Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
  1. #1

    Dołączył
    Mar 2010

    Question Szkolenia pilotów a wypadki lotnicze


    Polecamy

    Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum. Jestem nowym użytkownikiem, a do rejestracji skłonił mnie fakt, że piszę pracę dyplomową na temat "Szkolenia pilotów, a wypadki lotnicze". Tematyką lotnictwa interesuję się od niedawna, więc zdaję sobie sprawę z faktu, że moja wiedza na owy temat nie jest pełna. Dlatego byłabym wdzięczna za wszelkie wasze uwagi dotyczące mojego tematu pracy. Jak dziś faktycznie wyglądają szkolenia? Czy waszym zdaniem są jakieś niedociągnięcia w szkoleniach, które w przyszłości owocują wypadkami lotniczymi? Jesli tak, to czego błędy dotyczą najczęściej? Będę ogromnie wdzięczna za każdą wskazówkę, radę, opinię. Pozdrawiam.
    Ostatnio edytowane przez Staford ; 30-09-2010 o 11:15

  2. #2
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Temat pracy strasznie ogolny. Bedzie bardzo trudno w pokazaniu bezposredniej zaleznosci miedzy szkoleniem a wypadkami. Na przestrzeni lat wypadki sie bardzo zmniejszyly z wielu powodow - samoloty sa lepsze i piloci otrzymuja lepsze wyszkolenie dzieki symulatorom. Ale dwoch pilotow moze dostac identyczne (bardzo dobre) wyszkolenie a jeden z nich kiedys popelni powazny blad a drugi nigdy. Doprawdy dochodzi tu mnostwo tzw. "ludzkiego czynnika". Chyba byloby prawie niemozliwoscia wykazac jakies braki w szkoleniu pilotow latajacych dzisiaj dla duzych lini - otrzymuja nie tylko olbrzymie przeszkolenie na samym poczatku ale jeszcze co 6 miesiecy sa sprawdzani w trudnych sytuacjach na symulatorach.
    Ostatnio edytowane przez saturn5 ; 13-03-2010 o 23:07

  3. #3

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie

    Jak w 1977 doszlo do najwiekszej do tej pory katastrofy lotnictwa cywilnego (lacznie zginelo ponad 580 osob) na Teneryfie to okazalo sie ze glownym winowajca byl kapitan Jacob Louis Veldhuyzen van Zanten - szef szkolenia pilotow w lini KLM i jeden z najbardziej doswiadczonych pilotow tej linii. Mial taka renome wewnatrz KLM ze uzywali jego zdjecia na wielu swoich reklamach.

  4. #4

    Dołączył
    Nov 2009

    Domyślnie

    Moim zdaniem trzeba zacząć od oficjalnych dokumentów. To da Ci prawdziwy obraz.
    Nasza Komisja Wypadkowa http://www.mi.gov.pl/2-4821a237de95c.htm (na niej też znajdziesz adresy komisji w innych krajach)
    oraz strona ULC -> zakładka bezpieczeństwo Urz

  5. #5

    Dołączył
    Mar 2010

    Domyślnie

    Dzięki wszystkim za odpowiedzi do mojego tematu. Chciałabym jeszcze nawiązać do postu saturna5, piszesz mi o pilotach dużych linii lotniczych, oni otrzymują porządne wyszkolenie, są sprawdzani, uczą się panować nad trudnymi warunkami, a wszystko to po to, żeby zmniejszyć wypadkowość. Rzeczywiście, na przestrzeni ostatnich lat katastrofy dużych linii lotniczych można policzyć na palcach... ale co w takim razie z pilotami z licencjami prywatnymi??? O wypadkach awionetek i samolotów ultralekkich słyszymy coraz częściej... Rodzi to zatem w mojej wyobraźni hipotezę, że skoro licencje PPL, CPL i tym podobne są praktycznie dziś dostępne dla każdego, to zbyt mały wysiłek ze strony ośrodków wyszkolenia jest wkładany w ich realizację. Szkolenia dostępne hurtowo, duża kasa, okres szkolenia ścięty do koniecznego minimum... wydaje mi się że to wszytko prowadzi właśnie do rosnącego zagrożenia... Nie wiem, być może moje myślenie jest błędne, zatem bardzo bym prosiła o wasze zdania na ten temat... Pozdrawiam.

  6. #6
    Awatar Huberts

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA/ W-WA GROCHÓW

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez monika180988 Zobacz posta
    ale co w takim razie z pilotami z licencjami prywatnymi??? O wypadkach awionetek i samolotów ultralekkich słyszymy coraz częściej...

    ...Nie wiem, być może moje myślenie jest błędne...
    Jest błędne.
    Po prostu samolotów przybywa.
    Ilość zdarzeń (wypadków, incydentów) należy porównywać zawsze w odniesieniu do ilości statków powietrznych i wykonywanych przez nie operacji.
    Analogicznie porównuje się wypadkowość na drogach.
    Nie chodzi o to, że np. było 100 wypadków w roku 20XX tylko, że na każde 10000 operacji w tymże roku wydarzył się jeden wypadek i trzy incydenty (liczby zupełnie z czapki).
    Jeśli tak zestawisz dane i porównasz wyniki okaże się że ilość wypadków nie musi wcale wzrosnąć. Taki obraz dopiero można porównywać z efektywnością szkoleń i uzależniać jedno od drugiego.

  7. #7
    Awatar saturn5

    Dołączył
    Apr 2007
    Mieszka w
    Taurus-Littrow

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez monika180988 Zobacz posta
    to zbyt mały wysiłek ze strony ośrodków wyszkolenia jest wkładany w ich realizację. Szkolenia dostępne hurtowo, duża kasa,
    Nie wiem co tu chcesz powiedziec. Bo ze latanie prywatne jest duzo bardziej niebezpieczne niz latanie 'zawodowe' to statystyki pod tym wzgledem sa oczywiste. Ale ty starasz sie tu przemycac jakies inne tezy, co to jest niby ten "wysilek ze strony osrodkow .."??? Piloci samolotow prywatnych podlegaja pod inne standarty certyfikacyjne, nic to nie ma wspolnego z zadnymi 'wysilkami'. Jakbys chciala wymusic ten sam standard w wyszkoleniu pilotow prywatnych to zabilabys czesc przemyslu lotniczego. A co z tym zagrozeniem? Zagroznie na drogach jest wielokrotnie wieksze, czy slyszy sie wobec zeby od kazdego potencjalnego kierowcy wymagac powiedzmy 200 godzin treningu, z czego 30 godzin na lodzie, 50 godzin w deszczu, itp. Glowna przyczyna zawyzonych statystyk wypadkowych w lotnictwie prywatno-turystycznym jest jak do tej pory lekkomyslnosc i brawura - rzeczy praktycznie niemozliwe do oduczenia nawet przez najlepsze szkolenie. Lotnictwo turystyczne faktycznie udostepnilo latanie wielu zwyklym ludziom, niektorzy z nich nie najlepiej sie do tego nadaja - jak dotad nie ma zadnych testow psychologicznych zeby wyeliminowac osoby ktore za sterami nigdy nie powinny zasiasc.
    Ostatnio edytowane przez saturn5 ; 24-03-2010 o 07:56

  8. #8

    Dołączył
    Jan 2009
    Mieszka w
    KPRB

    Domyślnie


    Polecamy

    Jak chcesz pisac taka prace dyplomowa i do tego zadbac aby byla na minimalnym poziomie to mam nadzieje ze nie sa ci obce podstawy statystyki. Ludzie potrafia rozne dziwolagi wywnioskowac patrzac sie na liczby bez dostatecznego zrozumienia tematu. Druga rzecz to jak chcesz mierzyc "poziom" wyszkolenia pilotow?. Jedyne dostepne mierzalne parametry to bedzie to rodzaj posiadanej licencji (PPL, CPL, IFR,...), dodatkowe uprawnienia (multi, high-perf. single,...) i ilosc wylatanych godzin na poszczegolnych typach samolotow. Jak to zbierzesz to ilosc paraemtrow do rozwazenia jest pokazna. Przynajmniej to sa rzeczy na ktore firmy ubezpieczeniowe sie patrza sprzedajac pilotowi ubezpieczenie. Jak naprawde chcesz wgryzac sie w liczby to podejrzewam ze bedziesz musiala siegnac grubo poza Polske - w Polsce GA jest stosunkow nowe i baza danych jest ograniczona.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •