Pokaż wyniki od 1 do 15 z 15
  1. #1
    Awatar Nagano

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    LCJ/EPLL - Łódź

    Domyślnie Łódzkie lotnisko walczy z gołębiarzami


    Polecamy

    Czy ptak zamknięty w wolierze jest zagrożeniem dla pasażerów linii lotniczych? Zdaniem władz łódzkiego portu lotniczego - tak. Dlatego nakazały zlikwidować wszystkie hodowle gołębi w promieniu pięciu kilometrów

    - Są gatunki, które latają daleko i wysoko; na przykład budapeszty. Ale ja hoduję srebrniaki, krótkodystansowce. I nawet ich nie gonię. Nie odlatują dalej niż na kilkadziesiąt metrów. Dlaczego nagle ktoś doszedł do wniosku, że moja hodowla jest niebezpieczna? - zaczyna opowieść Filip Brzozowski.

    Mieszka na osiedlu Baśniowa, dwa kilometry od łódzkiego lotniska. Gołębie hoduje od dziecka. - Wiele lat zajęło mi ich sparowanie. To niełatwe. I nagle miesiąc temu straż miejska i policja informują mnie, że muszę się gołębi pozbyć, bo stanowią zagrożenie dla ruchu lotniczego. To dla mnie całkowite zaskoczenie. Lotnisko działa od 12 lat. Wcześniej nie stanowiły zagrożenia? - pyta.

    Nie jest jedynym hodowcą, który musi to zrobić. Okazuje się, że do likwidacji swoich hodowli wszystkich gołębiarzy z okolicy zmusiły władze lotniska. Podparły się prawem lotniczym, które mówi, że w otoczeniu lotniska, czyli w odległości 5 km od jego granicy, "zabrania się hodowania ptaków mogących stanowić zagrożenie dla ruchu lotniczego". Ustawę uchwalono w 2002 roku. Dlaczego dopiero teraz lotnisko zabrało się za hodowców ptaków? - Okolicę monitorujemy od półtora roku - mówi Katarzyna Dobrowolska, rzeczniczka łódzkiego portu lotniczego. - Przekonujemy właścicieli hodowli, żeby przenosili je w inne miejsce. Kilku już to zrobiło.

    Przepisy są ogólnokrajowe. Mimo to akcja łódzkiego lotniska jest zaskoczeniem dla Jakuba Mielniczuka, rzecznika warszawskiego Okęcia. - W obrębie lotniska wiele osób hoduje gołębie, ale nie słyszałem, żebyśmy mieli z nimi jakieś problemy. Mamy kilkanaście sposobów radzenia sobie z ptakami: przyrządy odstraszające, urządzenia emitujące wysokie dźwięki, kolce na znakach uniemożliwiające ptakom siadanie, pistolety hukowe czy w końcu sokolnika, który jest chyba najskuteczniejszym sposobem na pozbycie się ptaków z okolicy. To wystarcza. Na pewno nie będziemy prowadzić akcji wysiedleńczych - mówi.

    W podobnym tonie wypowiada się Jarosław Sztucki, wiceprezes portu lotniczego we Wrocławiu. - My się na taki problem nie natknęliśmy - przyznaje. - Pozostaje się zastanowić, czy 5 km to nie za dużo. I czy zakaz hodowli ptaków to nie przesada. My dla bezpieczeństwa robimy wiele rzeczy, ale umiar znamy.

    Brzozowski zobowiązał się zamknąć ptaki w wolierze i nie wypuszczać ich na wolność. - Kupiłem już siatkę. Ale póki co stoi w garażu, bo dostałem wezwanie do sądu. Jestem podejrzany o popełnienie wykroczenia - mówi.

    Dobrowolska: - Nie dopuszczamy wyjątków. Jesteśmy poddawani ciągłej kontroli przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Nie mamy wyjścia. Prawo to prawo - hodowle muszą zniknąć - mówi.

    Póki co dyrektor lotniska zgodził się spotkać w piątek z hodowcami ptaków. Brzozowski: - Musimy sobie wyjaśnić dużo rzeczy. Nie wiem, czym to się skończy. Ale hodowli na pewno nie zlikwiduję - zapowiada.

    bartlomiej.dana@lodz.agora.pl

    Nazwisko bohatera zmieniliśmy
    Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

    Niech o połączenia powalczą
    "Podoba mi się, w jaki sposób Łódź wygląda w dzień, i jak prezentuje się w nocy. Łódź sprawiła, że zacząłem marzyć"
    David Lynch

  2. #2
    Awatar widzew

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Trochę szkoda mi tych ludzi, bo mają pasję i chcą żyć z tymi ptakami (sam miałem w dzieciństwie gołębie), ale dla mnie samoloty, bezpieczeństwo pasażerów i rozwój lotniska są ważniejsze

  3. #3
    Awatar meteo_expert

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EZG

    Domyślnie

    Niech się władze lotniska zamkną w wolierze albo sami siebie zlikwidują. Ja tam kocham ptaki i będąc wielokrotnie na lotnisku widzę masę Sójek i Sroczek, które latają beztrosko pod płotem. W okolicznej gęstwinie mają swoje gniazda i często widać jak owe ptaki lecą trzymając coś w dziobkach. Jest to piękny widok. Z ptakami lotnisko się boryka od dawien dawna, ale dookoła wyrosły samosiejki w postaci brzózek....Tak to już musi być. Mam nadzieje, że nikt nie wpadnie na pomysł likwidacji ptaków w jakiś brutalny sposób. Skoro lotnisko funkcjonowało dawno o tym trzeba było pomysleć wcześniej a teraz.....
    Polskie Stowarzyszenie Pasjonatów meteorologii - - www.pspm.org.pl


  4. #4
    Awatar Nagano

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    LCJ/EPLL - Łódź

    Domyślnie

    Jest rozwiązanie. Zatrudnić mechanika, który będzie sprawdzał silniki po każdej kolizji z ptakami
    "Podoba mi się, w jaki sposób Łódź wygląda w dzień, i jak prezentuje się w nocy. Łódź sprawiła, że zacząłem marzyć"
    David Lynch

  5. #5
    Awatar meteo_expert

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EZG

    Domyślnie

    Przecież tych kolizji jest bardzo mało.....
    Polskie Stowarzyszenie Pasjonatów meteorologii - - www.pspm.org.pl


  6. #6
    Awatar kakulek

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Pabianice

    Domyślnie

    Masz rację.Cała południowa strona lotniska jest siedliskiem ptactwa z racji przepływającego Neru i odludzia.Niejednokrotnie fociłem tam dzikie gołębie,dudki,pustułki a nawet czaple siwe.Rzeka się oczyszcza.Strona zachodnia to las miejski z sójkami i całą masą srok!!! I co z tym ?Zaorać!?Wiele razy widziałem zające i lisy biegające po pasie kilka chwil przed samolotem.A co powiecie na to:




    Co prawda to nie EPLL tylko EPRA i EPLK,ale... 5 km to lekka przesada
    Pozdrawiam.Darek.

  7. #7
    Awatar Nagano

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    LCJ/EPLL - Łódź

    Domyślnie

    A co powiecie na to:
    Na EPKK to normalka Myślę, że koledzy z Krakowa mieliby dużo do powiedzenia w tym temacie.
    "Podoba mi się, w jaki sposób Łódź wygląda w dzień, i jak prezentuje się w nocy. Łódź sprawiła, że zacząłem marzyć"
    David Lynch

  8. #8
    Awatar meteo_expert

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EZG

    Domyślnie

    U nas na EPLL normą będą ptaki, aczkolwiek zauważyłem, że podczas podejścia hałas powoduje naprawde ustanie lotów przez ptaki, a jak któryś wpadnie w silnik to pewnie młody niedoświadczony . Nie niszczmy ich gniazd. Pięknie jest czasem popatrzeć i posłuchac w ciszy sójki, szpaka albo sroki
    Polskie Stowarzyszenie Pasjonatów meteorologii - - www.pspm.org.pl


  9. #9

    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Chyba jednak większym problemem są ptak z sortowni

  10. #10
    Awatar meteo_expert

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EZG

    Domyślnie

    Wątpię. Dzisiaj rankiem na EPLL latała masa Szpaków dosłownie pod płotem, ptaków jest cała masa: z sortowni to raz a z drugiej strony dookoła mamy zalesienie. Dzisiejszy poranek mnei zabił - Przyjechał Sokolnik, wybył gdzieś ze swoim pupilem, usiadł gołąb na płocie (przy dawnej bramie na 25) chyba by odpocząc.... Sokolnik wrócił,zobaczył intruza, podszedł do ogrodzenia, nastraszył gołębia swoim pupilem, po czym odszedł do auta i odjechał - gołąb zatoczył koło i usiadł spowrotem na ogrodzeniu. aczkowliek szpaków już nie było.
    Polskie Stowarzyszenie Pasjonatów meteorologii - - www.pspm.org.pl


  11. #11
    Awatar widzew

    Dołączył
    Oct 2008
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie Gołębie zamknięte w klatce pilotom nie zaszkodzą

    Gołębiarze hodujący ptaki w niewielkiej odległości od łódzkiego portu lotniczego najprawdopodobniej nie będą musieli likwidować hodowli. Doszli do porozumienia z władzami lotniska


    Sprawę opisaliśmy w zeszły wtorek. Chodzi o hodowców gołębi mieszkających na osiedlu Baśniowa, dwa kilometry od łódzkiego portu lotniczego. W ubiegłym miesiącu dowiedzieli się, że będą musieli zlikwidować hodowle gołębi, ponieważ te mogą zagrażać bezpieczeństwu. Prawo lotnicze zabrania hodowania ptaków mogących stanowić zagrożenie dla ruchu lotniczego w odległości 5 km od granicy lotniska. - To dla mnie całkowite zaskoczenie - mówił Filip Brzozowski, jeden z hodowców. - Lotnisko działa od 12 lat. Wcześniej ptaki nie były niebezpieczne?

    10 przedstawicieli działkowców i Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych spotkało się z dyrektorem lotniska Pawłem Karczem, żeby przedyskutować problem.

    - Dla mnie nie ma ważniejszego dokumentu w prawie polskim niż prawo lotnicze - mówi Karcz. - Jeżeli obliguje mnie ono do likwidacji hodowli, to to robię. Ale rozumiem obawy hodowców. Dlatego podsunąłem im pewien pomysł.

    Karcz tłumaczy, że prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego ma prawo odstąpić od stosowania dowolnego artykułu prawa lotniczego, jeśli uzna to za stosowne. - Zasugerowałem hodowcom, żeby wysłali do prezesa pismo z wnioskiem o wydanie pozwolenia na prowadzenie hodowli w specjalnej wolierze - mówi Karcz.

    Już wiemy, co odpowie prezes. Katarzyna Krasnodębska, rzecznik ULC: - Miesiąc temu dostaliśmy podobny wniosek od właścicielki hodowli gołębi mieszkającej w okolicach łódzkiego portu. Wówczas prezes odmówił rozpatrzenia sprawy, powierzając sprawę do rozpatrzenia odpowiedniemu organowi zarządzającemu łódzkim lotniskiem.

    To znaczy, że decyzję będzie musiał podjąć zarząd portu łódzkiego. Czy będzie przychylna gołębiarzom? - W takim wypadku jeszcze raz, z ekierką i linijką, pochylimy się nad problemem. Na pewno każde z podań będzie rozpatrywane indywidualnie. Nie sądzę, żeby pozwolenie dostały osoby, którzy hodują ptaki w odległości 50 metrów od lotniska, na drodze podejścia samolotu. Ale wydaje mi się, że pozostali mogą liczyć na naszą przychylność - mówi Karcz.

    Do czasu aż hodowcy nie otrzymają odpowiedzi prezesa ULC, Karcz obiecał nie likwidować hodowli.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

  12. #12
    Awatar ander

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPLL - Łódź

    Domyślnie

    Nie wiedziałem w jakim temacie zadać to pytanie
    Jakiej służbie można zgłosić obiekt, który w moim mniemaniu jest przeszkodą lotniczą? Chodzi o maszt telefonii komórkowej, który wyrósł niedawno na dachu budynku znajdującego się ok 100 metrów od lądowiska LPR przy szpitalu Kopernika. Jest dość wysoki, wyższy od okolicznych budynków i drzew, a pozbawiony czerwonego oznakowania nocnego. Od niedawna Eurocopterek ląduje w Koperniku również po zmierzchu i wydaje mi się, że ktoś z branży powinien skontrolować tą konstrukcję. Do kogo uderzyć, PAŻP? Z góry dzięki za radę.

  13. #13
    Awatar Expat

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    EGTK \ EPLL

    Domyślnie

    ULC AFAIK...

  14. #14

    Dołączył
    Dec 2009
    Mieszka w
    Łódź

    Domyślnie

    Tak apropo's intruzów na epll to ostanio zauważyłem jak sobie czmycha po terenie lotniska... lis. Ciekawy jestem jak tam się dostał...
    Niech żyje SP-KLO !
    Pozdrawiam, klosek

  15. #15

    Dołączył
    Oct 2009
    Mieszka w
    LBA/LCJ

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez klosek Zobacz posta
    Tak apropo's intruzów na epll to ostanio zauważyłem jak sobie czmycha po terenie lotniska... lis. Ciekawy jestem jak tam się dostał...
    Nie można wykluczyć, że przez Biuro Przepustek...
    Pozdrawiam - T.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •