Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
Like Tree29Likes
  • 28 Post By hiszpan2007
  • 1 Post By mathew

Wątek: Lepiej być wcześniej na lotnisku 2 godziny niż spóźnić się 1 minutę do bramki na lot.

  1. #1

    Dołączył
    Oct 2011

    Domyślnie Lepiej być wcześniej na lotnisku 2 godziny niż spóźnić się 1 minutę do bramki na lot.


    Polecamy

    Stosuję ten slogan już od wielu lat zwłaszcza na międzynarodowych lotach i zagranicznych lotniskach. Na moje prawie dzisiaj 850 regularnych lotów spóźniłem się tylko raz (kiedyś w Monachium nie zastosowałem tej zasady po prostu).

    Ale dzisiaj o tym jak ta zasada wygląda w praktyce - przećwiczyłem właśnie na majówce na własnej skórze i opowiadam ku przestrodze dla wszystkich latających grupowiczów:

    Kupiłem ponad miesiąc temu 2 przeloty na majówkę (prezent urodzinowy dla żony) - pierwszy poranny 1 maja Wizzairem do Bergamo z Warszawy Okęcie i powrót z Rzymu Ciampino Ryanairem do Modlina 4 maja (pomiędzy objazdówka samochodem). Normalne najtańsze bilety bez bagażu rejestrowego i wyboru miejsc. Dokupiłem tylko pierwszeństwo na pokładzie dla jednej osoby co by mieć normalny podręczny bagaż z ciuchami na te 4 dni)
    Dzień przed 1 maja chciałem normalnie odprawić się w apce Wizzaira, robiłem to już wiele razy bez problemu. Tym razem apka Wizza pokazała komunikat, że nie może mi wystawić kart pokładowych - konkretnie mam się stawić rano na check-in w celu potwierdzenia dokumentów tożsamości. Tak dokładnie napisali. OK, rano 1 maja byłem na lotnisku 2 godziny przed godziną wylotu (jak zawsze) czyli ok 4.15 rano. Dziki tłum do stanowisk Wizza powiedział mi, że nie tylko ja wpadłem na tanią majówkę samolotem . Pan w przy check-in Wizza zrobił wielkie oczy na komunikat z apki i poszedł po menedżera. Od niego dowiedziałem się, że jest overbooking na mój lot i "system" wylosował mnie i żonę jako osoby bez przyznanego miejsca Hmm.. samochód wynajęty, noclegi opłacone, znajomi z ekipy czekają (druga rezerwacja) a tu taki zonk. Rozumiem idęę overboking i nie miałem co się gardłować przy stanowisku odpraw. Dostaliśmy z żoną tymczasową kartę do przejścia na strefę airside i uderzyłem od razu do bramki odlotu Wizza do Bergamo będąc z żoną na stand-by.
    Ekipa Wizza pojawiła się naprawdę wcześnie i około 5.30 rozpoczęli boarding. Stałem grzecznie przy samym stanowisku i co chwila dopytywałem jaki jest stan osób, które kupiły bilety i dokonały odprawy. Mina mi zrzedła ok 5.40, gdy miły Pan poinformował mnie, że na 230 osób wszystkie dokonały odprawy. Wizz sprzedał na ten lot 233 bilety czyli 3 były na stand-by. Pan mówi, że wszyscy przeszli na airside i mogę tylko jeszcze ewentualnie poczekać do 6.00, kiedy zamykają bramkę.
    Czekam, boarding się zakończył, pożegnaliśmy znajomych i pytam jak stoimy. Otóż na 3 minuty przed 6 rano przy bramce nie pojawiły się 4 osoby, które się odprawiły i mają karty pokładowe z miejscem. Pytam dokładnie o zasady i facet z Wizza mi tłumaczy, że moje standby zrobi się kartą pokładową jak zamkną bramkę równo o 6 rano. Obok mnie pojawia się 3 osoba na standby, Włoch, który kompletnie nie kuma o co chodzi (ale stoi za mną w kolejce)

    Tu zaczyna się horror (jak dotrwaliście w czytaniu):
    Odpalam telefon z zegarkiem (jest najdokładniejszy) i liczę sekundy. Chłopaki przy bramce o 5.59 wywołują brakujących pasażerów do Bergamo przez megafon. Nikt przez 45 sekund nie przychodzi. Zegarek wybija mi dokładnie 6.00 rano i krzyczę grzecznie do gościa STOP - zamykaj bramkę. On ze stoickim spokojem pyta czy nie widzę kogoś biegnącego do nas. Na spokojnie się rozglądamy we dwóch. Nic -chodzą ludzie ale nikt nie biegnie. Mija jeszcze 30 sekund i gość z Wizza mówi do mnie - OK wygrał Pan! zapraszam za tasiemkę Pana, żonę i tego Włocha (Mario, zostaliśmy kumplami jak mu to wszystko wytłumaczyłem) - zaraz zrobię dla Was karty pokładowe. W tym dokładnie momencie podchodzi kobieta z biletem - "Czy jeszcze zdążyłam?" - OK - zapraszam Panią (jest 6.00.50s) Pani wchodzi i mówi, że jeszcze za chwilę przyjdzie jej mąż bo już płaci w kasie. Zonk! Konsternacja trwa tylko chwilę bo obsługa bramki już ją zamknęła - "Pani mąż nie poleci bo już zamknęliśmy bramkę" Mąż się pojawia jest 6.01.40s. Nie mogą razem zrozumieć co się stało, obsługa przepisuje nam miejscówki w systemie ze standby na normalne karty pokładowe. Jest 6.02.20s - pojawia się pozostała dwójka pasażerów z kartami pokładowymi - też byli na zakupach. Zanim wypisali nasze karty i wychodzimy do czekającego autobusu jestem świadkiem SCENY zrozumienia przez nich (bo oczywiście pierwsza kobieta bez męża nie chce lecieć) sytuacji, że mają w rękach bezużyteczne kartki papieru, nic nie warte, nikt im nic nie zwróci i NIE MA ŻADNEGO innego samolotu dzisiaj ani jutro do Bergamo, Włoch i nigdzie, bo pół Polski jedzie na majówkę. Ich zaplanowane wakacje się tu skończyły właśnie. Wizz im nie zwróci kasy ani nie da innego biletu, nie dostaną 250euro odszkodowania (które ja bym z żoną dostał plus bilet na najbliższy wolny samolot - akurat za trzy dni)

    Jest mi ich oczywiście ogromnie żal ale dzięki tej ich jednej minucie spóźnienia moja majówka się odbyła zgodnie z wielkim planem, z przyjaciółmi i będę ją długo miło wspominał.

    Jedna minuta spóźnienia....

    To takie moje przesłanie dla Was, którzy chcą wsiąść do samolotu za każdym razem.

    P.S. Tego dnia Wizzair zrobił overbooking na wszystkich 12 porannych lotach więc takich sytuacji było na pewno więcej 1 maja.
    Na koniec mała podpowiedź od gościa z Wizza - w takich sytuacjach jak wzmożone loty np. 1 maja trzeba wykupić miejscówki - kosztuje niewiele ale system od overbookingu wybierze tych bez miejscówek.
    walusinsky, shiver, KubaB and 25 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    poreba/EPKT

    Domyślnie

    Drzewiej Wizz nie robił overbookingu…
    shiver likes this.

  3. #3

    Dołączył
    Jul 2017

    Domyślnie

    Dzięki za rady, warte zapamiętania.

    Wysłane z mojego SM-A310F przy użyciu Tapatalka

  4. #4
    Awatar Nagano

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    LCJ/EPLL - Łódź

    Domyślnie

    Słowo na niedzielę
    "Podoba mi się, w jaki sposób Łódź wygląda w dzień, i jak prezentuje się w nocy. Łódź sprawiła, że zacząłem marzyć"
    David Lynch

  5. #5
    Awatar pitterek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Sosnowiec, Poland

    Domyślnie

    ZZ!M już dawno robi over. Moim zdaniem wystarczy się odprawić zaraz po rozpoczęciu odprawy.

    Sent from my SM-J730F using Tapatalk
    Pitterek

  6. #6

    Dołączył
    Aug 2010

    Domyślnie

    Niezła historia!

  7. #7
    Awatar lew3k

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie


    Polecamy

    Każdy robi over, nie wiem kto to wymyślił, że wizz nie robi... niby historia z puentą, ale...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •