Zobacz kanał RSS

Wieści z Nory - O pracy i życiu oczami czterdziestolatka

Lotnisko idealne.

Oceń wpis
przez w dniu 06-06-2017 o 21:39 (990 Odsłon)
Ostatnimi czasy podniosła się kwestia budowy nowego lotniska będącego miejscem z którego Polacy oraz odwiedzający nas cudzoziemcy będą mogli komunikować się lotniczo ze światem. Specjalnie użyłem sformułowanie „miejsce” bo określenie „HUB” odnosi się do zamierzeń linii lotniczej, a to w perspektywie czasowej w jakiej buduje się lotniska, nie będzie w ogóle do przewidzenia, póki Linia ta jest pod kontrolą Państwa.

Nie będę podnosił, a tym bardziej krytykował, lokalizacji lotniska bo i tak powstanie w pobliżu Warszawy, z rozwiązaniami transportowymi pozwalającymi w przeciągu max 30 min. znaleźć się na lotnisku z centrum Stolycy. TO MUSI BYĆ PEWNIK, inaczej żadna tego typu budowla nie ma sensu. Skupię się na rozwiązaniach samej infrastruktury lotniskowej a ściśle na płycie manewrowej lotniska bo zagadnienia te znam z obecnej pracy. Nie chciałbym, aby przy budowania czegoś od zera stworzono coś co nie służy sprawnej i bezpiecznej obsłudze handlingowej samolotów. Zatem do dzieła.

Zaczynając budować tak specyficzna budowle jak lotniska trzeba w pierwszej kolejności znać się na ogrodnictwie, a raczej na kwiatach, no dobra może być tylko na różach. W zasadzie trzeba znać się tylko na jednej z nich RÓŻY WIATRÓW. Na próżno jednak szukać ją w ogrodach botanicznych, jest to bowiem wykres występujących w danym miejscu kierunków wiejącego wiatru i to nie w ujęciu miesięcznym a wieloletnim. Dobrze opracowana róża wiatrów determinuje bowiem kierunek budowanych pasów startowych, może też decydować czy 2 równoległe (też powinien być to pewnik) mogą mieć przesunięte względem siebie początki progów startowych. Układ pasów równoległych z przesuniętymi progami jest najskuteczniejszym rozwiązaniem jeśli chodzi o przepustowość danego lotniska.

SORTOWNIA

Kiedy już znamy kierunek pasów pomiędzy nimi należy umieścić terminalna na tyle duży aby jego najniższy poziom czyli sortownia była w stanie działać przy 1,5 ra krotnej wielkość ruchu zaplanowanego na część pasażerską. Aby tego dokonać musi spełniać oczywiście określone wymagania. Zacznijmy od sposobu zbierania bagażu. Sortery i zrzutnie mają jedną podstawowa zaletę rozdzielają (w 99% przypadków) bagaż na określony kierunek, co skraca czas załadunku bagaży na przyczepki lub kontenery i minimalizuje pomyłki. Jednak ma też jednak wady, sposobem rozdziału zawiaduje komputer, przy pomocy czujników. Każdy z tych elementów, może mieć awarię wtedy jest przestój lub gonitwa z przeflancowywaniem przyczepek na działające zrzutnie. Kolejna wada, przynajmniej w WAW to szerokość i wysokość zrzutni. W skrócie wysokość zrzutni powinna być taka aby pracownik średniego wzrostu czyli powiedzmy 178 cm, nie musiał pochylać się po walizkę. Szerokość zrzutni powinna być większa od długości przyczepy lub kontenera, po to aby można było nimi spokojnie manewrować.

Taśmy bagażowe tzw. czarne rzeki nie muszą być wyposażone w wyrafinowaną elektronikę i spokojnie można na nich zbierać do 3-4 rejsów w zależności od długości danej taśmy. Takie 30- 40 metrowe są idealne bo akurat zmieszczą wszystkie przyczepy i kontenery na dany rejs. Teraz coś o wadach, zbieranie bagażu na taśmie jest trudniejsze bo trzeba wypatrywać i stale weryfikować czy dany bagaż z przewieszką jest do rejsu który zbieram. Identyfikacja musi być na tyle szybka aby zdążyć taką walizkę zdjąć, jeśli jest kilka takich bagaży po kolei niestety któryś z nich zrobi drugi krąg.

Oprócz urządzeń do zbierania bagażu odlotowego, są takie które służą przetransportowaniu go na część przylotową i tu bezkonkurencyjne są taśmy bagażowe umieszczone na jednym poziomie z sortownią. Kojbry błyskawicznie trafiają do właściciela, nie obijają się niepotrzebnie w różnych zawiłych korytarzach, nie zawisają na taśmach transportujących je pod górę, nie zaczepiają się nigdzie paski od plecaków itd. Na taśmach oczywiście odpowiednio skonstruowanych można nawet przedmioty ponad gabarytowe wyładowywać z nartami włącznie, a wiec oszczędność czasu i klarowność co do miejsca koncentracji bagażu z danego rejsu.

Kolejną ważną rzeczą do uwzględnienia na nowej sortowni jest miejsce na gromadzenie sprzętu. W obecnej w WAW sortowni są tylko drogi do przemieszczania się z tzw. towarem. Praca handlingowca to niestety nie tylko jeżdżenie, są momenty kiedy się odpoczywa (po i przed falą) a potem kończy prace, a ktoś ją rozpoczyna. Trudno sobie wyobrazić, że „parking” dla ciągarek znajduje się gdzieś poza sortownią. To samo dotyczy przyczep i kontenerów. W zasadzie każdego dnia lądują szerokokadłubowe samoloty z sumarycznie ponad 40-toma kontenerami, z którymi coś trzeba zrobić i to błyskawicznie. Jak nie ma miejsca w sortowni, ktoś musi je gdzieś wywieść poza nią zamiast w tym czasie wyrzucać bagaże z innego rejsu. Miejsce pod dachem, na parkowanie kontenerów i przyczep przyda się i w sezonie i poza nim. Jest bowiem w polskim klimacie coś takiego jak Zima i Śnieg, a obawiam się że zamoczenie bagażu w przypadku ładowania w kontener lub przyczepkę która wjechała do sortowni z 15 cm. czapką ze śniegu jest pewnikiem nawet pomimo prób pozbycia się go. Trzymanie kontenerów, a także przyczep pod dachem, pozwoli pozbyć się tego problemu.

PŁYTA

Umiejscowienie terminala pomiędzy drogami startowymi oznacza brak stanowisk oddalonych. To powinien być kolejny wymóg, który determinuje wielkość terminala. Przestrzeń pod dachem zawsze da się jakoś wykorzystać, a przestrzeni na stanowiska postojowe nigdy dość szczególnie, że moim zdaniem stanowiska postojowe niezależnie jaki samolot miałby w nich dokować, powinny mieć swoje własne pole techniczne czyli miejsce nie kolidujące z okolicami samolotu, w którym to miejscu gromadzi się sprzęt potrzebny do aktualnej obsługi parkującego statku powietrznego. Tego właśnie brakuje w WAW. Nie można przygotować ani odpowiedniej ilości wózków pod kontenery w pobliżu stanowiska, tylko trzeba je skądś ściągać, a przyczepki także trzeba albo brać z sortowni albo szukać po różnych zakamarkach, co oczywiście wydłuża czas podjechania ekipy pod samolot.

Jeśli już wielkość ruchu wymaga aby niektóre samoloty zaczęły wykorzystywać stanowiska oddalone czyli takie, przez które pasażer nie dostanie się do samolotu rękawem, powinny one znajdować się także pomiędzy drogami startowymi. Największym problemem z jakim ja borykam się na co dzień to wysyłanie bagażu na stanowiska, gdzie wozak musi kilkukrotnie zwolnić bądź zatrzymać się aby przepuścić kołujący samolot, a nawet jeśli aktualnie nic nie kołuje to i tak przepisy wymagają aby zatrzymać się za każdym razem jeśli przecina się drogę kołowania. W przypadku stanowisk z grupy 700 bądź 90 wydłuża to czas powrotu o kluczowe 5 do 8 minut.

Transportowanie bagażu pod samolot i z powrotem to kluczowa sprawa. Sprawność obsługi samolotu jest postrzegana przez pasażerów w kontekście czasu w jakim oczekują na bagaż i na próżno tłumaczyć im, że zdarzają się przypadki załadowania walizek najpierw, a potem poczty lub Cargo. Te przypadki powodują, że najlepszym rozwiązaniem rozładunku samolotu jest rozładunek kompleksowy czyli jedna ekipa wyjmuje z samolotu bagaż i dopiero później inne mniej wrażliwe na czas rozładunku towary ( Cargo, Poczta) które mogą być później zabrane spod samolotu. Ale tu kłania się to o czym wspomniałem wcześniej, musi być pole techniczne na którym będą oczekiwały środki transportu odpowiednich służb.

Nie są to przemyślenia ostateczne, tym niemniej należy je traktować jako minimum, przy którym bezpieczeństwo statków powietrznych i czas rozładunku będą satysfakcjonujące tak dla pasażera jak i dla linii lotniczej.
Kolejny wpis będzie wpisem specjalnym bo jubileuszowym (100-nym), należy się zatem przygotować na to co jeszcze nie zostało przeze mnie zastosowane w kwestii pomysłu i wykonania zatem starym formowym zwyczajem
stay tuned.

Umieść "Lotnisko idealne." do Facebook Umieść "Lotnisko idealne." do Digg Umieść "Lotnisko idealne." do del.icio.us Umieść "Lotnisko idealne." do StumbleUpon Umieść "Lotnisko idealne." do Google

Kategorie
Bez kategorii

Komentarzy

  1. Awatar aaben
    • |
    • permalink
    Fajnie Lesław że piszesz o tych rzeczach. Niestety wiele osób nie rozumie że obecne lotnisko jest bardzo ciasne i nie nadąża za ruchem lotniczym. Efektem jest np. długie oczekiwanie na bagaż czy pogubione walizki.
  2. Awatar Tresor
    • |
    • permalink
    Niemcy sobie nie radzą z otwarciem Brandenburgi to myślicie że w PL się uda? Nie wydaje mi się.