie widać białych, ale widać też lokalnych pielgrzymów:





    Kompleks świątynny jest spory. Darujemy sobie muzea, a i tak spędzamy tu sporo czasu:















    Widać, że jest to ważne miejsce dla ludzi. Przychodzą całymi rodzinami, są dobrze ubrani, widać wysoki poziom kultury (także osobistej). Późniejszym wieczorem jest ceremonia, wiele ludzi już na nią czeka zajmując większość podłogi wewnątrz świątynii. My jesteśmy już zmęczeni i wracamy.
    Wieczorny widok z naszego balkonu:



    Następnego dnia wybieramy się do Ella. Oczywiście pociągiem. Nie sposób zrobić rezerwację w wagonach 1 lub 2 klasy. Prawie wszystkie miejsca są wykupywane przez pośredników w ciągu kilku godzin od rozpoczęcia sprzedaży. Zresztą wydaje mi się, że nie warto. Lokalny transport, choć męczący, jest częścią tutejszej kultury i dodaje klimatu. 3 klasa w pociągach daje największą frajdę, jest bardzo tania, a niczego jej nie brakuje (nie jest gorzej niż w naszych pociągach lokalnych). Szczerze mówiąc nie rozumiem ludzi objeżdżających kraj w taksówkach (podobno przodują rodacy).
    pitterek, Rafal, Babilas and 13 others like this.

  10. #10
    Awatar Wamo

    Dołączył
    Nov 2011

    Domyślnie

    Szukać europejskości tak daleko, to jak szukać arabskiej dzielnicy w Radomiu. Rozumiem, że to Twoje odczucia no ale bez przesady, to jednak inne miejsca, inne życie, wszystko inne. Oczywiście się nie czepiam, nie bierz tego do siebie

  11. #11
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Po to się lata w takie miejsca, by od cywilizacji zachodniej odpocząć. Jej się nie szuka, sama Cię znajdzie. Dla mnie supermarket przy głównej ulicy to jest objaw świata zachodniego. Nic w tym sklepie nie było inne.

    Trasa z Kandy do Ella ma opinie najbardziej malowniczej, nie tylko na SriLance, jest podobno jedną z ładniejszych na świecie. To w linii prostej zaledwie 70-80km, ale podróż trwa około 7h! Pociąg jedzie nieco dookoła i po drodze wspina się na wysokość 1900m npm, by później w Ella zjechać w okolice 1000m npm.
    Generalnie nikt nie liczy sprzedanych biletów kolejowych 3 klasy. Jest ryzyko, że nie uda się wejść do pociągu. Czytam straszne historie o ludziach stojących przez wiele godzin i pilnujących bagażu. Z tego powodu wiele osób decyduje się na nocny pociąg około 2:00 w nocy rezygnując z przespanej nocy i widoków przez pierwszą połowę podróży. Najgorszą opinię ma pociąg nieco przed 9:00 rano, więc nieco przekornie właśnie na ten się decydujemy.
    Bierzemy z hotelu śniadanie na wynos i tuktukiem ruszamy na dworzec. Wchodzimy na perony psychicznie przygotowani do walki o miejsca, a tam tłumów nie ma. Pociągi przyjeżdżające do Kandy są jednak nieco zapchane:







    Nasz nie jest podstawiany w Kandy, przyjeżdża chyba z Colombo, ale na szczęście jest prawie pusty. Udaje nam się bez problemu znaleźć dobre miejsca przy oknie:



    Dla lokalnych rodzin podróż też jest atrakcją. Dziecko przejechało sporą część trasy z głową za oknem:



    Na początku trasy widoki są fajne, choć nie rewelacyjne. Czuję się nieco rozczarowany. Później plantacje herbaty dodają smaku, bo są soczyście zielone i po prostu ładne:







    Mam wrażenie, że jest tu jakaś forma konkursu pomiędzy stacjami, bo te małe górskie sprawiają wrażenie konkurujących ze sobą w estetyce i czystości:





    Udało mi się zrobić fajne zdjęcie dziewczyny nietypowej urody, nie udało się jednak pozbyć pani w tle:



    Jedziemy dalej, końcówka trasy to naprawdę ostry zjazd w dół:





    Spacerem trafiamy do zarezerwowanego wcześniej noclegu. Samo miasteczko Ella nieco (a nawet bardzo) rozczarowuje, jest bardzo komercyjne, dużo knajp, bez klimatu:



    Jemy coś szybko i korzstając z końca dnia postanawiamy jeszcze dotrzeć do Nine Arch Bridge - chyba najbardziej znanego z zdjęć miejsca w okolicy. Niestety most jest juz w cieniu co psuje odbiór. Jak widać turystów bardzo dużo:



    ale to nic:

    shiver, KubaB, pitterek and 13 others like this.

  12. #12

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    109

    Domyślnie

    Zdjęcie dziewczyny w oknie pociągu powinno wg. mnie stać się jedną z okładek magazynów o pogróżach i to tych topowych. a "tło" jeszcze bardziej dodaje egzotyki i tajemniczości zdjęciu (Temu)
    Machoni, Rob_Sad, Rafal and 3 others like this.

  13. #13
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Jeszcze filmik z pociągu z telefonu Andrzeja (mój sobie nie radzi tak dobrze):


  14. #14
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lelek7 Zobacz posta
    Zdjęcie dziewczyny w oknie pociągu
    Czy ona ma niebieskie oczy???? Mega!!!
    shiver likes this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  15. #15
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez STYRO Zobacz posta
    Czy ona ma niebieskie oczy???? Mega!!!
    Tu jest w lepszej rozdzielczości (oczy raczej ciemne i odbicie w oczach niebieskiego wagonu):
    frik, BuBy, myszygon and 3 others like this.

  16. #16
    ModTeam
    Awatar STYRO

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPRZ/RZE

    Domyślnie



    Nie wierzę, że to nie soczewki. Niesamowite!
    elza030 likes this.
    Pozdrawiam
    STYRO

    LOS SUAVES - już nie pójdę na taki koncert ...

  17. #17
    Moderator Senior Screener
    Awatar Pzlm28

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Dzialaja wam zdjecia?

    .................Don't let me die, I want to fly

  18. #18
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pzlm28 Zobacz posta
    Dzialaja wam zdjecia?
    Tak.
    Cytat Zamieszczone przez STYRO Zobacz posta
    Nie wierzę, że to nie soczewki. Niesamowite!
    Przecież widać wyraźnie odbicie tego wagonu, nawet okna widać .
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  19. #19

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    CTR warszawa
    Wpisów
    109

    Domyślnie

    poddaję się, albo stary jestem, jak wy na plamce o powierzchni 1 mm2, widzicie pociąg i to z oknami
    pitterek, STYRO and myszygon like this.

  20. #20
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie


    Polecamy

    Wieczorem idziemy coś zjeść:





    Następnego dnia wstajemy możliwie wcześnie (na szczęście śniadania nie podają bardzo wcześnie). To nasz widok z balkonu chwilę po wschodzie słońca:



    Idziemy na pobliską górkę Little Admas Peak. To bardziej wzgórze niż góra, ale idzie się przez pola herbaty, a te o poranku wyglądają przyjemnie dla oka. Ella nie zachęca, ale wystarczy tylko lekko się oddalić i widoki wszystko rekompensują. Jestem bardziej niż zadowolony.













    Pomiędzy plantacjami herbaty jest tu jakiś fajny resort (98 Acres Resort & Spa), a przy jego recepcji sklepik z lokalną herbatą. Patrząc na okolicę byłbym skłonny dopłacić by właśnie tu się zatrzymać, choć jedna noc kosztuje 2x więcej niż nasze wszystkie noclegi na SriLance razem.



    W drodze powrotnej idziemy jeszcze raz na Nine Arch Bridge bo prawie po drodze:













    Akurat trafiliśmy na przejeżdżający pociąg.
    Wamo, frik, shiver and 8 others like this.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •