Strona 2 z 19 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 372
Like Tree117Likes

Wątek: Nowe lotnisko w Gdyni

  1. #21
    Awatar Kasztan

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    EPGD

    Domyślnie


    Polecamy

    Na EPOK rację bytu ma tylko GA, chociaż i to jest kwestia dyskusyjna...

    Ludzie pomijając wszelkie lokalne animozje, 3miasto i okolice mają koło 800tys mieszkańców, z czego 1/2 lub więcej nigdy w życiu nie wsiądzie do samolotu.

    Po co nam na siłę drugie lotnisko, pakowanie w nie grubych milionów, które w życiu się nie zwrócą nawet jeśli ściągną tam FR i kilka czarterów, skoro mamy już lotnisko, które po rozbudowie przy znacznie niższych nakładach (jeśli Budimex pozwoli) będzie wykorzystywane w 50-60%?

    Przecież nawet jako lotnisko zapasowe w razie domniemanej mgły to nie ma sensu, gdyż przeważnie gdy EPGD jest zamykane, to na EPOK, warunki również są do niczego, zresztą potencjalne straty z tytułu lądowania w Poznaniu/Bydgoszczy są i tak nieporównywalnie mniejsze od tych milionów Euro wywalonych w błoto.

    Do Babich Dołów nie ma też dojazdu swoją drogą, zresztą odbywa się tam Openair, z którego Gdynia słynie w Europie, przeniesienie tej imprezy do innego miasta to zwykły strzał w kolano.
    Kasztan, cztery białe nogi, szeroka łysina, że koń dobry, to nie nowina!

  2. #22

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    GDN/ABZ

    Domyślnie

    Ok, czytajac dyskusje na temat lotniska, postanowilem ze i ja wrzuce swoje 3 grosze.

    Ok, samo trojmiasto ma okolo 800k ludzi. Ale okolice i tzw. catchment area jest juz duuuzo wiekszy. Gdansk: 450k, Gdynia: 250k, Sopot, 40k, wtedy i rozne miasteczka, wsie gdzie wiekszosc zamoznych trojmiasta sie obecnie wyprowadza a takze nie mozna zapomniec o Warmi, Mazurach, Slupsku, wiekszosc Kujaw (lotnisko w Bydgoszczy nie jest alternatywa, a teraz po zbudowaniu kilku odcinkow A1 jest bardzo dobre polaczenie drogowe). Tak wiec mozna smialo mowic o okolo 1.5mln ludzi ktorzy obecnie korzystaja z Gdanskiego lotniska. Raczej to sie nie zmieni, skoro raczej sprawy lotnisk cywilnych pod Slupskiem i na mazurach upadly.

    Kolejny punkt, czyli ze niby miasta wielkosci Trojmiasto nie maja wiecej niz jednego lotniska. Sztokholm (800k miasto, 1.2mln metropolia), Oslo, Belfast (duzo mniejszy niz trojmiasto), etc.

    W tym momencie drugie lotnisko w Trojmiescie nie jest potrzebne. Ale patrzac na dynamike rozwoju Rebiechowa, i na ekonomiczne jak i geograficzne polozenie trojmiasta mozna przyjac ze za 10-20 lat takie drugie lotnisko bedzie mialo sens. Tym bardziej ze Polacy dopiero ucza sie latac. W Polsce przyjelo sie za buduje sie wtedy kiedy juz jest goraca potrzeba. Drogi, rozna miejska infrastruktura, etc, zazwyczaj jest budowana wtedy kiedy juz nie ma innego wyjscia po duzo wiekszych kosztach. Wybudujmy to lotnisko. Niech lata tam Ryan (mysle ze Wizz by sie nie przeniosl) i cargo. Niech bedzie to rezerwa i alternatywa dla Gdanska.

    Pozdrawiam
    Lukasz
    ps. przepraszam za brak polskich liter, pisze na nie swoim komputerze.


  3. #23

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lponczek Zobacz posta
    Kolejny punkt, czyli ze niby miasta wielkosci Trojmiasto nie maja wiecej niz jednego lotniska. Sztokholm (800k miasto, 1.2mln metropolia), Oslo, Belfast (duzo mniejszy niz trojmiasto), etc.

    .
    Jak osiągniemy poziom rozowoju Szwecji czy Norwegii to będzie można to porównywać (i niestety według wszelkich danych w stosunku do tych dwóch krajów nie stanie sie to za 10-20lat). Po drugie w tych miastach zapomniałes dodać wszystkie tereny sąsiednie (to o czym pisałeś nazywa się to strefa oddziaływania lotniska, możesz sprawdzić dokładne badania). Po trzecie żadne z tych miast nie ma dwóch lotnisk w odległości mniejszej niż 20 km od siebie

  4. #24

    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Wenus

    Domyślnie

    Już nie mówiąc o odległościach. Norwegowie oprócz tego że ich stać na latanie to latają, bo kraj jest dość długi. Z Belfastu do macierzy lecieć jest lepiej bo nie trzeba tracić czasu na promie. Wyspiarskość danego kraju/rejonu ma jednak duże znaczenie...

  5. #25

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    GDN/ABZ

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez amnesia Zobacz posta
    Wyspiarskość danego kraju/rejonu ma jednak duże znaczenie...
    Dokladnie, i dlatego wlasnie wspominalem polozenie trojmiasta. Trojamiasto jest w miare wyspiarskie w tym znaczeniu ze zdecydowana wiekszosc polanczen lotniczych lata tam gdzie sie samochodem nie dostaniemy (no chyba ze promem). 16 polanczen tygodniowo z Oslo mowi samo za siebie. Trojmiasto robi biznes ze Skandynawia. Poza tym o ile mozna sobie wyobrazic podroz samochodem na trasie Wroclaw/Krakow - Wlochy, o tyle podroz na trasie Trojmiasto Wolchy raczej niewiely sie usmiecha. Takze uwazam ze Trojmiasto ma wiekszy potencjal niz centralnie polozony Wroclaw czy Katowice, Krakow, takze dlatego ze w okolicy Gdanska nie ma lotnisk. Jezeli chodzi o ekonomie to za 20-30 lat mozemy osiognac poziom rozwoju zblizony do Skandynawi/Wielkiej Brytani. Zwlaszcza najbardziej rozwiniete osrodki urbanistyczne takie jak Trojmiasto. No i ostatni punkt ze w zadnym z podanych przezemnie przykladow lotniska nie sa blizej od siebie polozone niz 20 kilometrow. Mysle ze wszyscy sie ze mna zgodza ze odleglosc w tym przypadku ma drugorzedne znaczenie! Jezeli ktos leci z Belfastu za ocean (z przesiadka np.) to leci z miedzynarodowego, jezeli ktos leci lokalnie z tania linia albo flyBE to leci z miejskiego lotniska. Takze odleglosc miedzy lotniskami nie ma tu nic do rzeczy.

    pozdrawiam
    Lukasz


  6. #26
    Awatar Tupungato

    Dołączył
    Sep 2007
    Mieszka w
    Bytom

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez olekorlo Zobacz posta
    Jak osiągniemy poziom rozowoju Szwecji czy Norwegii to będzie można to porównywać (i niestety według wszelkich danych w stosunku do tych dwóch krajów nie stanie sie to za 10-20lat).
    Ale trzeba pamiętać, że taka Norwegia:
    - kraj większy od Polski, który ma 4 razy mniej dróg i tylko 664km autostrad
    - ograniczenie prędkości na autostradach 90km/h, na drogach krajowych do 80km/h, wysokie mandaty
    - wszędzie są fiordy, przejazd przez mosty, tunele, przepłynięcie promem - wszystko płatne
    - benzyna w Norwegii jest o 50% droższa niż w PL, więc jazda samochodem nie jest aż tak opłacalna
    - niejednokrotnie między miastami oddalonymi w linii prostej np. o 150km trzeba przejechać 400km drogą i jest to trasa na 8-10h, podczas gdy samolot to 40 minut

    Jest więc dużo czynników mocno uzasadniających rozwój lokalnego transportu lotniczego.

  7. #27
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Lotnisko: prezydenci debatowali, ale się nie dogadali

    Nie było nowych argumentów w dyskusji między prezydentami Gdańska i Gdyni o zasadność budowy lotniska w Kosakowie, ale padło ważne oświadczenie: - Faktycznie, za 10-15 lat oba lotniska będą ze sobą konkurować - przyznał Wojciech Szczurek.

    - Dobrze, że się ugryzłem w język i nie porównałem lotniska w Kosakowie do Schleswiga-Holsteina, który też wpłynął do Gdańska z kurtuazyjną wizytą, a wiadomo ile kłopotów narobił - mówił już po debacie z Wojciechem Szczurkiem i przy wyłączonych kamerach prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz.

    Choć porównania do niemieckiego pancernika udało się (przynajmniej oficjalnie) uniknąć, a podczas godzinnej debaty, zorganizowanej przez Gazetę Wyborczą, w czwartek na lotnisku w Rębiechowie prezydenci prześcigali się w uprzejmościach ("drogi Wojtku", "mój Pawle", "miły przyjacielu"), nikt nie spijał sobie miodu z ust.

    Na początku prezydent Gdyni musiał tłumaczyć się ze swojej wypowiedzi sprzed kilkunastu dni, w której stwierdził, że płynące z Gdańska krytyczne głosy na temat budowy lotniska w Gdyni-Kosakowie są zasłoną dymną, mającą odwrócić uwagę od kłopotów ze sfinansowaniem rozbudowy Rębiechowa.

    - To twarde słowa, ale prawdziwe - bronił się Wojciech Szczurek, przypominając, że to sam Michel Platini stwierdził, iż największym zagrożeniem dla Euro 2012 w Polsce jest budowa stadionu we Wrocławiu i rozbudowa lotniska w Trójmieście.

    Dziś już wiadomo, że Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy zdobył niezbędne miliony, konieczne do dopięcia wartego 450 mln zł programu inwestycyjnego. - Kłopoty były, ale niewielkie i niemal niezawinione przez zarząd lotniska - bronił swoich racji Adamowicz.

    Nawiązując do ogromnej inwestycji w Rębiechowie, prezydent Gdańska szybko przeszedł do ataku: - Inwestujemy w Rębiechowie 450 mln zł z publicznych pieniędzy, by móc przyjmować 6,5 mln pasażerów rocznie. Przy obecnym, wolniejszym niż wcześniej wzroście liczby pasażerów, to wystarczy. Po co więc, Wojtku, chcesz wydać ponad 100 mln zł na budowę lotniska w Gdyni? - pytał Adamowicz.

    Szczurek nie dał się zbić tropu: - W raporcie, opracowanym na zlecenie samorządu Pomorza, analitycy z Pricewaterhouse Coopers wskazują, że lotnisko w Gdyni ma być drugim regionalnym, komercyjnym, portem lotniczym na Pomorzu. Od dawna mówiliśmy, że na wsparcie lotnisk regionalnych wydamy ponad 100 mln zł. A że Kosakowo będzie portem regionalnym, to wydamy te pieniądze właśnie tam.

    - Ten raport jest stary i stracił rację bytu - grzmiał prezydent Gdańska i przekonywał, że analizy sprzed kryzysu i wywołanego nim mniejszego tempa wzrostu przewozów lotniczych, można dziś odłożyć na półkę. - Zamiast wydawać miliony na lotnisko w Kosakowie, mogliście zwiększyć swoje udziały w Rębiechowie, by było "bardziej gdyńskie" - proponowaliśmy wam to. Dziś nawet 37-tysięczny Sopot ma więcej udziałów, niż wy [Gdynia ma ok. 1 proc. udziałów w spółce Port Lotniczy Lech Walesa - przyp. red.].

    Wojciech Szczurek ripostował, że nikt nie powinien mieć do niego pretensji o samodzielne rozwijanie portu lotniczego w Kosakowie, skoro przez trzy lata, między 2005 i 2008 rokiem, to zarząd portu lotniczego w Rębiechowie mógł decydować o przyszłości gdyńskiego lotniska: - Chcieliśmy, aby oba trójmiejskie lotniska miały wspólny zarząd, bo wydawało nam się to naturalne. Zarząd Rębiechowa mógł decydować o wszystkim: funkcjach lotniska w Kosakowie i sposobie jego rozwoju. Przez trzy lata jednak nie zrobiono nic, a wreszcie zamówiono raport, z którego wynikało, że rozwój Kosakowa nie ma sensu. Muszę przyznać, że to było chyba najsmutniejsze moje doświadczenie, dotyczące współpracy w Trójmieście - stwierdził Szczurek.

    Czy zarząd Portu Lotniczego w Rębiechowie faktycznie nie zrobił nic, by w Kosakowie powstało cywilne lotnisko?

    Adamowicz: - Cóż, jeśli Gdynia liczyła, że Rębiechowo wejdzie kapitałowo w inwestycję w Kosakowie, to o tym nie mogło być mowy. Ale jeśli się potwierdzi, że zarząd nie zrobił w tym czasie rzeczywiście nic, to bardzo źle.

    W tym momencie z sali dobiegł głos Włodzimierza Machczyńskiego, prezesa Portu Lotniczego Rębiechowie: - Potwierdzi się.

    Dlaczego tak się stało? -Bo utworzenie lotniska w Gdyni byłoby działaniem na niekorzyść kierowanej przeze mnie spółki - przyznał Machczyński już po zakończeniu debaty.

    Czy rzeczywiście? Prezydent Szczurek od dawna mówił, że lotnisko w Gdyni ma obsługiwać niewielkie, prywatne samoloty, latające bez rozkładu jazdy (czyli tzw. general aviation - w odróżnieniu od ruchu liniowego, do którego zaliczane są także czartery), ewentualnie samoloty, które choćby z powodu pogody nie mogą lądować w Gdańsku. Taki stan ma obowiązywać co najmniej przez 8-10 lat.

    - A co później? Co się stanie, gdy do Kosakowa zgłosi się linia, która powie, że chce latać do Trójmiasta, ale w Rębiechowie jest zbyt drogo? - dopytywał prowadzący debatę Mikołaj Chrzan z Gazety Wyborczej.

    Przyparty do muru prezydent Gdyni przyznał, że za 10-15 lat Kosakowo będzie jednak konkurowało o tanie linie lotnicze z Rębiechowem.

    Adamowicz: - Nie dziw się więc, że niepokoimy się planami Gdyni. Konkurencja sprawi, że spadną wpływy Rębiechowa, które rozbudowujemy za publiczne pieniądze. A tam, gdzie dwie publiczne inwestycje walczą ze sobą, nikt nie może wygrać.
    Szopki ciąg dalszy. Przynajmniej jest przyznanie się pod nazwiskiem do pełnej premedytacji blokowania rozwoju Kosakowa. Z pełnym monopolem na taką arogancję można sobie pozwolić oczywiście.
    Trochę dziwi mnie też odrzucanie przez Adamowicza wcześniejszych analiz ze względu na dwa lata spowolnienia rozwoju w przypadku inwestycji z ponad 10letnim horyzontem czasowym.
    Puenta na zakończenie oczywiście nie bierze pod uwagę sytuacji korzyści dla pasażerów, ale co tam.

  8. #28

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Lotnisko: prezydenci debatowali, ale się nie dogadali



    Szopki ciąg dalszy. Przynajmniej jest przyznanie się pod nazwiskiem do pełnej premedytacji blokowania rozwoju Kosakowa. Puenta na zakończenie oczywiście nie bierze pod uwagę sytuacji korzyści dla pasażerów, ale co tam.
    Nie rozumiem za bardzo jaką korzyść pasażerowie mieliby odnieść z istnienia dwóch słabych lotnisk zamiast jednego silnego?

  9. #29
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Nie rozumiem za bardzo jaką korzyść pasażerowie mieliby odnieść z istnienia dwóch słabych lotnisk zamiast jednego silnego?
    Gdybyś był debilnym urzędasem to byś rozumiał, ale nim nie jesteś więc takie głupoty Ci się w głowie nie mieszczą.
    Te palanty otworzą lotnisko, w program wyborczy sobie wpisza "otwarcie lotniska" i jest fajnie. Jakby ktoś zapytał dlaczego Kosakowo zdycha i trzeba dokładać to przez 10 lat będzie taki głupek wmawiał że nic nie zarabia od pierwszego dnia, a po 10 latach już ludzie zapomną kto zbudował bankruta.



  10. #30
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Nie rozumiem za bardzo jaką korzyść pasażerowie mieliby odnieść z istnienia dwóch słabych lotnisk zamiast jednego silnego?
    Dojazd (z Gdyni do Rębiechowa jest beznadziejny, z północnych miejscówek tym bardziej) i ceny (wiadomo, że barak w polu będzie tańszy niż kurnik na bagnach). Oczywiście z puntku widzenia samorządów dogodniejszym wariantem typu "lepszy diabeł znany" byłoby tutaj wspólne zarządzanie (i kierowanie np FR czy innych dusigroszy do Kosakowa dajmy na to), ale tą opcję chyba już skutecznie krótkowzroczność pogrzebała.

  11. #31
    ModTeam
    Awatar Quantas

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    Pyrlandia

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Dojazd (z Gdyni do Rębiechowa jest beznadziejny,
    Chyba lepiej kupić kilka autobusów na szybką linię niż lotnisko budować. Taniej wyjdzie. Druga sprawa sądze że z 80% dojeżdża samochodami, a tu połączenie Gdyni z Rębiechowem jest rewelacyjne.



  12. #32

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Dojazd (z Gdyni do Rębiechowa jest beznadziejny, z północnych miejscówek tym bardziej) i ceny (wiadomo, że barak w polu będzie tańszy niż kurnik na bagnach).
    A gdzie mieszkasz z ciekawości?

    Ja oczywiście wolę Kosakowo od Rębiechowa ze względów sentymentalno-krajobrazowych, ale na logikę...

    Gdzie w Gdyni mieszkasz? Za kilka lat gotowa będzie dwutorowa często kursująca kolej metropolitalna na odcinku Mont-St-Max - Zaspą. Cały Gdańsk, Sopot i cały tylny pierścień Gdyni będzie wtedy miał wygodniejsze połączenie z Rębiechowem niż z Kosakowem. Dojazd z Gdyni Głównej na lotnisko zajmie tym pociągiem ok. 20 minut.

    Największą korzyść z ewentualnego otwarcia odnieśliby mieszkańcy gminy Kosakowo, Rewy, Rumii i części gminy Puck. Ponieważ woda w zatoce jest bardzo płytka, niemożliwe jest połączenie szybkimi statkami po Zatoce jak w Wenecji (teoretycznie byłoby to idealne).

    W praktyce każdy kto będzie chciał się wydostać w świat, musiałby pokonywać zatłoczoną drogę przez Obłuże albo lokalną nierozwiniętą sieć dróg przez Dębogórze i Mosty.

    Albo jednotorową koleją do Chylonii, i potem dalej.

    Oprócz tego większość Pomorza straci wygodną ofertę z Rębiechowa, bo część lotów by się wyniosło.

    Nakłady finansowe ogromne, korzyść niewielka. Czy naprawdę Trójmiasto ma na to kasę, podczas gdy jest tyle palących innych inwestycji jak choćby trasa przecinająca ujście Motławy łącząca Sobieszewo i Port Północny z centralnym pierścieniem? Czy nie lepiej zbudować połączenie podwodne Oksywia z Centrum? Szybki tramwaj z Karwin do Sopotu?

    Zamiast tego lotniska to już chyba wolałby sztuczny półwysep z 1500m pasem startowym przyległy do lotniska w Jastarni...


    Być może Gdynia rzeczywiście nie ma co z kasą zrobić, ale chyba warto w takim przypadku zacząć od rozwijania komunikacji miejskiej...

  13. #33
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Quantas Zobacz posta
    Chyba lepiej kupić kilka autobusów na szybką linię niż lotnisko budować. Taniej wyjdzie. Druga sprawa sądze że z 80% dojeżdża samochodami, a tu połączenie Gdyni z Rębiechowem jest rewelacyjne.
    Nie wiem czy lepiej - jakoś dotychczas na to nikt nie wpadł, więc nadzieję straciłem.
    Połączenie samochodowe jest rewelacyjnie, jeśli mieszka się przy obwodnicy. Przez większość dnia jadąc z centrum trzeba się jednak przebijać przez korki na Karwinach czy Witominie.
    Do tego obwodnica jednak bywa zawodna, jeden wypadek i cała stoi, a objechać nie tak łatwo (i nie ma co liczyć, że w najbliższych latach powstanie trzeci pas w każdą stronę).

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    A gdzie mieszkasz z ciekawości?
    10-15 minut od Rębiechowa, więc z Kosakowa nie mam zamiaru nawet korzystać.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Gdzie w Gdyni mieszkasz? Za kilka lat gotowa będzie dwutorowa często kursująca kolej metropolitalna na odcinku Mont-St-Max - Zaspą. Cały Gdańsk, Sopot i cały tylny pierścień Gdyni będzie wtedy miał wygodniejsze połączenie z Rębiechowem niż z Kosakowem. Dojazd z Gdyni Głównej na lotnisko zajmie tym pociągiem ok. 20 minut.
    Za kilka lat Gdańsk może się zdecyduje na wariant rozbudowy tej kolei. Do powstania jeszcze długa droga obawiam się, choć bardzo na takie rozwiązanie liczę.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Największą korzyść z ewentualnego otwarcia odnieśliby mieszkańcy gminy Kosakowo, Rewy, Rumii i części gminy Puck. Ponieważ woda w zatoce jest bardzo płytka, niemożliwe jest połączenie szybkimi statkami po Zatoce jak w Wenecji (teoretycznie byłoby to idealne).
    Nie wiem czy jeszcze operuje, ale wodolot Gdynia-Hel się wyrabiał zdaje się w 25 minut, więc podobnie z Gdańska pewnie by się dało.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Oprócz tego większość Pomorza straci wygodną ofertę z Rębiechowa, bo część lotów by się wyniosło.
    Wynieśliby się najwrażliwsi cenowo przewoźnicy, których klientela raczej na wygodną ofertę nie liczy.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Nakłady finansowe ogromne, korzyść niewielka. Czy naprawdę Trójmiasto ma na to kasę, podczas gdy jest tyle palących innych inwestycji jak choćby trasa przecinająca ujście Motławy łącząca Sobieszewo i Port Północny z centralnym pierścieniem? Czy nie lepiej zbudować połączenie podwodne Oksywia z Centrum? Szybki tramwaj z Karwin do Sopotu?

    Zamiast tego lotniska to już chyba wolałby sztuczny półwysep z 1500m pasem startowym przyległy do lotniska w Jastarni...
    Ogromne? Raptem ćwierć tego co rozbudowa Rębiechowa pochłonie, więc nie dramatyzujmy.
    A koncert życzeń inwestycyjnych na pewno można by wydłużyć bez wątpienia.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Być może Gdynia rzeczywiście nie ma co z kasą zrobić, ale chyba warto w takim przypadku zacząć od rozwijania komunikacji miejskiej...
    Chyba otwierając połączenia do Warszawy. Komunikacja w mieście z tego co pamiętam jest na naprawdę wysokim poziomie.

  14. #34

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Za kilka lat Gdańsk może się zdecyduje na wariant rozbudowy tej kolei. Do powstania jeszcze długa droga obawiam się, choć bardzo na takie rozwiązanie liczę.
    Przecież decyzja już zapadła, analizowane są w tej chwili tylko warianty przebiegu między Matemblewem a linią Gdynia-Kościerzyna...

    Nie wiem czy jeszcze operuje, ale wodolot Gdynia-Hel się wyrabiał zdaje się w 25 minut, więc podobnie z Gdańska pewnie by się dało.
    Z Gdańska tak, ale z lotniska w Kosakowie nie, bo tam jest za płytka Zatoka.

    Wynieśliby się najwrażliwsi cenowo przewoźnicy, których klientela raczej na wygodną ofertę nie liczy.
    Tzn kto? W!ZZ Air którego oferta stanowi większą część oferty całego Gdańska? RYANAIR?
    Ogromne? Raptem ćwierć tego co rozbudowa Rębiechowa pochłonie, więc nie dramatyzujmy.
    A koncert życzeń inwestycyjnych na pewno można by wydłużyć bez wątpienia.
    Ale ponieważ rozbudowa i tak jest konieczna, to po co więcej kasy wydawać...

    Chyba otwierając połączenia do Warszawy. Komunikacja w mieście z tego co pamiętam jest na naprawdę wysokim poziomie.
    Komunikacja w Gdyni pozostawia bardzo dużo do życzenia. Oczywiście w porównaniu z Gdańskiem i innymi miastami Polskimi Gdynia to zapewne raj komunikacyjny, ale do miast na Zachodzie jeszcze baaardzo daleka droga... W zasadzie, to wszyscy którzy nie mieszkają wzdłuż SKMki w nadmorskim pasie mają obecnie kiepski dojazd i muszą stać w korkach...

  15. #35
    Awatar Kasztan

    Dołączył
    Dec 2008
    Mieszka w
    EPGD

    Domyślnie

    Stoarn, analizowanie wariantu przebiegu to tylko tylko wierzchołek góry lodowej, a różnorakie decyzje to oni podejmują co rusz jakie, a jakoś nic z tego nie wynika.

    Uwzględnienie tej kolejki w miejscowych planach zagospodarowania, zwłaszcza na odcinkach przebiegających w Gdańsku (w skrócie na teraz to tam jest burdel), ekspertyzy środowiskowe + park krajobrazowy, protesty mieszkańców, wykupy gruntów, wybór wykonawcy, przetargi, odwołania, odwołania od odwołań.... Pewnie w grę będzie wchodziło też jakieś partnerstwo publiczno-prywatne, a co za tym idzie w naszym genialnym kraju - podejrzenia o aferę korupcyjną.
    Trzeba też wziąć poprawkę na to, że po EURO2012 nie będzie takiej presji ze strony społeczeństwa, mediów, krawaciarzy z zagranicy jak obecnie. Jak zaczną budować przed 2020 to będzie niezły wynik
    Kasztan, cztery białe nogi, szeroka łysina, że koń dobry, to nie nowina!

  16. #36

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Ale za to dojazd do lotniska w Kosakowie, w przeciwieństwie do kolei metropolitalnej - jak i zresztą samo lotnisko - wybudują się same, od razu bez przeszkód

  17. #37

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie

    Ale cała dyskusja to absurd - podstawowe i najbardziej prawdziwe hasło mówi, że razem jest łatwiej. Mamy jedno dobrze rozwijające się lotnisko (nowe kierunki, nowy terminal i drogi kołowania w budowie), ale lotnisko ma wg Gdynii jeden problem -> w nazwie ma Gdańsk. Innego uzasadnienia budowy drugiego lotniska, które w linii prostej będzie dzielić od Rębiechowa około 22 km nie widzę.
    Gdynia sama tego lotniska nie utrzyma, bo jest miastem wielkości Radomia i nie generuje ani specjalnie duzo turystow, ani biznesu. Natomiast rębiechowo jest naprawdę dobrze położone: ok 10 km do centrum Gdanska i Sopotu, około 20 km do centrum Gdynii przy samej obwodnicy. Argument ze z nowego lotniska będzie blizej nie ma sensu - > blizej znaczy 10 km zamiast 20 km? absurd.
    Szkoda, bo tak jak Gdynia nie chce rozwijac SKM (jako jedyni nie zwiekszyli swojego udziału w niej), wybudowali własną halę widowiskową a teraz lotnisko. A nasz regiona znaczy cos tylko gdy mamy 3 miasta + oscienne gminy razem. Pojedynczo Gdansk z 460 tys mieszkancow i Gdynia z ok 260 tys są małymi i malo znaczącymi miastami z mikro Sopotem posrodku
    Lotnisko w Gdansku się nie popisało z nadzorem nad Kosakowem, można bylo uniknąć tego problemu. A tak...będą dwa publiczne lotniska w odleglosci 22 km od siebie.

  18. #38

    Dołączył
    Feb 2007

    Domyślnie

    Lotnisko w Gdansku się nie popisało z nadzorem nad Kosakowem, można bylo uniknąć tego problemu.
    Lotnisko w Rębiechowie zadbało żeby było rozsądnie... Chyba priorytetem były inwestycje w Rębiechowo?

    Mamy jedno dobrze rozwijające się lotnisko (nowe kierunki, nowy terminal i drogi kołowania w budowie), ale lotnisko ma wg Gdyni jeden problem -> w nazwie ma Gdańsk
    I Gdynia zdaje się dokładać wszelkich starań, żeby mieszkańcy jak najbardziej odczuwali, że lotnisko jest poza Gdynią. Zamiast szybko rozwijać kolej metropolitalną, która w przeciwieństwie do szlaku Gdańsk-lotnisko, jest już na odcinku Gdynia-lotnisko w większości gotowa (trzebaby tylko tory podciągnąć do wyższych prędkości na niewielkim odcinku i zbudować kilkusetmetrowy łącznik), wolą własne lotnisko, a tak być może szybciej mieliby wygodny dojazd z Rębiechowa niż Gdańsk.

  19. #39
    L4
    L4 jest nieaktywny
    Awatar L4

    Dołączył
    Feb 2009
    Mieszka w
    w lesie

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Przecież decyzja już zapadła, analizowane są w tej chwili tylko warianty przebiegu między Matemblewem a linią Gdynia-Kościerzyna...
    Co to znaczy w tej chwili? Analizy trwają conajwyżej w UM Gdańska, co by tu jeszcze wymyślić żeby opóźnić realizację (stawiam na propozycje kolei magnetycznej do Wrzeszcza) projektu.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Z Gdańska tak, ale z lotniska w Kosakowie nie, bo tam jest za płytka Zatoka.
    Przy rozmachu Twoich projektów to chyba najmniejszy problem.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Tzn kto? W!ZZ Air którego oferta stanowi większą część oferty całego Gdańska? RYANAIR?
    Nie ma się co dziwić, że GDN zrobi wszystko żeby zdusić konkurencję, prawda?

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Ale ponieważ rozbudowa i tak jest konieczna, to po co więcej kasy wydawać...
    Dla swojej korzyści.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Komunikacja w Gdyni pozostawia bardzo dużo do życzenia. Oczywiście w porównaniu z Gdańskiem i innymi miastami Polskimi Gdynia to zapewne raj komunikacyjny, ale do miast na Zachodzie jeszcze baaardzo daleka droga... W zasadzie, to wszyscy którzy nie mieszkają wzdłuż SKMki w nadmorskim pasie mają obecnie kiepski dojazd i muszą stać w korkach...
    Nie wiem do jakich miast porównujesz, ale zatory komunikacyjne to jednak norma zachodnia, więc conajwyżej do przepustowości Phenianu nam daleko.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Ale za to dojazd do lotniska w Kosakowie, w przeciwieństwie do kolei metropolitalnej - jak i zresztą samo lotnisko - wybudują się same, od razu bez przeszkód
    Z obwodnicy/estakady nie jest chyba tak źle dojechać.

    Cytat Zamieszczone przez olekorlo Zobacz posta
    Ale cała dyskusja to absurd - podstawowe i najbardziej prawdziwe hasło mówi, że razem jest łatwiej. Mamy jedno dobrze rozwijające się lotnisko (nowe kierunki, nowy terminal i drogi kołowania w budowie), ale lotnisko ma wg Gdynii jeden problem -> w nazwie ma Gdańsk. Innego uzasadnienia budowy drugiego lotniska, które w linii prostej będzie dzielić od Rębiechowa około 22 km nie widzę.
    Ja na przykład nie widzę tlenu, ale nie twierdzę, że go nie ma.

    Cytat Zamieszczone przez olekorlo Zobacz posta
    Gdynia sama tego lotniska nie utrzyma, bo jest miastem wielkości Radomia i nie generuje ani specjalnie duzo turystow, ani biznesu.
    Nom, i asfalt na noc zwijają.

    Cytat Zamieszczone przez olekorlo Zobacz posta
    Szkoda, bo tak jak Gdynia nie chce rozwijac SKM (jako jedyni nie zwiekszyli swojego udziału w niej),
    Jeszcze napisz, że to Gdynia chce tramwaje zamiast drugiej nitki we Wrzeszczu.

    Cytat Zamieszczone przez olekorlo Zobacz posta
    wybudowali własną halę widowiskową a teraz lotnisko.
    I mam nadzieję, że sytuacja z hal się nie powtórzy i Gdańsk zdąży rozbudować Rębiechowo przed Kosakowem.

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    Lotnisko w Rębiechowie zadbało żeby było rozsądnie... Chyba priorytetem były inwestycje w Rębiechowo?
    Co to znaczy zadbało? Zgadzało się na plany, objęło prowadzenie, olało na trzy lata i obudziło się z ręką w nocniku?

    Cytat Zamieszczone przez Stoarn Zobacz posta
    I Gdynia zdaje się dokładać wszelkich starań, żeby mieszkańcy jak najbardziej odczuwali, że lotnisko jest poza Gdynią. Zamiast szybko rozwijać kolej metropolitalną, która w przeciwieństwie do szlaku Gdańsk-lotnisko, jest już na odcinku Gdynia-lotnisko w większości gotowa (trzebaby tylko tory podciągnąć do wyższych prędkości na niewielkim odcinku i zbudować kilkusetmetrowy łącznik), wolą własne lotnisko, a tak być może szybciej mieliby wygodny dojazd z Rębiechowa niż Gdańsk.
    Kolejny. Poziom absurdu sięga tu już zenitu chyba.

  20. #40

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    GDN

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez L4 Zobacz posta
    Co to znaczy w tej chwili? Analizy trwają conajwyżej w UM Gdańska, co by tu jeszcze wymyślić żeby opóźnić realizację (stawiam na propozycje kolei magnetycznej do Wrzeszcza) projektu.

    Nom, i asfalt na noc zwijają.



    Jeszcze napisz, że to Gdynia chce tramwaje zamiast drugiej nitki we Wrzeszczu.
    .
    Ale dlaczego od razu taki poziom - czy jest cos zlego w tym, ze Gdynia jest wielkosci Radomia? absolutnie nic, stwierdzam tylko fakt dotyczący mozliwej liczby pasazerów oraz tego, że nie ma tam specjalnych źródeł innych typu turysci albo nadzywczajny ruch biznesowy.

    Ad 2 - problem polega jednak na czym innym, ciagle nie ma finansowania w odpowiedniej wysokosci na budowę KM w formacie 2 tory pod prądem z Wrzeszcza do Rębiechowa. A odcinek Gdynia - lotnisko mozna juz robic, bo tam potrzebny jest glownie remont, a nie calkowicie nowa linia. A tramwaj - skoro ma byc w tym rejonie nowa infrastruktura komunikacyjna to trzeba to jakos zgrać. Tyle i tylko tyle. Kolej metropolitalna jest potrzebna nam wszystkim, nie tylko dla pasazerow na lotnisko, ale i mieszkancom Osowej, Niedzwiednika itp

Strona 2 z 19 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •