Witam,
Sytuacja wyglada tak, że na koncu lotu JFK-KBP-WAW, juz na Okreciu odebrałem rejestrowana walizke z oderwanym kółkiem, sprawe zgłosiłem od razu na Okęciu, polecili mi wyslac pismo do Ukrainian. Na wynik reklamacji czekałem ponad 4 miesiące (zaznaczają, ze na każdą odpowiedz mają czas do TRZECH miesięcy...). Kazali wysłać orzeczenie, że nie da się walizka naprawić co zrobiłem. Ostateczna odpowiedz otrzymalem dzisiaj, że linia z zadeklarowanej wartości walizki 250zł raczy mi oddać 70% sprytnie wyliczając, że walizka tyle była warta . Nie jest to dla mnie satysfakcjonujące rozwiazanie, nie używałem obecnie 30% walizki, poza tym nie kupie za 75zł teraz podobnej walizki. Tutaj screenshot.
Prosze o pomoć co jeszcze moge zrobic w tej sytuacji, może ktoś ma doświadczenie z UIA?
Pozdrawiam,
Wojtek