Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
Like Tree4Likes
  • 1 Post By Kazor
  • 3 Post By marcin_pl

Wątek: Czy droniarze są poważni?

  1. #1
    Awatar wally

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    kraków/tarnów

    Domyślnie Czy droniarze są poważni?


    Polecamy

    Witam,

    Piszę to w nadziei, że chociaż jeden z dwóch idiotów będących "bohaterami" tej historii jest na forum i być może to przeczyta.

    Chciałem się z Wami podzielić opisem sytuacji której byłem świadkiem w ostatni poniedziałek na stadionie sportowym przy ul. Parkowej w Krakowie. Zaprowadzam tam na treningi swojego syna lat 4 do piłkarskiej szkółki, gdzie ćwiczą dzieci w wieku 3-5 lat (akurat w tej grupie). Już od wejścia na teren stadionu, w sporej odległości od boiska, usłyszałem charakterystyczny odgłos śmigiełek drona, dodatkowo z dość sporą zmianą częstotliwości sugerującą szybkie przemieszczanie się tychże. Sądziłem przez moment, że to z pobliskiego parku (co też nie byłoby mądre, bo parki nie są od latania UAV), ale bardzo szybko moje wątpliwości zostały rozwiane. Otóż dwóch panów rozłożyło sobie na połowie boiska bramki (bynajmniej nie piłkarskie) i urządziło trening wyścigowych dronów FPV. Wyobrażacie sobie? Na jednej połowie boiska przygotowane pole do treningu przedszkolaków, a na drugiej połowie drony popierdzielające kilkadziesiąt km/h i ich operatorzy z dosłownymi klapkami na oczach. Miałem nadzieję (ponieważ do rozpoczęcia treningu zostało jeszcze kilka minut), że panowie zakończą zabawę widząc dzieci na sąsiedniej części boiska, ale moje nadzieje były płonne. Kiedy po kliku minutach nic się nie zmieniało: dzieciaki w najlepsze hulały po jednej stronie, a drony po drugiej, zadzwoniłem do zarządcy obiektu z pytaniem czy ci panowie mają pozwolenie na latanie, a jeśli nie to czy nie dałoby się coś z tym zrobić? Za dosłownie trzy minuty zostali oni, ku swojemu widocznemu niezadowoleniu, "wyproszeni" ze stadionu, co mnie dość ucieszyło.

    I teraz pytanie: każdy kto widział kiedykolwiek wyścigi dronów wie jak duże środki bezpieczeństwa podejmowane są żeby ochronić publiczność w razie jakiegokolwiek zdarzenia na torze wyścigowym. Miejsca dla publiki są odgrodzone plexiglasem albo siatką, które to wychwytują "zbłąkane" drony. Jak dużo siana trzeba mieć w głowie w miejscu mózgu żeby takie zabawy organizować tuż przy bawiących się dzieciach i nie widzieć w tym niczego złego? Czy ta zaraza dronowa związana z coraz tańszym powszechnie dostępnym sprzętem nie wymaga podjęcia konkretnych kroków? Latanie nad terenami spacerowymi, kopcami, parkami jest też niestety normą. Czy ludzie poważnie mają tak niski poziom wyobraźni że musi się coś stać żeby zaczęli rozważać konsekwencje?

    Dodatkowe pytanie: jak Policja reaguje na tego typu zgłoszenia - spotkaliście się może z taką sytuacją?
    Look into my eyes, you will see who I am
    My name is Lucifer, please take my hand



  2. #2

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Panie kolego, po pierwsze 250 ki są poniżej 600 gram i latać można właściwie wszędzie.

    Po drugie, jeżeli teren jest prywatny to zarządca, a jak publiczny to możesz się oflagować.

    Po trzecie, kolega postara się obiektywnie popatrzeć na sytuację.

  3. #3
    Awatar wally

    Dołączył
    Jun 2007
    Mieszka w
    kraków/tarnów

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mcxmcx Zobacz posta
    Panie kolego, po pierwsze 250 ki są poniżej 600 gram i latać można właściwie wszędzie.
    Panie kolego, rozporządzenie mówi wyraźnie:

    3. Operator:
    1) zachowuje szczególną ostrożność, unika wszelkiego działania lub zaniechania, które mogłoby:
    a) spowodować zagrożenie bezpieczeństwa, w tym zagrożenie bezpieczeństwa ruchu lotniczego,
    b) utrudniać ruch lotniczy,
    c) zakłócić spokój lub porządek publiczny, oraz
    d) narazić kogokolwiek na szkodę;

    Więc to "właściwe wszędzie" nie oznacza, że gdzie się mu tylko żywnie podobie...

    Cytat Zamieszczone przez mcxmcx Zobacz posta
    Po drugie, jeżeli teren jest prywatny to zarządca, a jak publiczny to możesz się oflagować.
    Teren był prywatny, zarządca zareagował. A na terenie publicznym też nie wszystko wolno, patrz cytat z rozporządzenia powyżej.

    Cytat Zamieszczone przez mcxmcx Zobacz posta
    Po trzecie, kolega postara się obiektywnie popatrzeć na sytuację.
    Jaki kolega się postara popatrzeć na sytuację? Twój? Czy to jakaś dziwna forma gramatyczna odnosząca się do mnie? Obiektywnie rzecz biorą dwóch durniów robiło coś, co w ich mniemaniu było fajną zabawą (bo pewnie było) w miejscu, gdzie tego nie powinni robić...
    Look into my eyes, you will see who I am
    My name is Lucifer, please take my hand



  4. #4
    Awatar Kazor

    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Ostatnie primo, to wcale nie jest to niespotykana forma zwrotu, proponuję się oczytać

    Poza tym to może i sytuacja była nie do końca klarowna/sensowna, wszystko zależy od odległości i kierunków, które z opisu nie wynikają.
    Osobiście na boisku bym nie latał.
    Ale słowa autora wątku proponuję brać półpoważnie, zważywszy na jego, z tego co pamiętam, hurr durr jakżesz to niebezpiecznie na Małopolskim Pikniku Lotniczym bo drzewa las zasłaniają

    I, kolega się postara nie szarżować z tym "spowodować zagrożenie bezpieczeństwa".
    Bagiety było wezwać
    T0pek likes this.

  5. #5

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Więc panie kolego, jeżeli teren był prywatny to panowie sobie poszli i nie ma sprawy.

    Odległość musiała być znaczącą sądząc z opisu.

    Ale bym pociągnął może teren. Szkoła, park etc?

  6. #6
    Xon
    Xon jest nieaktywny
    Awatar Xon

    Dołączył
    Jul 2009
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wally Zobacz posta
    Miałem nadzieję (ponieważ do rozpoczęcia treningu zostało jeszcze kilka minut), że panowie zakończą zabawę widząc dzieci na sąsiedniej części boiska, ale moje nadzieje były płonne. Kiedy po kliku minutach nic się nie zmieniało: dzieciaki w najlepsze hulały po jednej stronie, a drony po drugiej
    Gdzie byli opiekunowie grupy w takim razie i czemu nie zareagowali?

  7. #7

    Dołączył
    Feb 2009

    Domyślnie

    Wystarczy podejść i pogadać, a jak nie zadziała to zgłosić gdzie trzeba.

  8. #8

    Dołączył
    Mar 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Z coraz większym przerażeniem patrzę zarówno na zachowania droniarzy, jak i na narastającą paranoję u osób postronnych. Buduję i latam modelami RC (nie dronami). Moje modele to waga piórkowa - nie przekraczają 500g masy, a większość z nich nawet 200g. Do latania wystarczy mi byle skrawek łączki. Niestety, przez szalony rozwój droniarstwa ludzie wpadli w jakiś amok dotyczący poczucia zagrożenia. Wszystko jest niebezpieczne, wszystko komuś przeszkadza... Do tego trwające od 25 lat bicie w bęben "świętego prawa własności" doprowadza coraz więcej osób do swoistej manii wielkości. Jak tak dalej pójdzie, to przysłowie "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie", trzeba będzie chyba zmienić na "Polak na zagrodzie równy... prezydentowi USA". Ze smutkiem myślę sobie, że pewnie już niedługo chcąc sobie polatać moimi modelami będę musiał wyjechać kilkanaście kilometrów poza miasto, abo jechać i płacić jakieś horrendalne pieniądze za latanie w "specjalnej strefie" na lotnisku w Pobiedniku modelikiem o masie 300g.

    Już wieki temu Benjamin Franklin wygłosił zdanie, które jak ulał pasuje do naszych czasów: "Ten, kto sprzedaje wolność za bezpieczeństwo, nie dostaje ani jednego, ani drugiego".
    Kazor, 3bird and T0pek like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •