Zastanawiam się, dlaczego KTW jest tak traktowane przez LOT?
Jadę w delegację, chciałem zrobić to samolotem, do Pyrzowic mam blisko.
Niestety - 2 połączenia na tydzień w dodatku w beznadziejnych godzinach,
to skandal. W jaki sposób opłaca im się latać do Krakowa z 8 razy dziennie,
do Wrocławia chyba z 5, do Gdańska też, a do Katowic nie? Nie możnaby
podzielić tych lotów tak, by każdy port miał po równo? :/
W efekcie pojadę Intercity, a nie lubię jeździć pociągami. Potrwa to 3h+dojazdy,
a mogłoby 1h+dojazdy, czyli o 2h mniej.
Najtańsze połączenia są wtedy, gdy nikt nie lata, a w godzinach tzw. biznesowych
są tak drogie, że aż zaporowe. Jak niby lotnictwo krajowe ma być konkurencją dla
innych rodzajów transportu?![]()
![]()
![]()
IMHO wystarczyło by w godzinach odjazdu najpopularniejszych IC i EC podstawiać
AT7/AT5 i już by się opłacało. Czemu tam nikt nie myśli?![]()
![]()



LinkBack URL
About LinkBacks
Odp. z cyt.



Bookmarks