czyli coś o tym i o tamtym ...
Dziś napiszę zupełnie inaczej, bez dziedziny technicznej, bez latania. Bardziej o życiu. Miałem kiedyś kolegę. Rok temu w maju poinformował, że w jego rodzinie wydarzyła się tragedia. Po długiej chorobie na nowotwór, zmarła jego mama. Notabene zmarła bardziej na osłabienie organizmu po wygranej walce z nowotworem. Kurcze. Jak odchodzi ktoś bliski to faktycznie jest przerąbane. Podczas paru rozmów z tym kolegą, mających na celu wsparcie duchowe, psyhologiczne, koleżeńskie ...
Updated 01-04-2012 at 09:57 by meschiash
Już dawno nie pisałem, ale jakoś nie było ku temu okazji i czasu. Teraz będzie okazja do posypania jak z rękawa paroma wpisami na moim blogu. Zacznę jednak od końca i napiszę relację z wyprawy do Singapuru . Kolejne wpisy, które się wkrótce pojawią: AMS i Leuwarden.Zmiany sprzętowo programowe.Galeria v2. Wracam do "zimowego" Singapuru.... Dalekie wyjazdy na trzy dni pobytowe zaczynają być już standardem. Jest to super okazja do mocnego ...
Updated 20-02-2012 at 08:19 by meschiash
Od ostatniego wpisu minęło troszkę czasu. Widać, że to okres wakacyjny Od strony lotniczej miałem okazję polatać troszkę W!ZZ em. Wizz, jak to przystało na "tanią linię" skasował mnie na trasie KTW-BOJ-KTW za 4 osobową rodzinę prawie 3kzł. No super tanio. Widać, że spece od marketingu wiedzą co w trawie piszczy. Wiadomo, że są dwie możliwości dostania się do Bourgas. Autem 2k km przez 36h z noclegiem po drodze, lub samolotem. Jak się policzy koszty paliwa i noclegu, to bilety ...
Updated 26-07-2011 at 21:10 by meschiash
28 marca 2011 roku miał być normalnym dniem. W sumie takim był do godziny 21. Wtedy to, w dość szybkim tempie zaczął zwalniać nasz serwer, na którym leży cały serwis. Niezwłocznie zalogowałem się do konsoli i ujrzałem bardzo złe wyniki dotyczące obciążenia maszyny. Online było około 400 osób. Standardowo przy takiej ilości osób i normalnej pracy serwisu tabela obciążeń wygląda tak: Wtedy wyglądało to tak: ...
Updated 04-05-2011 at 21:05 by meschiash
Od jakiegoś czasu przyglądam się naszemu przewoźnikowi o nazwie LOT. No i cóż, jak w każdej firmie to i tam znajdzie się coś nie tak. Jakiś czas temu z LOTu odszedł jeden z najbardziej sensownych prezesów p. Sebastian Mikosz. Teraz wyszła sprawa nowego malowania. Jak można ot tak sobie wywalić logo, które ma tak ogromną wartość ? Kurcze, nie mogę patrzeć na to jak ta spółka idzie na dno. Mam spory szacunek do LO ale widzę, że podejście do tej firmy i ludzi coraz częściej mam nastawienie negatywne ...