I trzeci, ostatni ATR w pudełkowym malowaniu. Tym razem to meksykański Aeromar. Cała maszyna jest biała więc malowanie proste. Z kalkomaniami też problemu nie ma choć te od wewnętrznej strony silników mają mały błąd merytoryczny w logo przewoźnika, powinno ono wyglądać troszkę inaczej.