Strona 2 z 16 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 318
Like Tree26Likes

Wątek: Muzeum Lotnictwa w Krakowie - Noce muzeów, inwestycje, informacje.

  1. #21
    Awatar zyku

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez Franc
    Ma ktos moze jakas fotorelacje z muzeum?? Chetnie bym je odwiedzil, ale nie stac mnie na podroz teraz na 2 strone Polski.
    Najprościej chyba tutaj
    http://www.muzeumlotnictwa.pl/
    może nie ma zdjęć wszystkiego ale na dobry początek chyba wystarczy ;-)

    p.s.
    wie ktoś może co się stało z Messerschmittem? Już dawno miałem zapytać, ale jakoś mi tak schodziło.

    pozdrawiam
    zyku

  2. #22
    Qna
    Qna jest nieaktywny
    Awatar Qna

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPKK / EPLK

    Domyślnie

    Mam 2 fotorelacje z montazu Su-22.
    Ostatnio edytowane przez Staford ; 26-12-2010 o 09:42
    God bless afterburner

  3. #23
    Awatar Flycat

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    bloku

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zyku
    wie ktoś może co się stało z Messerschmittem? Już dawno miałem zapytać, ale jakoś mi tak schodziło.
    A co? Zniknął z wystawy?

    (może go w końcu po ludzku przebudują i pomalują )

  4. #24

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPGD

    Domyślnie

    Dzieki,po obejzeniu spaceru wirtualnego jeszcze bardziej mam ochote tam pojechac.

  5. #25
    Awatar Flycat

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    bloku

    Domyślnie

    Ja natomiast kilka korekt odnośnie tej informacji o wymianie eksponatów. Otóż, NIE BĘDZIE wymieniany krakowski Jak! Teraz, to już całkiem inna sprawa. Ponadto prawdopodobne jest, że w muzeum znajdzie się jako dar od Włochów F 104. W zamian za Lima 5 i Su 22 (tych jest pod dostatkiem), zza oceanu przybędą może także F 84 i F 102.

    Ale jak widać, to wszystko to narazie tylko "może"... Pozostaje nic innego jak trzymać kciuki.

  6. #26

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    NS

    Domyślnie

    Jak moje fotki zostaną zaakceptowane do dodam linki - byłem 2 maja na wizytacji . Me 109 chciałem zobaczyć - ale gdzieś "wyleciał"

  7. #27
    Awatar Airliner

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków, Poland.

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rafik_83
    Jak moje fotki zostaną zaakceptowane do dodam linki - byłem 2 maja na wizytacji . Me 109 chciałem zobaczyć - ale gdzieś "wyleciał"
    Rafik, fajne fotki
    http://lotnictwo.net.pl/viewtopic.ph...afdfe0b#102694
    Pozdrawiam, Airliner

  8. #28
    Qna
    Qna jest nieaktywny
    Awatar Qna

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPKK / EPLK

    Domyślnie

    Moja fotka z montazu - mam tego ..... i jeszcze wiecej:
    http://lotnictwo.net/foto.php?id=131139
    Ostatnio edytowane przez Staford ; 26-12-2010 o 09:43
    God bless afterburner

  9. #29
    Awatar kajmat

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    W nocy z piątku na sobotę (18/19 maja 2007 r.) w ramach IV krakowskiej Nocy Muzeów, w godzinach 19.00-03.00 otwarte będzie MLP. W programie m.in. Fiesta Balonowa, możliwość wejścia na pokłady samolotów-salonek...

  10. #30

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Uuuuuuuu aż się skusze

  11. #31
    Qna
    Qna jest nieaktywny
    Awatar Qna

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPKK / EPLK

    Domyślnie

    Bylem wczoraj w muzeum na odpalaniu silnika pulsacyjnego, oprocz tego GTD350 i ten mniejszy (kurde zawsze zapominam nazwy). W sumie chyba 5 godz. podczas takiej wizyty mozna sie wiele ciekawostek dowiedziec, tak ze kto wie moze tez sie skusze na taka nocke.

    Ostatnio edytowane przez Staford ; 26-12-2010 o 09:43
    God bless afterburner

  12. #32
    Awatar Jawoks

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Qna
    bylem wczoraj w muzeum na odpalaniu silnika pulsacyjnego, oprocz tego GTD350 i ten mniejszy (kurde zawsze zapominam nazwy). w sumie chyba 5 godz. podczas takiej wizyty mozna sie wiele ciekawostek dowiedziec, tak ze kto wie moze tez sie skusze na taka nocke.
    Mniejszy to może AI-26W /tzn. LIT-3/ od Mi1 lub rozruchowy AI-9W od 24ki...
    Ostatnio edytowane przez Staford ; 26-12-2010 o 09:43

  13. #33
    Qna
    Qna jest nieaktywny
    Awatar Qna

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPKK / EPLK

    Domyślnie

    Dokladnie AI-9
    Ostatnio edytowane przez Staford ; 26-12-2010 o 09:44
    God bless afterburner

  14. #34
    Awatar Flycat

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    bloku

    Domyślnie

    Był ktoś na Nocy Muzeów? Jakaś fotoleracja może?

  15. #35
    Awatar Marcin747

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Jerozolima, Izrael

    Domyślnie

    Berlin chce odzyskać kolekcję samolotów

    Niemcy domagają się zwrotu nie tylko księgozbioru Biblioteki Pruskiej, czyli słynnej Berlinki, która po wojnie trafiła do Biblioteki Jagiellońskiej. Chcą też, żeby do Berlina powróciły zabytkowe samoloty znajdujące się w krakowskim Muzeum Lotnictwa Polskiego

    Chodzi o część tzw. kolekcji Göringa, która przed wojną znajdowała się w berlińskich Deutsche Luftfahrt Sammlung (Niemieckich Zbiorach Lotniczych) i po wojnie trafiła do Krakowa.


    Niemiecki Halberstadt CL II w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie
    PIOTR GUZIK

    Ponad20 samolotów z tej kolekcji można dziś oglądać na dawnym lotnisku w Czyżynach. Prezentowane są na dwóch wystawach: osobno maszyny odrestaurowane, osobno w stanie, w jakim je odnaleziono. Oprócz maszyn niemieckich, prezentowane są także francuskie, rosyjskie, angielskiej i polskie z pionierskiego etapu awiacji, I wojny światowej oraz z dwudziestolecia międzywojennego.


    Rarytas na skalę światową

    - Obok "Damy z łasiczką" Leonarda da Vinci w Muzeum Czartoryskich kolekcja ta jest drugim rarytasem na skalę światową, jaki można zobaczyć w Krakowie - tak określa wartość zbioru dyrektor Muzeum Lotnictwa Polskiego Krzysztof Radwan. -Wszystkie maszyny to pojedyncze egzemplarze, których nie ma już nikt na świecie. Z wyjątkiem samolotu Sopwith F. Camel. Tego zachowało się pięć sztuk - dodaje Krzysztof Mroczkowski z krakowskiego muzeum.


    Porzucone w Kuźnicy Czarnkowskiej

    Pomysłodawcą i opiekunem kolekcji był marszałek Hermann Göring, który sam był pilotem podczas I wojny światowej. Zgromadził w Berlinie fantastyczny zbiór starych maszyn, które uzupełniał o zdobycze wojenne. Do berlińskich zbiorów trafiła m.in. polska maszyna PZL P-11c z 1935 roku, stacjonująca na krakowskim lotnisku w Czyżynach.

    Zbiory Göringa zostały częściowo zniszczone podczas alianckiego nalotu bombowego w listopadzie 1943 roku. Samoloty wydobyte spod gruzów sal wystawowych Niemcy zapakowali do trzech pociągów i ewakuowali na Wschód.

    Co się stało z dwoma transportami, nie wiadomo. Wagony trzeciego transportu polscy żołnierze odkryli w 1945 roku na bocznicy w Kuźnicy Czarnkowskiej koło Poznania. W 1963 roku samoloty te trafiłydo powstającego w Krakowie Muzeum Lotnictwa.


    Niemieckie starania

    Od lat 80. Niemcy zabiegają o przejęcie kolekcji. W 1986 roku Muzeum Komunikacji i Techniki w Berlinie podpisało umowę z ówczesną dyrekcją krakowskiego muzeum. Pierwsze dwie maszyny zwrócono Niemcom w 1987 roku. Jednak po 1989 roku polskie władze zerwały umowę. Powód? Mogła doprowadzić do utraty połowy kolekcji.

    -Te samoloty są i będą w Krakowie -twardo stawia sprawę Krzysztof Radwan. Tłumaczy, że należą się nam jako mienie porzucone podczas II wojny światowej. Tym bardziej że odnaleziono je na terenach, które jeszcze przed 1939 roku należały do Polski.

    - Jeśli do kogoś nie trafia ten argument, to kolejnym jest tzw. restytucja zastępcza za polskie zbiory lotnicze utracone w wyniku działań wojennych - mówi Radwan. Przypomina, że Niemcy zniszczyli bardzo cenne kolekcje znajdujące się w Poznaniu, Lwowie i Warszawie.

    Dr Holger Steinle z niemieckiego muzeum technicznego jest innego zdania. Według niego samoloty powinny wrócić do Berlina. -Nie chcę konfliktów. Jestem jednak bardzo zasmucony stanem rządowych negocjacji. Moim zdaniem można w tej sprawie znaleźć kompromis -mówi.

    Według niego jedną z możliwości mogłaby być wymiana eksponatów. Ale uniemożliwia to "bezkompromisowa" postawa niemieckiego rządu w sprawie "zrabowanych dzieł".

    -Berlin uważa, że jeśli uda się znaleźć porozumienie z Polską, to będzie możliwe także z Rosją. A negocjacje z Rosją w tej sprawie są wiele trudniejsze -mówi Steinle.

    Na szybkie rozwiązanie sprawy niemieckich zbiorów lotniczych na razie nie liczy. -Rozmowy toczą się od 14 lat. W latach 80. wyglądało na to, że zbiory wrócą do Berlina. Teraz powoli tracę nadzieję - dodaje.

    Postawy dyrektora krakowskiego muzeum nie rozumie. - Musimy ze sobą rozmawiać. Upartość do niczego nie doprowadzi -uważa Steinle.

    JERZY SADECKI z Krakowa, ALEKSANDRA RYBIŃSKA
    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/.../kraj_a_5.html
    Zaorać, buraki posiać...

  16. #36
    Awatar Flyer

    Dołączył
    May 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marcin747
    Według niego jedną z możliwości mogłaby być wymiana eksponatów. Ale uniemożliwia to "bezkompromisowa" postawa niemieckiego rządu w sprawie "zrabowanych dzieł".
    Zrabowanych?!? Niemcy chyba wstydu nie mają, powoli odbierają domy, działki, teraz chcą zabrać zbiory muzeum. Może czas wreszcie ich rozliczyć za straty wojenne!

  17. #37
    Awatar Marcin747

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Jerozolima, Izrael

    Domyślnie

    Mamy w Krakowie zbiory, o które co jakiś czas toczymy boje z naszym zachodnim sąsiadem.

    Po zniszczeniach, jakich dokonała w Polsce armia niemiecka, po tym, jak masowo wywożono polskie dzieła sztuki, domaganie się od nas zwrotu "zrabowanych" dóbr kultury jest bezczelnością - tak reagują Polacy na niemieckie roszczenia.

    Ostatnią burzę wywołały wystąpienia niemieckiego rządu do władz Rosji i Polski o zwrot zagrabionego mienia. Muzealnicy zza zachodniej granicy gorączkowo sporządzają listy dzieł sztuki, które po II wojnie światowej trafiły do tych dwóch krajów. Według szacunków ma być ich ok. 180 tys.

    Oddajcie Bibliotekę Narodową
    W Krakowie mamy dwie kolekcje, o które toczymy boje z Niemcami. To Biblioteka Pruska, tzw. Berlinka, księgozbiór przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej. Drugim przedmiotem sporu jest część tzw. kolekcji Göringa, absolutnie unikatowy zbiór samolotów z początków awiacji, I wojny światowej i dwudziestolecia międzywojennego, znajdujący się w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Czyżynach.
    - Sprawa Berlinki znana jest od lat - najnowsze doniesienia prasy komentuje wicedyrektor Biblioteki Jagiellońskiej Krystyna Sanetra. - Jeśli chodzi o rewindykację zbiorów, to sprawa nie jest w gestii naszej ani Uniwersytetu Jagiellońskiego, tylko polskiego rządu. Jeżeli dostaniemy decyzję, że mamy zbiory oddać, to je oddamy. Na razie tylko je pieczołowicie przechowujemy - dodaje dyrektorka, która osobiście jest przeciwko zwracaniu czegokolwiek i przypomina zniszczoną przez Niemców polską Bibliotekę Narodową.
    - To nie były działania wojenne, a świadome spalenie zbiorów. Gdybyśmy chcieli się rozliczać, moglibyśmy powiedzieć "Oddajcie nam Bibliotekę Narodową, a my wtedy z radością oddamy wam Berlinkę". Żądanie od nas zwrotu mienia jest sprzeczne z elementarnym poczuciem sprawiedliwości.

    Anulowane umowy
    - Oficjalnie nikt się do nas nie zwracał w sprawie oddania samolotów. I nie boję się takich wystąpień - kategorycznie twierdzi Krzysztof Radwan, dyrektor Muzeum Lotnictwa. Według niego sprawa jest prosta -samoloty stanowią polską własność. Jednak przypomina, żejuż kilkadziesiąt lat temu strona niemiecka próbowała odzyskać samoloty. - Istniały umowy ze stroną niemiecką. Samoloty miały parami jechać na remont do Niemiec. Potem jeden miał wracać, a drugi zostać wstałym depozycie -przypomina Radwan.
    Umowę zakwestionowało polskie środowisko lotnicze. Zapis zmieniono. Samoloty owszem, miały być remontowane w Berlinie i tam eksponowane przez 10 lat, a potem wrócić. Nigdy też nie miało być ich za granicą więcej niż 10. Jednak gdy jeden z samolotów wrócił po remoncie, jakość remontu zakwestionowało polskie ministerstwo. Umowę rozwiązano. Samoloty od tej pory miały być odnawiane w Polsce. - Tu wyszła ciekawostka. W umowie był zapis, żesamoloty sąnaszą własnością i ewentualne roszczenia rozstrzygane będą przed sądem polskim - komentuje Radwan.
    - Gdy umowa przestała obowiązywać, Niemcy natychmiast agresywnie zaczęli się domagać zwrotu samolotów. Stało się jasne, że umowy były pretekstem.

    Własność niemiecka czy światowe dziedzictwo?
    Wiedząc, czym jest kolekcja Göringa, należałoby się jednak zastanowić, czy niemieckie roszczenia są zasadne. I nie chodzi już tylko oto, że samoloty zostały znalezione w 1945 wcale nie na ziemiach przyznanych nam po wojnie, a w Kuźnicy Czarnkowskiej koło Poznania.
    - To maszyny pochodzące z niemieckiej kolekcji lotniczej, jaka w okresie międzywojennym znajdowała się w Berlinie, a którą w 1943 r. w czasie bombardowań Berlina stamtąd wywieziono i której trzecia część trafiła do nas - mówi znawca historii lotnictwa dr Krzysztof Wielgus. - Kolekcja składa się z trzech części, w tym z unikatowej grupy 21 samolotów sprzed I wojny światowej.
    W Muzeum Lotnictwa znajdziemy eksponaty dokumentujące nie niemiecką, lecz uniwersalną, światową historię awiacji - maszyny polskie, niemieckie, angielskie, francuskie i rosyjskie. Ze względu na sposób ich budowy - często z listew drewnianych czy bambusowych -na cud zakrawa, że się zachowały. W kolekcji znajdują się takie maszyny, jak pionierska Antoinette z 1908 r., rosyjska Mewa z 1913 i niemiecki Gołąb z 1911.
    - To najbogatsza tego typu kolekcja naświecie. Jak najbardziej zasadne jest prezentowanie samolotów z I wojny światowej na lotnisku, którego początki tej wojny sięgają - twierdzi Krzysztof Wielgus. I przewiduje, że roszczenia wobec muzeum jeszcze się nasilą, ze względu na zbliżającą się rocznicę zakończenia I wojny światowej.

    MONIKA FRENKIEL
    http://krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/756307.html
    Zaorać, buraki posiać...

  18. #38
    Awatar spexpl

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie


    Miłośnicy lotnictwa bronią dawnego lotniska

    - Historyczne lotnisko Rakowice to unikat na skalę światową. Nie wolno traktować go jak masy upadłościowej, którą można dowolnie zaadaptować! - oburza się dr Krzysztof Wielgus na ministerialne plany, aby dawne koszary lotnicze przerobić na Centrum Wymiaru Sprawiedliwości w Krakowie.


    To reakcja na plany, aby dawne koszary lotnicze przerobić na Centrum Wymiaru Sprawiedliwości w Krakowie, obejmujące ośrodek z aresztem, prokuraturą i sądami karnymi. W tym celu Ministerstwo Sprawiedliwości chce przejąć koszary przy ul. Ułanów, które do końca 2008 roku opuści wojsko. Projekt nie przekonuje okolicznych mieszkańców ani znawców starych samolotów i krakowskich fortyfikacji. Pierwsi obawiają się sąsiedztwa aresztantów, drudzy - zniszczenia historycznego zespołu lotniska z I wojny światowej. - Na najbliższej sesji rady uchwalimy protest. Nie można stawiać aresztu w sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych - mówił w czwartek Dominik Jaśkowiec, przewodniczący Dzielnicy III. Podczas wczorajszej konferencji prasowej w Muzeum Lotnictwa Polskiego, które sąsiaduje z wojskowym kompleksem, zaproponował włączenie zabytkowej części koszar do Lotniczego Parku Kulturowego. Wtórował mu dr Wielgus z Politechniki Krakowskiej. Znany architekt i badacz dawnych samolotów wygłosił miniwykład o ponad 100-letnich dziejach lotniska Rakowice, gdzie - jak przypominał - narodziło się polskie lotnictwo. Dlatego wystąpił z muzealnikami, aby wpisać lotnisko do rejestru zabytków. Jan Janczykowski, małopolski konserwator zabytków, zapowiedział w przyszłym tygodniu wizytę komisji, która oceni walory wojskowych budynków.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

  19. #39
    Awatar Marcin747

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Jerozolima, Izrael

    Domyślnie

    Unikatowe zdjęcia w Muzeum Lotnictwa

    Zbiór czterech tysięcy negatywów dostało krakowskie Muzeum Lotnictwa Polskiego. To unikatowa - na skalę światową - kolekcja. Dokumentuje historię polskiego lotnictwa. Na najstarszych negatywach są maszyny z 1918 roku.

    Ile to warte? Podobno jest bezcenne. - Jakiś czas temu na aukcji internetowej pojawiła się archiwalna odbitka zdjęcia polskiego samolotu, za którą zapłacono 1100 euro. My takich negatywów, a pewnie i cenniejszych, mamy cztery tysiące - mówi Krzysztof Mroczkowski z Muzeum Lotnictwa Polskiego.

    Kolekcję przekazał do Krakowa Jerzy B. Cynk. Jest znawcą i miłośnikiem polskiego lotnictwa, jednym z niewielu autorytetów w tej dziedzinie. Kolekcjoner mieszka w Wielkiej Brytanii, negatywy zbierał od wielu lat - niektóre odnalazł w prywatnych zbiorach i potem je kupił, inne dostał w prezencie. Zdecydował się przekazać swoje archiwum, ponieważ uznał, że powinno być eksponowane dla publiczności.

    - Nie mogliśmy uwierzyć w takie szczęście - wspomina Mroczkowski. - Do tej pory mieliśmy w naszych zbiorach jedynie kilkaset negatywów. Kiedy spotkałem się w Londynie z Jerzym B. Cynkiem, to cały czas myślałem tylko o tym, żeby on nie zmienił przypadkiem zdania. Przekazanie tej kolekcji to dla nas naprawdę gigantyczne wydarzenie - cieszy się.

    Co widać na negatywach? To przede wszystkim maszyny - te najstarsze, czyli z 1918 roku; samoloty z czasów II wojny światowej i z lat 50., 60., oraz 70. ubiegłego wieku. Są szybowce "Żaba" i "Wrona", serie popularnych i mniej znanych maszyn. Autor kolekcji dokładnie opisał każde zdjęcie; do Krakowa przysłał także książeczki, w których sporządzał metryki negatywów.

    Przykłady: "RWD6 - Żwirko i Wigura stoją przy boku kadłuba", "otwarte drzwi kabiny - widok wewnątrz", "stanowiska strzelnicze, widok w tył", "fragment nosa", "niepokryty ogon". Wiadomo więc, jaka maszyna została sfotografowana, w jakim momencie (w locie, w podchodzeniu do lądowania), jaki jej fragment znajduje się na pierwszym planie.

    Niektóre z ujęć będą bezcenne dla historyków lotnictwa - obiektyw aparatu pokazuje przecież ówczesne rozwiązania techniczne (detale w przyzwoitym zbliżeniu). Ludzi na negatywach właściwie nie ma.

    Kolekcja jest w bardzo dobrym stanie. Około 40 proc. negatywów nigdy nie było wywołanych. Teraz MLP czeka kawał ciężkiej pracy - skanowanie całej kolekcji, inwentaryzacja, podział tematyczny.

    http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357...07-10-11-03-06
    Zaorać, buraki posiać...

  20. #40
    Awatar Marcin747

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Jerozolima, Izrael

    Domyślnie


    Polecamy

    Iskry, rakiety i auta w muzeum lotnictwa


    Samochody lotniskowe z potężnymi reflektorami, używane do oświetlania pasa, i dwie iskry - Muzeum Lotnictwa Polskiego dostało w darze nowe eksponaty. Można też oglądać cenny zbiór rakiet.

    W Muzeum Lotnictwa Polskiego na Czyżynach zrobiło się ciasno. Ale tylko na razie. - Musimy znaleźć miejsce dla nowych eksponatów, póki co parkują przed hangarami - mówi Krzysztof Radwan, dyrektor MLP.

    Szara iskra

    Do Krakowa przyjechały dwie iskry - jeszcze do niedawna na tych samolotach uczyli się latać piloci wojskowi. Teraz prezentują się w Czyżynach. Jeden z samolotów (TS-11 "Iskra") to egzemplarz wyjątkowy, ponieważ był wyposażony w zabudowany radar do obserwacji powierzchni morza. Jest pomalowany na szaro - TS-11 "Iskra" służył w lotnictwie morskim.

    MLP dostało też dwa samochody z potężnymi reflektorami. Kiedyś były na wyposażeniu lotnisk i używano ich do oświetlania pasa podczas startowania i lądowania maszyn. Lotniska korzystały z nich, kiedy w samolotach zawodziły urządzenia radiowe.

    - I działają do dziś. Myślę, że odpalimy je już niedługo, przy okazji majowej Nocy Muzeów. Wrażenia będą niesamowite, kiedy na niebie zatańczą dwa słupy bardzo mocnego światła - dodaje dyrektor Radwan.

    Warto zobaczyć też cenne zbiory rakiet. Mimo że są w Krakowie od dwóch miesięcy, niewiele osób dotąd je widziało.

    Rosyjskie kopie amerykańskich wynalazków

    To rakiety do zwalczania celów naziemnych i powietrznych. Mają po kilkadziesiąt lat i ciekawą historię.

    - Rakiety, takie jak chociażby Sidewinder (groźna odmiana jadowitej żmii - ta nazwa sugeruje, że mocno kąsał wroga), skonstruowali Amerykanie, Rosjanie doskonale je skopiowali. I takie rosyjskie kopie można dziś oglądać w muzeum - mówi Jan Hoffmann, który w MLP zajmuje się bronią lotniczą.

    Sidewindery to rakiety naprowadzane na podczerwień (o oznaczeniach R-3S i R-13). Wynalazkiem Rosjan jest za to rakieta RS-2US - oceniana przez ówczesnych specjalistów od broni lotniczej jako mało skuteczna. Do muzealnych zbiorów dołączyły również rosyjskie rakiety przeciwpancerne Skorpion i Malutka.

    - Nazywając je tak, a nie inaczej, Rosjanie wykazali się bardzo złośliwym poczuciem humoru - uważa Hoffmann.

    Jednym z najciekawszych eksponatów jest z pewnością "wyrzutnik taktycznej bomby atomowej", który podwieszano pod samolot MiG-23MS.

    Renata Radłowska

    Zdjęcia http://miasta.gazeta.pl/krakow/51,35...31163.html?i=4

    http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4831163.html[hide]
    Zaorać, buraki posiać...

Strona 2 z 16 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •