Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie Koniec z SAS Norge od lata


    Polecamy

    Z końcem marca SAS Norge zawiesza połączenie z Oslo

  2. #2

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Ulan Bator

    Domyślnie

    Spada popyt na podróże do Norwegii. Norwegian zniszczył na tej trasie SAS, ale sam wozi słabiej niż jakis czas temu. Trondheim już też zniknęło.

  3. #3

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Warszawa będzie miała w lato tylko 7 połączeń tygodniowo z Oslo. Wracamy do stanu z 2000 roku...

  4. #4

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Z mojej perspektywy wiadomość bardzo zła (pracuję w norweskiej firmie), godziny lotów W6 do Torp i DY do Gardemoren są delikatnie mówiąc mało ciekawe... Pozostaną mi przesiadki w CPH albo gdzieś w Niemczech.
    Swoją drogą ciekawe co na to LOT...?
    ________________________________________
    Pozdrawiam, Krzysiek.

    "If you need a machine and don't buy it, then you will ultimately find that you have paid for it and don't have it" - courtesy of Henry Ford.

  5. #5

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kshyhoo
    Z mojej perspektywy wiadomość bardzo zła (pracuję w norweskiej firmie), godziny lotów W6 do Torp i DY do Gardemoren są delikatnie mówiąc mało ciekawe... Pozostaną mi przesiadki w CPH albo gdzieś w Niemczech.
    Swoją drogą ciekawe co na to LOT...?
    Też mam cichą nadzieję, że LOT wróci na tę trasę... Najgorsze jest to że nie będzie można się nigdzie dostać przez Oslo.

    To już przynajmniej 15 trasa SAS Norge która znika z mapy licząc od października. W lato ich flota się zmniejszy o 10 maszyn przynajmniej więc i Warszawie się dostało...

    W Norwegii wciąż pracuje i mieszka dziesiątki tysięcy Polaków, a wynagrodzenie są tam najwyższe. Norwegowie lubią komfort i nie szczypią się z pieniędzmi, lubią odwiedzać Polskę (zwłaszcza Kraków), kochają Lufthansę i Miles&More.

    Gdyby tylko LOT dogadał się z SAS Norge tak, żeby można było kontynuować podróż dalej do Norwegii, byłby sukces....

  6. #6
    Old
    Old jest nieaktywny

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn
    Też mam cichą nadzieję, że LOT wróci na tę trasę... Najgorsze jest to że nie będzie można się nigdzie dostać przez Oslo.

    To już przynajmniej 15 trasa SAS Norge która znika z mapy licząc od października. W lato ich flota się zmniejszy o 10 maszyn przynajmniej więc i Warszawie się dostało...

    Gdyby tylko LOT dogadał się z SAS Norge tak, żeby można było kontynuować podróż dalej do Norwegii, byłby sukces....
    Mrzonki, jeśli trasa jest dla kogoś nieopłacalna, to będzie nieoopłacalna i dla Lotu. Skoro przyniosła im już nie pamiętam czy 6 czy 8 mln straty ...

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Trasa była dla LOTu nieopłacalna, bo LOT miał archaiczną taryfikację (najwięksi norwescy gracze czyli DY, BU, WF i FR już od dawna przyzwyczaili Norwegów do tego że bilet w jedną stronę kosztuję mniej więcej połowę tego co w obydwie), miał koszmarnie wysokie w porównaniu z tanią konkurencją ceny, konkurencja (W6 i DY) przeżywała szczyty ekspansji, a LO w przeciwieństwie do DY nie oferował połączeń dalej w głąb kraju.

    SAS Norge był głupi i postanowił działać na tej trasie bez współpracy z LOTem, do tego beznadziejnie ułożył rozkład, de facto nie było możliwości powrotu z nikąd (oprócz Oslo i ultrawczesnej pobudki w Bergen, Stavanger albo Trondheim), ceny były wyższe niż u konkurencji (choć tańsze od LOTu). Poza tym latał za dużą maszyną i w związku z fatalną sytuacją całej firmy i starzejącymi się maszynami w Szwecji (planowany jest transfer nawet ośmiu 737 NG do Szwecji) musiał pokasować kilkanaście tras na pierwszy rzut oka bardziej dochodowych (np. do Niemiec czy do LCY). Do tego wywala z floty Fokkery 50 (i część maszyn będzie rzucona na Vestlandet) i część 735.

    W tej chwili Norwegian triumfuje. Polacy i tak muszą się jakoś do Polski lub do pracy dostać, a Norwegowie lubią (nadspodziewanie wręcz) do Polski jeździć turystycznie. Dostać bilet z Warszawy do Oslo od czerwca w obie strony poniżej 600 złotych (w zimie jeszcze za 400 z hakiem można) też graniczy z cudem. Część przesiadła się z powrotem do samochodów...

    Szkoda że LOT i SAS Norge nie mogą dojść do porozumienia...

  8. #8
    Old
    Old jest nieaktywny

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn
    SAS Norge był głupi i postanowił działać na tej trasie bez współpracy z LOTem, do tego beznadziejnie ułożył rozkład, de facto nie było możliwości powrotu z nikąd (oprócz Oslo i ultrawczesnej pobudki w Bergen, Stavanger albo Trondheim), ceny były wyższe niż u konkurencji (choć tańsze od LOTu). Poza tym latał za dużą maszyną i w związku z fatalną sytuacją całej firmy i starzejącymi się maszynami w Szwecji (planowany jest transfer nawet ośmiu 737 NG do Szwecji) musiał pokasować kilkanaście tras na pierwszy rzut oka bardziej dochodowych (np. do Niemiec czy do LCY). Do tego wywala z floty Fokkery 50 (i część maszyn będzie rzucona na Vestlandet) i część 735.
    Zaraz zaraz, pamiętam, jak narzekałeś (przy okazji dyskusji o rezygnacji Lotu z tej trasy), że Lot latał tam .... zbyt małą maszyną SASNorge z kolei za dużą Coś tu nie tak .

  9. #9

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie


    Polecamy

    Taaak! SAS Norge latał raz dziennie, rano Boeingiem 737-600/700. Bez żadnej umowy z LOTem, oferując tylko bilety p2p, ewentualnie dla rannych wstawaczy TRD, SVG i BGO.

    LOT latał Embraerami 145 i nie był w stanie zejść z cenami, podczas gdy inni mieli prawdziwy dumping. W!ZZ Airem bilet w jedną stronę do odległego Torp kosztował kilkadziesiąt złotych, Norwegianem do Oslo stokolkadziesiąt, a przy szczęściu jeszcze mniej. LOT w jedną stronę oferował bilety tylko z Oslo (było to ok. 400 PLN) a w obie ok. 700.

    Teraz W!ZZ Airem nie da się znaleźć na termin od czerwca coś taniej niż 200 PLN w obie (a dojazd z Torpu do Oslo to 100 złotych), Norwegianem 300...

    W tej chwili rzeczywiście może jest potrzeba mniejszych maszyn, ale typu E70/75.

    Z ceną podstawową ok. 600 PLN w obie i ewentualną współpracą z SAS Norge uważam, że z zapełnieniem nie byłoby problemu...

    LOT mógłby poza tym choć trochę wykorzystać Warszawę do dalszych przesiadek. Za czasów gdy latał do Norwegii jedyne oferty jakie pamiętam to do Kijowa, umiarkowanie drogie. Promocja na norweskim rynku była znikoma...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •