Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3
Like Tree18Likes
  • 3 Post By alibaba
  • 5 Post By alibaba
  • 10 Post By alibaba

Wątek: Nieuport NI-17, 1/72, Eduard, Escadrille N.3L Les Cigognes, 1916

  1. #1

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie Nieuport NI-17, 1/72, Eduard, Escadrille N.3L Les Cigognes, 1916


    Polecamy

    Silnik od Ta-152 sprawia mi trochę kłopotu, nie pasują pewne części, więc postanowiłem na szybko wykończyć tego malucha.
    Na takim etapie się zatrzymałem. Miała być to szybka budowa, celem próby budowy takielunku w małym modelu.
    Bez specjalnych dodatków wersja weekend za grosze.




    Chciałem dodać cięgna do stateczników, więc powierciłem otwory w kadłubie i stateczniku poziomym.




    Te ostatnie wyszły krzywo, więc zaszpachlowałem i poprawiłem. Nie miałem wtedy cienkiej nici, więc zrobiłem z tego co miałem.






    Rozwierciłem rury wydechowe. Osłona silnika była bardzo gruba, więc ją trochę zeszlifowałem.








    A teraz jak nie malować cieni na żebrach skrzydeł.
    Napatrzyłem się na filmy, sądziłem, że taśma 1 mm będzie dobra.



    Niestety w tak małym modelu to chyba powinna być 0,3 mm.
    Pomalowałem ciemnym szarym, odkleiłem paski.



    Uznałem, że trzeba to zetrzeć. Farba była za świeża i porysowałem skrzydło.
    Położyłem farbę, od nowa przykleiłem paski taśmy, tym razem na żebrach
    i rozrzedzoną farbą z dodatkiem białego delikatnie chciałem rozjaśnić obok żeber.
    Przez skąpstwo użyłem taśmy wcześniej pomalowanej i nie widziałem czy aerograf rozpyla delikatną smugę.
    Okazało się, że za jasny kolor i za dużo. Ratowałem się, zmywając częściowo.

    Ostatecznie szału nie ma, ale coś tam widać.







    Mam już silnik zrobiony wrzucę następnym razem.
    myszygon, dak04 and uminus like this.

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Sinik pomalowałem dwoma odcieniami metalizera.



    Zrobiłem przewody do świec z miedzianego drutu 0,15 mm i popychacze do dźwigni zaworów.






    Kolektory wydechowe omyłkowo pomalowałem MC215 zamiast MC219. Coś mi nie pasowało.
    Widziałem zdjęcia z kolektorami w kolorze miedzi i tak sobie wbiłem do głowy. Instrukcja mówi, że powinien to być mosiądz.
    Nie będę poprawiał, jest kiepski dostęp.


    Nakręciłem ucha do takielunku. Nie było łatwo, chciałem zrobić jak najmniejsze.
    W trakcie przypomniałem sobie, że mam pęsetę samozaciskową.
    Zrobiłem taki malutki haczyk jak do kręcenia zbrojenia i ucha wychodzą ładniejsze.






    W rozporach powierciłem otwory 0,4 mm, w które wkleiłem wałki plastikowe imitujące śruby.
    Niestety jedną złamałem przez nieuwagę.




    "Podrasowałem" trochę karabin. Wywierciłem lufę i dodałem parę detali.






    Na owiewce zrobiłem kilka nitów, ciekawe jak wyjdą po malowaniu.

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie


    Polecamy

    Kolektor, który pomalowałem na kolor miedzi to nie kolektor wydechowy, jak napisałem wcześniej tylko ssący.
    Kolektora wydechowego nie było, spaliny uchodziły bezpośrednio z głowic.Te wystające rurki z kadłuba, po bokach to nie rury wydechowe, jak wcześniej pisałem.
    Samolot pomalowałem trzema odcieniami metalizera (aluminium, dark aluminium i dull aluminium).
    Niestety malowanie nie wychodzi mi najlepiej. Jest dużo śmieci na powierzchni.
    Po malowaniu poprawiłem trochę cieniowanie mocno rozrzedzonym czarnym.




    W jednym ze sklepów kupiłem blaszkę z różnymi celownikami.






    Poprawiłem też drugi karabin.








    Wersja, którą sklejam, nie miało tego karabinu. Silnik miał być zwrócony kolektorem ssącym do tyłu. Dodatkowo pełna osłona zasłaniała prawie cały silnik.
    Wysiłek włożony w silnik miałby być daremny.
    Postanowiłem zmienić Nieuporta 17 na Nieuporta 11. Zasadniczo różniły się końcówkami skrzydła i trochę innym kształtem kadłuba za kokpitem oraz silnikiem.
    W N-17 Le Rhone 9J 110 KM, w N-11 Le Rhone 9C 80 KM. Pierwszy miał kolektor z tyłu, drugi z przodu.
    Gdy malowałem górne skrzydło od spodu, górną powierzchnię zakleiłem taśmą. Przy odklejaniu oderwał się kawałek kalkomanii.
    Taśma Tamiya, nie spodziewałem się tego.
    Jak samolot będzie dobrze wyglądał, spróbuję coś z tym zrobić.




    Odsłoniłem kokpit, w środku przerażająca pustka, fotel, pasy i drążek. Nic już z tym nie zrobię.
    Rozpory malowałem olejnymi farbami. Próbowałem uzyskać imitację drewna. Nawet nieźle wyszły.
    Schły bardzo długo i po kilku dniach, malując srebrne detale, farba wytarła się miejscami.
    Poprawiałem kilka razy, ale nie uzyskałem początkowego efektu.




    Śmigło też próbowałem malować farbami olejnymi, ale nie wyszło dobrze. Wróciłem do metody, którą kiedyś wypróbowałem.
    Użyłem kredek, później pomalowałem clear yellow i clear orange Tamiya. Szału nie ma.
    Nie dałem podkładu, rysowałem po białej farbie, która miejscami zeszła.






    Rozpocząłem próby z naciągami, najpierw przy podwoziu.
    Początkowo nić 0,01 mm próbowałem przeciągnąć przez rurkę 0,3 mm, która ma wewnątrz otwór 0,1 mm.
    Udawało mi się przeciągnąć raz, ale drugi nie mogłem. Spędziłem przy tym pół wieczoru i poddałem się.
    Użyłem większych rurek (0,4 mm) z otworem 0,2 mm.
    Ciąłem nożykiem, wsuwając wcześniej do środka drut 0,15 mm, żeby nie zagnieść rurki.






    Tak się prezentuje z odsłoniętym silnikiem i górnym skrzydłem.




    Teraz czas na takielunek.
    12wit, myszygon, jacub and 7 others like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •