Frik, proszę o twoją odpowiedź, bo widze, że ty się znasz.
Czy gdybym się zdecydował iść do OLL, to mam prawo do martwienia się maturą humanistyczną, czy jakoś to będzie i przymknąć oko.
P.S. A ty Frik byłeś w OLL?
Frik, proszę o twoją odpowiedź, bo widze, że ty się znasz.
Czy gdybym się zdecydował iść do OLL, to mam prawo do martwienia się maturą humanistyczną, czy jakoś to będzie i przymknąć oko.
P.S. A ty Frik byłeś w OLL?
A jest jakaś szkoła wojskowa w Krakowie? Za odpowiedź z góry THX![]()
To mam jeszcze jedno (jak narazie) pytanie. Wiem, że idąc do OLL wydaje się na początek około 600zł na badania. Czy, jeśli bym nie poszedł do OLL tylko do zwykłego liceum i po jego ukończeniu idąc do WSOSP, będę musiał wtedy zapłacić za badania?
Wiesz, zdac mature nie jest trudno. Ale ja trzeba zdac jak najlepiej. Matura z matematyki rozszerzonej na poziomie 80% to juz nie jest taka prosta sprawa.Zamieszczone przez frik
Ja sie nie przygotowywalem specjalnie do probnych, a zdalem na poziomie ~40%(matematyka i fizyka rozsz.). Naturalnie, chce zeby było lepiej, ale napewno nie powiem, ze matura to taka trywialna i banalna sprawa. Trzeba duzo wysilku wlozyc w to, aby przyzwoicie napisac egzamin...
Matura coraz łatwiejsza? A moze Ty coraz lepszy jestes?
P.S Zeby zdac wystarczy 30%.
Idac bezposrednio na WSOSP tez trzeba placic za badania. Nawet wiecej.
Akurat z przedmiotów ścisłych jestem lepiej niż bardzo dobry. Tym się nie martwie.
A co do tych badań, to jak pójdę do OLL, zapłace badania, to już sie wtedy nie płaci na WSOSP, tak??
Sypek, co do twoich wcześniejszych pytań powiem tak: Jeśli masz w swoim rejonie dobre liceum i stać cię na zrobienie licencji spadochronowej, szybowcowej i (ewentualnie) kursu przygotowującego do PPL to wyjdziesz na tym lepiej niż na OLL, tyle wiem od innych osób. Tylko raczej musisz być w profilu matematycznym i pisać maturę rozszerzoną z matematyki i fizyki, jeśli chcesz się dostać. Chociaż jak ci słabo pójdzie - nie przejmuj się, w WSOSP możesz zrzec się swojej matury i pisać jeszcze raz u nich (z tego co wiem większość osób się na to decyduje - może jest prostsza?). Do tego trzeba mieć świetną kondycję - pływanie, bieganie, podciąganie. No i jeśli jeszcze masz brata/ojca/wujka w wojsku, interesujesz się lotnictwem i nie dasz się na rozmowie kwalifikacyjnej (słyszałem o pytaniach w stylu ,,jaka jest masa śmigła iskry", ,,do czego służą klapy, lotki" itp.), słowem - zdobędziesz tzw. punkty wniesione, to wszystko będzie git. Pamiętajcie, że wiele osób z OLL nie dostaje się z powodu słabych wyników z matury (tak przynajmniej było parę lat temu).
No i przede wszystkim - nie mów hop póki nie przejdziesz badań - bo zawsze może nagle się okazać, że masz kręgosłup przesunięty o 0,1cm w którąś stronę i możesz co najwyżej iść do służby naziemnej...
A dla tych którzy narzekają na koszty i życie towarzyskie - ludzie, po pierwsze zdajcie sobie sprawę ile w polsce zarabia pielęgniarka! i powiedzcie mi czy 6000zł to mało? Tak oczywiście, bo w lotnictwie liniowym można wyskubać nawet 20 000. Daj kurze grzęde...
Życie towarzyskie - cóż, jedno to WSOSP, a drugie to życie w dziurze typu Mirosławiec z dala od dużych aglomeracji. Właściwie chyba tylko Balice, Krzesiny i Babie Doły się tu nie wliczają...
Trudno, coś za coś.
[*] ppłk rez. mgr inż. pil. Lech Marchelewski, inż. pil. Piotr Banachowicz | ,,019" | ,,SP-ZAP" | płk pil. Alaksandr Marficki, płk pil. Alaksandr Żuraulewicz, ,,63" | ,,101" | mgr inż. pil. Stanisław Jurewicz, ,,SP-3491" | mgr inż. pil. Tadeusz Świst, ,,SP-AAG" [*]
A skad masz ta informacje? Bo wg mnie to kandydaci na WSOSP nie płacą za badania.Zamieszczone przez Bi3gan
Z tego co dobrze pamietam to jeszcze w tamtym roku na stronie WSOSP byl do pobrania przykładowy egzamin wewnetrzny z maty i fizy to był banalny. Chodząc do technikum gdzie fizyke mialem tylko w 1 i 2 klasie to na rozwiązania tych zadan potrzeba by mi bylo (po 2 latach przerwy od fizyki) chyba pol godziny alby przypomniec sobie odrobine rzeczy zeby to rozwiazac.Zamieszczone przez jasiek
Nie myslalem ze az tak male odchylenia dyskwalifikuja z latania. Chyba ze tylko na odrzutowych.Zamieszczone przez jasiek
Macie racje jesli chodzi o WSOSP niestety u nas nie jest tak fajnie jak w USAF moze za kilka lat... Ja osobiście nie moge powiedzieć że się na pewno dostane jesli chodzi o nauki ścisłe to jestem średni z WF tez sie nie wybijam ponad norme, najbardziej ciekawia mnie badania jesli je przejde a odpadne np, na sprawnosciowyh to moge sie lepiej przygotowac fizycznie czy podszkolic sie z matmy i startowac w przyszlym roku. LOtnictwo jest moja pasja i nie widze sie w innej roli jak w roli pilota i nie wzięło mi się to od ogladania TOP GUN, odkad pamietam to zawsze spogladalem w niebo i szukalem "bialych kresek".
Teraz glupie pytanie czy jesli sie robi ATPL to w jakis sposob trzeba wykazac swoje umiejetnosci zwiazen z np z fizyka? pozdro
Po pierwsze, to był sarkazmZamieszczone przez mkbajkos
![]()
A po drugie, powiem tak: na służbę naziemną, transportowce, śmigłowce można isć nawet ze złamaną noga kiedyś tam, nie odkryją tego - nie ten poziom badań.
Ale na odrzutowce - rygor jest niesamowity.
[*] ppłk rez. mgr inż. pil. Lech Marchelewski, inż. pil. Piotr Banachowicz | ,,019" | ,,SP-ZAP" | płk pil. Alaksandr Marficki, płk pil. Alaksandr Żuraulewicz, ,,63" | ,,101" | mgr inż. pil. Stanisław Jurewicz, ,,SP-3491" | mgr inż. pil. Tadeusz Świst, ,,SP-AAG" [*]
Pielęgniarki to inna bajka, też zarabiają dużo za mało. Jednak moim zdaniem jak na pieniądze zainwestowane w szkolenie pilotów, ich poświęcenie i służbę to zarabiają skandalicznie mało.Zamieszczone przez jasiek
Zależy od kwalifikacji człowieka, są ludzie którzy za 25000zł netto nie kiwną nawet palcemZamieszczone przez jasiek
I pilot z jakim stażem zarabia 6000zł? Ile zarabia porucznik świeżo po WSOSP?
Mam rozumieć z tego, że chcąc iść na odrzutowce, nie można złamać sobie nieczego kiedyś tam??Zamieszczone przez jasiek
To jak jest naprawdeZamieszczone przez mkbajkos
?
Oczywiscie, ze sie placi za badania. Niby czemu za frajer?Płaci sie nawet wiecej, bo na WSOSP do wirówki trzeba isc bodajze, ale pewien nie jestem.
Z dostaniem sie na WSOSP jest tak:
przyzwoicie zdana matura+zdane badnia+doswiadczenie lotnicze = dostanie sie na WSOSP.
Haczyk jest w tym, ze 99% procent odpada na badaniach.
Pzdro.
Z tym płaceniem za badania to moim zdaniem robienie przyszłych pilotów w bambuko. Służba w wojsku to nie przelewki, jesteś uwiązany jak pies, nawet rodzinę zakładasz za przeproszeniem ,, za wiedzą,,, i co naśmieszniejsze wywalasz pieniądze i dowiadujesz się,, sorry ma pan kręgozmyk, 0,5 ( jak było kiedyś w moim przypadku).Oczywiście jest to moje prywatne zdanie ale idę o konia z rzędem ze niejeden potencjalny zdrowy kandydat do liceum wymiękł.No chyba ze rozmawiam na tym forum z samymi orłami finansjery.
pozdrawiam i zyczę sukcesów na ciężkiej drodze pilota wojskowego w Polsce![]()
Semper Fidelis pro Patria
To ja mam teraz troche błachostkowe pytanie. Czy idąc do OLL, dostaje już się wojskowy mundur??
skypek: skoncz te pytania..
po 1) temat to WSOSP
po 2) jak chcesz zostac przyszlym oficerem a nie potrafisz znalezc info o rekrutacji i wypytac u zrodel, ktore sa nieomylne to nie widze Ciebie w takowej przyszlej roli
po 3) co to za pytania: czy dostaje sie mundur...
ok koniec OFFTOPA - sory ale niektore rzeczy mnie draznia..
ja ide do WSOSP
chociaz tego co wiem to duzych szans nie mam, odlece na pierwszej kartce - jesli ktos przeszedl badania, a wiem ze napewno 1 czy 2 osoby stad lataja i sa po wszystkim to ja mam pare pytanek
1) z tego co wyczytalem przy rozporzadzeniu ministra nt. zdrowia moge dostac Z/N
(obrazen nie bede opisywac bo to nic pewnie nie da)
-jak sie do tego ustosunkowac? raczej dostane N a rzadko kiedy daja przy takim wyborze Z?
2) jesli mam badania po wypadku z wynikiem dobrym tj. bez skutkow ubocznych a obrazenia te sa w gruncie rzeczy podobne do zlamania kosci to zwieksza to jakos szanse?
3) jaka panuje w srodku atmosfera? jakie to uczucie dostac sie odbyc pierwszy upragniony, wymazony lot? warto poswiecic, po czym przezyc sromotne zalamanie jesli sie nie dostanie za piatym czy dziesiatym razem?
4) jak mozna dodatkowo zwiekszyc swoje szanse podczas rekrutacji? co soba prezentowac, jaka postawe, jak rozmawiac i jak sie nastawic do wszystkiego by bylo dobrze?
5) jak dlugo zajely wam przygotowania zdrowia i budowy ciala do wszelkich testow?
6) JA CHCE LATAAAAC!! :/
edit: i gdybym mogl zrobic wszystko zeby tylko sie dostac, poswiecic sie calkowicie bez wzgledu na koszty, to co moge zrobic?
kasa to problem - na szkolenia w tym roku napewno braknie, skorzystam z tych ktore daja
ale jak powszechnie wiadomo cel uswieca srodki i dla chcacego nic trudnego, wiec prosze napiszcie co pomoze a ja sie w 100% bez slowa dostosuje ;-)
(oczywiscie to do tych ktorzy sa juz szczesliwcami) - bezkresnymi jak dla mnie ;/
edit2: jesli to bardzo denerwuje to nastepny post bedzie z polska gramatyka, znaczkami i ladnym, czytelnym ukladem (w regulaminie nie wyczytalem o koniecznosci stosowania polskich znakow ;-))
ten post jest dla mnie bardzo wazny
pozdrawiam z ziemii![]()
Właśnie, to jest dobre pytanie. Czy na przykład podczas rozmowy powinniśmy sie zwracać do naszych egzaminatorów według ich stopnia wojskowego czy per Pan/Pani?Zamieszczone przez maciejmh
Helikoptery, czyli sezon na latanie
Od ponad tygodnia każdy dzień na lotnisku w Dęblinie wygląda podobnie: od rana do wieczora niemal bez przerwy startują i lądują śmigłowce.
Właśnie w kwietniu w Szkolę Orląt zaczyna się praktyczne szkolenie podchorążych. Po kilku miesiącach przygotowań na ziemi, wkuwania teorii przyszła pora na praktykę.
I tak będzie aż do jesieni.
W 1 Ośrodku Szkolenia Lotniczego, który jest częścią dęblińskiej uczelni, szkolenie na śmigłowcach przejdzie w tym roku 24 młodych adeptów latania. To nie tylko studenci drugiego, trzeciego czy czwartego rocznika. To również słuchacze kursów dla absolwentów wyższych uczelni cywilnych.
Każdy z nich będzie miał okazję usiąść za sterami Mi-2 albo SW-4 i spędzić w powietrzu kilkadziesiąt godzin.
Po promocji absolwenci kierunku pilot śmigłowca rozlatują się po całej Polsce i lądują np. w jednostkach w Tomaszowie Mazowieckim czy w Darłowie.
Na czym?
W przyszłość SW-4 ma być podstawowym śmigłowcem używanym do szkolenia pilotów z Dęblina.
Na razie szkoła ma sześć wyprodukowanych przez WSK PZL Świdnik "Puszczyków”. W ciągu najbliższych dwóch lat do Dęblina ma przylecieć jeszcze 16 takich maszyn. Są one mniej więcej o połowę tańsze w eksploatacji od swoich poprzedników (Mi 2).
Póki co, śmigłowce nie muszą dzielić lotniska z samolotami. Studenci kierunku pilot samolotu na razie szkolą się w Radomiu. To z tamtejszego lotniska startują Bryzy, Orliki i Iskry. Kiedy skończy się remont pasa startowego, wrócą do Dęblina.
Jak lata uczeń?
Po przygotowaniu teoretycznym student najpierw lata z instruktorem. Po kilku godzinach wspólnych lotów to instruktor decyduje, czy szkolony nadaje się do samodzielnego wylotu.
Każdy taki dzień szkolenia rozpoczyna się od spotkania instruktora z uczniami. Zwykle jest ono dwie godziny przed lotem. Wtedy jest np. omówienie trasy lotu (jeśli to wylot na trasie, bo podchorąży może też np. latać po okręgu nad lotniskiem, pochodzić do lądowania i znów startować ). Podobne spotkanie jest obowiązkowo po każdym locie.
Przesiadka z lewego na prawy
Rozmowa z podporucznik pilot Anną Górecką, która niebawem zostanie instruktorem w Szkole Orląt:
• Ile godzin spędziła w powietrzu prawie instruktor?
- Dziś przekroczyłam 300. Latałam już miedzy innymi na Mi-2, SW-4 i Sokole. W tym tygodniu powinnam skończyć szkolenie instruktorskie i przesiąść się z lewego fotela na prawy.
• Jakie warunki trzeba spełnić, żeby zacząć szkolić się na instruktora?
- Przede wszystkim trzeba osiągnąć tzw. poziom trzeciej klasy, a potem są już loty instruktorsko-metodyczne.
• Od jak dawna jest pani związana ze Szkołą Orląt?
- Mieszkam tutaj od dziecka, tu się wychowałam. Kiedy osiem lat temu zdałam maturę postanowiłam, że pójdę na studia do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych i zostanę pilotem. A że zawsze marzyłam o śmigłowcach, nie brałam pod uwagę innej możliwości i udało się.
• Pierwszy lot był...
- Fantastyczny! To było jeszcze w Białej Podlaskiej na Sokole. Wiadomo, że jest potężny stres, ale jak się już człowiek wzbije w powietrze to ogarnia go po prostu wspaniałe uczucie.
• Jak wygląda proces szkolenia przyszłych pilotów?
- Najpierw jest teoria, mnóstwo teorii, czyli kompleksowe przygotowanie naziemne. Na dwie godziny przed każdym lotem jest spotkanie z instruktorem, są wskazówki i omówienie zadania. Podobne spotkanie jest po locie, trzeba go omówić, porozmawiać o ewentualnych błędach.
• Ile godzin trzeba wylatać z instruktorem, żeby można było odbyć lot samodzielny?
- Około 36.
Trudne lądowanie
Rozmowa z Pawłem Lipskim, podchorążym III roku:
•Ile godzin dotąd wylatałeś?
- 17 godzin na Cessnie, 7 godzin na SW-4. To było na drugim roku. Teraz znów zaczynam szkolenie na SW-4.
•Najtrudniejszy element lotu?
- Dla mnie zdecydowanie lądowanie. I utrzymanie zawisu, bo SW-4 jest bardzo czułym śmigłowcem i to spora sztuka.
• A właściwie to dlaczego wybrałeś śmigłowce?
- Bo zawsze wolałem je od samolotów i zawsze chciałem zostać pilotem śmigłowca. Może to przez filmy o Wietnamie, bo tam śmigłowce zawsze były na pierwszym planie, one ratowały życie i docierały w takie miejsca, gdzie nie mogły dostać się samoloty. Latanie na śmigłowcu jest też według mnie dużo, dużo, dużo trudniejsze.
•Dlaczego?
- Bo w samolocie załatwia się wszystko drążkiem sterowym, a w śmigłowcu trzeba skoordynować ruchy dwóch drążków i pedałów. Tak w skrócie: drążek skoku ogólnego decyduje o wysokości lotu, drążkiem sterowym zmienia się pochylenia, a pedałami kierunek lotu.
•Za co dotąd dostałeś od instruktora największą burę?
- Nic nie przychodzi mi do głowy...
Dziennik Wschodni
Piękna rzecz latać jeśli komu godzi bezpieczniej jednak kto po ziemi chodzi
Kiedy słyszę na EPRZ SOListy głos na mej głowie płonie włos
EPRZ FM - czułe granie - tak bije serce Jasionki
Przewodnik po chmurach
Zakładki