choc by po to rzeby dolecialy do nas z USA.Zamieszczone przez buzun
nie miałem zamiaru robić to Onetu ale ta histeria wokół F16 nie bierze się znikąd. Popatrz ja się zaczęło...Sory, ale jak to wygląda dla podatnika, który płaci za to żeby czuć się bezpiecznie, cieszy się że bedzie miał ultranowoczesny samolot bojowy ( i to pół setki tych maszyn ) a słyszy z dnia na dzień:
z powodu awarii
z powodu drobnej usterki
z powodu kłopotów z ... itd...
I w końcu jest pierwsza, długo wyczekiwana 11tka maszyn...szkoda że połowa "nie działa"....
Nie brzmi śmiesznie? może i onetowo ale niestety nie jest to na porządku dziennym dla "zwyczajnego Kowalskiego"
To że to jest wojskowa część forum niekoniecznie oznacza że tu wszyscy latają, służą w lotnictwie albo się na nim znają...choć sądzę że i dla nich nie jest to takie oczywiste, że połowa nowiuteńkich samolotów na gwarancji nie lata.
Ja się nie znam ale i tak wolałbym mieć 11 sprawnych samolotów...dobra - tylko 9.
Kurczę, powstrzymywałem się 9 stron i w końcu nie wytrzymałem....![]()
Oddalę się chyba. Bo ja generalnie cieszę się z tych maszynek...ale coś nam się od poczatku źle układa...Nie wiem może wszyscy tak mieli....![]()
![]()
choc by po to rzeby dolecialy do nas z USA.Zamieszczone przez buzun
Media robią zawieruchę i tyle. Szkoda, że nie piszą ile Su22 albo Mig29 stoi, bo nie ma części - to by dopiero był ubaw po pachy. A już o tym, że w latach 90 ściągnięto ze złomowiska Mig21 PFM, bo nie było na czym latać, też nie napisali. To teraz sobie wyobraź, co by myślał taki przeciętny Kowalski, gdyby mu serwowali ciągle tego typu rewelacje. To by dopiero gazety miały używanie, jakby "ekspert" ze wsi "kozia wulka" serwował opinie o czymś, czego nawet na oczy nie widział, nie mówiąc już o jakiejkolwiek elementarnej wiedzy na ten temat.Zamieszczone przez SebastianL
Przez najbliższe lata media napiszą o wszystkim, co się tyczy F16 i nie ważne, czy jest to dobra opinia, czy zła. A jeśli zła, to nawet z większą chęcią o tym napiszą, bo wiedzą, że ludzie zaczną się pienić i będzie "sensacja".
Jeśli rzeczywiście taka jest ogólna średnia występowania awarii, to niech tak będzie, ale niech będą na to części zamienne, aby nie dochodzilo do kanibalizmu technicznego. Nie ma spezętu idealnego, wszystko się psuje.
Jest rzeczą przykrą ale niestety normalną że gazety piszą o tym co jest jest złe. Tak jak się nie piszę o milionach dobrych mężów i ojców tylko piszę się o kilku zwyrodnialcach bijącyh rodzinę tak nie piszę się o setce lotów naszych efów które były normalne tylko piszę się o drobnych problemach które występują. Oczywiście że podatnik ma prawo wiedzieć co się z jego pieniędzmi dzieje lecz zaprzątanie uwagi przepaloną kontrolką jest nie na miejscu. Do tego dochodzi totalny brak znajomości branży przez pismaków i afera gotowa. Swoją drogą jestem ciekaw czy o wszystkim co się dzieje w EPKS z eFami informuje pismaków biuro prasowe czy jakaś gnida to wynosi na zewnątrz i sprzedaje dziennikarzykom ?
Zresztą przy problemach z offsetem czy idiotyzmem umieszczenia bazy na EPKS to te malutkie problemiki z samolotami to pikuś.
Dzis z Quantasem mieliśmy przykład:
Dwa Efy wypchane z hangaru na płytę a po ok 30 min. ponowny wjazd do hangaru. Loty miały się odbyć na 100% a nie wyleciała żadna sztuka![]()
Co nie znaczy, że się popsuły. Powodów może być pewnie więcej, niż masz wlosów na głowie.Zamieszczone przez Kaczy
Jak sie rozwazy poziom zrodel informacji (dziennikarstwa) to wcale nie brzmi smiesznie. To jest (powinno byc) forum takich co maja minimalne wiadomosci z lotnictwa, to nie jest forum dla Kowalskich co skierki od F-16 nie potrafi odroznic i ma ubaw z kazdej notki prasowej o eFach. A jak nie potrafi to pyta (jak michals zauwazyl). I glupie/sensacyjne informacje prasowe nie musza byc powodem do pisania jeszcze glupszych komentarzy.Zamieszczone przez SebastianL
Witam! Dyskusja ta zainteresowala mnie do tego stopnia ze postanowilem sie zarejestrowac na forum i dodac do niej cos od siebie. Lotnictwem interesuje sie od pewnego czasu ale nie jestem w tej dziedzinie specjialista, tak wiec jak napisze jakas glupote prosze mi zwrocic uwage. Kilka postow wyzej przeczytalem ze czas pomiedzy awariami wynosi srednio 6-7 godz. a co sie stanie gdy samolot ma wystartowac z punktu A i poleciec do punktu B polozonego na drugim koncu kuli ziemskiej, czas lotu wyniesie ponad 7 godzin i wlasnie wtedy dojdzie do awarii? Tyle tylko ze troche powazniejszej niz ta ktora miala miejsce w czasie przelotu maszyn ze Stanow do Polski. Troche wydaje mi sie to dziwne by po kilkunastu godzinach lotu wlasciwie nowej maszyny, nastapila awaria tak powazne by uziemic samolot - piec samolotow! Ale jezeli faktycznie kazdy samolot wielozadaniowy na swiecie taki jak f 16 "ma prawo" zepsuc sie co 7 godz, to nie widze tu zadnego problemu. jednak gdy dojdzie do takiego uszkodzenia powinno byc ono w miare szybko naprawione, by nie doszlo do sytuacji ze 3/4 wszystkich maszyn zostanie wylaczonych z eksploatacji. Wydaje mi sie ze mamy odpowiedni personel odpowiedzialny za sprawnosc tych samolotow. tymbardziej, jezeli dla maszyn tego typu jest pewien moment w ktorym, zgodnie z zalozeniami, moze dojsc do awarii. najwidoczniej problemem nie jest f 16 ale brak szybkiej interwencji w razie drobnej usterki, a takze naglasnianie byle pierdoly zwiazanej z f 16 przez media. Pozdrawiam Szymon.
ślepowron przyjacielu,
nie znam Cię ale czytuję dośc czesto Twoje wypowiedzi i nie obraź się, bo to nic osobistego, ale nie chę toczyc z Tobą dyskusji ponieważ cechuje Cię bezgraniczne niemal uwielbienie dla technicznej myśli jankeskiej i nie dopuszczasz nawet myśli że coś mogą schrzanic, badź czegoś nie dopilnowac.
Ok, przyjmuję do wiadomości ze nówki F-16 mają prawo popsuc się co 7 godz i generalnie bedzie dobrze jak 20 na 48 będzie mogło latac. Ale dziwne to jest tak czy inaczej...Albo nie dorośliśmy do takich maszyn...
Po pierwsze - olbrzymia wiekszosc tych awari nie uziemia samolotow. Po drugie nieznana mi jest wiadomosc o uziemieniu 5-ciu samolotow. Pewnie znowu jakas kaczkarka dziennikarska z ktorych polska prasa slynie. Przy przelocie przez Atlantyk musza leciec w kupie - takie sa przepisy - jak jeden z samolotow ma problem to inni musza sie dostosowac.Zamieszczone przez szymon h
Zamieszczone przez ślepowron
Motto tego forum brzmi "To tu spotykają się pasjonaci lotnictwa by troszkę o nim podyskutować." a pasjonat a fachowiec to dwie różne sprawy. Każdy ma prawo pytać a do momentu kiedy się zorientuje że większość gazet pisze pierdoły może również cytować te gazety i nie możemy mieć mu tego za złe. Poziom tego forum wydaje się że się podwyższa a wielu z nas dzięki przyjaznej na nim atmosferze wiele o lotnictwie sie nauczyła. I tak powinno zostać. Jeśli nie masz ochoty czy chęci odpowiadac ludziom na pytanie (przyznam często naiwne) to nie odpowiadaj ale odpuść sobie takie uwagi jakie zamieściłeś w poście powyżej.
Myślę że wielu userów jak Michels , Drzemi i kilku innych mających wielką wiedzę odpowie ludziskom na pytania.
Jak sam dobrze zauważyłeś, chodzi o średni czas. Nie jest regułą, że każda maszyna co 7 h stoi, bo coś tam. Dla jednej będzie to raz 3 h, innym razem 10 h, dla innej 15 h, później 2 h. Średnio wyliczyli, że wychodzi 7, więc dlatego tak się przyjmuje (oczywiście wierzę na słowo michals'owi z tymi 6 - 7 h).Zamieszczone przez szymon h
Kolego Quantas - Jak chyba sie zorientowales jestem jednym z bardziej produktywnych jesli chodzi o odpowiadanie na rozne pytania - nawet te najbardziej naiwne. Jak masz watpliwosci to sobie policz. Dostaje liczne podziekowania na priva. Druga sprawa to kazdy ma prawo cytowac "pierdoly" z gazet jak sam zreszta piszesz. Jesli takim "pierdolom" towarszyszy pytanie to wielu z nas chetnie odpowie. Natmiast jak ktos do poczatkowych "pierdol" dodaje 5 razy tyle swoich wlasnych (bez zadnych pytan) to ja zawsze to wypomne. Mysle ze dla srednio inteligentnych osob roznica miedzy naiwnymi pytaniami a "pierdolami" jest dosc wyrazna i nietrudna do uchwycenia.Zamieszczone przez Quantas
Duza czestsza miarka uzywana w wojsku jest nie ilosc godzin miedzy naprawami ale ilosc potrzebnych godzin pracy mechanika na 1-na godzine lotu (sumuje sie godziny wszystkich mechanikow pracujacych przy samolocie). I tu dla tych co chca naprawde geby otworzyc i podniesc wrzask - dla F-14 ta liczba wynosila prawie 50!! Dla F-18 Super Hornet (podobno jednego z najbardziej obecnie niezawodnych samolotow bojowych) ta liczba wynosi 5-10. Nie wiem ile wynosi ona dla F-16. (liczby te moga byc rezultatem usrednienia na cala eksploatacje samolotu i zawierac rowniez przeglady i calkowite remonty).Zamieszczone przez bielik
Nikt nie kupuje samolotow bojowych zeby lataly bez usterek, to nie Boeingi i Airbusy. Kupuje je sie aby zwyciezaly w konfliktach. Sprawanie dzialajace wojsko moze w momentach kryzysu miec prawie 90% samolotow w pelni zdatnych do misji bojowych.
Oczywiscie dla samolotow cywilnych te liczby sa zupelnie inne. Niestety wiekszosc miejsc kaze sobie placic za te dane. W kazdym razie jak kupujesz samolot (Cessna 172, 737 czy F-16) to dokladnie wiesz co kupujesz i czego mozesz sie spodziewac jesli chodzi o obsluge techniczne. Nie kupujesz kota w worku zwlaszcza jesli samolotow takich juz lata grube steki lub tysiace.
Kolejna bzdura jak się Patrzy " Liczne podziękowania na priv" Buchchchchchaaaaaaa![]()
![]()
No nic kolejna juz tutaj osoba mówi o Twoje stronniczości i uwielbienia wszystkiego co od "Wuja Samam" pochodzi i twardo - NIC nie dociera. tez pominę.
Ale. Macie wszyscy pecha bo wczoraj byłem na Krzesinach i powęszyłem troche i fakt jest jeszcze gorszy niż wiedzą media !!! Nie bedę tutaj pisał bo jak wszyscy zgodnie stawierdzili "naruszyłbym tajemnice wojskową" ale powiem ogólnie tak:
1. Zanim Polska eskadra będzie miała komplet samolotów czyli 12+4 to te dostarczone wcześniej zostaną uziemione a nie daj Boże rozbite.
2. Tylko w tym roku zanotowano 12 przesłanek do wypadków.
3. Samoloty są nowe i muszą sie dotrzeć ale psują sie elementy sprawdzone i używane na innych samolotach amerykańskich i nic tutaj nie ma do rzezczy sam płatowiec.
4. Ktos tutaj kiedyś pisał o silnikach - jeden juz padł na amen.
5. Maszyn sparwnych na 100% praktycznie nie ma, bo po sprawdzeniu przedlotowym cos zawsze samolot elemininuje. Mało tego to nie mamy do nich żadnych narzędzi aby cos zrobić. Można wyjąć moduł i wysłąc do naprawy ale rozebrac się nie da.
6. Jak już wczesniej pisałem powtórzy się sytuacja z czasów końcva lat 90tych i pocztku 00 jak na lotach były po 2 - 3 maszyny bo reszta niesparwna - już tak jest.
I życze wszystkim powodzenia - będzie jak w USA na 50 samolotów w jednostce lata 12+4 reszta niesprawna...
A tekst Ślepowrona na temat zakupu - "tyle mieliśmy kasy i tyle kupiliśmy" to mnie rozśmieszył. Człowieku kolejne trzy eskadry za dwa - trzy lata nie bedą miały na czym latać. Za koljne 7 - 8 dwie kolejne jednostki padną i zostaną tylko usterkowe i mało sparwne Twoje ulubione F-16. Kasa jest bo jesli utrzymuje się inne rzczy jak Irak czy Afganistan to znaczy , ze nas stać. A co do podstnika Kowalskiego to akurat Ciebie to nie dotyczy...
Kwestia tego, ze nie było sensu kupowac teraz samolotów skoro mamy przez kolejne 4 lata samoloty Su-22 ( przy odrobinie wyobraźni nawet kolejne 8 ) a wszystkiego na raz się nie da.
A świętą racją jest to, ze Polska będzie dla NATO a nie NATO dla Polski.
Ech.....
Tylko w dżemie siła dzemie
Ślepowron a jak skomentujesz to
http://wiadomosci.onet.pl/1509245,11,item.html
Tylko nie mów znowu że to wymysły dziennikarzy bo mam kontakt z technikiem obsługującym efy i potwierdza te informacje.
"Nigdy nie rezygnujcie"
W.Churchil
Na początek, jako że to mój pierwszy post na forum chcę się serdecznie przywitaćForum obserwuję od dawna, no i w końcu postanowiłem wejść na pokład ...
Ale do rzeczy. Mam takie pytanie - jakie współczesne WSB (poza F-16 oczywiście) mają czas między awariami 6-7 godzin, no niech będzie 10? Przyjmuję, że to jest czas statystyczny, ale to przecież oznacza, że jeżeli chcę np. zbombardować cel leżący o godzinę lotu 10 samolotami, to muszę ich wysłać 11 (jeden się zepsuje w czasie dolotu), a do bazy wróci nie więcej niż 10 (drugi zepsuje się w czasie powrotu) - o stratach nad celem nie wspominam. Przy około 100h nalotu rocznie - oznacza to również 10 awarii na jednego pilota - to przezcież jakiś absurd!
Tego typu statystykę wylicza się po pewnej ilości wylatanych godzin i pewnej określonej liczbie awarii,nie przed rozpoczęciem eksploatacji.Czystych wyliczeń statystycznych nie da się tutaj zastosować.Tym sposobem to "pan i pies mają po trzy nogi".
"Nigdy nie rezygnujcie"
W.Churchil
Czy to znaczy, że F-16 np. nr burtowy 4041 to pan, a 4042 to pies? Przecież to jedno i to samo, prawda?
Jeśli znasz historię eksploatacji (samolot psuje się co 10 godzin), to wiesz, że w ciągu najbliższej godziny lotu z 10 samolotów 1 się zepsuje. To chyba proste?
chyba do większości dociera "pewien absurd" całokształtu tego co się dzieje z "naszymi F-16". Może z wyjątkiem ślepowrona ale nie on płaci za ten absurd z własnej kielni.
Panowie, może jednio się znają bardziej, inni mniej - to kwestia zawodu, zaintersowań itd...ci pierwsi wiedzą że awaryjność maszyn bojowych jest w jakimś stopniu wkalkulowana w maszynę ale...
to co czytamy, słyszymy, co de facto, rzeczywiście ma miejsce i jest naprawdę niepokojące.
Nie chcę powiedzieć że kupiliśmy złom ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że kupiliśmy "spory problem".
EFKI sa niesprawne, mają usterki lub w ogóle całkowicie uziemione a u nas "nie ma czym wykręcić śrubki bo śrubokręt kowboje w kieszeni trzymają..." albo wydajemy 123 mln jesli dobrze przeczytałem na obsługę tych drobnych awarii.. Mam wrażenie że ktoś nas dyma w tyłek a my ( czyt. rząd i osoby odpowiedzialne za projekt ) chętnie go nadstawiamy...To jest wywalone do góry nogami. Szkoda tylko polskich pilotów, mechaników...jak tak dalej pójdzie to plakietka F-16 Fighting Falcon nie bedzie się dobrze u nas kojarzyć...
Putin musi mieć niezłą zabawę jak docierają do niego takie wiadomości...
Przypomina mi się tekst Pawlaka ...."a taki ładny był, amerykanski...."
Szkoda, wielka szkoda, że tak się dzieje.
Pamiętam że drgnęło mi serce jak oglądałem lądowanie pierwszych F-16, potem symboliczny przelot Migów (czy Su) i odsłanianie zaklejonych polskich insygniów...łza się w oku kręciła...
Zakładki