Pamiętam co mówiono, gdy zdejmowano z uzbrojenia MiG-23 w 1999 r. Że mało, a jak mało to drogie itd. itp. Dziś chcemy latać na niewiele większej liczbie F-16, które oczywiście są bardzo tanie, nie wymagają specjalnych nakładów na eksploatację, remont, obsługę. /wybaczcie ironię/ A teraz jeszcze szkolenie. Za oceanem w USA, teraz w piaskach izraelskiej pustyni? Może im pokażą jak zrzucać bomby na szpitale i osiedla arabskie w imię walki z terroryzmem? Tym się różnią ichnie poligony od naszych, że cele są realne.Zamieszczone przez suter
![]()
Gdzie w tych wszystkich planach jest nasz Dęblin? Gdzie ci instruktorzy na F-16. Jeden z nich, który pamiętnego dnia przyprowadził swoje niezawodne cacko, lądował kozłem. Na dostateczny z minusem.Tak go tam wyszkolili w USA. Zresztą, gdy słucham wypowiedzi chłopaków z F-16, sorry nie chłopaków, tylko "boys", żujących gumę, jak krowa trawę, to widzę wyraźnie tę przepaść, która ich dzieli od wychowanków WOSL wyszkolonych w słusznie minionej epoce.
Najbardziej popularny PAR to RSL - radiolokacyjny system lądowania. Działa tak, jak to ujął kolega wyżej, dwa w lewo, na kursie, trzy w prawo, wysoko, nisko, dobrze.Zamieszczone przez bielik
Co do Su-22 i nie tylko, bo na MiG-23, czy MiG-29 też było to urządzenie - nazywa się RSBN. We współpracy z SAU (pilot automatyczny) prowadzi do domu, samo wykonuje zajście w reżimie automatycznym lub dyrektywnym, z tym że na wysokości 60-50 m trzeba go wyłączyć (SAU) i przejść na ręczne pilotowanie...







177Likes
LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem

Zakładki