Shahed albo Geran 2. Na 99%.
Shahed albo Geran 2. Na 99%.
Zabawne są teraz tłumaczenia że to był wabik a nie dron bojowy i one są specjalnie po to żeby angażować obronę powietrzną. Właśnie widać jak zaangażował - politycy to chyba muszą popracować nad komunikacją:P
Zamiast inwestować w OPL czy jakieś AWACSY i inne balony to trzeba postawić gęstą sieć słupów wysokiego napięcia na granicy i z głowy.
Wcześniej "wygibasy" robili pisiory dzisiaj wygibasy robią uśmiechnięci.
No ale wypadałoby to zrobić tak żeby to kacapy myślały że mówimy prawdę a nie nasze społeczeństwoZresztą jaką wiadomość chcieliśmy tym kacapom przekazać - nic nie możemy walcie śmiało? A tak ogólnie to lokalizacja i typ radarów jest znany, na wiki są dane, więc to akurat wiedzą. Jeśli była próba przejęcia lub przyjrzenia się przez parę dyżurną też wiedzą od białych kacapów. Nasze ajwaksy też widzą...
Nie ma sie czym denerwować, spokojnie przygladajmy się jak kolejne obiekty spadają na nasze terytorium. I tyle możemy w tym temacie.
Nie ma środków, nie ma ludzi, nie ma chęci. Za to są defilady.
Rozumiem, że masz na myśli awakasy...
https://www.instagram.com/p/DNZ_8wBq18F/
W kwestii dronów, jako laik mam pytanie do bardziej zorientowanych w temacie: czy do zwalczania dronów kamikaze które w większości pracują na silnikach ze śmigłami nie byłoby odpowiednie używanie samolotów o napędzie śmigłowym lub helikopterów wyposażonych w działka/ pociski niekierowane? Szybkość bardziej dostosowana niż w przypadku odrzutowców, koszt lotu o wiele niższy niż F16, konieczność wyszkolenia pilotów o mniejszych wymaganiach niż w myśliwcach bojowych. A F16 i inne palniki zostawić w celu osłony lub walki z pociskami wystrzeliwanymi przez agresora... Oczywiście mam na myśli obszar Ukrainy w głębi kraju, nie przy samej granicy. Tak mi się to skojarzyło z ostatnimi wydarzeniami z Polski.
Tak, są tak zwalczane w Ukrainie, są zwalczane nawet ręcznymi karabinkami lub strzelbami...
Pociskami niekierowanym byłoby trudno, ale aktualnie myśli się nad zastosowaniem APKWS II (rozwojowej, kierowanej wersji niekierowanych pocisków Hydra) do względnie taniej pacyfikacji takich dronów.
No i do tego akurat FA-50 by się dobrze nadawał gdyby tylko go zintegrowali z APKWS II co nie powinno być jakieś trudne.
Warto dodać, że do zwalczania dronów już nawet potrafią używać inne drony, a to jest jeszcze tańsze niż używanie jakichkolwiek samolotów.
Jeśli dobrze pamiętam, to już chyba nawet potrafili dronem zniszczyć śmigłowiec w locie, kojarzę, że były takie filmiki na X.
Dron rozmazał sie o ziemię 60 km od lotniska w Mińsku Mazowieckim na którym stacjonowały stare ale bojowe MiGi-29 a teraz bardziej bojowe FA-50. Ich zadaniem (MiGów) było nie dopuszczanie takich obiektów do Warszawy. Bo FA-50 mają zadania defiladowe. Wiec przy tak strategicznych i priorytetowych celach nie możemy wymagać by FA-50 zajmowały się obrona stolicy.
Pierwsze primo - systemy OPL broniące loniska w Mińsku Mazowieckim powinny na takim dystansie przechwycić obiekt
Drugie primo - systemy OPL broniące loniska w Dęblinie powinny na takim dystansie przechwycić obiekt
Wniosek: Tygrysek i Błaszczu olali OPL na tym kierunku. Olali nawet rozpoznanie na podejściu do lotnisk w Dęblinie i Mińsku Mazowieckim.
Oba lotniska są ślepe i głuche.
Wojsko Polskie pokazalo profesjonalizm pełną gębą. Można bardziej profesjonalnie spuścić majtki?
Kiedyś tłumaczyłem na tym forum dlaczego dla Polski tak istotne było wybranie nowoczesnego systemu OPL a nie leciwgo Patriota.
Mając teraz tylko 2 systemy MEADS z wyrzutniami IRIS-T i PAC-MSE mielibyśmy zabezpieczony caly ten teren.
- Warszawa
- Mińsk Mazowiecki
- Dęblin
- Radom
I tego teraz nie da sie już zrobic.![]()
ta 2 systemu zabezpieczą całą długość wschodniej granicy dla malutkich obiektów latających na parunastu metrach? A no i musiały by być wtedy aktywne co też nie jest oczywiste... Bo tak mi się wydaje, że jak nie ma jakiegoś ataku na Ukrainie to mogły po prostu nie być aktywne...
To ja jestem po dwóch piwach, a nie napisałem takiej bzdury.
W MON i rządzie RP rozum nie jest aktywny i to główna przyczyna. Żywiołem Kosiniaka-Kamysza są wiejskie dyskoteki i chlanie na polowaniach i dożynkach, oraz kęczenie demonstracyjne na uroczystosciach kościelnych. To jego kwalifikacje w CV na stanowisko ministra obrony.
Więc nie dziwmy sie że jest co jest. Przecież stanowiska nie straci za taki detal. To nie ZSRR.
Trzeba by może poprosić Ukraińców o pomoc w modernizacji PZL Kruk i PZL Dromader...będą miały wiekszy zasieg uzbrojenia niż FA-50 GF no i wiekszy zapas rakiet na zwalczanie dronów...![]()
.
Albo kupić na te okazję prawdziwy sprzet bojowy od Amerykanów i tak wygladała by para dyżurna:
Jest to lepsze rozwiązanie bo ma głowicę optoelektroniczną. Do tego zasobnik z bronia lufową i mamy tani bat na drony. Bardzo mała predkość pzeciągniecia pozwa na łatwe wypracowanie pozycji do strzału za dronem.
Bardziej finezyjnych sposobów walki z dronami mozemy uczyć sie od Rosjan, ale tego nie zaadaptują mózgi naszych generałów i ministrów.
Jak to mówią Rosjanie do polskiego generala “Biez wodki nie razbieriosz” znaczy bez wódki nie ogarniesz:
Zakładki