No cóż...
To że nie mamy własnego przemysłu lotniczego jest m.in. konsekwencją skasowania programu Iryda. Z perspektywy czasu widać jak kolejne rządy z maniackim uporem realizowały program likwidacji tego przemysłu. Na zachodzie jakoś nikt nie kwapi się żeby likwidować przemysł zatrudniający tysiące ludzi którzy pracują i płacą podatki. Nie robi się tak jak u nas - wyprzedając kluczowe wytwórnie w przededniu podpisania miliardowych transakcji na nowy sprzęt latający dla wojska. Nie doprowadza się do upadku pozostałości po restrukturyzacjach.
Doszło do tego że nie wprowadzono gotowego samolotu do eksploatacji i teraz trzeba wydać 1,5mld dol. na takie same samoloty poza granicami kraju, do tego dochodzą koszty serwisu i części zamiennych, czyli ze 3mld, które mogliśmy zarobić na sprzedazy Iryd do samych tylko zainteresowanych samolotem Indii.
Inna sprawa to opinie ekspertów którzy z miejsca zdecydowali że samolot jest zły, mimo że mało kto się kwapił żeby zobaczyć go z bliska, w locie lub zapytać pilota doświadczalnego, jak choćby legendarnego p. Natkańca o opinię na jego temat. Wszędzie podnoszono tylko że samolot z Mielca jest zły i koniec. Czyli mielecka załoga wyprodukowała bubla. A teraz jak to pięknie w Mielcu- Amerykanie nauczyli nas produkować helikoptery normalnie udało im się nas cywilizować- tylko jakoś cicho o tym, że nasi ludzie pojechali pomóc wdrożyć produkcję śmigłowca do Indii bo amerykańscy inżynierowie nie dają tam rady. Nasi ludzie co zjedli zęby na produkcji Irydy.
Jeszcze inna kwestia- podatność eksploatacyjna samolotu. Z tego co wiem dostępność do silnika w Irydzie była książkowa. Osłony otwierało się przy pomocy zwykłego śrubokręta i jak mi wspominał mechanik można było sobie zapalić silnik przy tych otwartych osłonach regulować jak w Komarku.
Koncepcja aerodynamiczna podobna do Alpha Jeta. A jakoś Francuzi nie mają ochoty wycofywać swoje Alpha Jety. Jeden z naszych pilotów doświadczalnych wykonał kilka lotów na samolocie francuskim i ocenił, że Iryda jest dużo bardziej bezpieczniejsza przy szkoleniu pilotów, zresztą kiedy w 2002r pojawiła się szansa na reaktywację a nie było szans na powrót do silnika K-15, Francuzi sami zaoferowali zastosowanie silnika Larzac z Alpha Jeta.
Myślę że na fali odbudowy starych samolotów ( sblim/lim-5) doczekamy się jeszcze i zobaczymy Irydę w locie czego sobie i wszystkim irydomaniakom życzę. Byłoby to pięknym ukoronowaniem drogi krzyżowej jaką niesłusznie przeszedł ten samolot i cały polski przemysł lotniczy.







35Likes
LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem

Zakładki