Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15
Like Tree1Likes
  • 1 Post By Axel

Wątek: Zgubienie karty pokładowej na lotnisku - moja przygoda

  1. #1
    Awatar Tupungato

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Bytom

    Domyślnie Zgubienie karty pokładowej na lotnisku - moja przygoda


    Polecamy

    Wczoraj przyleciałem Ryanairem z Birmingham do Katowic. Na lotnisku w Birmingham miałem małą przygodę - po kontroli bezpieczeństwa włożyłem kartę pokładową (złożona kartka A4) do tylnej kieszeni jeansów. Lotnisko w Birmingham jest duże, są możliwości spottingu, więc poszedłem na końcówkę terminala (o, dokładnie tutaj) fotografować lądujące samoloty (polecam to miejsce, z ogniskową ~200mm można robić ładne zdjęcia lądujących samolotów typu 737, ~250mm turbopropy; oprócz tego wszystko kołujące po lądowaniu i do startu). No i prawdopodobnie kucając żeby zmienić obiektyw zgubiłem kartę pokładową, tzn. musiała się wysunąć z kieszeni. A może wcześniej, nie wiem.

    Gdy zorientowałem się, że nie mam karty, do odlotu było już 35 minut, trochę strach mnie obleciał, ale w bramce okazało się, że OK, mam poczekać na koniec kolejki i wtedy wypiszą mi kartę manualnie. Prawdopodobnie możliwe by to było dzięki temu, że przy kontroli bezpieczeństwa karta była skanowana w dwóch miejscach i już mieli mnie na liście. Nie wiem co by było na lotnisku, gdzie nie skanują.

    Przyszedł jeszcze pan z ochrony lotniska i poinformował, że moją kartę znaleźli wcześniej w innym terminalu i spodziewali się, że przyjdę bez Ale z jakiegoś powodu nikt jej nie dostarczył, nie przekazał - do boardingu wypisali mi "kartę" długopisem. Imię, nazwisko, data, ryanairowy sequence number. Na białym kawałku pustego kartonika na kartę pokładową.

  2. #2

    Dołączył
    Jun 2011
    Mieszka w
    Bonn

    Domyślnie

    Miałem podobną sytuację w Montrealu i tam też wydali (chociaż wydrukowali) kartę przy gejcie.

  3. #3
    Awatar Tupungato

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Bytom

    Domyślnie

    Myślę, że nie jest to jakaś szczególnie rzadka sytuacja. Ale znając Ryanaira spodziewałem się, że mi dowalą jakąś opłatę za druk karty na lotnisku.

    A, tak mi się jeszcze przypomniało: na lotnisku Jerez w Hiszpanii znalazłem na płycie lotniska kartę pokładową jakiegoś pana i dostarczyłem obsłudze. Może karma wraca, że ktoś znalazł moją

  4. #4

    Dołączył
    Feb 2010

    Domyślnie

    Oczywiście zgubienie karty pokładowej w ogromniej większości przypadków nie rodzi żadnych problemów (drukują w bramce), pod warunkiem, że leci się tzw. przewoźnikiem tradycyjnym. Aż dziw bierze, że FR nie doładował jakiegoś bonusa rzędu 100 euro.

  5. #5
    Awatar winiarro

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Ja kiedyś zgubiłem kartę w BUD. Pofrunęła sobie po płycie. Bardzo wietrzny dzień, chwila nieuwagi i gotowe. Miałem przezornie drugą wydrukowaną i dałem ją przy wejściu stewce a ta sprawdziła tylko w systemie czy przechodziłem. Oczywiście linia to Ryan.

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2009

    Domyślnie

    Mi się tak dwa razy zdarzyło. Raz na przesiadce Swissem. Wydrukowanie od ręki przy boardingu.
    Drugi raz Aerlingusem w DUS. Jak latam tanimi to albo mam dwie karty albo jedną na skrzynce emailowej. W tym wypadku miałem na skrzynce i Pani w biurze podróży mi wydrukowała po przesłaniu.

  7. #7

    Dołączył
    Jan 2008
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Też się kiedyś mile zdziwiłem. W Bristolu. Skaner nie chciał odczytać karty. Zostałem skierowany do stosownego okienka Ryana. A tam ku mojemu zdziwieniu wydrukowano nowe karty bez żadnego problemu, a w dodatku bez żadnej opłaty
    Piotr

  8. #8
    Photo Screener
    Awatar Canon

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez winiarro Zobacz posta
    dałem ją przy wejściu stewce a ta sprawdziła tylko w systemie czy przechodziłem
    W jaki sposób?

  9. #9
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Koleżanka leciała z znajomymi POZ-MUC-JNB. W Monachium jedna z jej znajomych zgubiła i karte i paszport. Pomimo, że zostały odnalezione, nie oddano jej dokumentów od razu i nie polecaiała swoim lotem. Policja zabrała się drobiazgowo za potwierdzanie tożsamości i zajeło to prawie 2h. Linie zażądały dopłaty za zmianę rezerwacji, podobno pomógł dopiero płacz i ostatecznie poleciała nastepnego dnia.
    Z dokumentami na lotniskach trzeba bardzo uważać.

  10. #10
    Awatar winiarro

    Dołączył
    Apr 2009
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Canon Zobacz posta
    W jaki sposób?
    Połączyli się z obsługą przy gejcie przez radio pewnie czy taka osoba się skanowała.

  11. #11
    Awatar Axel

    Dołączył
    Jan 2010
    Mieszka w
    Sanok/Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rob_Sad Zobacz posta
    Z dokumentami na lotniskach trzeba bardzo uważać.
    W niektórych miejscach nawet bardziej niż zwykle. Historię ze zgubiona kartą pokładową przerabiałem w Bombaju (później okazało się, że to chyba najgorsze miejsce na świecie na taką przygodę). Generalnie lotnisko w Bombaju jest dość specyficznym miejscem, gdzie od przejścia przez bramki bezpieczeństwa do dojścia do gate dostaje się jakieś 3-4 pary pieczątek na kartę (po jednej na długą i krótką jej część). Czasem panowie "pieczątkowi" stoja w dość przypadkowych miejscach jak np schody ruchome 50 metrów za security i sprawdzają czy posiadamy pieczątke z security (tak jakby nieposiadanie jej byłoby wykonalne).

    W każdym razie po uzyskaniu wszystkich pieczątek co zajeło jakieś 2 godziny bez ociągania się i 40-minutowej wizycie w business lounge jakieś 30 minut przed odlotem LH do MUC przybyłem do wyjścia i tam okazało się, że nie mam karty (jak na złość tą, na której przyleciałem parę godzin wcześniej do BOM i tą na lot MUC-KRK oczywiście miałem a były w tym samym etui w tylnej kieszeni spodni....). Podszedłem do obsługi powiedziałem o swoim problemie - Pani kartę wydrukowała w jakieś 5 sekund, ale później stwierdziła, że i tak mnie nie wypuszczą bo nie mam tych cholernych pieczątek i musze sie wrócić, żeby je znów zdobywać. Nogi sie pode mną ugięły bo po prawie miesiącu w delegacji miałem już Indii powyżej dziurek w nosie. Na to miła Pani zaproponowała, że ona pójdzie ze mną tak, że nie będę stał w kolejkach (tyle, że nawet bez kolejek i tak szanse na zdążenie na ten samolot były marne). Stojąc przed wejściem do windy nagle zobaczyłem jakąś kartę leżącą stroną z nazwiskiem do podłogi. Schyliłem się, obróciłem i... zobaczyłem swoje nazwisko oczywiście z tymi wszystkimi stemplami zdobywanymi niczym harcerskie sprawności na obozie. Na szczęście udało się - tak nawiasem mówiąc to nastepną kontrolę pieczątek na karcie miałem przy wsiadaniu do autobusu (jakieś 5 metrów po wyjściu przez bramkę), a ostatnią.... przy schodkach do samolotu po wyjściu z autobusu (który po drodze się zepsuł, ale to już inna historia).


    Od tego dnia kart pokładowych strzegę jak oka w głowie
    olekorlo likes this.
    Pozdrawiam,
    Axel



  12. #12
    Awatar agentF

    Dołączył
    Oct 2011
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Dlatego bardzo dobrym rozwiązaniem jest stosowane przez Jetstara - na lotach krajowych w NZ - można wybrać opcję, że karta pokładowa przychodzi jako sms - na początku jest ciąg znaków ala kod kreskowy a potem standardowe info karty pokładowej. Wkłada się telefon z takim sms pod skaner i przy gejcie drukuje się papierowa karta pokładowa wyglądająca jak paragon

  13. #13
    Awatar Arthur1975

    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Belfast

    Domyślnie

    Ja sobie kiedys lecialem na wakacje z Hamburga. Pani przy odprawie zapomniala wydac mi i dziewczynie kart. My tez zapomnielismy sie upomnic.
    Przeszlismy przez wszystkie bramki az do bramki odlotow. Chwile przed zaczeciem wpuszczania na poklad, zobaczylem ta pania. Zasuwala az milo z naszymi kartami i wtedy mnie olsnilo,ze czegos zapomnialem 1996 to byl wiec moze wtedy tak nie sprawdzano kart co chwile. Nie pamietam.
    Come on Arsenal--))

  14. #14
    Awatar Rob_Sad

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez agentF Zobacz posta
    Dlatego bardzo dobrym rozwiązaniem jest stosowane przez Jetstara - na lotach krajowych w NZ - można wybrać opcję, że karta pokładowa przychodzi jako sms - na początku jest ciąg znaków ala kod kreskowy a potem standardowe info karty pokładowej. Wkłada się telefon z takim sms pod skaner i przy gejcie drukuje się papierowa karta pokładowa wyglądająca jak paragon
    Przecież mobilne karty pokładowe z kodem to prawie standard w wielu liniach.

  15. #15

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie


    Polecamy

    I tu się mylisz. Leciałem AirFrance z BCN do CDG z mobilną kartą pokładową w komórce (to był już 3 lot w tej podróży z mobilkami) i nagle klops. Skaner gościa nie chciał jej przeczytać i nie chcieli mnie przepuścić na airside jeszcze przed kontrolą bagażu. Oczywiście nie miałem nic wydrukowanego - bo przecież nowoczesność i mobile boarding pass a hiszpan uparcie, że chce papierowy boarding pass ode mnie. Dopiero po awanturze i odpaleniu kompa z e-ticketem puścili, przy gate po prostu wstukali mnie ręcznie (kod dalej nie działał)

LinkBacks (?)


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •