Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie Kraków dla linii Ryanair to "pijacki raj"


    Polecamy

    .
    W czasopiśmie dostępnym w samolotach Ryanair turyści mogą przeczytać, że jedyną atrakcją, jaką Kraków może im zaoferować jest... picie wódki. Na ilustracjach widzimy mężczyznę, który słania się na nogach, wymiotuje, a następnie pada nieprzytomny.
    W tle widać Kościół Mariacki i Sukiennice. Radni miejscy są oburzeni. Urzędnicy zapowiadają protest, a linia lotnicza tłumaczy się, że nie jest autorem czasopisma. Na godzący w wizerunek miasta artykuł natrafił radny Bartłomiej Garda (PO). - Jesteśmy w nim szufladkowani jako alkoholicy.

    To nas oczernia - denerwuje się radny. - Inne miasta pokazane są w nim o niebo lepiej - dodaje. Wenecja to miasto galerii sztuki, w Londynie ma się odbyć premiera opery "Dziadek do orzechów", a całe Włochy przedstawione są jako ojczyzna najpiękniejszych kurortów górskich. Kraków jest po prostu pijalnią spirytusu.

    Gdyby nie porównanie z innymi miastami i rysunki, tekst byłby do przełknięcia. Artykuł opisuje podróż dwójki cudzoziemców, którzy idąc od baru do baru poznają smak różnych rodzajów polskiej wódki i opisują tradycje ich wytwarzania. Szkoda tylko, że na każdym kroku autor stara się udowodnić tezę, że w Polsce odmawianie picia alkoholu "nie jest akceptowane społecznie".

    Sprawą zajmie się urząd miasta. - To jest prymitywny przekaz i budzi we mnie niesmak. - ocenia Monika Piątkowska, pełnomocnik prezydenta ds. marki Krakowa. - Wystosujemy pismo i złożymy protest do Ryanair.

    Firma już się tłumaczy. - Nie my drukujemy czasopismo. Zbadamy jednak sprawę i zareagujemy - odpowiada przedstawiciel Ryanair Laszlo Tamas.

  2. #2
    ModTeam
    Awatar egon.olsen

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    EPWA
    Wpisów
    46

    Domyślnie

    Zresztą spora część 'womitujących' na Rynku to Angole zachowujący się, jakby w prostej linii wywodzili się od wojów Wilhelma Zdobywcy
    Pozdrawiam
    Krzysztof Moczulski


  3. #3

    Dołączył
    Jul 2008
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    No akurat byłem dwa tygodnie temu w Londynie i miałem wątpliwą przyjemność obserwacji wymiotujących na skutek totalnego zamroczenia alkoholowego Polaków. W przerwach pokrzykiwali jeszcze "polisz pałer"... Na dodatek cała sytuacja miała miejsce w metrze. Ja tam się nie dziwię, że nas tak postrzegają.

  4. #4
    Awatar thewho

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez michaelandro Zobacz posta
    No akurat byłem dwa tygodnie temu w Londynie i miałem wątpliwą przyjemność obserwacji wymiotujących na skutek totalnego zamroczenia alkoholowego Polaków. W przerwach pokrzykiwali jeszcze "polisz pałer"... Na dodatek cała sytuacja miała miejsce w metrze. Ja tam się nie dziwię, że nas tak postrzegają.
    W druga strone jest to samo. Pijani angole lezacy pod Adasiem w Krakowie.
    Wynika z tego, ze jedni sa drugich warci.
    Polska - Anglia 1:1 - szkoda tylko, ze w tak zenujacej dyscyplinie

  5. #5
    Moderator
    Dołączył
    Aug 2008

    Domyślnie


    Polecamy

    Kto choć raz spędził wieczór w prawdziwie brytyjskim pubie ten wie jaka jest różnica między Polakami a Brytyjczykami. My mamy problemy po 0,7 a oni po ćwiartce.
    W zawodach na wymioty dostajemy tęgie lanie - zresztą nie tylko od Brytyjczyków.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •