Czyli całkiem sporo udowodnił, nie przypominam sobie by ktoś w Polsce osiągnął coś więcej? Od tego czasu metody obliczeniowe poszły nieco naprzód, o sprzęcie nie wspomnę. Projektowanie aerodynamiki samolotu to nie jest zadanie deterministyczne. W A380 projektowali na nowo drugi raz skrzydła co zaowocowało rokiem poślizgu. Nie uważam tego za wpadkę ponieważ A380 jest konstrukcją mocno odbiegającą od tego co dotychczas zbudowano a to rodzi pewne implikacje. Mógłbym podać więcej przykładów przedsięwzięć o znacznie większym budżecie jak EM-10 gdzie trzeba było sporo poprawiać.
Prędkość wznoszenia można byłoby ocenić po schowaniu podwozia a to akurat chyba nie było do końca możliwe. Druga sprawa, w pierwszym czy drugim locie, a było w sumie dwa, nikt chyba specjalnie nie szaleje sprawdzając parametry graniczne? Raczej leci z lekką obawą się by nic nie rozleciało albo nie przestało działać? Tak wiem, gwarancją bezpieczeństwa jest fakt, że inspektorzy sprawdzili...

.
Zakładki