Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1
    Awatar alien

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    3M

    Domyślnie Zaczną zwijać asfalt na noc?


    Polecamy

    Mieszkańcy okolic lotniska mają dość hałasu i zamierzają w sądzie walczyć o wprowadzenie zakazu lotów w nocy.

    Na hałas najbardziej narzekają ci, którzy mieszkają na przedłużeniu pasów startowych - we Włochach, Ursusie czy na Zielonym Ursynowie. - Samoloty latają nawet do pierwszej w nocy. Regularne loty zaczynają się zaś już o piątej rano. Nie da się przez to spać - narzeka Danuta Chojnacka z ul. Jutrzenki we Włochach. Mieszkańcy okolic lotniska właśnie zażądali, by całkowicie zaprzestać lotów w godz. 22-6 rano. Zamierzają o to walczyć w sądzie. Są tym bardziej rozżaleni, bo urzędnicy obiecywali im, że ich sytuacja poprawi się po ustanowieniu strefy ograniczonego użytkowania wokół lotniska. Została ona ustanowiona przez wojewodę latem 2007 roku. Zapewniano wówczas mieszkańców, że będą mogli starać się o pieniądze na wymianę okien i odszkodowanie za spadek wartości domu. - Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze odrzuciło wszystkie wnioski mieszkańców. Mówią, że można walczyć w sądzie. Problem w tym, że nie wszystkich stać na wysokie opłaty sądowe - mówi Barbara Szulc ze Stowarzyszenia Mieszkańców Obszaru Ograniczonego Użytkowania.

    Jakub Mielniczuk, rzecznik Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze, twierdzi, że nierealne jest wprowadzenie całkowitego zakazu lotów nocnych. - W wielu krajach lotniska są w mieście. Staramy się jednak zniechęcać do lądowań i startów w godz. 22-6. Przewoźnicy muszą wtedy płacić trzy razy wyższą opłatę hałasową. Nie pozwalamy też na lądowanie głośnych maszyn - mówi Jakub Mielniczuk, rzecznik PPL.

    Twierdzi też, że Porty Lotnicze nie mają możliwości rozpatrywania wniosków mieszkańców w sprawie odszkodowań. - Nie mamy rzeczoznawców, którzy mogliby oszacować spadek wartości odszkodowania albo orzec o koniecznych zabezpieczeniach antyhałasowych. Tylko sąd może to określić - mówi Mielniczuk. Dodaje, że w jednej ze spraw sędziowie orzekli, że odszkodowanie się nie należy.

    Mieszkańcy nie dają jednak za wygraną. Zapowiadają, że w ciągu najbliższych tygodni posypie się lawina pozwów przeciw władzom Okęcia. Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje roszczenia najpóźniej do sierpnia. Wtedy mijają dwa lata od ustanowienia strefy ograniczonego użytkowania wokół lotniska.
    Samoloty na Okęciu tylko w ciągu dnia?
    For every solution there is a problem.

  2. #2

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    W sumie to nic nowego, Sam mieszkam w strefie ograniczonego użytkowania i przyznam szczerze, że operacji po 22 i przed 6 (rzadziej) jest sporo. Np. UPS8 potrafi wylądować i o 5:15 i robi przy tym masę huku rewersami, a już masowy odlot Sprint Air'a Saabami i Antkami około 23 to przy niekorzystnym wietrze naprawdę głośne wydarzenie. A ludzie narzekali, narzekają i narzekać będą...
    ________________________________________
    Pozdrawiam, Krzysiek.

    "If you need a machine and don't buy it, then you will ultimately find that you have paid for it and don't have it" - courtesy of Henry Ford.

  3. #3
    Awatar AndrzejD

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Tylko czy lotnisko to jakaś nowa inwestycja? Czy ludzie, którzy tam mieszkają gdy kupowali mieszkanie, dom tego lotniska tam nie było? Mi nad domem latają samoloty. Przeszkadzają szczególnie w nocy. Ale gdy decydowałem się tam zamieszkać wiedziałem o tym, zgodziłem się i co teraz mam protestować, że głośno. W okolicy podejścia do pasa 33 budują się nowe domy.
    Zapewne ich właściciele niedługą też będą protestować.
    Pozdrawiam,
    Andrzej

  4. #4

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    Tu chyba bardziej chodzi o wyciąganie kasy z odszkodowań, które się ustawowo należą za mieszkanie w strefie, a których PPL nie wypłaca, tylko kieruje sprawy do sądów (słusznie zresztą). Sam hałas zapewne nie jest i nigdy nie był wielkim problemem, a na pewno z roku na rok jest mniejszy w związku ze znikaniem z nieba bardzo głośnych typów maszyn.
    ________________________________________
    Pozdrawiam, Krzysiek.

    "If you need a machine and don't buy it, then you will ultimately find that you have paid for it and don't have it" - courtesy of Henry Ford.

  5. #5

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Pod pasem 33, EPWA

    Domyślnie


    Polecamy

    "Tu chyba bardziej chodzi o wyciąganie kasy z odszkodowań"

    Dokładnie tak. Mieszkańców Zielonego Ursynowa (gdzie mieszkam) można dzielić na nowych (tak jak ja - od 12 lat) i starych (od pokoleń). Nowi się godzą z hałasem bo w zamian mają niską gęstość zabudowy, mało ruchu samochodowego (poza godzinami szczytu), i eksklusywność - "rus in suburbe".

    Starzi mieskańcy mają dwa problemy. Jeden to rzeciwiście hałas - stare domy, nie mają dzwiękoodpornych okień. Drugi to strata zaplanowanych zysków od sprzedaży ziemi. Kiedyś im się marzyło że Developer z Zachodu kupi ich hektarową działkę i postawy tam 20 szeregowców. A tu Miasto wyznacza Obszar Ograniczonego Użytkowania i marzenia kilkamilionowej fortuny idą w błoto. Zostało im tylko dalej chodować ziemniaki, marchew i kapustę i narzekać na ich los, że pradziakowie się ustawili właśnie tu a nie, np. w Nowej Iwicznie czy Zgorzale. I starać się o jakieś odszkodowanie.

    A ja - uwielbiam mieszkać tu. Wychowałem się blisko London Heathrow, a żona pod pasem 05R do Manchester Airport, więc nie znamy życia bez hałasu samolotów, dzieci też. No, i siedzieć przy kompie i zerkać na radar aby wiedzieć co nad głową leci.

    Uwielbiam leżyć w łożku, tuż przed zaśnięciem, i słychać właśnie warkot silników tych SAABów i Antków! Marzą mi się loty, podróże...

    Więcej na ten temat (po angielsku) tu: W-wa Jeziorki: New dimensions to plane spotting

    Michael

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •