Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
Like Tree1Likes
  • 1 Post By deeptown

Wątek: Embraer 170 Mokulele Airlines (N870RW) – 1:144 (Hasegawa)

  1. #1

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie Embraer 170 Mokulele Airlines (N870RW) – 1:144 (Hasegawa)


    Polecamy

    Machnąłem kolejnego (piątego) Embraera 170 z Hasegawy. Model znany (inbox), składający się prawie jak klocki lego. Tym razem w malowaniu Mokulele Airlines z wykorzystaniem kalkomanii kanadyjskiej firmy V1 Decals (inbox). To moja trzecia kalkomania tej firmy w użyciu. Kładą się one bardzo dobrze ale niestety jak widać na poniższych zdjęciach projektant nie spisał się za dobrze z elementem na tył kadłuba Szare pole przy poziomych statecznikach nijak się ma do umiejscowienia samych stateczników. Wypada za nisko i nie za bardzo jest to jak poprawić. Kalkomania wydrukowana jest na ciągłym filmie i wiele elementów jest na niej umiejscowionych wspólnie więc rozcinanie nie za bardzo miało sens zwłaszcza, że muszą się zgrywać z kolejnymi elementami. Silniki pomalowałem - po próbie nałożenia kalkomanii. Z kalkomanią byłoby za dużo zmarszczek a przy transparentnych laserowych za bardzo to rzuca się w oczy i trzeba by bylo podmalowywać. Po doświadczeniach z ogonem stwierdziłem, że to będzie lepsze rozwiązanie. Podmalowania na krawędziach wymagał też statecznik pionowy i winglety.







    Model pomalowany farbami Gunze, wash z artystycznych farb olejnych.
    Drzemi likes this.

  2. #2
    Awatar smialus

    Dołączył
    Mar 2007
    Mieszka w
    Pyrzyce, EPSC, EPKG

    Domyślnie

    Ale wybrałeś malowanko. Cudny jest.
    Канон четыреста пятьдесят, 1200 миллиметрах
    Твое DŚ

  3. #3
    Awatar robas

    Dołączył
    May 2012
    Mieszka w
    Ożarów Maz.

    Domyślnie

    Malowanko podobne do tego 738 Caribben Airlines, podoba się!!!

  4. #4

    Dołączył
    Nov 2010

    Domyślnie


    Polecamy

    Dziękuję Panowie Szare pola pod statecznikami jednak mnie od wczoraj dręczyły i dziś z rana je przeprawiłem. Od góry nakleiłem szarą kalkomanię a od dołu podmalowałem farbą. Poniżej jeszcze ciepłe fotki obecnego stanu rzeczy.



    Mimo tej wpadki projektanta kalkomanii to trzeba przyznać, że reszta jest w miarę ok. Szczególnie na uznanie zasługuje największy element ciągnący się od szarego paska na dziobie do numeru rejestracyjnego na ogonie. Muszę przyznać, że z drzwiami zgrał się idealnie i nie było problemu z podłożeniem tak dużego kawałka kalkomanii.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •