Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11
Like Tree4Likes
  • 1 Post By elcin
  • 1 Post By Marek.
  • 1 Post By mawey
  • 1 Post By frik

Wątek: praca mgr nt bezpieczeństwa lotów cywilnych

  1. #1

    Dołączył
    Feb 2018

    Domyślnie praca mgr nt bezpieczeństwa lotów cywilnych


    Polecamy

    Witam,
    Jestem w trakcie pisania pracy mgr na temat bezpieczeństwa lotów cywilnych w Polsce. Szukam kogoś kto ma doświadczenie w tym zakresie. Mianowicie sama teoria to pikuś, jest sporo materiałów na ten temat.
    Problem oczywiście tkwi w rozdziale badawczym. Otóż mam go napisać objętościowo na około 40 stron! I nie wiem czy podołam.
    Mam opierać się na lotnisku Kraków Balice.
    Moje problemy szczegółowe:
    Jakie są priorytety i cele bezpieczeństwa lotów?
    Jakie są zasady przygotowania infrastruktury lotniskowej w celu zabezpieczania lotów?
    Jak przygotowany jest samolot i personel przed wylotem i po wylocie?
    Mam w planie zrobić ankietę i do tego jakąś analizę informacji nt funkcjonowania tego lotniska. Ale co więcej?

  2. #2

    Dołączył
    Jan 2015

    Domyślnie

    i chcesz żeby ktoś za Ciebie to napisał? Tak wgl to masz promotora, który wskaże Ci jak masz zrobić badania

  3. #3
    Awatar elcin

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wrocław/EPWR

    Domyślnie

    "Doświadczenie w zakresie" - ale jakim? Całe lotnictwo, poza transportem ma za zadanie "robić" bezpieczeństwo. Chcesz przepytać kogoś od projektowania infrastruktury? Pilotów? Pracowników kontroli lotów (kilku jest na forum). Pracowników handlingowych (pewnie więcej niż kontrolerów) czy pracowników w gate'ach (jeszcze więcej a oni też mają wpływ na bezpieczeństwo).

    Z "samej teorii" można dość fajne wnioski wyciągnąć, chociażby sens umiejscowienia pasa startowego pod wiatr (co oczywiście ma wpływ na bezpieczeństwo). Kryterium objętościowe jest absurdalnie głupie, ale najwidoczniej taki promotor/system (moja praca o bezpieczeństwie na pokazach lotniczych miała "aż" 60 stron i jakby miała jeszcze 5 to chyba wyczerpałaby temat).
    Jeśli chodzi o "badawczość" - KRK ma, z tego co kojarzę, potencjalny konflikt w handlingu z Katowicami (jestem z Wrocławia więc o temat się tylko otarłem). Podejście na Balice jest trochę nad miastem, kolejny aspekt do analizy. Zawsze można użyć "wypełniacza" w charakterze analizy rzeczy do kontroli pasażerów (ale tutaj samo lotnisko może nie chcieć się dzielić swoim sprzętem)

    "Jakie są priorytety i cele bezpieczeństwa lotów?" - pomijając, że pytanie trochę zawiera odpowiedź to jest ono dość podstawowe/szkolne więc nadaje się co najwyżej do wypełnienia wstępu do pracy.
    "Jak przygotowywany jest samolot..." - jeśli chodzi o personel, to raczej głównym przygotowaniem się jest ich wybitne wyszkolenie i własne kontrolowanie się (było pewnie kilka wypadków związanych z tym, że załoga była mocno zmęczona i popełniła błędy, ewentualnie kwestia tego czy tajemnica lekarska powinna obowiązywać pilotów - austriak z Germanwings ze dwa lata temu).
    A jak przygotowywany jest samolot? Pojedź na Balice i pooglądaj (plus poszukaj, bo na pewno są na to wytyczne). Ja wiem, praca magisterska musi mieć źródła, bo to jest ważne żeby bibliografia wyglądała - a jednocześnie element badawczy, jakbym był oceniającym (a nigdy to się nie wydarzy) to bardziej bym oceniał tą część, którą student sam wykonał a nie zinterpretował książki.

    No i wisienka na tym pięknym torciku - ankieta - super opcja, będzie kilka stron i będzie widać zaangażowanie, a przy okazji jest taka moda. Moje doświadczenia z magisterką są w miarę świeże (broniłem się w październiku) i jak ktoś na seminarium mówił, że zrobi ankietę to zwykle jego pomysł był bombardowany. No i znowu - kogo spytasz? Jeśli "zwykłych" ludzi to albo będzie to potwierdzenie jakiejś oczywistości, albo jeszcze Ci się zdarzy, że (odpukać) gdzieś blisko będzie akurat świeżo po katastrofie i ludzie zaczną się bać (btw. statystycznie rzecz biorąc pierwsze dni po katastrofach są najbezpieczniejsze). No chyba że dotrzesz do jakiejś reprezentatywnej grupy z jednej z wyżej wymienionych społeczności to wtedy same ankiety (najlepiej z pytaniami otwartymi) byłyby bardzo ciekawe.

    Trafiłeś zdecydowanie w dobre miejsce do zadawania tego typu pytań, ale i tu i na (ewentualnych) przyszłych rozmowach z osobami z branży musisz zadawać właściwe pytania, ja dzięki forum napisałem jakąś 1/4 pracy A i temat jest straszliwie szeroki - z jednej strony "bezpieczeństwo lotów" a z drugiej analiza dokładniej KRK. Czyli i lot i operacje naziemne, kawał książki można pewnie o tym napisać.
    Powodzenia
    scomin likes this.

  4. #4

    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Opole

    Domyślnie

    Co ma ankieta do bezpieczeństwa? Bezpieczeństwo to przez lata wypracowanie normy, procedury, standardy. Więc taka ankieta to raczej formalny wywiad, zapoznanie się z zasadami, regulaminami panującymi na lotnisku, wyliczenie wypadków i incydentów które się wydarzyły i skonfrontowane ich z krajowymi, międzynarodowymi, IATA itp. Żeby praca miała charakter twórczy, to ja rozpisałbym się na temat niebezpiecznego zjawiska "ghost passenger", chodzi o pasażerów, o których służby lotnicze twierdzą, że w ogóle nie byli w samolocie, podczas gdy w rzeczywistości byli i dokumentują to w internetowych portalach społecznych.
    PeK likes this.

  5. #5
    ModTeam
    Awatar hawky

    Dołączył
    Feb 2008
    Mieszka w
    Poznań

    Domyślnie

    Nie wiadomo co i jak, ale wiadomo, że na 40 stron... Zwróć się do zarządzającego lotniskiem, zaproponuj może jakieś badanie efektywności SMS?

  6. #6

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Polska

    Domyślnie

    Troche trudno pisac jakąkolwiek prace, nie majac zdefiniowanego tematu...

  7. #7

    Dołączył
    Oct 2008

    Domyślnie

    Może zacznijmy od tego czy chodzi o safety czy security?

  8. #8

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPWA

    Domyślnie

    (btw. statystycznie rzecz biorąc pierwsze dni po katastrofach są najbezpieczniejsze)


    - wydaje mi sie ze to bzdura - katastrofy sa zdarzeniami niepowiazanymi, wiec statystycznie prawdopodobienstwo jest dokladnie takie same dzien po katastrofie jak i rok po katastrofie.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_hazardzisty
    frik likes this.

  9. #9
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mawey Zobacz posta
    wydaje mi sie ze to bzdura - katastrofy sa zdarzeniami niepowiazanymi, wiec statystycznie prawdopodobienstwo jest dokladnie takie same dzien po katastrofie jak i rok po katastrofie.
    Można to jeszcze uzasadnić, że po pewnego rodzaju wypadkach (i znanej, lub trafnie podejrzewanej przyczynie) będzie zwiększona uwaga w innych miejscach na jakiś ryzykowny element. Np. dodatkowe przeglądy jakichś części, lub układów jeśli wiadomo, że gdzieś indziej to zawiodło. Ale to raczej nie zdarza się tak często, dojście do przyczyn wypadku trwa w większości przypadków tygodnie, albo miesiące. Zazwyczaj też jest to splot kilku różnych okoliczności, które same w sobie niekoniecznie byłyby krytycznie niebezpieczne.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  10. #10
    Awatar elcin

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Wrocław/EPWR

    Domyślnie

    Jak wiadomo statystyka ma swoje dobre i złe strony i jest tylko statystyką. Sztandarowym tego przykładem jest ten pan z psem co to razem mają średnio po 3 nogi. Zakładając, że wypadki lotnicze zdarzają się "co ileś" to rzeczywiście po danym wypadku jest bezpiecznie. I tylko to miało znaczyć to stwierdzenie. Jak widać po ostatnich dwóch wypadkach (w Rosjii i w Iranie) w krótkim odstępie czasu statystyka często jest nieżyciowa

    Czy autorka tematu przeszła się do promotora i ma jakieś nowe pomysły? Dokładniejsze zwłaszcza?

  11. #11
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez elcin Zobacz posta
    Jak wiadomo statystyka ma swoje dobre i złe strony i jest tylko statystyką. Sztandarowym tego przykładem jest ten pan z psem co to razem mają średnio po 3 nogi.
    Bo trzeba właściwie je interpretować .
    Cytat Zamieszczone przez elcin Zobacz posta
    Zakładając, że wypadki lotnicze zdarzają się "co ileś" to rzeczywiście po danym wypadku jest bezpiecznie. I tylko to miało znaczyć to stwierdzenie.
    Ale to już jest założenie, które niekoniecznie znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości (co sam zauważyłeś a propos ostatnich wypadków). To Ty założyłeś, że "wypadki zdarzają się co ileś", nieżyciowe okazało się to założenie, a nie statystyka jako taka .
    elcin likes this.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •