Na pewno pilotowaliśmy z tym osobnikiem różne latadła na tych samych pułapach. I patrz pan - mnie nie odpierniczyło, a jemu coś zaszkodziło. Ja tam ducha świętego nie spotkałem, ale może akurat gapiłem się nie w tę stronę, co trzeba było.
Jak słyszę tego gościa w jakimś podkaście to mam ochotę zrobić odpis podatkowy na jakąś fundację troszczącą się o pilotów w potrzebie leczniczej.
Nie wiem kim jest K.Karubin ale albo jest mocno umoczony w ten kontrakt albo jest fanem tego który to podpisał.Bo przecież o tych którzy wdrażają fafiki czyli żołnierzach z MM nic złego nie powiedziano.
To wiem, też z nim skojarzyłem bo nazwisko nie jest zbyt popularne.
Jest taka Idiot of the Decade Award – idealna statuetka dla błaszczaka. Co trzeba mieć w pustym łbie, żeby kupić samolot na zastępstwo MiG-ów-29, do którego to zakupionego samolotu nie produkuje się kierowanych pocisków rakietowych pow-pow? Co trzeba mieć w pustym łbie, żeby kupić taki niby bojowy samolot bez symulatora i w ogóle bez zaplecza szkoleniowego? Druga statuetka dla tego prymitywa błaszczaka to popiersie Goebbelsa.
Ale ważniejsze jest to, kim są pułkownicy i generałowie Sił Powietrznych RP? Po numerze z bezbronnym, sportowym samolotem FA-50 mam zero szacunku dla nich, a już szczególnie dla bezczelnego, wypranego ze wstydu karierowicza gen. Nowaka broniącego zakupu FA-50. Jego teraz trzeba zatrudnić do wdrożenia do SP „samolotu bojowego” FA-50. Dać mu paszport dyplomatyczny i niech jeździ po świecie szukając zabytkowych AIM-9L nie naprowadzających się na silniki turbośmigłowe i turbowałowe (opisałem to szczegółowo w wątku ukraińskim). Mogę mu pomóc – dam mu personalia pilotów Sea Harrierów walczących nad Falklandami. Oni mogą coś wiedzieć, gdzie jeszcze leżą używane niegdyś przez nich AIM-9L.
Ministrowie obrony przychodzą i odchodzą, a ci pułkownicy i generałowie SP są tam rdzeniem, ostoją. I kim ci ludzie są? Rekonstruktorami historycznymi gangsterskiej sanacji? Przecież wszyscy musieli widzieć i wiedzieć, co się dzieje; co chamski propagandysta błaszczak zamierza zrobić. I nikt z tych oficerów starszych nie protestował. Nikt nie postawił się sabotażyście błaszczakowi – „panie, a skąd my weźmiemy AIM-9L i 9M, przecież nikt tego nie produkuje od wielu lat; panie, a gdzie symulator do FA-50 przecież bez niego nie ruszymy z laszowaniem na ten typ”. Nikt niczego takiego nie wypowiedział, nikt z tych karierowiczów na znak protestu nie podał się do dymisji. I tacy ludzie niby mają bronić Polski? Za to bezczelny gen. Nowak udziela gazecie wywiadu pt. „FA-50 – idealny dla polskich sił powietrznych”. No to teraz idź pan i wdrażaj ten ideał do Sił Powietrznych.
Następny prasowy wywiad z gen. Nowakiem powinien mieć tytuł: „Czy wysłałby pan swojego syna za sterami tego idealnego pana zdaniem FA-50 na wojnę z Rosjanami?”
Wszyscy GROMowcy, wszyscy generałowie wyrzuceni z wojska przez plugawą partię PiS mówią jednym głosem – przez ostatnie osiem lat nastąpiła całkowita dewaluacja stopni generalskich w Wojsku Polskim. I mają rację.
Nawet gdyby ktoś się pytał i dostał by odpowiedź "nie kupujmy tego g... "to ten który tak odpowiedział został by wymieniony na takiego który przyklaśnie i powie że to zajebisty pomysł.Jak nie jeden to drugi jak nie drugi to trzeci itd.aż do skutku.Tak robili ze wszystkimi którzy się nie zgadzali z ich wizją.A i tak na końcu decyzję podejmował M.B.
Gdy się patrzy na historię generałów pod rządami PiS to jednak wybór był – niejeden podawał się do dymisji i przechodził pod kapelusz nie chcąc firmować swoimi personaliami decyzji z pogranicza przestępczości co najmniej gospodarczej, ale nie tylko.
Tyle tylko, że odpowiedzi udzielił Olo… I to jest właśnie ten upadek etyki i w ogóle etosu generalskiego w WP. Zostało tylko karierowiczostwo.
Pod rządami PiS nastąpił w WP dokładny powrót do „etyki” i mentalności LWP. Mój szef w ITWL, podpułkownik P., wlepił mi kiedyś naganę „Za obrazę oficera Ludowego Wojska Polskiego i członka PZPR”. Innym razem powiedział mi i kilku innym (cytat): „Gdyby mi kazali to bym do was strzelał, bo taki jest mój zawód”. Wypowiedział te słowa nie ubek, nie esbek, nie żołdak bezpieki WSW (która też była w ITWL) ale podpułkownik w mundurze polskiego lotnictwa.
Ja się w wojsku napatrzyłem już na takie rzeczy, czego się nie zrobi za kolejną gwiazdkę, że mnie już nic nie zdziwi. Nie ma takiego świństwa, takiej podłości, takiej bzdury, takiego serwilizmu wobec środowiska politycznego, jakiego się nie zrobi za kolejną gwiazdkę na naramienniku. I to wszystko wróciło pod rządami PiS, wróciło także do Sił Powietrznych, czego zakup FA-50 jest dowodem koronnym.
Dlatego taki mam szacunek dla tych pułkowników i generałów z epoki rządów PiS, którzy podawali się do dymisji i przechodzili do rezerwy kadrowej albo na emeryturę. To byli ludzie z należną godnością, honorem i poczuciem odpowiedzialności za odpowiednie decyzje.
Wszyscy oficerowie SP odpowiedzialni i współodpowiedzialni za sfinalizowanie zakupu FA-50 powinni być dyscyplinarnie zwolnieni z wojska.
No możesz mieć szacunek, jak najbardziej. Ale są też ludzie co mają rodzinę na utrzymaniu, kredyt na głowie itd. itp. To taka decyzja może nie być taka prosta... A honorem dzieci nie nakarmisz...
... to jak jest z tym "gównem"?
na ziemi stoją z podwieszonymi AGM 65, AIM-9, Mk.82, od kilku miesięcy dość mocno ćwiczą nawet wspólnie z migami,
internet to wredny wynalazek, który pozwala kłamać, nie dopowiadać i siać propagandę z ukrycia, bez tożsamości, ja nie wiem, jak jest naprawdę z FA-50, tak jak mz wszyscy na tym forum, ale wiem doskonale, że pisanie w tak kategorycznym tonie mniej niż 12 miesięcy od dostawy ostatniego samolotu to w najlepszym wypadku beletrystyka. Może mi znawcy tematu Craft lub olo0524 przypomną ile trwało nim nasze F16 osiągnęły zdolność bojową?
"AIM-9" rozwiń proszę.
Na wystawie statycznej w 23. BLT zaprezentowano FA-50GF z "zaczepionymi" treningowymi wersjami AIM-9 pożyczonymi od F-16. Bo zaczepić się dadzą. Tak dla picu. Nie była to rakieta bojowa. Mamy AIM-9X, które NIE PASUJĄ do F/A-50GF, który może przenosić ponad 30-letni przestarzały wariant rakiety oznaczony AIM-9M. Tej rakiety nie odkupiono od nikogo, nie udało to się, samoloty pozostają bez najprostszych nawet rakiet p-p. Ile można to tłumaczyć?
M.
A co to ma wspólnego z tym że do zakupionego samolotu który miał szybko wypełnić lukę po migach i pełnić dyżury "air policing" nie ma najważniejszego do tego celu uzbrojenia czyli kpr p-p nawet najprostszych czyli na podczerwień.Więc nawet gdyby udało się wyszkolić odpowiednią ilość personelu do tych zadań to i tak nie można ich wykonać bo nawet z amunicją do działek jest problem ( chociaż tutaj akurat nie wiem na czym on dokładnie polega ponieważ amunicja do M 61 powinna teoretycznie pasować do M 197).A F 16 osiągnęły gotowość po wyszkoleniu i certyfikowaniu odpowiedniej ilości personelu bo cały potrzebny sprzęt,wyposażenie i uzbrojenie zostało zakupione wraz z samolotami.
... czyli problemem nie jest kiepski FA-50, tylko brak do nich rakiet?
Problemy są raczej 2 albo 3:
- Teraz nie ma rakiet i raczej ich nie będzie - czyli mamy 12 prawie szkolnych samolotów
- Wersja rozwojowa FA-50PL nie będzie dostarczona w terminie i nie wiadomo kiedy będzie... Może to też oznaczyć jakieś przygotowania do rozwiązania tego kontraktu. Moim zdaniem w takim przypadku powinniśmy zwrócić te FA-50 "wypełniaczy dziury" i niech oddają kasę.
- Nawet nie wiadomo czy w FA-50PL będzie zintegrowany AIM-120... Bo nikt tego oficjalnie nie powiedział... A bez tego to tak biednie po prostu... Jakieś Metory? Też nie wiadomo...
Częściowo z tym się zgodzę ale częściowo nie.Wiemy że byli tacy którzy wchodzili po palcu w d.. najpierw A.M. potem M.B.ale może część po tym co zobaczyła na początku rządów PiS stwierdziła że nie ma co "umierać"za przegraną sprawę bo jak się postawią to wylecą i zastąpi ich ktoś kto nie będzie się sprzeciwiał i ich "śmierć"niczego nie zmieni.Ale jak już pisałem nie bronię polityków a generał to już prawie polityk.
Kiepski, bo nieuzbrojony. Nie zastępuje oddanych MiGów, faktycznie zdolności naszego lotnictwa są teraz niższe niż 2 lata temu.
Były duże nadzieje na szybki rozwój konstrukcji (nowoczesny radar, rakiety AMRAAM i AIM-9X) ale… producent rozwadnia sprawę. Na razie zdaje się nie poczynili postępów, odsuwając w planie oblot *prototypu* na końcówkę 2025. Przypomnę, że w tej dacie miały do nas przylecieć pierwsze egzemplarze seryjne wersji docelowej, na tym polegała atrakcyjność kontraktu - może nie najlepszy, ale szybko osiągalny, bo wojna za miedzą. Więcej, integracji z AMRAAM nawet nie robią, zmagają się tylko z AIM-9X. To tyle jeśli chodzi o możliwości bojowe w zakresie pow-pow tego „prawie F-16” i „następcy MiGa-29”.
M.
Zakładki