CZESŁAW KAZECKI - CZĘŚĆ DRUGA - ZWYCIESTWA POWIETRZNE ODNIESIONE Z ZASADZEK MYŚLIWSKICH III/3 DYWIZJONU MYŚLIWSKIEGO ARMII „POZNAŃ” - W DNIACH 1 - 4. IX. 1939 ROKU


I – ZWYCIĘSTWA – NA PODSTAWIE DOKUMENTACJI LONDYŃSKIEJ (w tym podanej przez Pana J. B. Cynka), POLSKIEJ ORAZ INFORMACJI PODANYCH PRZEZ STRONĘ NIEMIECKĄ :

1.IX.
1) – Zasadzka Poznań – Ławica – He-111 – ppor. pil. Kostecki – dane londyńskie i ustne.
2) – Poznań- Ławica – Bf-109 – kpr. pil. Jasiński – dane londyńskie i ustne.
3) – Poznań – Ławica - Bf-109 – ppor. pil. Kostecki – dane londyńskie i ustne.
4) – Poznań – Ławica – He-111 – kpr. pil. Jasiński – dane londyńskie (jako niby ½ He-111) i ustne.
5) – Dzierznica (podstawowe) – He-111 – kpt. pil. Zaremba – wg mjra dypl. pil. Koźmińskiego i wg danych ustnych.
6-7) – Dzierznica (podstawowe) – 2 Bf-109 – wg inf. M. Wańkowicza i danych ustnych.
8X) - Dzierznica – samolot nieznanego typu i rodzaju – który swą końcówkę lotu miał w pobliżu Wielunia – wg polskiego wojskowego dokumentu wojennego z 1939 roku.

2.IX.
1) – Kobyle Pole – rozpoznawczy Do-17 – ppor. pil. Kostecki – w inf. M. Wańkowicza i danych ustnych.
2) – Kobyle Pole – rozpoznawczy Do-17F – ppor. pil. Gedymin – dane londyńskie, niemieckie i ustne.
3) – Kobyle Pole – samolot rozpoznania meteorologicznego He-111J – ppor. pil. Gedymin – dane londyńskie, niemieckie i ustne.
4) – Kobyle Pole – Ju-86 – piloci z klucza ppor. pil. Kosteckiego – wg m.in. płka dypl. pil inż. Kuźmińskiego i inf. ustnych.
5) – Kobyle Pole – He-111 – piloci z klucza ppor. pil. Kosteckiego – wg m.in. płka dypl. pil. inż. Kuźmińskiego i inf. ustnych.
6) – Kobyle Pole – He-111 – ppor. rez. Wróblewski – który to samolot – wg danych z Niemiec – ostrzelany w pobliżu Kutna – wylądował na lotnisku swego startu na spodzie kadłuba – doznając w sumie 30 % uszkodzeń.
7) – Janków „Kalisz” – Do-17 (bombowiec) – kpt. pil. Jastrzębski – dane londyńskie i ustne.
8) – Janków – Do-17 (bomb.) – sierż. pchor. pil. Pudelewicz – dane londyńskie i ustne.
9) – Janków – Do-17 (bomb.) - w porze zmrokowej – ppor. pil. Bibrowicz - dane londyńskie i ustne (czasem ten samolot był podawany jako zestrzał prawdopodobny a częściej jako pewny).
10) – Janków – Ju-52 – kpt. pil. Jastrzębski – wg inf. M. Wańkowicza.
11) - Janków – Hs-126 – wg inf. mjra dypl. pil. Koźmińskiego.
12-14) – 3 bombowce He-111 – w południowej stronie Gniezna – w tym 2 zestrzelone przez zasadzkę pobliża Gniezna – wg polskiego dokumentu wojennego z 1939 r. i inf. podanej przez M. Wańkowicza oraz inf. ustnych.
15) – Dzierznica - He-111 – błędnie podany przy nazwisku pilota sierż. pchor. pil. Malińskiego w „Dzienniku…” z 1939 roku (z Dzierznicy w dniu 2.IX. – zestrzelono 6-7 He-111).
16u – uszkodzony) – lotnisko działania P-11 – nieznane, nieustalone (Dzierznica ?, zasadzka „Śnieciska” ?, Kobyle Pole ?) – Hs-126 – ostrzelany na płd. - wsch. od Poznania w porze około południowej (załoga lekko ranna – a uszkodzenia samolotu - 10 %). Dane – niemieckie.
17) – Zasadzka „pod Swarzędzem” (Kobylnica) – rozpoznawczy Do-17 – kpt. pil. Zaremba – dane londyńskie i ustne.
18) – (Kobylnica) – He-111 – kpt. pil. Zaremba – dane londyńskie i ustne.

3.IX.
1) – Kobyle Pole – He-111 – zestrzał prawdopodobny w rejonie Obrzycka nad Wartą – kpt. pil. Zaremba, ppor. pil. Grzybowski, kpr. pil. Mazur – dane londyńskie.
2) – Kobyle Pole – He-111 – kpt. pil. Zaremba (w okolicy Wolsztyna) – dane londyńskie.
3u) – Kobyle Pole – He-111 - ppor. pil. Grzybowski – zestrzał prawdopodobny wg danych londyńskich a wg danych niemieckich – samolot ten był ostrzeliwany wpierw pomiędzy Wrześnią a zapewne okolicą Paczkowa przez 3 P-11 z Dzierznicy a znad rejonu Wolsztyna – miał dolecieć z prawym palącym się silnikiem – na swe lotnisko – z którego wystartował.
4) – Kobyle Pole – He-111 – podany przy nazwisku ppor. pil. Gedymina (wg innych danych – 1 He-111- z formacji 28 He-111 – lecących w południe w kierunku Wrześni - odbity w lewą stronę – spadł w płomieniach na ziemię w pobliżu Bolechowa – jako zestrzał sierż. pchor. pil. Kabata i kpr. pil. Mazura a po południu – z eskadry He-111 lecącej w stronę Wrześni – jeden He-111 – po odbiciu od swej formacji – i po skręcie w prawo o 180 stopni – spadł w polu we wschodniej stronie Poznania – pomiędzy Osiedlem Warszawskim a dzielnicą o nazwie Główna – a jego załoga zginęła.
5)- Kobyle Pole – Ju-86 (podany jako Do-17) - kpt. pil. Zaremba (zestrzał w porze dość późnego popołudnia w strefie zwanej „Biedruskiem” – wg źródeł londyńskich i ustnych.
6) – Kobyle Pole – Ju-86 (podany jako Do-17) – sierż. pchor. pil. Kabat – wg danych londyńskich i ustnych.
7) – Zasadzka Gniezno (Gębarzewko – Kokoszki Stare) – He-111 w porze południowej (ppor. rez. pil. Czachowski) – dane londyńskie i ustne.
8) – Gniezno – „Gębarzewo” – He-111 – sierż. pchor. pil. Maliński (zestrzał podany przy dacie 2.IX.) – dane londyńskie i ustne.
9) – „Gębarzewo” – He-111 – ppor. pil. Łuczyński – (samolot ten swą końcówkę lotu miał z południowej strony miejscowości Pustachowa pod Gnieznem – dane londyńskie i ustne.
10) – „Gębarzewo” – He-111P – sierż. pchor. pil. Maliński – lądowanie na spodzie kadłuba na terenie III Rzeszy – wg danych niemieckich.
11) – Janków – Do-17 bombowiec (około godz. 16:00) – ppor. pil. Bibrowicz – dane londyńskie i ustne.
12) – „Żnin” – He-111 – sierż. pchor. pil. Nowak – dane londyńskie i ustne.
13) – „Żnin” – Do-17P rozpoznawczy – por. pil. Moszyński – dane niemieckie i polskie.
14u) – He-111H – z jednostki Stabsstaffel/KG 26 – który w godz. 10:52 – 13:15 operował w rejonie Bydgoszczy – Inowrocławia – Chełmży – Torunia – który to samolot został w rejonie Poznania zaatakowany przez 1 P-11 (możliwe, że z Kobylego Pola) – otrzymując 25-30 trafień (uszkodzony w 20 %).

4.IX.
1) – Dzierznica – He-111 – mjr pil. Mumler (literka u – z dwoma kropkami) – dane londyńskie i ustne.
2) – Dzierznica - He-111 – podany pomyłkowo przy nazwisku sierż. pchor. pil. Malińskiego (z Dzierznicy 4.IX. – zestrzelono 6 He-111) - dane londyńskie.
3) – Kobyle Pole – Do-17 – kpr. pil. Kroczyński – dane londyńskie.
4) – „Gębarzewo” – He-111 – sierż. pchor. pil. Maliński – dane londyńskie i ustne.
5) – „Gębarzewo” – Do-17 rozpoznawczy - ppor. pil. Łuczyński – dane londyńskie i ustne.
6) – „Ślesin” – Ju-52 – kpt. pil. Jastrzębski – wg inf. M. Wańkowicza i danych ustnych.
7) – „Ślesin” – Do-17 bombowiec – sierż. pchor. pil. Pudelewicz - dane londyńskie i ustne.
8) – Możliwe – że zasadzka „Turek” – w lesie na wschód od Warenki - Hs-126 - wg inf. M. Wańkowicza i inf. ustnych.

5 .IX.
1) – Zasadzka Piotrowo (rejon Krzesin) - He-111 – sierż. pchor. pil. Salski – dane londyńskie.
2) – Piotrowo – Do-17 – ppor. pil. Łuczyński – dane londyńskie.
3) – „Ślesin” – Do-17 bombowiec – kpt. pil. Jastrzębski – dane londyńskie i ustne.
4) – „Ślesin” - Do-17 bomb. – prawdopodobnie sierż. pchor. pil. Pudelewicz – dane londyńskie, wg inf. Pana T. Kopańskiego i dane ustne.
5) – „Ślesin” – Do-17 bomb. – sierż. pchor. pil. Olewiński – dane londyńskie i ustne.
6) – „Ślesin” – He-111 – który eksplodował w powietrzu w grupie bombowców pomiędzy Kutnem a Łowiczem – wg danych niemieckich i ustnych z Kleczewa.
7) – Osiek Mały (podstawowe) – He-111 – ppor. pil. Grzybowski – dane londyńskie.
8) – Osiek Mały – He-111 – sierż. pchor. pil. Wapniarek – dane londyńskie.
9) – Osiek Mały – He-111 - sierż. pchor. pil. Pudelewicz – wg m.in. Pana J. B. Cynka i danych ustnych.

6.IX.
1u) – Osiek Mały (podstawowe) – rozpoznawczy Do-17Z FI + JA z 10 Stabsst. KG 76 – samolot atakowany na zachód od Turka - w godz. 7:10 – 7:25 przez 6 P-11 – otrzymał 32 trafienia. Dane niemieckie.
2) – Osiek Mały – Do-17Z bombowiec z III./KG 76 - atakowany przez 6 P-11 (celnie w obydwa silniki ostrzelany ostatecznie przez 3 P-11) w godz. 9 : 40 – 10 : 12 – wylądował na spodzie kadłuba w polu na północ od Stawiszyna – po czym został spalony przez swą załogę. Dane niemieckie.
3) - Osiek Mały – Do-17Z FI + CS – drugi bombowiec z tej samej eskadry – który wylądował przymusowo na spodzie kadłuba w rejonie Kalisza – odnosząc uszkodzenia rzędu 20 %. Dane niemieckie. Wg polskich informacji – miały to być 2 „Do-215” (a wg innych inf. – mieli je zestrzelić : kpr. pil. Matuszak i kpr. pil. Żerkowski).
4u) – Osiek Mały – Do-17Z bomb. FI + AS - otrzymał 25 trafień a samolot FI +BS – 5 trafień. Dane niemieckie.
5u)- Osiek Mały – Bf-110 z III./KG 77 - około godz. 10:00 (walka z około 10 P-11 w rejonie Turka i na wschód od Turka) – samolot powrócił na swe lotnisko z jednym uszkodzonym silnikiem. Dane niemieckie.
6u) – Osiek Mały – He-111H z z I./KG 53 – około południa – samolot po ataku 4 P-11 – otrzymał 30 trafień a jego uszkodzenia oceniono na 10 %. Dane niemieckie.
7u) – Osiek Mały – 2 Ju-87 z III./StG 2 – po ataku 5-6 P-11 nad Kołem – 2 samoloty otrzymały niewielkie ilości trafień – a trzeci chwilowo zaginął – lecz potem powrócił na swe lotnisko z którego startował. Dane niemieckie.
8) – Osiek Mały – Ju-86 – ppor. pil. Bibrowicz. Dane londyńskie.
9) - Osiek Mały – Ju-86 – kpr. pil. Kuik. Wg jednej wspomnieniowej informacji zamieszczonej w tygodniku „Echo Turku” – w rejonie : Dobra – Uniejów – w dniu 6.IX. polskie samoloty P-11 – miały zestrzelić 6 niemieckich bombowców. Były pilot 132. EM –Pan Jan Maliński z Ostrzeszowa – twierdził – że jedną swą serię z P-11 – oddał do jednego z paru bombowców Ju-86 (i że na pewno nie był to Do-17) – a którego to Ju-86 – miał wykończyć kpr. pil. Kuik. Dane londyńskie.
10) - Osiek Mały – Bf-109 – por. pil. Wiśniewski - rejon Kalisza – dane londyńskie.
11) – Osiek Mały – Bf-109 – ppor. pil. Łuczyński – rejon Kalisza – dane londyńskie.
12) – Osiek Mały – Bf-109 – kpr. pil. M. (wg inf. z artykułu prasowego z „ORZEŁ BIAŁY” – napisanego w ZSRR - w Armii gen. Andersa – przez ppor. pil. L. Grzybowskiego).
13) - Osiek Mały – Bf-110 - sierż. pchor. pil. Maliński - dane londyńskie.
13X) - Osiek Mały – Bf-110 – kpr. pil. Jasiński – zestrzał podany przez M. Wańkowicza przy dacie 7.IX. (jako „Messerschmitt”- a wg mjra dypl. pil. Koźmińskiego – w dniu 7. IX. – z lotniska Ostrowy – miał ulec zestrzeleniu Bf-110. Wg natomiast badań i sprawdzeń terenowych – w dniu 6.IX. – w porze ranno – przedpołudniowej – 2 dwusilnikowe i dwu miejscowe samoloty Bf-110 – wylądowały w polu z płd. strony wioski Biała Panieńska – których załogi (4 lotników zamknięto w wiejskiej oborze w Białej Panieńskiej – którzy jednak zdołali zbiec do niemieckich kolonistów z V kolumny w Starych Grądach (z płd. strony miasteczka Rychwał ).
14) – Osiek Mały – Do-17 – ppor. pil. Łuczyński (który skraksował swym P-11 w rejonie miejscowości Wrząca – Gruszczyce na południe od miasteczka Błaszki ). Dane londyńskie.
15) – Osiek Mały – He-111 – kpr. pil. Gabriel – Dane londyńskie. Pan Tomasz Gabriel z Ostrowa Wielkopolskiego – bardzo rozżalony faktem braku jego zwycięstw powietrznych w publikacjach książkowych - nie chciał udzielać (podobnie jak Pan Romuald Żerkowski z Piotrkowa Trybunalskiego) – żadnych informacji o swych odnoszonych zwycięstwach powietrznych z 1939 roku – lecz chętnie opowiadał o innych znanych mu zwycięstwach m.in. pilotów ze 131. EM.
16) – Osiek Mały – He-111 – kpt. pil. Jastrzębski – wg inf. M. Wańkowicza.
17) – Osiek Mały – Ju-86 (choć nie można tu też wykluczyć Do-17) – ppor. pil. Gedymin – wg jego wypowiedzi ustnych w rozmowach w Warszawie a potem w Pułtusku – był to wspólny zestrzał z innym pilotem 131.EM w porze przedpołudniowej – za który to od dowódcy dyonu – otrzymał połowiczne tu zwycięstwo.
18) – Osiek Mały – Do-17Z – mjr pil. Mumler (u -z dwoma kropkami) – wg danych Pana J. B. Cynka (wg informacji zbieranych ustnie w płn. rejonie Kalisza – samolot ten - już po popołudniu – spadł w polu wioski Pólko – na płn. – wsch. od Kalisza wraz ze swą załogą – ulegając zniszczeniu. 19) - Osiek Mały – lądowanie na nowej zasadzce Ostrowy – He-111 – sierż. pchor. pil. Nowak – samolot ten spadł wg inf. ustnych – około 4 km na wschód od stacji kolejowej w Koninie, z płd. strony pojedynczego toru kolejowego – a załoga zginęła we wraku płonącego samolotu. Dane londyńskie.
20) – Osiek Mały – lądowanie na zasadzce Ostrowy – He-111 – ppor. pil. Gedymin – He-111 spadł w polu, przy linii kolejowej – niedaleko miejscowości Podgór – na płn. – zach. od Koła. Dane londyńskie i ustne.
21) – Osiek Mały - He-111 – mjr pil. Mumler (u - z dwoma kropkami) oraz ppor. pil. Grzybowski – samolot ten spadł w pobliżu jednego z lasków w płn. rejonie miasta Turek – wg inf. ustnych. Dane londyńskie.
22) – Osiek Mały – Hs-126 – samolot podany przy dacie 5. IX. – lecz przy okolicznościach – odnoszących się do dnia 6.IX. – wg inf. mjra dypl. pil. Koźmińskiego.
23) – Osiek Mały – Ju-52 – zestrzał podany przez mjra dypl. pil. Koźmińskiego – niby dla lotniska Ostrowy – odnoszący się jednak do okoliczności działań dyonu z lotniska Osiek Mały w dniu 6.IX.
24) – Zasadzka Przyborowo (leśna – na płn. – zach. od Czerniejewa – z 8 P-11) – Ju-87 - ktory został uszkodzony przez P-11 (w rejonie stacji kolejowych Czerniejewo – Żydowo) – który to samolot – przymusowo wylądował w polu w pobliżu wiosek Rakowo – Graby (1,5 km na płd. – zach. od Czerniejewa, nieco bliżej Grabów) - a po 2 godz. został zniszczony bombami zapalającymi – zruconymi przez 2 specjalnie wysłane z III Rzeszy Ju-87. Niemiecka załoga zdołała z rejonu Grabów zbiec wpierw do lasu Czerniejewa i Nekli – a potem – na jednej ze stacji kolejowych (możliwe że z Nekli lub Gułtów ? – odbywała podróż za pomocą ręcznej drezyny kolejowej – aż do momentu urwania się toru kolejowego w wyniku bombardowania – po czym pomyślnie dotarła do III Rzeszy – wg danych niemieckich oraz ustnych w okolicy Czerniejewa – Graby.

Razem w dniu 6.IX. : 3 Do-17Z, Do-17 ( ppor. pil. Łuczyński ), 3 Ju-86 ( z samolotem „ppor. pil. Gedymina”), 5 He-111, 3 Bf-109, 1 (a może nawet i 2) Bf-110, Ju-52, Hs-126 , Ju-87 oraz kilka samolotów mniej lub bardziej uszkodzonych (w tym : 3 Do-17Z, 1 Bf-110, 1 He-111 i 2 a może i 3 lekko ostrzelane Ju-87) – około 19 samolotów – wliczając tutaj tylko jednego Bf-110 (a wylądowały w Białej Panieńskiej – 2 takowe samoloty) i nie wliczając tutaj wcale He-111 – zestrzelonego – być może już 6.IX. ? (albo też 7. IX. - względnie nawet 8.IX.?) - przez kpr. pil. Matuszaka.

7.IX.
1) – Osiek Mały – He-111 zestrzelony rano w Uniejowie – nie mógł to jednak być sierż. pchor. pil. Maliński – jak podał Pan J. B. Cynk – gdyż nie było go już w dyonie.
2) – Osiek Mały – Do-17 zestrzelony dość daleko na południe od linii Sieradz – Kalisz – kpr. pil. Mazur plus sierż. pchor. pil. Wapniarek. Współ zwycięzcą - jak podał tutaj Pan J. B. Cynk – nie mógł być ppor. pil. Łuczyński – gdyż ubył on z dyonu – krakując w swej P-11 – w dniu 6.IX.
3) – Osiek Mały – Bf-109 – zestrzelony w rejonie Kalisz – Koło – lecz zwycięzcą nie mógł w tym przypadku być sierż. pchor. pil. Maliński - jak podał Pan T. Kopański - gdyż pilot ten ubył ze 132. EM – w dniu 6.IX.
4) – Ostrowy – Ju-52 – por. Wiśniewski – samolot zestrzelony po południu z płd. strony postoju samolotów P-11 – więc wieczorem został sholowany ciągnikiem gąsienicowym z pola – na którym przymusowo wylądował – pod cukrownię Ostrowy i tam został zamaskowany w wielkiej - szerokiej lipowej alei - aby nie wzbudzał zainteresowania lotniskiem Ostrowy. Wg inf. mjra pil. Koźmińskiego, płka dypl. pil. inż. Kuźmińskiego i wg informacji ustnych.
5) – Ostrowy – He-111 – wg inf. mjra dypl. pil. Koźmińskiego . Nie można przy tej dacie wykluczać zestrzelenia He-111 – przez kpr. pil. Matuszaka (lecz możliwa tutaj jest także data 6.IX. ewentualnie ostatecznie 8.IX. – owa sprawa daty – oraz lotniska działania P-11 – jest tutaj obecnie – „nie do rozstrzygnięcia” w sposób bezbłędny.
6u) – Ostrowy podstawowe – Do-17Z bombowiec z III.KG 3 - po południu 3 P-11 – w rejonie Łowicza ostrzelały jednego z bombowców – którego uszkodzenia na lotnisku – na które zdołał powrócić – oszacowano na 20 %. Dane niemieckie.

8.IX.
1) – Zasadzka „Lipiny” – na dawniejszym lotnisku trasowym samolotów PLL „LOT” – w pobliżu wioski Maciejewo – na płn. – zach. od Dębów Szlacheckich i nieco dalej na płn. – zach. od Koła – Bf-110 – kpt. pil. Jastrzębski – wg danych londyńskich i ustnych.
2) – Lotnisko podstawowe Ostrowy – Do-17 bombowiec – ppor. pil. Olewiński – zestrzał w pobliżu linii kolejowej w Krośniewicach – wg danych londyńskich i ustnych.
3) – Ostrowy – Do-17 (podany jako bombowiec Ju-86 przez dane londyńskie i Jerzego Pawlaka – w książce „Samotne załogi”) - mjr pil. Mumler (u – z dwoma kropkami).

9.IX.
1) – Zasadzka Osiek Mały - Bf-109 – który spadł na las w odległości 3 km na południe od lotniska. Wg – m. in. Inf. Pana J. B. Cynka i danych ustnych.
2) – Lotnisko podstawowe Ostrowy – He-45 koło Ozorkowa – wg danych z Niemiec.
3) – Lotnisko główne lotnictwa Armii „Poznań” i „Pomorze” w Lubieniu – He-111 – ppor. pil. Anders.
4) – Lubień – Do -17Z (podany przez mjra dypl. pil. Koźmińskiego jako „DO-215”). 4X) - Istnieje tutaj także możliwość zestrzelenia 2 samolotów typu Do-17 z lotniska w Lubieniu – wg niepełnej informacji podanej przy dniu 9.IX przez mjra dypl. pil. Koźmińskiego.
5) – Ostrowy – podstawowe – Bf-109 - ppor. pil. Kabat – samolot przymusowo lądował w polu w pobliżu Brześcia Kujawskiego – wg danych niemieckich.
6) – Lubień – Bf-109 – kpt. pil. Jastrzębski – ów Messerschmitt – lądował w polu – we wschodniej stronie Lubienia – a pilota schwytano do niewoli przez żołnierzy z polskiej baterii polowej.
7) – Wg sprawozdania por. pil. Bibrowicza i por. pil. Grzybowskiego w Wielkiej Brytanii – start do lotu bojowego miał nastąpić z lotniska Ostrowy – a wg innych danych – z Lubienia – Bf-109 – ppor. pil. Wapniarek (zestrzelony samolot spadł w polu wioski Lipiny, po zachodniej stronie drogi z Krośniewic do Lubienia). Dane londyńskie i ustne.
8) – Lubień – a lądowanie na lotnisku Ostrowy – Bf-109 – ppor. pil. Pudelewicz – zestrzelony samolot miał spaść wg danych ustnych zbieranych w rejonie byłych lotnisk : Lubień – Ostrowy – Krośniewice – na las z północnej strony Lubienia – wg danych londyńskich i ustnych.
X) – Lubień – Bf-109 – który doleciał z uszkodzoną busolą w rejon Stargardu Szczecińskiego (obecnie jest to Stargard). Tutaj niewiadomą jest – czy uszkodzenie busoli i jej niesprawność - mogła mieć związek z jakimś pociskiem wystrzelonym z P-11 - czy było to bez tej przyczyny – a wiec efektem wypadku lotniczego ?

10.IX.
1) – Zasadzka Osiek Mały - Bf-110 – ppor. pil. Grzybowski – gdzie samolot spadł w płn. – zach. stronie lotniska - w odległości 3 km – wg danych londyńskich i ustnych.
2) – Ostrowy (podstawowe) rano – Bf-110 – ppor . pil. Bibrowicz – wg inf. mjra dypl. pil. Koźmińskiego.
3) – Ostrowy - rano – Bf-110 – być może kpt. pil. Jastrzębski ? – wg inf. mjra dypl. pil. Koźmińskiego (i być może wg inf. Biura Historycznego Lotnictwa w Wielkiej Brytanii – podanej na stronie 351 – grubej monografii J. B. Cynka – podanej przy niewłaściwej dacie „11.IX.” ).

11.IX.
1) – Lotnisko podstawowe Ostrowy – He-111 – ppor. pil. Grzybowski – dane londyńskie.
2) – Lotnisko podstawowe Mnich działające od południa – He-111 – mjr pil. Mumler (u – z dwoma kropkami) wraz z kpr. pil. Mazurem – zestrzelenie – wg Pana J .B. Cynka – w pobliżu miejscowości Piątek (pomiędzy Łowiczem a Łęczycą).

12.IX.
1) – Mnich – Hs-126 – mjr pil. Mumler (u - z dwoma kropkami) – zestrzał przed wylotem na interwencję naziemną – w rejonie lotniska Mnich (pobliże Kutna). Wg danych londyńskich.
2-3) – Zasadzka przy lesie Sójek niedaleko Wieszczyc – na polu Woli Raciborowskiej – 2 He-111 – zestrzelone nad Kutnem. Wg inf. mjra pil. Koźmińskiego i danych zebranych ustnie.
4) – Mnich – He-111 – mjr pil. Mumler – zestrzał podczas patrolowania linii kolejowej pomiędzy Słupcą a Kłodawą – wg. Inf. Pana T. Kopańskiego.
5) – Mnich – He-111 – mjr pil. Mumler - lot dolotowy na interwencję naziemną.Dane londyńskie.
6) – Mnich – He-111 – mjr pil. Mumler oraz kpr. pil. Mazur – lot dolotowy na interwencję. Dane londyńskie.
7) – Mnich – Bf-109 – prawdopodobnie - por. pil. Olewiński (?) oraz ppor. pil. Wapniarek – zestrzał podczas lotu interwencyjnego w rejonie Poddębic – wg inf. Pana J. B. Cynka.
8) – Mnich – Hs-126 – mjr pil. Mumler – w locie powrotnym z interwencji naziemnej - wg inf. m.in. M. Wańkowicza.
9u) – Mnich – He-111H V4 + KV - z 2./KG 152 – które to samoloty operowały po popłudniu w rejonie : Łęczyca – Piątek – Bielawy – otrzymał w okolicy Ozorkowa – od jednego z 8 P-111 – 5 przestrzelin - wg danych niemieckich.
X) – Mnich – Hs-126 – mjr pil. Mumler (względnie inny pilot 132.EM ) – w locie powrotnym z interwencji naziemnej - wg inf. prasowej (z „Orzeł Biały” ) ppor. pil. Grzybowskiego i inf. M. Wańkowicza. Tutaj równie dobrze może chodzić o 2 zestrzelone Hs-126 przez dowódcę dyonu w trakcie całego dnia – jak również - być może – zestrzelone w końcówce lotu interwencyjnego (gdzie jednego Hs-126 – mógł wówczas zestrzelić dowódca DM a drugiego - inny pilot mający jeszcze jakiś niewielki zapas amunicji ?). Obecnie jest to już sprawa niemożliwa do właściwego jej wyjaśnienia).

13.IX.
1) – Zasadzka Sklęczki na wschód od Kutna – rozpoznawczy Do-17P SI +NB nr fabr. 11 z I./StG 76 – zestrzelony w rejonie Kutna – wylądował na spodzie kadłuba w pobliżu Sklęczek a jego załoga dostała się do polskiej niewoli. Dane niemieckie oraz ustne.
2) – Lotnisko podstawowe Mnich – He-45 lub He-46 – mjr pil. Mumler (u – z dwoma kropkami) – który to samolot – zestrzelony bardzo krótką serią ogniową – spadł na wschód od Głogowca – a jego załogę pojmano do polskiej niewoli. Wg inf. londyńskich, polskich i ustnych.
3) – Mnich – rozpoznawczy Do-17 – ppor. pil. Nowak – samolot ostrzelany przed zmrokiem nad Luszynem – spadł na ziemię pomiędzy Osmolinem a Sannikami – a jego załoga wyskoczyła ze spadochronami . Inf. londyńskie oraz ustne.

14.IX.
1) – Luszyn- podstawowe (przed odlotem - po zakończeniu opadów deszczu - do Luszyna) – Hs-126 kpr. pil. Mazur - zestrzał w płd. - zach. stronie Żychlina. Inf. londyńskie i ustne.

15.IX.
1) – Lotnisko Luszyn – podstawowe – Hs-126 – ppor. pil. Wapniarek – zestrzał pobliżu miejscowości Piątek – wg danych londyńskich.
2) – Luszyn – Do-17F z 3.(F)/10- ppor. pil. Wapniarek – zestrzelony w rejonie Łowicza – wg danych niemieckich – który po zaczepieniu o drzewo – spadł na ziemię – doznając 30 % uszkodzeń .
X) – Luszyn – Bf-110 – ścigający w locie koszącym P-11 pilotowanego przez ppor. pil. Kosteckiego (który to samolot zaczepił o jakąś naziemną przeszkodę terenową możliwe że drzewo – i uległ rozbiciu – wg inf. mjra dypl. pil. Koźmińskiego). Strona niemiecka twierdzi - że mógł to być Do-17F.

16.IX.
1) – Luszyn – wg polskich danych : Hs-126 a wg niemieckich – albo He-45 lub He-46 z 5.(H)/13 – a którego załoga zginęła (wg danych ustnych – w płd. rejonie Luszyna a wg danych niemieckich – w obszarze na północ od Łowicza).

Dane liczbowe za dni 1 – 16.IX.
1.IX. - 7 + 1X
2.IX. – 17 + 1 uszkodzony
3.IX. – 12 + 2 u
4.IX . - 8
5.IX. - 9
6.IX. - 19 + 7-8 u
7.IX. - 5 + 1 u
8.IX. - 3
9.IX. - 8 +1-2X
10.IX. - 3
11.IX. - 2
12.IX. - 8 +1X + 1 u
13.IX. – 3
14.IX. - 1
15.IX. – 2
16.IX. – 1
________________________
Razem – 108 + 3-4 X + 12-13 lekko uszkodzonych – max. do 30 %.

Do niewyjaśnionych przypadków X należą :
1) – 1.IX. – Samolot z rejonu Wielunia.
2) - 9.IX. – Do-17 lub Do-17Z z Lubienia (jako ewentualnie drugi stamtąd zestrzał).
3) – 9.IX. – Bf-110 – który doleciał z nad Lubienia do rejonu Stargardu Szczecińskiego (Stargardu).
4) – 12.IX. – Hs-126 – jako ewentualnie drugi tego typu samolot zestrzelony w końcówce lotu z naziemnej interwencji.
Do tej kategorii mogą także należeć jeszcze i inne samoloty – jak m.in. Do-17 z dnia 8.IX. (podany jako „Ju-86” dla d-cy dyonu wraz z ppor. pil. Grzybowskim ) oraz He-111 z dnia 12.IX. – He-111 w locie patrolowym linii kolejowej Słupca – Kłodawa a być może i parę jeszcze dalszych – gdzie mogą być pewne wątpliwości co do ich rzeczywistego zaistnienia – bez obawy popełnienia błędu „mnożenia” ich przy różnych podawanych datach a tego samego zdarzenia. Kilka zestrzeleń – nie jest pewnych odnośnie właściwej daty jak m.in. : Bf-110 jako zestrzał kpr. pil. Jasińskiego - czy miał miejsce 6 czy też 7.IX. ? a He-111 – kpr. pil. Matuszaka – w dniu 6, 7 czy może 8.IX. ? Ponadto jest kilka niejasności z zestrzeleniami podawanymi jako „uszkodzenie” (He-111 – 3.IX. – rejon Wolsztyna) – czy „zestrzelenie prawdopodobne” lub „pewne” (He-111 – 3.IX. – rejon Obrzycka nad Wartą). Nie wszystko bowiem – z różnych przyczyn i powodów - szło wyjaśnić czy uzyskać potwierdzenia od odnalezionych świadków zdarzeń lotniczych z 1939 roku. O ile przy szeregu zestrzelonych samolotów - udawało się – i to niekiedy stosunkowo szybko i łatwo takowe dodatkowe informacje i wyjaśnienia zdobyć i uzyskać - to również w stosunkowo licznych przypadkach – szło to bardzo powoli i opornie – a nawet bez najmniejszych nawet rezultatów (i to niekiedy nawet w przypadku „dość dobrych informacji” typu „książkowego”). Z każdym także rokiem ilość owych świadków zdarzeń się kurczyła, tak że już po roku 2000 – tego typu informacje były uzyskiwane z coraz większym trudem – a niekiedy nie szło już – po uzyskaniu jedynie wstępnych i prowizorycznych danych - ich uzupełnić, lepiej wyjaśnić czy jeszcze z kimś je skonfrontować.

================================================== ===================

II – ZWYCIĘSTWA ODNIESIONE Z ZASADZEK MYŚLIWSKICH W DNIACH 1-4.IX. – NA PODSTAWIE WSZELKICH DOSTĘPNYCH ŹRÓDEŁ INFORMACJI TYPU PISEMNEGO ORAZ DANYCH ZEBRANYCH USTNIE.

1.IX.

I - Zasadzka w Ławicy (3 P-11 ze 132. EM) – pod dowództwem ppor. pil. Kosteckiego) :

1) – He-111 H – ppor. pil. Kostecki. Ostrzelany bombowiec spadł z wysokości około 4000 m – znad Ławicy – na pole, w pobliżu cmentarza w miejscowości Wiry (na zachód od Żabikowa i od Lubonia). Niemiecka załoga zginęła. Dane londyńskie, polskie (Jerzy Pawlak - POLSKIE ESKADRY W1939 ROKU – wydanie II ), ustne.

2) – Bf-109E – kpr. pil. Jasiński. Nad Sołaczem (dzielnicy w północnej stronie Poznania) - z dużego pułapu lotu wyskoczył niemiecki pilot ze spadochronem a samolot skręcił w lewo (nad zachodnią stroną Cytadeli) i spadł ostatecznie w polu z południowej strony Radojewa (w strefie zwanej Biedruskiem). Natomiast pilot – zniesiony północno – wschodnim wiatrem – wylądował na bruku Jeżyckiego Rynku – doznając kontuzji stóp. Po zawiezieniu go do 7. Okręgowego Szpitala (wojskowego - obecnie nie istniejącego) – do wieczora chodził tam bez butów – wg jednej informacji książkowej (zapewne z powodu opuchnięcia stóp). Dane londyńskie, polskie oraz ustne.

3) – Bf-109E – ppor. pil. Kostecki. Samolot ten spadł na las znajdujący się we wschodniej (środkowej) stronie jeziora Kierskiego – a niemiecki pilot zginął. Dane londyńskie, polskie i ustne.

4) – He-111H – kpr. pil. Jasiński. Samolot ten – jako ostatni z formacji – został celnie ostrzelany w jeden z silników w północnej stronie jeziora Kierskiego – po czym coraz mocniej dymiąc – wylądował przymusowo na spodzie kadłuba na południowy - zachód od Szamotuł – tuż przy miejscowości Gałowo – Majątek (obecnie : Gałowo). Niemiecką załogę zabrano do polskiej niewoli.

-------------------------------------------------------------------------------------------

5) – Lotnisko Bazy Nr 3 w Ławicy – bombowiec – kpt. pil. Pohl. Wg jednej – dotąd nieopublikowanej informacji – znajdującej się w zbiorach specjalnych w Bibliotece im. Raczyńskich w Poznaniu – po południu – w walce powietrznej z niemieckimi bombowcami – podany pilot „miał zapalić nad Starołęką”, w południowej stronie Poznania - jednego z nieprzyjacielskich bombowców (nieznanego typu) i posłać go zaraz do ziemi. Zapewne był to pilot powołany z rezerwy a samolot P-11 – został co dopiero naprawiony na Ławicy, bowiem rano – 3 P-11 miały odlecieć z Ławicy do przeniesionej Bazy Nr 3 do Świdnika koło Lublina ale 2 z nich podczas kołowania na start – zderzyły się z sobą, z których jeden miał ucięte skrzydło. Do rejonu Lublina – odleciał tylko jeden samolot – zaś ten z obciętą końcówką skrzydła – zaraz został zawieziony na bocznicę kolejową w Ławicy i po demontażu na główne zespoły – został załadowany na odkrytą platformę kolejową. Po wkroczeniu Niemców na Ławicę – wagon ten – po zmontowaniu składu towarowego – odjechał z Poznania w stronę Kutna – co jest pokazane na jednym niemieckim filmie z 1939 roku – jak przejeżdżał ów długi pociąg przez stację kolejową we Wrześni. Natomiast naprawiony P-11 – jeszcze po południu został dostarczony w locie – na lotnisko podstawowe do Dzierznicy. Możliwe – że mógł nim przylecieć sierż. pchor. pil. J. E. Kowalski – który wg pierwotnych planów miał odprowadzić jeden z P-11 do Świdnika (31. VIII. – odleciał tam – jako pierwszy - jego kolega ze 131.EM - sierż. pchor. pil. Józef Piotr Piotrowski – celem doszlifowania celności i skuteczności ognia w zakresie odbywania strzelań powietrznych). Wg informacji podanej w periodyku „Skrzydła” nr 146 (632) - – wydawanym w Wielkiej Brytanii - w artykule : S. Andrzejewski – „XII Promocja w Anglii” – na stronie 20 – został podana informacja - że ppor. pil. Edward Kowalski w 1939 r. – walczył w 131. EM Armii „Poznań” – odbywając 3 loty bojowe. Informacja o zestrzale – z polskiego dokumentu wspomnieniowego z lat II Wojny Światowej – bardzo dobrze opracowanego w drobnych nawet szczegółach. Brakuje tutaj informacji dodatkowych – typu ustnego o owym zestrzale.

------------------------------------------------------------------------------------------------

II - Zasadzka w Biedrusku (3 P-11 w porze popołudniowej – wysłane z Dzierznicy – działające tam do zmroku – pod dowództwem ppor. pil. Kosteckiego) :

1) – Samolot „rozpoznawczy” (nieznanego typu - ? Hs-126 lub He-45 albo He-46 lub jeszcze innego typu : Do-17) – jakoby „staranowany” w pobliżu wsi o nazwie Starczanowo (w płn. stronie Biedruska) w ostatniej fazie swego lotu – przez polski samolot P-11 (możliwe – że obserwacja walki powietrznej – w jej końcówce – mogła być prowadzona pod takim kątem – że dwa lecące blisko siebie samoloty sprawiały wrażenie niemalże „zderzenia się z sobą” (jak
to nieraz szło zaobserwować na pokazach lotniczych). Informacja typu książkowego.

2) – Bf-110 – który uległ zestrzeleniu w pobliżu Szamotuł – wg informacji podanej przez znanego historyka - dra Zenona Szymankiewicza z Poznania – w jednej z „Kronik miasta Poznania”. O dwu samolotach – zestrzelonych przez zasadzkę z Biedruska – można się też dowiedzieć z jednej wspomnieniowej książki dotyczącej 1939 roku – wydanej w Poznaniu oraz z bardzo skromnego dokumentu – odnośnie 1939 roku – zdeponowanego w WIH w Rembertowie pod Warszawą.

------------------------------------------------------------------------------------------------------

III- Zasadzka „pod Swarzędzem” - w północnej stronie Zielińca – w południowej stronie dużego wówczas nowo wybudowanego lotniska o nazwie Kobylnica (krótkotrwale 3 P-11 z Dzierznicy pod dowództwem kpt. pil. Zaremby ) :

1) – Rozpoznawczy Do-17 – pilot 131. EM. Samolot ten – atakowany od południowego rejonu Antoninka przez 1 P-11 – znad południowego rozlewiska Cybiny – po skręcie w lewo – w desperacki sposób wylądował przymusowo (pomimo trakcji tramwajowej) na Wałach Królowej Jadwigi – na najbardziej tam długim, prostym odcinku tej ulicy (po przelocie nad mostem Królowej Jadwigi) - wg informacji podanej w paru poznańskich książkach – wieczorem ów wrak był on pilnowany przez polską policję. Los niemieckich lotników nie jest znany pod kątem czy zdołali przeżyć ?– czy byli ranni ? lub czy dostali się do niewoli ?
Informacje o tym zestrzale – pochodzą z książek płka A. Kurowskiego z lat 60 tych, z poznańskich książek i danych ustnych. Kazimierz Sławiński – w jednej ze swych książek – „Wyrównany rachunek”, Wydawnictwo MON 1966 – co prawda o treści beletrystycznej – na stronie 8 podał taką oto wiadomość - odnoszącą się do południowego lotu interwencyjnego nad Poznań z lotniska podstawowego – czyli z Dzierznicy : „(…) Pierwszy start dywizjonu dał sukcesy. Dzięki dobrze działającej sieci obserwacyjno-meldunkowej udało się przyłapać przed Poznaniem wyprawę dziewięciu niemieckich bombowców. W walce powietrznej zestrzelono dwa samoloty a trzeci ciężko uszkodzony lądował na przedmieściu. Czwarty już nad samym miastem zestrzeliła artyleria (…)”. Możliwe – że jednego z tych samolotów („lądującego na przedmieściu”) – autor miał na myśli – jako tego który ostatecznie skończył swój lot na ulicy Wały Królowej Jadwigi – będący jednak zestrzałem nie z Dzierznicy – lecz z „zasadzki spod Swarzędza”- wysłanej tam krótko - czasowo z lotniska podstawowego. Zestrzelony natomiast bombowiec He-111 (w południe) przez artylerię przeciwlotniczą zakładów Cegielskiego – spadł nad rzeką Wartą – w pobliżu mostu Królowej Jadwigi.

2) - Bombowiec He-111 – pilot 131. EM. Samolot ten – wg informacji podanej kiedyś w „Głosie Wielkopolskim” – przez oficera sztabowego z 21. Pułku Rozpoznania Taktycznego i Artyleryjskiego z Powidza – ppłka Zdzisława Janke – miał spaść – paląc się w locie po zestrzeleniu przez jedną P-11 (po południu) – na jego oczach – na Wildzie. Wg informacji z książki „Cóżeś ty za Pani…” – mieszkańcy Wildy mieli twierdzić – że w dniu 1.IX. – miały tam zostać zestrzelone 2 niemieckie samoloty (tutaj niewiadomą jest czy rzeczywiście na Wildzie – czy też jeden a drugim mógł być ów Do-17 z pobliskiej ulicy Wały Królowej Jadwigi ; obecnej ulicy Królowej Jadwigi). Informacja o zestrzale nad Poznaniem bombowca w dniu 1.IX. – z książki płka A. Kurowskiego i z dwóch różnych artykułów prasowych opublikowanych w „Głosie Wielkopolskim” . Ponadto ów samolot wchodzi w skład 6 ciu zestrzelonych niemieckich samolotów w Poznaniu (w jego południowej stronie) w dniu 1.IX. (a były to : 1) – He-111H – w miejscowości Wiry, 2) – He-111H – który jako zestrzelony przez załogę HCP w Poznaniu – spadł na łąkę – w pobliżu rzeki Warty i mostu Królowej Jadwigi, 3) – Do-17 z ul. Wały Królowej Jadwigi , 4) - He-111 – z Wildy, 5) - He-111 – rok produkcji 1938 – który spadł i uległ zniszczeniu koło cmentarza na Dębcu a jego załoga zginęła, 6) – bombowiec „kpt. pil. Pohla” – zapalony nad Starołęką (o ile faktycznie spadł na Starołęce czy na Wildzie – jako drugi z kolei tam samolot a nie na Dębcu ?).

---------------------------------------------------------------------------------------------

IV - Zasadzka Mączniki koło Środy (obecnie : Środy Wielkopolskiej) – z 2 P-11 w porze popołudniowej :

1) – Bombowiec Do-17 – 2 P-11 z nieustalonej eskadry III/3 dyonu. Po południu – w stosunkowo długo toczonej walce powietrznej na rejonem Środy (stacji kolejowej i przylegającej do niej cukrowni – w otoczce ognia i dymu – spadł na ziemię ostatni z bombowców niemieckiego ugrupowania – z południowej strony stacji kolejowej w Krzesinach. Załoga samolotu – mogła zginąć w całości. Informacje – ustne i prasowa (wspomnieniowa) – w miesięczniku wydawanym w Gminie w Nekli („Przegląd Nekielski”).

----------------------------------------------------------------------------------------------

V - Zasadzka „Śnieciska” – działająca z pola majątkowego w Płaczkach – 2 P-11 z nieustalonej eskadry III/3 dywizjonu - wysłana z lotniska podstawowego w Dzierznicy.
1) - Otóż w bliżej nie znanych okolicznościach – nad Śremem w dniu 1.IX. - miał ulec zestrzeleniu jeden z bombowców – który w Śremie zrzucił kilka bomb na budynek szkoły podstawowej i gimnazjum, do którego to niebawem przyprowadzono na przesłuchanie kilku niemieckich lotników z tego zestrzelonego samolotu. Informacja o owych schwytanych lotnikach – pochodzi z powojennej broszury odnoszącej się do 100 lecia istnienia owego gimnazjum w Śremie. Natomiast w Dzierznicy – doskonale pamiętano o zestrzeleniu nad Śremem w pierwszym dniu wojny jednego bombowca przez zasadzkę z pobliża Śniecisk ( jej piloci cieszyli się w Dzierznicy podczas wieczorno – nocnej kolacji ) – lecz nie potrafili bezbłędnie podać typu owego bombowca (czy był to może He-111 ? – jak twierdzono w Dzierznicy , czy Do-17 – które wieczorem – po godz. 18:00 – w łącznej ilości 100 samolotów z rejonu Wrocławia – dość ciężko bombardowały Poznań a ponadto w okolicy Poznania – operowały także w ów pierwszy dzień wojny - samoloty Ju-52).

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Razem zasadzki myśliwskie w dniu 1.IX. :

1) – Ławica (132.EM)– 4 samoloty, w tym 2 myśliwce typu Bf-109 i 2 He-111.
2) – Ławica- jako Baza Lotnicza Nr 3 – 1 bombowiec.
3) – Biedrusko (132.EM) – 2 samoloty (1 samolot rozpoznawczy nieznanego typu i 1 Bf-110 ).
4) – Kobylnica (131.EM) – 2 samoloty (rozpoznawczy Do-17, He-111).
5) – Mączniki ( „Środa” ) – bombowiec Do-17.
6) - Płaczki ( „Śnieciska”- niedaleko Zaniemyśla) – 1 bombowiec nie ustalonego typu.
Łącznie z zasadzek : 11samolotów (3 He-111, 2 Bf-109, 2 bombowce nieznanego, lub nie w pełni ustalonego typu, 1 bombowiec Do-17, 1 rozpoznawczy Do-17, 1 samolot rozpoznawczy nieznanego typu, 1 Bf-110).
Nie było zwycięstw z zasadzki w Gułtowach (2 P-11 ze 131.EM) .

O ile na wszystkie 11 zestrzelonych samolotów są lepsze czy „słabsze” dane typu pisemnego – to informacje ustne – znacznie lepiej wyjaśniające owe zestrzelenia - zaistniały jedynie w stosunku do 6 ciu samolotów ; 4 zestrzeleń z zasadzki z Ławicy, Do-17 z ulicy Królowej Jadwigi i odnośnie bombowca Do-17 – będącego sukcesem walki 2 P-11 z zasadzki w Mącznikach – to w pozostałych 5 przypadkach – są jedynie stosunkowo skromne informacje pisemne, w tym natury wspomnieniowej i niepełnych, nierozwiniętych danych typu „telegraficznego” i zupełnie niewystarczające informacje ustne odnośnie samolotu bombowego „ze Śremu”.

Warto tutaj jeszcze zapoznać się z jedną dość lakonicznie podaną informacją z książki : Mieczysław Skąpski – „Wielkopolanie o roku 1945”, Wydawnictwo Poznańskie 1972, ze wspomnień Henryka Bomskiego – Szpitalik PCK na Dębcu – ze strony 159 :
„W słoneczny piątek 1 września wojna rozpoczęła się dla mnie – jako kilkunastoletniego szczeniaka, widokiem kluczy samolotów niemieckich, odgłosem wybuchów pierwszych bomb spadających na Poznań, obserwacją powietrznych gonitw zakończonych szczęśliwie sukcesem Polaków – strąceniem nad nami niemieckich maszyn.
Jako ochotnik kopałem w tym dniu rowy przeciwczołgowe w Piątkowie, kilka kilometrów na północ od Poznania. Tam też widziałem strąconych niemieckich pilotów. Wieczorem oglądałem łuny obejmujące miasto (…)”.

Wiadomo – że w północnej stronie Poznania – spadły na ziemię 2 myśliwskie Messerschmitty Bf-109. Trzecim zauważonym samolotem – mógł być spadający w kierunku Żabikowa - znad Ławicy – bombowiec He-111H. Czwartym – He-111 – który około 16: 00 - spadł w Owińskach. Zapewne mógł też być widoczny na niebie około godz. 18:00 – palący się He-111 – z końcówką lotu w okolicy Obrzycka nad Wartą. Niewykluczone, że szło stamtąd też zobaczyć widok już dymiącego He-111H – nad północną stroną jeziora Kierskiego - w porze południowej. Być może – także i jakiś jeszcze jakiś niemiecki samolot – ostrzeliwany przez P-11 z zasadzki z Biedruska albo przez P-11 działającą na patrolu Swarzędz – Poznań – uganiającą się za jakimś samolotem nad strefą Biedruska ? Możliwości – tutaj było kilka.

Nie są znane końcowe efekty walki powietrznej z bombowcami toczonej przez zasadzkę z Bednar – od rejonu Biskupic do Kobylnicy - przez 2 P-11 ze 131.EM – której dowódcą mógł być ppor. rez. pil. Kazimierz Sporny (nie są też znane jej ewentualne działania z następnej zasadzki w Wierzenicy : Wierzenicy – Wierzonki – po alarmowym odlocie z Bednar oraz nie wiadomo czy mogły stoczyć jakąś walkę powietrzną takie zasadzki jak : na północ od Gniezna – przy majątku w Pyszczynie a potem przeniesionej na lądowisko Nalęcz – Żydowo (2 P-11) oraz 3 P-11- czatujące na długim polu w Żydowie – po wschodniej stronie linii kolejowej w stronę Kosowa i stacji kolejowej w Czerniejewie (ulokowanych przy linii wysokich topoli ( z płd. - wsch. strony stacji kolejowej w Żydowie) a także 3 P-11 ze 132.EM- które przyleciały bardzo już dość późnym popołudniem na zasadzkę Janków w płn. rejonie Kalisza. W dniu 1 września – obserwowane były pojedyncze przypadki pościgu głównie pojedynczych P-11 za niemieckimi bombowcami - m.in. w takich miejscowościach jak Strzałkowo, Słupca, Witkowo, Powidz – lecz na oczach ówczesnych świadków zdarzeń – żaden niemiecki bombowiec nie dymił w locie czy wyglądał na uszkodzonego. Tak więc trudno tu powiedzieć – czy na Ziemi Konińskiej – mogło dojść do choćby jednego zestrzelenia niemieckiego bombowca czy też nie.
Strona niemiecka – nie tylko że nie potwierdza żadnej utraty swoich samolotów przy dniu 1.IX. – tak nad Poznaniem jak też i na obszarze Wielkopolski – to jeszcze z całą bezwzględnością zupełnie i kategorycznie im zaprzecza, na pociechę jedynie dodając – że w Wielkopolsce – został jedynie utracony jeden z myśliwskich Bf-109E – około godz.18 : 00 – gdzieś w płn. lub nieco płn. – wsch. stronie Poznania, który to samolot – spadł nagle do ziemi – a jego pilot zginął – po rzekomo „samoistnym” zatarciu się się silnika (wg inf. podanej na stronach 13 i 28 książki : Marius Emmerling – Luftwaffe nad Polską 1939 Cz.I – Jagdflieger, ARMAGEDON, Gdynia 2002) . A może w owym zatarciu się – „pomogło” jakieś ostrzelanie samolotu nad strefą Biedruska przez P-11 z klucza ppor. pil. Kosteckiego lub przez 2 P-11 działające z zasadzki pomiędzy Wierzenicą a Wierzonką (po opuszczeniu już wykrytego lotniska zasadzki w Bednarach - przez samoloty Luftwaffe ?). Samolotu tego – nie udało się wykryć podczas badań terenowych w Wielkopolsce ani przed rokiem 2000 ani tym bardziej już po roku 2002 (w poznańskich redakcjach nie przyjmowano bowiem – po ukazaniu się prac Pana J. B. Cynka a zaraz potem publikacji Pana M. Emmerlinga z Niemiec – jakichkolwiek moich artykułów, czy choćby artykulików i „listów od czytelnika” w formie pytań o pomoc w poszukiwaniach m.in. pobojowisk niemieckich samolotów ; o ile raz byłem mniej czy bardziej grzecznie wypraszany z owych redakcji zwłaszcza z poznańskiego oddziału „Gazety Wyborczej” – to tym bardziej przy drugiej próbie – po prostu byłem tam przez szereg, szereg lat bojkotowany i uznawany za kogoś zupełnie niewiarygodnego a moje artykuły za pełne niedorzeczności i absurdów – a ponadto nie wiadomo – „skąd wzięte” do nich informacje – czy aby nie „z sufitu”. Na licznych przykładach II Wojny Światowej (jak też i w wielu powojennych konfliktach między dwoma czy trzema krajami) – można zauważyć – że w większości przypadków (choć bywały także nieraz i wyjątki od tych reguł - szczególnie w bardzo krótkich agresjach zbrojnych - trwających czasami kilka zaledwie dni) – strona atakująca traciła w liczbach bezwzględnych nieco większą ilość samolotów (tak zestrzelonych w walkach powietrznych jak również i przez naziemną OPL ) - a strona zaatakowana – większą liczbę samolotów zniszczonych i uszkodzonych na ziemi. Czy odnośnie pierwszego dnia wojny – udało się wykryć absolutnie wszystkie utracone na terenie Wielkopolski zestrzelone niemieckie samoloty z zasadzek myśliwskich ? , czy któregoś nie pominięto ? i czy wszystkie były takich typów – jak je tutaj przedstawiono ? (i czy nie zakradł się też tu jakiś błąd z tym związany ? – nie wiadomo).

================================================== ==========

2.IX.

I - Zasadzka Kobyle Pole (4 P-11) :

1) – Rozpoznawczy Do-17 – ppor. pil. Kostecki. Samolot ten został zaatakowany w porze rannej (pomiędzy godz. 6 : 00 a 7 : 00 ) – nad stacją kolejową Poznań Wschód (Wschodni). Po paru dalszych atakach jednej P-11 - nad Swarzędzem miał już bardzo niewielką wysokość lotu. Ponadto z jednego z silników – pokazała się delikatna smużka dymu – po czym obydwa samoloty zniknęły z pola widzenia świadka walki powietrznej za przeszkodami terenowymi (w płd. – wsch. rejonie Swarzędza). Poszukiwania punktu – gdzie ewentualnie mogła być końcówka lotu owego Do-17 - w drugiej połowie lat 90 tych – okazały się jednak bez żadnych efektów – gdyż teren na odległość do ponad 10 km na płd. – wsch. od Swarzędza – był w 1939 roku w bardzo małym stopniu zamieszkały i brakowało tam świadków z 1939 roku (nieliczni zaś mieszkańcy owego rejonu – stanowili w większości ludność już napływową). Informacja o tym zestrzale – „londyńska” (zwycięzcą - ppor. pil. Kostecki) – i jedynie od jednego świadka porannej walki - zaobserwowanej w płn. – zach. stronie Swarzędza.

2) – Rozpoznawczy Do-17F - ppor. pil. Gedymin. Samolot ten – po upadku na las (pomiędzy Czołowem a Mieczewem ; nieco bliżej Mieczewa) – eksplodował -ulegając całkowitemu zniszczeniu. W Czołowie – zginął jeden niemiecki lotnik – który wyskoczył bez spadochronu. Sołtys Czołowa – Seweryn Rozmiarek – który wiózł owego lotnika drabiniastym wozem konnym na cmentarz – zginął potem rozstrzelany w Kórniku z rąk Niemców – za rzekome zbezczeszczenie zwłok przy przewożeniu na tym swym drabiniastym wozie konnym. Dwaj inni niemieccy lotnicy – zostali tego dnia schwytani do polskiej niewoli – w pewnej już odległości od Kórnika. Dane o zestrzale : londyńskie, niemieckie, polskie i ustne.

3) – Ju-86 – piloci należący do klucza ppor. Kosteckiego. Klucz 3 bombowców został zaatakowany przez 3 P-11 - w płn. – wsch. stronie Poznania. Jeden z ostatnich bombowców – umykających kursem północnym przed ścigającymi go P-11 – powoli zaczął przemieniać się w lecącą kulę ognia – po czym spadł na ziemię w północnej stronie Murowanej Gośliny – niewykluczone – że wraz z załogą. Dane londyńskie, książki wydawane w Poznaniu oraz dane ustne.

4) – Samolot rozpoznania meteorologicznego He-111J – ppor. pil. Gedymin. Samolot ten spadł na las – po wschodniej stronie miejscowości Złotkowo – ulegając zniszczeniu. Do polskiej niewoli dostało się 2 niemieckich lotników – pozostali dwaj - zginęli na ziemi. Za to że mieszkańcy kilku miejscowości położonych na północ od Poznania – w dniu 2 września schwytali załogi trzech zestrzelonych samolotów (w tym rano z rozpoznawczego Do-17 – z którego skakała ze spadochronami niemiecka załoga koło Moraska – a pod wieczór z innego - także rozpoznawczego Do-17 – w rejonie nieistniejących już wiosek : Glinno i Glinienko - Niemcy aresztowali dość sporą grupę Polaków z owych kilku polskich miejscowości – z których część została później zamordowana w Forcie VII w Żabikowie. Ponadto w dniu 2 września - w porze już prawie południowej – artyleria plotn. – która wcześniej znajdowała się na lotnisku Bazy Nr 3, a następnie w północnym rejonie lotniska – zestrzeliła 2 niemieckie bombowce He-111 – z których jeden spadł na płn. – zach. od Poznania a drugi wpadł do jeziora Kierskiego (a ich załogi schwytano do polskiej niewoli). Zestrzał tych 2 He-111 w rejonie Poznania – podawał na swej pierwszej stronie „Kurier Poznański” – z dnia 2 września w swym już popołudniowym wydaniu. Zatem w północnej strefie Poznania – w tymże dniu – łącznie uległo zestrzeleniu aż 5 dwu silnikowych samolotów wroga. Natomiast poznańska artyleria przeciwlotnicza w dniach 1 i 2 września – zestrzeliła 3 He-111 – a czwarty – jako uszkodzony i z ranną załogą miał – wg innych danych - dolecieć do rejonu Berlina. Dane : londyńskie, niemieckie, polskie, książki i artykuły prasowe z Poznania i wydawane w gminie Suchy Las oraz dane ustne.

5) – He-111 – piloci z klucza ppor. pil. Kosteckiego (w tym kpr. pil. Żerkowski ze 131.EM). Około godz. 13: 00 – 3 P-11 – które ścigały – zapewne od rejonu Poznania i Kobylnicy niemiecką eskadrę Heinkli – jednego z nich ostrzelały celnie nad rejonem stacji kolejowej w Gnieźnie – który to bombowiec – odłączył się znad okolicy Konikowa – a potem opadł (nieco brutalnie) w polu pomiędzy miejscowościami Róża i Winiary – w północnej stronie Gniezna. Z tamtego rejonu – przywieziono później konną bryczką jednego rannego (obandażowanego) w rękę niemieckiego lotnika na przesłuchanie do koszar 69 PP. Los pozostałych członków załogi bombowca – nie jest znany. Przegonione niebawem znad gnieźnieńskiego węzła kolejowego niemieckie bombowce – umykające w kierunku Poznania – były dalej atakowane przez 3 nasze samoloty myśliwskie – lecz tutaj nie wiadomo – z jakim ewentualnym skutkiem. Informacje : londyńskie, niemieckie i ustne.

6) – He-111 z jednostki I./KG 27 – ppor. rez. pil. A. Wróblewski. W porze obiadowej – ów pilot na samolocie ppor. pil. Gedymina – samotnie ścigał niemiecką eskadrę aż do rejonu Kutna – po czym – na lekko postrzelanym samolocie wylądował wpierw na lotnisku Lublinek koło Łodzi a następnie na pobliskim lotnisku Widzew –Ksawerów – gdzie bazował dywizjon myśliwski III/6 ze Lwowa do obrony Łodzi. W rejonie Września – Słupca – pilot ten był krótko wspomagany przez 2 inne P-11 – patrolujące z Dzierznicy ową linię kolejową. Ostatni z niemieckich bombowców – jako uszkodzony (i z zabitym mechanikiem pokładowym) – lądował na swym lotnisku na spodzie kadłuba – odnosząc 30 % uszkodzenia. Polski pilot o takim sposobie lądowania - oczywiście nic nie mógł wiedzieć . Strona niemiecka - każdy polski samolot lądujący przymusowo na swoim lotnisku - obojętnie czy na kołach swego podwozia czy na spodzie kadłuba - zalicza do zestrzeleń pewnych. Więc i ten samolot należy w ten sam sposób uznać. Dane : niemieckie i częściowo polskie.

------------------------------------------------------------------------------------------

II - Zasadzka „pod Swarzędzem” (Kobylnica) – z 3 P-11 :

1) – Rozpoznawczy Do-17 – kpt. pil. Zaremba. Ta krótko działająca zasadzka w porze południowo – obiadowej – zestrzeliła na pewno 2 samoloty. Pierwszym był Do-17 – lecący znad rejonu Iwna – poprzez Sarbinowo – pobliże Gruszczyna. Po krótkim ataku od strony słońca – spadł on – paląc się w locie – po obecnej zachodniej stronie linii kolejowej ze stacji towarowo – rozrządowej z Franowa do Kobylnicy – którą pobudowali Niemcy w latach okupacji. Niemiecka załoga miała zginąć . Informacje : londyńska, z „Głosu Wielkopolskiego” (że zasadzka ta miała w dniach 1 i 2 września 1939 r. – 4 zwycięstwa powietrzne) i dane ustne.

2) – He-111 – kpt. pil. Zaremba. Po stosunkowo niedługim czasie – doszło do walki powietrznej z grupką Heinkli w płn. – wsch. stronie Poznania. Jej końcowym efektem było zestrzelenie jednego z napastniczych bombowców – który zakończył swój lot w polu pomiędzy Kicinem a Mechowem - z powodu pożaru jednego z silników. Po pewnym czasie z rejonu na płn. - zach. od Kobylnicy – wojskową ciężarówką został przywieziony na przesłuchanie do Swarzędza jeden niemiecki lotnik z obandażowaną jedną ręką. Los pozostałych członków niemieckiej załogi – nie jest znany. Informacje : londyńska i ustne.

----------------------------------------------------------------------------------------------

III - Zasadzka Płaczki w pobliżu Śniecisk (2 P-11 – a po południu 1 P-11) :

1) – Bombowiec Ju-52. W porze rannej – uległ lotniczemu zestrzeleniu duży niemiecki samolot typu Ju-52. Spadł on – z palącym się jednym z silników na las miejscowości Czmoń (pomiędzy Czmoniem a Błażejewem) w południowym rejonie Kórnika. Trzech niemieckich lotników – którzy skakali z pokładu samolotu ze spadochronami - wylądowało w Radzewie, zniesieni tam wiejącym z lekka płn. – wsch. wiatrem. Zostali zaraz osaczeni przez polskich żołnierzy. Jeden z Niemców – usiłujący bronić się za pomocą pistoletu – zginął zaraz z rąk naszych żołnierzy. Pozostałych – odwieziono – ze zdeponowanymi im mapami – na których były zaznaczone cele do bombardowań m.in. w okolicy Kórnika – do sztabu dowództwa Wielkopolskiej Brygady Kawalerii. Informacje - z książki : Edmund Makowski – „Wspomnienia z wrześniowych dni” – strona 220, Wydawnictwo Poznańskie 1975 oraz dane ustne.

IV - Zasadzka Mączniki („Środa”) – 1 P-11 – w porze poobiedniej :

1) – Hs-123. Od pory poobiedniej – jeden samolot z zasadzki „Śnieciska” – przyleciał do Mącznik. Po niedługim tam czatowaniu – wystartował alarmowo na dość charakterystyczny dźwięk silnika (jakby terkoczącego w locie km-u). Niemiecki dwupłat szturmowy – nadleciał od strony Orzeszkowa. Leciał on lotem koszącym. Polski pilot po starcie – skierował swą maszynę w jego kierunku – a ten natychmiast wykonał zwrot o 180 stopni i zaczął uciekać na wysokości kilku - kilkunastu metrów nad ziemią w kierunku Dominowa a potem Targowej Górki. Nasz myśliwiec – z krótkiego dystansu – z nieco wyższego pułapu – posyłał ku niemu krótkie serie ogniowe. Nad Targową Górką – ścigany samolot niemiecki zaczął się mocno już palić w locie. Niebawem „usiadł” cały już spowity ogniem - w dużym polu pomiędzy Chwalczycami (obecnie są to Chwałszyce) a Podstolicami) – nieco może bliżej Podstolic. Niemiecki pilot nie zdołał uciec z mocno płonącego swego samolotu – ulegając wraz z nim spaleniu. Informacje – jedynie ustne.

2) – Hs-123. Polski pilot – zauważył niebawem (w blasku połyskującego słońca) pomiędzy Podstolicami a Wrześnią – dwa inne krążące tam dwupłaty. Nie wykonując żadnego okrążenia – punku pobojowiska swej pierwszej ofiary – skierował się w płd. – zach. rejon Wrześni – goniąc teraz umykającego drugiego dwupłata – po wschodniej stronie linii kolejowej z Wrześni do Jarocina – ścigając Niemca po tzw. „psiej pogoni”. Dopadł go w południowej stronie Miłosławia. Po celnym ostrzelaniu – niemiecki samolot zadymił i z niedużego pułapu lotu – „poszedł do ziemi” – a faktycznie spadł na las pomiędzy Miłosławiem a Orzechowem. Nikt nie zaobserwował widoku czaszy spadochronu – zatem ów pilot mógł zginąć. Nasza P-11 – także nie okrążała swego drugiego punku pobojowiska – lecz nabrawszy nieco większego pułapu lotu – rozpoczęła ostry pościg za trzecim niemieckim samolotem. Informacje - ustne.

3) – Hs-123. Trzeci niemiecki szturmowiec – wzbił się nieco w górę na pułap około 1000 m. Nasz pilot dogonił go dopiero za Jarocinem. Po skutecznym ostrzelaniu przez naszą P-11 – samolot z dymiącym silnikiem zaczął powoli tracić swą pierwotną wysokość a jego pilot wyskoczył ze spadochronem w pobliżu Koźmina – niezbyt daleko od linii kolejowej Jarocin – Krotoszyn. Polski pilot – okrążał jego spadochron w ciasnych kręgach pilnując go - do aż do momentu jego obezwładnienia na ziemi przez kilku Polaków – po czym skierował się w kierunku Jarocina. Wylądował na lotnisku w Dzierznicy – relacjonując dokładnie o wszystkim dowódcy dyonu, który zafrasowany i zaniepokojony owymi informacjami – nakazał w jeszcze większym stopniu rozśrodkować samoloty a w Dzierznicy – utrzymywać jedynie minimalną ilość samolotów w kluczu alarmowym. Tak też zaraz się stało. Na niektóre zasadzki powysyłano nawet po jednym tylko samolocie i zwiększono ilość patroli w powietrzu, zwłaszcza w rejonie Jarocin – Środa – Września - gdyż zaczęto obawiać się pojawiających z tamtego kierunku Junkersów Ju-87 – nawiedzających Wrześnię od pierwszego dnia wojny i nieczynne (bez żadnych samolotów) lotnisko w Mierzewie. Podobne obawy towarzyszyły w całym następnym dniu – w pierwszą wojenną niedzielę 3 września, przy którym to dniu – w maksymalnym stopniu rozproszono samoloty na różnych – w tym nowych zasadzkach. Dane – ustne. Wg jednej informacji z książki o niemieckim lotnictwie w II wojnie – w wykazie strat Luftwaffe za dzień 2.IX. – podany został 1 samolot Hs-123.

----------------------------------------------------------------------------------------------

V- Zasadzka Iwno (Iwno – Libartowo) – położona 3 km na wschód od Kostrzyna z 2 P-11 :

1)- Bf-109. W porze południowej (przed obiadem) – 2 P-11 z zasadzki położonej przy wielkiej kępie wysokich, rozłożystych drzew – pomiędzy warszawską linią kolejową a drogą do Wrześni (po wschodniej stronie drogi polnej z Iwna do Libartowa) – nad kompleksem lasów Nelki i Czerniejewa – zdołały we wspaniałym stylu zestrzelić jednego z 2 Messerschmittów Bf-109, który paląc się - spadł gdzieś na las na płn. – wsch. od Wagowa. Wg jednej informacji z Niemiec – zamieszczonej w Internecie – upadek tego samolotu do ziemi – został zaobserwowany przez niemieckie bombowce He-111 – lecące nad linią kolejową z Gniezna do Poznania – zatem ów punkt pobojowiska niemieckiego samolotu myśliwskiego - mógł być po wschodniej stronie Wierzyc i być może stosunkowo blisko Goranina i Leśniewa. Niemiecki pilot miał zginąć. Informacja – ze wspomnieniowej książki odnoszącej się do Podolskiej Brygady Kawalerii – wydanej w języku polskim w Londynie i do informacji niemieckiej z Internetu (jednakże strona niemiecka – nie uznaje w sposób oficjalny tego przypadku za zestrzelenie przez P-11).

2) – Bf-109. W owej londyńskiej książce – jest podane – że drugi niemiecki Bf-109 – nagle opuścił rejon walki powietrznej – lecąc na południowy – zachód. Po opuszczeniu dość dużego terenu leśnego – pilot tego samolotu – w szybkim tempie poszukiwał jakiegoś większego pola do przymusowego lądowania. Tuż za miejscowością Siedlce – po skręcie w prawo – „siadł” na spodniej części kadłuba – w dużym polu z płd strony drogi Warszawa – Poznań – lądując blisko zasadzki myśliwskiej (z jej płn. – wsch. strony) – a w końcówce szorowania po ściernisku – samolot ten w lekkim skręcie w prawo – znalazł się na południowym poboczu tej drogi. Pilot dostał się zaraz do polskiej niewoli – schwytany przez naszych żołnierzy. Natomiast owa zasadzka została tam zaraz zlikwidowana i przeniesiona w inne miejsce (o ile nie odleciała do Dzierznicy). Możliwe – że wcześniej zdekonspirowała się swoim startem na widok niemieckich bombowców lecących w asyście myśliwskich Bf-109 nad linią kolejową w kierunku Wrześni ? Informacje – ustne.

------------------------------------------------------------------------------------------------

VI - Zasadzka Gębarzewko – Kokoszki Stare (z południowo - zachodniej strony Gniezna) – z 2 P-11 – gdyż 3 ci P-11 – został uszkodzony przy lądowaniu :

1) – He-111. Około godz. 16:00 – z zasadzki wystartowały 2 P-11 (trzeci uległ tam podczas lądowania wypadkowi – stając w pozycji pionowej – z uszkodzonym śmigłem – po czym po demontażu płatów skrzydła i usterzenia – został zaholowany ciężarówką do naprawy - do rejonu parku w Żydowie (do jednego z paru dużych namiotów – wyglądających na duże stogi zboża - z płd. strony parku). Z niemieckiej eskadry – lecącej od strony stacji kolejowej w Pierzyskach - tuż nad polem wzlotów naszych P-11 – zostały zapalone w powietrzu 2 niemieckie He-111. Pierwszy z nich – dość mocno palący się w locie – spadł zaraz na Las Miejski – na płn. – wsch. od budynku przystanku kolejowego w Gębarzewie – a jego załoga zginęła we wraku bombowca w pobliżu prochowni – a więc dużych leśnych magazynów z amunicją do dział 17.PAL-u - aktualnie tam opróżnianych. Informacje : z dokumentu Armii „Poznań” z 2.IX., z książki historycznej wydanej w Gnieźnie (3 zestrzelone bombowce nad rejonem Lasu Miejskiego), książka M. Wańkowicza – „Wrzesień żagwiący” (2 He-111 zestrzelone przez zasadzkę pobliża Gniezna) oraz informacje ustne.

2) – He-111 – który znad Lasu Miejskiego – zaczął się mocno zniżać z palącym się jednym z silników – po czym wylądował przymusowo w polu – pomiędzy Cielimowem a Gurowem (na płn. – wsch. od Żydowa). Niemiecka załoga – została niebawem schwytana przez polskich żołnierzy. Czy ktoś był z nich może ranny ? – nie wiadomo. Niemieckie bombowce – leciały dalej kursem płd. - wsch. – w stronę jeziora Niedzięgiel (Skorzęcińskiego). Były dalej ścigane przez 2 P-11 – lecz na odległości do 10 – 15 km od zasadzki – nie zaobserwowano żadnego dymiącego jeszcze Heinkla. Źródła informacji – jak wyżej (lp. 1).

3) – Dwusilnikowy samolot nie w pełni ustalonego typu - a więc albo Do-17 lub He-111? (prawdopodobnie rozpoznawczy, pojedynczy Do-17). Przed zachodem słońca - jedna P-11 – zawzięcie atakowała z różnych stron (głównie – z tylnej i górnej półsfery) niemiecki pojedynczo lecący znad Gniezna w stronę Wągrowca - dwu silnikowy samolot. W obszarze Kłecko – Mieściska – zaczął on już powoli dymić – co było dobrze widoczne z okolicy Działynia i Dębnicy (w obu miejscowościach były przygotowane lądowiska na czas wojny – jednakże nie wykorzystane w 1939 roku) na tle żółto - złocisto – czerwonawych zórz zachodzącego słońca na czystym tle nieba (na odległości ponad 20 km). Wylądował w końcu przymusowo w polu z południowej strony Wągrowca – a jego załogę zabrano do niewoli. P-11 tka – powracała z okolicy Wągrowca – w radosnym nastroju – kiwając w locie swoimi skrzydłami nad przelatującymi po kolei miejscowościami. Jeszcze wieczorem oraz wcześnie w nocy – uciekinierzy polscy (jadący jakimiś samochodami lub motocyklami – którzy zatrzymywali się – prosząc mieszkańców Działynia – o jakiś nocleg – choćby w stodole – opowiadali o zestrzelonym samolocie niemieckim – widocznym z drogi z Wągrowca do Gniezna. Na drugi dzień – o owym samolocie i polskiej „jedenastce” – która parokroć okrążyła punkt jego wylądowania w polu – mówili także ludzie uciekający w stronę Gniezna : jadący rowerami, wozami konnymi a nawet idący wiele km na pieszo – proszący o jakieś picie czy miskę zupy, kromkę chleba lub o owoce z drzew jak : jabłka, gruszki, śliwki. Informacje : ustne.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

VII - Nieznane, nieustalone lotnisko działania samolotów P-11 :

1u) – Na płd. – wsch. od Poznania – nieznany polski pilot – ostrzelał samolot typu Hs-126 z jednostki I.(H)21. Zraniona została jego załoga – zaś uszkodzenia zostały ocenione na 10 %. Nie wiadomo – czy ów samolot zdołał dolecieć na swe lotnisko – czy może gdzieś przymusowo mógł może lądować ? Nie jest także wiadomo – z jakiego lotniska mógł być nasz samolot : czy z zasadzki „Śnieciska”, czy z Kobylego Pola, czy też z lotniska podstawowego z Dzierznicy na patrolu linii kolejowej z Poznania do Jarocina (z pewnością nie był z takich zasadzek jak : Mączniki, Gułtowy, Puszczykowo Zaborze czy z „Kobylnicy”). Informacja : z Niemiec.

2) – He-111 – jako trzeci zestrzelony tego typu bombowiec w płd. (płd. – wsch.) rejonie Gniezna. Tutaj – nie powiodło się ustalenie w sposób dokładny godziny zestrzelenia a w związku z tym – z jakiej zasadzki mogła być nasza (lub nasze ) P-11. Do około godz. 11: 00 – były na zasadzce w rejonie Gębarzewka – 3 samoloty ze 131. EM – pod dowództwem ppor. pil. Grzybowskiego. Drugi raz były 3 P-11 (a faktycznie 2 P-11 – gdyż jeden samolot uległ wypadkowi podczas lądowania o godz. 15 :00. W godz.12:00 – 15 :00 – 2 P-11 działały na zasadzce Nałęcz – Żydowo – ze startem równoległym do linii kolejowej – w kierunku na rejon parku w Żydowie, zaś w południe zaobserwowano – jak w południowej stronie parku w Żydowie (lotnisko w stronę Kosowa) – jeden nasz samolot myśliwski miał tam odtwarzaną gotowość bojową – a więc ładowanie taśm amunicyjnych oraz tankowanie benzyną lotniczą. Niemiecki bombowiec – wpadł w bagna Osińca (w płd. – wsch. stronie Gniezna). Nie można tutaj także i wykluczać lotniska podstawowego w Dzierznicy i jakiejś P-11 działającej na patrolu którejś z linii kolejowych : z Poznania do Wrześni lub do Gniezna względnie z Jarocina do Gniezna. Po wojnie – wydobyto wrak owego bombowca oraz drugiego He-111 – zestrzelonego przez Rosjan w 1945 roku. Co się jednak dalej stało z obydwoma wrakami tych samolotów ? - oraz ze szczątkami ich załóg ? – tego mieszkańcy Osińca – już nie wiedzieli (zaraz po wojnie – z całej Wielkopolski – ściągano powoli przez kilka lat olbrzymią ilość wraków samolotów tak z pól jak również z poniemieckich i poradzieckich lotnisk z 1945 roku, w tym także i samoloty USA a czasem i jakiś samolot brytyjski – na olbrzymie składowisko tych samolotów z południowej strony stacji kolejowej o nazwie Kostrzyn Wielkopolski). Informacje pochodzą : z meldunku wojennego Armii „Poznań” z dnia 2.IX., z historycznej książki dotyczącej Gniezna (3 zestrzelone bombowce) oraz dane ustne od mieszkańców Osińca.

----------------------------------------------------------------------------------------

VIII- Zasadzka Janków „Kalisz” (5 P-11):

1) - Hs-126. Okoliczności jego zestrzelenia nie są znane. Nie można wykluczać tutaj walki powietrznej 1 P-11 - tocznej w obszarze pomiędzy Żerkowem a Pyzdrami w porze nieco przedpołudniowej. Wg innej informacji – jakiś niemiecki samolot miał wpaść – jako zestrzelony w bagna Walgi – przy rzece Warcie (na wschód od mostu na Warcie, znajdujący się z południowo - wschodniej strony Pyzdr). Dane londyńskie i inne – ustne.

2) – Ju-52- kpt. pil. Jastrzębski. Okoliczności zestrzelenia nie są znane. Dane londyńskie i z książki M. Wańkowicza.

3) – Do-17 – kpt. pil. Jastrzębski. Popołudniowa walka powietrzna naszych 3 P-11 z niemieckimi bombowcami – powracającymi z bombardowań (pomiędzy zasadzką w Jankowie a Kaliszem). Wg informacji ustnych z byłego majątku w Jankowie (koło Goliszewa – bowiem w tamtejszym rejonie jest druga miejscowość o nazwie Janków) – dymiące w locie 2 niemieckie bombowce – miały spaść na ziemię w północnej stronie Kalisza. Spadochronów na tle nieba – nie zauważono. Dane londyńskie i ustne.

4) – Do-17 bombowiec – sierż. pchor. pil. Pudelewicz. Zestrzał w północnej stronie Kalisza. Dane londyńskie i ustne.

5) – Do-17 bombowiec – ppor. pil. Bibrowicz. W przedzmrokowej walce powietrznej – toczonej przez 1 P-11 – ostatni z powracających z zadania (na bombardowania) niemiecki samolot - został po celnym ostrzelaniu w jeden z silników spowity kłębem ognia i dymu – i zaczął dość szybko wytracać swą pierwotną wysokość lotu – lecąc w kierunku Ostrowa Wielkopolskiego. Świadkowie tej walki powietrznej – z miejscowości Dębe, Skarszew i Pólko – twierdzili z całą pewnością – że na pewno nie odleciał on w takim stanie zbyt daleko od Kalisza. Były pilot PSP z Wielkiej Brytanii płk. Wacław Król – podawał informację – że samolot ten miał przymusowo wylądować w polu. Autorzy książek : Adam Kurowski, Jerzy Pawlak i Rajmund Szubański - podawali ten zestrzał jako pewny, natomiast Pan J. B. Cynk z Londynu – jako prawdopodobny.

------------------------------------------------------------------------------------------

Razem zasadzki w dniu 2 września :

1)- Kobyle Pole – 2 rozpoznawcze Do-17 (w tym 1 Do-17F), 1 samolot rozpoznania meteo He-111J, 2 He-111, 1 Ju-86 - razem 6 samolotów dwu silnikowych.
2) – Zasadzka pod Swarzędzem (Kobylnica) – rozpoznawczy Do-17, He-111.
3) – Płaczki ( „Śnieciska” ) – Ju-52.
4) – Iwno (Iwno – Libartowo) na wschód od Kostrzyna – 2 Bf-109.
5) – Mączniki („Środa”) – 3 Hs-123.
6) – Gębarzewko – Kokoszki Stare („Gniezno”) – 2 He-111, 1 rozpozn. Do-17.
7) – Nieznane, nieustalone lotniska działań P-11 – 1 uszkodzony Hs-126 w płd. – wsch. stronie Poznania oraz 1 He-111 – który wpadł w bagna Osińca w rejonie Gniezna.
8) – Janków („Kalisz”) – 3 Do-17 w wersji bombowej (z których jeden jest niekiedy uznawany za zestrzał prawdopodobny), 1 Ju-52, 1 Hs-126.

Łącznie : 23 samoloty, w tym 6 He-111, 1 He-111J, 7 Do-17 (w tym 1 bombowiec – czasem uznawany jako zestrzał prawdopodobny), z tego 4 samoloty rozpoznawcze (w tym 1 Do-17F), 3 Hs-123, 2 Bf-109, 2 Ju-52, 1 Ju-86, 1 Hs-126 plus 1 Hs-126 – lekko uszkodzony (22 – jako pewne + 1 Do-17 bomb – czasem uznawany za zestrzał prawdop. oraz 1 lekko uszkodzony Hs-126). Nie ma tutaj wcale 100 % pewności – że nie został zestrzelony jeszcze jakiś inny samolot z zasadzek. Zwycięstw powietrznych nie miały 2 zasadzki : koło Gułtów i z Puszczykowa Zaborza (chroniąca tam samoloty I/36. EO). Natomiast niewidomą pod tym względem są zasadzki : Nałęcz Żydowo i Żydowo – Kosowo. Poza tym – nie można wcale wykluczać jeszcze innej – chwilowej, niewykrytej może zasadzki w obszarze : Poznań – Jarocin – Września.

Przy zasadzkach z dnia 2.IX. – w 18 przypadkach zestrzeleń plus jedno uszkodzenie Hs-126 – wg danych niemieckich – istnieją lepsze czy gorsze informacje typu pisemnego w różnych formach. Dotyczą one : 6 zwycięstw zasadzki z Kobylego Pola, 2 samolotów z zasadzki „pod Swarzędzem”, samolotu z Radzewa ( zasadzka rejonu Śniecisk ), 1 Bf-109 dla zasadzki pobliża Iwna i Kostrzyna – zestrzelonego nad lasami w płn. – zach. stronie Czerniejewa , 3 bombowców w południowym rejonie Gniezna oraz 5 ciu zestrzeleń z zasadzki z płn. okolicy Kalisza – a więc w sumie odnośnie 18 tu zestrzeleń. Dane ustne – od świadków i od informatorów zdarzeń lotniczych z 1939 roku – dotyczą 19 tu zestrzeleń ; 2 samolotów dla zasadzki z „Kobylnicy”, 5 ciu – dla zasadzki Kobyle Pole (bez He-111 – ostrzelanego nad Kutnem), Ju-52 z pobliża Radzewa, 3 Hs-123 – dla zasadzki z Mącznik, 1 Bf-109 dla zasadzki Iwno – Libartowo, 3 He-111 – zestrzelonych nad rejonem Lasu Miejskiego z płd. strony Gniezna (w tym 2 He-111 dla zasadzki koło Gębarzewka) i dwusilnikowego samolotu – możliwe że rozpoznawczego Do-17 z płd. strony Wągrowca – przez pilota z Gębarzewka oraz 3 Do-17 w pobliżu Kalisza. Do zupełnie niewyjaśnionych tu zestrzeleń – należy „Hs-126” – być może jako zestrzał zasadzki „Kalisz” – który to samolot „mógł” wpaść w bagna Walgi we wschodniej stronie Pyzdr (o ile nie byłby to żaden zestrzał z tego dnia z konta myśliwców z Dzierznicy).
Zwycięstwa z dnia 2.IX. – nie mające informacji i potwierdzeń typu ustnego – od świadków zestrzeleń lotniczych :

1)- He-111 – ostrzelany nad rejonem Kutna – który po powrocie do III Rzeszy – wylądował na spodzie kadłuba – mając na pokładzie – zabitego mechanika samolotu (wg danych niemieckich).
2) – Hs-126 – ostrzelany w porze południowej - w płd. – wsch. stronie Poznania – jako uszkodzony w 10 % i z ranną załogą – wg danych niemieckich.
3) – Bf-109 – zestrzelony nad strefą lasów Czerniejewa (gdzieś na zachód lub płn. – zach. od tego miasteczka) – wg wspomnieniowej książki wydanej w Londynie – dotyczącej Podolskiej Brygady Kawalerii. Punktu leśnego pobojowiska – nie udało się wykryć.
4) – Ju-52 – zasadzka „Kalisz” - kpt. pil. Jastrzębski.
5) – Hs-126 – zasadzka „Kalisz” – jedno z możliwych punktów końcówki jego lotu – to bagna Walgi we wschodniej stronie Pyzdr – lecz nie zostało to dobrze wyjaśnione.

================================================== =====

3.IX. :

I – Kobyle Pole (4 P-11 – a od południa 5 P-11 z kpr. pil. Gabrielem) ze 131. EM :

1) – He-111 – sierż. pchor. pil. Kabat i kpr. pil. Mazur. Gdy w samo południe nad warszawską linią kolejową przelatywała grupa 28 He-111 w kierunku Wrześni – wówczas to nad Swarzędzem został odbity w lewo – ostatni bombowiec z szyku. Ścigały go 2 P-11. Spadł on – w płomieniach na ziemię w pobliżu Bolechowa (na południowy zachód od Murowanej Gośliny). 2 P-11 – po okrążeniu punktu pobojowiska lotniczego – powróciły na swe lotnisko zasadzki. Natomiast dowódca tej zasadzki – toczył jeszcze samotną walkę z innym jeszcze bombowcem (prowadzącym klucz) w tym dużym ugrupowaniu – w kierunku Kostrzyna. Czy coś może zdołał samemu zwojować ? – nie wiadomo. Informacje : z książki Jan Szatsznajder – Drogi do Polski - strona 11 oraz z książek Jerzego Pawlaka plus dane ustne.

2) – He-111 – w porze już popołudniowej. Lecąca w kierunku Wrześni (nad warszawską linią kolejową) - eskadra He-111 – została zaatakowana przez 3 P-11 w rejonie Antoninka. Nad Swarzędzem został odbity w prawo jeden z He-111 – za którym podążała 1 He-111 (pozostałe 2 nasze samoloty toczyły dalej walkę w stronę Kostrzyna). Po przelocie – i po dalszych atakach naszej P-11 - bardzo zwinnej w powietrzu niczym jaskółka nad pobliżem zasadzki – dymiący niemiecki samolot skręcił nieco na płn. – zach. i coraz bardziej zniżając się ku ziemi – spadł w polu pomiędzy Osiedlem Warszawskim w Poznaniu a Główną (a więc dzielnicą, ulicą i rzeczką o nazwie Główna). Niemiecka załoga zginęła w momencie eksplozji płonącego samolotu na ziemi we wschodniej stronie Poznania. Polski pilot – po wykonaniu paru okrążeń miejsca pobojowiska Heinkla – zrobił w bardzo radosny sposób rundę honorową nad polem wzlotów swej zasadzki. Dwaj pozostali piloci zasadzki toczyli jeszcze dość ostrą walkę w kierunku Kostrzyna – jednakże z nieznanym już jej efektem końcowym. Informacje – jedynie ustne.

3) – Ju-86 – sierż. pchor. pil. Kabat. Samolot ten uległ zestrzeleniu w porze popołudniowej. Z płonącym jednym z silników – spadł na ziemię w odległości 1 km na wschód od Chludowa (w strefie zwanej Biedruskiem). Niemiecką załogę – która wyskoczyła ze spadochronami – pojmali do niewoli polscy czołgiści z Biedruska. Informacja – z powojennej relacji pisemnej Pana Alfonsa Kabata z Chodzieży i wg informacji z książki Jerzego Pawlaka (skromnej - jako o „uszkodzonym” bombowcu Ju-86).

4) – Ju-86 – kpt. pil. Zaremba. Zestrzał w porze popołudniowej – w północnej stronie „Biedruska” (1 z 3 bombowców Ju-86). Informacja – o fakcie zestrzelenia tego typu samolotu – podana w książce J. Pawlaka a ponadto wg informacji ustnych jednego świadka zdarzenia z północnego rejonu Poznania z dnia 3.IX.

X1) – Ju-86 – kpt. pil. Zaremba. Były pilot 131. EM – spotkany w Warszawie – Pan Mirosław Nowak – z całą pewnością siebie twierdził – że jego dowódca eskadry w dniu 3.IX. – miał zestrzelić 2 bombowce właśnie typu Ju-86. Wspomniany wcześniej świadek zdarzenia z północnego rejonu Poznania (był on wówczas polskim żołnierzem) – twierdził, że po południu – nad strefą Biedrusko – przelatywały 2 dymiące bombowce starszego typu (a więc Ju-86). Jeden z nich był dość mocno spowity otoczką ognia z dymem – zaś drugiemu – silnik palił się nieco „delikatniej”. Obydwa leciały kursem północnym : na Rogoźno, może na Oborniki. Tutaj jest jednakże pytanie : czy były one ostrzelane przez kpt. pil. Zarembę czy jeden z nich przez sierż. pchor. pil. Kabata. Jeden z owych bombowców miał spaść w północnej strefie Biedruska – natomiast ewentualnie drugi – raczej już z dalszej, północnej strony owego „Biedruska”. Nie można tutaj też wykluczyć wersji – że obydwa bombowce – mogły zostać ostrzelane w dwóch różnych akcjach – bowiem pierwszy raz kilka Ju-86 – przelatywało przez północny rejon Swarzędza (w stronę Kostrzyna) – już w porze przedpołudniowej – a potem umykały poprzez Jasin koło Swarzędza – w strefę Biedruska – po udanym zestrzeleniu 1 Ju-86 przez 3 P-11 z zasadzki w Gułtowach.

5) – He-111 – jako wspólny – prawdopodobny zestrzał 3 pilotów : kpt. Zaremby, ppor. Grzybowskiego i kpr. Mazura. W owej – niedokończonej przedzmrokowej już walce – samolot ten – wg informacji podanej przez płka A. Kurowskiego – miał mieć końcówkę swego lotu w pobliżu Obrzycka nad Wartą. Dla niemieckiej załogi bezpieczniejszym wariantem – było przymusowe lądowanie (czy skoki ze spadochronem z pokładu samolotu) – niż kontynuowanie lotu na jednym silniku nad olbrzymi połaciami lasów (i to wieczorem) Puszczy Noteckiej. Informacje - londyńskie i polskie.

X2) – 2 He-111 – które wg informacji płka A. Kurowskiego - miały mieć w pierwszą wojenną niedzielę swe końcówki lotu w okolicy Obrzycka nad Wartą. Wcale nie można wykluczyć sytuacji – że trakcie całego dnia mogły tam zakończyć swój lot aż 2 bombowce tego typu – ze względu na niezwykle ryzykowny i niebezpieczny lot nad olbrzymią powierzchnią Puszczy Noteckiej. Jednakże płk. Kurowski mógł tu mieć może też na myśli He-111 – z wieczora 1.IX. – który jako zestrzał myśliwców z Dzierznicy – tam właśnie zakończył też swój lot.

6)- He-111 – kpt. pil. Zaremba. Wg kilku informacji londyńskich i z polskich publikacji książkowych – w okolicy Wolsztyna (lub we wschodniej stronie Wolsztyna) – miał ulec zestrzeleniu jeden z kilku bombowców He-111, w porze już zmrokowej (określany jako zestrzał pewny).

X3) – 2 He-111 – zestrzelone w dniu 3.IX. – przez kpt. pil. Zarembę - wg informacji płka A. Kurowskiego i J. Pawlaka. O ile tak miałoby być – niekoniecznie musiało to się stać przed wieczorem – ale w trakcie całego dnia. Możliwe – że He-111 który runął w polu pomiędzy Osiedlem Warszawskim w Poznaniu – mógł może być ? zwycięstwem powietrznym – dowódcy 131. EM. Zasadzka z Kobylego Pola z niedzieli dnia 3. IX. – jak tutaj widzimy – skrywa w sobie kilka niewyjaśnionych zagadek i tajemnic.

1u) - He-111 – z III./KG 27 - z uszkodzonym i palącym się prawym silnikiem. Niemiecka grupka bombowców została wpierw zaatakowana pomiędzy Wrześnią a okolicą Paczkowa przez 3 P-11 z Dzierznicy a nad samą zasadzką Kobyle Pole (nad wioską Garby) – przez 2 P-11 tejże zasadzki. Jeden z bombowców – był dobrze widziany z okolicy Kobylego Pola – jak zaczyna się palić w powietrzu – ciągnąc też smugę czarnego dymu – na tle ciemniejącego nieba nad Stęszewem – jednakże na oczach świadków – nie spadł wcale do ziemi. Możliwe – że stało się to dopiero we wschodniej stronie Wolsztyna. Wg informacji płka A. Kurowskiego – we wschodnim rejonie Wolsztyna (lub w okolicy Wolsztyna) – miały runąć do ziemi 2 He-111. Strona niemiecka twierdzi – że jeden He-111 – z palącym się w locie prawym silnikiem – miał dolecieć na swe lotnisko i tam pomyślnie wylądować. Dane : niemieckie.

X4) - 2 He-111 – zestrzelone w okolicy Wolsztyna – wg inf. płka A. Kurowskiego. Może to być po pierwsze niepełna informacja – jaką on posiadł. Po drugie – za zestrzał pewny wziął tutaj zestrzał prawdopodobny – a więc He-111 z palącym się jednym silnikiem – które takowe samoloty – po przelocie około 20 - 30 – 50 – a wyjątkowo 70 km - z reguły kończyły lot sposobem przymusowego lądowania w polu albo skokiem załogi ze spadochronem z pokładu palącego się bombowca. Nie można też wykluczać – że koło Wolsztyna mógł spaść na ziemię bombowiec we wcześniejszej porze dnia albo we wcześniejszych dniach wojny – np. 2.IX.

2u) – He-111H – z jednostki Stabsstaffel/KG 26 - który to samolot operował pojedynczo w rejonie Bydgoszcz – Inowrocław pobliże Poznania – Chełmża – Toruń w godzinach 10:52 – 13:15. W okolicy Poznania został on zaatakowany przez 1 P-11 – otrzymując 25-30 przestrzelin a jego stopień uszkodzeń oszacowano na 20 %. P-11 niekoniecznie musiała być z Kobylego Pola – a np. z zasadzki Gębarzewko – Kokoszki Stare (?). Dane – niemieckie.

Podsumowanie zwycięstw zasadzki Kobyle Pole z dnia 3.IX. Zebrane dane wskazują na 4 zestrzelone He-111 plus jedno uszkodzenie He-111 (prawego silnika – który to samolot zdołał dolecieć na swoje lotnisko) oraz na 1 go uszkodzonego He-111 – który odniósł do 30 trafień a poza tym – na minimum 2 zestrzelone Ju-86. O ile były jeszcze ewentualnie inne zestrzelenia (czy to He-111 lub Ju-86) – są one już niemożliwe do wyjaśnień i należy je traktować jako przypuszczalne i nieudowodnione. Zwycięstwa opisywane w publikacjach książkowych – m. in. odnoszące do Kobylego Pola – w latach 80 i 90 tych – były słabiej „tropione” od tych z lotniska w Dzierznicy – na które nie było w zasadzie informacji typu „książkowego” – a więc te zwycięstwa „dzierznickie” były traktowane bardziej priorytetowo i szczególnie - gdyż było ich naprawdę sporo a czas na ich wyszukiwania, potwierdzania i sprawdzenia biegł dość szybko.

-----------------------------------------------------------------------------------------
II – Zasadzka Puszczykowo Zaborze w płn. – zach. stronie Kostrzyna (2 P-11 ze 131.EM) :

1) – He-111. W porze rannej – przed godziną 9:00 – lecąca nad linią kolejową eskadra bombowców typu He-111 – została nad Paczkowem zaatakowana przez 2 P-11 – które po swym starcie z owego majątku – gdzie były 3 „Lubliny” R-XIII D oraz 1 RWD-8 ulokowany w tamtejszej stodole – nabrały stosunkowo duży pułap lotu i znad Sarbinowa – po skręcie w lewo – zaraz dopadły ostatni bombowiec z szyku, który po paru seriach ogniowych naszych bardzo zwinnych w locie – niczym jaskółki w porównaniu do słabiej manewrowych niemieckich „wróbli” – zapaliły zaraz jednego z owych bombowców. Skręcił on niebawem w lewo i ze stosunkowo dużego pułapu lotu – może niecałych 3000 m – zwalił się w polu na północ od Skałowa a z południowej strony lasu Skałowa (niedaleko lasu – jaki rozdzielał Skałowo od Puszczykowa Zaborza ; z płn. strony lasu – była owa zasadzka a po wschodniej stronie lasu – miejscowość Gwiazdowo – zamieszkiwana w większości przez kolonistów niemieckich). Z bombowca – nikt nie wyskoczył – zatem cała jego załoga zginęła. Nad płonącym punktem pobojowiska – nasze 2 P-11 – dokonały parokrotnych okrążeń – po czym pokręciły się nieco w powietrzu – by bezpiecznie z dużej odległości od owych Heinkli – móc wylądować na swojej zasadzce – którą 31.VIII. – przygotowywał tam ppor. pil. Gedymin ze 131.E,M. Po wylądowaniu – swoim zwycięstwem bardzo długo cieszył się pilot w stopniu kaprala - natomiast drugi pilot w stopniu ppor. (ppor. rez. Kazimierz Sporny) – chodził z dość smętną miną – nie okazując wcale radości. Około godz. 11: 00 – z zasadzki tej odleciał 1 P-11 a pozostał się tam jedynie już tylko jeden samolot i owa para pilotów – która wywalczyła jedyne zwycięstwo dla tejże zasadzki. Zestrzał ten należał do najbardziej znanych w całej okolicy Kostrzyna.

--------------------------------------------------------------------------------------

III - Zasadzka Gułtowy (3 P-11 - ze 132. EM) :

1) – Ju-86. W porze ranno – przedpołudniowej (około może godz. 10:00 – nad drogową trasą od strony Kostrzyna – w kierunku Nekli – leciała nieduża grupka 6 bombowców nieco starszego i rzadziej spotykanego typu Ju-86. Naprzeciwko nim wyleciał klucz 3 P-11 z zasadzki z Gułtów. Po ataku czołowym pierwszego niemieckiego klucza przez nasze P-11 nad miejscowością Brzeźno – niemieckie bombowce – wykonały zaraz skręt w prawo – kierując się nad stację w Gułtowach. Drugi ich klucz – zrzucił niecelnie część swych pokładowych bomb na zachodnią stronę stacji. Nasze bardzo zwinne myśliwce – starały się teraz atakować upatrzonego bombowca z drugiego – ostatniego ich klucza. Niemieckie Junkersy umykały w bezładnej grupie w kierunku Kostrzyna, obrzucając tamtejszą stację kolejową – dużą ilością bomb. Znad Kostrzyna było już widać – jak za jednym niemieckim bombowcem pojawił się delikatny język ognia i smużki dymu. Powoli też zaczął obniżać swój pierwotny pułap lotu – wynoszący ponad 2000 m. Swój lot zakończył w polu Jasina – na płn. – wsch. od Swarzędza. Nasze myśliwce – okrążyły parokroć punkt jego upadku na ziemię. Samolot ten uległ tam połamaniu w paru miejscach ( zwłaszcza jego dość gruby kadłub). Los jego załogi nie jest dobrze wyjaśniony – nie wiadomo bowiem - czy któryś z lotników zdołał się uratować – czy może nikt. Informacje - ustne. Jednakże wchodzi on w skład 6 samolotów zestrzelonych w dniu 3.IX. – przez poznańskich myśliwskich w bliskim rejonie Poznania – wg informacji podanej następnego dnia w jednej codziennej gazecie wydawanej w Poznaniu.

2) – He-111. W porze minimalnie już popołudniowej (przed godz.13 :00) – po raz drugi z rzędu nad linią kolejową do Wrześni – przelatywał niemiecki dywizjon He-111 w ilości 28 maszyn. Samoloty te zostały przechwycone od strony słońca (z płd. strony toru kolejowego tuż za wschodnią stroną stacji kolejowej w Kostrzynie. Po zawziętych i skutecznych atakach zespołowych przez nasze myśliwce – ostatni samolot z formacji – spowity już otoczką dymu i ognia – tuż przed stacją w Gutłowach – odbity od swej formacji w lewo – skierował się nad Brzeźno – z coraz większym pióropuszem dymu – po czym zaczął powoli wytracać swą pierwotną wysokość lotu – być może 3000 m (lub nawet i więcej). Podążał za nim w pewnej odległości 1 nasz samolot – kontrolując jego dalszy lot, podczas gdy pozostałe 2 P-11 – prowadziły swe ataki za ostatnim bombowcem ugrupowania w kierunku stacji w Nekli (z niewiadomym jednak skutkiem). Ów pierwszy – ciężko raniony Heinkel – niebawem zwalił się już w dość dużym obszarze leśnym rejonu Nekielki (w płn. – zach. jej stronie) – na północ od leśnej drogi z Nekielki do Wagowa, spadając na skarpę dość mocno wyschniętego jeziora (które było tam siódmym, lecz jedynym wyschniętym jeziorem) - ulegając tam całkowitemu zniszczeniu. Niemiecka załoga wówczas zginęła w komplecie. Kilkadziesiąt metrów na wschód – znajduje się tam drugie, nieco większe jezioro o nazwie Okrąglak – najbardziej wysunięte w kierunku południowym (z 6 innych tamtejszych jezior leśnych – zwanych jeziorami Babskimi). Nasz samolot – po okrążeniu punku upadku swej ofiary nad tymi dwoma sąsiadującymi z sobą jeziorami – z dość dużym trudem wylądował na dużym polu wzlotów swej zasadzki (która znajdowała się po zachodniej stronie drogi (przy lasku) z Gułtów do Biskupic i Giecza. Po tej walce – na swym płatowcu miał sporo przestrzelin od ognia km-ów niemieckich strzelców. Musiał zatem odlecieć celem naprawy do Dzierznicy. Około godz. 13 :00 – zasadzka ta – której dowódcą tym razem był wyśmienity myśliwiec - ppor. pil. Kostecki – odleciała do Dzierznicy i już więcej się w okolicy Gułtów nie pojawiła. Informacje – ustne,

----------------------------------------------------------------------------------------------

IV – Zasadzka Gębarzewko – Kokoszki Stare (2 P-11 ze 131. i 132. EM) :

1) – He-111 - głównym zwycięzcą – miał tutaj być ppor. rez. Czachowski ze 132.EM. Gdy w południe – od strony Inowrocławia – przelatywała formacja niemieckich bombowców – na szum ich samolotów – wystartowała para myśliwska z Gębarzewka. Skrywając się w promieniach słonecznych – zaatakowali oni ostatni bombowiec z szyku – już po przelocie Gniezna – nad południowym rejonem linii kolejowej do Poznania i z południowej strony Skiereszewa (samolot lecący z lewej strony swej eskadry). Po niedługim czasie – z lewego silnika tego bombowca – pojawił się mały ogień i nieduża smużka dymu. Nad stacją kolejową w Pierzyskach – samolot ten już bardzo silnie dymił. Niemcy – zrzucili niecelnie na rejon stacji resztki swych bomb i uciekali teraz w popłochu – w rozpierzchłym stadzie – niczym spłoszone gołębie - lecz na pełnej mocy swych silników. Strzelcy pokładowi – dość mocno zaczęli ostrzeliwać polskie samoloty, które – pozostały się jednak z tyłu w bezpiecznej odległości – nie ponawiając nowych swych ataków a jedynie kontrolując sytuację. Dymiący He-111 – za Pierzyskami zaczął wytracać swą pierwotną wysokość (rzędu ponad 2000 m ) – sposobiąc się do przymusowego lądowania terenowego. Stało się z południowej strony następnej stacji – w Fałkowie. Znieruchomiał dopiero w odległości pół kilometra na zachód od stacji. W jego stronę pędziła wpierw drogą – a potem już polem - polska wojskowa ciężarówka, która pojmała niemiecką załogę do niewoli. Po wkroczeniu Niemców do rejonu Pobiedzisk i Gniezna – Niemcy zdemontowali wrak samolotu na mniejsze podzespoły i zawieźli je – celem wywózki do III Rzeszy – na odkryte platformy kolejowe. Większy udział w tym zwycięstwie – miał mieć – wg danych uzyskanych w formie pisemnej i ustnej od byłego pilota 132. EM – Pana Jana Malińskiego z Ostrzeszowa – ppor. rez pil. Czachowski niż jego kolega ze 131. EM – ppor. rez. pil. Zb. Rowiński. Po okrążeniu punktu pobojowiska – nasza para myśliwska – powróciła na swą zasadzkę – po czym niebawem – przed godz. 13 : 00 – wylądowała na lotnisku podstawowym w Dzierznicy, kończąc tym samym działalność zasadzki w rejonie Gębarzewka. Informacje – nieco „zakamuflowane” ” dane londyńskie – oraz ustne. .

--------------------------------------------------------------------------------------

V – Zasadzka Malczewo (zachodni rejon Witkowa) – 2 P-11 ze 131. EM :

1) – Bf-110 – kpr. pil. O. Albrecht ze 131.EM. Po fakcie zestrzelenia rozpoznawczego „Karasia” (jednego z trzech dodatkowych samolotów – jakie z Ławicy późnym popołudniem 1.IX. odleciały do Żydowa ; Żydowa – Kosowa - z zakładu remontowego – dla pułków : 2., 3. i 4. - a o świcie 2.IX. – przyleciały do Malczewa ) – przez jednego z trzech napastniczych samolotów niemieckich typu Bf-110 (a który to palący się w locie nasz samolot - przymusowo wylądował w polu Noskowa – a ranny w nogę polski obserwator – w stopniu kpt. rez. – zaraz został odwieziony do szpitala powiatowego we Wrześni) – w sprzyjającym momencie – z północnej strony lasku (na zachód od Malczewa) – wystartował jeden polski samolot myśliwski w kierunku zachodnim i z niedużej przewagi wysokości – ostrzelał kabiny samolotu wroga – nad skrzyżowaniem dróg Września – Gniezno i Witkowo – Czerniejewo. Swój lot on zakończył (po przelocie nad okolicą Szczytnik Czerniejewskich a potem nad polami Goranina – będącymi w powyższych majątkach ziemskich – polami wytypowanymi na polskie lądowiska na czas wojny) – lecz po przymusowym lądowaniu w polu Leśniewa (na płn. – zach. od Czerniejewa ) – samolot ten – szorując spodem kadłuba po rżysku – wpadł na jedno z potężnych i rozłożystych drzew (w płd. – zach. stronie wioski) – a statecznik – uniesiony nagle do góry siłą przeciążenia (wytworzonej skutkiem nagłego zahamowania pędu samolotu) – zaplątał się w grube konary drzewa i w tej pozycji już się pozostał. Do samolotu przybiegli zaraz Polacy z Leśniewa – i usiłowali wydobyć z kabin dwu niemieckich lotników. Po chwili pojawili się ciężarówką polscy żołnierze. Po wstępnym opatrzeniu ran – owych lotników odwieziono do szpitala w Gnieźnie. Pozostałe 2 ciężkie Messerschmitty – niebawem gdzieś odleciały – nie chcąc już wdawać się w żadne walki. W Leśniewie – samolot niemiecki – w pozycji pionowej tkwił aż do czasu pojawienia się Niemców w Czerniejewie. Był to najbardziej znany zestrzał lotniczy w całej Wielkopolsce, tak na Ziemi Poznańskiej – jak i Konińskiej. Na drugim miejscu – pod tym względem był He-111 – ostrzelany przez polską artylerię przeciwlotniczą 5.IX. nad przejściem mostowym w Ślesinie – który spadł na ziemię w Piotrkowicach (w północno – wschodniej stronie miejscowości) a trzecim najbardziej powszechnie znanym zestrzałem – był He-111 – zestrzelony 6.IX. – przez pilotów Brygady Pościgowej – który to samolot utknął w pozycji pionowej w bagnach miejscowości Ruszków II – z południowej strony Koła. Pilotem zwycięzcą Bf-110 – okazał się młody polski pilot pochodzenia niemieckiego – urodzony niedaleko Malczewa – w wiosce Drachowo – który jednak wcześniej musiał podpisać pewien dokument – że będzie do końca lojalnym Polakiem. W dniu 5.IX. – w swym brawurowym ataku na jednego z niemieckich Heinkli – uległ zestrzeleniu nad rejonem Ślesina – po czym skakał ze spadochronem w zachodniej stronie Ślesina (i na tym fakcie – urywają się jego losy w III/3 DM). Po pojedynczych odlotach pozostałych 8 „Karasi” – które nie brały udziału w lotach bojowych – a jedynie 4 ch - na dyżurach bojowych w Gulczewie, 2-3 PWS-26, 1 RWD-8 - z trójkątnego lasku za Malczewem o długości 600 m (z północnej strony drogi do Czerniejewa ) – w porze poobiedniej, popołudniowej – na końcu odleciały 2 nasze myśliwskie P-11 – z kontem 1 uzyskanego zwycięstwa powietrznego. „Karasie” – zostały podzielone na dwie części : w pobliżu Kazimierza Biskupiego a 3 z nich – były na lotnisku w Białobrodach – na wieczornej zasadzce „Ślesin” – po przylocie 3 P-11 z Jankowa, natomiast 2 P-11 – zostały ulokowane przy lasach na płd. – zach. od Kleczewa – w pobliżu miejsc ukrycia wielu innych polskich dwupłatów typu Potez XXV oraz PWS-26). Informacje – ustne.
--------------------------------------------------------------------------------------------

VI – Zasadzka Janków („Kalisz”) 3.IX. – 5 P-11, po południu – 3 P-11 ze 132. EM :

1)- Bombowiec – nie w pełni ustalonego typu – możliwe że Do-17. Około godz. 16:00 – gdy ludzie zaczęli wychodzić z kościoła w Kosmowie po niedzielnej mszy św. – pojawił się nagle 1 niemiecki bombowiec – który niecelnie zrzucił kilka swych bomb – niedużego wagomiaru – w pewnej odległości na wschód od kościoła. Jednakże w tym samym momencie – dopadła go – i ostrzelała nieco z góry i z tyłu – jedna nasza „jedenastka” (która nadleciała z południowo - zachodniej strony – a więc ze swej zasadzki Janków – w stronę Goliszewa. Ostrzelany celnie niemiecki bombowiec – skręcił lekko w prawo – odlatując w kierunku płd. – wsch. – wpierw z lekka dymiąc – a z każdym przelecianym kilometrem swego lotu – coraz już mocniej. Spadł już w płomieniach na ziemię na południowy - wschód od Cekowa (kilka km za owym Cekowem). Los niemieckiej załogi nie jest wyjaśniony – lecz skoro nikt nie zauważył na tle nieba żadnej czaszy spadochronu po wschodniej stronie drogi Kalisz – Turek – to jest możliwe - że mogła zginąć we wraku samolotu. Z danych londyńskich może wynikać – że zwycięzcą mógł tutaj być ppor. pil. Bibrowicz a samolotem – bombowiec typu Do-17. Informacje – londyńska i ustne.

2) – Bf-109. W nieco już bardziej popołudniowej części dnia w stoczonej kołowej walce powietrznej typu 1 : 1 – w płn. – wsch. stronie Cekowa zestrzeleniu uległ niemiecki jednosilnikowy, jednomiejscowy Messerschmitt Bf-109. Jako dymiący w końcówce swego lotu – spadł on następującym obszarze : Ceków – Milejów –Siedliska. Z Cekowa – nie zaobserwowano widoku czaszy spadochronu na niebie, jest zatem możliwe- że mógł zginąć po wschodniej stronie drogi z Kalisza od miasta Turek. Informacje – z polskich książek i ustne.

X) – Bf-109. W drugiej połowie lat 50 tych – były szef sztabu lotnictwa Armii „Poznań” – płk A. Kurowski podawał wpierw informację – że zasadzka „Kalisz’ w dniu 3.IX. - miała zestrzelić 2 niemieckie samoloty myśliwskie (zapewne typu Bf-109) – lecz w latach 60 tych – pisał – że owymi dwoma samolotami miał być jeden bombowiec i jeden myśliwiec (co udało się w pełni potwierdzić we wschodniej okolicy Cekowa). Jednakże pewien stopień wątpliwości po takich informacjach – zawsze pozostaje. Zatem zestrzał drugiego niemieckiego samolotu – jest sprawą niewyjaśnioną i nieudowodnioną a jedynie hipotetyczną.

-----------------------------------------------------------------------------------------------

VII- Zasadzka „Turek” – 3.IX. (możliwe – że w majątku Żdżary, w płd rejonie miasta Turek) – z 2 P-11 ze 132. EM :

1-3) – 3 samoloty zestrzelone w dniu 3.IX. – wg informacji książkowej Pana Andrzeja Przedpełskiego (możliwe – że z londyńskiego maszynopisu (Praca zbiorowa) pod tytułem : „Lotnictwo polskie w kampanii wrześniowej w 1939 roku” – wydanego przez Generalny Inspektorat Polskiego lotniczego Korpusu Przysposobienia w 1947 roku w Londynie – znajdującej się m.in. w Archiwum WIH oraz w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie (gdzie jako niezwykle cenne białe kruki – nie zezwolono do wglądu do nich) . Na zasadzce okolic miasta Turek (możliwe – że w majątku Żdżary – położonego 10 km na południe od miasta) – po południu 3.IX. – znajdowali się piloci klucza ppor. pil. Bibrowicza : sierż. pchor. Wapniarek i kpr. Kuik – dysponujący 2 samolotami P-11. Wcześniej działali oni na zasadzce Janków. Miejsce pierwszej zasadzki – w Jankowie - było już w pierwszą wojenną niedzielę (podobnie jak lotnisko polowe II/33.EO – znajdujące się na północ od miejscowości Kamień – przy lesie – w pobliżu wioski Podzborów) – zagrożone nagłym wjazdem w tamtejszy rejon wojsk ziemnych Wehrmachtu, co stało się 4. IX. – po wcześniejszym nalocie szturmowym eskadry bombowców Do-17 (w locie koszącym) - których za pomocą przeciwpancernych pocisków włożonych do taśm ckm-ów – w porze południowej zestrzelono wzdłuż drogi wiodącej z Kalisza do Turka (pomiędzy Kaliszem a Feliksowem) - 4 nieprzyjacielskie bombowce a w rejonie pomiędzy Stawiszynem a Kaliszem (po wschodniej stronie drogi z Konina do Kalisza – 3 duże Junkersy Ju-52 (razem 7 samolotów).
Okoliczności zestrzeleń tych samolotów – nie są znane pod żadnymi aspektami, a więc ich typów i rodzaju, miejsc (rejonów) walk powietrznych i punktów pobojowisk, czy to były walki typu zespołowego z grupą np. bombowców – czy może indywidualnego - z jakimiś np. samolotami obserwacyjnymi oraz w jakich godzinach czy porze dnia. Same więc znaki zapytania. Ponadto nie wiadomo – czy nie doszło tutaj do jakiejś pomyłki z zasadzką „Kalisz” (choć tej – płk A. Kurowski przypisywał w dniu 3.IX. – nie 3 – lecz jedynie 2 zestrzelone samoloty). Informacja – jedynie książkowa.

--------------------------------------------------------------------------------------------

VIII – Zasadzka Nałęcz („Gębarzewo”) – późnym popołudniem 3.IX.- 3 P-11 ze 132. EM :

1)- He-111P – sierż. pchor. pil. Maliński. Po ataku czołowym (od spodu) na lewoskrzydłowy samolot z pierwszej prowadzącej trójki (dla naszego pilota – był to samolot „prawoskrzydłowy”) – celnie ostrzelany w kabinę pilota He-111 – spowity również otoczką ognia i dymu – w locie niesterowanym, podobnym do korkociągu - zaczął spadać ku ziemi. Zanim polski pilot wykonał zawrót bojowy (nad stacją kolejową w Otocznej – jego ofiara – po przelocie 2 km znad stacji kolejowej w Wólce – spadła tuż za zakrętem drogi w stronę Strzałkowa (i tuż po wschodniej stronie lasu na wschód od Wólki – a z płn. strony warszawskiej drogi) – ulegając całkowitemu zniszczeniu. Niemiecka załoga - poniosła śmierć. Pilot – nie widział momentu upadku samolotu na ziemię – gdyż działo się to za jego plecami. Nie widział też z odległości kilku km (znad Otocznej a potem znad Szemborowa) - żadnego pożaru zza lasu Wólki. Samolotu tego nie uznano jemu w Wielkiej Brytanii. Ppłk pil. w stanie spoczynku Jan Maliński – opisał to zestrzelenie w swej książce „Samolot zakrył słońce” w rozdziale „Zasadzka w Gębarzewie” – na stronach 46-47. Jest ono też podane w książce „Gniezno i Ziemia Gnieźnieńska”. Ponadto – wg kilku danych ustnych.

2) – He-111P – ppor. pil. Łuczyński. Po czołowym ostrzelaniu (od spodu i z przodu) – samolot ten (który prowadził formację 12 He-111, lecących trójkami w górę) – wznosząc się wpierw do góry nad stacją kolejową w Wólce – zaczął powoli dymić z jednego ze swych silników – po czym wykonał skręt w lewo – przelatując wpierw nad Wólką – Mielżynem a potem Gorzykowem – Niechanowem - następnie nad samą zasadzką w Nałęczu (na niskim już pułapie – ciągnąc za sobą długą wstęgę czarnego dymu). Podążał za nim 1 P-11 (dowódcy zasadzki) – po czym nie tyle nawet bombowiec ten wylądował na spodniej stronie swego kadłuba – ile raczej miał się zwalić do ziemi z bardzo niskiej wysokości swego lotu – z południowej strony miejscowości Pustachowa pod Gnieznem. Po pewnym czasie – piesza polska eskorta wojskowa – prowadziła do Gniezna – wrzesińską drogą przy opuszczonych koszarach 17 PAL-u – 2 młodych lotników niemieckich – którzy byli wielokrotnie opluwani przez polską młodzież z Gniezna. Polscy wojskowi – nie dopuszczali natomiast do sytuacji – by byli oni obrzucani kamieniami. Co się stało z resztą załogi Heinkla – tego nie udało się już ustalić. O zestrzale He-111 pod Gnieznem – pisali tacy autorzy – jak płk pil. Wacław Król (w „Tygrysie” – „Poznańskie skrzydła”a także Rajmund Szubański – w książce „W obronie polskiego nieba” oraz były pilot zasadzki pobliża Gębarzewa - Jan Maliński. Zestrzał ten jest także podany w książce „Gniezno i Ziemia Gnieźnieńska”. Ponadto – wg paru różnych informacji ustnych.

3) – He-111P – kpr. pil. W. Jasiński. Pilot ten – odbywając pierwszy lot bojowy po wcześniejszej swej zasadzce na lotnisku w Ławicy – celnie ostrzelał niemieckiego bombowca z pierwszej trójki – ich prawoskrzydłowego. Po niedługiej chwili – ów Heinkel - znad miejscowości Wólka – lekko już zaczynając dymić – skręcił w prawo – kierując się nad Pyzdry a potem nad las Czeszewa, coraz silniej dymiąc. W okolicy Chlebowa – cała załoga wyskoczyła ze spadochronami. Miała jednak pecha – że północno – wschodni wiatr zaczął ich znosić na las przed Czeszewem. Wszyscy czterej – zawiśli czaszami swych spadochronów akurat na najwyższych świerkach po zachodniej stronie drogi wiodącej z Chlebowa do Czeszewa (przy jej zakręcie – do Czeszewa). Wisieli oni dość długo na owych świerkach – po czym po wykrwawieniu się z ran – kolejno zmarli. Nikt – choćby nawet chciał ich szybko ratować – nie dysponował wysokimi drabinami do ściągnięcia ich z drzew. Płonący Heinkel – spadł na las Czeszewa – w odległości niecałego 1 km na wschód od kościoła w Czeszewie. Nasza P-11 – parokrotnie okrążyła punk roztrzaskania się w lesie wrogiego samolotu – po czym nad zapasową kolejową magistralą węglową wiodącą do Gniezna – odleciała na swą zasadzkę. O tymże samolocie – parokroć wspominał w swych publikacjach gazetowych w latach 90 tych – były pilot tej zasadzki - Pan Jan Maliński z Ostrzeszowa. O zestrzale tym udało się uzyskać szereg informacji ustnych.

4) – He-111P – sierż. pchor. pil. Maliński. Polski pilot – po wykonaniu spóźnionego zawrotu bojowego nad stacją w Otocznej – skierował swój samolot nad miejscowość Szemborowo (położoną na płn. – wsch. od stacji w Otocznej) – po czym – „przekosił” serią swych km-ów (aż do skończenia amunicji) – 3 He-111 z ostatniego ich klucza – który znad Wólki wykonał skręt o 180 stopni – lecąc teraz na zachód (2 i 3 klucz – odlatywał do III Rzeszy – poprzez zachodnią stronę Gniezna). Pierwszy z ostrzelanych bombowców – zaczął powoli zniżać pułap swego lotu – lecąc ze strużką paliwa – rozpylanego za nim w powietrzu. Po przelocie nad strefą dość dużych lasów rejonu Nekli – wylądował zaraz w polu na płd. – zach. od Iwna (w stronę wioski Strumiany) – na płn. – wsch. od Kostrzyna. Nie mógł on lądować w kierunku zachodnim od Iwna – bowiem na północ od Kostrzyna – zaczynał się obszar z licznymi dolinami w pobliżu Glinki Duchownej) - gdzie mógłby zaraz do jednej z nich wpaść. Ranną niemiecką załogę – zabrano niebawem do szpitala (możliwe – że do jednego z najbliższych powiatowych : we Wrześni lub w Gnieźnie). Polski pilot – nie podążał za tym samolotem – do samej końcówki jego lotu – lecz z okolicy Czerniejewa – z powodu niedużej już ilości paliwa – skierował się na swą zasadzkę, po czym – po wylądowaniu tam – nie podzielał wielkiej radości ani dowódcy swego klucza ani kpr. pilota Jasińskiego – lecz był długo zamyślony i bez uśmiechu. Na zasadzce tej – na chwilę pojawił się d-ca 132.EM – który wcześniej był w Dzierznicy (a przyleciał z polecenia sierż. pchor. pil. Salskiego wysłanego z Dzierznicy) – po czym – po przylocie do majątku Janków – kpt. pil. Jastrzębski odleciał kluczem 3 P-11 – na nową zasadzkę do Białobrodów, na płd. – wsch. od Kleczewa – celem osłony samolotów „Karaś” – bowiem w niedzielę zostały utracone aż 3 z nich (2 w lotach bojowych z lotniska w Gulczewie a jeden w chwilę po starcie z Malczewa – który miał odlecieć w rejon Kazimierza Biskupiego). Zasadzka z pod gnieźnieńskiego Nałęcza - zestrzeliła w swym jedynym stamtąd odbytym locie bojowym – aż 4 bombowce - które spadły na ziemię – w bardzo ciekawy sposób – gdyż w formie wielkiego – prawie że 40 km Krzyża – wzdłuż dwu krzyżujących się na wrzesińskim węźle kolejowym linii w 4 kierunki „świata”. 2 samoloty zakończyły swój lot po północnej stronie pojedynczego warszawskiego toru kolejowego pomiędzy stacjami Kostrzyn a Strzałkowo z dwa pozostałe – po wschodniej stronie dwu torowej linii z Gniezna do Jarocina. Odległości pomiędzy nimi zarówno w osi wschód – zachód oraz północ – południe – wyniosły jednakową długość w linii prostej – niecałych 40 km. Jak się okazało później – po prawie że 40 latach – owa trójka naszych myśliwców – startowała z Nałęcza – ze środkowej i południowej strony lotniska (od strony Żydowa) – w kierunku Krzyża Papieskiego – ustawionego zaraz po 2000 roku przez leśników Ziemi Gnieźnieńskiej – na cześć przylotu i lądowania Papieskiego śmigłowca wojskowego Mi-8 w dniu 3.VI.1978 r . – z Warszawy i jego odlotu do Częstochowy w dniu 4.VI. 1978 r. – a wiec prawie że po 40 latach od dnia działania owej zasadzki w dniach 3. i 4. IX.1939 roku. W dniu 3.IX.1939 r. – Luftwaffe zbombardowała w sposób celny i mniej dokładny następujące stacje kolejowe : Kostrzyn, Gułtowy, Nekla , Podstolice, straszliwie Wrześnię (przez 3 „watahy” He-111 - liczące po 27, 27 i 28 He-111), Otoczna i w Wólce – gdzie było sporo ofiar śmiertelnych – głównie w ewakuacyjnym pociągu z Gębarzewa z internowaną ludnością niemiecką. Linię z Wrześni do Konina i Koła – niemieckie Heinkle bombardowały jeszcze w zawzięty sposób w porze ranno – przedpołudniowej 5.IX. – bombami pierwotnie przeznaczonymi na lotnisko P-11 w Dzierznicy. Gehenna linii kolejowej z Gniezna do Jarocina – nadeszła w dniu 5.IX. – kiedy to bombardowano – zamiast lotniska Dzierznicy którego już nie było – całą linię od Wrześni po Miłosław (podczas którego – od 500 kg bomb – leciały w powietrzu ze stacji w Chwalibogowie do parku w Bardzie – ciężkie osie kół wagonów towarowych) a w dniu 6.IX. – Junkersy Ju-87 – zmasakrowały linię z Wrześni do Gniezna, a zwłaszcza w Żydowie oraz rejon stacji kolejowej we Wrześni. Pomimo tych olbrzymich zniszczeń – w nocy z 6/7.IX. – cudem udało się przejechać poznańskiemu pociągowi pancernemu „Poznańczyk” (poprzez mnóstwo sterczących wokół w pionie kawałków torów z podkładami) – z Jarocina do Kutna. – dzięki niezwykłemu poświęceniu wrzesińskich kolejarzy – którzy zdołali naprawić tylko jeden z bardzo wielu tamtejszych torów do przejazdu tego niezwykle ważnego pociągu. O zestrzale tym – udało się uzyskać kilka relacji ustnych. Wrak tego samolotu – po demontażu na główne podzespoły – jeszcze we wrześniu był ściągany – m.in. przy pomocy wiejskich furmanek i niemieckich ciężarówek - na platformy kolejowe na stacji w Kostrzynie.

5) – He-111 P – sierż. pchor. pil. Maliński. Wg danych niemieckich z roku 2002 – ostrzelany jeden z 3 He-111 nad Szemborowem (oprócz samolotu z rejonu : Iwno – Kostrzyn) – zdołał w parze z drugim He-111 - dolecieć do III Rzeszy – lecz tam musiał już wylądować na spodzie swego kadłuba – jako niezdatny do dalszego kontynuowania swego lotu. Był to pierwszy ostrzelany samolot nad Wielkopolską – który wg danych niemieckich jest uznawany przy dacie 3.IX. – jako „zestrzelony” ale jedynie w kategorii uszkodzeń – jako „lekko uszkodzony”.

--------------------------------------------------------------------------------------

IX – Zasadzka w Cerekwicy („Żnin”) – 3.IX. – 3 P-11 ze 131. EM:

1) – He-111 – sierż. pchor. pil. M. Nowak. Dość późnym już popołudniem – po kilku nieudanych akcjach przechwycenia dość szybko przelatujących tam samolotów – głównie pojedynczo – nagle nad lotniskiem zasadzki pojawił się pojedynczy He-111. Znajdująca się w powietrzu para naszych myśliwców – postanowiła zbliżyć się do niego na odległość strzału. Udało się to niebawem sierż. pchor. pil. Nowakowi. Gdy był już blisko celem oddania serii ogniowej – niemiecki samolot zaczął zaraz umykać na maksymalnych obrotach śmigieł. Wówczas nasz pilot swego P-11 wprowadził w szybki lot nurkowy i podczas lotu wznoszącego – zdołał zbliżyć się do nieprzyjacielskiego samolotu – oddając jedną dość długą serię w jeden z silników He-111. Por. pil. Moszyński – zostając się z tyłu – nie oddał ani jednej – nawet mało celnej serii do owego bombowca – po czym zrezygnował z dalszej pogoni za nim. Natomiast podchorąży pilot – zaobserwował powoli wydobywający się mały płomień i dym z silnika – pozostając się z tyłu za umykającym samolotem. Ów płomień narastał z każdą minutą lotu (w której to obydwa samoloty przelatywały ponad 6 km odległości w powietrzu). Po przelocie już kilkudziesięciu km kursem zachodnim około 280 - 290 stopni – ów He-111 z palącym się jednym silnikiem – zaczął się zniżać ku ziemi – szukając dogodnego pola do przymusowego lądowania. Stało się to pomiędzy dwoma jeziorami : Kaliszańskim i Margonińskim. Dużo nie brakło – by samolot ten wpadł do wody tego drugiego jeziora. Los niemieckiej załogi nie jest wyjaśniony. Polski pilot nie zauważył samego momentu przymusowego lądowania He-111, gdyż zaobserwował z oddali – niemieckie Messerschmitty Bf-109 – przed którymi chciał uciec na niskim pułapie na tle ziemi. Kosztowało go to sporo nerwowych uników – po których utracił orientację w powietrzu. Niebawem wylądował przy wiosce Kaliszany położonej przy zachodniej stronie drogi z Wągrowca do Margonina - lecz w chwili swego startu stamtąd został celnie ostrzelany z karabinów niemieckiego patrolu motocyklowego. W jego samolot trafiło w sumie 17 kul. Został też zraniony w lewą stopę małym odstrzelonym elementem samolotu – po trafieniu go kulą karabinową. Niebawem – po nabraniu wysokości – w locie nurkowym zniszczył ów motocykl i unieszkodliwił dwóch strzelających do niego Niemców. Następnego dnia – na zasadzce „Ślesin” (i w paru dalszych dniach) – zamiast lewego buta – chodził i latał w wystruganej drewnianej deseczce a jego samolot – pomimo starannej naprawy – nie odzyskał już swych pierwotnych osiągów. Odtąd latał na maszynie por. pil. Moszyńskiego – który nie mógł w niektóre dni odbywać pełnej tury lotów bojowych – ze względu na trapiące go czasem dolegliwości żołądkowe. Dane londyńskie, polskie oraz ustne.

2) – Rozpoznawczy Do-17P – por. pil. Moszyński. W tym czasie – gdy sierż. pchor. pil. Nowak – podążał za coraz bardziej dymiącym swoim Heinklem – w swym dalszym locie patrolowym w rejonie lotniska – natknął się na pojedynczego Dorniera – którego celnie ostrzelał (możliwe, że na płd. – zach. od swej zasadzki ?). Samolot ten – lecąc dalej kursem północnym (360 lub 010 stopni) - ostatecznie wylądował w polu pomiędzy dwoma wioskami o wspólnej nazwie Klonia : Mała Klonia i Wielka Klonia – pomiędzy Koronowem a Chojnicami , na płd. – zach. zaś od Tucholi. Tak natomiast opisuje to zestrzelenie strona niemiecka : „W ciągu dnia ofiarą polskich myśliwców dywizjonu poznańskiego padł jeszcze samotny Do-17P nr fabr. 4124 z III./StG 2. Samolot otrzymał trafienie w silnik i musiał przymusowo usiąść na polskim terenie. Trzyosobowa załoga powróciła cało do swej jednostki jeszcze w tym samym dniu. Natomiast specjalnie wysłany klucz Ju-87 odnalazł i zniszczył Dorniera”. Wg danych niemieckich – owo zniszczenie tego samolotu – miało nastąpić jakoby na płd. – zach. od Żnina. Natomiast wg polskich danych i zamieszczonych fotografii – bynajmniej samolot ten nie został ani spalony, ani zniszczony – lecz zabrany z pola owych Kloni do remontu. A może koło Żnina – Luftwaffe utraciła jeszcze innego rozpoznawczego Dorniera – zestrzelonego może - w bliżej nieznanych okolicznościach - przez pilotów z toruńskiego III/4 DM ? Dane niemieckie i polskie – typu pisemnego.

----------------------------------------------------------------------------------------

Razem zasadzki w dniu 3 września :

1) – Kobyle Pole – minimum 6 samolotów plus 2 uszkodzone (4 He-111 + 2 He-111 uszkodzone, minimum 2 Ju-86).
2) – Puszczykowo Zaborze – 1 He-111.
3) – Gułtowy – 2 (Ju-86, He-111).
4) – Malczewo – 1 Bf-110.
5) – Gębarzewko – Kokoszki Stare (Gniezno) – 1 He-111.
6) – Nałęcz („Gębarzewo”) pod Gnieznem – 5 He-111P.
7) – Janków („Kalisz”) – 1 bombowiec (prawdopodobnie typu Do-17), minimum 1 Bf-109.
8) – Zasadzka „Turek” – 3 samoloty nieznanego typu i rodzaju – wg informacji „książkowej”.
9) – Cerekwica („Żnin”) – 2 (He-111, Do-17P).

Brak informacji ustnych od świadków zestrzeleń w przypadku następujących samolotów :

1) – He-111 – z rejonu Obrzycka nad Wartą (po wojnie teren ten zamieszkiwała głównie ludność napływowa z innych stron Polski).
2) – He-111 z okolicy Wolsztyna (ewentualnie 2 He-111) – w przypadku jednego He-111 – to wg świadków z Kobylego Pola – jeden samolot – przelatujący nad Stęszewem wyglądał wieczorem na lecącą kulę ognia – lecz nie wiadomo – czy to ten spadł koło Wolsztyna – czy to był samolot – który zdołał dolecieć do III Rzeszy ?
3) – He-111P – jako zestrzał sierż. pchor. pil. Malińskiego – który zdołał dolecieć do terytorium Niemiec (a został ostrzelany nad miejscowością Szemborowo).
4) – Do-17P – ostrzelany w pobliżu Żnina – który lądował przymusowo 70 km na północ od Żnina.
5-7) – 3 samoloty zestrzelone przez 2 P-11 z zasadzki pobliża miasta Turek – o ile owa informacja byłaby tutaj prawdziwą.
X) – Samoloty – podawane tutaj ze znakiem X – jako niepewne, niewyjaśnione co do szeregu aspektów i z pogranicza informacji typu błędnego – w tym ich rzeczywistego zaistnienia.

Zasadzki łącznie : 23 zestrzelone samoloty plus 2 uszkodzone He-111 – wg danych z Niemiec (z tego : 13 He-111 plus 2 He-111 uszkodzone), minimum 3 Ju-86, rozpoznawczy Do-17P, możliwe – że bombowiec typu Do-17, Bf-110, minimum 1 Bf-109, 3 samoloty nieznanego typu i rodzaju). Czy byłyby to absolutnie wszystkie zestrzelone samoloty ? – każdego dnia istniała przecież możliwość – że mógł być jeszcze któryś „więcej” (w kilku przypadkach nie są bowiem znane efekty dalszych walk i pościgów za bombowcami – poza polem widzenia świadków zdarzeń – a to powodu np. jakichś przeszkód terenowych w postaci zabudowań czy ściany lasu podczas obserwacji - albo już ze zbyt dużej odległości obserwacji – ponad 15 km czy więcej - od ściganych przez P-11 niemieckich bombowców, warunków przeźroczystości powietrza itp. Informacje typu pisemnego istnieją w przypadku 17 zestrzelonych samolotów, 1 niepewnego (1 z „2 Bf-109” – podawanych w latach 50 tych i na początku lat 60 tych przez płka A. Kurowskiego dla zasadzki „Kalisz” oraz 2 uszkodzonych He-111 na zasadzce w Kobylem Polu). Są to następujące samoloty : 3 He-111 plus 2 uszkodzone He-111 i minimum 2 Ju-86 - z zasadzki w Kobylem Polu, He-111 z Gębarzewka (w nieco „zakamuflowanej i ukrytej postaci”w jednym z „dokumentów” z Londynu), 4 He-111P – z Nałęcza, He-111 i Do-17P – z Cerekwicy, 1 bombowiec (Do-17) i minimum 1 Bf-109 z zasadzki „Kalisz” oraz 3 samoloty – z zasadzki rejonu Turek. Informacje uzyskane metodami ustnymi dotyczą : 16 samolotów, z tego : 2 He-111 i 2 Ju-86 dla zasadzki Kobyle Pole, He-111 z Puszczykowa Zaborza, Ju-86 i He-111 – dla zasadzki Gułtowy, He-111 dla zasadzki z Gębarzewka, Bf-110 dla zasadzki z Malczewa, 4 He-111P – dla Nałęcza, He-111 z Cerekwicy oraz 1 bombowca (możliwe że Do-17) i Bf-109 dla zasadzki „Kalisz”. Czy mogło mogło tutaj dojść do jakiegoś pomyłkowego podania typu samolotu ? – taka ewentualność może istnieć w przypadku bombowca z zasadzki rejonu Kalisza (gdyż mógł tam zostać zaobserwowany zestrzelony np. He-111 a nie „Do-17 ppor. pil. Bibrowicza”). Poza tym nie są potwierdzone informacjami ustnymi – 3 zestrzelenia z zasadzki w rejonie miasta Turek – w porze późniejszego już popołudnia – a tym samym nie wiadomo – na ile owa informacja może być „dobra” a na ile „ewentualnie nie” (na dokładniejsze sprawdzenie całego rejonu miasta Turek – zabrakło już mi czasu przed 2000 rokiem – a ponadto nie ukazał się tam mój artykuł o III/3 DM (w tym z prośbami o pomoc w informacjach odnośnie dwu zasadzek : w tym dla lotniska polowego w majątku Żdżary – ulokowanego w południowej stronie miasta) - gdyż akurat w tym samym czasie został wydrukowany jedynie artykuł o byłym myśliwcu Września 1939 roku – ppor. pil. Janie Malińskim. I o owych Żdżarach nie zdołałem niczego więcej się już dowiedzieć - a na zasadzce koło Warenki – wieczorem 3. IX. – jeszcze nie było 2 naszych samolotów myśliwskich P-11. Jest prawdopodobne – przy założeniu – że informacja o 3 zestrzelonych samolotach z zasadzki rejonu miasta Turek „jest dobra” – że to właśnie w pierwszą niedzielę września mógł paść w III/3 DM – rekord uzyskanych zwycięstw dla zasadzek, gdyby zaś owa informacja nie była „dobra i prawdziwa” – to byłby nim wówczas dzień 2 września (zresztą obydwa te dni miały rekordowe ilości zasadzek myśliwskich i rekordowe na nich ilości samolotów P-11 operujących w trakcie większości dnia). Do niepewnych zestrzeleń pod kątem ich faktycznego zaistnienia należą ; Ju-86 – jako ewentualnie drugi zestrzał dowódcy 131. EM (np. gdzieś mógł spaść na ziemię w północnym rejonie Biedruska – czy jeszcze dalej na północ – poza zasięgiem wzroku świadków) oraz ewentualnie dalszy jeden samolot Bf-109 na zasadzce rejonu Kalisza. Bowiem płk A. Kurowski – pierwotnie podawał informację – że uległy tam zestrzeleniu 2 niemieckie myśliwce a później przedstawiał dane – że został tam zestrzelony jeden myśliwiec i jeden bombowiec (niewiadomego jednak tam typu). Tak samo nie jest wiadomo – czy w dniu 3.IX. – w rejonie Obrzycka nad Wartą spadły 2 He-111 czy jedynie jeden - a tego drugiego płk A. Kurowski liczył może pomyłkowo z dnia 1 IX. (z wieczora - którego celnie ostrzelali w północnym rejonie Antoninka – myśliwcy z Dzierznicy). Również nie można odpowiedzieć na pytanie – czy kpt. pil. Zaremba – jak podawał płk. Kurowski – mógł zestrzelić aż 2 He-111 ? i czy w okolicy Wolsztyna - spadł 1 czy może 2 He-111?. Zatem zagadek przy dniu 3. IX. – niestety nie brakuje. Jeśli chodzi o inne zasadzki – to niewiadomą – zarówno dla 3.IX. jak i następnych dni – 4 i 5.IX. - jest zasadzka przy lesie – położona na południowy – zachód od Kleczewa – czynna po południowo – popołudniowym odlocie samolotów „Karaś” i innego typu samolotów z Malczewa a na końcu 2 P-11. W rejonie pomiędzy Kleczewem a Kazimierzem Biskupim – służyła ona do ochrony samolotów 34.ER. Niestety z braku świadków z tego rejonu – niewiadomą tutaj stanowią jej ewentualne osiągnięcia bojowe w postaci zestrzeleń wrogich samolotów w owych dniach.

================================================== =====

4.IX. :

I – Tulce – 2 P-11 ze 131.EM.
1) - Według jednej uzyskanej informacji listownej – w porze około południowej – jedna samotna P-11 – podążała – od zachodniej strony Poznania - za dwu silnikowym - lecącym pojedynczo samolotem niemieckim – z którego snuł się dym z któregoś z silników. Spadł on nagle na ziemię – na teren później pobudowanej już przez Niemców – wielkiej stacji towarowo – rozrządowej we Franowie. Nie zauważono żadnej czaszy spadochronu na tle nieba. Nasza „jedenastka” zrobiła tam kilka okrążeń tego pobojowiska – po czym gdzieś „zniknęła”. Zapewne był to samolot z zasadzki położonej na płd. – zach. od Tulec – w pobliżu Żernik – gdyż zasadzki w Kobylem Polu jeszcze tam nie było (3 P-11 – pojawiły się tam dopiero około godz. 15:00) a z samej Dzierznicy – nie odbywano już lotów patrolowych w rejon Poznania. Wg innej informacji – uzyskanej w rejonie miejscowości Szczepankowo i Spławie – mogła to być data „5.IX.” Tak wiec pod względem prawidłowego ustalenia owej daty – mogą tu być rozbieżności.
Odnośnie typu samolotu – to w dniu 4.IX. - bombowce typu He-111 – raczej unikały przelotów nad Poznaniem – więc jest wielce prawdopodobne – że mógł to być rozpoznawczy Do-17, ale 100 % pewności – też tu nie może być. Dowódcą tej zasadzki „mógł być” ppor. rez. pil. Zb. Rowiński.

--------------------------------------------------------------------------------------

II – Zasadzka Kobyle Pole – 3 P-11 – po godz. 15 :00

1) – Do-17 – kpr. pil. Kroczyński. Okoliczności tego zestrzału są zupełnie nieznane. Zestrzał podany bardzo lakonicznie w „Dzienniku…” z 1939 roku z Francji. Nie można tu także wykluczać niemieckiego samolotu rozpoznawczego.

2) – Ju-52. W dość „ostrej” i widowiskowej walce powietrznej 1:1 znad Krzesin – po centrum Poznania – ów duży niemiecki samolot powoli zaczynał dymić z jednego ze swych silników. Następnie – po skręcie Ju-52 w lewo – walka toczona była w zachodnim kierunku od miasta. Niemiecki samolot – po zniżeniu pierwotnego pułapu lotu – do niskiej wysokości – powoli zaczął się sposobić do swego przymusowego, awaryjnego lądowania. Ostatecznie skraksował on około godz. 16: 00 w Wielkiej Wsi (na północ od miejscowości Buk) – w polu należącym wówczas do Pana Czesława Kortusa. W owym polu – dość długo tam znajdował się – z przechyłem na jedną stronę kadłuba i ze sterczącym w górze drugim skrzydłem i swym statecznikiem pionowym. Część niemieckiej załogi – zapewne została ranna przy owym upadku samolotu na ziemi. W dniu 4.IX. dowódcą tej zasadzki był ppor. rez. pil. Rychlicki, dwoma pozostałymi pilotami : sierż. pchor. Salski i kpr. Kroczyński. 2 P-11 należały do 131.EM, natomiast trzeci – do132.EM. Wieczorem zasadzka ta wylądowała w Dzierznicy – lecz natychmiast alarmowo odleciała na lotnisko działania w ostrym alarmie do Malczewa – gdzie została przyjęta przez personel naziemno – techniczny 132. EM – ze zlikwidowanej zasadzki Nałęcz spod Gniezna. Zarazem były to ostatnie samoloty – jakie wylądowały i zaraz po chwili wystartowały z lotniska podstawowego w Dzierznicy.

----------------------------------------------------------------------------------------

III – Zasadzka Nałęcz (Gębarzewo) – 3 P-11 ze 132. EM :

1) – He-111 – sierż. pchor. pil. Maliński. Po godz. 10:00 – pilot ten odleciał z lotniska w Dzierznicy – po naprawie swego samolotu – gdzie miał wymienianą na nową radiostację. Około godz. 11:00 – z Nałęcza wystartowały 3 myśliwce na patrol linii kolejowej Września – Koło. Podchorąży pilot Maliński – otrzymał polecenie patrolowania rejonu Września – Słupca, podczas gdy pozostałe 2 samoloty – działały pomiędzy Koninem a Kołem. W pewnym momencie – znad rejonu Mogilna pojawiła się grupka 6 niemieckich bombowców – lecąca w stronę Słupcy. Sierż. pchor. pil. Maliński – skrywając się w promieniach słońca – zaatakował jeden samolot – znajdujący się z lewej strony – nad miejscowością Kąpiel, z płd. - wsch. strony jeziora Powidzkiego. Niemiecki samolot zaczął zaraz dymić – lecz po przelocie nad wioską Tumidaj – eksplodował nagle nad polami Szyszłowa (w stronę Starej Olszyny) – z północnej strony szkoły podstawowej w Lucynowie (i po północno – zachodniej stronie drogi z Dobrosołowa do Słupcy). Niemiecka załoga załoga zginęła w powietrzu w momencie eksplozji samolotu (ta zaś nastąpiła zapewne po trafieniu w któryś z opróżnionych już zbiorników paliwowych samolotu). Nasza „jedenastka” – znalazła się w rejonie Polanowa – Giewartowa – i zaczęła tam przeszukiwać – na stosunkowo niskiej wysokości – ślady upadku na ziemię zestrzelonego bombowca – a powinna skierować się o 3 - 4 – 5 km bardziej na płd. – wsch. od krańca jeziora (gdzie w polu były rozrzucone na odległości 200 m szczątki Heinkla – które z dalszej odległości – nie dawały większych oznak jakichś pożarów. Faktem zaś było – że w kierunku Słupcy – leciało teraz jedynie już 5 nieprzyjacielskich bombowców. Informacje o zestrzeleniu tego Heinkla znajdują się na stronach 49 – 50 książki Jana Malińskiego – „Samolot zakrył słońce” oraz na stronie 154 książki Edmunda Makowskiego i Kazimierza Młynarza „Dni klęski, dni chwały”, Wydawnictwo Poznańskie 1970. Ponadto – wg szeregu informacji ustnych.

2) – Rozpoznawczy Do-17Z – ppor. pil. Łuczyński. Lecący w porze południowej od strony Wągrowca – pojedynczy rozpoznawczy Do-17 z pogrubioną i rozszerzoną przednią kabiną załogi – zaatakowany został skutecznie przez 1 P-11 w północno - zachodniej stronie Gniezna. Niebawem przeistoczył się w lecącą kulę ognia i dymu – po czym nagle runął do ziemi na bardzo wysoką skarpę jeziora Winiary – w jej północno – zachodniej stronie (w Gnieźnie). Niemiecka załoga zginęła. Nasz samolot – parokrotnie okrążył punkt upadku na ziemię swej ofiary – po czym nad Gnieznem połączył się w parę z drugim P-11 (pilotowanym przez kpr. Jasińskiego). Obydwa nasze samoloty skierowały się w kierunku południowym – na swe lotnisko zasadzki.

3) – Ju-52 – ppor. pil. Łuczyński. Po skutecznym ataku jednej P-11 – nad Przybrodzinem a potem nad samym jeziorem Powidzkim – lecący kursem wschodnim duży transportowiec Ju-52 – coraz mocniej dymiąc – spadł ostatecznie z małego już pułapu lotu na ziemię – ulegając połamaniu – w polu pomiędzy wioskami Skrzynka Wielka – Siernicze Wielkie. Niemiecka załoga miała zginać. Samolot ten przewoził dość dużą ilość skrzyń z amunicją i bronią dla swej V Kolumny. Polski samolot – po paru okrążeniach miejsca rozbicia się Junkersa –odleciał radośnie w innym kierunku (północno – zachodnim). Wg informacji z paru książek odnoszących się do 1939 roku i do Wielkopolski – w tymże dniu 4.IX. – we wschodnim i płd.- wsch. sektorze Gniezna – operowały niemieckie samoloty transportowe – zrzucając m.in. dywersantów. Informacje – ustne.

-------------------------------------------------------------------------------------

IV. – Zasadzka Kleczew – Białobród (Ślesin) – 6 P-11 ( 3 ze 132.EM i 3 – w tym 1 uszkodzony na wcześniej zasadzce w Cerekwicy – ze 131.EM) :

1) – Rozpoznawczy Do-17 – por. pil. Moszyński, ppor. pil. Grzybowski, kpr. pil. Gabriel. W porze około południowej (po godz. 12:00) – po walce powietrznej na płn. – wsch. od zasadzki – w rejonie wiosek Izabelin – Wielkopole – spadł w płomieniach na ziemię pojedynczy samolot – lecący pierwotnie kursem wschodnim (po ataku 3 naszych P-11 – skręcił zaraz nieco w lewo – na kierunek bardziej północny). Niemiecka załoga – zginęła. Zestrzelenie to jest podane w „Tygrysie” : Wacław Król – „Poznańskie skrzydła” – ponadto wg ustnych relacji byłego pilota 131. EM Pana Tomasza Gabriela z Ostrowa Wielkopolskiego oraz informacji świadków zdarzenia z Kleczewa.

2) – Ju-52 – kpt. pil. Jastrzębski. Po pierwszych atakach i po dalszej stoczonej walce powietrznej znad rejonu Kazimierza Biskupiego w kierunku zachodnim – niemiecki duży samolot typu Ju-52 – spadł w płomieniach na ziemię pomiędzy wioskami Przecław a Izdebno (nieco bliżej Przecławia). Na zbyt już niskiej wysokości lotu – wyskoczył ze spadochronem jeden niemiecki lotnik – jednakże nie rozwinęła się dobrze czasza jego spadochronu. Spadł on na brukowaną drogę w Izdebnie – a jego ciało znacznie skurczyło się w chwili upadku i śmierci. Pozostali Niemcy zginęli w szczątkach samolotu – który niebawem spalił się w dużym stopniu – od przewożonych na jego pokładzie bomb zapalających małego wagomiaru. Nasza „jedenastka” – po dokonaniu kilku okrążeń nad szczątkami tego Junkersa – obrała kurs północno - wschodni – zapewne lądując w Białobrodach. Dane – wg. M. Wańkowicza oraz ustne.

3) – Do-17 – bombowiec – sierż. pchor. pil. Pudelewicz. W nieco już przedwieczornej porze – gdy 2 bombowce – innego niż zazwyczaj typu (a więc z cienkim kadłubem i z podwójnym statecznikiem pionowym) zrzucały bomby na pozycje 69 PP w południowo – zachodnim rejonie Konina (niedaleko przeprawy promowej przez Wartę) – znad Konina zjawił się nagle jeden polski samolot myśliwski i owe nieprzyjacielskie bombowce zaraz stamtąd „przepędził” – tocząc z nimi ciężką i bezpardonową walkę, po której to jeden Dornier – stając się mniej manewrowy (od tego drugiego) – zaczął mocno dymić – po czym zwalił się do ziemi – grzebiąc w swych szczątkach załogę w polu, z południowej strony wioski o nazwie Modlibogowice (położonej na płn. – zach. od miasteczka Rychwał). Polski samolot – po odniesionym swym zwycięstwie – parokroć okrążył punkt naziemnego pobojowiska – po czym obrał północny kurs lotu – na Konin i zasadzkę w rejonie Kleczewa. Dane – londyńskie i ustne.


---------------------------------------------------------------------------------------
V – Zasadzka Turek (położona na płn. – wsch. od miasta Turek) – 2 P-11 ze 132.EM:

1) – Możliwe – że Hs-126. Według informacji A. Kurowskiego – zasadzka ta miała zestrzelić 1 niemiecki samolot. Z kolei M. Wańkowicz – podawał informację o zestrzeleniu jednego Hs-126. Natomiast nad lasami Rychwału – późnym już popołudniem - jeden tego typu niemiecki samolot – nad połaciami leśnymi (m.in. w stronę miasta Turek) – zrzucał różno kolorowe wstążki sygnalizacyjne dla zmotoryzowanego zwiadu Wehrmachtu. Samoloty tego typu dość często towarzyszyły bowiem niemieckim wojskom lądowym. Istnieje zatem prawdopodobieństwo – że mógł zostać zaobserwowany przez nasze myśliwce z zasadzki ulokowanej w obszarze leśnym o dość osobliwej nazwie lasu jako „Jeziórko” – na wschód od wioski Warenka. Gdyby zaś był to zestrzał stamtąd samolotu innego typu i rodzaju – znaczyłoby to – że zasadzki w dniu 4.IX. – miałyby na swoim koncie o jeden samolot może więcej (albo może lotnisko w Dzierznicy ?). Są to jednak zagadki i hipotezy – „nie do rozwikłania” już obecnie.

Razem zasadzki w dniu 4.IX. :

1) – Tulce – 1 samolot dwusilnikowy (być może rozpoznawczy Do-17 ?). Inna data – to ewentualnie 5.IX. ?
2) – Kobyle Pole – 2 (1 Ju-52, 1 Do-17).
3) – Nałęcz (Gębarzewo) – 3 (He-111, 1 rozpozn. Do-17Z, 1 Ju-52).
4) – Kleczew – Białobród („Ślesin”) – 3 (1 rozpozn. Do-17, 1 Ju-52, 1 bombowiec Do-17).
5) – „Turek” (w lesie na wschód od Warenki) – 1 samolot (możliwe, że Hs-126 ?).
Razem - do 10 samolotów (3 Ju-52, 2 rozpoznawcze Do-17, 1 Do-17 bomb., 1 Do-17, 1 He-111, 1 samolot dwu silnikowy (nie wykluczone – że Do-17 rozpozn. ?), 1 samolot (możliwe że Hs-126 ) ?

W dniu 4.IX. - w sposób bojowy działało 7 zasadzek z łączną ilością 16 tu a od godz. 15:00 z 19 ma P-11. Jak na taką ilość samolotów – to wyniki są stosunkowo „słabe”. Po pierwsze – może to wynikać z nieco słabszego działania Luftwaffe niż w dni wcześniejsze, po drugie - z dużych zmian odnośnie tras dolotowych i odlotowych Luftwaffe a po trzecie – być może – z nieco „gorszego” zebrania danych o ich efektach bojowych? W dwu przypadkach – nie udało się uzyskać informacji ustnych o takich zestrzeleniach jak : Do-17 z Kobylego Pola, 1 go samolotu z zasadzki Turek (a w trzecim przypadku – gdzie został zestrzelony samolot Hs-126 ? i czy było to rzeczywiście z zasadzki rejonu miasta Turek ?). ) Zapewne nie udało się – szczególnie na Ziemi Konińskiej – wykryć wszystkich przypadków zestrzelenia samolotów typu Ju-52 – które operowały w naprawdę w dużych ilościach m.in. na Ziemi Gnieźnieńskiej i w południowym rejonie Konina. Strona niemiecka – jak dotąd - nic nie podała – o utracie choćby jednego tego typu samolotu nad Wielkopolską tak odnośnie 4 pierwszych dni wojny jak też i następnych.


================================================== =====

Zwycięstwa z zasadzek – łącznie z dni 1- 4. IX.:

1) – Ławica 1.IX. – 4 ( 2 He-111H, 2 Bf-109E).
1A) – Ławica – 1.IX. - jako lotnisko Bazy Lotniczej Nr 3 (pilot nie związany z III /3 DM) – 1 bombowiec.
Razem – 5 (2 He-111H, 2 Bf-109E, 1 bombowiec).

2) – Biedrusko -1.IX. - 2 (1 samolot rozpoznawczy, 1 Bf-110).

3) – Kobylnica – 1.IX. – 2 (1 rozpoznawczy Do-17, 1 He-111).
3A) – Kobylnica – 2.IX. – 2 (1 rozpoznawczy Do-17, 1 He-111).
Razem – 4 (2 rozpozn. Do-17, 2 He-111).

4) – Mączniki (Środa) 1.IX. – 1 bombowiec Do-17.
4A) – Mączniki – 2.IX. – 3 Hs-123.
Razem – 4 (1 bomb. Do-17, 3 Hs-123).

5) – Płaczki („Śnieciska”) – 1.IX. – 1 bombowiec.
5A) – Płaczki – 2.IX. – 1 Ju-52.
Razem – 2 (1 bombowiec, 1 Ju-52).

6) – Kobyle Pole - 2.IX. – 6 (2 rozpozn. Do-17, 3 He-111, 1 Ju-86).
6A) – Kobyle Pole - 3.IX. – 6 + 2 uszkodzone (4 He-111, 2 Ju-86, 2 uszkodz. He-111).
6B) – Kobyle Pole – 4.IX. – 2 (1 Do-17, 1 Ju-52).
Razem - 14 + 2 uszkodzone (7 He-111, 3 Do-17 – w tym 2 rozpoznawcze a jeden - ?, 3 Ju-86, 1 Ju-52 + 2 uszk. He-111).

7) – Iwno – Libartowo (na wsch. od Kostrzyna) – 2.IX. – 2 Bf-109.

8) – Gębarzewko – Kokoszki Stare 2.IX. – 3 (2 He-111, 1 samolot dwu silnikowy – możliwe – że rozpoznawczy Do-17).
8A) – Gębarzewko – 3.IX. – 1 He-111.
Razem – 4 (3 He-111, możliwe – że 1 rozpoznawczy Do-17).

9) – Janków („Kalisz”) – 2.IX. – 5 (3 bombowce Do-17 – z których jeden czasem był uznawany za zestrzał prawdopodobny, 1 Ju-52, 1 Hs-126).
9A) – Janków – 3.IX. – 2 (1 Do-17 bomb., 1 Bf-109).
Razem – 7 (4 Do-17 – z których 1 bombowiec był czasami uznawany jako zestrzał prawdopodobny, 1 Ju-52, 1 Hs-126, 1 Bf-109).

10) – Puszczykowo Zaborze w rejonie Kostrzyna (Kostrzyna – Biskupic) – 3.IX. – 1 He-111.

11) – Gułtowy – 3.IX. – 2 (1 Ju-86, 1 He-111).

12) – Malczewo – 3.IX. – 1 Bf-110.

13) – Cerekwica („Żnin”) – 3.IX. – 2 (He-111, rozpozn. Do-17P).

14) – Nałęcz („Gębarzewo”) – 3.IX. – 5 He-111P.
14A) – Nałęcz – 4.IX. – 3 (1 He-111, 1 rozpozn. Do-17Z, 1 Ju-52).
Razem : 8 (6 He-111, 1 rozpozn. Do-17Z, 1 Ju-52).

15) – „Turek” (prawdopodobnie Żdżary z południowego rejonu miasta) – 3.IX. – 3 samoloty.

16) – Tulce – 4.IX. (o ile nie byłoby tutaj pomyłki z datą 5.IX.) – 1 samolot dwusilnikowy ( ? rozpozn. Do-17).

17) – Turek (koło lasu Warenki) - 4. IX. – 1 samolot (możliwe, że Hs-126).

18) – Kleczew – Białobród („Ślesin”) – 4.IX. – 3 (rozpozn. Do-17, Do-17 bomb., Ju-52).

19) - X - Nieustalone lub nieznane lotnisko zasadzki : 2.IX – albo „Śnieciska” lub Kobyle Pole (nie wykluczając również i Dzierznicy) – He-126 – uszkodzony w 10 % w płd. – wsch. stronie Poznania.
19A) – Zasadzki rejonu : Gębarzewka, Nałęcza – Żydowa, Żydowa – 2.IX. - 1 He-111. – który wpadł w bagna Osińca.
Razem 2 samoloty – w tym jeden tylko jako uszkodzony.

Samoloty niepewne co do faktu ewentualnego zestrzelenia z zasadzek (dane niezbyt dokładne lub może zbyt lakoniczne, typu pomyłkowego ?, słabo zebrane lub udokumentowane i bez innych potwierdzeń) :

1X) – 2.IX. – Samolot który wpadł w bagna Walgi ; mógł być typu Hs-126 zestrzelonym przez P-11 z zasadzki Janków – ale także jakimś nieznanym zestrzałem np. z Dzierznicy.
2X) – 3.IX. – Brak pewnej informacji – czy 3.IX. – w rejonie Obrzycka nad Wartą spadł 1 czy może 2 He-111 ? – ostrzelane przez P-11 z Kobylego Pola ? (może to być też informacja pomyłkowa z He-111 z dnia 1.IX).
3X) – 3.IX. – Brak dobrej informacji – czy w okolicy Wolsztyna w dniu 3. IX. – mógł spaść 1 He-111 – czy może 2 He-111? – jako zestrzał z zasadzki Kobyle Pole.
4X) – 3.IX. – Brak pewnej informacji – czy w dniu 3.IX. – kpt. pil. Zaremba zestrzelił 1 czy może 2 Ju-86 (a także czy 1 względnie 2 He-111 ; choć 1 He-111 – z pobliża okolicy Głównej w Poznaniu – jest zestrzałem „bezimiennym”).
5X) – 3.IX. – Nie jest wiadomo – czy na zasadzce „Kalisz” – zestrzelono tylko 1 czy może 2 myśliwce Bf-109 ?
6X) – 3.IX. – Brak innych potwierdzeń (w tym ustnych) dla zasadzki „Turek” odnośnie zestrzelenia tam 3 samolotów – w porze popołudniowo - wieczornej.
Zarazem mogą być też przypadki niewykrycia w którymś z owych dni – jakiegoś jeszcze innego zestrzelonego samolotu (np. 1.IX. – w jednej ze wspomnieniowych książek wydanych w Poznaniu – jest informacja od jednego ze świadków zdarzeń lotniczych – że w północnej stronie Poznania – zaobserwowano wyskakujących niemieckich lotników z jakby może „paru samolotów” (wiadomo – że wyskoczył pilot jednego z Bf-109 – a drugim przypadkiem były skoki z płonącego He111 zestrzelonego przez 1 P-11 z Dzierznicy nad okolicą Owińsk około godz. 16:00 a ewentualnym trzecim – choć niekoniecznie – mogła być załoga palącego się He-111 z około godz. 18:00 – który to samolot zapewne swą końcówkę lotu miał w rejonie Obrzycka nad Wartą). Ponadto były też informacje w poznańskich książkach (m.in. Zenona Szymankiewicza – „Poznań we wrześniu 1939” – że w którymś z pierwszych dni wojny (1.IX. - może 2 - a najpóźniej 3.IX. – gdyż Niemcy wkroczyli do Szamotuł już wieczorem w dniu 4.IX.) – w pobliżu Szamotuł – Polacy schwytali i uprowadzili porucznika niemieckiego lotnictwa – który tam wylądował ze spadochronem – za co niebawem zostali aresztowani a później znaleźli się w Forcie VII w Poznaniu i zginęli w nim przy końcu listopada 1939 roku.
Do najbardziej efektywnych pod względem ilości zestrzeleń należą (z tego co jest znane) : zasadzka w Kobylem Polu (14 zwycięstw powietrznych), w Nałęczu w pobliżu Gębarzewa, zasadzka „Kalisz” oraz lotnisko w Ławicy (jako zasadzka i jako lotnisko Bazy Nr 3) – które osiągały wyniki zasługujące na nieistniejący i nieformalny tytuł „Lotnisko ASów” – z kontem minimum 5 uzyskanych stamtąd zwycięstw powietrznych.

Łączne ilości zestrzelonych samolotów z zasadzek myśliwskich z dni 1-4.IX. – wg typów samolotów :

1) – He-111 – 24 + 2 uszkodzone 3.IX. przez P-11 z Kobylego Pola.
2) – Do-17 bombowiec – 6.
3) – Do-17 rozpoznawczy – 7- 8 -9 (w tym 1 samolot – być może rozpoznawczy Do-17 z dnia 2.IX. – z rejonu Wągrowca - jako zestrzał z Gębarzewka oraz 1 samolot z 4.IX. - Tulce).
4) – Do-17 – 1 samolot z 4.IX. – Kobyle Pole.
5) – 2 silnikowy bombowiec (He-111 albo Do-17) – 2 (Ławica jako Baza Lotnicza Nr 3 – 1.IX., „Śnieciska” – 1.IX.).
6) – Ju-86 – 4.
7) – Ju-52 (wersje transportowe i bombowe) - 5.
8) – Bf-109 – 5.
9) – Bf-110 – 1.
10) – Hs-123 – 3.
11) – Hs-126 – 2
12) – Samolot rozpoznawczy – 1 - 1.IX. – Biedrusko.
13) – Samolot nieznanego typu – 3 - 4 (dla zasadzek rejonu miasta Turek z dni 3.IX. i 4.IX. ; przy tym dniu – być może Hs-126 ?).
14XU) – Hs-126 – uszkodzony w 10 % w dniu 2.IX. (o ile P-11 nie byłaby z lotniska podstawowego w Dzierznicy).

Łącznie – do około 67 (w tym jeden bombowiec spoza III/3 DM ; z Bazy Nr 3 z Ławicy) samolotów różnych typów i wersji + 2 uszkodzone He-111 (bez wliczania tutaj paru niewyjaśnionych, niepewnych, niesprawdzonych i niepotwierdzonych zestrzeleń z dnia 3.IX.). Do niesprawdzonych i niepotwierdzonych i zarazem wątpliwych zestrzeleń – należą tutaj również 3 „samoloty” z zasadzki Turek. 1 samolot (dwusilnikowy z Tulec – z dnia 4.IX.) – nie jest na 100 % pewny odnośnie daty – gdyż mogło to być ; w dniu 5.IX.?
1 samolot Hs-126 – z dnia 4. IX. – nie jest na 100 % pewny – czy rzeczywiście został zestrzelony z zasadzki rejonu miasta Turek.
1 Hs-126 – uszkodzony w 10 % w dniu 2.IX. – mógł zostać ostrzelany przez P-11 będącą na patrolu rejonu Poznania (w rejonie Gądek) a nie przez P-11 z którejś z zasadzek południowo – wschodniego rejonu Poznania.

Bez zwycięstw powietrznych mogły być następujące zasadzki (których to zwycięstw faktycznie mogło nie być lub i może były – ale nie udało się ich wychwycić, stwierdzić, wykryć) :

1) – Zasadzka na północ od Gniezna – zapewne przy majątku Pyszczyn – 1.IX. po południu – 2 P-11.
2) – Bednary – w płd. – wsch. stronie lotniska – 2 P-11 ze 131. EM – której prawdopodobnym dowódcą mógł być ppor. rez. pil. Kazimierz Sporny – z krótkim czasem pobytu po południu 1.IX. (zasadzka ta miała przynajmniej jedną stoczoną walkę powietrzną z niemieckimi bombowcami – której efekt nie jest znany).
3) – Nałęcz – Żydowo – 1.IX. – po południu (do zmroku) – przylot 2 P-11 z Pyszczyna. 2.IX. – 2 P-11 które przyleciały z Dzierznicy na zasadzkę Nałęcz – Żydowo – w godz. 12:00 – 15:00.
4) – Żydowo – Kosowo – 3 P-11 – po południu 1.IX. (stosunkowo krótko czasowo).
5) – Śnieciska – lotnisko byłej Pułkowej Szkoły Pilotażu – 1. IX. – po południu – już po fakcie zbombardowania pobliża lotniska przy miejscowości Brzostek – zasadzka krótko czasowa 2 P-11 – po czym jej zmiana na majątek w Płaczkach.
6) – Wierzenica (Wierzenica – Wierzonka) na płn. od Kobylnicy – zasadzka 2 P-11 z 1.IX. – które po wykryciu lotniska w Bednarach przez Luftwaffe – zmieniły tamtejsze miejsce – na nowe, pobliskie w pobliżu Wierzenicy.
7) – Żydowo park – Kosowo – 1 P-11 w porze południowej 2.IX.
8X) – Niewykryte miejsce – w bliższym lub dalszym rejonie Dzierznicy w porze południowo – popołudniowej 2.IX. (zasadzka krótka – chwilowa – jednorazowa dla 1-2 P-11 ?) – sprawa niewyjaśniona – lecz taka możliwość istniała.
9) – Zasadzka na płd. – zach. od Kleczewa (stosunkowo blisko miejscowości Słaboludź- Kolonia) – w dniach : popołudnie 3.IX. (2 P-11 ze 131. EM – na której to zasadzce był kpr. pil. Oskar Albrecht) i 4.IX. – na którą po południu przyleciał nowy jej dowódca – ppor. rez. pil. K. Sporny z zasadzki w Puszczykowie Zaborzu. O efektach bojowych tej zasadzki z dni 3-5.IX. – nie można było się niczego dowiedzieć – ze względu na istniejącą tam wielką Kopalnię Odkrywkową Węgla Brunatnego i powojenne wysiedlenie ludności z tegoż obszaru.

Strona niemiecka za okres dni 1-4.IX. 1939 roku – przyznaje się do następujących strat swych samolotów nad rejonem Wielkopolski :

1) – Bf-109E – który około godz. 18: 00 – dnia 1.IX. – spadł na ziemię ulegając zniszczeniu gdzieś w północnym lub płn. – wsch. rejonie Poznania – w wyniku wypadku lotniczego - z powodu nagłego zatarcia się silnika. Niemiecki pilot miał zginąć.
2) – 2.IX. - Do-17F – rejon Kórnika – ppor. pil. Gedymin – potwierdzenie tego zestrzału.
3) – 2.IX.- He-111J – pobliże Złotkowa na płn. – zach. od Poznania – ppor. pil. Gedymin.
4u) – 2.IX. – Hs-126 – ostrzelany w płd. - wsch. stronie Poznania (z uszkodzeniami 10 % i lekko ranną załogą).
5u-6u) – 3.IX. – 2 uszkodzone He-111 – po ostrzale samolotów P-11 z zasadzki w Kobylem Polu).
7) – 3.IX. – He-111 – ostrzelany przez sierż. pchor. pil. Malińskiego – który to samolot wylądował przymusowo na spodzie kadłuba na terytorium III Rzeszy.
8) – 3.IX. – Rozpoznawczy Do-17P – ostrzelany nad rejonem Żnina – który wylądował przymusowo w odległości 70 km na północ od Żnina, na terenie Pomorza.
X) – 3.IX. – Wg paru niemieckich informacji – koło Żnina (gdzieś jakby na płd.- zach.) – miał ulec zbombardowaniu i spaleniu od bomb zapalających 3 Ju-87 – jeden jakiś rozpoznawczy Do-17. Na ile informacja ta jest „dobra” a na ile być może jakiegoś pomyłkowego typu i rodzaju – nie wiadomo. Strona niemiecka – o dziwo nie zalicza do samolotów uszkodzonych swego Do-17P nr fabr. 4124 lecz do zniszczonych (podczas gdy z fotografii zamieszczonych w Polsce – wynika – że samolot ten odniósł małe uszkodzenia po lądowaniu terenowym w pobliżu wiosek o nazwach Klonia). Coś zatem z owymi danymi niemieckimi odnośnie tego Do-17P jest tutaj nie tak !

Odnośnie innych samolotów – to historycy niemieccy z całą swą absolutną „pewnością” i niemiecką butą - zaprzeczają ich zestrzeleniu i utracie, wetują i negują oraz dementują polskie dane i ustalenia wszelkich komisji z Wielkiej Brytanii i powojennych polskich historyków lotniczych i tych z dziedziny polskiej wojskowości.
Znany i wielce szanowany w Polsce historyk lotniczy z Londynu – Pan J. B. Cynk – z wszystkich tutaj przedstawionych zwycięstw III/3 DM – uznawał zaledwie 9 (1 – z 1.IX., 4 - z 2.IX., 3 - z 3.IX. – z tego jedno podane przy niewłaściwej dacie 4.IX. i 1 - przy dacie 4.IX. ). Natomiast z owych 9 ciu – 2 lądowały przymusowo na spodzie kadłuba (He-111 – sierż. pchor. pil. Malińskiego przed Kostrzynem i 1 He-111 z zasadzki Żnin z dnia 3.IX. Gdyby jego lista zwycięstw byłaby „dobra, pełna i ścisła co do jednego samolotu” – to można by wykryć jedynie 9 samolotów i ani jednego więcej ! Tymczasem na samych zasadzkach udało się wykryć – bez samolotów uszkodzonych i mniej pewnych - znacznie ich ponad 60 (pomijając ponad 50 zestrzeleń z lotniska podstawowego z Dzierznicy).

Nie wszystkie zestrzelenia udało się dobrze i w pełni wyjaśnić. Niektóre z nich nie były dokładniej „tropione” i wyszukiwane aż „do skutku” – zwłaszcza te opisywane w książkach takich autorów jak : Wacław Król, Adam Kurowski i Jerzy Pawlak (a w szczególności te zaistniałe na obrzeżach i peryferiach Wielkopolski, czy bardziej odległe od linii kolejowych – ze względu na odległości do owych stacji kolejowych – gdzie często musiałem poruszać się pieszo w terenie od kilku do kilkunastu km od danej stacji kolejowej, a nie zawsze też mogłem – z różnych względów w pełni posługiwać się dodatkowo i autobusami, gdyż czasem czekanie na nie - zabrałoby mi sporo cennego czasu). Najtrudniejszą natomiast sprawą – było wyszukiwanie punktów pobojowisk samolotów – które spadły w dużych kompleksach leśnych (było to wręcz na miarę „walki z wiatrakami”). Jedynie udawało się to – i to w dość ograniczonym stopniu – w znanych mi lasach nekielsko – czerniejewskich – lecz w czasie rozłożonym na przynajmniej kilkanaście lat poszukiwań (ze względu na wielkie kłopoty z dotarciem do tego typu i rodzaju świadków zdarzeń z 1939 roku). Jest możliwe – że zarówno na obrzeżach Wielkopolski oraz nad niejednymi połaciami leśnymi – w owych pierwszych 4 wojennych dniach – mogło spaść „parę” jeszcze dalszych – niewykrytych niemieckich samolotów. Podobnie też było ze sprawdzaniem niektórych informacji (zwłaszcza w strefie byłej Bitwy nad Bzurą – po ukazaniu w roku 2000 i paru następnych – wpierw grubej monografii Pana J. B. Cynka a następnie ukazujących się bardzo licznych artykułów i 3 książek Pana M. Emmerlinga z Niemiec. I w owym czasie – gdy opracowałem szereg dobrych i dokładniejszych artykułów o historii III/3 DM – z prośbami o drobne formy pomocy – to w poznańskich redakcjach - w tym lotniczo – wojskowych - zostałem zablokowany i zbojkotowany z tym tematem na wiele, wiele lat. Mogłem jedynie od czasu do czasu iść do jakiejś gminnej gazetki (gdyż w powiatowych też nie chciano mi już nic publikować po 2000 roku – gdyż i tam przedostawała się wiedza – że „jedynie prawdziwą i pełną historię polskiego lotnictwa Wrześniowego i III/3 DM” – przedstawił tylko Pan J. B. Cynk albo Pan M. Emmerling. Minęło też sporo lat – zanim „jako tako” samemu opanowałem pisanie na komputerze ( bowiem kontakt ze swoimi córkami i wnukami – mam do dziś bardzo ograniczony – gdyż mieszkają oni w innych miejscowościach). Wcześniej wykorzystywałem komputer do słuchania ładnych włoskich piosenek i do wyszukiwania w nim różnych interesujących mnie informacji, danych, filmów i filmików ( w tym m.in. z dziedziny lotnictwa). To wszystko opóźniało mi przedstawianie pełniejszej wersji historii poznańskiego III/3 DM.