Strona 1 z 112 1 2 3 11 51 101 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 2223
Like Tree75Likes

Wątek: Mielec (EPML)

  1. #1
    Moderator
    Awatar Pletwa

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EGTO

    Domyślnie Mielec (EPML)


    Polecamy

    Sugerując się zawartością forum w poprzedniej lokalizacji i wątkami tam założonymi, zakładam tutaj wątek o:
    Mielec

    http://www.lotnictwo.fora.pl/viewtopic.php?t=3470
    Pozdrawiam

    Płetwa

    2xCanon Eos 40D+EF-S 17-85 IS USM+EF-S 18-135 IS+EF 70-300 IS USM+Samyang Fish-eye 8mm F3.5+2 stałki M42
    Berkut 10x50
    AR-109

  2. #2
    Awatar wapster89

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Mielec (EPML) / Rzeszów

    Domyślnie

    Mysle ze sie przyda teraz jak moze wreszcie cos sie zacznie dziac na EPML (w zwiazku z firma Sikorky Aircrafo oczywiscie)
    Pozdro dla wszystkich

  3. #3
    Awatar wapster89

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Mielec (EPML) / Rzeszów

    Domyślnie

    Jak dobrze pojdzie to nasze zaklady podpisza umowe na modernizacje i sprzedaz 17 Iryd dla Indii Chcialbym znowu zobaczyc nad miastem Irydy... =)

  4. #4
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    wtawiam tutaj, ale jakby co to proszę o przeniesienie

    Kontrowersyjna sprzedaż mieleckich PZL

    Czy uważana za sukces, planowana sprzedaż Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu koncernowi Sikorsky jest sprzeczna z polskimi interesami? Tak sugeruje prestiżowe pismo lotnicze ''Skrzydlata Polska'' w ostatnim, marcowym numerze. Zarówno władze firmy, jak i działające w PZL związki zawodowe zaprzeczają temu, twierdząc, że prywatyzacja jest ogromną szansą dla przedsiębiorstwa.

    W artykule pt. ''Przekręt stulecia w Mielcu'' Tomasz Hypki, wydawca m.in. ''Skrzydlatej Polski'' i ''Raportu'', a zarazem sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa dowodzi, że transakcja z Amerykanami została przygotowana dużo wcześniej zgodnie z ich interesem.

    - Moja teza jest prosta - mówi Tomasz Hypki. - Polscy politycy i urzędnicy nie wyegzekwowali umowy offsetowej związanej z zakupem samolotów F-16, przewidującej sprzedaż 100 M-28 Skytrucków i 100 Dromaderów. Gdyby Amerykanie wywiązali się z niej, Mielec zarabiałby 350 mln zł rocznie i dobrze sobie radził.

    ''Amerykanie jednak zamiast szukać nowych klientów zablokowali wcześniej wynegocjowany eksport 10 M-28 za 75 mln USD do Indonezji, publikując nieprawdziwe informacje o sprzedaniu podobnej partii samolotów Malezji za... 30 mln USD w Malezji'' - napisał w artykule.

    Teraz po fiasku offsetu zakład przeżywający trudności sprzedaje się bez przetargu amerykańskiej firmie.

    Amerykanie ustawili?

    - Tak naprawdę chodzi o uczestnictwo Amerykanów w wartym 12-13 mld zł zapowiadanym przetargu na dostawę śmigłowców dla naszej armii - wyjaśnia Hypki. - Kupując zakłady w Mielcu nie zobowiązują się oni do niczego, a jeśli nie wygrają przetargu to po prostu wycofają się z PZL.

    ''Mieleckie zakłady sprzedano bez przetargu zarejestrowanej we Francji United Technology Holdings (UTH). Media były zaś informowane, że zakupu dokonał koncern United Technology Co. (UTC) - właściciel wytwórni śmigłowcowej Sikorsky. (...) ARP już rok temu na kluczowe stanowiska w zarządzie PZL wyznaczyła pracowników PZL Rzeszów. W efekcie wywodzący się z tej amerykańskiej spółki członkowie zarządu negocjowali kontrakt ze strony polskiej. Przyglądając się umowie można ocenić, że wynegocjowali wszystko na czym zależało UTH (UTC)'' - pisze wydawca ''Skrzydlatej''.

    Niekomptetentni politycy

    Jednak najcięższe zarzuty Hypki, który zna utajnioną treść umowy z Amerykanami stawia w artykule pod adresem polskich polityków.

    ''Odpowiedzialny za polski przemysł lotniczy wiceminister Skarbu Państwa Ireneusz Dąbrowski zdziwił się, gdy usłyszał, że w Europie produkuje się śmigłowce. Nie słyszał o koncernach Eurocopter czy AgustaWestland, z trudem przypomniał sobie o PZL Świdnik. W związku z tym nie mogło mu przyjść do głowy, by ogłosić przetarg na sprzedaż PZL w Mielcu'' - napisał.

    - To są ludzie skrajnie niekompetentni - twierdzi Tomasz Hypki. - I to twierdzenie opieram na rozmowach z nimi.

    Bagatelizują zarzuty

    Kierownictwo PZL zareagowało na publikację oświadczeniem opublikowanym na internetowej stronie przedsiębiorstwa. Oświadczenie jest jedynym komentarzem władz firmy do treści artykułu.

    ''Czas opublikowania materiału został wybrany nieprzypadkowo. (...)Przeciwnicy mieleckiego lotnictwa obrali sobie jednoznaczny cel: nie dopuścić do zakupu udziałów mieleckiej spółki przez podmiot wolny od poza-biznesowych uwarunkowań, który będzie w stanie zapewnić jej stabilny rozwój'' - czytamy w oświadczeniu zarządu PZL. Autorzy pisma sugerują, że od pewnego czasu były prowadzone ''wrogie działania na kolejnych szczeblach administracyjnych'', mające uniemożliwić sprzedaż PZL Mielec Amerykanom. W oświadczeniu nie ma jednak żadnego odniesienia do zarzutów stawianych przez autora artykułu w ''Skrzydlatej Polsce''.

    Co na to inne osoby zainteresowane losem mieleckiej fabryki?

    - To próba zbitki różnych faktów z kilku lat w jedną całość i próba udowodnienia, że istniał jakiś spisek, mający na celu przejęcie fabryki. Przecież Sikorsky od dawna chciał ulokować zakład w Europie. Nie rozumiem też zarzutów wobec Agencji Rozwoju Przemysłu. Przecież jej zadaniem nie jest administrowanie firmą, lecz restrukturyzacja i sprzedaż na możliwie dobrych warunkach - mówi Stanisław Janas, były poseł i szef sejmowej komisji obrony narodowej.

    W podobnym tonie wypowiadają się działacze istniejących w PZL związków zawodowych.

    - Nasze stanowisko jest zbieżne ze stanowiskiem zarządu. Liczymy, że prywatyzacja pozwoli na rozwój firmy, w perspektywie również wzrost zatrudnienia. Jesteśmy także zadowoleni z pakietu prywatyzacyjnego wynegocjowanego z przyszłym właścicielem - twierdzi Aleksander Gajek, szef Rady Zakładowej Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego w PZL.

    ARP milczy

    Według wcześniejszych zapowiedzi właśnie dziś (15 marca) transakcja sprzedaży PZL miała zostać sfinalizowana. Próbowaliśmy wczoraj poprosić o wypowiedź przedstawicieli Agencji Rozwoju Przemysłu, dotychczasowego właściciela zakładów. Sekretarka wiceprezesa ARP Adama Stolarza obiecała, że prezes oddzwoni i odpowie na nasze pytania. Nie oddzwonił.

    Rzeszów - Super Nowości
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  5. #5
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Jak informuje serwis prasowy firmy Sikorsky Aircraft Corp., w piątek 16 marca br., amerykański koncern sfinalizował transakcję kupna od rządu polskiego zakładów PZL Mielec. Amerykanie są już właścicielami 100% udziałów w mieleckiej firmie produkującej samoloty. Wkrótce będą powstawać tu także śmigłowce.

    PZL Mielec aktualnie zatrudnia około 1500 wysoko wykwalifikowanych pracowników. Właścicielem zakładów PZL Mielec była dotychczas w całości Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. Mielecka firma jest największym w Polsce zakładem produkującym samoloty. – To bardzo ważny krok w kierunku budowy podwalin naszej obecności i działalności w Europie – powiedział Jeffrey Pino, prezes zarządu firmy Sikorsky. – Mielec będzie kluczowym elementem długofalowej, globalnej strategii firmy Sikorsky, której celem będzie zaspokojenie ogólnoświatowego zapotrzebowania na produkowane przez firmę Sikorsky wyroby i usługi. – przyznał. Prezes koncernu Sikorsky dodał także, że kupno PZL Mielec wynika z dążenia firmy Sikorsky do skorzystania z wielkiego dziedzictwa wiedzy, doświadczeń i tradycji przemysłu lotniczego w Polsce oraz wiąże ze sobą dwie pionierskie firmy lotnicze w jeden, jeszcze silniejszy organizm światowej klasy producenta statków powietrznych oraz dostawcy usług związanych z branżą lotniczą. Wraz z finalizacją transakcji nabycia udziałów, zakłady poddane zostaną gruntownej modernizacji w celu zapewnienia realizacji produkcji śmigłowców Black Hawk, przy jednoczesnym utrzymaniu obecnych zdolności wykonawczych w zakresie projektowania konstrukcji lotniczych, wytwarzania, prób w locie i dostaw. Proces modernizacji rozpocznie się już w kwietniu 2007 r. W 2006 r. firma Sikorsky ogłosiła plany opracowania wariantu śmigłowca pod nazwą International Black Hawk, przeznaczonego dla klientów na całym świecie, przy wykorzystaniu ogólnoświatowego łańcucha zaopatrzenia produkcji. Spółka nadrzędna firmy Sikorsky, United Technologies Corp., poprzez swoje spółki zależne aktualnie zatrudnia ponad 7000 pracowników w Polsce, w przemyśle lotniczym i w branży systemów budowlanych. Jedną z firm jest WSK Rzeszów. Sikorsky Aircraft Corp. jest światowym liderem w projektowaniu i wytwarzaniu śmigłowców. United Technologies Corp., z siedzibą w Hartford, dostarcza szeroki zakres wyrobów wysokiej technologii oraz usług pomocniczych dla przemysłu lotniczego i budownictwa.

    Urząd Miejski w Mielcu
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  6. #6

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    z Mielca rodem

    Domyślnie

    A tu prosze, jak ladnie:

    Nowy właściciel PZL Mielec stawia na załogę

    15 proc. podwyżka płac, 6-letnie gwarancje zatrudnienia, premia prywatyzacyjna oraz świąteczna to główne zapisy pakietu socjalnego dla pracowników zakładów lotniczych PZL Mielec, które zapewnia nowy właściciel - amerykańska firma Sikorsky Aircraft.

    Jak powiedział wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" PZL Mielec Marian Kokoszka, "to bardzo dobry, chyba jeden z lepszych w Polsce, pakietów socjalnych". "Przede wszystkim daje pracownikom gwarancje spokojnej pracy w perspektywie kilkuletniej" - dodał.

    Wynoszące średnio 15 proc. podwyżki płac będą obowiązywały od kwietnia. Nowy właściciel zapewnia również utrzymanie aktualnego stanu zatrudnienia w firmie przez najbliższych 6 lat.

    Pracownicy, którzy podejmą studia, mogą ubiegać się o refundacje kosztów. Refundacja obejmuje m.in. zwrot czesnego oraz kosztów podręczników i pomocy naukowych. "Nowy właściciel chce także współfinansować szkolenia organizowane przez związki zawodowe" - dodał Kokoszka.

    W trzech ratach w ciągu najbliższych trzech lat pracownicy otrzymają też premię prywatyzacyjną, która wynosi sześć średnich płac. Kolejnym świadczeniem socjalnym dla pracowników będą premie świąteczne, wypłacane z okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Ich wysokość jest równa wysokości średniej płacy w tygodniu.

    Sikorsky Aircraft jest właścicielem PZL Mielec od 16 marca tego roku. Do tej pory PZL Mielec należał do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). Sikorsky za 250 mln zł nabył od ARP 100-proc. pakiet udziałów. W tej kwocie są też deklarowane przez Sikorsky'ego inwestycje w nowe technologie.

    W komunikacie wydanym przez nowego właściciela w dniu sfinalizowania umowy stwierdzono, że PZL Mielec ma być "kluczowym elementem długofalowej, globalnej strategii firmy Sikorsky, której celem będzie zaspokojenie ogólnoświatowego zapotrzebowania na produkowane przez firmę Sikorsky wyroby i usługi".

    Sikorsky zapowiada modernizację zakładu, która ma się rozpocząć już w kwietniu. W Mielcu chce produkować śmigłowce Black Hawk w tańszym wariancie pod nazwą International. Chce też utrzymać istniejące w Mielcu "zdolności w zakresie projektowania konstrukcji lotniczych, wytwarzania, prób w locie i dostaw".

    PZL Mielec zatrudnia ponad 1,5 tys. osób i jest największym w Polsce producentem samolotów.

    Sikorsky Aircraft Corporation to spółka należąca do amerykańskiego koncernu zbrojeniowego i przemysłowego United Technologies Corporation (UTC); jest jednym z największych na świecie producentów śmigłowców. UTC poprzez swoje spółki zależne, działające w branży lotniczej i systemów budowlanych, zatrudnia w Polsce 7 tys. osób. Na Podkarpaciu jest m.in właścicielem rzeszowskiego WSK.



    a tu oryginal: http://biznes.onet.pl/1506897,2,drukuj.html
    Co tu napisać....

  7. #7
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Sikorsky odrzuca zarzuty

    Przedstawiciele firmy Sikorsky, nowego właściciela PZL w Mielcu, nie zgadzają się z zarzutami dotyczącymi kwoty, za jaką kupili zakład. Zapewniają też, że dotrzymają wszystkich złożonych w związku z transakcją deklaracji.

    O wątpliwościach wokół sprzedaży mieleckich PZL informowaliśmy w ubiegłym tygodniu. Miesięcznik "Skrzydlata Polska'' zakwestionował m.in. cenę transakcji oraz wiarygodność zobowiązań Amerykanów. O tym, że zamiast podanych oficjalnie 250 mln zł, producent śmigłowców - firma Sikorsky zapłaciła za PZL tylko 56 mln zł, napisało w środę również "Życie Warszawy''. Nowi właściciele zaprzeczają.

    - Obie te wartości są prawidłowe - tłumaczył na środowej konferencji Carey Bond, wiceprezes firmy Sikorsky, nowy przewodniczący Rady Nadzorczej PZL. - Na całkowitą wartość transakcji, wynoszącą 250 mln zł składają się zakup udziałów właśnie za 56 mln zł, spłata zadłużenia zakładów oraz przyszłe inwestycje.

    Zmienią nazwę?

    Komentując doniesienia mediów Bond powiedział, że są ludzie, którzy "będą agresywnie działać, by Mielcowi się nie powiodło''. Zapewnił też, że dotychczasowa produkcja samolotów "Skytruck'' i "Dromader'' będzie kontynuowana.

    - Oczywiście zdecyduje o tym rynek, ale będziemy naciskać na zarząd, by utrzymać sprzedaż tych samolotów - mówił.

    Tymczasem na początku maja okaże się, czy PZL zmienią nazwę.

    - Zdajemy sobie sprawę, że łączą się dwie firmy ze wspaniałą historią i tradycją - zapewnił Carey Bond. - Dlatego musimy się zastanowić nad zmianą nazwy i logo. Nowa nazwa musi być rozpoznawalna w całym świecie.

    Na czele PZL pozostanie dotychczasowy prezes Janusz Zakręcki, natomiast nowym członkiem zarządu ds. integracji został James Katzen. Przez ostatnie dwa i pół roku zajmował się integracją WSK Rzeszów z koncernem UTC.

    Będą podwyżki

    Przedstawiciele Sikorsky'ego spotkali się w środę na zamkniętym spotkaniu z załogą. Podtrzymali wszystkie wcześniejsze deklaracje.

    - Już od kwietnia płace w zakładach wzrosną średnio o 15 procent - powiedział Józef Grzesik, przewodniczący "Solidarności'' w PZL. - Zapowiedzi firmy Sikorsky są realne w stu procentach.

    Jego zdaniem sprzedaż zakładów w sytuacji gdy nie mogły one liczyć na finansową pomoc rządu to najlepsze wyjście.

    - A o zachowanie nazwy powalczymy - dodaje.

    Niech zbada NIK

    Sprzedażą PZL zainteresowali się posłowie z Podkarpacia.

    - Może okaże się, że wszystko jest z porządku, ale dla dobra sprawy organy takie jak NIK czy prokuratura powinny z urzędu sprawdzić tę sprzedaż - mówi poseł Jan Bury z PSL. - Jeśli tego nie zrobią, będziemy o to zabiegać. Byłoby najlepiej gdyby od razu powiedziano za ile został sprzedany zakład. Przy innych prywatyzacjach do ceny transakcji nie wliczano kwoty przyszłych inwestycji.

    Super Nowości - Rzeszów
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    z Mielca rodem
    Co tu napisać....

  9. #9
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Zlin 50L rok temu (3 września 2006 r) kręcił akrobacje w Dniu WSK PZL Rzeszów
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  10. #10
    Awatar nicram

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Kraków, Mielec

    Domyślnie

    Ad Gregor:

    może i kręcił ponieważ wszedzie można spotkać tego zlina

    ad JarekCH:

    skoro jesteś z Mielca rodem to odwiedz swoje rodowe lotnisko i zobacz jak to ładnie wygląda - polecam.

    Ad Moderator: Dziękuję za cenną poradę czasem coś się upsnie

    PS: Coś ciekawego: http://web2.jetphotos.net/viewphoto....5921234&nseq=5

    Pozdrawiam

  11. #11
    Moderator
    Awatar Pletwa

    Dołączył
    Jan 2007
    Mieszka w
    EGTO

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nicram
    Ad Gregor:

    może i kręcił ponieważ wszedzie można spotkać tego zlina
    Ostatnio był w Kobylnicy w malowaniu Żelaznych

    Cytat Zamieszczone przez nicram
    Ad Moderator: Dziękuję za cenną poradę czasem coś się upsnie
    Znam ten ból, dlatego piszę tak jak piszę. Mnie samemu zdarza się wypuścić "babola" i dlatego przed naciśnięciem przycisku "Wyślij" czytam to co napisałem jeszcze raz.
    Pozdrawiam

    Płetwa

    2xCanon Eos 40D+EF-S 17-85 IS USM+EF-S 18-135 IS+EF 70-300 IS USM+Samyang Fish-eye 8mm F3.5+2 stałki M42
    Berkut 10x50
    AR-109

  12. #12

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    z Mielca rodem

    Domyślnie

    ad JarekCH:

    skoro jesteś z Mielca rodem to odwiedz swoje rodowe lotnisko i zobacz jak to ładnie wygląda - polecam.

    PS: Coś ciekawego: http://web2.jetphotos.net/viewphoto....5921234&nseq=5

    [/quote]

    A czasem sie wpadnie na EPML: http://www.lotnictwo.net/foto.php?id=129757 - jak widac, ten Antoni sobie troche juz stoi.

    Myslalem, ze masz jakies wiesci z gminy.........
    Co tu napisać....

  13. #13
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie Ambasador USA odwiedził PZL

    Victor Ashe, ambasador USA w Polsce, zwiedził w czwartek zakłady PZL w Mielcu, które od niedawna należą do amerykańskiej firmy Sikorsky.

    Swoją wizytę na Podkarpaciu Victor Ashe rozpoczął w środę wieczorem uroczystą kolacją z udziałem zarządu PZL oraz władz lokalnych. W czasie czwartkowych odwiedzin zakładów goście zobaczyli m.in. tę część PZL, która podlega modernizacji w celu uruchomienia linii produkcyjnej kabin śmigłowców ''Black Hawk''. Ich produkcja ma rozpocząć się w 2008 r. Z kolei na koniec 2011 r. zaplanowano dostawę pierwszego kompletnego śmigłowca ''Black Hawk International'' z Mielca.

    Prezes PZL Mielec Janusz Zakręcki wręczył Ashe'owi upominek - model samolotu ''Skytruck''. Zaproszeni goście byli pod dużym wrażeniem pokazu w locie wszystkich produkowanych w PZL Mielec samolotów: ''M28 Skytruck'', ''M18 Dromader'' i ''M26 Iskierka''.

    Super Nowości Rzeszów
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  14. #14
    Awatar Mariusz

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPML

    Domyślnie

    Aeroklub nie rozpoczął sezonu

    Aeroklub Mielecki czeka na certyfikaty i postanowienie sądu dotyczące zarządu Wiosenne niebo bez szybowców, paralotni i spadochroniarzy to dla mielczan szok. I nie szybko wszystko wróci do normy.

    Jak tłumaczy Piotr Rolek, prezes zarządu Aeroklubu Mieleckiego, po ubiegłorocznej kontroli z Urzędu Lotnictwa Cywilnego aeroklub stracił część certyfikatów. - Już na początku roku technicznie i organizacyjnie byliśmy jednak przygotowani do przyjęcia audytu. Tyle, że urząd lotnictwa wniosków o audyt ma bardzo wiele. I wciąż czekamy. Nie możemy prowadzić żadnej działalności, także tej zarobkowej - nie kryje Rolek.

    Nie ma także szans na podejmowanie strategicznych decyzji ani zjednywanie sobie znaczących sponsorów. Wszystko dlatego, że sąd rozpatruje właśnie, czy ostatnie walne zgromadzenie, na którym poszerzył się zarząd i zmienił prezes, było legalne. Wątpliwości co do tego ma zdegradowany podczas tamtego posiedzenia były prezes Aeroklubu, teraz członek zarządu Paweł Świerczyński: - Chcę, by sprawę zbadał sąd, bo moim zdaniem walne odbyło się niezgodnie z przepisami i statutem. U władzy są niewłaściwe osoby, które mają za mało doświadczenia - argumentuje.

    Rolek tymczasem nie ukrywa, że każdy sponsor bada, czy sytuacja w Aeroklubie jest stabilna. - Będąc uczciwym trzeba powiedzieć, że toczy się w sądzie sprawa, która może utrzymać w mocy uchwały z walnego albo przywrócić sytuację sprzed niego. Jestem przekonany, że zgromadzenie przebiegło zgodnie z prawem, ale moje zapewnienia nie mają dla sponsorów zbyt dużego znaczenia - przyznaje prezes.

    Anna Kowalska

    źródło - www.echodnia.eu
    You Can Fly

  15. #15
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Prokurator przygląda się sprzedaży PZL

    Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu prowadzi czynności sprawdzające w sprawie kupna PZL Mielec przez amerykański koncern Sikorsky.

    Jak tłumaczy Janusz Woźnik, prokurator okręgowy, śledczy czekają teraz na dokumenty, o które wystąpili w kwietniu do Agencji Rozwoju Przemysłu (byłego właściciela PZL Mielec), Ministerstwa Skarbu (którego spółką jest ARP) i Ministerstwa Finansów. - Nasze działania wiążą się głównie z artykułem „Przekręt stulecia” zamieszczonym w „Skrzydlatej Polsce”. Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie otrzymamy komplet potrzebnych nam informacji – mówi Woźnik.

    „Skrzydlata Polska” napisała m.in., że Agencja Rozwoju Przemysłu i Ministerstwo Skarbu Państwa fałszywie poinformowały, że sprzedaż PZL Mielec przyniesie stronie polskiej nawet 300 mln zł. Według redaktorów tego pisma, spółka miała zostać sprzedana za 56,1 mln zł.

    Przedstawiciele Sikorsky’ego zapewniają, że o przekręcie nie ma mowy. Rozwój PZL Mielec jest, według nich, nie na rękę wielu środowiskom, które będą robić co w ich mocy, żeby zmiany w Mielcu zatrzymać.

    Nowiny Rzeszów
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  16. #16
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Brzezicki za tanio sprzedał Mielec?

    Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Paweł Brzezicki może niebawem stracić stanowisko - dowiaduje się "Newsweek". Powodem ma być niedawna sprzedaż zakładów lotniczych w Mielcu.
    To Brzezicki był odpowiedzialny za sprzedaż Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu amerykańskiej firmie Sikorsky Aircraft. Transakcja została zamknięta w marcu, ale już kilka tygodni później sprawą zajęły się prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne.

    Organy śledcze sprawdzają, czy Mielec nie został sprzedany za zaniżoną cenę - i czy nie doszło do łapownictwa. O wyjaśnienia w tej sprawie poprosił Brzezickiego premier Jarosław Kaczyński.

    Według "Newsweeka", prezes Agencji poinformował premiera, że strona polska już po podpisaniu umowy przedwstępnej zorientowała się, że zaproponowana przez Amerykanów kwota może być za niska w stosunku do wartości Mielca. ARP i resort skarbu próbowały ją renegocjować, ale spółka Sikorsky nie chciała na to przystać.

    Losy prezesa ARP mają rozstrzygnąć się w ciągu kilku tygodni. Już dziś jako następcę Brzezickiego na stanowisku szefa Agencji wymienia się Longina Komołowskiego, byłego wicepremiera i ministra pracy w AWS-owskim rządzie Jerzego Buzka.

    TVN 24
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  17. #17
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Firma Sikorsky na celowniku prokuratury

    Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu wszczęła w czwartek śledztwo w sprawie sprzedaży spółki PZL Mielec amerykańskiej firmie Sikorsky Aircraft Corporation. Amerykanie w marcu 2007 r. z pompą przejęli mielecką fabrykę, gdzie mają produkować elementy do najnowszego śmigłowca transportowego ''Black Hawk'', a już w maju pojawiły się podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na zaniżeniu wartości wyceny mieleckiego zakładu o 16 mln zł.

    Zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie złożył redaktor naczelny ''Skrzydlatej Polski'', Tomasz Hypki. Dziennikarz już w marcu opisał nieprawidłowości, do jakich miało dojść przy sprzedaży mieleckich zakładów Sikorsky`emu. Gazeta dotarła też do szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Władysława Stasiaka, który zażądał wyjaśnień.

    - Dotychczas przesłuchaliśmy pan Hypkiego, który złożył doniesienie w tej sprawie - mówi prokurator Janusz Wiśniewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu. - Wkrótce przesłuchiwani będą polscy i amerykańscy przedstawiciele firm. Chcemy wyjaśnić, czy przy sprzedaży PZL Mielec doszło do niedopełnienia obowiązków, w wyniku czego powstała szkoda wielkiej wartości.

    Prokuratorzy chcą wyjaśnić, czy wycena mieleckiej spółki została zaniżona o 16 mln zł, czy Sikorsky Aircraft wywiązała się z obietnic złożonych przed kupnem fabryki oraz czy zapisy umowy z nowym właścicielem odpowiadają informacjom podanym przez Agencję Rozwoju Przemysłu, która w imieniu skarbu państwa sprzedała 100 procent udziałów w PZL Mielec.

    Lotniczy gigant z 30-letnią tradycją w Polsce

    Firma Sikorsky Aircraft, lider w przemyśle obronnym i lotniczym, jest spółką zależną od korporacji United Technologies Corporation (UTC). W Polsce jest obecna od ponad 30 lat. UTC jest największym w naszym kraju pojedynczym pracodawcą w przemyśle lotniczym, zatrudnia ponad 6000 pracowników w WSK PZL Rzeszów oraz P&W Kalisz. Pod koniec marca kupiła 100 proc. udziałów w spółce mieleckiej.

    Super Nowości
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  18. #18

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    z Mielca rodem

    Domyślnie

    A na www.korso.pl piszą:


    Polowanie na PZL


    Komu zależy na tym, aby Mielec zniknął z lotniczej mapy Polski?

    Gdy WSK Rzeszów nawiązało współpracę z Pratt & Whitney Canada i Kanadyjczycy rozpoczęli wprowadzanie zmian, pracownicy Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu patrzyli na sąsiadów z zazdrością. Tam coraz lepsze zarobki, inwestycje, a w Mielcu ciągłe kłopoty, marne pensje, kalejdoskop zarządów i niezadowolenie pracowników. Pomimo usilnych działań nie udało się zdobyć klientów, a nieliczne zamówienia na samoloty i produkcja kooperacyjna nie pozwalały na uzyskanie satysfakcjonującego ,,napełnienia produkcji”. Pracownicy PZL nie znali dnia ni godziny. Widmo kolejnych zwolnień było chlebem powszednim. Teraz kiedy zaczęło się układać, ktoś próbuje zniszczyć Mielec, twierdząc, że sprzedaż PZL odbyła się z narażeniem Skarbu Państwa na straty, a wykup przez firmę Sikorsky AC nie daje Mielcowi nadziei na przyszłość. Tym tezom stanowczo zaprzeczają mielczanie. Jeśli nie byłoby tej transakcji, dziś większość pracowników firmy lotniczej stałaby w kolejce po zasiłek.
    Zarząd Polskich Zakładów Lotniczych nie chce komentować tego, co w ostatnim czasie dzieje się wokół ich prywatyzacji. Prokuratura bada, czy mielecka spółka nie została sprzedana zbyt tanio. Rozpoczęła dochodzenie, bo doniesienie złożył dziennikarz ,,Skrzydlatej Polski”, miesięcznika, który od ubiegłego roku atakował koncern Sikorsky i PZL Mielec. Wiele osób w Mielcu uważa, że komuś zależy na zniszczeniu odbudowującej się potęgi Mielca.
    Gdy kilka lat wcześniej WSK Rzeszów nawiązało współpracę z Pratt & Whitney Canada i Kanadyjczycy rozpoczęli wprowadzanie zmian, pracownicy Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu patrzyli na sąsiadów z zazdrością. Tam coraz lepsze zarobki, inwestycje, a w Mielcu ciągłe kłopoty, marne pensje, kalejdoskop zarządów i niezadowolenie pracowników. Pomimo usilnych działań nie udało się zdobyć klientów, a nieliczne zamówienia na samoloty i produkcja kooperacyjna nie pozwalały na uzyskanie satysfakcjonującego ,,napełnienia produkcji”. Pracownicy PZL nie znali dnia ni godziny. Widmo kolejnych zwolnień było chlebem powszednim.

    Dwa lata przygotowań
    W lipcu 2005 roku swoją wizytę w spółce awizuje firma Sikorsky. Wywołała ona zainteresowanie mieleckiej spółki pod kątem podjęcia ewentualnej współpracy kooperacyjnej. Ta wizyta traktowana przez Sikorsky`ego jako „rekonesans” skutkowała następnymi kontaktami na szczeblu służb technicznych. Końcem 2005 roku pojawił się temat podjęcia w PZL Mielec produkcji kabin do śmigłowców UH-60. Temat bardzo ciekawy, ale rodził obawy, czy zakład podoła wymaganiom przedstawionym przez SAC? Właśnie w tym czasie pojawiła się w PZL Mielec ekipa ludzi z prezesem Januszem Zakręckim na czele, która zdobyła spore doświadczenie w WSK Rzeszów, tworząc nowy zarząd spółki. Szybko okazało się, że potrzebne są zdecydowane działania dla poprawienia kondycji zakładu, a najkorzystniejszym wyjściem będzie wyszukanie inwestora strategicznego. Coraz częściej w rozmowach pojawiał się Sikorsky jako najpoważniejszy kandydat do objęcia udziałów w Spółce.

    Przetarg nie przeszkodził
    Mimo że przetarg na śmigłowce dla polskiej armii został odwołany, to Sikorsky podtrzymywał swoją chęć nawiązania bliższej współpracy z Mielcem. W połowie 2006 roku odbyła się w Warszawie konferencja poddostawców. Sikorsky i Mielec zostają na nią zaproszeni. Już wtedy oficjalnie mówiło się o planowanej w Mielcu produkcji kabin do śmigłowców. Zamierzeniem Sikorsky`ego było kupno 40 procent udziałów w PZL Mielec. Zaczynają się intensywne działania posłów, m.in. Krystyny Skowrońskiej, dla uzyskania poparcia dla tych planów. Już w lipcu 2006 r. dzięki wielkiemu poparciu ministra Władysława Ortyla doszło do spotkania przedstawicieli parlamentu, władz miasta, województwa i licznych instytucji. Jednogłośnie poparte zostały działania zarządu zmierzające do usankcjonowania współpracy z Sikorsky Aircraft Corporation. Bez poparcia społecznego i bez zgody pracowników tych prac nie można byłoby kontynuować. We wrześniu 2006 prace są tak zaawansowane, że przychodzi czas na spotkania na najwyższym szczeblu. Do Mielca i Warszawy przybywa zarząd SAC z prezesem Jeffreyem Pino na czele . Jest to krótka wizyta w Mielcu, ale J. Pino podejmuje decyzję: - Mielec będzie centrum produkcji śmigłowców w Europie – mówi zdecydowanie. Kolejne wizyty, rewizyty w Stratford i Mielcu, wielogodzinne negocjacje i zostaje parafowane Memorandum zawierające konkretne już propozycje Sikorsky’ego. Wiadomo, że w grę wchodził już zakup nie czterdziestu, ale stu procent udziałów PZL Mielec. - Z wielu względów będzie to korzystniejsze rozwiązanie, szczególnie z uwagi na możliwość negocjacji lepszych warunków pakietu pracowniczego – podkreślali związkowcy z PZL. 18 grudnia 2006 roku podpisano ostateczne dokumenty, które dały obydwu stronom okres trzymiesięcznego uprawomocniania się umowy poprzez realizację poszczególnych jej etapów.

    Wreszcie się udało

    Umowa kupna PZL przez Amerykanów ma niewątpliwie kluczowe znaczenie dla polskiego rządu. Po wielu latach kłopotów z mielecką fabryką wreszcie udało się ustabilizować jej pozycję i zakończyć trwający blisko dziesięć lat proces restrukturyzacji. - Tak, to jest sukces i w takich kategoriach trzeba rozpatrywać sprzedaż mieleckiej spółki – podkreśla minister Władysław Jasiński. Równocześnie mówi się, że inwestycja Sikorsky’ego w mielecki PZL nie jest obojętna dla rządu amerykańskiego. Już dziś wiadomo, że to właśnie z Mielca wyleci dwa tysiące śmigłowców zamówionych przez siły powietrzne i armię Stanów Zjednoczonych, i to Mielec będzie miał wyłączność na ich produkcję. Jak do tej pory nie zdarzyło się, aby sprzęt wojskowy – w tym wypadku śmigłowce – przeznaczony dla amerykańskiej armii był produkowany poza Stanami Zjednoczonymi. Z innych krajów pochodziły jedynie komponenty, ale montaż ostateczny zawsze odbywał się w USA. - Mamy zgodę naszego rządu na produkcję tej partii śmigłowców w Polsce. Nasza przyszłość należy jednak do International Black Hawk’a, który kompletny wychodził będzie z mieleckiej fabryki – podkreśla prezes J. Pino.

    Chcemy żyć i przeżyć
    Tuż przed podpisaniem grudniowego Memorandum, a następnie przed oficjalnym ogłoszeniem nabycia udziałów PZL przez Sikorsky, Mielec poczuł na swoich ramionach oddech ,,przyjaciół” - polskich firm lotniczych i redaktorów ,,Skrzydlatej Polski”. Przez lata nikt nie reagował na to, że mieleckie zakłady lotnicze gasły w oczach. W grudniu stało się inaczej. O Mielcu zrobiło się bardzo głośno.
    Rywalizacja między zakładami zbrojeniowymi i firmami lotniczymi w Polsce o pieniądze i zamówienia z budżetu państwa zakończyła się dla Mielca bardzo źle, stąd nawet najwięksi pesymiści uznali sprzedaż PZL Sikorsky`emu za właściwie jedyną perspektywę rozwoju, a przede wszystkim przetrwania mieleckiej firmy. Mielecki zakład tonął w długach, nie miał pieniędzy ani na ich spłatę, ani na inwestycje. Nie miał też dobrego, konkurencyjnego cenowo produktu, który otworzyłby jakąś perspektywę rozwoju. Tak widzieliśmy to my, mielczanie. Okazuje się jednak, że losem mielczan od dawna zajmowały się zastępy ,,przyjaciół” w całej Polsce, którzy po cichutku odkrywają całą prawdę o naszych świetlanych perspektywach pogrzebanych wejściem Sikorsky’ego.

    Podcinają skrzydła
    W ,,Skrzydlatej Polsce” ukazało się w ostatnich miesiącach kilka bardzo krytycznych tekstów wobec prywatyzacji PZL Mielec. Jeden z nich poddaje w wątpliwość wiarygodność amerykańskiej firmy, drugi z kolei oskarża rząd RP o działanie na szkodę polskich interesów. Jednym z przejawów takich działań ma być sprzedaż mieleckich i rzeszowskich (WSK kilka lat temu) zakładów. Dziennikarz ,,SP” miotał w tekstach oskarżeniami pod adresem związkowców mieleckich i rzeszowskich, którzy wynegocjowali dobre warunki współpracy i pakiet socjalny. Jak nazwał dobry pakiet socjalny, czyli obietnice podwyżek, gwarancje zatrudnienia, wielomiesięczne odprawy w przypadku zwolnienia? Przekupywaniem pracowników - tak nazwał je autor ,,SP”. Dlaczego? Pewnie dlatego, że ,,przekupieni” pracownicy, którym widmo zwolnienia nie będzie stało w oczach tak, jak do tej pory, nie zechcą protestować i narzekać, nie będą więc sojusznikiem naszych ,,przyjaciół” z całej Polski. W dobie potężnej konkurencji i pogoni za aferami żadna poważna gazeta nie zauważyła, jaki straszny interes zrobiliśmy na sprzedaży mieleckich zakładów, żadna nie podjęła tematu ,,przekrętu stulecia”.
    Firmy lotnicze konkurują bez opamiętania. Każdy stara się uratować siebie. Autor artykułów w,,Skrzydlatej Polsce” ubolewał nad losem firmy z Mielca, twierdząc, że Amerykanie otrzymali prezent w postaci PZL. Wskazuje przy okazji, czyj jeszcze interes ucierpiał. Dziennikarz pyta, czy polski rząd ,,choćby rozważał konsolidację polskiego przemysłu lotniczego w oparciu o PZL Świdnik, zamiast stwarzać tej wytwórni nieuczciwego konkurenta?” Więc może o to chodzi w tych ,,szczerych”, ,,przyjacielskich” obawach o los mieleckiej firmy?

    Zarząd miał dość
    Na wiadomości ze ,,Skrzydlatej Polski” zareagował także Zarząd PZL, który w marcu br. podkreślił, iż ,,autor sprytnie i tendencyjnie przekazuje prawdy, półprawdy i kłamstwa dotyczące przemian zachodzących w Mielcu, często mijając się ze zwykłą dziennikarską rzetelnością. Atakując sprzedaż udziałów PZL Mielec, próbuje osiągnąć założony przez siebie i swoich mocodawców cel, i nie przebiera w środkach. Czas opublikowania materiału został wybrany nieprzypadkowo”. Zdaniem Zarządu PZL, z którym zgadza się załoga firmy oraz zdecydowana większość mieszkańców Mielca: ,,przeciwnicy mieleckiego lotnictwa obrali sobie jednoznaczny cel: nie dopuścić do zakupu udziałów mieleckiej spółki przez podmiot wolny od pozabiznesowych uwarunkowań, który będzie w stanie zapewnić jej stabilny rozwój. Gdy nie udało się temu zapobiec poprzez różnego rodzaju wrogie działania na kolejnych szczeblach administracyjnych, postanowili wytoczyć najcięższe działa – atak poprzez media. Jest to metoda sprawdzona i wielokrotnie już odczuliśmy ją na swoich barkach”. Zarząd w wydanym w marcu br. oświadczeniu pyta: ,,Jaką ofertę może mieć dla Mielca któraś z firm lotniczej rodziny – czy da ludziom pracę, godziwe zarobki, czy stać ją na inwestycje? Czy jest w stanie zapewnić kontynuację tradycyjnej linii produkcyjnej Mielca obok swych własnych wyrobów?”.

    Wcięcie posła Wrzodaka
    Echa artykułów ,,Skrzydlatej Polski” przeniosły się na ławy sejmowe. Do Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Warszawie trafił wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie kontrowersyjnej sprzedaży PZL Mielec. Wniosek złożył poseł Zygmunt Wrzodak (LPR). We wniosku poseł pisze: “Ministerstwo Skarbu Państwa wraz z Agencją Rozwoju Przemysłu poinformowały, że PZL Mielec został sprzedany za 250 mln zł, tymczasem okazuje się, że zakład został sprzedany za 56 mln zł, dochodzi do tego blisko 10 mln zł z depozytu do rozliczenia roszczeń wobec fabryki, które mogą pojawić się w ciągu najbliższych trzech lat. Sikorsky zobowiązał się dodatkowo do spłaty 52,5 mln zł zadłużenia fabryki, oczywiście spłata ta ma pochodzić ze sprzedaży zbędnych materiałów i wyrobów Mielca”. Swoje oskarżenia poseł opierał prawdopodobnie jedynie na tekstach publikowanych w miesięczniku “Skrzydlata Polska”. W piśmie porusza także kwestię podejrzanej – jego zdaniem – transakcji: “Okazuje się jeszcze, że MON zamówił w Mielcu trzy samoloty Skytruck za 30 mln zł za sztukę. Należałoby się cieszyć, ale dlaczego akurat po sprzedaży fabryki i dlaczego o 50 proc. drożej niż wynosi koszt produkcji? Mało tego, MON zapłaciło 74 proc. ceny samolotów w dniu podpisania kontraktu z nowym właścicielem. Zachodzi podejrzenie, że MON w ten sposób sfinansowała Firmie Sikorsky zakup PZL Mielec”.
    Rewelacjami posła nie zainteresowały się żadne poważne media ogólnopolskie, które prezentują zupełnie inną postawę, niż nasz, regionalny polityk, któremu powinno zależeć na rozwoju regionu. Tymczasem poseł LPR uważa, że sprzedaż mieleckiego zakładu to była zdrada polskiej racji stanu, której nie rekompensują nawet sześcioletnie gwarancje dla pracowników.

    Rzeczpospolita za PZL
    W czasie, gdy światło dzienne ujrzał wniosek Wrzodaka,” Rzeczpospolita” w artykule z 28 marca “Sikorsky robi porządki” bardzo pochlebnie pisze o zmianach zachodzących w mieleckim zakładzie.”Centrala Sikorsky Aircraft Corporation w Stratford już w połowie marca zamówiła kabiny wojskowych śmigłowców Black Hawk warte setki milionów dolarów - dowiedziała się ,,Rz”. Pierwsze zamówienie na dostawę nowych kabin do helikopterów UH 60 M dadzą mieleckiej fabryce pracę na najbliższych sześć lat” - czytamy w tekście.

    Prokuratura bada transakcję
    Dziennikarz ,,Skrzydlatej Polski” nie poprzestał na publikacji materiałów prasowych. Złożył doniesienie o przestępstwie do prokuratury. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, która ma sprawdzić, czy podczas sprzedaży PZL Mielec firmie Sikorsky nie doszło do nieprawidłowości. Śledztwo wszczęto po marcowym artykule miesięcznika “Skrzydlata Polska”. - Prowadzimy czynności na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie – mówi Janusz Woźnik, prokurator okręgowy z Tarnobrzega. - W sprawie przesłuchaliśmy już autora tekstu i odebraliśmy od niego zawiadomienie o przestępstwie. Poprosiliśmy także Ministerstwo Skarbu Państwa i Agencję Rozwoju Przemysłu o stosowne dokumenty dotyczące sprzedaży mieleckich zakładów – dodaje.

    Polowanie rozpoczęte
    Sprawa Mielca i sprzedaży udziałów PZL stała się najwyraźniej doskonałym pretekstem do zmian w politycznym obsadzaniu stanowisk w agendach rządowych. ,,Newsweek” napisał ostatnio, że prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Paweł Brzezicki może niebawem stracić stanowisko. Tygodnik podaje, że P. Brzezicki jest odpowiedzialny m.in. za sprzedaż Polskich Zakładów Lotniczych. O wyjaśnienia w tej sprawie miał poprosić szefa ARP premier Jarosław Kaczyński. Centrum Informacyjne Rządu potwierdziło, że odpowiedź wpłynęła do Kancelarii 10 kwietnia. Według informacji “Newsweeka” prezes Agencji miał poinformować premiera, że strona polska już po podpisaniu umowy przedwstępnej zorientowała się, że zaproponowana przez Amerykanów kwota może być za niska w stosunku do wartości Mielca. ARP i resort Skarbu Państwa próbowały ją renegocjować, ale spółka Sikorsky nie chciała na to przystać. Losy prezesa ARP rozstrzygną się w ciągu kilku tygodni. Już dziś jako następcę Brzezickiego na stanowisku szefa Agencji wymienia się Longina Komołowskiego, byłego wicepremiera i ministra pracy w rządzie AWS Jerzego Buzka.

    Potrzebny był zastrzyk
    Dlaczego ARP nie zdecydowała się wcześniej na sprzedaż PZL i dlaczego nie zorganizowała przetargu na kupno zakładu? Wojciech Jasiński, minister Skarbu Państwa tłumaczy: - Inwestorzy nie pchali się do Mielca. Minister Jasiński argumentuje słabą pozycję spółki produktem, który od lat niezmieniany przestał być atrakcyjny i popularny na rynkach lotniczych: - Skytruckiem czy Dromaderem nie zawojujemy już świata, chociaż zakład w Mielcu ma olbrzymie doświadczenie w produkcji samolotów i jest największym tego typu producentem w Polsce. Klienci oczekują innego produktu. Tu potrzeba świeżego wyrobu. Nowego zastrzyku, który teraz Mielec dostał.


    gat, mr, bog.

    Krystyna Skowrońska, posłanka PO: - Mam nadzieję, że procedura prywatyzacyjna PZL została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami.

    Zdzisław Nowakowski, przewodniczący Rady Miasta w Mielcu:
    – Rada Miasta przyjęła stanowisko w kwestii sprzedaży PZL Mielec, wyrażając w nim swoje zadowolenie z pozytywnego zakończenia procesu restrukturyzacji Polskich Zakładów Lotniczych. W pełni się z nim zgadzam. Uważam, że jest to szansa na rozwój Mielca, szansa na nowe miejsca pracy i dobrze, że z tej okazji umieliśmy skorzystać.

    Marek Paprocki, przewodniczący Rady Powiatu Mieleckiego:– Dobrze, że wreszcie udało się rozwiązać problem mieleckiego zakładu i ludzi tam pracujących. Wykorzystaliśmy szansę i z tego faktu trzeba się cieszyć, rozpatrując go w kategorii sukcesu. To, co dziś dzieje się wokół Mielca, to moim zdaniem działanie konkurencji, której zależy na tym, aby w naszym mieście nic nie było. Konkurencja wykorzysta każde narzędzie do tego, aby osiągnąć cel.

    Prezydent Mielca, Janusz Chodorowski:
    - Nie powinienem się chyba wypowiadać na temat zamętu wokół prywatyzacji PZL, bo przemawiają przeze mnie bardzo silne emocje, ale trudno się dziwić, skoro jestem jedną z tych ponad 17 tys. osób, które przestały pracować w WSK. Przed prywatyzacją PZL ciągle słyszałem o kolejnych zwalnianych z dnia na dzień ludziach i nic nie zapowiadało, że coś zmieni się na lepsze. Zakup fabryki przez firmę Sikorsky z punktu widzenia Mielca jest bardzo dobrą transakcją. Może to wygląda inaczej z perspektywy Warszawy, ale z mieleckiej na pewno jest to pozytywna zmiana. A ten obecny szum wokół ceny, za jaką sprzedano PZL, mogę skomentować tak: towar jest tyle wart, za ile chcą go kupić. Czy ktoś chciał dać więcej? Jakoś nie słyszeliśmy, żeby w ogóle się wcześniej nami interesowano. Moim zdaniem obecny zamęt ma podtekst polityczny, wcale nie jest związany z troską o los PZL. Zbyt długo pracowałem w branży lotniczej, żeby nie wiedzieć, że rządzą w niej określone siły i że nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeśli ktoś sądzi, że obecna troska o Mielec i awantura wokół prywatyzacji to prosta, przejrzysta i kryształowa gra, wykazuje się niezwykłą naiwnością.
    Jestem i będę wdzięczny za to, że w Mielcu i w Warszawie podjęto tę ryzykowaną decyzję o prywatyzacji. Dlaczego ryzykowną? Wiedziałem, że wcześniej czy później zaczną się oskarżenia wobec tych, co ją podjęli. Pod koniec grudnia zeszłego roku (gdy kontrakt z Sikorsky`m był już w fazie mocno zaawansowanej) prezes PZL Janusz Zakręcki znalazł się w gronie osób, które za zeszłoroczną działalność na terenie Mielca uhonorowałem jako prezydent miasta. Pan Zakręcki otrzymał ode mnie paterę, na której kazałem wygrawerować napis: ,,Za odwagę”. Wtedy dziwił się, dlaczego za odwagę. Teraz już chyba wie.

    Zdzisław Klonowski, prezes Agencji Rozwoju Regionalnego ,,MARR” w Mielcu: - Jak najbardziej popieram wejście do Mielca strategicznego inwestora. Wiem, że pojawili się teraz tacy, którzy twierdzą, że mieli lepszy pomysł na rozwój PZL. To gdzie byli, gdy z PZL znikały kolejne programy lotnicze, gdy zwalniano pracowników. Zresztą każdy, kto trochę orientuje się w sytuacji rynku lotniczego i znał kondycję PZL, wie, że zakład chylił się ku upadkowi. Obecna burza wokół prywatyzacji to działania polityczne. Nie posądzam nawet konkurencji o takie działania, bo trudno znaleźć taką konkurencję. Po prostu ktoś chce politycznie wypłynąć na sprawie mieleckiego zakładu. Powiem tak: żeby nam poprzeszkadzać, to jest wielu chętnych, ale jak potrzebowaliśmy pomocy, nie było nikogo!
    Co tu napisać....

  19. #19
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie

    Czy sprzedaż PZL Mielec to dobry interes

    Posłowie Sejmowej Komisji Skarbu Państwa chcą zapoznać się z umową prywatyzacyjną PZL Mielec, by wyjaśnić wszelkie wątpliwości przy sprzedaży fabryki firmie Sikorsky Aircraft Corporation.

    A dotyczą one rzekomo zaniżonej ceny zakładów, po której amerykański producent śmigłowców kupił je od Agencji Rozwoju Przemysłu SA. Celowość sprzedaży polskiej fabryki i warunki transakcji od początku podważa podkarpacki poseł Zygmunt Wrzodak. Twierdzi on, że polski rząd dopłacił do prywatyzacji PZL. Komisja skarbu, której Wrzodak jest członkiem pierwszy raz zajęła się tą sprawą na wczorajszym posiedzeniu.

    Echo dnia
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

  20. #20
    Awatar Gregor

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Lotnisko dobrej pogody

    Domyślnie


    Polecamy

    Posłowie zajęli się PZL

    Posłowie, członkowie sejmowej komisji skarbu, zażądali wglądu do dokumentów umowy prywatyzacyjnej PZL Mielec. We wtorek słuchali wyjaśnień przedstawicieli ministerstwa skarbu państwa i Agencji Rozwoju Przemysłu, która sprzedawała firmie Sikorsky mielecką fabrykę. Sprawa ma związek ze śledztwem, jakie miesiąc temu wszczęła Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, aby wyjaśnić, czy wycena mieleckiej fabryki nie została zaniżona o 16 milionów złotych.

    Nowiny Rzeszów
    Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
    Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
    EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki


    Przewodnik po chmurach

Strona 1 z 112 1 2 3 11 51 101 ... OstatniOstatni

LinkBacks (?)

  1. 15-08-2014, 23:51
  2. 06-12-2013, 04:18
  3. 13-11-2013, 17:04
  4. 11-10-2012, 18:29
  5. 11-10-2012, 18:26
  6. 16-09-2012, 13:19
  7. 14-09-2012, 19:31
  8. 09-09-2012, 17:53
  9. 09-09-2012, 17:43
  10. 28-08-2012, 09:20
  11. 26-08-2012, 14:40
  12. 13-08-2012, 08:29
  13. 08-07-2012, 17:23
  14. 09-06-2012, 19:50
  15. 05-06-2012, 08:56
  16. 12-05-2012, 02:14
  17. 03-04-2012, 20:33
  18. 25-02-2012, 01:45
  19. 12-02-2012, 22:25
  20. 23-01-2012, 12:39
  21. 25-12-2011, 20:07
  22. 06-11-2011, 17:41
  23. 04-11-2011, 17:52
  24. 21-10-2011, 20:51
  25. 20-10-2011, 22:54
  26. 20-10-2011, 10:09
  27. 23-09-2011, 21:25
  28. 23-09-2011, 11:47
  29. 17-07-2011, 17:55
  30. 04-06-2011, 22:14
  31. 28-05-2011, 06:50
  32. 23-05-2011, 18:15
  33. 28-04-2011, 15:43
  34. 18-04-2011, 13:39
  35. 14-03-2011, 12:06
  36. 12-03-2011, 23:28
  37. 07-03-2011, 10:09
  38. 12-02-2011, 23:22
  39. 08-02-2011, 11:16
  40. 03-02-2011, 11:16
  41. 03-02-2011, 08:52
  42. 26-12-2010, 00:40
  43. 19-12-2010, 01:52
  44. 09-12-2010, 07:22
  45. 05-12-2010, 17:36
  46. 04-12-2010, 20:26
  47. 04-12-2010, 19:06
  48. 04-12-2010, 13:04
  49. 03-12-2010, 17:47
  50. 27-11-2010, 13:50

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •