Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2
  1. #1
    Awatar wolan

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie Skrzydlata Polska vs. Siły Powietrzne

    Bardzo ciekawy komentarz wydany przez Biuro Prasowe DSP dotyczące artykułu Hypkiego:
    Komentarz do artykułu red. Tomasza Hypkiego pt. ?Samoloty szkolne a sprawa polska?

    i całość:
    W ostatnim wydaniu magazynu lotniczego „Skrzydlata Polska” Redaktor Tomasz Hypki rozpatrywał sprawę zakupu nowego samolotu szkolenia zaawansowanego dla Sił Powietrznych. W swoim artykule nie ograniczył się jednak do analizy obecnego stanu szkolenia pilotów i oceny potencjalnych oferentów tego zakupu - swoje rozmyślania posunął o wiele dalej, a zdaniem Dowództwa Sił Powietrznych zbyt daleko. W artykule znalazło się wiele danych prawdziwych, ale także zupełnie przekłamanych i zmanipulowanych. Retoryka Pana red. Hypkiego od dawna nie była przyjazna Siłom Powietrznym, jednak od pewnego czasu zauważyć można eskalację agresywności wypowiedzi oraz zupełny brak obiektywnej oceny faktów.

    Środowisko wojskowe zdaje sobie sprawę z relacji panujących w mediach branżowych i fakt lobbowania na rzecz wybranych firm czy instytucji lotniczych jest bezsprzecznym prawem wydawnictwa ALTAIR, którego w żaden sposób nie kwestionujemy, jednak granica pomiędzy lobbowaniem, a bezkompromisowym krytykowaniem i negowaniem praktycznie wszystkich działań Sił Powietrznych tym razem została bezsprzecznie przekroczona, naruszając także zasady dziennikarskiej rzetelności i etyki. Ale, aby nie być gołosłownym, przedstawiam fakty, o których mowa w artykule, w których red. Tomasz Hypki podał dane nieprawdziwe, bądź mylnie zinterpretowane. Nie będziemy odnosić się do wszystkich nieprawawdziwych informacji, bowiem część z nich przekracza zakres kompetencyjny Dowództwa Sił Powietrznych i odnosi się do innych instytucji, jak np. w wypadku oceny programu offsetowego.
    - Autor pisze że: pierwotny pakiet zakupu przez Polskę samolotów F-16 obejmował szkolenie 12 pilotów i 145 techników - co nie jest prawdą - bowiem umowa w pierwotnym kształcie mówiła o 174 technikach – a stanowi dość istotną różnicę 29 osób.
    - Kolejne nieprawdziwe liczby odnoszą się do liczby instruktorów. Autor wspomina o 2, tymczasem posiadamy już 6 pilotów instruktorów F-16, w tym 2 przeszkolonych w pełni (IP), oraz 4 na poziomie (BASIC). Następna nieścisłość pojawia się przy łącznej liczbie pilotów, która według „Skrzydlatej Polski” na koniec 2009 r. ma wynieść 39. Tymczasem faktyczna liczba pilotów przeszkolonych w USA wyniesie 44, do której należy dodać 4 lub 5 realizujących szkolenie BASIC na F-16 już w Polsce, co daje nam deklarowaną sumaryczną liczbę 48 pilotów na koniec 2009 roku, przewidzianą w planach.
    - Autor szafując wielomilionowymi kwotami USD stanowiącymi koszt szkolenia pilotów F-16 zapomina dodać, że choć są to realne koszty, to jednak nasz kraj obecnie ich nie ponosi, bowiem pokrywane są przez rząd USA w ramach programu FMF (Foreign Military Financing), co stanowi dość istotne uchybienie w interpretacji kosztów jakie ponosi nasz kraj.
    - W treści artykułu znajdujemy: W efekcie, polskie F-16, które dotarły już w komplecie do jednostek, latają znacznie mniej niż powinny. Stwierdzić należy, że nalot samolotów F-16 jest duży, bowiem w latach 2007 - 2008 przekroczył 8 000 godz. pozwalając na realizację bardzo ambitnych planów szkoleniowych. Red. Hypki w kolejnej części artykułu sugeruje że: w 2009 r. do ostatecznego załamania szkolenia w SP może przyczynić się kryzys finansowy . Zastanawiamy się o jakim „ostatecznym załamaniu” mowa, skoro od kilku lat szkolenie przebiega planowo i bez zakłóceń, a ostateczne decyzje dotyczące cięć w limitach paliwa lotniczego w bieżącym roku jeszcze nie zapadły. Autor jednak dokonał już drastycznych cięć redukując planowane zużycie z ponad 50 000 ton na zaledwie 22,5 tony... Prognozowany przez redakcję spadek nalotu pilotów do zaledwie 30 – 40 godz. rocznie jest zupełnym nieporozumieniem, bowiem plany Sił Powietrznych zakładają realizacje minimalnych nalotów przez każdego pilota w granicach: 80 godz. dla pilotów Mig – 29 i nawet do 180 godz. dla pilotów F-16 (w zależności od czasu przebywania w kraju po powrocie z USA). Planowane cięcia limitów paliwa lotniczego mogą spowodować pewne ograniczenie nalotu w stosunku do roku 2008, jednak ograniczenie to na pewno nie będzie skutkować utratą umiejętności naszych pilotów.
    - W artykule padają także zarzuty promowania przez Siły Powietrzne koreańskiego samolotu T-50 oraz braku procedur porównywania cen pomiędzy potencjalnymi oferentami. Pragniemy wyjaśnić, że specjaliści Sił Powietrznych od 2004 odbyli szereg spotkań z przedstawicielami sił powietrznych różnych państw oraz różnymi producentów, w celu dokonania obiektywnej i bezstronnej oceny poszczególnych konstrukcji lotniczych i określenie, które z nich spełniłyby nasze wymagania w zakresie szkolenia zaawansowanego. Do dzisiejszego dnia przeprowadzono rozmowy z 12 potencjalnymi oferentami. Nie został jeszcze rozpisany przetarg na samolot, w związku z czym nie znane są ofertowe ceny producenta, a więc mówienie o procedurze porównywania cen jest całkowicie przedwczesne.
    - Autor w treści artykułu sugeruje sensowność remontu i modernizacji samolotu TS-11 Iskra jako samolotu LIFT. Według naszych ocen konstrukcja ta nie jest w stanie spełnić warunków samolotu LIFT zwłaszcza w zakresie przeciążeń i manewrowości, a tym samym wypełnić zadania szkoleniowe przyszłych pilotów F-16. Oczywiście jesteśmy zwolennikami promowania i rozwoju polskiego przemysłu lotniczego, ale obiektywna ocena sytuacji nie pozostawia złudzeń, że polski LIFT to ewentualna odległa przyszłość.
    - Czytamy także, że: Wobec nieuruchomienia szkolenia pilotów w naszym kraju, choć minęło 6 lat od podpisania kontraktu, kandydaci na pilotów F-16 są i będą nadal wysyłani do USA. Warto zaznaczyć iż minęło 6 lat od podpisania kontraktu, a zaledwie ponad 2 lata od dostarczenia pierwszego F-16 do kraju i rok od przylotu ostatniego. Trudno wskazać na świecie państwa, które w tak krótkim okresie od wdrożenia zupełnie nowego typu samolotu zbudowały niezależny, autonomiczny system szkolenia pilotów. Aby to mogło się stać, niezbędnym warunkiem jest pozyskanie samolotów klasy LIFT co potrwa jeszcze kilka lat. Tymczasem Siły Powietrzne czynią wszelkie starania, aby odpowiednia, przewidziana w planach liczba pilotów była wyszkolona. Autor wspomina o zaledwie 30 pilotach F-16, ponownie mijając się z prawdą, bowiem ich faktyczna liczba w kraju wynosi 34. 30 z nich ma status Limited Combat Ready co zaprzecza słowom red. Hypkiego, że mogą wykonywać misje bojowe jedynie w dzień.

    - W kolejnych wierszach artykułu znajdujemy: Warto też zauważyć, że pakiet uzbrojenia kupionego dla polskich F –16 jest chyba najszerszy, jaki kiedykolwiek używano w Europie. Nikt jednak nie wie jak racjonalnie wykorzystać ten niezwykle kosztowny majątek i wyszkolić zgodnie z odpowiednimi standardami pilotów, którzy – zgodnie z dotychczasowymi koncepcjami SP – mają mieć status wielozadaniowych. Pierwszy raz chyba ktoś krytykuje nas za najzasobniejszy w Europie pakiet uzbrojenia... Jeśli chodzi o umiejętności jego wykorzystywania, to należy wyjaśnić, że w tym celu działają w naszych bazach grupy amerykańskich specjalistów MTT, którzy szkolą naszych pilotów w każdym z posiadanych typów uzbrojenia. Podkreślić też należy, że nieprawdą jest, iż piloci mają status wielozadaniowych. Każda z 3 polskich eskadr F-16 posiada inne specjalistyczne zadania, do których piloci są gruntownie szkoleni. Natomiast z pozostałymi możliwościami Jastrzębia, które nie należą do specyfiki eskadry, piloci są ogólnie zapoznawani.
    - Kolejna fałszywa interpretacja dotyczy uzupełniania nalotów na samolocie TS-11 Iskra. Autor sugeruje, że jest to zjawisko masowe wśród polskich pilotów, a ze względu na warunki atmosferyczne latanie TS-11 ogranicza się do okresu między marcem a październikiem co skutkuje zanikaniem umiejętności latania w złożonych warunkach atmosferycznych i wykonywania realnych zadań bojowych. Prawda jest natomiast taka, że uzupełnienie nalotu na TS-11 stanowi niewielki odsetek ogólnego nalotu i to także jedynie pewnej części naszych pilotów i absolutnie nie ma mowy w tym przypadku o utracie umiejętności, bowiem loty realizowane są w zwykłych i trudnych warunkach atmosferycznych.

    - Autor wskazuje że: Według norm etatowych USAF, na każdy F-16 przypada 45 techników. Mówiąc o ilości techników w amerykańskich bazach należy mieć na uwadze zupełną odmienność specyfiki amerykańskich baz, gdzie praca odbywa się całodobowo w systemie 3 zmianowym. W Polsce takiej intensywności lotów nie ma i pewnie jeszcze długo nie będzie, bowiem zupełnie inne zadania stoją przed siłami powietrznymi USA i Polski.

    - Red. Hypki diagnozuje, że: Po nieodpowiedzialnej likwidacji szkół w Zamościu i Oleśnicy nie odbudowano systemu ich szkolenia na odpowiednią skalę. I tu znów zapomniano o istnieniu Szkoły Podoficerskiej oraz Centrum Szkolenia Inżynieryjno – Lotniczego w Dęblinie kształcących specjalistów samolotów F-16, nie wspominając o innych formach kształcenia personelu F-16 jak np. obecność amerykańskich specjalistów MTT, kursy językowe w WSOSP, czy udział w ćwiczeniach typu TLP (Tactical Leadership Programme).
    - W dalszej części artykułu pojawia się zdanie: Po serii skandalicznych decyzji (m.in. kontrakt na 12 niepotrzebnych SZ samolotów M28...), które trudno komentować. Warto jednak przypomnieć, że kilka lat temu publicyści branży lotniczej w swoich wypowiedziach sugerowali głęboki sens zakupu tego typu samolotów. Z punktu widzenia Sił Powietrznych zakup samolotów M-28 ma głębokie uzasadnienie z uwagi na potrzeby szkoleniowe i transportowe.
    - W treści artykułu poruszony został też temat incydentu lotniczego z dnia 17 stycznia br., w którym doszło do utraty sterowności F-16. Red. Hypki poddaje w wątpliwość sens lotu samolotu wersji D z 2 pilotami, z których żaden nie był instruktorem. Wyjaśnić należy, że loty takie są realizowane i mają bez wątpienia walory szkoleniowe. Pilot o mniejszym nalocie jest w takim wypadku obserwatorem szkolenia np. przy tworzeniu ugrupowań, a ograniczenie lotów wersją D tylko z pilotem instruktorem byłoby sztucznym i nieuzasadnionym blokowaniem procesu szkolenia.
    W odniesieniu do tego incydentu pada także stwierdzenie, że Dowództwo Sił Poweitrznych nie zdecydowało się na zawieszenie lotów prawdopodobnie ze względów propagandowych... Zdecydowanie zaprzeczamy takiemu stwierdzeniu. Bezpieczeństwo lotów jest bezwzględnym priorytetem w naszej działalności i nie ma takich przyczyn, które w uzasadnionym przypadku byłyby usprawiedliwieniem dla nie podjęcia decyzji o zawieszeniu lotów.
    Zapewne autorowi artykułu znany jest fakt, że wspomniany incydent lotniczy będący niepożądanym zachowaniem samolotu w konkretnej konfiguracji i na określonej wysokości przy wykonywaniu pewnych manewrów został opisany przez producenta w instrukcji użytkowania samolotu. Informacja taka stanowi o tym, że producent z takimi problemami miał już w praktyce do czynienia, nie jest natomiast określeniem standardowego zachowania maszyny. Na takie wnioski mogli pozwolić sobie dziennikarze niekompetentni w dziedzinie lotnictwa. Od magazynu lotniczego można by oczekiwać profesjonalnej analizy sytuacji zamiast cytowania tabloidów. Kody źródłowe samolotów F-16 nie są przekazywane standardowo przez producenta, a po to aby analizować i naprawiać wszelkie błędy oprogramowania powołane są zespoły MTT m.in. w tym celu skierowane do Polski.

    Pan red. Tomasz Hypki jest osobą o niekwestionowanej, ogromnej wiedzy teoretycznej z zakresu lotnictwa, i tym bardziej dziwi fakt, że jego opinie stają się coraz mniej obiektywne, a interpretacja faktów odbywa się w sposób skrajnie negatywny. W artykułach dotyczących działalności Sił Powietrznych standardem stały się już sformułowania o zdecydowanie pejoratywnym znaczeniu takie jak: skandal, bałagan, chaos, patologia, nowotwór, propaganda, itd. Nie znamy przyczyny tak negatywnego stosunku autora, być może w tym przypadku lobbowanie przerodziło się w bezkompromisową walkę, gdzie nieprecyzyjne dane i półprawdy mogą być skutecznym orężem w walce firm o bardzo duże publiczne pieniądze.
    W żadnym wypadku nie chcemy popadać w konflikt z popularnym wydawnictwem, wprost przeciwnie - ambicją Dowództwa Sił Powietrznych jest budowanie jak najlepszych relacji z mediami w oparciu o jawność informacji i transparentność naszych działań, jednak z zachowaniem zasady wzajemnego szacunku i respektowania obowiązującego prawa. Zachęcamy autora do bliższego, a nawet bezpośredniego zapoznawania się z tematyką lotnictwa wojskowego, deklarując gotowość do stałych kontaktów. Być może sama analiza literatury fachowej, publikacji internetowych oraz wsłuchiwanie się w mało wiarygodne „przecieki” informacyjne nie jest najprecyzyjniejszą drogą do obiektywnego poznania prawdy o polskim lotnictwie wojskowym. Mamy nadzieję, że niniejsza odpowiedź skłoni Pana Tomasza Hypkiego do zweryfikowania swojego negatywnego stosunku do Sił Powietrznych. My żołnierze – lotnicy wkładamy w naszą służbę ojczyźnie wiele serca i trudu. Jesteśmy dumni, że w ciągu ostatnich lat w naszym rodzaju wojsk nastąpiła ogromna, wręcz rewolucyjna zmiana technologiczna i organizacyjna. Wiemy, że wielu naszych rodaków dostrzega to i także z dumą odnosi się do osiągnięć polskiego lotnictwa wojskowego. Nie oczekujemy od nikogo poklasku, zwłaszcza od dziennikarzy, którzy powinni swoim bystrym okiem zauważać nieprawidłowości i wskazywać je w imię społecznego interesu. Prosimy jednak o ocenę obiektywną, sprawiedliwą, opartą na faktach.

  2. #2
    KZ
    KZ jest teraz aktywny
    Awatar KZ

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Ambush Country

    Domyślnie

    Mnie w artykule w SP (nie kupuję, ale kolega kupił) rozśmieszyły zdjęcia Iskry TS-11F - ITWL zabrał stare J-85 wyciągnięty z Cessny stojącej w muzeum w Krakowie który sobie z kolegami postawiliśmy w pokoju jako eksponat, postawił na jakimś stojaku pod kadłubem i uznał że w ten sposób zrobił re-engining Iskry... Pomysł jest tak idiotyczny że szkoda gadać ale idealnie pasuje do retoryki pana H. który jak by miał jakieś minimum wiedzy zasługującej na miano eksperta lotniczego to bym sam wyczaił jakie bzdury ITWL serwuje.
    KZ


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •