Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 76
Like Tree5Likes

Wątek: Lotnicze Pogotowie Ratunkowe

  1. #21

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Mewa stacjonuje w Szczecinie
    Helikopter w KTW
    Hangar do rozebrania Nowy ma powstac kolo MP3 (tam jest sporo wolnego miejsca)
    Heli Polinaru jest w Polinarze (podobno na Ofiar Dabia)
    Piaggio - sa plany, ze jeden bedzie w KRK (jak bedzie juz "domek" dla niego)

    Pozdrawiam
    W.

  2. #22
    Photo Screener
    Awatar aviator

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Staford
    Heli Polinaru jest w Polinarze (podobno na Ofiar Dabia)
    I tak i nie. Jest tam lądowisko, ale wiatrak raczej nie pozostaje tam stale.
    Tak na marginesie to ze względu na podstawowy zakres działalności tej firmy (ASO Fiat/Alfa) bardziej adekwatna jest nazwa Ofiar Polinaru

  3. #23
    Rafael
    Goście

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Staford
    Mewa stacjonuje w Szczecinie
    Helikopter w KTW
    Hangar do rozebrania Nowy ma powstac kolo MP3 (tam jest sporo wolnego miejsca)
    Heli Polinaru jest w Polinarze (podobno na Ofiar Dabia)
    Piaggio - sa plany, ze jeden bedzie w KRK (jak bedzie juz "domek" dla niego)

    Pozdrawiam
    W.
    Czytaj uwaznie to co napisalem. LPR ma sie kompletnie wyniesc z Balic.

  4. #24
    Awatar Airliner

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków, Poland.

    Domyślnie

    Prokuratura zbada przeprowadzkę śmigłowca

    Krakowska prokuratura sprawdza, czy pozbawiając Lotnicze Pogotowie Ratunkowe hangaru na Balicach, nie złamano prawa.
    Chodzi o decyzję wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, który pod koniec stycznia wyłączył z użytkowania hangar zajmowany przez śmigłowiec ratunkowy. Powodem był zły stan techniczny obiektu. Tyle że LPR zostało tą decyzją kompletnie zaskoczone. Nakaz dotarł do szefów pogotowia dopiero 5 lutego o godz. 16, pozostawiając raptem 48 godzin na wyprowadzkę.

    Krakowski LPR był jedną z tych jednostek w Polsce, które latały najczęściej. W zeszłym roku ratowniczy helikopter startował około 430 razy, a samolot sanitarny wykonał ponad 800 lotów. Ostatecznie ustalono, że pogotowie lotnicze pozostanie na lotnisku w Balicach. Służby medyczne i administracja przeniosą się do specjalnie sprowadzanych kontenerów, a helikopter trafi do namiotu. Lotnicze pogotowie musiało jednak na jakiś czas zawiesić działalność.

    Sprawą z urzędu zainteresowała się prokuratura. - Na razie prowadzimy czynności sprawdzające, które mają na celu ustalenie, czy nie doszło do złamania przepisów i naruszenia prawa przy wyprowadzeniu pogotowia z dotychczasowej siedziby. Zamierzamy zabezpieczyć odpowiednią dokumentację - powiedział "Gazecie" Piotr Kosmaty, szef prokuratury Kraków Śródmieście-Wschód. - Od efektów tych czynności zależeć będą dalsze kroki - dodał.

    GW
    Pozdrawiam, Airliner

  5. #25

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Rafael
    Czytaj uwaznie to co napisalem. LPR ma sie kompletnie wyniesc z Balic.
    czytam uwaznie
    to ze sie ma wyniesc, raczej nie jest takie pewne

  6. #26
    Awatar Airliner

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków, Poland.

    Domyślnie

    Lotnicze pogotowie wciąż nie lata

    Mija trzeci tydzień, odkąd Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zawiesiło działalność w Małopolsce. Kiedy znów chorzy będą mogli liczyć na szybki transport do krakowskich szpitali?
    Nakaz wyprowadzki Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z dotychczas użytkowanego hangaru na lotnisku w Balicach wydał 29 stycznia wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego. 7 lutego pogotowia w Balicach miało już nie być. Po burzy, która wybuchła po tej decyzji, okazało się jednak, że baza pogotowia pozostanie tam, gdzie była, czyli na lotnisku.

    Wtedy wojewoda, władze pogotowia i lotniska wspólnie przekonywały, że najdalej w dwa tygodnie loty zostaną wznowione. Niestety, choć minęło już trzy, pacjenci nadal nie mogą liczyć na szybki transport. - Dyżury są nadal zawieszone - przyznaje Wojciech Bukowski, szef LPR. - Co prawda udało nam się już załatwić sprawę sposobu tankowania śmigłowców, ale nadal mamy kłopoty z prądem, tzn. z dostarczeniem odpowiedniej ilości prądu do naszej bazy - wyjaśnia.

    Jak twierdzi Bukowski, najdalej w ciągu tygodnia wszystkie problemy związane z przeprowadzką powinny ustąpić. Oznaczałoby to, że loty po pacjentów zostaną wznowione. Czy jednak uda się dotrzymać tego terminu - nie wiadomo.

    Tymczasem sprawą uziemionego pogotowia zainteresował się już rzecznik praw obywatelskich. Poprosił ministra zdrowia o wyjaśnienia w tej sprawie, bo brak szybkiego transportu lotniczego może zagrażać czyjemuś życiu. W ostatnich dniach śmigłowiec na pewno by się przydał, żeby do szpitala w Prokocimiu przetransportować chłopca z Limanowej, który miał wypadek. Dziecko do Krakowa, zamiast kilkanaście minut, jechało karetką godzinę. Stan chłopca lekarze określają jako ciężki.

    Krakowski LPR był jedną z tych jednostek w Polsce, które latały najczęściej. Prawie nie było dnia bez interwencji. W zeszłym roku ratowniczy helikopter startował około 430 razy, a samolot sanitarny wykonał ponad 800 lotów.

    GW
    Pozdrawiam, Airliner

  7. #27
    Awatar Marcin747

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Jerozolima, Izrael

    Domyślnie

    Brak śmigłowca przyczynił się do śmierci rannego?

    Prawie dwie godziny minęło, zanim mężczyzna przygnieciony przez ciężarówkę trafił do szpitala. Zmarł, a sprawę bada prokuratura. Śledztwo ma dać odpowiedź, czy wpływ na to miało zamknięcie bazy pogotowia lotniczego w Krakowie.

    W piątek o godzinie 13.39 do szpitala powiatowego w Wadowicach dotarła informacja, że koło Frydrychowic doszło do tragicznego wypadku. Ciężarówka przygniotła człowieka. O 15.11 helikopter z pacjentem wylądował w Katowicach, kilkanaście minut później poszkodowany trafił do szpitala. Spróbujmy odtworzyć, co się działo w tym czasie.

    - W dziewięć minut po wezwaniu nasza karetka była na miejscu zdarzenia. Mężczyzna doznał rozległego urazu, samochód ciężarowy przygniótł mu jamę brzuszną i miednicę - mówi Jerzy Gryboś, zastępca dyrektora ds. medycznych wadowickiego szpitala.

    - O godz. 14.20 dostaliśmy wezwanie śmigłowca do tego wypadku - wyjaśnia z kolei Wojciech Bukowski, szef Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. - O 15.11 pacjent przyleciał do Katowic.

    Helikopter z Katowic lub Kielc

    Do Katowic, bo właśnie zaczął się czwarty tydzień, odkąd Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w Krakowie zawiesiło działalność. Żeby zapewnić transport lotniczy mieszkańcom województwa, trzeba teraz ściągać śmigłowce z Katowic bądź Kielc. Raz się to udaje, raz nie - w zależności od tego, czy latający lekarze niosą pomoc pacjentom na swoim terenie. A nawet jeśli przylatują, to trwa to zwykle dłużej, niż gdyby wylatywali z Krakowa.

    Mężczyzna spod Frydrychowic nie przeżył. - Rodzinie składam kondolencje. Chcę jednak dodać, że akurat w ten rejon, czy z Katowic, czy z Krakowa, lecielibyśmy tyle samo - zapewnia Bukowski.

    Czy jednak na pewno? - Z naszych danych wynika, że helikopter leciał do tego przypadku jakieś 26 minut. Z Krakowa byłby góra w kwadrans, czyli niemal dwa razy krócej - wyjaśnia dyrektor Gryboś.

    Jakie znaczenie mają te minuty - oddajmy głos specjaliście. - Wydłużenie czasu dolotów śmigłowca do chorego to błąd zagrażający życiu pacjentów - twierdzi Maciej Danilewicz, były dyrektor regionu południe LPR. - Gdy pęknie śledziona albo wątroba, dochodzi do wielkiego krwawienia do jamy brzusznej. Zatamować taki krwotok można tylko na stole operacyjnym, w szpitalu. Jeśli pacjent trafi do niego w czasie nie dłuższym niż godzina od wypadku, są szanse na uratowanie go. Jeśli nie uda się tego dokonać w tym czasie, tracimy człowieka. Wykrwawia się. Dlatego takie znaczenie ma każda dodatkowa minuta, którą trzeba poświęcić na dotarcie do miejsca zdarzenia.

    Bazy nadal nie ma

    Tymczasem mieszkańcy Małopolski jeszcze najmniej tydzień będą musieli dłużej czekać na śmigłowiec. To wynik decyzji podjętej 29 stycznia przez wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, który nakazał zamknąć bazę LPR w porcie lotniczym Balice z powodu zagrożenia katastrofą budowlaną. Baza miała być nieczynna dwa tygodnie, tymczasem mija już czwarty tydzień, jak jej nie ma.

    Od Nowego Roku, zgodnie z nową ustawą o ratownictwie medycznym, to wojewoda odpowiada za zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom. Jednym z elementów jest dostęp do szybkiego transportu lotniczego w razie zagrożenia życia.

    Jak się wywiązuje z tego obowiązku, widać na przykładzie. Jednak na komentarz ze strony Rafała Rosteckiego, wicewojewody małopolskiego odpowiedzialnego za sprawy medyczne, nie było wczoraj szans, bo był zbyt zajęty podejmowaniem gości z MSWiA.

    Z kolei Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia, stwierdził w rozmowie z "Gazetą", że w sprawie lotów z Krakowa Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zrobiło wszystko co możliwe, żeby zacząć nieść pomoc pacjentom. - Najłatwiej wydać decyzję administracyjną, tylko co potem? - pytał sam zdenerwowany tą sytuacją minister.

    Jak się dowiedzieliśmy, sprawą wypadku pod Frydrychowicami już zajmuje się prokuratura w Katowicach.

    Przypomnijmy też, że w sprawie uziemionego pogotowia interweniował już rzecznik praw obywatelskich. Poprosił o wyjaśnienia, czy brak szybkiego transportu lotniczego nie zagraża życiu pacjentów.
    gazeta.pl

  8. #28
    piter_EPTM_EPKK
    Goście

    Domyślnie

    no własnie poczytałem super nich tak dalej robią to juz nawet na nic w tym kraju nie mozna będzie liczyc

  9. #29
    Awatar SAR37

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Nowa "baza" LPR powstaje na Balicach zaraz koło domku wojskowego SAR-u (na zachód od wiezy za nowa strazą i kawałkiem lasku) - praktycznie patrzą sobie w okna bo odległość kontenerów od budynku to około 5-7 metrów
    Z tego co mówili robotnicy to wszystko juz jest zainstalowane a teraz tylko kosmetyka wokół "bazy" i przenosiny.
    Hangar dla śmigłowca oddalony jest jakieś 100 metrów i jest to zwykły blaszak - najmocniej współczuję kolegom z LPR bo wprowadzenie i wyprowadzenie Mi-2 z tego hangaru przy pomocy 2 osób to czysta ekwilibrystyka! Aby zmiescił się cały to trzeba go częściowo wepchnąć a potem obracać łopaty i dalej dopychać pod kątem bo hangarek ma za małą szerokość drzwi!!!
    Wielce mnie ciekawi jak to zrobić w czasie 3 minut do startu???
    POZDRAWIAM
    heliHansa

  10. #30
    Awatar RobCopter

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SAR37
    Wielce mnie ciekawi jak to zrobić w czasie 3 minut do startu???
    POZDRAWIAM
    Przecież śmigłowiec na dyżurze, z 3 minutową gotowością do startu nie stoi w hangarze.
    Mnie bardziej interesuje procedura startu... teren wojskowy więc rządzi DKL, potem przekazanie na TWR... już mam gęsią skórkę. Do tej pory śmigłowiec po wezwaniu uruchamiał się pod hangarem i już gotowy do kołowania nawiązywał łączność z kontrolerem. Teraz nie sądzę by uruchominie bez porozumienia z DKL mogło być możliwe. Dużo czasu minie zanim wszystko się podociera.

  11. #31

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Wydaje mi sie, ze nie bedzie problemu z lacznoscia - jak wojsko ma cwiczenia, to ich kontroler siedzi obok "cywilnych" kontrolerow. Terenem wojskowym nie rzadzi DKL tylko TWR (reszta j/w).

  12. #32
    Awatar SAR37

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPKK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Staford
    Wydaje mi sie, ze nie bedzie problemu z lacznoscia - jak wojsko ma cwiczenia, to ich kontroler siedzi obok "cywilnych" kontrolerow
    Oczywiscie że nie bedzie problemów a to z tego powodu że na wieży siedzą kontrolerzy cywilni i jeden wojskowy - odległość między fotelami jakieś 1,5 metra przy tym samym pulpicie
    A tak na marginesie, to dyżur wojskowego kontrolera trwa 24 h i jesli są jakieś wyloty w nocy to ma obowiazek prowadzić korespondencję na ustalonej częstotliwości - celowo pomijam w dzień bo jest to oczywiste.
    heliHansa

  13. #33
    Awatar RobCopter

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Świetnie, oby tak było bo ja chciałem odlecieć pewnego ranka spod "blaszanego hangaru" i miałem kłopot. Na dodatek musiałem się potem tłumaczyć dlaczego nie zadzwoniłem do DKL (a plan był złożony i wszyscy wiedzieli), zawołałem tylko przez radio.
    Zapewne zostaną dokonane jakieś ustalenia i wprowadzi się procedury, boję się jednak, że początki będą dość trudne, ale każdy początek jest trudny.
    Jak na razie śmigłowiec w ogóle nie lata więc nawet jeśli start następował będzie po 10 minutach to i tak odniesiemy znaczący sukces.

  14. #34
    Awatar Airliner

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków, Poland.

    Domyślnie

    Śmigłowce ratownicze są, ale nie latają

    Nawet pięć śmigłowców ratowniczych stacjonowało w Małopolsce w ostatnich tygodniach, a po rannych ludzi latać nie miał kto. Jak to możliwe?

    Helikoptery ratunkowe na wojskowym lotnisku Balice

    W sobotę wreszcie ma odwiesić działalność w Krakowie Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Po czterech tygodniach przerwy. Przez te wszystkie dni mieszkańcy Małopolski byli pozbawieni poczucia bezpieczeństwa i pewności, że gdy się im coś złego przydarzy, to system ratowania życia zadziała sprawnie. Czy musiało tak być i czy musieliśmy być skazani na niepewność? Czy urzędnicy odpowiedzialni za zapewnienie nam bezpieczeństwa wywiązali się ze swoich zadań?

    Po historii z czeskim skoczkiem Janem Mazochem (po groźnym upadku na Wielkiej Krokwi transportowany był do kliniki w Krakowie samochodem, a nie śmigłowcem) Ministerstwo Zdrowia miało doprowadzić do zmian, które pozwolą śmigłowcowi TOPR-u nieść pomoc nie tylko w górach. Na zapowiedziach się skończyło. - Nasz śmigłowiec jest wyposażony jak karetka reanimacyjna. Mógłby ratować życie ludziom poszkodowanym w wypadkach drogowych na "zakopiance" czy podczas transportu ciężko chorych do szpitali - przekonywał Adam Marasek, wicenaczelnik TOPR. Choć przez miesiąc Lotnicze Pogotowie Ratunkowe nie działało, TOPR nie został wciągnięty w system ratowniczy. Mało tego, w ostatnich dniach okazało się, że w Balicach stacjonują aż cztery śmigłowce wojskowych grup poszukiwawczo-ratowniczych. Co prawda dwóch z nich nie ma akurat teraz w Krakowie, ale pozostałe dwa cały czas stoją w Balicach. - To są śmigłowce bardzo dobrze wyposażone, a załoga to lekarze i ratownicy dyżurujący 24-godziny na dobę - mówią żołnierze z Balic.

    - Poziom wyszkolenia obsady śmigłowców wojskowych i cywilnych jest podobny - twierdzi z kolei mjr Wiesław Grzegorzewski, rzecznik prasowy dowódcy sił powietrznych. - Nie ma co prawda żadnych uregulowań prawnych dotyczących naszego uczestnictwa w cywilnych akcjach, ale też nikt się do nas nie zwracał o pomoc.

    - Uważam, że korzystanie z nich to nie jest opcja dla nas, nie pasują nam ich procedury - przekonywał nas Wojciech Bukowski, szef LPR.

    - A nam w sytuacjach krytycznych zdarzało się już korzystać z pomocy tych jednostek - zwierzył się Paweł Trzciński, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. - Ale zabezpieczenie ratownicze i organizacja ratownictwa to obowiązek wojewody i do niego trzeba kierować pytanie, dlaczego nie próbował się w tej sprawie porozumieć.

    Skierowaliśmy. Pozostało bez odpowiedzi do zamknięcia tego wydania gazety.

    Wojskowe grupy poszukiwania i ratownictwa w wielu krajach europejskich są włączone w powszechny, czyli cywilny system ratowniczy, tak jest np. w Niemczech, Austrii , Wielkiej Brytanii, Norwegii. Ich rozmieszczenie rozplanowane jest też tak, żeby obydwie struktury się nie dublowały. W Balicach baza cywilna i wojskowa stać będą 20 metrów jedna od drugiej

    GW
    Pozdrawiam, Airliner

  15. #35
    Awatar RobCopter

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    KRK

    Domyślnie

    Czyżby sugestia, że cywilny śmigłowiec ratowniczy jest zbędny w Krakowie? Bo nie sądzę by ktoś negował stacjonowanie SAR w tym miejscu.
    Tym doskonale wyposażonym wojskowym śmigłowcem do ratownictwa jest Mi-8? Tylko pytam.

  16. #36
    Awatar Marcin747

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Jerozolima, Izrael

    Domyślnie

    Smiglowiec znowu lata.
    ...Wczoraj smiglowiec LPR w Krakowie wznowil dyzury na lotnisku w Balicach.Tymczasowa baza operacyjna powstala na tym samym lotnisku, ale na czesci wojskowej. Zaplecze LPR stanowia kontenery, smiglowie przechowywany jest w wojskowym hangarze.
    Dziennik Polski

  17. #37
    piter_EPTM_EPKK
    Goście

    Domyślnie

    tak dzis juz widziałem jak wystartował Mi-2 LPR z czesci wojskowej takze miejmy nadzieje, że juz teraz będzie latał cały czas

  18. #38
    Awatar spexpl

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie


    Lotnicze pogotowie z siedzibą w szałasie

    Szałas z falistej blachy jeszcze długo będzie siedzibą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Balicach. Kraków może stracić szansę na unijne pieniądze potrzebne na budowę nowoczesnej bazy.


    Gdy w lutym wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego wyrzucił Lotnicze Pogotowie Ratunkowe z hangaru, bojąc się, że konstrukcja w każdej chwili może runąć, stało się jasne, że Kraków bardzo potrzebuje nowej bazy. Przez kilkanaście dni mieszkańcy regionu byli praktycznie pozbawieni możliwości korzystania z medycznej pomocy lotniczej. W nagłych przypadkach maszyny startowały z Katowic lub Sanoka. W końcu w Balicach pojawił się prowizoryczny kontener i śmigłowiec znów zaczął latać. Ale o "nowej" siedzibie pracownicy pogotowia mówią "szałas z falistej blachy".

    Teraz pojawiła się szansa na poprawę warunków: budowa nowych baz w Polsce ma być finansowana z unijnej kasy. Tyle że trzeba spełnić jeden warunek otrzymania dotacji - działka, na której miałaby stanąć baza, musi być własnością LPR albo być wydzierżawiona na co najmniej 20 lat. Tymczasem okazało się, że działkę w Balicach LPR wydzierżawiło od Agencji Mienia Wojskowego na 15 lat! To w praktyce wyklucza Kraków ze starań o pieniądze.

    - Tylko na 15 lat, bo jedynie do 2020 roku dysponujemy nieruchomościami w Balicach na mocy umowy z MON-em - mówi Jolanta Cholewińska, rzecznik prasowy Agencji Mienia Wojskowego. - LPR od dawna wiedziało o tej sytuacji.

    - Wiem, że tę dzierżawę powinniśmy załatwić pół roku temu, ale nie mogliśmy jakoś porozumieć się z agencją - tłumaczy się Wojciech Bukowski, szef LPR. Twierdzi, że w najbliższych dniach uda mu się podpisać nową umowę, która zagwarantuje 20-letni czas dzierżawy i prawo pierwokupu bez przetargu.

    Czy jednak uda się to zrobić przed 5 stycznia 2008 roku? Tego dnia mija termin, w którym LPR musi mieć gotowe wszystkie potrzebne dokumenty, żeby zdobyć unijne pieniądze. Bukowskiemu zostały więc trzy tygodnie, a odliczając święta, to jeszcze mniej. Szef LPR zapewnia: - Dogadam się z AMW i Kraków będzie miał nową bazę.

    Ale żeby agencja miała co przekazać, najpierw sama musi dostać działki od MON-u. Czy są na to szanse? - Wyjaśnienia w tej sprawie dostałem od agencji w środę. W najbliższych dniach chcę zorganizować konferencję uzgodnieniową, podczas której będę się starał doprowadzić do przyspieszenia działań instytucji zainteresowanych działkami w Balicach - mówi "Gazecie" minister obrony narodowej Bogdan Klich.

    Jednak na pytanie, czy przed początkiem roku LPR będzie dzierżawił jakaś działkę na przynajmniej 20 lat, odpowiedzi nie dał.

    Nowa baza w Balicach miałaby kosztować sześć milionów złotych i powstać około 2010 roku. Później niż w innych miastach w Polsce. Do tego czasu lekarze, ratownicy i obsługa naziemna krakowskiego LPR mają pozostać w szałasie.

    800 lotów rocznie

    W 2006 roku lekarze krakowskiego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego startowali 430 razy, a samolot sanitarny wykonał ponad 800 lotów. Oznacza to, że nie było dnia bez jakiejś interwencji. To helikoptery były używane do transportu ciężko oparzonych dzieci, ofiar wypadków i najciężej chorych osób. Czyli we wszystkich tych sytuacjach, w których życie człowieka zależy od szybkiej interwencji medycznej.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

  19. #39
    Awatar spexpl

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie


    Pogotowie lotnicze: nowa baza za dwa lata?

    Kraków może się jednak starać o unijne pieniądze na budowę nowej bazy dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Losy inwestycji wartej kilka milionów złotych ważyły się dosłownie do ostatnich dni.


    Pod koniec ubiegłego roku alarmowaliśmy: LPR dzierżawi działki na lotnisku w Balicach od Agencji Mienia Wojskowego do 2020 roku (czyli na 15 lat). Wykluczało to Kraków ze starań o unijne pieniądze na nową bazę, bo trzeba mieć dzierżawę na co najmniej 20 lat. Czas składania dokumentów o pieniądze minął 5 stycznia.

    - Udało nam się zawrzeć nową umowę z Agencją Mienia Wojskowego. Teraz jest to dzierżawa na 30 lat, co kończy nasze problemy - mówi Wojciech Bukowski, szef LPR-u.

    A Jolanta Cholewińska, rzeczniczka prasowa AMW, uzupełnia: - W tej umowie zobowiązaliśmy się do przedłużenia dzierżawy w Balicach na kolejne 15 lat, czyli do 2035. Oczywiście pod warunkiem, że dostaniemy te grunty od wojska.

    W kraju budowa nowych baz lotniczego pogotowia zakończy się w 2013 roku. Zdaniem Bukowskiego krakowska baza powstanie w 2009, najpóźniej w 2010 roku.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

  20. #40
    Awatar clmisiu

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Kraków, Gorce

    Domyślnie

    Na jakich częstotlowościach LPR dostaje wezwnia/zgłoszenia i ustala miejsca lądowania/szpitale? 169.075?

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •