Już w roku 1991 byłem zapewniany przez... [litościwie zmilczę szefostwo polskiego lotnictwa wojskowego]... że już, już, za chwilę będą uzbrojone PZL-130 do likwidowania przemytników i/lub agentury, jaka przenikała przez wschodnią granicę w śmigłowcach, Jakach-12 i An-ach-2 lądujących u nas w nocy. A był to problem olbrzymi w dekadzie lat 90. XX wieku i problem kompromitujący Wojsko Polskie.
Jak wszyscy wiemy obietnica ta się spełniła i mamy wszystkie polskie PZL-130 uzbrojone w zasobniki strzeleckie, jakie do nich pasują (bo są takie) i wszyscy piloci latający Orlikami są wyszkoleni w dziennym i nocnym użyciu pokładowej broni lufowej przeciwko śmigłowcom, lekkim samolotom i dronom.
Ale nic to - mamy w Polsce Jaka-3M, dwa T-6 i bodaj dwa Cuby z II wojny, a każdy z nich może być uzbrojony w karabiny maszynowe. W razie „W”... damy radę ruskim dronom, chyba że właściciele tych samolotów opuszczą teren kraju.







3134Likes
LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem
Zakładki