787 Dreamtour »   Zbiera się ekipa na 787 Dreamtour   

Zobacz kanał RSS

Co piszczy u meschiasha ?

Szybka Punta Cana

Oceń wpis
przez w dniu 11-11-2016 o 22:52 (2911 Odsłon)
Gdyby ktoś trzy tygodnie temu powiedział, że początek listopada spędzę na karaibach, to bym powiedział, że ma coś nie tak pod kopułką. Jednak promocje mają to do siebie, że czasami nas zaskakują i wczoraj wróciłem po tygodniowym pobycie na rajskiej Dominikanie.

Nazwa:  IMG_6574.jpg
Wyświetleń: 5577
Rozmiar:  14.3 KB
Nazwa:  IMG_6575.jpg
Wyświetleń: 5554
Rozmiar:  59.0 KB

Znów wszystkiemu winna cena. Przeglądając poranne wieści na FB zauważyłem promocję JetAirFly (TUIfy) na trasie BRU -> PUJ -> BRU. Koszt przelotu za 1 os wynosił 120 EUR za odcinek, więc całość kosztowała tylko 240 EUR na głowę. Jest to nieco powyżej 1000 zł za lot na karaiby + powrót. Szybko sprawdziłem czy mam jakieś ewenty w kalendarzu i czy żona może sobie pozwolić na tygodniowy urlop.

Następnie sprawdzone zostały ceny hoteli. Za pomocą strony www.riu.com i konta RIU Class, zarezerwowałem tygodniowy pobyt od 2 do 9/11 w hotelu RIU REPUBLICA 5*, który jest zupełnie nowym obiektem i wyłącznie dla dorosłych. W cenie 779 EUR był również transfer z i na lotnisko.
Teraz pozostaje się dostać do BRU. Przez stronę https://tickets.pl udało się nam chwycić doloty za 800 zł per osoba na trasie POZ->WAW->BRU->FRA->POZ.
Cała składanka to 3,5kPLN za osobę w wypaśnym hotelu, z dolotami i przelotami. Dodam, że ceny w TUI za ten obiekt (przyszłe lato) zaczynają się od ponad 6000 zł za osobę!

Podróż zaczynamy tuż po Wszystkich Świętych 2/11 i o 5:40 LOTem dokonujemy przemieszczenia na trasie POZ->WAW i dalej po 40 minutach WAW->BRU. Oba rejsy na pokładach E170/175, loty przyjemne, pierwszy przed czasem, drugi z małym delem.

Nazwa:  IMG_6576.jpg
Wyświetleń: 1155
Rozmiar:  50.9 KB Nazwa:  IMG_6586.jpg
Wyświetleń: 1154
Rozmiar:  27.7 KB Nazwa:  IMG_6577.jpg
Wyświetleń: 1147
Rozmiar:  68.5 KB Nazwa:  IMG_6585.jpg
Wyświetleń: 1149
Rozmiar:  26.3 KB

W BRU mamy sporo czasu (3h23m) dzięki czemu możemy zjeść drugie śniadanie. Przemieszczamy się z bogatego w restauracje i sklepy terminala A i udajemy się po walizkę. Następnie nadajemy ją na nasz następny rejs i kierujemy się do terminala B, skąd mamy odlot do PUJ. Terminal B vs A to jakaś pomyłka. Stare chemiczne kanapki wyposażone w taką ilość E4xx, że opakowanie byłoby bardziej ekologiczne niż jego zawartość. Sklepów prawie brak, knajpek w sumie też, klimatu zero. Finalnie na piętrze przy samym wejściu znajdujemy coś do jedzenia i tam przy neciku oczekujemy na nasz kolejny rejs.

Do PUJ lecimy Boeingiem 787-8 Dreamliner linii Jetair Fly. Mają tylko jednego Dreama i miło, że lata on właśnie na tej trasie zamiast ich 767. Ładujemy się na pokład i niemal punktualnie jesteśmy wypychani. W sumie to ostatnio latam ciągle B787. Kiedyś miałem tak z A330

Nazwa:  IMG_6411.jpg
Wyświetleń: 1141
Rozmiar:  43.3 KB

Szybki start z RWY25R i po chwili jesteśmy na przelotowej. W trakcie lotu podano nam 2x serwis (obiadowy i śniadaniowy), oraz 2x napitki.

Nazwa:  IMG_6412.jpg
Wyświetleń: 1143
Rozmiar:  49.7 KB

Przelot miły, bez turbulencji z jednym zastrzeżeniem. Całą drogę były ściemnione okna (bez możliwości rozjaśnienia) głównie po to aby ludzie kimali. Niestety nie było to miłe dla tych, co nie mają w planach spania w dzień.
Lądowanie w PUJ przed czasem i tuż po wyjściu z samolotu wita nas 28'C

Nazwa:  IMG_6578.jpg
Wyświetleń: 1148
Rozmiar:  70.6 KB Nazwa:  IMG_6584.jpg
Wyświetleń: 1141
Rozmiar:  25.6 KB

Po odebraniu bagażu kierujemy się do stanowiska z transferami do hotelów i po okazaniu vauchera pakują nas do busika. Po niecałej godzinie "lądujemy" w hotelu.

Zaczyna się tygodniowy pobyt w raju....gdzie trzeba pamiętać, że istnieje coś takiego jak pora deszczowa Oznacza to, że w dzień i w nocy będzie padać

No i padało za dnia i za nocy Od paru minut do paru godzin, ale co ważne, pomiędzy deszczem jest takie słońce, że wyjście na nie powoduje znaczne zaczerwienienie i to nie ze wstydu

Parę poniższych fotek opisuje to po co się tam leci

Nazwa:  IMG_6441.jpg
Wyświetleń: 1638
Rozmiar:  38.7 KB

Nazwa:  IMG_6444.jpg
Wyświetleń: 1142
Rozmiar:  53.8 KB

Nazwa:  IMG_6536.jpg
Wyświetleń: 1137
Rozmiar:  57.1 KB

Nazwa:  IMG_6421.jpg
Wyświetleń: 1137
Rozmiar:  45.0 KB

Nazwa:  IMG_6452.jpg
Wyświetleń: 1137
Rozmiar:  79.6 KB

Nazwa:  IMG_6481.jpg
Wyświetleń: 1131
Rozmiar:  87.1 KB

blogs/meschiash/attachments/4161-szybka_punta_cana-tt_s1775.jpg

No i wspomniany deszczyk

Nazwa:  IMG_6478.jpg
Wyświetleń: 1136
Rozmiar:  59.4 KB

Dzień powrotu rozpoczyna analizę punktualności przybycia naszej maszyny na lotnisko. Po sprawdzeniu widać, że nasz samolot ma del na poziomie 4h40m co jest ewidentnie problemem dla nas, ponieważ mamy 4h25m na przesiadkę w BRU. Wszystkie znaki na niebie wskazują na problem z realizacją naszego powrotu. Niestety godzina jest na tyle późna, że jakiekolwiek infolinie nie chcą gadać.

Nazwa:  IMG_6528.jpg
Wyświetleń: 1131
Rozmiar:  42.5 KB

Transfer z hotelu zaplanowany jest na 15:50, ale z tytułu posiadanej wiedzy zgłaszamy zapotrzebowanie na późniejszy odbiór. Po wymianie zdań z obsługą mamy czekać na maila i nową godziną odbioru. Przedłużamy również o 4h pobyt w hotelu za punkty z karty RIU Class. Daje to nam pełny dzień na plaży

Do czasu planowego obioru nie mamy maila z nową godziną. Oczywiście o starej godzinie pojawia się nasz pojazd, który zostaje przez nas zignorowany. Kobitka, która maiła wysłać info ignoruje moje maile, więc postanawiamy dojechać na lotnisko we własnym zakresie za extra 40$.

O 18:30 idziemy na kolację, a po niej taksówką jedziemy na lotnisko. Tym razem przejazd trwa 30 minut.
Na lotnisku cisza i spokój, a stanowiska check-in do BRU świecą pustkami. Chwytam station managera z TUI, który informuje, że za 50 minut odprawa będzie znów otwarta. Spokojnie, mamy sporo czasu.

Odprawiamy się, a następnie przez security idziemy do bezpiecznej. Tam spędzamy blisko 4h w oczekiwaniu na odlot. Szczerze mówiąc, to pierwszy dzień od tygodnia, kiedy nie śpimy po 21 Dla nas taki wypoczynek równa się wczesne spanie i pomimo hotelowej dyskoteki PACHA, nigdy nie udało się nam zawitać na nocnych baletach.

Planowany wylot mamy na 23:50, a miał być o 19:15. Nawet jeśli wylecimy o czasie i nadrobimy godzinę, to nasz lot BRU->FRA pomimo zaplanowanej 4h25m przerwy, jest nierealny przez konieczność ponownego nadania bagażu.

Wylatujemy punktualnie i tuż po starcie kapitan informuje, że będzie wiało w plecy i nadrobimy na trasie. Planowany przylot to 12:30. Jeszcze lepiej.... grrrrr..... Jak przylecimy o 12:30 to i tak nie będzie nam dane kontynuowanie podróży wg wcześniejszego planu, oraz zamiast 1200EUR odszkodowania za 4h dela, będzie tylko 600EUR.

Start bardzo lekki, wręcz jakby samolot się nie wznosił. Po wejściu na przelotową chwytamy jetstream i po chwili mamy ponad 1100 km/h na budziku.

Nazwa:  IMG_6579.jpg
Wyświetleń: 1129
Rozmiar:  70.6 KB Nazwa:  IMG_6582.jpg
Wyświetleń: 1128
Rozmiar:  25.8 KB

Formalnie lot trwa 7h39m czyli woow. To oznacza, że zabrakło paru minut to 4h dela. Podziękować jednak można firmie handlingowej, ponieważ nie ma komu podstawić rękawa pod samolot Czekamy zatem na pokładzie dodatkowe 10 minut dzięki czemu przekraczamy 4h dela do otwarcia drzwi. Oczywiście trzeba będzie to jakoś udokumentować. Dzięki ekranom w samolocie, gdzie wyświetlała się godzina, miałem okazję zrobić fotkę z dowodem w sprawie.

Nazwa:  IMG_6562.jpg
Wyświetleń: 1134
Rozmiar:  30.2 KB


Nasze dalsze loty oczywiście przeszły nam koło nosa, ponieważ równo o 13:00 odebraliśmy nasz bagaż

Nazwa:  Zrzut ekranu 2016-11-11 o 20.21.20.png
Wyświetleń: 1126
Rozmiar:  24.4 KBNazwa:  Zrzut ekranu 2016-11-11 o 20.21.00.png
Wyświetleń: 1132
Rozmiar:  27.3 KB

Udajemy się do stanowiska LH i LO (bilety były LO) szukając różnych wariantów powrotu. O zmianie tych lotów na późniejsze nie chcą gadać. Proponują jeszcze rozmowę z agencją, która sprzedała bilety, ale i to nie daje nam pozytywnego rozwiązania. Czyli tak jak Egon mówi, potraktowali nas z buta.

Trzeba kupić nowe bilety.

Problem w tym, że jesteśmy 1 dzień przed 11/11 i wszystkie Europsoły udają się do domu. Każdy samolot, który nam pasuje wypchany jest po brzegi. Nawet przez kontakty w PL nie daje się nic ugrać.
Szukam i latam jak z pieprzem. Wersji tysiące. Rozważamy loty do POZ, WAW i całego BER.
Jest lot SAS BRU->CPH->TXL, ale zaczyna się za 40 minut i nikt nie chce sprzedać już biletów, jest easyJet do SXF ale brak biletów, jest cała masa połączeń, ale ..... brak biletów. Finalnie ląduję przy stanowisku Brussels Airlines z zapytaniem o cokolwiek....

Wrócę jeszcze do jednego. Dlaczego te 1200 EUR jest ważne? Głównie dlatego, że bilety od zaraz, nawet na krótkiej trasie mogą dużo kosztować, a taka rekompensata powinna starczyć na nieprzewidziane w budżecie wydatki.

Przy stanowisku Brussels Airlines dowiaduję się, że na 16:25 mają dwa wolne miejsca w klasie bussines na lot do TXL. Cena 600 EUR od osoby. Kurcze, cała podróż kosztowała nas 3,5kPLN/os, a teraz mam zapłacić 2,6kPLN za 55 minutowy locik?? :/ Mówię Pani, że za chwilę wrócę i sprawdzam ponownie wszystkie kierunki, tylko tym razem w C. Okazuje się, że nawet w C brakuje wolnych miejsc.

Mamy następujące rozwiązania. Drogi zakup w C, lub nocleg w BRU i też nie za tani powrót kolejnego dnia.

Finalnie kupujemy przez net ostatnie 2 miejsca do TXL w C za jedyne 4,8kPLN...... :/

Na lotnisku spotykamy parę młodych ludzi, których dotknął ten sam problem. Rozmawialiśmy z nimi jeszcze w PUJ o różnych możliwościach. Ich lot do LHR odleciał zanim przyziemiliśmy w BRU, a kolejny lot z wolnymi miejscami mieli kolejnego dnia za jedyne 400EUR. Szkoda ich trochę, bo widać było, że 800 EUR było dla nich dużym problemem.

Warto wcześniej pomyśleć o takich perturbacjach i przygotować swoje karty kredytowe czy rachunek do niespodziewanych wydatków. Gdybym tego nie robił przed wylotem, zapewne trzeba by było pozostać w BRU i kombinować jakieś zasilenie rachunku.

Jesteśmy również w kontakcie z rodziną, która jest gotowa odebrać nas z TXL. Można też wrócić pociągiem do POZ, ale autem łatwiej, szybciej i lepiej.

Lot BRU-TXL jest opóźniony, ale jest to już mało istotne. Z blisko godzinnym delem odlatujemy do Berlina. Lądowanie 45 minut po czasie.

Gdybym miał kupić te bilety bez presji, ale tak z wyboru, to uważam, że byłyby to najgorzej zainwestowane pieniądze. Ja mam krótkie nogi, ale fotel poprzedzający był tuż przy moich kolanach. Słabo jak na BUSSINES!

Nazwa:  IMG_6569.jpg
Wyświetleń: 1151
Rozmiar:  34.3 KB Nazwa:  IMG_6568.jpg
Wyświetleń: 1122
Rozmiar:  40.3 KB

Dobrze, że pralinki chociaż dali

Nazwa:  IMG_6580.jpg
Wyświetleń: 1121
Rozmiar:  78.3 KB Nazwa:  IMG_6581.jpg
Wyświetleń: 1124
Rozmiar:  28.7 KB

Z lotniska odbiera nas siostra ze szwagrem. Klasycznie jedziemy na kebab Po tych akrobacjach w BRU to jest wręcz jak nagroda

Nazwa:  IMG_6572.jpg
Wyświetleń: 1123
Rozmiar:  43.4 KB Nazwa:  IMG_6573.jpg
Wyświetleń: 1123
Rozmiar:  34.3 KB

Następnie po 2,5h jazdy odbieramy nasze auto z EPPO i chwilę po 22 jesteśmy w domu.
Home sweet home.

Cała podróż, pomimo końcowych perturbacji była super i każdemu polecam, aby znalazł czas i środki na doładowanie baterii. Potrzebowaliśmy tego i nawet skomplikowany powrót nie przeszkodził nam w realizacji tego planu.

Na tym kończy się ta opowieść. Morał z niej jest taki. Szukajcie dobrych promocji, ale bądźcie gotowi na nieprzewidziane.

Na koniec składanka filmowa:

Pzlm28, Machoni, Puziu and 9 others like this.

Umieść "Szybka Punta Cana" do Facebook Umieść "Szybka Punta Cana" do Digg Umieść "Szybka Punta Cana" do del.icio.us Umieść "Szybka Punta Cana" do StumbleUpon Umieść "Szybka Punta Cana" do Google

Updated 11-11-2016 at 23:40 by meschiash

Kategorie
Bez kategorii

Komentarzy

  1. Awatar Gaszpar
    • |
    • permalink
    Z jakiej apki pochodzą screeny?
  2. Awatar meschiash
    • |
    • permalink
    Cytat Zamieszczone przez Gaszpar
    Z jakiej apki pochodzą screeny?
    Flightrack 5
  3. Awatar jtf2
    • |
    • permalink
    meschiash napisz, proszę, jak zakończy się sprawa odszkodowania. Bardzo mnie to interesuje.
    Pozdrawiam.
  4. Awatar frik
    • |
    • permalink
    Cytat Zamieszczone przez jtf2
    meschiash napisz, proszę, jak zakończy się sprawa odszkodowania. Bardzo mnie to interesuje.
    Pozdrawiam.
    Z tego co Tomek napisał to wygląda na typowy przypadek z rozp. 261/2004 - spóźnienie powyżej 4h, lot spoza UE pow. 3500km - €600 na osobę.
  5. Awatar meschiash
    • |
    • permalink
    Dokładnie tak jak Frik pisze. Napisałem reklamację i teraz trzeba poczekać.
  6. Awatar meschiash
    • |
    • permalink
    Cytat Zamieszczone przez frik
    Z tego co Tomek napisał to wygląda na typowy przypadek z rozp. 261/2004 - spóźnienie powyżej 4h, lot spoza UE pow. 3500km - €600 na osobę.
    Dziś odpisali, że samolot miał dela mniejszego niż 4h więc przyznają po 300EUR na osobę. Odpisałem, że nie akceptuję ich odpowiedzi i po raz ostani przed pozwem sądowym wzywam ich do zapłaty 1200 EUR.
  7. Awatar basikon
    • |
    • permalink
    Miałam ostatnio opóźnienie o 24 godziny ta sama linia i tez do Punta Cana. Mam pytanie, gdzie wysyłałeś zgłoszenie ? Po zalogowaniu do My TUI FLY jest opcja formularza
    • Submit a complaint i idzie jako wysłany a na maila dostaje informacje że nie może być dostarczony
  8. Awatar meschiash
    • |
    • permalink
    Tak, tam wysłałem. Dostałem maila zwrotnego, że przyjęli do rozpatrzenia.

    Na chwilę obecną dyskutują ze mną, że było 3h dela, a ja im udowadniam, że jednak 4h.
  9. Awatar eliesu
    • |
    • permalink
    Pięknie tam! Ja planuje taki wyjazd we wrześniu!