Rejestracja
Zobacz kanał RSS

BLOG - dzien jak co dzien... w powietrzu

Lato 2011 SHJ (Sharja, ZEA) - WAW (Warszawa, Polska)

Oceń wpis
przez w dniu 06-02-2012 o 01:48 (3025 Odsłon)
Po locie cala zaloga spotkala sie na basenie ktory znajdowal sie na dachu budynku. Jest relaks z Cola w reku a dla ochlody woda ktora ma 29C ale poniewaz na zewnatrz bylo nadal sporo powyzej 30C ta temperatura byla akurat.
Z daleka widzimy swiecacy sie Burj Khalifa - najwyzszy budynek swiat a za niska scianka i 9 pieter w dol lokalny Imman wzywa wierzacych do wieczornych modlow w ladnie oswietlonym meczecie. Lekki powiew wiatru i co chwila startujace samoloty z pobliskiego lotniska DXB (Dubaj, ZEA). Po swiatlach mozna latwo odroznic 777 (trzy biale swiatla pozycyjne) wszystkie Maddogi czyli DC9 i MDki w wersjach 80+ (z boku kadlub oswietlony jest jak choinka) oraz Airbusy po bardzo watlym pojedynczym swiatelkiem na ogonie.
Przed nami dwa dni odpoczynku ktore poswiecimy na zwiedzanie miasta. Mam szczescie ze w Dubaju bywam przynajmniej raz na dwa lata i co nieco moge "nowym" pokazac jak i moge ocenic szybko zachodzace zmiany.
Od 2004 roku miasto bardzo sie rozroslo i znowoczesnialo. Jest tez sporym magnesem dla ludzi i mam tam teraz tez sporo znajomych. Niestety w tym czasie wszyscy byli w "rozjazdach" i moglem sie skoncetrowac na ponownym zwiedzaniu.
Wiekszosc osob mysli ze praca w lotnictwie to lot, zwiedzanie, impreza, lot. Niestety tak nie jest. W wiekszosci razy "pobyty" sa liczone w godzinach potrzebnych do obowiazkowego wypoczynku (10 godzin minimum) lub ciut wiecej kiedy rotacja samolotu jest dluzsza. Na przyklad zalogi lecace z WAW (Warszawy) na JFK (NY, USA) sa w Stanach przez 26 godzin. W miedzy czasie trzeba sie wyspac po locie i odpoczac przed nastepnym lotem ktory wedlug zegara biologicznego bedzie sie odbywal przez cala noc. Dobrze ze tym razem mamy wiecej czasu dla siebie.
Zaraz po sniadaniu wyjazd. Cala zaloga miesci sie w jednym samochodzie. Zaczynamy od kultowego juz hotelu Burj Al Arab w Jumeirah. Do hotelu sie nie dostalismy ale spacer lokalna biala plaza moczac nogi w cieplym morzu jest super. Prosimy kogos na plazy o zalogowa fotke na tle hotelu. Zaloga wyszla ale hotel zostal pominiety. Przy takim ostrym sloncu i temperaturze prawie 40 stopni z rana zbyt wielu opalajacych sie osob nie ma ale sa duze rodzinne wycieczki Hindusow i Pakistanczykow. W wiekszosci faceci sa najbardziej zainteresowani dziewczynami w bikini (co jest nie do pomyslenia po drugiej stronie morza Arabskiego) a kobiety dzielnie wchodza do wody w sari lub burkach czyli tak jak normalnie sie ubieraja.
Teraz czas na "Palms" czyli sztuczna wyspe w ksztalcie olbrzymiej palmy. Dojezdzamy mostem i tunelem do samego konca. Dalej ogladamy jeszcze pare miejsc i konczymy plynac malym promem do starej czesci miasta. Wszyscy sa juz padnieci. Proponuje rozejsc sie po sklepach o zbiorke za godzine. Dziewczyny mowia ze beda gotowe za 20 minut. Tak? Naprawde? Nie bardzo moge w to uwierzyc bo wiem co tam jest do ogladania ale niech bedzie. Ok - to za 20 minut sie spotykamy. Po 20 minutach okazalo sie nagle ze moze jeszcze godzinka...? Po poltorej godzine jeszcze raz przeprawa promem. Szybko zrobilo sie ciemno a do okola pojawilo sie sporo kolorowych lamp. SMSem dostaje wiadomosc ze podczas pokazow w Plocku rozbil sie Marek Szufa. Jak zawsze najpierw trudno w to uwierzyc. Informacje splywaja dalej. Zrobilo sie bardzo smutno. Marka znalem od wielu lat. Mialem przyjemnosc ogladac go w "akcji" za sterami 767 jak i samolow akrobacyjnych zreszta dopiero co go widzialem na Babicach! Trudno mi w to uwierzyc i pogodzic sie z tym. Niestety nie pierwszy raz musze...
Nastepnego dnia zaczynamy od Dubai Mall i Burj Khalifa. Nowe centrum handlowe jest gigantyczne i kazdy znajdzie cos dla siebie. My znalezlismy Fokkera na czwartym pietrze.

http://lotnictwo.net.pl/gallery_foto_view.php?id=49009

Na zewnatrz tez jest ladnie z basenami i ciekawymi budynkami. Temperatura wynosi ponad 40C. Jest wietrznie, parno i od samego rana w powietrzu jest pelno piasku ktory ogranicza widzialnosc. Uwielbiam wysokie temperatury i chetnie spaceruje w sloncu ogladajac wszystko do okola. Sadzac po pustkach na deptaku nie wiele osob podziela moje zamilowanie do takiej pogody.
Teraz przyszla godzina wjazdu na najwyzszy taras widokowy. Bilety kupilismy dzien wczesniej na dokladna godzine. Nie ma rezerwacji - nie ma wejscia.
Budynek robi wrazenie pod kazdym wzgledem niestety z powodu piasku i pylu jedyny widok ktory moglismy podziwiac to bylo prosto w dol. Szkoda. Jeszcze pare fotek i zaprzyjazniamy sie z nowym metrem. Ze stacji do hotelu jest bardzo blisko. Wieczorem pojawia sie przy basenie druga zaloga ktora dopiero co wrocila z BWN (Brunei). Mila impreza ale nastepnego dnia czas wracac do kraju.
Szybkie sniadanie i w dwie zalogi plus duzo walizek udajemy sie na lotnisko SHJ (Sharja, ZEA). 20 minut spokojnej jazdy bez wiekszych korkow i znow jestesmy pod dobrze nam znanym terminalem. Poniewaz druga zaloga startowala z NHD (Minhad, ZEA) prowadzimy cala grupe nana nam sciezka. Znow oczekiwanie na GEnDec czyli liste zalogi. Przez godzine nudzimy sie jak mopsy i nawet nie zabardzo jest gdzie usiasc. Ponownie jest problem z nazwiskami bo to co jest napisane nijak sie nie ma do naszych nazwiska ale jak wszyscy wiedza tutaj ten papier to czysta formalnosc. Dopiero po paru tygodniach okazalo sie ze druga zaloga tego dnia nie "wylogowala" sie z ZEA i nagle byly grozby kar finansowych oraz zakazdu wjazdu do Emiratow. Dobrze ze wszystko udalo sie odkrecic. Latajac po swiecie trzeba dokladnie sprawdzac swoj paszport. Waznosc to minimum jeszcze 6 miesiecy i czy nie sa wbite jakies "dziwne" wizy. Jedna osoba z naszej zalogi tuz przed wylotem zobaczyla ze w swoim paszporcie ze ma wize z gwiazda Dawida. Przez to nie byla by wpuszczona do Emiratow. Dobrze ze mielismy osobe ktora nie potrzebowala wizy do ZEA bo bez tego nie bylo by kompletnej zalogi na lot.
Wreszcie wszyscy jestesmy pod samolotem. Czujemy sie jak w saunie i czekamy na uruchomienie APU (maly silniczek w ogonie ktory daje klime i prad na pokladzie bez uruchamiana silnikow). Niestey w okolo nawet nie widac schodow ktorymi moglibysmy dostac sie do samolotu . Rozgladam sie do okola a aparat fotograficzny ktory trzymam w reku szybko pokrywa sie kropelkami wody. Stoimy troche blizej lokalnych "opsow" niz ostatnim razem. Teraz aby tam dojsc do zielonego budynku przechodze tylko za jednym ACJem (biznesowa wersja A318 - rzadkosc).

http://airfoto.pl/?module=Photos&act...h=92471&size=2

Prosze o wsparcie w postaci schodow ktore tym razem dosyc szybko przybywaja. Z paliwem jest gorzej bo za nami stoi cala flota A320 Air Arabia a oni maja pierszenstwo. Mamy czas aby wszystko spokojnie przygotowac do lotu. Jaka przyjemnoscia jest wpisywanie trasy ktora jest w bazie danych. Lecac do Brunei od Omanu na wschod nasza mapa nie miala ani jedego niebieskiego odwolania czyli lotniska lub VORa (naziemna stacja nawigacyjna). Wszystko trzeba bylo wpisac recznie po dlugosci i szerokosci geograficznej a tu taki luz...
Jestesmy gotowi ale znow brakuje paru papierow. Dzwonimy, prosimy przez radio, kazemy ponownie wszystko sprawdzic i nic. Czas szybko jednak biegnie jak ogladamy sobie ruch na lotnsku.
Wreszcie wszystko mamy w reku i podpisane. Machamy i zamykamy drzwi. Let's go! Start bardzo szybki i wchodzimy odrazu na przelotowy poziom lotu FL400. Lecimy nad zatoka Perska w kierunku Iraku. Dopiero nad Irakiem mozemy podziwiac widoki za oknem. Lecimy na polnoc w zdluz rzeki Tygrys. Na pustyni wylania sie duze miasto. To Bagdad. W oczy rzuca sie olbrzymia baza Balad.

http://airfoto.pl/?module=Photos&act...h=92384&size=2

Trudno odruznic pasy bo wszystko ma kolor piasku ale wiem ze tam sa. Kiedys bylo to glowne lotnisko wojskowe tego kraju z Migami 23. Pozniej bazowaly tam Brytyjskie Tornada. Za Bagdadem bardzo wysoko nad nami szybko przemieszcza sie jasny punkt. Glupio zapytac kontrolerow co to jest - zreszta pewnie byl to samolot wojskowy wiec i tak nic bysmy sie nie dowiedzieli ale jezeli my bylismy na FL400 i nadal nie moglismy go w zaden sposob zidentyfikowac to musial on byc naprawde bardzo wysoko.
Pare ladnych gorek i juz jestesmy nad Turcja. Lecac nad morzem Czarnym z daleka widzimy rozciagajace sie burze. Z tej strony nie wyglada to najlepiej. w kokpicie jak zawsze mila atmosfera. Na jumpie siedzi Janusz i czesto wpada ktos z zalogi pokladowej z pytaniem czy cos potrzebujemy.

http://www.youtube.com/watch?v=R2ISM...eature=related

Burze okazaly sie nie grozne bo wzielismy je bokiem. Nad Ukraina chmury az po polska granice. Dalej tylko male cumulusiki. Ladujemy z prostej na pasie 33.
Wszsycy sie ciesza ze jestesmy o czasie. Zaraz samolot leci do Rumunii i tam zostanie wraz z zalogami przez pare tygodni. Szykuje sie kontynuacja ciekawego latania.
STYRO, PeZet_WAW, Machoni and 18 others like this.

Umieść "Lato 2011 SHJ (Sharja, ZEA) - WAW (Warszawa, Polska)" do Facebook Umieść "Lato 2011 SHJ (Sharja, ZEA) - WAW (Warszawa, Polska)" do Digg Umieść "Lato 2011 SHJ (Sharja, ZEA) - WAW (Warszawa, Polska)" do del.icio.us Umieść "Lato 2011 SHJ (Sharja, ZEA) - WAW (Warszawa, Polska)" do StumbleUpon Umieść "Lato 2011 SHJ (Sharja, ZEA) - WAW (Warszawa, Polska)" do Google

Kategorie
Bez kategorii

Komentarzy

  1. Awatar Ostry85
    Brawo
  2. Awatar Herhor
    Jak zwykle genialny opis
  3. Awatar darpal
    Wskaźnik systematyczności dokonywania wpisów znacznie się poprawił . Cieszy nas to ogromnie. Pozdrawiam serdecznie.Darek
    Oliniusz and Irik like this.
  4. Awatar MattiS
    Jak fajnie się czyta o upałach powyżej 30 st, mając za oknem -17 .... Jak zwykle świetny wpis.
  5. Awatar Mentos
    Super wpis. Fajnie jest rozpocząć dzień od takiej lektury. Dziękuję i czekam na więcej.
    Piotr pisz książkę. Ja kupię na 100%.
  6. Awatar surf_star
    Piotr czy mnie oczy nie myliły i widziałem Cie w OLT? Siedziałem akurat na kursie
    Przesiadasz się na Arbuza?
  7. Awatar RafalBel
    Wow Świetna relacja, sporo szczegółów
  8. Awatar chmurka
    Bardzo sympatyczny blog i kiedyś w wolnej chwili przeczytam go od początku, mam więc nadzieję że nie zniknie stąd z czasem.
    Prosimy pisać częściej, wraz ze zdjęciami i filmami, które są równie kapitalne jak wpisy.
Back to Top

SEO by vBSEO 3.6.0